Dodaj do ulubionych

Spoty na trzy kopyta

IP: *.trlabs.ualberta.ca 25.11.04, 20:25
Polska reklama nie jest moze z lat 50-ych ale przypomina za bardzo prymitywne
niemieckie spoty (zreszta pewnie jest taniej adaptowac germanskie wzory dla
tych samych produktow). Nie ma jednak co sie spodziewac, ze nagle w Polsce
zaczna pokazywac reklamy w stylu skandynawskim czy brytyjskim - Polakom brak
poczucia humoru i ironii, wiec trudno, zeby reklamodawcy robili masowe
reklamy, ktore trafiaja do moze 5% spoleczenstwa. Tak samo jest zreszta w USA
i Kanadzie, bardzo mi tu brakuje pomyslowych reklam szwedzkich i angielskich
ale przecietny Amerykanin i tak by ich nie zrozumial:(
Obserwuj wątek
    • Gość: sb Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 20:37
      Przy okazji pozdrawiam agencję towarzyską EuroRSCG Warsaw, zwaną szumnie agencją
      reklamową.
      • Gość: LATAJACA KROWA Pierwsze reklamy "Laciatego" byly z*j*biste IP: *.azvu.nl 26.11.04, 10:09
        • Gość: wajda SPOLECZNE SA OK, widzialem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 12:38
          tą o przemocy w rodzinie - jest ok, zaj'''sta była też niedawno taka o
          miejscach dla niepełnosprawnych na parkingu przed supermarketami, fajna też
          byla taka z kagańcem... na zachodzie tego typu reklamy to straszne banały i
          g'''wna...
    • Gość: wow! Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.bangor.ac.uk / *.bangor.ac.uk 26.11.04, 10:14
      Czy gazeta nie ma na tyle funduszy zeby zatrudnic jakiego -takiego specjalise
      od jak to sie mowi "na zachodzie" marketing communications?

      tekst ten ktory bedzie mi sluzyl pieknie do lilustracji tzw udokumetowanego
      partactwa - zycze wiecej takich kwiatkow
      • Gość: Chodzi o kase Reklama nie musi byc oryginalna ale skuteczna IP: *.190.90.232.mad.wi.charter.com 27.11.04, 07:07
    • Gość: fucklogo Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 10:22
      najlepsiejsze są takie rieklamy w których podmiot liryczny zwraca się per "ty"
      do konsumentów, zero szacunku dla potencjalnych klientów, chyba że sie
      wytargietuje przekaz w małoletnich i pseudoluzaczków a la usa, przykład:
      spoty gazetki wybiórczej w tv, żenada, jako odbiorca nie zamierzam wspierac(
      poprzez zakup produktu) adwertajzingowego chamstwa i prostactwa....
    • Gość: agg Miliony wydane na kampanię z naszych kieszeni IP: *.b-m.pl 26.11.04, 10:38
      I pomyśleć, że jak zwykle my za to wszystko płacimy. Aż kusi, żeby omijać
      reklamowane produkty!
      • Gość: art To prosze Cie, nie kupuj! IP: *.jwt.com.pl 26.11.04, 10:53
        Moze wtedy nasi zleceniodawcy dostrzega, ze nie mozna konsumentow traktowac jak
        debili. Ze te 5%, ktore zrozumie inteligentniejszy przekaz ma 50% kasy w tym
        kraju i chetnie wyda je na cos innego niz proste FMCG. Ze ludziom, ktorzy te
        papke ogladaja nalezy sie troche szacunku dla ich inteligencji i poczucia
        humoru. Ja powiem Ci szczerze, ze zrzyma nas, kiedy pomysl jest mielony i
        gladzony tak, ze nie odrozna sie juz potem od reszty. I sprawiedliwie trzeba
        dodac, ze sa jednak chlubne wyjatki. Nawet wsrod duuuzych korporacji.
      • Gość: sPy Re: Miliony wydane na kampanię z naszych kieszeni IP: 193.178.143.* 26.11.04, 13:37
        no to skuś się i omijaj, człowieku
    • Gość: lastpoint Gratulacje - bardzo dobry artykuł IP: 193.24.24.* 26.11.04, 10:38
      Nie często się Wam to zdarza - ale teraz udało się.
      Poczyniliscie bardzo dobry artykuł - brawa dla autora.
      • Gość: oz Re: Gratulacje - bardzo dobry artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:46
        Bardzo NIEdobry artykuł! Wpisuje się we wszechobecną tendencję negowania
        wszystkiego co polskie, bo polskie. A jakie są zarzuty? Że nie ma u nas w
        reklamach autoironii? No i co z tego, dlaczego miałaby to być wada? Jakby w UK
        jej nie bylo, a byłaby u nas, to autor też chyba musiałby się wyżalić...
    • Gość: dado Nie lubię Zośki Loren, nie kupuję Malmy IP: *.b-m.pl 26.11.04, 10:43
      Podobnie jak inne wielkie gwiazdy reklamujące musiała zażądać niemałej sumki.
      Po co mam się dorzucać do jej fortuny, by kupić niewiele różniący się od innych
      makaron?
      • Gość: swiderek Re: Nie lubię Zośki Loren, nie kupuję Malmy IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 26.11.04, 20:48
        Ja tesh nie trafie MALMY

        Malma..??

        DANKE :) ale NIE









    • Gość: agg Reklamy plus grosik na ratowanie dzieci IP: *.b-m.pl 26.11.04, 10:47
      Co myślicie o reklamach typu: jeśli kupisz produkt X wesprzesz akcję ratowania
      dzieci? Dla mnie są amoralne, dlaczego mam wspierać X skoro chcę wesprzeć
      dzieci? I jaką naprawdę kwotę przekazuje się na potrzebujących? 0,5 grosza od
      zakupionego produktu? Oczywiście po odjęciu wszystkich kosztów dodatkowych.
      • Gość: _real_ Re: Reklamy plus grosik na ratowanie dzieci IP: *.ceti.pl / *.ceti.pl 26.11.04, 11:03
        Zgadzam się z Tobą. Irytują mnie szalenie reklamy, typu kup X, a wspomożesz
        dzieci takie a takie. Świństwo...
        A tak w ogóle to w Polsce bardzo, ale to bardzo brakuje mi reklam społecznych,
        zaangażowanych w kampanie np antynikotynowe lub walki z nowotworami itd. itp.
        Jeżeli juz takowe występują są niemiłosiernie drętwe lub łopatologiczne
        amen
      • Gość: sPy Re: Reklamy plus grosik na ratowanie dzieci IP: 193.178.143.* 26.11.04, 13:40
        Tak, to największa obłuda współczesnej rzeczywistości. Oprócz SLD oczywiście.
      • Gość: AntyRomcio Re: Reklamy plus grosik na ratowanie dzieci IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 26.11.04, 20:52
        Ja uwazam ze dobre i te 0,05 grosza z produktu fakt ze to malo ale zawsze cos
        skoro twierdzisz ze to amoralne i wolisz wspierac osobiscie nie kupując produkt
        odpowiedz sobie czy kiedykolwiek wsparles jakas instytucje czy osobę, dziecko
        potrzeboojąca a poozniej tu sie eLPeeRuj :D

        zdroofka
    • michalfront cóż, nie zgadzam się.... 26.11.04, 10:50
      może nie jestem zbyt nowoczesny ale reklama ma być reklamą, a nie szuką dla
      sztuki... co z tego że spot jest super jak nie zwiększa sprzedaży (a do tego
      został stworzony)?
      a co do reklam heyah - są żenujące...
      • Gość: sPy Re: cóż, nie zgadzam się.... IP: 193.178.143.* 26.11.04, 13:38
        Reklama Heyah zwiększyła sprzedaż bardziej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać...
        • maciejslu Re: cóż, nie zgadzam się.... 29.11.04, 00:39
          To, że reklama Heyah zwiększyła sprzedaż nie do końca jest prawdą. Po prostu
          produkt był atrakcyjny, więc sprzedaż osiągnęła odpowiedni poziom. IMHO reklama
          nie miała tutaj wielkiego wpływu na sprzedaż, była raczej nośnikiem informacji.

          A reklamy Heyah są bulwersujące i szokujące dla wszystkich "małych Jasiów" -
          dla ludzi normalnych (niekoniecznie spoza targetu, no, chyba że targetem
          nazwiesz zakręconych jak słoik na zimę małolatów) kampania ta jest żenująca i
          niesmaczna...
        • maciejslu Re: cóż, nie zgadzam się.... 29.11.04, 13:14
          Ogólna teza artykułu jest taka - reklamy odzwierciedlają kondycję
          intelektualną społeczeństwa. A z tym jak u nas jest - każdy inteligentny
          człowiek widzi.

          Bezustannie odbywająca się w TV i mediach promocja miernot robi swoje...
          Właśnie skończyłem oglądać kolejny odcinek jakiegoś tam głosowania
          telewidzów na kogoś śpiewającego - oczywiście z dwóch osób wygrała ta, która
          śpiewała GORZEJ, bo tak głosowali telewidzowie. Moja Żona zauważyła, że ten
          typ głosowania oglądamy po raz czwarty - i za każdym razem jak stwoerdzamy,
          że ktoś śpiewa lepiej (a troszkę się na tym znamy), to wygrywa ta druga
          osoba... Konkurs o ludziach zamkniętych na wyspie, czy "zawody" prowadzone
          przez K.Szczukę potwierdzają moją tezę: w obu programach uczestnicy
          eliminują tych najlepszych, bo zagrażają im w drodze do wygranej. A ponieważ
          każdy człowiek, bez względu na IQ, ma jeden głos, więc jest oczywiste, że
          dwie miernoty mogą zadziobać jednego mądrego...
      • Gość: I co? Re: cóż, nie zgadzam się.... IP: 193.129.161.* 27.11.04, 18:12
        Czyli czym dla ciebie jest bycie reklama ? bo juz nie rozumiem. Reklama ma
        jedno zadanie zwiekszyc sprzedaz produktu reklamowanego. Jak? obojetnie albo ma
        ci na smierc zanudzic, albo zezloscic, albo rozsmieszyc lub zaszokowac, tak ze
        az ci po nogach poleci. Liczy sie efekt koncowy. Odroznisz produkt od innych i
        go kupisz, poniewaz : Nie kupujesz, kota w worku. A, ze uwazasz reklame Heyah
        za zenujaca, swiadczy tylko, ze nie byles adresatem tej reklamy. Ktos poruszyl
        problem spotow o tematyce spolecznej. Rzeczywiscie takiego czegos naprawde
        brakuje, w Anglii leci ich wiele i sa naprawde szokujace. Ale po ich
        ogladnieciu naprawde zastanawiasz sie na tym problemem. Od lat jako hobby
        zajmuje sie sledzeniem, wymyslaniem i ocenianiem wplywu reklam na mikro i makro
        grupy spoleczne. Powiem ci jedno, to nie prawda , ze w Polsce ludzie sa
        sztywni. Oczywiscie jest takich wielu. To tworcy reklam i prezesi wielkich firm
        na naszym rynku sa tacy. A jaki jest ich rodowod sam sobie odpowiedz. Ludzie,
        ktorzy popierali system bylejaki, sa sami bylejacy i takie sa nasze reklamy.
        Ale to sie konczy, poniewaz konkurencja, niszczy ich monopol. Wygra lepszy i
        atrakcyjniejszy. Juz niedlugo.
      • Gość: yelonek Reklama nie jest po to, zeby zwiekszac sprzedaz IP: 80.44.141.* 27.11.04, 22:02
        Jezeli ktos zleca przygotowanie reklamy i stawia jej za cel zwiekszenie
        sprzedazy, to powinien albo sie douczyc albo zmienic zawod.

        Celem reklamy jest zwiekszenie rozpoznawalnosci marki, wplywanie na swiadomosc
        aby stworzyc okreslony wizerunek marki lub sklonic odbiorcow do jakiegos
        postepowania lub jego zmiany (tak w przypadku spolecznej jak i komercyjnej).

        A jesli chodzi o jakosc polskich reklam, to po prostu odzwierciedlaja one
        polskie spoleczenstwo, ktore w wiekszosci jest bardzo proste, a przesto tez
        reklamy sa bardzo proste i schematyczne.
    • Gość: eks edukujmy klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 11:03
      niestety to co ogladamy w telewizji czesto jest wynikiem kompromisu agencji i
      pani od marketingu w wielkiej firmie, a ze pani/ pan placi i ma swoj ciezki gust
      i wierzy ze rodzinka z jogurtem wplynie na wzrost sprzedazy, to potem ogladamy
      takie gnioty. taka prawada. klient z korporacji nasz pan.
      • Gość: BlueBerry Re: edukujmy klientow IP: *.aster.pl 26.11.04, 11:22
        > niestety to co ogladamy w telewizji czesto jest wynikiem kompromisu agencji i
        > pani od marketingu w wielkiej firmie

        oraz badan na ktorych 10 lub 20 zdegustowanych pań Zoś i Kaź uwaza za stosowne
        wszystko zbesztac (bo przeciez krytykanctwo jest nasz cecha narodowa) i uznac
        ze przeciez najladniejsza jest szcezsliwa rodzina z dzieckiem, psem i kotem a
        najwiekszym autorytetem jest pan w fartuchu (bardzo ladnie sparodiowal te
        badania spot pasty do zebow)
        czasem tez niezle na wyglad reklamy wplywa tz. badanie wenetrzne tz. wyzej
        wspomniana pani od marketongu bierze projekt i wedruje z nim po firmie wsrod
        swoich psiapsiolek, kolegow z dzialu it oraz pan sprzataczek. tu rowniez
        wystepuje syndrowm koniecznosci powiedzenia czegos madrego. potem jeszcze pani
        od marketingu poprawi headline, kolega zza biurka dorzuci madra uwage na temat
        kolor/grafiki/castingu/lub czegokolwiek innego no i mamy nastepna cudna reklame
        (w tv, na billboardzie czy w gazecie) od ktorej rzygac sie chce.
      • Gość: k0ra69 Re: edukujmy jamochłonów i g0wnojadów eks IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 26.11.04, 21:54
        Kochanieńki, nikt ci nie każe łykać tego g0wna, od tego masz pilota, przełącz,
        wyjdź ze stada fanów ich trojga, nie otwieraj zaworu z szambem na swój pokój
    • Gość: MIHAU Spoty na trzy kopyta IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 26.11.04, 11:04
      NIE PRZYSZŁO MI DO GŁOWY,ŻE BLOK REKLAMOWY NIE MUSI BYĆ NUDNY JAK FLAKI Z OLEJEM
    • Gość: hanula Stella Artois IP: *.server.ntli.net 26.11.04, 11:21
      Idea tej reklamy polega na czym innym. Dubeltówkę odsuwa miejscowy ksiądz,
      kupuje lekarzowi kufel Stelli, pozwala mu upić łyk, po czym zabiera mu kufel i -
      aby pokazać, że nie boi się pić z tego samego naczynia - upija trochę. Na to
      na kufel rzucają się pozostali pubowicze i opróżniają go. Przesłanie: Stella
      Artois jest tak dobra, że dla niej narazimy się na śmierć. Cała kampania
      reklamowa Stelli opiera się na pomyśle, że piwosz dla Stelli zrobi wszystko.
      • Gość: leśniczy Re: Stella Artois IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 11:57
        ...ale w finale lekarz nagle kaszle (albo sie zakrztusil albo... ma juz pierwsze stadium choroby) i caly
        czar pryska, cale poswiecenie ksiedza na nic. Puenta jest rownie pesymistyczna jak w innych reklamach
        Stelli.
        • Gość: hanula Re: Stella Artois IP: *.server.ntli.net 29.11.04, 12:06
          > ...ale w finale lekarz nagle kaszle (albo sie zakrztusil albo... ma juz
          > pierwsze stadium choroby) i caly
          > czar pryska, cale poswiecenie ksiedza na nic. Puenta jest rownie
          > pesymistyczna jak w innych reklamach Stelli.

          A ja oglądając tę reklamę zawsze zastanawiałam się, czy nie jest to drobna
          zemsta lekarza za wypicie jego Stelli - taki umyślny kaszelek. ;-)

          Tak czy inaczej zgadzam się, że reklamy w Anglii są ogólnie rzecz biorąc dużo
          ciekawsze niż reklamy w Polsce. Zastanawiam się tylko, czy ciekawsze zawsze
          oznacza skuteczniejsze. Jest wiele reklam, które mi się podobają, ale nie mam
          pojęcia, co reklamują - była na przykład taka z przepięknym brązowym
          labradorem, reklama *jakiegoś* samochodu, nie wiem jakiego, bo zawsze
          przyglądałam się tylko psu.
    • Gość: Magda Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.chello.pl 26.11.04, 11:28
      Oprócz pomysłów brakuje im jeszcze aktorów, w reklamach widze ciągle te same
      twarze. Jak ktoś się pojawi w reklamie proszu do prania to można się zakładać
      bez większego ryzyka, że za tydzień czy miesiąc będzie reklamował tabletki
      przeciwbólowe, a za dwa miesiące płyn do mycia podłogi.
      • Gość: japi Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.11.04, 11:39
        Prawda jest taka, że reklama ma być skuteczna- kompromis miedzy działem
        marketingu a agencją jest dla mnie zromumiały- po co mi wybitnie kreatywna
        reklama, jak pozostanie sztuką dla sztuki- nie zawsze reklama skierowana jest
        do elit konsumentów, którzy cenia dobry gust i rozrywki. Czasem trzeba
        powtarzać przez kilka lat markę produktu aż pani gospodyni zapamięta markę,
        przekona sie na zasadzie wbijania młotkiem, ze ten produkt powinna kupić.
        Jezeli stosujemy atrakcyjne ceny to i marża jest niska; potrzebujemy
        szczegolnie w branzy FMCG masowego klienta- my go nie zachecamy, ale
        prawie "zmuszamy" do zakupu- reklama reklamą, ale produkt musi się sprzedać, z
        tego rozliczani są różni ludzie i tyle.
    • Gość: JODI Re: Spoty na trzy kopyta IP: 217.97.254.* 26.11.04, 11:40
      a DLA MNIE REKLAMA hEYAH JEST WŁAŚNIE BEZNADZIEJNA. TE OSTRZEŻENIA PRZED ZARAZĄ
      (?)LUB INNYM NIEBEZPIECZEŃSTWEM NIEWIELE MAJĄ WSPÓLNEGO Z TELEFONAMI I OGÓLNIE
      NIE ROZUMIEM PRZESŁANEK TWÓRCY REKLAMY HEYAH -RACZEJ ODSTRASZAJĄ NIZ PRZYCIĄGAJA
      • scorpionek_gosia Re: Spoty na trzy kopyta 27.11.04, 00:23
        Podobno zakazany owoc ma najlepszy smak;-))) Świadczy o tym chociażby udział
        Heyah w rynku.
    • Gość: avelek dajmy niewyzytym artystom kielkadzieisiat milionow IP: *.chello.pl 26.11.04, 11:41
      o tak
      za granica jest lepiej dajmy niewyzytm artystom kilkadziesiad milionow niech
      zabija kolejne marki kreatywnymi pomyslami jak spot z generalami albo z
      sikaniem zabil marke EB.
      albo jeszcze lepiej
      zmusmy ludzi zeby pdobala im sie wydumane pomysly z warszawki i zeby kupowali
      te produkty - bo tak jest kretywniej
      PLEEEEZ
      reklama ma sprzedawac produkt przecientnym polakom
      ogladajacym opery mydlane
      mieszkajacym w srednich miastach
      bez aspiracji artystycznych
      i popieram inteligentnych rencistow ktorzy pomimo dziwnej reklamy kupili heyah -
      wg badan w heyah jest ich wiecej niz w pop i simplusie
    • Gość: p Byla kiedys taka reklama EB IP: *.physik.uni-bielefeld.de 26.11.04, 11:54
      w ktorej, jesli dobrze pamietam, panowie wysikali na sniegu logo EB. Slyszalem,
      ze nie spodobala sie publicznosci. Nie mam pojecia dlaczego.
    • Gość: Piotr Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.energis.pl 26.11.04, 12:00
      Dla mnie najbardziej denerwujące jest to, iż każda polska reklama nawiązuje do
      sexu i tak każda pralka jest seksowna, każdy piekarnik, lodówka, batonik,
      telefon - jak je masz to możesz chodzić nago i wolno ci to. Debilizm!! Jakiś
      kompleks narodowy czy co?? Reklamy w większości powinne być zabawne by ludzie
      je zapamiętywali i później np. przesyłali je sobie emailem - ale nie jest to
      oczywiście reguła.
      • scorpionek_gosia Re: Spoty na trzy kopyta 27.11.04, 00:27
        Masz może na myśli coś konkretnego?
        Ja osobiście lubię reklamy piwka Bud;-))
        • Gość: Piotr Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.crowley.pl 27.11.04, 11:45
          Tak reklamy Wedla, Euro AGD i innego chłamu. Jeżeli jest to zrobione
          inteligentnie to jest OK ale to jest nadużywany temat przez polskie firmy.
          Budwiser mial zajebiste reklamy piwa Budlight pokazujące ile trzeba pracować
          żeby spalić te węglowodany które są w nim. Piwosze pracowali jednym palcem na
          miniaturowych urządzeniach z siłowni - fajnie to było zrobione.
    • Gość: Hans Klos Taa , tylko Kanadyjczycy sa the best. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.11.04, 12:10
      "Germanskie wzory" (akcent na "r" prosze), "prymitywne niemieckie spoty" (to te
      robione przez kanadyjskie agencje reklamowe, ktore nie moga wyjsc zaa stereotyp
      Niemca - Bismarcka) ,"Polakom brak poczucia humoru i ironii" (za to w Kanadzie
      ludzie pekaja ze smiechu przy piosenkach Cohena i czytaniu "Anii z zielonego
      wzgorza"), "przecietny Amerykanin i tak by ich nie zrozumial" (jak by byli
      amerykanie nie przecietni), "pomyslowych reklam szwedzkich i angielskich"
      (wszystkie trzy? Jasli tak to te robionych przez niemieckie agencje reklamowe).
      Taa, tylko Kanada jest the best.
      • Gość: Charlotte Re: Taa , tylko Kanadyjczycy sa the best. IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 26.11.04, 14:30
        Mieszkam w Szwecji i nigdy nie przelaczam kanalu, kiedy sa reklamy, bo sa po
        prostu fajne i smieszne. O co Ci chodzi?
      • Gość: bart Naucz sie czytac ze zrozumieniem tresci. IP: *.ed.shawcable.net 26.11.04, 17:36
    • Gość: jajarek Re: Spoty na trzy kopyta IP: 163.3.254.* 26.11.04, 12:27
      Polskie reklamy sa nidorzeczne absurdalne i zazwyczaj nie mozna sie domysjec co
      jest wlasciwie reklamowane do czasu az sie zobaczy reklamowany artykul.
      niepotrzebnie zajmuja czas w przerwach.
    • Gość: Rafał Maciąg Re: Spoty na trzy kopyta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.04, 12:29
      Łatwo wpaść w pułapkę badań fokusowych. Zdarza się też, że badania są swoistym
      alibi dla zachowawczych specjalistów od marketingu. Zapomnijmy o liczbach i
      opiniach z raportów badawczych. Są tylko sztucznymi odpowiediami na sztuczne
      pytania w sztucznej atmosferze. Brak dystansu do badań marketingowych
      najczęściej owocuje kolejnymi produkcjami reklamowymi, na widok których
      wyedukowany sceptyczny (ale i inteligentny) konsument ucieka do kuchni wcignąć
      nad zlewem kolejną szybką kanapkę. Stara troutowska zasada mówi: 'Wyróżnij się,
      albo zgiń!' - Kto o tym nie pamięta - jest na najlepszej drodze, aby polec na
      polu bitwy... Polem bitwy nie jest rynek, ale umysł konsumenta. Co polecam
      uwadze zarówno marketingowców, jak i wszystkich kreatywnych.
      • Gość: kura69 Zarówno kreatywni jak i marketingowcy IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 26.11.04, 21:51
        to ubodzy duchem g0wnojady z prowincji (umysłowej), ktorzy wydalaja towar dla
        podobnych sobie g0wnojadow - fanow big bradera. Marketing to uboga młoda
        pasierbica najstarszej szacownej sztuki nabijania frajerów w butelkę.
        Pasierbica udająca królową - naukę, choć napawdę jest tylko tanią k0rewką,
        która wabi niewymagających klientów kolorowymi świecidełkami z anorektycznych
        modeli żłopiących brązowe szuwaksy. Coca-cola - odrobina luksusu dla ubogich
    • Gość: XXXXXXXXXXXXXXXXXX XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX IP: *.waw.prince.pl / 212.160.146.* 26.11.04, 12:57
      Prezentowane w artykule podejście jest typowym dla początkujących kreatywnych –
      „reklama być być fajna, kreatywna i wygrywać konkursy” – nic bardziej
      błędnego – reklama ma w sposób skuteczny przekazywać komunikat, który chce
      przekazać producent produktu.
      Nikt nie powie, że visir ma reklame kreatywną, a to właśnie te reklamy uczyniły
      ten proszek jednym z liderów rynku – nie dzięki kreatywności, a dzięki
      konsekwentnemu budowaniu pożądanego przez producenta wizerunku marki (produkt,
      który najlepiej wybiela i jest produktem, dla szczęśliwej pani domu) – i co z
      tego, że to nie jest kreatywne jak produkt się sprzedaje.
      Ciekawy jestem, czy kiedykolwiek kreatywni zrozumieją jak jest ich rola – mają
      służyć swoim klientom– jak chcą być artystami – niech to robią na swój koszt a
      nie na koszt klientów.

      Oczywiście kreatywność nie jest wadą – jest jak najbardziej pożądana, lecz
      tylko gdy służy celom klienta.

      Drugą kwestią jest niezrozumienie roli reklamy przez autora artykułu – reklama
      jest (lub powinna być) tylko egzekucją pewnej strategii/wizji marki czyli
      pozycjonowania – jeśli pozycjonowanie mówi „piwo, dzięki, któremu dobrze się
      bawisz w towarzystwie” – to jest to problem brand managera, który coś takiego
      wymyślił a nie agencji – jak już takie pozycjonowanie zostało stworzone – to
      pech agencji – musi je wykonać.

      Ps – najprościej, odwalając lipę (co wychodzi bardzo często na fokusach) jest
      powiedzieć– konsument nie rozumie naszej reklamy, my jesteśmy genialni, a
      ludzie spłaszczają itp itd - jakie dno, jakie dno

      Oczywiście znane są przykłady udanych reklam stworzonych wbrew badaniom –
      znacząco więcej jest jednak przykładów reklam, które zostały bardzo źle
      ocenione ale przeszły z powodów „politycznych” i przyczyniły się do upadku
      marki”
      • Gość: sPy Re: ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻ IP: 193.178.143.* 26.11.04, 13:46
        ŻAL MI CIĘ
      • Gość: cailin Re: XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.11.04, 19:53
        >>Oczywiście kreatywność nie jest wadą – jest jak najbardziej pożądana, lecz
        tylko gdy służy celom klienta.

        czy celem klienta jest wypromowanie marki?? dla mnie to raczej cel firmy
        zlecajacej reklame. Ja, jako klient, chce sie dobrze bawic ogladajac spoty
        wyprodukowane w moim kraju, tak jak dobrze sie bawie ogladajac reklamy np w UK.
        Cale szczescie, ze dobrych adow jest coraz wiecej (wieksza czesc to rzeczy
        krecone za granica), ale i tak jestesmy 1ooo lat za Murzynami.
        • Gość: kura69 Re: Xjamochłon w tyleX IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 26.11.04, 22:20
          Ty cailin jesteś w tyle nie tylko z murzynami ale i za jamochłonami - one nie
          oglądają reklam, a ty się na nich dobrze bawisz. Jak przeraźliwie ubogi musi
          być twój horyzont umysłowy... objadasz się krowimi plackami i myślisz, że to
          pizza... pewnie pijasz wyłącznie pepsi...
    • Gość: mallick Pamiętacie reklamę Bosmana? IP: sw1.* / 195.136.49.* 26.11.04, 13:09
      To mruganie okiem, piwo niby bezalkoholowe i postaci - stereotypowe wyobrażenia nauczycielki, bibliotekarki czy "sąsiada z bloku"?
      Szkoda, że w artykule o niej nie wspomniano ale właśnie w tej reklamie było sporo ironii i humoru odróżniających ją od reszty reklamowej papki.
    • Gość: hahaha bo polakom brak poczucia humoru IP: *.range81-154.btcentralplus.com 26.11.04, 13:18
      taka jest prawda,bywalam w wielu krajach i takich smutasow jak polacy trudno
      spotkac,a zdolnosc do smiania sie z samych siebie jest zerowa.nie wiem skad to
      sie bierze,jakies kompleksy wychodza,jakies niedowartosciowanie i zawisc
      obrzydliwa ze inni sa bardziej wyluzowani i agresja bez powodu,zwlaszcza po
      alkoholu.przykre to bardzo,bo inne nacje potrafia upijac sie na wesolo i
      wyglupiac sie i wszyscy sie z nich smieja i oni sami tez.sprobujcie zasmiac sie
      z pijanego polaka...a nawet z niepijanego.sprobojcie tak bez powodu usmiechnac
      sie do kogos na ulicy.ludzie tak robia,ale nie w polsce
    • Gość: Aga Londyn Pomaranczowa Lapka - deja vu z drinkow TANGO?? IP: *.internal.standardlife.com / 193.138.107.* 26.11.04, 13:37
      Przeciez ta lapa pomaranczowa z reklamy heya, jest dokladnie taka sam jak ta
      uzyta w bardzo niecodziennych reklamach oranzady TANGO w Anglii we wczesnych
      latach 90-tych!! Ale plagiat
    • Gość: Mediaman "Krolewskie" - nie tak znowu cukierkowo... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.04, 13:54
      A spoty "Krolewskiego"? Typowy Kowalski robiacy z zony balona,zeby wymknac sie
      na piwko z kolesiami?
      Chyba taki bohater odbiega nieco od ogolnie przyjetego obecnie wizerunku
      odbiorcy reklam i zarazem konsumenta piwa. Podkreslam - od tego kreowanego
      przez tworcow reklam, a nie typowego, rzeczywistego konsumenta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka