IP: *.zapora / 212.160.172.* 31.05.04, 15:32
Może Trójka nie jest dziś radim moich marzeń. Może czasem mnie irytuje, może
czasem muzyka nie taka, może czasem dżingle zbyt zetkowe, może konkursy na
poziomie radia eska, może i tak... Ale dziś nie ma dla mnie alternatywy w
polskim eterze. Wiem co piszę, bo przez 3 lata pracowałem w radiu tu i tam i
pilnie obserwuję przemiany w eterze od 10 lat. Nadal kocham Trójkę. Bo kocha
się nie za coś, ale pomimo czegoś.
Obserwuj wątek
    • Gość: martin Re: Trójka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 18:45
      Pięknie powiedziane, popieram w pełni :)
      • Gość: Humbak Brak zgody. IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 31.05.04, 19:37
        Ja się nie zgadzam. W skali kraju może i nie ma alternatywy, ale lakalnie jest
        jak najbardziej. Przykład? Radio Jazz: Warszawa, Kraków, Cyfra+. 'Moim skromnym
        zdaniem lepsze o niebo. Szczególnie jeśli chodzi o selskcję muzyki. Nawet
        audycji z polskim hip hopem mogę tam słuchać, a nie lubię tego radzaju muzyki.
        Trójka natomiast ma coraz bardziej hitowy repertuar, a po nich należ się
        spodziewać czegoś więcej. Brak też świeższej muzy.
    • Gość: Lesiek Re: Trójka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.04, 20:33
      > Nadal kocham Trójkę. Bo kocha
      > się nie za coś, ale pomimo czegoś.

      Tak to można kochać dziewczynę (chociaż to też nie jest najmądrzejsze),
      ojczyznę, rodzinne miasto, ukochany klub sportowy. Niedobrze jest, jeśli tak
      się kocha partię polityczną, gazetę czy firmę.
      • stab_72 Re: Trójka 10.06.04, 14:33
        Brawo!
        Bardzo słuszne to, co piszesz. Bo w wypadku Trójki jest to niezbyt groźne
        zjawisko, które na własny użytek nazwałem sobie "Syndromem Kochanej Trójeczki" -
        kilku zgorzknialców, którzy chcieliby, żeby to radio zupełnie się nie zmieniło
        pławi się w sosiku wzajemnej adoracji. Natomiast w wypadku Gazety Wyborczej
        grono podobnych mentalnie ludzi (a jest ich milion...), "zakochanych"
        bezmyślnie w gazecie to już zjawisko z gatunku "rządu dusz". Bardzo
        niebiezpieczne, jeśli gazeta poza serwowaniem rzetelnej informacji ma ambicje
        polityczne i rozległe interesy gospodarcze.
        Pzdr,
        Staszek
        • obserwator17 Re: Trójka 10.06.04, 22:02
          > Bo w wypadku Trójki jest to niezbyt groźne
          > zjawisko, które na własny użytek nazwałem
          > sobie "Syndromem Kochanej Trójeczki" - kilku
          > zgorzknialców, którzy chcieliby, żeby to radio
          > zupełnie się nie zmieniło pławi się w sosiku
          > wzajemnej adoracji.

