Dodaj do ulubionych

Wesele hotel Camelot

15.05.16, 17:52
Czy ktoś robił lub był na weselu w tym hotelu? Szukam opinii dotyczących organizacji wesela w tym miejscu. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dabler Re: Wesele hotel Camelot 07.06.16, 23:20
      Witam, robiliśmy. Zapowiadało się rewelacyjnie: piękna sala, klimatyzacja, nowoczesny wystrój, bogate menu, które rozszerzyliśmy. Wg zapewnień właściciela mnóstwo jedzenia zostanie i będzie można zabrać na poprawiny i wykorzystać - to miał być najpiękniejszy dzień dla nas - tak w końcu planowaliśmy ;)
      To było jednak przed weselem, które odbyło się w tamtym roku. Oczywiście rezerwacje na dłuży czas wykorzystane i terminów w okresie ciepłym mało do wyboru. Udało nam się ustalić dogodny dla nas termin.
      Jak wyszło? Trudno ocenić bo niesmak pozostał. Otóż obietnice i wizje Pana Szymona i Pani współwłaścicielki (nie Pamiętam imienia - przepraszam) fajnie się zapowiadały, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna:
      1. Podczas wesela uszkodzono tort weselny w kuchni, całą sytuację próbowano zatuszować bardzo nie profesjonalnie, aby ktoś nie zauważył - winnych nie było, wręcz przy rozliczeniu nieudolnie próbowano zrzucić na nas uszkodzenie torta weselnego, niestety mieliśmy zdjęcia z pozostawienia go na kuchni, kiedy był jeszcze cały - mimo kamer właściciel twierdził, że to nie możliwe, a jeśli tak to przeprasza.
      2. Z rosołu goście weseli żartowali na sali bo na talerzach znalazła się niewielka ilość makaronu - tak jakby ktoś nasypał pół szklanki i wysypał na duży talerz - żart , który utkwił mi w pamięci: Basia nie przesadzaj to jest chiński makaron na pewno napęcznieje i zwiększy swoją objętość. Sama woda - nawet dzieci dojadały od rodziców, aby coś poczuć - było nam wstyd!
      3. Wiejski stół to kompromitacja, może przez to że były dwa wesela na dwóch osobnych salach i trzeba było zaoszczędzić. Miały być kiełbasy, gołąbki, bigos, pierogi, inne wędliny, schab, smalec, ogórki - w sumie cały dostępny w ofercie za dopłatą 25 zł od osoby - jedzenie bez limitu, cały czas miało być dokładane - niestety tak nie było. Okazało się, że kiełbasy zamiast w pętkach były pokrojone w kawałki jak na kanapki, wędliny to samo (dwie małe tace - wyglądały tak biednie, że głowa boli), o pierogi goście musieli się dopominać bo nie były uzupełniane, o bigosie w ogóle zapomnieli - po interwencji dopiero o 1 w nocy podali bo niby się dopiero gotował, gdzie cały stół miał być dostępny od 19:00. Obsługa w zaparte twierdziła na początku że bigosu nie ma bo nie zamówiliśmy po interwencji u współwłaścicielki Pani Marleny (przypomniałem sobie imię) okazało się, że powinien być na stole!
      4. Wg Pana Szymona w ich restauracji nie kradną ani nie uszczuplają towaru za który płacą Państwo młodzi bo z chwilą zamówienia wszystko co na stołach należy do młodej pary i po weselu zabierają wszystko do domu bo za to zapłacili. Czasem na weselu z rodziny ktoś nie pije bo nie może lub nie lubi, i tak było i w naszym wypadku - wujek który nie pił roznosił wódkę, a jedna z mam doglądała reszty. Na koniec wesela, zostało mnóstwo jedzenia z obiadów, wódki, ponadto stół wiejski na bieżąco wg Pana Szymona był uzupełniany - w realu okazało się że po weselu dostaliśmy na wynos zakupione przez nas owoce, soki, miseczkę smalcu i 5 ogórków kiszonych oraz niewielką ilość ciast również przez nas zakupionych. Wóda odnalazła się dopiero po interwencji telefonicznej - jakimś trafem trafiła do innej chłodni!
      Wesele odbyło się w sobotę, dania na nie były przygotowywane w części w piątek. Po naszej interwencji Pan Szymon łaskawie odezwał się w poniedziałek i ustalił z nami spotkanie wyjaśniające na wtorek. Jak to wyjaśnił - NIE UWIERZYCIE - po prostu wszystkie dania na nas czekały tylko w zupełnie innej chłodni, która znajdowała się przy innej sali (mimo, że przed weselem wyjaśnił nam gdzie będą nasze rzeczy, artykuły oraz dania, również te do odbioru po weselu). Aby udowodnić swoje racje obsługa w dniu spotkania tj. 5 dniowe dania w styropianowych opakowaniach wniosła na spotkanie - abyśmy sobie je zabrali - SZOK! Znalazł się bigos, mięsa, galarety itp. było tego ponad 55 opakowań. Nie przyjęliśmy informując, że to jakiś żart i farsa aby wręczać jedzenie po tylu dniach kiedy ponieśliśmy koszty poprawin bo nic niby nie zostało a dopytywaliśmy obsługę o jedzenie z wesela. Kamery niby w tym dniu nie działały, a po drugie nie można ich udostępnić bo służą tylko na potrzeby restauracji i hotelu.
      Nie otrzymaliśmy żadnej rekompensaty bo Pan Szymon z uporem maniaka twierdził, ze to nasza wina bo nie poszukaliśmy na innej chodni he he - a przecież były tam skoro nam teraz daje. Nie pomogły próby wyjaśnień ani dowodów z naszej strony - do niczego się nie poczuwał.
      5. przygrywał nam DJ Mirek, który podsumował to jednoznacznie, że takiej sytuacji tu jeszcze nie widział jeżeli chodzi o stół wiejski i rosół - żenada i wstyd.
      6. Zniknęły wszystkie napoczęte butelki wódki, nawet te z których ktoś nalał tylko kieliszek! Kamer nie chciano nam udostępnić, gdyż potwierdziłby się nasze przypuszczenia.
      PODSUMOWUJĄC: gdybyśmy wiedzieli, to wybralibyśmy zupełnie inną restaurację oraz salę gdyż wahaliśmy się miedzy trzema. Czasu nie cofniemy, pieniędzy nie odzyskaliśmy bo umowa zakładała wiele obostrzeń na korzyść właściciela: choćby fakt, że za brak prądu on nie odpowiada ani nie musi nic zaradzić np. poprzez agregaty. Druga sytuacja umowy: gdyby wypadała Wam najdziwniejsza niespotykana sytuacja życiowa lub jakieś nieszczęście i wesele nie mogło by się odbyć w tym terminie i tak należy zapłacić 99% ustalonej wartości wesela!!!

      My mamy bardzo złe doświadczenie słyszeliśmy już po weselu jak zaczęliśmy drążyć temat, że nie tylko my mieliśmy podobne przeboje.

      Mam nadzieje, że nasza sytuacja uchroni chociaż Was przed ewentualnym błędem. Jednak decyzja należy do Was, bo to wasze pieniądze i Wasze wesele. Warto zadbać by było wyjątkowe. U nas ta cała sytuacja doprowadziła do skłócenia dwóch rodzin bo rodzice pomagali nam finansowo, a na koniec nie mieliśmy nawet ciasta dla gości na pożegnanie, o wódce nie wspominając.
      POWODZENIA
      • silvialive Re: Wesele hotel Camelot 25.06.16, 21:49
        Witaj @dabler, bardzo dziękuję Ci za opinię, jestem w sytuacji, gdzie szukam fajnego miejsca w Wałbrzychu i okolicach na wesele. Ciesze się, że są takie osoby jak Ty, które mogą ostrzec innych przed takimi sytuacjami. Może jesteś w stanie jakieś miejsce poleci lub słyszałeś o jakimś godnym polecenia, z góry dziękuję za informację.
        • dabler Re: Wesele hotel Camelot 30.06.16, 23:24
          Witam,
          nie chciałbym sugerować bo zaraz ktoś powie, że jestem z konkurencji, a nie taki miał być cel mojego wpisu. Natomiast ja osobiście bawiłem się na kuzynki weselu pod lwami w Szczawnie Zdroju - dla nas sala byłaby za mała, ale wesele wyszło naprawdę fajnie. Ktoś natomiast z rodziny miał wesele w Dziećmorowicach w góralskiej chacie, ale tam im zginęło mnóstwo rzeczy i wódki - natomiast sam klimat naprawdę rewelacyjny. Na weselu w hotelu Maria byłem znów u kuzyna ale było naprawdę oszczędnie i wyszło bardzo biednie - sala biała - okazała się za duża, jedzenie nie było zbyt dużo, a na sali zobaczyłem nawet mysz he he. Ogólnie w tych miejscach byłem osobiście, więc mam jakieś zadanie. Aha byłem jeszcze w Zagórzu w tym nowym obiekcie hotelu Maria tam,gdzie kiedyś był wodniak - ogólnie wypas - jedyny minus klimatyzacja, która w upalny dzień jako dostawka bo nie mają instalacji na stałe tylko przenośne klimatyzatory wystawiane z rurami na zewnątrz przez co nie zdają egzaminu. Jednym słowem było piekło - ludzie narzekali. Co do innych słyszałem pozytywy na temat np. chaty nad sztolnią, oraz w Chwaliszowie jest taka knajpka ale nie pamiętam nazwy.
          • silvialive Re: Wesele hotel Camelot 28.07.16, 17:18
            Witam,
            Niczym się nie przejmuj - cokolwiek powiesz/napiszesz i tak ludzie będą gadać :)
            U mnie poszukiwania w pełni - zerknę na wszystkie miejsca z pewnością. Fajne też wpadły mi w oko w okolicy np. Jedlina Zdrój - też będę brać je pod uwagę.
      • marcin.slawski Re: Wesele hotel Camelot 28.11.16, 02:00
        Niestety to tylko potwierdza moją opinię związaną z tym miejscem :(
        forum.gazeta.pl/forum/w,168,126845424,126845424,smacznie_zjesc_w_okolicach_Walbrzycha.html
        Szkoda, że tak bardzo obniżyli loty, bo lokalizacja fajna :(
    • muflonmonika Re: Wesele hotel Camelot 27.11.16, 13:39
      Właśnie jesteśmy po naszym weselu ktore bylo w Hotelu Camelot 19.11.2016 super lokalizacja, mila obsługa , jedzenia bylo duzo i bardzo smaczne. Wesele robilismy na białej sali i z czystym sumieniem moge ja polecic bo bylo bajkowo.nie robilismy poprawin a jedzenie ktore zostalo obsluga zapakowala nam w pojemniki wiec nie musielismy sie martwic jak je przetransportowac.Bez wątpienia miejsce godne polecenia
      • pipyleicester Re: Wesele hotel Camelot 28.11.16, 19:24
        Dokładnie jak piszesz. Super kontakt z kierownictwem, miła obsługa i dobre jedzenie. Fajna lokalizacja zwłaszcza jak ktoś robi ślub cywilny czy kościelny w Szczanie Zdrój 5 min dystans zarówno od kościoła jak i od USC. Bawiliśmy się przednio. Chciałbym podziękować wszystkim za miłą zabawę i super serwis.
        Pokój dla młodej pary bardzo duży a jeszcze zaskoczyli nas miło piękną dekoracja na noc poślubną.
        Bez wątpienia miejsce godne polecenia.
    • izabelkaa Re: Wesele hotel Camelot 21.09.18, 23:56
      Nasze wesele odbyło się 1 września. Sale zarezerwowaliśmy ponad rok wcześniej nie czytając opinii na tej stronie. Po wpłacie zaliczki przeczytaliśmy wypowiedź na Gazecie.pl na temat organizacji wesela. Od tej pory towarzyszył nam nieustanny lęk, czy wybraliśmy niefortunną restaurację. W głowie rodziły się pytania: czy nie zabraknie jedzenia ?, czy znikać będzie alkohol lub ciasto ? itd., itd.
      Przez ten czas uczestniczyliśmy w dwóch weselach w Polsce, gdzie jadła i picia było do woli, a do tego wszystko było bardzo smaczne. Lęk nieustannie wzrastał, bo baliśmy się po prostu wstydu, że goście będą głodni.
      Wesele planowaliśmy na ok. 120-130 osób. Okazało się, że gości będzie więcej. I znów nowe zmartwienie: gdzie my pomieścimy tyle osób, bo sala nie ma takich możliwości.
      Na pomoc przyszedł Prezes i zaoferował dodatkowo lobby bar dla dzieci. Było to świetne rozwiązanie. Opiekę nad dziećmi w czasie wesela sprawiali cudowni animatorzy z Głuszycy, zabawiali nie tylko małych gości weselnych, lecz również i dorosłych prowadząc wspaniałe zabawy integracyjne przy muzyce.
      I nadszedł ten dzień. Okazało się, że nasz długotrwały lęk był niepotrzebny.
      Jedzenia i picia nie zabrakło, a nawet i zostało, nadpoczętych butelek i pełnych do zwrotu było mnóstwo, obsługa błyskawiczna, miła i kulturalna. Dania wydawane były bardzo gorące i smakowały gościom.
      Myślę, że nie wszystkim da się dogodzić, ale słyszeliśmy bardzo, bardzo wiele pochlebnych opinii na temat wesela ze strony naszych gości. A jeżeli goście byli zadowoleni, więc i my możemy uznać, że wesele było udane.
      Dziękujemy panu Prezesowi i wszystkim pracownikom restauracji i hotelu Camelot za pomoc, pracę i udane przyjecie weselne.
    • moniapluta293 Re: Wesele hotel Camelot 05.11.22, 10:53
      Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego miejsca na slub! Świetny kontakt z managerką, przepyszne jedzenie, obsługa kelnerska na najwyższym poziomie, klasa sama w sobie!!! Mega polecam !!! Cały wieczor był dokładnie taki jaki powinien być. A co najważniejsze goście bardzo zadowoleni, niektórzy maja nawet plan by zorganizować tam swoje imprezy 🥰
      Hotel super , jedyny minus ale to już moje widzimisię to dywany na podłogach, o wiele łatwiej byłoby utrzymać czystość na panelach albo kaflach (choć wiem ze w najlepszych hotelach 5* tez maja dywany) No i zbyt miękkie łóżka ale to tez kwestia gustu.

      Komentarz tu zamieszczony na pewno zamieścił ktoś z konkurencji , trochę żenujące zagrywki!

      Jedzenia było tyle ze nikt nie był w stanie go przejeść , dostaliśmy cały bagażnik do zabrania do domu, pakowaliśmy próżniowo i do tej pory mamy niektóre mięska ❤️

      U konkurencji z której zrezygnowaliśmy , pani nie była w stanie określić ostatecznej ceny na 3 miesiące przed weselem , wiec na szybko udało nam się zorganizować hotel camelot i lepiej być nie mogło.
      A dodatkowo żadnego problemu nie było z tym żeby wejść na sale dzień wcześniej , kelnerzy oderwali się od swojej prscy i nam pomagali w ozdabianiu!
      Nasze wesele odbyło się 10.09.2022.

      Rosół był przepyszny , ja mimo ze nie przepadam i nigdy nie jem rosołu , tym razem go zjadłam.

      A wiejskiemu stołowi nic zarzucić nie można , pierogi ze szpinakiem najlepsze jakie w życiu jadłam , No i ten smalczyk!!! Majstersztyk ❤️

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka