Dodaj do ulubionych

prawnicy .....

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.04.05, 21:35
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2679011.html
Obserwuj wątek
    • aands Re: prawnicy ..... 29.04.05, 01:42
      Dziwisz sie????PRZECIEZ CALA POLSKA JEST TAK SKONSTRUOWANA!!!!!!!!!!
      • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 09:16
        Niedokładnie tak jest. Nie można mówić, że cała Polska..., że wszyscy...
        osobiście nigdy w życiu nie czułem obowiązku załatwiac czegokolwiek za
        cokolwiek. Nikt też nie próbował wymusić na mnie czegokolwiek i kiedykolwiek.
        Może to też jakieś uogólnienie ale tak jest i tak będzie. Sam jestem prawnikiem
        i mam do czynienia służbowo z różnego rodzaju adwokatami, prokuratorami,
        sędziami i radcami. Jeżdżę jedenastoletnim Audi-kiem, mieszkam w wynajętmym
        mieszkaniu w bloku spółdzileczym i stać mnie na parę ksiażek w miesiącu, prasę,
        dobre wino. I na razie starczy. Tak też żyje wielu z moich znajomych prawników,
        no może koleżanka notariuszka zdecydowanie lepiej ale nie zazroszczę. Patologia
        jest jednak wszędzie dookoła i w wymiarze sprawiedliwości, organach ścigania,
        służbie zdrowia itd. Może dla mnie na szczeście, bo mam dzięki temu pracę.
        Pozdrawiam wszystkich wałbrzyszan - były wałbrzyszanin.
        • aands Re: prawnicy ..... 30.04.05, 02:12
          Gość portalu: waterman napisał(a):

          > Niedokładnie tak jest. Nie można mówić, że cała Polska..., że wszyscy...
          > osobiście nigdy w życiu nie czułem obowiązku załatwiac czegokolwiek za
          > cokolwiek. Nikt też nie próbował wymusić na mnie czegokolwiek i kiedykolwiek.
          > Może to też jakieś uogólnienie ale tak jest i tak będzie. Sam jestem
          prawnikiem
          >
          > i mam do czynienia służbowo z różnego rodzaju adwokatami, prokuratorami,
          > sędziami i radcami. Jeżdżę jedenastoletnim Audi-kiem, mieszkam w wynajętmym
          > mieszkaniu w bloku spółdzileczym i stać mnie na parę ksiażek w miesiącu,
          prasę,
          >
          > dobre wino. I na razie starczy. Tak też żyje wielu z moich znajomych
          prawników,
          >
          > no może koleżanka notariuszka zdecydowanie lepiej ale nie zazroszczę.
          Patologia
          >
          > jest jednak wszędzie dookoła i w wymiarze sprawiedliwości, organach ścigania,
          > służbie zdrowia itd. Może dla mnie na szczeście, bo mam dzięki temu pracę.
          > Pozdrawiam wszystkich wałbrzyszan - były wałbrzyszanin.


          Wlasnie..oto powod,dla ktorego nie chcesz uogolniac.Mnie spotkalo wiele zlego w
          zyciu ze strony "przedstawicieli i oredownikow prawa" i stad moje zdanie na ten
          temat.I oczywiscie obserwacje dnia codziennego..dzisiaj na szczescie z
          perspektywy czasu i odleglosci.A jak z Toba bedzie.....to czas pokaze.Zycze Ci
          wytrwalosci w Twoich zamierzeniach i abys uczciwie zamienil 11 latka na MBenz
          2006 :))))))))
          • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 10:12
            Z tm MBenz 2006 to tochę przesadziłeś. Ładne autko ale to własnie moi klienci
            takimi samochodami jeżdżą i to jest wystarczajacy powód aby takiego samochodu
            nie kupować. Jak na razie pracuję dokładnie 18 lat w wymiarze sprawiedliwości i
            też mam nadzieję, że wytrzymam (w sensie pozytywnym) tak już do końca. Na
            razie, żyjąc tylko z pensji musze dopłacić do zaliczki na podatek za 2004 r.
            ok. 2.000 zł i to jest mój problem, że poraz kolejny nie pojedziemy z rodziną
            na jakieś wakacje nad czystą i ciepłą wodę. Zawsze zostanie jednak do
            obejrzenia kochany Kraków, jakas wizyta u znajomych w moim rodzinnym Wałbrzychu
            i basen w moim małym mieście. Pozdrawiam
            • aands Re: prawnicy ..... 03.05.05, 01:44
              Dzieki za pozdrowienia,wiesz....w pewnym sensie przekonales mnie,zreszta nie
              musiales,to troche przekora i rozgoryczenie z mojej strony,ze
              generalizowalem.Ale....zaluje,ze w czasach,kiedy byl mi potrzebny TAKI
              prawnik,Ciebie albo nie bylo w Walbrzychu,albo nasze drogi nie zeszly sie w
              odpowiednim miejscu i czasie.NAPRAWDE SZKODA:(((( We mnie pozostal tylko zal i
              brak zaufania do polskiego wymiaru sprawiedliwosci.Pozdrawiam
              • aands Re: prawnicy ..... 03.05.05, 03:57
                www.nww.pl/ i co Ty na to????
        • Gość: dzidek Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 11:03
          Do watermana.Napisałeś że nie można uogólniać,mówić że cała Polska....Po
          ostatnich doniesieniach prasowych - JEDNAK MOŻNA,a nawet trzeba!!Środowisko
          prawnicze jest ,delikatnie mówiąc "interesowne". Nie jest ważne,kto ma
          rację,liczą się tylko pieniądze i znajomości.PRAWO - a co to jest prawo-
          zapytał mnie raz pewien znajomy prawnik.Kodeks stosuje się wtedy jak trzeba
          kogoś "zgnoić",w innych przypadkach,dla "ludzi prawa" stanowi "świstek papieru"
    • Gość: LEX Re: prawnicy ..... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 03.05.05, 20:50
      Środowisko jak każde inne. Za dupę i pieniądze załatwia się wszystko. Ot co.!
      • aands Re: prawnicy ..... 04.05.05, 03:42
        Zbyt lapidarnie oceniasz temat,jednak troche racji w tym co piszesz jest.
        • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 10:25
          W zasadzie to już po lekturze tego atykułu w Nowych Wiadomosciach Wałbrzyskich
          nie powinienem nic pisać. Też mam syna Grzesia (17 lat) i też zresztą każdy z
          nas mógłby znaleźć się na przejściu dla pieszych akurat na torze jazdy jakiegoś
          Opla. I pewnie też nasi bliscy w rozpaczy oczekiwaliby rzetelnego postępowania,
          jakieś satysfakcji, zadośćuczynienia, moralnej rekompensaty. No cóż, muszę
          wziąć się jeszcze bardziej do pracy. Każdy z państwa, którzy mają wątpliwości
          czy wręcz są przekonani co do złej jakości i prawa stanowionego i pracy wymiaru
          sprawiedliwości mają po prostu rację. Trudno znaleźć jakieś argumenty na
          słowa "dupa" i "peniądze". Myślę generalnie, że jesteśmy jako społeczństwo po
          prostu chorzy i dopóki, ktoś o tym mówi, wytyka, pokazuje to jest szansa na
          jakąś poprawę bo zawsze znajdzie sie chętny do naprawienia. Co do choroby to
          mam na myśli przekupnego sędziego, niedouczonego prokuratora, niesolidnego
          adwokata. Mam też jednak na myśli nierzetelnego dziennikarza, psychologa
          zboczeńca, pijanego lekarza na dyżurze, księdza co donosił na innego księdza,
          pracownika co okrada właściciela, męża co tłucze tą, która kochał i której
          obiecywał, że jej nie opuści aż do śmierci, notorycznie sfrustrowanego
          nauczyciela, który niczego nie uczy dzieci itd. Wracając do wymiaru
          sprawiedliwości to taką wstrętna, cichą chorobą takim rakiem, o którym nie
          mówi się jest s t a t y s t y k a. Ochyda. Liczy się ilość. Najnormalniej w
          świeci ilość i koniec kropka. Nie ważne jak, byle dużo i szybko. Na podstawie
          współczynników, wskaźników i procent jest rozliczany każdy sędzia i prokurator.
          No dobra, straczy tego bo zły to ptak co własne gniazdo kala. Pozdrawiam
          kochany Włabrzych. Teraz wiem, że tam spędziłem cudowne dzieciństwo (na
          Piaskowej Górze), miałem dobrych lekarzy, fantastycznych, mądrych ale kiedyś
          niedocenianych nauczycieli. Wałbrzych od, którego uciekłem a teraz chętnie bym
          zamieszkał, nawet w tym samym bloku, którego kiedyś niecierpiałem. Jeszcze raz
          pozdrawiam
          • aands Re: prawnicy ..... 05.05.05, 00:28
            Chcesz wiecej????Jezeli masz mozliwosc i checi,poszperaj w starych,jeszcze
            starszych i najnowszych "sprawkach" Jasia Wysoczanskiego ( np.co to byla
            JASTA??) ze Swiebodzic,to Ci sie wlos na glowie zjezy....Pozdrawiam
            • aands Re: prawnicy ..... 05.05.05, 01:18
              I jeszcze to:
              www.se.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=55218&scroll_article_id=55218&layout=1&p
              age=text&list_position=1
              • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 08:57
                pozostawiam to bez komentarza i biorę się do pracy. Pogoda w sam raz: chłodno,
                deszczowo a to sprzyja lekturze akt spraw. Pozdrawiam mimo wszystko
                • aands Re: prawnicy ..... 06.05.05, 03:18
                  Tylko nie mow Waterman,ze chowasz glowe w piasek a w usta nabierasz wody.Nie
                  przystoi:)))) Tez pozdrawiam,mimo chlodnej pogody.....
                  • aands Re: prawnicy ..... 06.05.05, 04:12
                    Kolejny kwiatek,badz pewien,ze nie ostatni:(((
                    www.se.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=55362&scroll_article_id=55362&layout=1&p
                    age=text&list_position=1
                    • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 09:55
                      Mam nadzieję, że nie ostatni, o którym się po prostu mówi. Mam natomiast też
                      nadzieję, że takie sytuacje to będą po prostu wyjątkiem. A swoją drogą to mogę
                      zapewnić, że w takiej sprawie jaka jest opisywana w SUPERexpress-ie, to Pan
                      Sławomir Santorek to nawet przecinka w aktach sprawy nie postawił bez wiedzy
                      szefów i to nie tych z Rejonowej ale znacznie wyżej. Nie mówiąc już o decyzji
                      merytorycznej. I o tym taka gazeta jak SUPERexpress powinna wiedzieć. Bo tytuł
                      zobowiązuje. I nawet nie chcę śledzić co sie stanie z Panem Santorkiem bo to
                      nie ma znaczenia dla mnie i dla mojej opinii o tej dziwnej instytucji jaką jest
                      prokuratura. A mogło być w tej korporacji znacznie lepiej. Ale to dotyczy
                      poczatku lat 90-tych a może nawet bardziej końca lat 80-tych, kiedy
                      przeprowadzano weryfikację kadry prokuratorskiej i trwały prace nad Ustawą o
                      prokuraturze. Miała być rewolucja: pełna niezależność każdego prokuratora,
                      niezawisłość samej instytucji jak w sądownictwie, wysokie zarobki, dobra kadra
                      urzędnicza. Były nawet koncepcje aby powrócić do wzorców z okresu
                      miedzywojennego, kiedy prokurator funkcjonował przy Sądzie i był prokuratorem
                      danego Sądu, który decydował m.in. o postawieniu w stan oskarżenia. Był
                      niezależny, nie zainteresowany w sprawie bo nie on prowadził postepowanie
                      przygotowawcze. Wystepowała wówczas instytucja sedziego śledczego. Nie wiem czy
                      były to dobre wzorce, mam po prostu sentyment do prawodawstwa przedwojennego.
                      Na marginesie moge powiedzieć, że mam w swojej bibliotece jeden egzemplarz
                      Kodeksu Karnego z Komentarzem wyd. Lwów 1936 napisany przez twórcę tego
                      kodeksu - prof. Juliusza Makarewicza. Po prostu piękna polszczyzna, tekst
                      prosty, jasny, komentarz czytelny, nie postawiający dalszych wielu watpliwosci.
                      Po prostu majstersztyk. No, ale okazało się (po paru latach), że nowa Ustawa o
                      prokuraturze zawiera dokładnie to samo co poprzednia (jest parę nowych
                      deklaracji), o weryfikacji lepiej nie mówić bo sam miałem do czynienia z
                      najbardzie zweryfikowanym prokuratorem w kraju, że na plecach to mi się zimno
                      (takie z lat 50-tych) zrobiło, o niezależności i niezawisłości to lepiej nie
                      mówić a wynagrodzenia są iście krezusowskie, że każdy z prokuratorów po pewnym
                      czasie zaczyna mysleć o rezygnacji z tej profesji. Oczywiście nie każdy
                      odchodzi bo sa jeszcze pasjonaci tego zawodu: ciekawego, wymagającego, mogącego
                      sprawić satysfakcję.
                      Odpowiadajac na poprzedni post, ja oczywiście nie chowam głowy w piasek ale po
                      prostu trzeba pracować. Pozdrawiam ciepło w ten zimny piątek. Były wałbrzyszan
                      z Piaskowej
                      • aands Re: prawnicy ..... 10.05.05, 03:36
                        Witam Panie Prawniuku-co taka cisza,czyzby taki nawal w naprawianiu Swiata????
                        Pozdrawiam:)))
                        • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:18
                          Nie wiem skąd taka złośliwość w poprzednim poscie. Nie naprawiam świata, bo
                          ledwo mam czas na wychowywanie gromadki swoich kochanych dzieci. Natomiast mam
                          swój ulubiony cytat z piosenki Młynarskiego. A co do pracy to myślę, że pracuje
                          Pan na nocnej zmianie lub też, tak jak ja ma kłototy ze snem. Ja osobiście mam
                          pare nieprzespancyh nocy ale to z powodów rodzinnych. Pozdrawiam.
                          Ps. "Kto szuka dobra, z trudem je odnajduje, zło natomiast i bez szukania można
                          znaleźć" (Demokryt)
                          • Gość: Pawel Re: prawnicy ..... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.05.05, 09:49
                            Pozdrawiam i zycze powodzenia

                            Podobaja mi sie Twoje posty. Faktycznie, nie jest trudno znalezc w mediach wiele
                            zlych informacji o prawnikach, a te dobre nie sa dla mediow interesujace
                            zazwyczaj. Mysle jednak, ze mozna wsrod nich znalezc wiele uczciwie pracujacych
                            osob. Oby ich przybywalo.
                            • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 12:00
                              Odetchnąłem z ulgą. Dzięki Pawle!. No nareszcie znalazł sie ktoś, kto rozumie
                              moje intencje brania udziału w tym FORUM. Chociaż już teraz też rozumię
                              dlaczego żaden z moich znajomych nie pisze nigdzie. Pozdrawiam wałbrzyszan (z
                              najładniejszego miasta w Polsce)
                              • le_tigre Re: prawnicy ..... 10.05.05, 13:31
                                Mnie też się podoba. Nic konkurencji nie robi lepiej jak konkurent słabo biegły
                                w piśmie. PS. Który Wydział kończyłeś?
                                • aands Re: prawnicy ..... 11.05.05, 00:36
                                  Mnie rowniez podobaja sie Twoje posty,przepraszam,jezeli poczules sie
                                  urazony.Mysle,ze dowoden na to jest fakt,ze podciagnalem temat do gory,
                                  uwazam,ze nie wszystko zostalo jeszcze powiedziane.Co do "prasy" zlych i
                                  dobrych prawnikow.......uwazam,ze nie o prase chodzi,ale o
                                  fakty.Przyklady,ktore cytowalem,byly na rozgrzewke.No i znacie chyba
                                  powiedzenie o lyzce dziegdziu w beczce miodu????Powiedzcie szczerze: Czy
                                  ktokolwiek z Was mial przykre( delikatnie mowiac) doswiadczenia z Wymiarem
                                  Sprawiedliwosci w Polsce???Bo ja mialem i jeszcze dzisiaj czuje ten okropny
                                  wstret.I podobnie jak Waterman,nie chce aby takich ludzi bylo wiecej,lecz
                                  zauwazcie,to jest jak zaraza,trudna i wrecz niemozliwa do wyeliminowania.A tak
                                  na marginesie; czyz nie byloby dziwne gloryfikowanie dobrej pracy prawnikow w
                                  publikatorach?????? Pozdrawiam z najpiekniejszego miejsca na Swiecie byly
                                  walbrzyszanin
                                  • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 09:15
                                    Oczywiście, że nie poczułem sie urażony. Czytając wszystkie posty z tego tematu
                                    trudno nie przyznać racji każdemu, kto mam chociażby odrobinę pretensji do
                                    instytucji ogólne nazwanej "prawnicy". Sam oczywiście kilkakrotnie miałem do
                                    czynienia z szeroko pojętym wymiarem sprawiedliwości jako petent więc dokładnie
                                    zdaję sobie sprawę z makabrycznych (chyba dobre słowo) nieprawidłowości. A
                                    swoją drogą, to które to miejsce na Świecie jest najpiękniejsze. Dla mnie np.
                                    kiedyś (25 lat temu) takim miejscem była mała miejscowość na Podlasiu, nad
                                    ranem, i ogród i cudowna dziewczyna i jedzenie malin prosto z krzaka. I to było
                                    właśnie najcudowniejsze miejsce na świecie. Takim najcudowniejszym miejscem na
                                    świecie było również kiedyś wzgórze Gedyamina, na polanie, 21 marca (nie
                                    pamietam ale wydaje mi się, że była już trawa?), wagary i wtedy pierwszy raz w
                                    życiu pocałowałem śliczną dziewczynę. Dzisiaj nie pamietam nawet jej imienia
                                    ale pamiętam jej zapach. No dobra, kończę bo robię sie sentmentalny a to w moim
                                    zawodzie jest cecha, delikatnie mówiąc nie na miejscu. Pozdrawiam obecnych i
                                    byłych wałbrzyszan.
                                    Ps (1). to już rozumię dlaczego te godziny odwiedzania forum w przypadku Pana
                                    aands-a niezgadzały mi się.
                                    Ps (2). wydział, który kończyłem miał w swojej nazwie, dokładnie mówiąc
                                    słowo "...Prawa"
                                    • le_tigre Re: prawnicy ..... 11.05.05, 17:14
                                      Na którym uniwersytecie, taki był sens pytania, gdyż można śmiało mniemać, że
                                      prawnik skończył wydział prawa. Sadząc po procentowym udziale nostalgii, był to
                                      pewnie uniwersytet im. bolesława bieruta - you have to carry that weight, though.
                                      • aands Re: prawnicy ..... 12.05.05, 05:16
                                        Najpiekniejszym miejscem na Swiecie jest dla mnie obszar nie skazony polskim
                                        prawem i jego przedstawicielami:))) ( znowu Waterman poczuje sie zle,a
                                        nieslusznie)Pozdrawiam serdecznie z konca Swiata:))))))
                                      • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 10:50
                                        Ponieważ w poscie le_tigre znalazłem odrobinę złośliwości (wymienienie pełnej,
                                        dawnej nazwy Uniwesytetu Wrocławskiego) to pozwolę sobie odpowiedzieć na ten
                                        właśnie temat.
                                        Jedyną osobą, którą znałem z prowadzących zajęcia na Uniwesytecie
                                        Wrocławskim im. Bolesława Bieruta był w przeszłości prof. Andrzej
                                        Stelmachowski. Uczestniczyłem wówczas (koniec lat 80-tych) na Uniwersytecie
                                        Warszawskim w seminarium doktoranckim u Pana Profesora. Z jego opowiadań
                                        wynikało, że warunkiem otrzymania przez niego, od ówczesniej Rady Państwa
                                        nominacji profesorskiej (prof. nadzwyczajnego) była konieczność podjęcia pracy
                                        naukowej na innym Uniwersytecie niż Warszawski. I Pan Profesor wybrał właśnie
                                        Wrocław i Uniwersytet im. Bolesława Bieruta. Poza tym, cześć moich obecnych
                                        przyjaciół i znajomych jest właśnie po tej uczelni: solidni prawnicy, porządni
                                        ludzie, lubiący swój zawód. Czytałem natomiast o zbrodniach sądowych
                                        popełnianych przez prawników będących absolwentami uczelni np. Warszawskiej. No
                                        cóż, mam nadzieję, że nie szata zdobi człowieka, a nie nazwa uczelni
                                        klasyfikuje (kategorycznie) prawników. Nie wiem jaki był klimat na Uniwerytecie
                                        we Wrocławiu. Nigdy też nie uczestniczyłem w jakichkolwiek wykładach
                                        prowadzonych przez pracowników tej uczelni więc nie mogę nic powiedzieć na
                                        temat ich poziomu. Owidiusz natomiast pisał "...video meliora proboque
                                        deteriora sequor..." co, jakkolwiek by to nie tłumaczyć znaczy: widzę rzeczy
                                        dobre, pochwalam je ale robię rzeczy złe. Ta maksyma dotyczy każdego człowieka,
                                        niestety również prawnika.
                                        Ps. (1)No cóż, co do nazwy Wydziału to to kierownikiem szkolenia aplikatów w
                                        momencie rozpczynania mojej aplikacji był prawnik po jakiejś trzyletniej szkole
                                        im. Duracza ukończonej w latach pięćdziesiątych. Nie wszyscy więc prawnicy byli
                                        absolwentami wyższej uczelni. No, ale to tak na marginesie. Pozdrawiam i tych
                                        na końcu świata i tych bliżej.
                                        Ps. (2) ta moja nostalgia jest chyba wrodzona i miała duży wpływ na moją linię
                                        życiową, w tym też zdecydowała o wyborze Uczelni (dla mnie najlepszej na
                                        świecie).
                                        • le_tigre Re: prawnicy ..... 12.05.05, 12:26
                                          Rada Państwa, podobnie jak dziś Prezydent, dawała tytuł naukowy profesora.
                                          Profesorem nadzwyczajnym jest dr hab. zatrudniony na stanowisku profesora,
                                          dlatego nazywamy go "nadzwyczajnym". Samo jednak wspomnienie o A. Stelmachowskim
                                          leje miód na moje (nominalnie agrarysty, de facto cywilisty) skołatane serce.
                                          Twierdzenie w głębokim socu, że w naszej ludowej ojczyźnie występuje burżuazyjny
                                          system prawa precedensów to było coś. Mam tę przyjemność, że mój promotor
                                          współpracował z enfant terrible polskiej cywilistyki, sam jest wychowankiem Z.
                                          Radwańskiego. Ja się ujawniłem, czy nazwa Twojej uczelni jest tajna spec.
                                          znaczenia? Pozdrawiam, bo czuję sympatię, aczkolwiek bez przesady.
                                          P.S. System szkolenia kadr w powojennej RP i wczesnym PRL był wybitnie
                                          burżuazyjny, trzy lata i chwatit (Amerykanie stosują to do dziś), u nas każdy
                                          musi byc naukowcem, to jest mocno dyskusyjny wybór systemowy. Sam jestem
                                          zwolennikiem zawodowego (bakałarskiego)kształcenia prawniczego.
                                          • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 15:02
                                            Oczywiście, że nazwa mojej szacownej Uczelni nie jest tajemnicą. Tak jak i ja
                                            nie jestem, żadnym orłem temidy ale szarym (mój ulubiony, po granatowym kolor),
                                            po prostu najbardziej zwyczajnym prawnikiem. Nie jestem również żadnym brudnym
                                            harrym ani też jedynym sprawiedliwym na tym padole. Zainteresował mnie po
                                            prostu temat i stąd też moje odwiedziny na tym FORUM miasta, które bardzo
                                            lubię, i w którym sie urodziłem. To mi niestety pozostało (te odwiedziny
                                            FORUM), że mogę od czasu do czasu coś przeczytać o Wałbrzychu. Lubie natomiast
                                            formę anonimową korespondencji. Co do Pana Profesora Z. Radwańskiego, to na
                                            zajęciach u (wówczas) doc. hab. Wiesława Chrzanowskiego, to podręcznik Z.
                                            Radwanskiego był j e d y n y m obowiązujacym (dla mnie swoją drogą bardzo
                                            przejrzysty i sympatyczny). Po lekturze tego podręcznika zastanawiałem się
                                            nawet czy żona Pana Profesora Radwańskiego nie jest psychologiem z uwagi na
                                            pewne elementy konstrukcji tekstu i przykłady. Co do Prof. Andrzeja
                                            Stelmachowskiego to właśnie jego pozycja pt: "Wstęp do teorii prawa cywilnego"
                                            wzbudziła we mnie pewny rodzaj pasji do tej dziedziny. Stąd też propozycja dla
                                            mnie, na moim IV roku studiów ze strony jego uczennicy - dr Korzyckiej (o ile
                                            dobrze pamietam nazwisko) uczestniczenia w seminarium doktoranckim u Profesora
                                            na UW, była po prostu fantastyczną. Później jednak wybrałem na swojej uczelni
                                            seminarium u doc. hab. Tadeusza Erecińskiego i pisanie pracy z procedury tak
                                            mnie wciągneło, że zostawiłem cały świat (o zgrozo, o mało również i nie
                                            rodzinę, bo siedziałem w bibliotece całymi dniami). Później (zupełny przypadek)
                                            zrobiłem zwrot o 180 stopni i dzisiaj jestem karnistą. Podejrzewam jednak, że
                                            żadne z moich dzieci nie będzie chciało podzilić mojej pasji bo i ojca nie
                                            bardzo widzą, i czasu dla nich nie mam i jakiś większych korzyści z tego mojego
                                            zawodu nie mają. No dobra, koniec tematu. A co do kolegi z najpiękniejszego
                                            końca świata to też moi bracia mieszkają na takich właśnie końcach świata, i
                                            nie mają do czynienia z prawnikami z Polski, i chyba troche tęsknią za Dolnym
                                            Śląskiem. Przynajmniej ja mam taką nadzieję.
                                            Pozdrawiam
                                            • aands Re: prawnicy ..... 13.05.05, 01:10
                                              Cytuje: A co do kolegi z najpiękniejszego
                                              końca świata to też moi bracia mieszkają na takich właśnie końcach świata, i
                                              nie mają do czynienia z prawnikami z Polski, i chyba troche tęsknią za Dolnym
                                              Śląskiem. Przynajmniej ja mam taką nadzieję.


                                              Tak,tesknota za Krajem jest ogromna,dobrze,ze istnieja urlopy:)))) Pozdrawiam
                                              • Gość: waterman Re: prawnicy ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 08:02
                                                No to długich i dobrze płatnych urlopów. Pozdrawiam
    • oollkkaaa Re: prawnicy ..... 13.05.05, 09:42
      okropne ale tak jest prawie wszędzie i nic nie można z tym zrobić.........
      • aands Re: prawnicy ..... 14.05.05, 00:42
        No to dziekuje i tez pozdrawiam:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka