sultanbrunei
26.06.13, 23:43
Może ktoś mądry coś mi doradzi. Mam bardzo sympatycznego sąsiada, który na swej posesji jeszcze nie mieszka. Pomieszkuje tam za to facet/stróż chyba i piękny owczarek niemiecki. Psina co noc ujada w niebogłosy a ja z całą rodziną przewracamy sie z boku na bok modląc się o litość . Sąsiad w miłej rozmowie po delikatnym zwròceniu uwagi na ujadającą całe noce psinke stwierdził że stróż nic nie mówił. Gość jest dwa razy większy ode mnie więc miło się pożegnaliśmy i psinka znów psuje moje życie.
Czy jest na to jakaś rada formalna(aczkolwiek wcale nie chce konfliktu z sąsiadem bo w sumie to miły typ ) typu policja po anonimowym telefonie interweniuje i ukarze psa strzalem śmieryelnym?