Gość: ryto
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.11.07, 07:23
Żródło emisji siarkowodoru w dzielnicy Sobięcin w Wałbrzychu nadal
nieznane. Z raportu specjalistów z Akademii Górniczo-Hutniczej w
Krakowie wynika, że konieczne jest wykonanie kolejnych odwiertów w
celu pobrania próbek wody i gleby. - podało Polskie Radio Wrocław.
W tej chwili w miejscu wycieków prowadzone są całodobowe pomiary
stężenia trujacego gazu. Według inspektoratu ochrony środowiska nie
ma zagrożenia dla ludzi.