          To ironicznie czy na serio? Bo jeśli na serio, to przypominam hasło, które tutaj
          królowało w sprawie Trójki: "Zmiany - tak. Ale na lepsze!". Przecież Trójka
          zawsze się zmieniała i dobre zmiany zawsze były akceptowane. Skąd niby taki
          sentyment ludzi do Wałka, Sianeckiego, Strzyczkowskiego? To były dobre zmiany,
          może nie lepsze od poprzedników, ale równie dobre. I zostały przyjęte. A
          Niedźwiecki i Lista? To też kiedyś była zmiana. Wejście Kydryńskiego do Trójki -
          także. Andrus, który przewrócił dawną trójkową rozrywkę do góry nogami, a
          którego ludzie pokochali z miejsca. Z ostatnich "reform"... popatrz chociażby na
          casus Sosnowskiego - wprowadzony przez "derekcję", a zaakceptowany. Kolejna
          zmiana: sporo smooth jazzu w ostatnich latach. Pretensje są nie o to, że jest,
          tylko że czasem zbyt dużo, kosztem innych gatunków, których nie ma.
          Więc nie opowiadajmy bredni, że ludzie nie chcą zmian - nikt ze słuchaczy samych
          zmian się chyba nie boi (i w audycjach muzycznych, i słownych). Ale do ciężkiego
          licha, na lepsze! Nie na Rokosa i Łodeja. Bo to żadne zmiany, tylko uwiąd i
          równanie w dół (głęboki). "Zmiany - tak. Ale na lepsze!".
          A słowa o zgorzknialcach są nieprzyjemne i dla ludzi na tym forum chyba niezbyt
          zasłużone. Zresztą nawet gdyby - dziwisz się? Po trzech latach bezskutecznego
          upominania się o radio na przywoitym pioziomie każdy by zgorzkniał. Ty niedawno
          wywoływałeś do tablicy radiowców - bezskutecznie. Ludzie tutaj robią to od ponad
          trzech lat. I wciąż płacą abonament na tamto kółko wzajemnej adoracji, które w
          zamian daje im radiową chałę, od czasu do czasu serial epitetów na forum, a poza
          tym "na nic nie mam wpływu", "jeśli się nie podoba, to zmieńcie sobie stację" itd.
          • stab_72 Re: Trójka 07.07.04, 09:32
            obserwator17 napisał:

            > To ironicznie czy na serio?

            I tak, i tak. Ta refleksja nie odnosi się tylko do niektórych tutaj. Jeżeli
            ktoś się poczuł urażony - przepraszam.
            Poprostu miałem okazję obserwować niejedno pospolite ruszenie i zazwyczaj
            kończyły się te inicjatywy bardzo podobnymi zwyrodnieniami, że wymienię syndrom
            ciotek rewolucji, rozkwitajuące osobowości małych faszystów, grupki tych, co
            wiedzą lepiej, tych, co ani guzika... itp.

            Co do Twojej (i mam nadzieję, że i innych protestujących) oceny reform -
            zgadzam się w pełni. Poprostu obawiam się nieco ewentualnej Trójki z godziną
            Tori i Eltona dziennie ;-)
            Pzdr,
            Staszek

            PS.
            Przepraszam za tak późną reakcję - chwilowy urlop od sieci miałem.
            • obserwator17 Re: Trójka 07.07.04, 14:26
              Rozumiem. Ale tak dzieje się zawsze, jak słusznie piszesz. Wiadomo to niejako z
              założenia. Tak było, jest i będzie. I chyba nie ma sensu wobec tego tak
              podkreślać owych zjawisk. Są i będą, ale chyba zawsze będą stanowiły margines.
              Wygodny, bo kolorowy, łatwy do pokazania czy zaatakowania, "przeniesienia" na
              całość zjawiska (jak to robią trUjkowcy tutaj), ale tylko margines. Takie
              podkreślanie marginesu zwykle "znika" resztę, oddala od istniejącego problemu .
              A chyba nie o to chodzi, bo przecież stłuczenie termometru gorączki nie
              likwiduje :-)

              > Poprostu obawiam się nieco ewentualnej Trójki
              > z godziną Tori i Eltona dziennie ;-)

              Po godzinie na łebka? No, to rzeczywiście byłaby przesada :-)
              Na razie chyba zmierzamy w drugą stronę: godzina dziennie czegoś ambitniejszego.
              Docelowo... może kwadrans.
              Nikt chyba nie pamięta o "złotym środku" i szkoda, bo wtedy całe to walczące
              forum byłoby niepotrzebne.
    • Gość: JAA Re: Trójka IP: *.opegieka.com.pl / 80.55.241.* 01.06.04, 17:35
      Wreszcie ktoś napisał to co czuję. Ja słucham Trójki od ponad 20 lat i lubię Ją pomimo zmian i dlatego że pracuje tam wielu których lubię. A muzyka ... Pierwsza 6-stka Listy jest rockowa. Można kogoś z tej szóstki nie lubić ale nie można im odmówić, tego że grają dobrą muzykę. A dla mnie cała 30-stka jest o.k. - może poza Radkiem. Pozdrawiam palczak90 i wszystkich pro i anty trójkowiczów. JAA
    • Gość: Radek Re: Trójka IP: *.tomaszow.mm.pl 01.06.04, 17:39
      Pięknie, mądrze napisane. Moja kochana Trójeczka nadal spełnia moje
      oczekiwania. Zgadzam się również, że bywało lepiej, ja też czasami narzekam,
      ale pozostanę wierny Trójce.
      • Gość: ianu Re: Trójka IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.06.04, 22:13
        Jak można kochać kogoś (a raczej coś), co nami gardzi a jednocześnie boi się nas. Gardzi, bo traktuje jak głupszych od siebie, którym trzeba puszczać głupawe dżingle, bzyczenie w podkładzie do wiadomości i rozmów (skandalem jest zagłuszanie rozmów pani Jethon!). Boi się, bo nie dopuszcza do głosu, unika kontaktu ze słuchaczami, tendencyjnie dobiera fakty. Słucham jeszcze czasem Trójki, bo są tam jeszcze Autorzy naprawdę dobrzy i bywają audycje, które sprawiają mi radość. Ale żeby "kochać się w Trójce" - reprezentowanej przecież przez Dyrekcję - to trzeba być sado-masochistą!
    • greg_f Re: Trójka 09.06.04, 22:42
      "Wiedzieliśmy, że słuchacz Trójki nie będzie miał gdzie pójść" - Michał Banach,
      wypowiedź z marca 2003.
      • Gość: tekisk Re: Trójka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.06.04, 17:56
        w gruncie rzeczy miał rację
        • grruby Re: Trójka 11.06.04, 07:57
          chyba nie miał racji. Po pierwsze- jeśli chcę posłuchać badziewia, to mam rmf
          lub zetkę (wszędzie- i w pracy i w domu i w samochodzie), po drugie- pomimo
          tego, że mieszkam na samym początku Polski (widok z okien mam na Czechy) i mam
          problemy z odbiorem np. Jedynki i Biski, to mogę posłuchać rozgłośni
          regionalnej Polskiego Radia z Wrocławia. Po trzecie w końcu- na cyfrze jest
          tyle stacji radiowych, że spokojnie można znaleźć tam coś dla siebie. Powie
          ktoś- to po co w takim razie tak wybrzydzasz na tą trujkę? Ano tylko dlatego,
          że kiedyś nie musiałem kręcić gałką w poszukiwaniu czegoś sensownego, bo
          sensowny był PRIII...
          • Gość: toto Re: Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.04, 11:01
            JA SŁUCHAM TRÓJKI , BO DOSYĆ MAM BADZIEWIA TAKIEGO JAK RMF CZY ZETKA. OWSZEM
            NIE WSZYSTKO W TRÓJCE JEST DO ZNIESIENIA, ALE WCIĄŻ JEST TO RADIO DLA (NIECO)
            AMBITNIEJSZEGO SŁUCHACZA.
            • obserwator17 Re: Trójka 12.06.04, 11:40
              No tak, "jesteśmy NIECO ambitniejsi niz Zet i RMF" - to mogłoby być niezłe hasło
              reklamowe. A zachodnie boysbandy mogą się reklamować u nas: "Jesteśmy NIECO
              ambitniejsi od Ich Troje".
              Reklama dla polityków: "Jesteśmy nieco mądrzejsi od Leppera" :-))
              Cóż, "każdemu wolno kochać, to miłości słodkie prawo", ja wolę szukać czegoś o
              wiele ambitniejszego niż Zet i RMF, bo "nieco" to ciut mało dla mnie, a
              zadowalanie się ochłapkami jakoś mnie nie cieszy.
              Ale to mój prywatny gust.

              W sumie się zgadzam z przedmówcą - trUjka jest nieco ambitniejsza niż RMF :-)
              • grruby Re: Trójka 12.06.04, 11:53
                Masochista ze mnie taki, że zrobiłem test na samym sobie. Te trzy stacje
                odróżniałem tylko dzięki dżinglom- muzyka taka sama, bleblanie bardzo podobne.
                Moje uszy nie wyłapały różnic między trujką, rmf-em a zetką w ciągu dnia.
                Niestety tylko uszy się zaangażowały, ale ponoć taka jest rola radia
                towarzyszącego.
                • obserwator17 Re: Trójka 12.06.04, 13:27
                  > Niestety tylko uszy się zaangażowały, ale ponoć
                  > taka jest rola radia towarzyszącego.

                  Nie, nie, nie. Taka jest rola nauszników :-)
                  Radio powinno chyba angażować coś jeszcze. No, ale przecież trUjka ma swój
                  "target" i to jemu chce towarzyszyć w ciągu dnia, unikając naruszania cienkiej
                  czerwonej linii, łaczącej targetowe uszy.

                  Podziwiam masochizm, ja z takich testów zrezygnowałem jakiś czas temu. Za mało
                  odporny jestem :-) Porównuję z Jedynką, Dwójką, Radiem Jazz, rozgłośniami
                  regionalnymi itp. Oj, cieniutko "radość brzęczenia" wypada w takim porównaniu.
                  Nie "nieco", ale całkiem cieniutko. Tam mogę zaangażować coś więcej niż uszy, a
                  w dziennej trUjce zostaje mi tylko okrzyk "...dość słuchania!"
                  • grruby Re: Trójka 12.06.04, 13:50
                    na szczęście próba nie trwała zbyt długo (bo w koncu niewiele czasu trzeba na
                    stwierdzenie, że wszytko to jest do siebie bardzo podobne- zarówno w warstwie
                    muzycznej jak i "słownej"). Będąc w pracy nie mam możliwości słuchania ani
                    Biski ani Dwójki (moje radio nie odbiera tych programów), ale regionalny
                    Wrocław nie jest taki zły. Miło było usłyszeć po długiej przerwie Leszka
                    Kopcia; miło jest generalnie słuchać radia, które nie pogania ciągle człowieka,
                    nie zmusza do gnania do przodu, na łeb, na szyję, ale wymaga czasem od
                    słuchacza zaangażowania szarych komórek.
                    • Gość: Jureek Re: do narzekaczy IP: *.proxy.aol.com 13.06.04, 10:23
                      Wlasnie skonczyl sie w Trojce niedzielny poranek, a prowadzil go w zastepstwie
                      Michala Olszanskiego Artur Andrus. No i pokazal Andrus klase. Mimo plejlisty,
                      mimo dzingli, mimo denerwujacego "glosu" w zajawkach - dalo sie tego sluchac, i
                      to nie tylko uchem. Brawo, panie Andrus!
                      Jura
                      • Gość: Madzia Re: do narzekaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 10:37
                        fakt, dało się słuchać, ale raczej tylko dzięki Panu Arturowi i wielkiemu
                        sentymentowi zarówno do Jego osoby jak i audycji samej w sobie. Dżingle,
                        zajawki i inne reklamki.... szkoda słów. Mimo wszystko kocham 3, taka ze mnie
                        sentymentalna blondynka... I nie robię tego "pomomo wszystko".
                        Pozdrawiam "zdrajców" ;)
                      • Gość: nan Re: do narzekaczy IP: *.acn.waw.pl 13.06.04, 10:42
                        Pan Andrus rzeczywiscie pokazał klasę.Dlaczego tak mało Go na antenie?
                      • obserwator17 Re: do narzekaczy 13.06.04, 13:21
                        Ale co z tego? Mam się cieszyć, że w drodze wyjątku (zastępstwa) raz na jakiś
                        czas, od wielkiego dzwonu czegoś się dało w dziennej trUjce wysłuchać? No,
                        dobra, cieszę się i doceniam. Zresztą o klasie Andrusa przekonywać mnie nie
                        trzeba - zawsze trzyma poziom.
                        Tylko o czym to świadczy? Że w trUjce jest dobrze? Czy może raczej, że jest źle,
                        skoro takie audycje zdarzają wyjątkowo i w drodze zastępstwa?
                        Jeśli program składa się w 90% z chały, a w 10% z rzeczy dobrych, to jest to
                        dobry program, czy chała, w której czasem można znaleźć coś dobrego? Dla mnie to
                        drugie. Dobre - widzę i doceniam. Ale złe widzę także i widzę ile czego jest.

                        Marzyłaby mi się sytuacja, w której dobra audycja w dziennej trUjce jest
                        _normą_, a nie wyjątkiem. Tobie nie?

                        Raz na jakiś czas to nawet Lepper powie coś ludzkim głosem. Mam się wtedy
                        cieszyć i mówić, że Lepper to super gość i chodzący intelekt, a ci, którzy go
                        krytykują na co dzień, to narzekacze?

                        PS
                        A redaktorowi, który jest Arturem Andrusem - grabula. Za całokształt :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka