Dodaj do ulubionych

Problem z kotami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:54
Mam problem. Sąsiadka ma "fioła" na punkcie kotów. Są wszędzie, w budynku, w
piwnicy, wokół domu, tylko nie w jej mieszkaniu. O słodkim fetorku
wydobywającym sie z każdego z wymienionych miejsc nie muszę chyba mówić. Czy
macie jakiś pomysł, jak legalnie lub nieoficjalnie pozbyć sie tego
śmierdzącego problemu?
Obserwuj wątek
    • Gość: nim Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 19:08
      Ja mam identyczny problem :) Koty miauczą, siedzą, szczaja na klatkach
      schodowych !! bleee
    • Gość: Magda Re: Problem z kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 19:31
      Mysle dorogi kolego że nie masz sumienia bo chyba sam nie zaznałeś
      cierpienia .Jeżlei jest pani która pomaga tym zwierzaczką to chwała jej.
      Pomyśl może troszeczkę jak Ty możesz jeszcze pomóc w tej sprawie a nie jak się
      pozbyć kotów ! Apeluje do Ciebie o wydobycie z siebie troszeczkę wrażliwośći a
      jeżeli już jej nie posiadasz to odpuść sobie te koty.Zycze ci z całego serca
      żębyś zaznał tyle cierpienia co te zwierzaki w trakcie tego mrozu, możę w tedy
      zrozumiesz że cierpienie coś znaczy a jak nawet to ci nie pomoże to przyjdzie
      kiedys taki czas żę sam bedziesz potrzebował pomocy i mam nadzieje że nikt ci
      nie pomożę. pozdrawiem
      • Gość: ... Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 21:53
        Jakbys musiala codziennie zmywac klatke schodowa z tych smierdzących siurow to
        bys zobaczyla. NIE NAWIDZE KOTOW
      • Gość: żul Re: Problem z kotami IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.02.06, 21:58
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Mysle dorogi kolego że nie masz sumienia bo chyba sam nie zaznałeś
        > cierpienia

        Ja rozumiem koty bardzo dobrze, sam bowiem rowniez sikałem na klatkach
        schodowych, po piwnicach też.
        • Gość: gąskabalbinka Re: Problem z kotami IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 06.02.06, 22:31
          Uważam za straszną głupotę, fałszywie pojetą troske o biedne zwierzęta, ktore
          hodowane są w piwnicach, na klatkach schodowych, itp. Moim zdaniem, ludzie
          którzy tak postępują z tymi zwierzętami to albo leczą swoje kompleksy, albo
          realizują siebie w jakiś dziwnie pojety sposób. Można pomóc naszym braciom
          mniejszym w naprawde godny sposób, który nie będzie powodował dzikiej agresji u
          ludzi (vide: jedna z wcześniejszych wypowiedzi). Wiem o czym piszę, bo parę lat
          temu przeżyłam istny horror obserwując walkę lokatorów dbających o porządek i
          spokój swojej kamienicy z taką właśnie "nawiedzoną". Smród, brud w piwnicy,
          stada zdziczałych kotów, resztki walającego sie jedzenia w korytarzach - tego
          nie mośna było zdzierżyć. Zdecydowana postawa większości lokatorów,
          administracji, "dogadanie" sie ze schroniskiem - spowodowało, że sprawę kotów
          załatwiono i jest spokój. Dodam, że ta pani nigdy nie miała kota w domu, a dziś
          dokarmia gołebie wyrzucając skórki chleba (objedzone z całej kromki) przez
          balkon. Trawnik wiosna i latem jest upstrzony chlebem i trzeba uważac, zeby nie
          podeptać tego daru bożego. Ale jest to chyba mniejsze zło (bo ten chleb w
          końcu sie rozłoży lub zostanie zjedzony przez psy) niż wszechobecny smród.Ja
          mam w domu 2 rozkoszne kociaki...
          • Gość: nikt Re: Problem z kotami IP: 195.229.242.* 06.02.06, 23:50
            Problem jest,kot w koncu jest zwierzeciem bardzo pozytecznym,ale koty zdziczale
            czyli bezpanskie powinny byc pozostawione(choc to bardzo trudne i przykre)samym
            sobie.Mozna i nalezy oczywiscie pomagac ale dyskretnie w czasach najwiekszych
            mrozow,ale tylko i wylacznie.Koty,czy inne zwierzeta bezpanskie jak chocby
            wspomniane golebie,dokarmiane przez caly rok bardzo szybko przyzwyczajaja sie
            do tego i efektem jest gwaltowny przyrost populacji,przy zaniku instynktu
            samozachowawczego czyli m.in.zdolnosci do samodzielnego zdobywania
            pokarmu.Poprostu nalezy zachowac zasade postepowania jak ze zwierzetami
            dzikimi.W tym przypadku oczywiscie niegroznymi.Przesadna miloscia do zwierzat
            mozna wyrzadzic im niechcacy wielka krzywde.
      • dwoogim Re: Problem z kotami 09.02.06, 23:24
        Echh, Madziu. To Ty nie masz sumienia - polecam ćwiczenia deklinacji.
        Szczególnie rzeczownika "zwierzaczek".
        Sam też popełniam błędy ale ostatnio jest to prawdziwa plaga nie tylko na tym
        forum.
      • react Re: Problem z kotami 10.02.06, 23:41
        Ja mam psa, chomika, kota i zeberkę (taki ptak z rodziny wróblowatych), ale 3mam
        je w domu, i szlag mnie trafia, kiedy muszę wycierać z klatki schodowej takie
        kocie "niespodzianki" i wdychać smród...
        Mam podobną sytuacje - sąsiedzi z bramy obok maja 4-5 kotów, bez przerwy wchodza
        do mojej bramy i zalewają uryną coraz to nowe fragmenty podłogi, ścian oraz
        wycieraczek.
        To nie sa bezdomne koty, nie muszą marznąć...
        Więc nie pisz tu o sercu - gdyby miała serce, to by je wzięła do domu - i tam
        3mała, karmiła, sprzątała po nich i wyprowadzała na spacery... Ewentualnie
        zawiozła do schroniska... No ale po co ? - przecież można trzymac zwierzęta na
        klatce schodowej - wtedy w domu jest czysto, nie trzeba się nimi zajmować...
        Tak to jest, jak bierze się milusiego kociaka do domu, a później on rośnie i
        zaczyna pokazywać rogi...
    • Gość: HASAN_SAS Re: Problem z kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 23:59
      Nie myślałeś jak się pozbyć siebie?
      • Gość: gąskabalbinka Re: Problem z kotami IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 07.02.06, 08:17
        Zgadzam się z "Nikim"
        • Gość: Justyna Re: Problem z kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 17:33
          Ale jak nie ma w bloku kotów to są myszy!
          • Gość: prezes Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 00:13
            na myszy są trutki. Niki dobrze gada :) fetor plus bakterie i zakrzywione
            spojrzenie na dobro w kierunku zwierząt...jak ta Pani tak lubi koty niech wezmie
            je do domu pod kołderke. ja bym z Nią pogadał na miejscu autora wątku. jak nie
            pomoze to są inne sposoby. kwestia wyobrazni :)
    • Gość: Kot Re: Problem z kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:45
      Proponuje cie uspać bedziesz miał święty spokuj
      • react Re: Problem z kotami 11.02.06, 12:32
        Ten wątek bije rekordy błędów ortograficznych i gramatycznych...
    • Gość: pies Re: Problem z kotami IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.02.06, 12:31
      mieszkam na Podzamczu i w mojej bramie nie ma szczurów i innych gryzoni ale u
      mojego brata były tzn najpierw nie było bo były koty ale pewnego razu ktoś taki
      mądry jak autor tego tematu pozbył się kotów no to nagle zagniezdziły się
      szczury i to dosłownie wszędzie zaglądały do mieszkań toaletami a w skrzynkach
      licznikowych to normalnie się kotłowało a smród był taki że zwalał z nóg
      zapachg kotów to mały pikuś no i mieszkańcy tego bloku sprowadzili sobie koty z
      powrotem i obecnie niema gryzoni i nikt tam nie myśli o pozbywaniu się kotów
      • Gość: prezes Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 14:15
        ludzie typu "react"....czytajcie netykiete i stosujcie ją, bo nudne jest
        wypominanie błedow ort. itd. apropos tematu to pisalem...są trutki....a szczury
        są tam gdzie jest syf i mają co jesc. u mnie w bloku zamknieto zsypy...smieci
        trzeba znosic do kontenera..nie ma kotów...nie ma smrodu...nie ma syfu....a
        kiedys bylo to to i to :)
        • arek354 Re: Problem z kotami 11.02.06, 14:37
          Na ulicy Kani 4 mieszka w piwnicy chyba z 10 kotów. Chodzą sobie grzecznie po
          ulicy, nawet psy ich nie zaczepiają. Choć tu nie byłbym taki pewien bo jeden
          nie ma ogona :)
          Dla rozładowania emocji podsyłam zdjęcie kociej Rodziny Soprano :)

          img150.imageshack.us/my.php?image=kotyreja2mo.jpg
          • Gość: prezes Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 15:29
            fajne pchlarze :) jakies pokopiowane :)
            • Gość: arek354 Re: Problem z kotami IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 11.02.06, 16:58
              Całe w pryszczach ale miłe ;)
          • Gość: Justyna Re: Problem z kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 20:16
            Super:).
        • react Re: Problem z kotami 11.02.06, 17:21
          To nie jest kwestia wypominania błędów, ale zwykłe spostrzeżenie... Popatrz po
          wątkach, a przyznasz mi rację...
          • Gość: prezes Re: Problem z kotami IP: *.orange.pl 12.02.06, 15:09
            ok React masz racje, mi tez sie czesto niedobrze robi. lecz moje zdanie jest
            takie ze te błedy trzeba olac(mi tez sie zdarzają). zgodnie z netykietą
            zwracanie uwagi w temacie czyichs bledow lezy w zlym guscie. chodzi np o to ze
            jakze czesto konkretne tematy na tym forum przeksztalcają sie w paplanine o
            bledach i pyskowki. o to mi tylko chodzilo...ze jesli piszemy na jakis temat
            trzymajmy sie go.
            • Gość: Pawel Re: Problem z kotami IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.02.06, 23:43
              A ja myslalem, ze w zlym guscie jest niedbale uzywanie jezyka polskiego. W
              szczegolnosci robienie masy bledow, albo np. rozpoczynanie wszystkich zdan mala
              litera.

              Nie jestem za przesadna dbaloscia i czepianiem sie kazdego drobiazgu, ale tez
              warto sie uczyc ortografii i gramtyki, a nie tylko domagac sie akceptacji dla
              swoich "bykow" i niedbalstwa.
              • Gość: prezes Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 01:10
                nikt tu sie nie domaga akceptacji "byków" czytaj ze zrozumieniem. chodzi o
                ciągłośc tematu głownego. tamat jest o kotach a nie o "bykach". jak Cie tak
                bardzoe draznią bledy...zaloz wątek w tym temacie. czy to takie trudne do
                zrozumienia? czy ja walcze z wiatrakami czy to tylko takie moje wrazenie? niech
                ktos pomoze :)
                • react Re: Problem z kotami 13.02.06, 20:32
                  Widzisz prezesie - sam rozwijasz wątek w złą stronę... pozatym chyba czytamy
                  różne netykiety, bo w mojej jest tylko wspomniany problem ortografi w sensie
                  "nie rób" a "nie nie krytykuj"...
                • Gość: Pawel Re: Problem z kotami IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.02.06, 23:42
                  Przyczytalem ze zrozumieniem i sie z Toba nie zgodzilem.
                  Chyba nie zrozumiales wiec napisze wyrazniej:
                  NIE UWAZAM, ZE POWINNO SIE BLEDY OLEWAC, WPROST PRZECIWNIE, WARTO NA NIE ZRWACAC
                  UWAGE, CHOCIAZ OCZYWISCIE BEZ ZLOSLIWOSCI I PRZESADY.
              • Gość: dzidek Do Pawła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 15:25
                Ortografię i GRAMTYKĘ (pisownia oryginalna)to może znasz,ale ze zrozumieniem
                czytanego tekstu cieniutko,oj cieniutko. Doradzałbym korepetycje (o ile pomogą)
                • Gość: Pawel Re: Do Pawła IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.02.06, 23:36
                  A czego nie zrozumialem?

                  Moze tego, ze niektorym nie che sie troche przylozyc do pisania, nie chce sie
                  zadbac o lepsza czytelnosc ich wypowiedzi (co jest brakiem szacunku dla
                  odbiorcy), a gdy im ktos zwroci uwage, to uwazaja to za napasc i czuja sie
                  pokrzywdzeni.
                  • Gość: dzidek Re: Do Pawła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:56
                    Wątek jest o KOTACH,a nie o "bykach".Jeśli chcesz pisać o błędach popełnianych
                    przez forumowiczów załóż oddzielny wątek!
                    • Gość: nikt Re: Do Pawła IP: 213.42.2.* 14.02.06, 17:59
                      ...no i z kotow dyskusja zeszla na psy:-)
    • Gość: dzidek Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 20:57
      Istotnie z kotami niekiedy jest problem. Problem ten zawsze jednak stwarzają
      ludzie (nieodpowiedzialność,nadopiekuńczość)Wystarczy - jak to już
      podkreślał "Nikt" "sezonowa" pomoc.Nie można natomiast twierdzić że koty są
      niepotrzebne - ONE SĄ POTRZEBNE. Twierdzący inaczej niech sobie przypomną Chiny
      i wróble.
    • Gość: EAGLE Re: Problem z kotami IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.02.06, 15:12
      Zdychu czy ty jesteś z może z Ogrodowej??
    • Gość: dzidek Re: Problem z kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:45
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8192629,wiadomosc.html
      • alispo Re: Problem z kotami 21.02.06, 20:01
        Wyjsciem dobrym i dla kotow i dla ich wrogow:/jest tregulacja populacji przez
        sterylizacje i kastracje,niestety Walbrzcyh z tego co wiem lezy pod tym
        wzgledem i nie ma zadnego dofinansowania na zabiegi dla bezdomnych kotow,jak to
        jest np.we Wroclawiu(zwierzeta bezdomne-za darmo),mam mozliwosc darmowej lub
        tanszej chociaz sterylizacji we Wroclawiu jesli ktos chcialby polepszyc sprawe
        w Walbrzychu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka