Dodaj do ulubionych

dramat uzależnienia

27.07.08, 23:46
Zapraszam uzależnionych, żony uzależnionych, mężów uzależnionych, ich dzieci do nowego wątku.
Jest to temat poważny, ale cóż: gdzie jak nie TU na TYM forum.
Można podejść na wesoło.
Ale spróbujcie skorzystać i wykorzystać to miejsce jako źródło wsparcia.
PS
No może trochę ocenzurujcie piciorysy;)
Obserwuj wątek
    • lekarzspecjalista Re: dramat uzależnienia 27.07.08, 23:47
      A!
      Proponuję zakończenie wątku 31.08.08.
      Zapraszam!
    • jakkalina Re: dramat uzależnienia 28.07.08, 08:28
      No właśnie. Zastanawiam się jak to jest z tym alkoholizmem.
      Znam ludzi którzy całe życie pili, tzn. nie odmawiali gdy była
      okazja - a tych okazji /z racji wykonywanego zawodu/ było multum i
      nie zostali alkoholikami - po przejściu na emeryturę okazje się
      skończyły i picie również.
      Odwrotnie - inni pili b.mało, wystarczyły jakieś większe problemy
      zyciowe /a nawet bez nich/, aby zaczęli pić i bez picia do dzisiaj
      ani rusz.
      W czym tkwi przyczyna? Co fachowcy mogą powiedzieć na ten temat?
      Pozdrawiam JK
      • Gość: Justyna Re: dramat uzależnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 09:46
        Mówi się dużo o uzależnieniu od alkoholu, a gdzie uzależnienie od
        hazardu, papierosów czy leków, bądź narkotyków? Kiedyś pisałam pracę
        o narkomanii. Jest tyle jej rodzajów, że hoho.
    • Gość: ewa Re: dramat uzależnienia IP: *.centertel.pl 28.07.08, 15:18
      Ja i moja corka jestesmy ofiarami alkoholika-mojego meza.I nie moge juz sluchac ze to choroba,ze trzeba pomagac,leczyc!Tyle lat ukrywalam jego znecanie sie nad nami w scianach domu.Jak postanowilam ze skorzystam z pomocy instytucji,ktore tak pieknie pisza, to okazalo sie,lepiej zrobilam mezowi.Alkoholik ma wiecej praw,pomocy,poparcia niz jego rodzina.Dopiero mialam pieklo w domu bo ON jest chory i wszyscy mu pomagali.Tylko malo to mialo do czynienia z pomoca wyjscia z alkoholizmu.Piekne slowa, idee,spotkania-bo to ma ktos prace.A rodzina nie ma ZADNEJ pomocy.Wydaje ma sie ze wiekszy procent ludzi wychodzil z alkoholizmu jak leczenie bylo przymusowe.Skupcie sie nad tym jak pomoc bliskim alkoholika,jak ich od nich uwolnic.Ja jestem wrakiem czlowieka bo mam obok pijusa.Moja serdeczna kolezanka tez stracila zdrowie zyjac z alkoholikiem.Ostatnia deska ratunku-AA-chodzila z nimp rzez rok.Trzymal sie rok i odszedl od niej bo stwierdzil,ze ona jest nie dobra,bo zabrania mu pic.Skonczcie ze slowami zacznijcie naprawde cos robic
      • Gość: heniek Re: dramat uzależnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 16:27
        każdy ma rozum, i jeśli doprowadza się do takiego stanu to jego
        wybór. Z alkoholizmem powinno walczyć państwo bo to ono jest głównym
        beneficjentem zysków ze sprzedazy alko. Nierówne podejście do
        narkotyków jak np. wrzucanie trawki do jednego wora z cheroiną itp.
        powoduje, że dziecię jak zapali skręta i w sumie nie ma po tym nie
        wiadomo czego, sięga po coś mocniejszego bo skoro tak zła trawka nic
        mi nie zrobiła to pewne chera też nie. Trzeba nazywać sprawy po
        imieniu i zweryfikować nasze pojęcie o zagrożeniach płynących z
        używek. Wszystko jest dla ludzi, i jesli inni przez to nei cierpią
        to powinna być sprawa prywatna każdego z nas. W mojej rodzinie też
        był problem alkoholowy i wiem co alkohol tak popierany przez państwo
        robi z człowiekiem i jego otoczeniem.
      • Gość: qqq Re: dramat uzależnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 16:37
        Ewo, jeśli doszłaś sama już do tak dalekich wniosków, to powinnaś
        zrobić dalszy krok i odejść od alkoholika. Nie jesteś w stanie mu
        pomóc, a tracisz tylko swój czas i swoje zdrowie.
        Jedyna skuteczna rada na alkoholika, wynikająca też i z moich
        doświadczeń rodzinnych: odejść, splunąć za siebie, zapomnieć i jak
        najszybciej ułożyć sobie życie na nowo. Nie miej żadnych skrupułów
        ani wyrzutów sumienia. To nie twoja wina. Na alkoholizm nie ma
        lekarstwa.
        • Gość: Kuracjuszka Re: dramat uzależnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 20:52
          Ewo! Spróbuj w grupie, np na Piaskowej Górze w Animie podejdź do kogoś z
          terapeutów. Dobrzy ludzie.
          • lekarzspecjalista Re: dramat uzależnienia 28.07.08, 22:36
            Widzę, że się przydało:))



            Niestety:(
      • lekarzspecjalista Re: dramat uzależnienia 30.07.08, 23:20
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Ja i moja corka jestesmy ofiarami alkoholika-mojego meza.I nie moge juz sluchac
        > ze to choroba,ze trzeba pomagac,leczyc!Tyle lat ukrywalam jego znecanie sie na
        > d nami w scianach domu.
        zastanów się, dlaczego?
        Jak postanowilam ze skorzystam z pomocy instytucji,ktore
        > tak pieknie pisza,
        a jakich? nie znam instytucji o których piszesz?
        to okazalo sie,lepiej zrobilam mezowi.Alkoholik ma wiecej p
        > raw,pomocy,poparcia niz jego rodzina.
        ja się spotkałem z innymi sytuacjami, ale zgadzam się, gdy wyprowadzałem pijaka
        z kościoła, to oburzeni katolicy wrogo na mnie patrzyli!
        Dopiero mialam pieklo w domu bo ON jest ch
        > ory i wszyscy mu pomagali.Tylko malo to mialo do czynienia z pomoca wyjscia z a
        > lkoholizmu.Piekne slowa, idee,spotkania-bo to ma ktos prace.

        A rodzina nie ma ZADNEJ pomocy.Wydaje ma sie ze wiekszy procent ludzi wychodzil
        z alkoholizmu jak leczenie bylo przymusowe.Skupcie sie nad tym jak pomoc bliskim
        alkoholika,jak ich od nich uwolnic.
        Zapraszam, do poradni! Pora pójść!

        Ja jestem wrakiem czlowieka bo mam obok pijusa.Moja serdeczna kolezanka tez
        stracila zdrowie zyjac z alkoholikiem.Ostatnia deska ratunku-AA -chodzila z nimp
        rzez rok.

        Dlaczego ostatnia? Pierwsza! Ostatnia to wszywki, i t.p.

        Trzymal sie rok i odszedl od niej bo stwierdzil,ze ona jest nie dobra,bo
        zabrania mu pic.
        Dobry, typowy tekst współuzależnionego.
        Skonczcie ze slowami zacznijcie naprawde cos robic

        Nikt nie ma prawa CIE zmuszac bys poszla do lekarza. Możeszzgnić w gnoju i w RP
        to jest legalne. Tylko TY odczuwasz to cierpienie o którym piszesz.
        Albo się za siebie weź, bo tylko TY możesz czerpać radość ze swojego życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka