Dodaj do ulubionych

Wałbrzyski emeryt.

21.04.13, 00:25
Państwo niczego nie finansuje.
Emeryci finansują sami sobie emerytury, a źródłem wypłaty świadczenia jest ich praca w okresie aktywności zawodowej.
Państwo odgrywa rolę „kasjera” i musi dbać o to, aby „kasa” miała powszechny charakter, była bezpieczna oraz wypłacalna w takiej proporcji, w jakiej emeryt partycypował w przeszłości w jej zasilaniu.
Aspekt bezpieczeństwa i wypłacalności – to powinność państwa niezależnie od przyjętego modelu systemu zabezpieczenia emerytalnego.
A nie wmawianie, że młodzi Polacy wyjeżdżają, więc nie ma na emerytury.

Na co stać emeryta w Wałbrzychu?
Czy jak rosyjski lata do kurortów w Azji? A może nieco bliżej, w Europie? No to może jeździ pociągiem?
Pytam o emeryta!

Jak chce nas okradać partia rządząca?
Z naszą zgodą czy bez niej?

Może przyjaciele z Grodzkiej coś wiedzą?
Obserwuj wątek
    • forummm Re: Wałbrzyski emeryt. 21.04.13, 02:55
      lekarzspecjalista napisała:


      > Na co stać emeryta w Wałbrzychu?
      > Czy jak rosyjski lata do kurortów w Azji? A może nieco bliżej, w Europie? No to
      > może jeździ pociągiem?
      > Pytam o emeryta!

      Taka sytuacja jest w całej Polsce nie tylko w Wałbrzychu.

      > Jak chce nas okradać partia rządząca?
      > Z naszą zgodą czy bez niej?
      >
      > Może przyjaciele z Grodzkiej coś wiedzą?
    • qwe33 Re: Wałbrzyski(???) emeryt. 21.04.13, 20:39
      Zdarza Ci się czasami przeczytać i zrozumieć to, co napisałeś?
      Odnoszę wrażenie, że nie... ale do rzeczy:

      lekarzspecjalista napisała:

      > Państwo niczego nie finansuje.
      > Emeryci finansują sami sobie emerytury, a źródłem wypłaty świadczenia jest ich
      > praca w okresie aktywności zawodowej.

      Rozumiem, że wariant ten promowany głównie przez Korwina i jego "wyznawców", jest Ci szczególnie bliskim i powiem, że gdyby był "realizowalny", też bym za nim optował, pod warunkiem jednak, że poza stwierdzeniem, iż powinniśmy być młodzi, piękni, zdrowi, mądrzy, bogaci i szczęśliwi - wskazane zostaną także konkretne i realne środki (finansowe) i - dalekie od utopii i demagogii - metody, którymi ten cel zostanie osiągnięty.
      Krótko mówiąc, "nierealizowalność" tej opcji, widzę w tzw. okresie przejściowym, na którym wiele (o ile nie wszystkie) "rewolucyjnych" transformacji ustrojowych, się "przejechało" i "poległo".

      A tak nawiasem mówiąc, to zdanie: "Emeryci finansują sami sobie emerytury..." - to oxymoron.

      > Państwo odgrywa rolę „kasjera” i musi dbać o to, aby „kasa"
      > miała powszechny charakter, była bezpieczna oraz wypłacalna w takiej propozycji,
      > w jakiej emeryt partycypował w przeszłości w jej zasilaniu.

      Od czasów Bismarcka, niczego lepszego nie wymyślono.
      Oczywiście dziś, nie jest to rozwiązanie idealne, szczególnie dla budżetów państw, kiedy wzrasta długość życia potencjalnych beneficjentów a spada liczba pracujących ale;
      zakładając "opiekuńczą" rolę państwa-"kasjera", które przez dość długi okres czasu pieniędzmi tymi obraca, lepsze i bezpieczniejsze od tzw. funduszy emerytalnych, które nakierowane są na swój zysk w pierwszej kolejności, przyszłych emerytów traktując przedmiotowo.

      > Aspekt bezpieczeństwa i wypłacalności – to powinność państwa niezależnie
      > od przyjętego modelu systemu zabezpieczenia emerytalnego.

      Tu bym dyskutował... bo jeśli:

      > Państwo niczego nie finansuje...

      to też niczego nie gwarantuje - ale to moje zdanie.


      > A nie wmawianie, że młodzi Polacy wyjeżdżają, więc nie ma na emerytury.

      Tu zgoda!
      Niestety, zawsze tak było, że najsłabsi pod byle pretekstem, zawsze byli kopani w d...

      I na koniec.
      To nie problem emeryta wałbrzyskiego. To problem emeryta polskiego a już wkrótce - emeryta europejskiego.

      > Może przyjaciele z Grodzkiej coś wiedzą?

      Chyba raczej nie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka