Gość: Ona
IP: *.walbrzych.vectranet.pl
23.06.11, 08:40
Wczoraj wracając z zakupów gdzieś koło godziny 20.30 na Piaskowej Górze doszło do wypadku. Męźczyzna przechodzący przez pasy naprzeciwko kwiaciarni Rokitka stracił przytomność i upadł na chodnik rozbijając sobie głowę.Widać było bardzo dużo krwi i powazny uraz głowy. Z tego co wiadomo nie udało się go uratować, ponieważ na karetkę trzeba było czekać 12 minut, a policja była tak zajeta zamawianiem obok kebebu, że nawet nie zauważyli że coś się dzieje. Dopiero po dłuższej chwili przyjechali w miejsce wypadku. Jest to nie do pomyślenia co sie u nas dzieje. Człowiek nieprzytomny a tu przyjeżdża sobie karetka po takim czasie i to jeszcze W z dwoma ratownikami i to wszystko. Zamiast pomóc temu mężczyźnie to stali przy pasach i tylko wzięli go na nosze. Jedna wielka kpina. Człowiek umiera a nawet na pogotowie nie można liczyć!!