Dodaj do ulubionych

Ja sie chyba nie nadaje....

18.10.06, 11:09
Otworzylam dzisiaj Gazete i sie poplakalam:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3690226.html
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3689349.html
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3688796.html
Co za zwierzeta!!!! Jak mozna dzieciom zrobic cos takiego!!!
Obserwuj wątek
    • maja92 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 11:11
      No sie zdenerwowalam:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3690226.html
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3689349.html
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3688796.html
      • ania.sobota1 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 11:32
        Brak słów.W życie tej kobiety,której zabito i męża i dzieci?Nie wyobrażam
        sobie,naprawdę.Pozdrawiam,Ania
    • asica74 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 12:34
      tez sie nie nadaje sad. Big time...
      • maja92 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 12:59
        Z pierwszego artykulu:

        "Do morderstwa doszło 19 stycznia 2001 r. Robert K. i Daniel S. najpierw
        odebrali dziecko z przedszkola a później wrzucili je do lodowatej wody.
        Chłopiec tonąc miał krzyczeć do K.: - Tato, tato, ratuj!"

        Serce sie kroi na dwa;-((
    • sylwek07 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 12:57
      Takich dzieci,spraw jest co nie miara,,odniose sie do Moniki.Jak wyjdzie ze
      szpitala i bedzie w miare normalna ale nie poradzi sobie z emocjami wtedy
      bedzie miec ciezkie zycie bo prawie nikogo to nie bedzie obchodzic co Ona
      przezyla a Ona nadal bedzie potrzebowac pomocy asz do calkowitego wyleczenia.

      Kazdemu takiemu dziecku zycze jak najlepiej .


    • kata_rynka Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 14:30
      Lepiej tych rzeczy w ogole nie czytac, bo sie zyc odniechciewa. A potwory na
      tym swiecie byly, sa i beda i nic na to sie i tak nie poradzi sad
      • kaszka13 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 18:32
        <<Bracia F najwcześniej za 45 lat będą mogli starać się o warunkowe zwolnienie z
        więzienia. Sąd uznając ich za wyjątkowo niebezpiecznych i nierokujących szans na
        poprawę, stwierdził, że jedyną słuszną karą będzie długotrwała izolacja od
        społeczeństwa.>>

        No strasznie sa qwa pokrzywdzeni. W zasadzie to powinni im jeszcze dac nagrode
        za szczegolna milosc do spoleczenstwa. Nie moge tego czytac, bo sam ton w jakim
        to jest napisane jest chory.
        • kendo Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 20:17
          usch..po prostu serce sie lamie z bolu sad((((((((((((((
    • mon101 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 20:23
      Ja sie zdecydowanie nie nadaje:'-|
    • sukiennica Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 18.10.06, 21:19
      Nie czytam, bo sie tez nie nadaje...
      • bielinka Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 19.10.06, 14:39
        Dokaldnie....... ja tez nie czytam z tego samego powodu - nie nadjae sie, nie
        moge, nie jestem w stanie. Mam dwoch synkow i czasem sie martwie ze jestem
        wyrodna matka, ale chyba powinnam sie pokochac .....
        • babiana Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 19.10.06, 15:53
          Przeczytalam i szlag mnie trafia, ze ci zwyrodnialcy nie zostana skazani na kare
          smierci. Dwoch braciszkow i te potwory, ktore utopily malego chlopczyka. Wedlug
          mnie nie maja prawa zyc na tym swiecie po popelnieniu tak straszliwych zbrodni.
    • sylwek07 upokorzenie 25.10.06, 10:07
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3702122.html
      Kazdy pewnie zna takie historie z wlasnego zycia czy tez czyjegos i zawsze
      zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje ze jedna osoba upokarza druga osobe .

      Szkoda mi tej dziewczyny i jej rodzicow.
      • kaszka13 Re: upokorzenie 25.10.06, 15:36
        upokorzenie to jedno, to jest czynna napasc na druga osobe i molestowanie
        seksualne. nie moge sobie wyobrazic braku reakcji klasy na cos takiego, nawet
        jesli to tylko male dzieci.
        i wlasnie takie rzeczy odbieraja mi chec powrotu o Polski, a szkoda....
        • sylwek07 Re: upokorzenie 25.10.06, 15:46
          kaszka13 a czy myslisz ze to nie moze sie zdarzyc nigdzie indziej?wszedzie sa
          osoby ktore beda zle czynic.,,.druga sprawa a moze warto wrocic aby cos
          naprawic ,sprobowac cos odbudowac a nie ciagle sie dziwic ze jest zle na tym
          swiecie ..Jesli kazdy czlowiek zrobi choc troche dla polepszenia bytu innym
          osobom to juz bedzie dobrze.

          Pamietaj ze jak bedzie duzo osob podobnie myslacych to zlo nie bedzie mialo
          szans aby trwac .
        • asica74 Re: upokorzenie 25.10.06, 16:48
          Kaszka, zapewniam cie, ze nie jest to specjalnosc naszego kraju. W UK zdarzaja
          sie, i az usiluje nie napisac, ze nagminnie takie przypadki, a nawet jeszcze
          gorsze, z gwaltem wlacznie. Sylwek ma racje, piszac, ze gdzie idziej ludzie tez
          sa zli... sad
        • monika_a_b Kaszka 25.10.06, 17:15
          Kaszka, Sylwek słusznie zauważył, że takie rzeczy zdarzają się wszędzie. W
          Stanach również. Jakiś dość dobry czas temu rozmawiałyśmy na KP o podobnych
          sprawach i ktoś wspomniał o sprawie "molestowania" kilkuletniej dziewczynki
          przez jej równieśnika. Chłopczyka eskortowała policja w kajdankach, a
          molestowaniem okazało się normalne w tym wieku zaciekawienie chłopczyka drugą
          płcią. Więcej szczegółów nie pamiętam. W moim stanie w lokalnej telewizji też
          co jakiś czas pokazywane są dość drastyczne rzeczy, aż strach się bać, jednak
          najbardziej drastyczny (nierzetelny) jest ton tych wypowiedzi... uncertain Przez to
          rzadko oglądam te wiadomości
          • a.polonia Re: Kaszka 25.10.06, 17:18
            qwa mac, i pewnie ci zwyrodnialcy beda odpowiadac jako nieletni,
            nie rozumiem braku reakcji klasy
            nie rozumiem jak takie rzeczy moga sie w ogole dziac
            M.in. dlatego nie chcialabym uczyc w szkole, przerazajace, co sie teraz dzieje
            wsrod "mlodziezy" (za duzo powiedziane, przeciez to bydlo, a nie ludzie).
          • maja92 Re: Kaszka 25.10.06, 17:22
            Moniko, tylko ze to co bylo w Stanach, to zwyczajna ciekawosc parolatka.
            Tutaj mowimy o 14 letnich wyrostkach, ktorzy z ciekawoscia maja malo wspolnego,
            a to co zrobili, to mialo na celu ponizenia dziewczyny.

            Szkoda, ze sie to tak tragicznie skonczylo, zal dziewczyny....mam nadzieje, ze
            obmacywacze dostana odpowiednie kary...

            Fakt - zdarza sie to wszedzie, ale nie znaczy ze mozna to tym tlumaczyc.

            Samej wydaje mi sie, ze w Polsce seksualne uwagi, sa bardziej na miejscu niz
            np. w Iralndii. A dalczego w Polsce jest na to wieksze przyzwolenie?
            W USA paroletnie dziecko zakuto w kajdanki, a co w Polsce...moze porozmawiaja w
            chuliganami...jeszcze sie nie zdecydowali....
            • tamsin Re: Kaszka 25.10.06, 17:29
              wine ponosi na rowni z chlopakami szkola, ktora nie zapewnila bezpieczenstwa
              dziecku. nauczycielka zadzwonila do domu i opowiedziala cala historie bratu a
              ten co? zignorowal to wszystko? dlaczego nie powiedzial rodzicom?
              • maja92 Re: Kaszka 25.10.06, 17:31
                tutaj dodatkowy artykul:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3702944.html
                • tamsin Re: Kaszka 25.10.06, 17:39
                  no i dodatkowe pytanie: dlaczego ta kolezanka po tym jak dowiedziala sie o
                  samobojczych zamiarach ofiary nie zrobila rabanu, nie powiedziala swoim
                  rodzicom? a ten 19 letni brat to juz w ogole przylozyl do tego swoja reke,
                  wiedzac o tym incydencie i ignorujac to zupelnie... tak bardziej przygladajac
                  sie temu zdazeniu, coraz wiecej widze ludzie ktorzy zawinili, nie tylko ta
                  banda gwalcicieli..
                  • monika_a_b Re: Kaszka 25.10.06, 18:12
                    Tamsin, wydaje mi się, że winę ponoszą przede wszystkim ci chłopacy. Zrzucanie
                    winy na innych (szkołę, koleżanki itd.) jest nie fair. To oni źle się zachowali
                    i muszą zostać ukarani. Przecież to 14-letni chłopcy, czyli nie małe dzieci,
                    więc prawdopodobnie dobrze wiedzieli, co robią!
                    Swoją drogą ciekawa jestem, skąd oni wpadli na pomysł molestowania koleżanki?
                    Wzorce z domu? Brutalność telewizji czy gier komputerowych? I czy wiedzieli,
                    jakie mogą być konsekwencje ich czynów? Dlaczego wybrali tą dziewczynkę, a nie
                    inną? Dlaczego wybrali moment, kiedy nie było nauczyciela w klasie? Czy
                    doszłoby do tego samego, jeśli nauczyciel był by w klasie? Czy nauczyciel był
                    by w stanie zapobiec molestowaniu? Czy jest on w stanie zapanować nad zgrają
                    uczniów? Ech, nie wiem, ale takich pytań nasuwa mi się jeszcze więcej...

                    Koleżanka może nie wzięła na serio tego, co ta dziewczyna jej powiedziała. Nie
                    jestem w stanie jej za to winić, wystarczy że przypomnę sobie, jakie to głupoty
                    wymyślałyśmy z koleżankami będąc w tym wieku, łącznie z ucieczką z domu i
                    samobójstwem! Zresztą, nie wiadomo jak stabilna/labilna psychicznie była ta
                    dziewczynka. To w końcu "trudny wiek"...

                    W mojej podstawówce, ba nawet w mojej klasie, była banda bandziorów, wszyscy
                    pochodzili z pijackich rodzin, niestety. Cała szkoła się ich bała, bo co
                    takiemu dzieciakowi powiesz? Jak na niego wpłynąć, by nie był agresywny? Jak go
                    wychować "na ludzi", jeśli on codziennie widzi brutalność, przemoc, pijactwo we
                    własnej rodzinie? Jak mu uzymsłowić, że można żyć inaczej? NA PEWNO NIE
                    metodami Romka, który chciałby wszystkich problemtycznych odizolować od reszty
                    społeczeństwa, zamiast ich resocjalizować. Wiele osób będąc w tym cielęcym
                    wieku robiło niezłe głupoty, że nie powiem, nawet idiotyczne rzeczy, narażając
                    siebie jak i innych na różne niebezpieczeństwa, czasami będąc tego świadomym
                    czasami jednak nieświadomie. Jednak wiele z nich było w stanie "wyjść na
                    ludzi". Ta sprawa jest niestety wodą na młyn Romka. sad
                    • tamsin Re: Kaszka 25.10.06, 18:24
                      mysle, ze tutaj cos ci sie pomylilo. Szkola ma obowiazek zapewnic bezpieczna
                      atmosfere sprzyjajaca uczeniu sie dzieci. jezeli w szkole dochodzi do gwaltu na
                      dziewczynce, wine za to ponosza nie tylko gwalciciele ale rowniez szkola, ktora
                      niestety zawiodla w swoim obowiazku. pytasz sie czy nauczyciel/cialo
                      pedagogiczne byloby w stanie zapanowac nad klasa i zapobiec molestowaniu..To
                      jest ich psi obowiazek aby zapewnic bezpieczenstwo kazdemu dziecku w szkole, a
                      jezeli nie, to taka szkole nalezy zamknac na cztery spusty.
                • monika_a_b Jeszcze jeden artykuł n/t 26.10.06, 00:50
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3703376.html
                  K...wa, chyba lepiej powstrzymam się od komentarza...
                  • maja92 Re: Jeszcze jeden artykuł n/t 26.10.06, 11:41
                    Od kiedy to "normalni" 14-latkowie zdejmuja dziewczynie publicznie majtki i ja
                    obmacuja?????

                    Cholera!!!
                    • asia.sthm Re: Jeszcze jeden artykuł n/t 26.10.06, 12:58
                      Mysle ze jest to typowy przyklad jak nieszanowane dzieci nie maja w sobie
                      odrobiny szacunku dla innych. Dzieciaki ponizane, beda ponizac innych,
                      dzieciaki nierozumiane nie potrafia zrozumiec innych. Dzieci , ktorych sie nie
                      slucha gdy mowia, beda za wszelka cene szukac innych metod aby ich ktos
                      wreszcie wysluchal. Wszystko to jest lancuchem akcji i reakcji.
                      Straszna tragedia po prostu.
                      • sylwek07 Re: Jeszcze jeden artykuł n/t 26.10.06, 16:25
                        asia.sthm nic dodac nic ujac.
            • monika_a_b Re: Kaszka 25.10.06, 17:50
              Tak, w tym przykładzie chodziło mi jedynie o to, jak szybko można na podstawie
              jednego artykułu dojść do wniosku, że w Polsce to tak beee... Nie chodzi też
              broń Boże o usprawiedliwienie tych chłopaków, bo karę to oni muszą ponieść, ten
              fakt nie podlega dyskusji.
    • monika_a_b Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 25.10.06, 16:36
      No nóż w kieszeni się po prostu otwiera... sad((

      Myślę, że dobrze było by zaostrzyć kary dal takich zwyrodnialców, jednak daleka
      była bym od wprowadzenia kary śmierci. Dożywocie (z opcją pracy społecznej, aby
      zwyrodnialec nie był darmozjadem) tak, ale kara śmierci nie. W Stanch nadużywa
      się tej kary śmierci, zdarzały sie przecież również pomyłki, prawda? Moim
      zdaniem sędzia wyrokujący karę śmierci w tym samym momencie staje się mordercą.
      A jakiż to straszny balast moralny, tym cięższy jeśli taki sędzia jest
      wierzący...
    • sylwek07 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 25.10.06, 19:00
      "upokorzenie to jedno, to jest czynna napasc na druga osobe i molestowanie
      seksualne. nie moge sobie wyobrazic braku reakcji klasy na cos takiego, nawet
      jesli to tylko male dzieci. "
      ------------------------------------
      Przyznaje sie ze upokerzenie to jest zbyt lagodne bo masz racje ze doszlo do
      napasci seksualnej i tez mnie to zastanawia dlaczego tak zareagowala
      nauczycielka po tym jak sie dowiedziala o takim czyms.dzwonic do Ojca chlopaka
      ale 1 a ich bylo 5 wiec co z reszta?Duzo jest pytan dlaczego i pewnie z czasem
      wyjdzie duzo wiecej niz to..

      Maja co do przyzwolenia to masz racje ze tak jest ,widac musi duzo uplynac wody
      aby cos poprawilo.
      • annie_laurie_starr Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 26.10.06, 19:09
        Moja teroia jest taka, ze ta biedna dziewczynka byla molestowana dlatego, ze
        pewnie byla jedna z najgrzeczniejszych. A te gnoje to wykorzystaly, bo fajnie
        jest tak splugawic kogos wstydliwego. Straszne jest to wszystko. Dlaczego nie
        powiedziala mamie? Ja sobie tego nie wyobrazam. Gdy bylam dzieckiem, a nawet
        mlodzieza to bylo zupelnie dla mnie naturalne, ze jak sie cos zlego dzialo w
        szkole czy gdies indziej to matka byla pierwsza osoba, do ktorej nalezalo sie
        zwrocic.
        • tamsin Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 26.10.06, 21:30
          Tylko pogratulowac takiej przyjazni z mama. Wiele dzieci siebie samych wini za
          to, ze sa molestowani przez np. wujka. Z drugiej strony dzieciom czesto sie nie
          wierzy, wiec boja sie lub wrecz wstydza pojsc do rodzicow aby powiedziec, ze
          cos takiego "wstydliwego" zdazylo im sie. Sam Sylwek nazwal to "upokorzeniem" a
          nie po imieniu czyli "przemoca seksualna" lub co tu owijac w bawelne "gwaltem".
    • monika_a_b Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 00:44
      goodnews.blox.pl/2006/10/Ania-nie-zyje-ale-nic-sie-nie-stalo.html#ListaKomentarzy
      • sylwek07 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 09:45
        tamsin masz racje ze tak nazwalem ale bardziej poszlem na latwizne po gazecie
        bo dobrze nad tym nie pomyslalem i zaluje tego.

        Jesli dziecko nie jest nauczone co jest co to trudno mu to wyrazic i nazwac po
        imieniu,czasami ja mialem i mam ten problem ..Trzeba naprawde kogos z sercem
        aby odczytac co chce dana osoba powiedziec i wyrazic a boi sie wprost
        powiedziec.
        • asia.sthm Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 11:49
          Sylwek masz racje. Dzieci instynktownie wyczuwaja co moga powiedziec i jak to
          zostanie przyjete. Jesli maja obawy ,ze dorosli tego "nie zniosa" lub
          automatycznie obarcza je wina, wtedy nie pikna slowa....i same poszukaja sobie
          rozwiazania problemu.
          W tym wypadku Ania musiala czuc sie wyjatkowo beznadziejnie osamotniona .
          sad
          • maja92 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 12:24
            Dla mnie P{olska jest niemopralna - podwojne standarty z uprzedmiotowieniem
            kobiet.

            2 lata temu meza brat mial "skok w bok" - zakochal sie w innej dziewczynie,
            wyporowadzil sie do niej i zostawil zone z dwojka dzieci....moi tesciowie na
            to, ze to wina tej dziewczyny "ze go zbalamucila"
            GOWNO PRAWDA!!! Gdyby on nie chcial odejsc i miec seksu z ta dziewczyna, to ona
            by mogla nago przed nim tanczyc, a on by ja nie dotknal. Ona rozbijala
            malzenstwo wedlug tesciow i zamiast porozmawiac ze swoim synem, ktory myslal
            penisem a nie glowa, to oni chodzili do rodzicow tej dziewczyny i ja zaczepiali
            na miescie, by wypuscila ze swych czarow ich biednego i niewinnego syneczka!!!
            Do tej pory mnie to wkurza i kompletnie stracilam do nich szacunek..

            Takie bzdurne stawianie meskich penisow na piedestale - faceci to sie
            wyglupiaja i maja slabe chwile, ale kobiety to knujace, rozwiazle wywloki.

            Nie lubie jezdzic do Polski, bo na ulicy zawsze jakis facet na mnie zagwizdze,
            albo rzuci niewybredny komentarz, w Irlandii to sie nigdy nie zdarza.
            Ostatnio zalozylam sie z mezem jak pojechalismy na zakupy do centrum Dublina,
            jezeli facet bedzie sie beszczelnie patrzyl na kobiete to Polak....wygralam!!!
            • sylwek07 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 12:35
              maja92 a ja sie nie rzucam na kobiety ani tez nie gwizdze a jestem Polakiem smile
              wiec z tym jest roznie.

              • maja92 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 12:45
                Sylwku,
                Uogolniam - chodzi mi o spoleczenstwo, a nie o jednostki.
                Jestes wyjatkiemwink chlubnym, ale wyjatkiem!!

                Wiekszosci polskiego meskiego spoleczenstwa uwaza ocieractwo na nagiej
                dziewczynie za wyglup, nic powaznego.
                • sylwek07 Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 13:51
                  tak sobie mysle ze My wartosciujemy pewne sprawy ze jedne zachowania sa w miare
                  ok(tzn wyglup) a inne juz nie a przeciez jak widac to jest bezsensu.
                  Pozostaje miec nadzieje ze to sie kiedys zmieni.

                • tamsin Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 15:29
                  w jakis sposob ofiary przemocy seksualnej/gwaltu w POlsce byly czesto obwiniane
                  na rowno z oprawca, nie wiem dlaczego... Chyba zreszta nie tylko w POlsce,
                  polecam film "Magdalene Sisters", wstrzasajacy w/g mnie.
                  • asia.sthm Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 27.10.06, 16:48
                    glownym powodem jest chyba przekonanie ze "prawdziwy" gwalciciel to taki
                    bandyta co z krzakow w parku wykakuje i w krzaki wciaga przyduszajac najpierw
                    ofiare. Prawda jest, ze ponad 90 % gwaltow dokonywanych jest przez osoby znane.
                    Gwalt nie jest dzialaniem czysto seksualnym, jest dzialaniem okazywania wladzy,
                    kontroli, ponizenia ofiary i podporzadkowania jej sobie.Wynika to z tradycji
                    patriarchatu i nadal krolujacych schematow myslowych. Nie tylko policja ale i
                    prokuratura najczesciej mysli schematami, dlatego tez nadal ofiary gwaltu maja
                    wielkie obiekcje ze zgloszeniem przestepstwa wiedzac, ze czeka je nastepny
                    gwalt dokonany przez wladze i srodowisko.
                    sad
      • monika_a_b Re: Ja sie chyba nie nadaje.... 31.10.06, 01:31
        Bardzo dobrze napisany artykuł, polecam:
        www.gazetawyborcza.pl/1,75515,3708064.html
    • sylwek07 pytania bez odpowiedzi 28.10.06, 14:14
      jest wiele takich pytan bo np dlaczego to kiedy Naszym bliskim osobom cos zle
      sie dzieje to mozemy prawie wszystko dla nich zrobic ale jesli obcy czlowiek
      potrzebuje pomocy wtedy patrzymy na inne osoby bo moze ktos inny pomoze tzw
      brak wiezi miedzy osobami

      Jesli choc troche zmienimy takie myslenie wtedy zycie stanie sie latwiejsze bo
      po 1 nikt nie bedzie sie bal zapytac o pomoc(poprosic)2 zawsze pozostanie w
      czlowieku takie myslenie ze nie jest sam i wtedy znikna leki i strach a to juz
      duzo da .
      Kiedy patrze na swoje zycie wtedy widze ze najwiecej moglem zrobic wtedy jesli
      mialem kolo siebie kogos do pomocy i czasami tej pomocy nie potrzebowalem bo
      wiedzialem ze jakbym potrzebowal to wtedy moglem liczyc na pomoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka