arek354
12.01.04, 18:38
Witam. Kupiłem dziś miesiecznik SUDETY i przeczytałem sobie tekst pana
Romualda M. Łuczyńskiego (redaktora naczelnego w/w) pt. "Wałbrzyskie
górnictwo. Historia zapomniana?" I co się dzieje? Otóż w około 90 % w tym
niemal cała końcówka tekstu zostala zerżnieta z internetowej strony
www.walbrzyskie_kopalnie.webpark.pl . Na koniec napisano: tekst i zdjęcia
Romuald M. Łuczyński. Jaki to jego tekst? Zeby chociaz wspomniał, skąd
zaczerpnął informacje, ale nie! On doslownie przepisal wszystko od A do Z i
podpisał swoim nazwiskiem. Czy tak sie robi? Autor strony o kopalniach
wyraźnie zaznaczył skąd czerpał wiedzę przy tworzeniu www. Są podane tytuły
książek i periodyków. Co zrobić z tym fantem? Rozumiem, ze wszystko co jest
dostepne w necie mozna a nawet powinno sie wykorzystywać, ale nie powinno sie
robic tego do celow zarobkowych. A gazetka kosztuje 6 zł. Proszę o opinie, co
robić z tym fantem. Na razie zamierzam puścić sążnistego maila do
redakcji..... "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" ;)
(Sami Swoi)