Gość: Zdychu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.02.06, 17:54
Mam problem. Sąsiadka ma "fioła" na punkcie kotów. Są wszędzie, w budynku, w
piwnicy, wokół domu, tylko nie w jej mieszkaniu. O słodkim fetorku
wydobywającym sie z każdego z wymienionych miejsc nie muszę chyba mówić. Czy
macie jakiś pomysł, jak legalnie lub nieoficjalnie pozbyć sie tego
śmierdzącego problemu?