Dodaj do ulubionych

koszty władzy

IP: *.static.dimenoc.com 26.11.11, 14:40
ten nieszczęsny telefon za 21 tys,/ miesiąc i kolejne rachunki (jakie ??) a teraz koszty samolotów ok 9 tys . przepraszam, może niestosowne pytanie ale czy to są oszczędności? Bo słyszałam, że trzeba gasić światło.
Obserwuj wątek
    • Gość: , Re: koszty władzy IP: *.range86-145.btcentralplus.com 26.11.11, 18:43
      Sadzisz, ze szelemej bedzie sie mieszkancow pytal czy moze sobie wziac kase na samolot czy komorke? Nie mieszkancy tu decyduja, wszyscy wiedza kto.
      • Gość: eryk Re: koszty władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.11, 19:32
        Przecież dupus Torbus pary z gęby nie wypuści
        • Gość: ala Re: koszty władzy IP: 69.195.136.* 27.11.11, 10:50
          to przecież jakiś szok, taka kasa na telefon, samoloty a jednocześnie brednie o oszczędnościach, gdzie? zwalnianie ludzi to sadystyczne upodobania Szełemeja a nie planowe działania, przyjrzyjcie się imprezom które planuje za dziesiątki tysięcy zł, budżetowi na rok przyszły. Nie ma radnych, Torbus ha ha, którzy by się przyjrzeli, dziennikarze ?? trochę Piasecki , Szwałek a ten tępy dupowłaz Szałkowski i inni to tragedia
          • Gość: poddany Re: koszty władzy IP: 69.195.136.* 29.11.11, 20:39
            władza musi kosztować aby była szanowana, to skandal że prezydent musi wogóle płacić za telefon, samolot, służbowy samochód, i inne przywileje.
            • Gość: tv Re: koszty władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 20:55
              poczekajcie jak Rosiakowa dorwie do faktur przy uchwalaniu absolutorium - przecież ten lans w lokalnych telewizjach też musi kosztować. jak tak patrzę to wynika z tego że kasę rozpiepszać może tylko dyktator a reszta pospulstwa musi na niego zapiepszac.
              Oj naoszukiwał facet chory na władzę nas mieszkańców, naoszukiwał. Mam nadzieję, że za trzy lata o tej porze będziemy zmieniać wodza i wszyscy tylko nie on.
              • Gość: Poinformowany Re: koszty władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 21:04
                Szełemej zapłacił rachunek za telefon. Ma to wkrótce ogłosić!
                • Gość: Adam Re: koszty władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 22:36
                  A co , przyznali Mu "dodatek telekomunikacyjny" w kwocie 20 000 miesięcznie ? wcale bym się nie zdziwił. Rada utraciła zdolność samodzielnego działania. Co za POrażka. Kto te głupio demokrację wymyślił ? Kapitaliści ich mać.
                  • Gość: ale tam Re: koszty władzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.11, 09:00
                    A nikt nie wspomni o pozytywach. Ma o dwóch wicków mniej to na jednym zaoszczędził więcej niż wydał. A teraz mnie znokautujcie.
                    • Gość: Adm Re: koszty władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 10:04
                      Rzeczywiście, ma za to WOLONTARIUSZY do pracy. Przynajmniej przez miesiąc albo dwa. Teraz powie, że nie ma vicków, więc jest NIEZASTĄPIONY. I musi osobiście wszystkiego dopilnować przez telefon. Choćby to była zgoda na zakup trójwarstwowego papieru toaletowego do urzędowych kibelków.
                      • radcom Re: koszty władzy 30.11.11, 15:41
                        Tyle z tego gadania, co ze ś.rania pożytku. G.ówno możecie mu zrobić. Żałośni jesteście, razem z całą zas.raną opozycją. Był czas przed wyborami by się zjednoczyć i pogonić PO. Teraz to po ptakach...

                        Śmierć frajerom, radcom

                        • Gość: Albercik Re: koszty władzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.11, 22:52
                          radcom - demencja Cię już dopada i chyba pora na emeryturę.
                          Primo - i tak zjednoczonych sił by nie starczyło. I runda (tura) i nokaut - pamiętasz?
                          Secundo - Banda pazernych na władzę i pieniądze konkurentów Szełemeja prędzej pozagryza się wzajemnie niż zjednoczy.
                          Tercjo - Jakiś rok temu przez forum przewalały się żale, że tylko ktoś kto weźmie za mordę (radę, prezesów, urzędników itp) może to miasto uratować.
                          Wszystko jest jak było w życzeniach.
                          Zamordyzm w pięknym wydaniu.
                          Jednoosobowe zarządy spółek wybrane w konkursach.
                          Jednoosobowa (niemal) władza.
                          Minimalne składy rad nadzorczych.
                          Wywalanie urzędników. Wywoływana tu Promocja już niedługo będzie liczyć 5 osób. Kancelarii nie ma. Reszta ratuje się jeszcze L4 przed zieloną trawką.
                          Wszystko jest jak miało być? Skąd narzekania?
              • Gość: Alicja R. Re: koszty władzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.11, 11:26
                Jak wy sobie wyobrażacie, że prezydent pracujący 12-14 godzin na dobę będzie wystawał w kolejkach do kasy po bilet na pociąg, potem godzinami czekał na spóźniony pociąg i jechał następne 8-10 godzin? Przecież lata do Warszawy w sprawach Wałbrzycha i jest na etapie reorganizacji w mieście i ma wiele spraw do załatwienia. Pracując w szpitalu też latał samolotami i dzwonił gdzie trzeba a szpital nie padł i nie ma zadłużenia.
                Uważam, że słusznie przerzedził rzeszę nadętych i antypatycznych urzędniczek. Może te pozostałe będą bardziej odpowiedzialne w pracy i zainteresowane sprawą petenta.
                Szanowny gościu, jeżeli Twoje rozumowanie w kwestii zarządzania miastem i ludźmi i kontaktów z mediami, etc. jest na poziomie Twojej umiejętności formułowania zdań i znajomości ortografii - to poświęć się nauce (może gimnazjum?) i wróć na forum za 20 lat.
                • Gość: Płatnik netto Re: koszty władzy-okiem emigranta IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.11, 13:12
                  Szanowny gościu, jeżeli Twoje rozumowanie w kwestii zarządzania miastem i ludźm
                  > i i kontaktów z mediami, etc. jest na poziomie Twojej umiejętności formułowania
                  > zdań i znajomości ortografii - to poświęć się nauce (może gimnazjum?) i wróć n
                  > a forum za 20 lat.
                  Zgoda wracam- tylko ile zwykły robol tu w spółce zarobi ???
                  Jak wy sobie wyobrażacie, że prezydent pracujący 12-14 godzin na dobę będzie wy
                  > stawał w kolejkach do kasy po bilet na pociąg, potem godzinami czekał na spóźni
                  > ony pociąg i jechał następne 8-10 godzin
                  skoro do tej pory pracował na kilku etatach-( może ktoś przeliczy ile godzin na dobę)
                  to oby się nie okazało/ze w połowie się obija ....wiec nie tu chyba tnie koszty..
                  A z pociągami nie wyjeżdżaj do robola -ON NIE JEST BRUTTO a brutalny wtedy:)
                  czy standardy w spółkach najniższa krajowa wyprowadza to miasto z biedy nie wiem???
                  ALE WIEM ŻE PRĘDZEJ WIELBŁĄD PRZEJDZIE PRZEZ UCHO IGIELNE NIŻ BOGATY ZROZUMIE UBOGIEGO PRACOWNIKA SPÓŁKI MIEJSKIEJ
                  ALE NIE MARUDŹCIE ZAWSZE DA SIĘ DOROBIĆ, CZYNSZE I OPŁATY W GÓRĘ.
                  • Gość: kleryk Re: koszty władzy-okiem emigranta IP: *.static.dimenoc.com 01.12.11, 21:48
                    ale już akademicka dyskusja, putanie proste, mamy kryzys , zaciskamy pasa , ludzie sa bez pracy i czy wypada dzwonić za 21 ty zł, latać samolotami za 9 tys . Żeby sprawować władzę trzeba mieć narzędzia, ok ale czy to wypada ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka