Dodaj do ulubionych

Złodziejom mówimy - NIE

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.10.05, 14:59
złodzieje z biedaszybów (bo jak inaczej można ich nazwać) powinni trafic za
kradzież za:
- wydobycie bez koncesji
- nielegalną sprzedaż (paserstwo)
- picie alkoholu w czasie "pracy" w miejscu publicznym (tzw bieda: na chleb
nie ma ale na wino tak)
- za rozkopywanie i niszczenie mienia komunalnego (łąki, lasy)
- pozostawianie niezabezpieczonych dołów.

Zapomniano chyba że jak mięli pracę w ZDiK to przychodzili po paru
głębszych.
Zamiast użalać się nad swoja biedą powinny w końcu wziąść sie do normalnej
roboty. A jak ktos Wam bliski kiedys przez przypadek wpadnie do ich szybu,
połamie sobie rączki albo zrobi sobie jeszcze gorszą krzywdę; lub opalając
tym węglem zaczadzi sie w domu (bo do najczystszych to on chyba nie należy)-
to może wtedy zastanowimy się co żeśmy narobili.
Obserwuj wątek
    • analysis Re: Złodziejom mówimy - NIE 27.10.05, 16:08
      Gość portalu: sierp i młot napisał(a):

      > złodzieje z biedaszybów (bo jak inaczej można ich nazwać) powinni trafic za

      > to może wtedy zastanowimy się co żeśmy narobili.

      Lekarzu! Ulecz się sam!
      Przejdź 50 letnią drogę w swojej świadomości i zastanów się czy to właśnie nie
      sierp i młot wyprodukował ludzi idących po najprostszej linii oporu, bez
      większych ambicji niż siedzenie w brudnej dziurze, bez szans na zmianę swojego
      wąskiego światopoglądu. Bo skupiasz się na skutku (jak reklamowane tabletki od
      Goździkowej), a nie na przyczynie zjawiska.

      moose
      • b.7 Racja 27.10.05, 16:18
        Ale przyczyną są właśnie Ci ludzie - lenie, obiboki, pijaki i idący po
        najmniejszej linii oporu, złodzieje i łamiący prawo.

        Tyle ludzi wyrastało w tamtym systemie i się uczyli, wiedzieli, żeby coś
        osiągnąć, trzeba pracować. Dziś jest tak samo. Ale oni wolą kraść i mówić, że
        im się należy, zamiast pójśc do pracy. A jak poszli, to chlali i nie chciało im
        się robić.

        Na wino i fajki jest - na chleb już nie ma? na czynsz także?

        Bzdura i jeszcze raz bzdura - nie można usprawiedliwiać łamania prawa biedą, bo
        niedługo ktoś będzie zabijał mówiąc, że nie ma co jeść!!!!
        • analysis Re: Racja 27.10.05, 16:34
          b.7 napisał:

          > Ale przyczyną są właśnie Ci ludzie - lenie, obiboki, pijaki i idący po
          > najmniejszej linii oporu, złodzieje i łamiący prawo.
          >
          > Tyle ludzi wyrastało w tamtym systemie i się uczyli, wiedzieli, żeby coś
          > osiągnąć, trzeba pracować. Dziś jest tak samo. Ale oni wolą kraść i mówić, że
          > im się należy, zamiast pójśc do pracy. A jak poszli, to chlali i nie chciało im
          >
          > się robić.
          >
          > Na wino i fajki jest - na chleb już nie ma? na czynsz także?
          >
          > Bzdura i jeszcze raz bzdura - nie można usprawiedliwiać łamania prawa biedą, bo
          >
          > niedługo ktoś będzie zabijał mówiąc, że nie ma co jeść!!!!

          Tylko do czego zmierzasz?
          Myślisz jak tym ludziom pomóc, czy jak ich ukarać za aktualne przewinienia?
          Nie zastanawiałeś się że są to często pionki w innych -szarostrefowych- łapkach?
          Że to tylko -słupy-, lub lepiej -kilofy-, które napełniają kieszenie prawdziwym
          przestępcom? No ale coś za coś - nie słyszałem jeszcze o przymusie pracy w
          dołach, choć może jeszcze kiedyś usłyszymy.
          To sprawa powiązana z -pozyskiwaniem- metali - cóż z tego że się łapie drobnych
          żulików targających złom, jak prawdziwy podatkowy wał ma miejsce na składach
          tegoż złomu. Powinno się dobrać do d... tym którzy wykorzystują biedę innych
          ludzi, a nie tych którzy jej doświadczają!

          moose

          PS. Proszę mnie nie utożsamiać z populistycznymi hasełkami rodem z PiSuaru. To
          zdroworozsądkowy gniew na niesprawiedliwość w tym kraju.
          • Gość: gornicy Re: Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 17:30
            Nie wzrusza nas los bylych gornkow ktorych po 25 latach pracy na kopalni nie
            maja nic ze swojej pracy.czy to jest moralne a czepiacie sie zwyklych ludzi
            pracy.Jakia jest opieka socjalna my to wiemy bo z nia mamy doczynienia na
            codzien nikt ci nie pomoze tak jak nam.Ci ludzie sa na pograniczu nedzy a my
            mimo ze tak ciezko pracowalismy mamy taka sama sytulacje zyciowa bo kto
            przyjmie bylego gornika do pracy.Zyjem w panstwie prawa to dlaczego ci gornicy
            nie maja zabespieczen socjalnych.Wiadomo ze ci gornicy z takim stazem pracy jak
            skoncza 50 lat beda pszechodzic na emertury ale to co dzieje sie obecnie to
            czysty wyzysk czlowieka.
            • Gość: HEHE Re: Racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 19:44
              Jak to nic nie maja, a emerytury i to całkiem pokaźne to nic?!! A przyjęcie do
              pracy? Gdyby ci górnicy byli bardziej elsatyczni to z pewnoscia wielu z nich
              dzało by się lepiej. Miałam do czynienia z wieloma "bidnymi" górnikami na
              emeryturze i nie tylko . I odszłąm do jednego wniosku, ze to strasznie
              roszczeniowa grupa społeczna.
              • arek354 Re: Racja 27.10.05, 19:54
                Nie powinno się wszystkich mierzyć jedną miarą. Owszem, są tacy co zarabiają na
                chleb ale tylko po to, żeby mieć przez co przesączyć denaturat, ale to
                margines. Większa część (mam nadzieję) zarabia na chleb do jedzenia.
                • koza_16 NIe na biedaszybach 28.10.05, 08:41
                  ... tam są ci od denaturatu, Ci co rzeczywiście chcą chleba pracują gdzie
                  indziej:)
                  • analysis Dalej o biedaszybach 28.10.05, 11:54
                    koza_16 napisała:

                    > ... tam są ci od denaturatu, Ci co rzeczywiście chcą chleba pracują gdzie
                    > indziej:)

                    Oczywiście
                    Pomijając fakt biedy większość kopaczy to ludzie którzy nie chcą, nie mogą lub
                    nie potrafią przystosować się do reguł obowiązujących w normalnym zakładzie
                    pracy. Pijactwo, recydywa, brak wykształcenia, zaawansowany wiek i choroby to
                    ograniczenia nie do pokonania. Większości na pokonanie barier socjalnych (chodzi
                    o alkoholizm), nie wystarcza ambicji wyobraźni i myślenia w dłuższej
                    perspektywie niż szychta. A poza tym kierują się zwykłym sprytem - kto chce być
                    dymany przez fiskusa i zus? Są królami życia, podłego życia.
                    Czy ktoś się na dłużej zastanawiał jak można rozwiązać ten problem z korzyścią
                    dla szeroko rozumianego społeczeństwa? Batem, czy marchewką? Legalizować (i
                    zobowiązać w ten sposób do ponoszenia odpowiedzialności), czy zwalczać i
                    bezwzglednie karać - bo przecież każdy ich krok (a tym bardziej kopanie) jest
                    przecież wykroczeniem przeciwko prawu własności. Nie rozważam dotychczasowej
                    strategii -przymykania oka-, gdyż podobne przymykanie oka na chuliganerię, brud
                    czy przemoc mści się szybko i okrutnie.

                    moose



                    • Gość: spejs kałboj Re: Dalej o biedaszybach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:18
                      legalizować? legalizować kradzież? legalizować wilcze doły? legalizować
                      narażanie życia postronnych osób? legalizować głupotę, pijaństwo, brak rozsądku
                      i najzwyczajniejsze menelstwo? tym trepom powinno się powrzucać granaty do tych
                      dołów. oczywiście kiedy będą wewnątrz. cóż - może i radykalne, ale na pewno
                      skuteczne byłoby to rozwiązanie. chodzi o to, że ci ludzie jadą po linii
                      najmniejszego oporu. matoły nie potrafiące się dostosować do systemu pracodawca
                      - pracownik. bo przecież pracodawca narzuca pewne reguły zachowania - do pracy
                      należy przyjść o wyznaczonej porze, wyglądać względnie schludnie, nie chlać i
                      nie robić kupy w krzakach. w umyśle takiego palanta z biedaszybu takie wymagania
                      to zamach na jego wolność osobistą, więc woli on sobie samemu fedrować unikając
                      tym samym zobowiązań wobec pracodawcy, współpracowników, społeczeństwa i
                      państwa. nie wiem dlaczego miasto się z nimi tak cacka.
                      • analysis Re: Dalej o biedaszybach 28.10.05, 12:35
                        Gość portalu: spejs kałboj napisał(a):

                        > legalizować? legalizować kradzież? legalizować wilcze doły? legalizować
                        > narażanie życia postronnych osób? legalizować głupotę, pijaństwo, brak rozsądku
                        > i najzwyczajniejsze menelstwo? tym trepom powinno się powrzucać granaty do tych
                        > dołów. oczywiście kiedy będą wewnątrz. cóż - może i radykalne, ale na pewno
                        > skuteczne byłoby to rozwiązanie. chodzi o to, że ci ludzie jadą po linii
                        > najmniejszego oporu. matoły nie potrafiące się dostosować do systemu pracodawca
                        > - pracownik. bo przecież pracodawca narzuca pewne reguły zachowania - do pracy
                        > należy przyjść o wyznaczonej porze, wyglądać względnie schludnie, nie chlać i
                        > nie robić kupy w krzakach. w umyśle takiego palanta z biedaszybu takie wymagani
                        > a
                        > to zamach na jego wolność osobistą, więc woli on sobie samemu fedrować unikając


                        Heh - pociągnąłeś z grubej rury.
                        1:0 dla eksterminacji

                        > nie wiem dlaczego miasto się z nimi tak cacka.

                        ze strachu przed rozróbami, -marszami milczenia z łomem-
                        srają w gacie oficjele i bawią się w spychologię i niedasizm.





            • analysis Gornicy 28.10.05, 12:29
              Gość portalu: gornicy napisał(a):

              > Nie wzrusza nas los bylych gornkow ktorych po 25 latach pracy na kopalni nie
              > maja nic ze swojej pracy.

              Mieliście jak pracowaliście. Trzeba było myśleć, że to się kiedyś skończy
              patrząc na pogrzeby starszych kompanów umierających na pylicę, czy rozedmę płuc.
              Przezorność - brzmi obco?

              > czy to jest moralne a czepiacie sie zwyklych ludzi
              > pracy.

              Dla mnie to jest apoteoza niezaradności życiowej i nieszczęścia. Wszyscy
              jesteśmy kowalami swojego losu. Ja nie siedzę w dziurze, bo ktoś (ja też) zadbał
              o to, że mam wykształcenie i dzięki temu mam pracuję w cieple, a po zaspokojeniu
              krwiopijców fiskalnych i ubezpieczeniowych wystarcza mi na życie.

              > Jakia jest opieka socjalna my to wiemy bo z nia mamy doczynienia na
              > codzien nikt ci nie pomoze tak jak nam.

              Ubezpieczenia istnieją od ponad 200 lat.
              Przezorność - brzmi obco?

              > Ci ludzie sa na pograniczu nedzy a my
              > mimo ze tak ciezko pracowalismy mamy taka sama sytulacje zyciowa bo kto
              > przyjmie bylego gornika do pracy.

              Jeśli nie pali i dba o zdrowie - przyjąłbym go.

              > Zyjem w panstwie prawa to dlaczego ci gornicy
              > nie maja zabespieczen socjalnych.

              Komu zabezpieczeń socjalnych, komu!....
              To się już skończyło szanowny "gornicy". Albo kończy. Margaretka Thatcher
              uporała się z roszczeniową postawą górników i Anglia znowu jest potęgą.
              Może czas na nas?

              > Wiadomo ze ci gornicy z takim stazem pracy jak
              > skoncza 50 lat beda pszechodzic na emertury

              ...a całe społeczeństwo będzie ich utrzymywać, tak? Aż do śmierci, często
              poprzedzonej ciężkimi chorobami, kosztownymi w leczeniu, tak?
              Za Niemca istniały w Wałbrzychu kasy brackie, które zbierały pieniądze górników
              tworząc fundusze zdrowia i własne szpitale (szpital na Batorego), w -ustroju-
              wybudowano Szpital Górniczy, w którym leczono gornikow. A teraz macie tak samo
              jak inni ludzie, bo zachciało się wam kapitalizmu i wolności. Jak masz kapitał -
              to masz wolność (leczenia). Ja też chciałem studiować bezpłatnie, bo to mi
              gwarantowała konstytucja, ale nie wiem czy nie garowałbym teraz w pośredniaku w
              rzędzie z gornikami. Przezorność i jeszcze raz przezorność!

              > ale to co dzieje sie obecnie to
              > czysty wyzysk czlowieka.

              Tzn co się dzieje?

              Żeby była jasność - mam w rodzinie górników. Chorują, rent nie mają (zabrane),
              ale nie narzekają. Cieszą się że żyją, bo mają dla kogo.

              moose
              • le_tigre Re: Gornicy 28.10.05, 17:08
                > Dla mnie to jest apoteoza niezaradności życiowej i nieszczęścia. Wszyscy
                > jesteśmy kowalami swojego losu. Ja nie siedzę w dziurze, bo ktoś (ja też) zadba
                > ł
                > o to, że mam wykształcenie i dzięki temu mam pracuję w cieple, a po zaspokojeni
                > u
                > krwiopijców fiskalnych i ubezpieczeniowych wystarcza mi na życie.

                A dla mnie jest to zwykły, jakby powiedział Prezydent Tysiąclecia, klapsus. Coś
                niestaranne to wykształcenie.
                • analysis Re: Gornicy 28.10.05, 17:34
                  le_tigre napisał:


                  > A dla mnie jest to zwykły, jakby powiedział Prezydent Tysiąclecia, klapsus. Coś
                  > niestaranne to wykształcenie.

                  Nie kumam.
                  Chodzi Ci o odwrotną proporcję pomiędzy wykształceniem a płaceniem podatków?
                  Uczono mnie myślenia, a ponadto - podatkami zajmuje się moja żona i źle nam nie
                  jest. Ale to już OT (jeśli o to chodziło). Jak na tak piękne okolice opłaty
                  bytowe są naprawdę niskie.

                  moose
                  • le_tigre Re: Gornicy 28.10.05, 19:59
                    Nie zasłaniaj się żoną, tylko do słownika czasem zajrzyj. Piszesz głupoty, ona
                    może to znosi.
                    • Gość: .l Re: Gornicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 15:39
                      Jaka jest Polska.Po 25 latach pracy na kopalni nie ma zabespieczen socjalnych.
                      Zabrana renta ale dlaczego nie jest placony deputat weglowy .Wiadomo ze nikt
                      dobrowolnie nie szedl na rente.Prawo ale inne na gornkow z Gornego Slaska a
                      inne dla nas nie znajacych sie na prawie.To roznie w placoniu deputat weglowy.P
                      • Gość: listonosz Re: Gornicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.10.05, 17:58
                        Gość portalu: .l napisał(a):

                        > ale dlaczego nie jest placony deputat weglowy

                        A ja nie mam deputatu znaczkowego, to skandal .
                    • analysis Re: Gornicy 31.10.05, 13:23
                      le_tigre napisał:

                      > Nie zasłaniaj się żoną, tylko do słownika czasem zajrzyj. Piszesz głupoty, ona
                      > może to znosi.

                      OT
                      EOT

                      moose

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka