IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 20:36
Dużo mówi się ostatnio o przypadkach eutanazji (głownie na zachodzie Europy)i
związanych z nią dylematach np. czy odłączyć od respiratora dziewczynę która
jest w śpiączce od wielu lat.Ilu ludzi tyle opinii.Ale czy zastanowił się ktoś
nad tym , że w tak "katolickim " kraju jak Polska ,"eutanazja" jest stosowana
codziennie np.wobec kilkuletniej Emilki ,dla której prawdopodobnie już jutro
zabraknie lekarstwa.
Obserwuj wątek
    • ice76 Re: eutanazja 03.02.09, 21:12
      Hmmm... to nie eutanazja tylko zwykłe morderstwo przez zaniechanie. I mam prośbę
      do wszystkich... nie mówcie, że lekarstwa i terapie nie mogłyby być refundowane
      w takich przypadkach...
      Jeśli znajdują się środki na tzw. iluminacje kościołów, to dlaczego nie ratować
      dzieci na koszt państwa? Przecież wszystko to, co widzimy wokół nas istnieje
      dzięki naszym podatkom...
      • Gość: kkk Re: eutanazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 22:47
        Hey, ice, Ciebie chyba bardzo czasem muszą męczyć poglądy i wiedza którą
        posiadasz.One potrafią być jak zbędne rupiecie w domu.Pamiętasz jak lekko się
        czułeś kiedy wywaliłeś zbędne rupiecie z pokoju czy mieszkania?Podobnie jest z
        poglądami. Zastanowiłeś się kiedyś jaki wokół siebie budujesz "kokon" z nich?Nie
        zaplącz się w nim!

        Pozdrawiam i życzę miłego jutrzejszego poranka
    • Gość: Rita Re: eutanazja IP: *.wlb.vectranet.pl 04.02.09, 23:10
      Ja uważam że każdy dorosły człowiek powinien mieć wybór!
      Aborcja,eutanazja,prostytucja,zażywanie narkotyków!
      Choć nie popieram niekturych,ale każdy powinien decydować za siebie.
      Tylko jest jeden problem w prawie Polski,konstytucja i LUDZIE!
      • Gość: atina Re: eutanazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 19:15
        Zgadzam się z Ritą: "... że każdy dorosły człowiek powinien mieć
        wybór ... ". Jest jednak jedno małe "ale". Na pewno słyszeliście o
        Januszu z Jastrzębia. Całkowity paraliż. Młody mężczyzna podłączony
        do respiratora. Usilnie zabiegał o eutanazję. Bez skutku. Zrobił
        dużo "szumu" wokół siebie. Dzięki czemu zwrócił uwagę innych. Ma
        przyjaciół. Otrzymał też specjalistyczny sprzęt do "poruszania się".
        I wiem, że teraz już nie myśli o eutanazji. Chce żyć pomimo swojej
        ciężkiej choroby. Tak niewiele potrzeba do szczęścia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka