Gość: ryh
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
27.08.09, 18:14
Witam
Czy ktoś z Was miał problem z reklamacją odzieży oddanej do
czyszczenia chemicznego w w/w pralni chemicznej???
Oddałem do czyszczenia nowy garnitur, po czym dostałem w zamian
łach, w którym mogę teraz elegancko zrzucać węgiel do piwnicy...
Cholernie nieuprzejma panna, która pracuje w tym przybytku
stwierdziła z kwaśną miną, że nastąpiło tzw. odklejenie flizeliny,
za co oczywiście nie odpowiadają (ich regulamin wyklucza praktyczni
jakąkolwiek odpowiedzialność ze swojej strony!!!).
Złożyłem reklamację, po czym dostałem pisemko bez nagłówka, podpisu
(przy okazji i sensu), że za zaistniałą szkodę odpowiada producent
odzieży!!!
Po prostu horror.
Rozmawiałem z przedstawicielem Federacji Konsumentów, który
stwierdził, że przy tego typu usłudze to niestety ja muszę
udowodnić, że te cholerne paproki spieprzyły swoja robotę i dopiero
z „twardymi dowodami” w postaci opinii rzeczoznawcy pisać pozew
sądowy.
Podobno gdzieś w okolicy jest rzeczoznawca, który takimi tematami
się zajmuje.
Jeżeli mieliście z tymi quasi fachowcami doczynienia to proszę
dajcie cynk jak sobie poradziliście.
Ps. Dobra rada - omijajcie ten przybytek szerokim łukiem!!!