Gość: Tobi
IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl
17.04.05, 13:10
Niedziela, godz. ok 8:30. Na skwerku przy piaskownicy między Basztową a
Hetmańską zaczyna się codzienna libacja. Ośmiu wypasionych nierobów w asyście
bawiących się dzieci chleje piwo i wódkę ( z jednego kieliszka )Głośne
przekleństwa, śmiechy.W pewnej chwili chodnikiem obok przechodzi odziany w
dżins komendant straży miejskiej. Nie widzi lub nie chce widzieć libacji ani
sikającego właśnie w śmietniku jednego z biesiadników.
Zakładając ,że pan komendant nie widział codziennego rytuału miejscowych żuli
polecam to miejsce, zwłaszcza w godzinach popołudniowo-wieczornych,
szczególnej uwadze straży miejskiej. Miejsce służby na pewno mniej
eksponowane ale za to bardziej wymagajace opieki.