Dodaj do ulubionych

Gry są pożyteczne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 21:54
Gry są pożyteczne - twierdzą producenci gier i handlarze grami.
Gry usprawniają palce i koordynacje ruchów dłoni, a mózg odpoczywa.
Moja papuga Ara uwielbia gry komputerowe. Ujawniła wielki talent gdy
chodzi o dziobanie klawiatury, robi to niezwykle celnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Klauss Re: Gry są pożyteczne IP: *.nll.se 23.02.05, 09:31
      Gry sa szkodliwe!!!
      Wiadomo, ze wszystkie krowy w promieniu 500 metrow od komputera z uruchomiona
      gra przestaja dawac mleko!!!
      • rozwodnik Dzieciaki - grajcie i zapomnijcie o książkach 23.02.05, 09:51
        Tylko nie zdziwcie się, jak nie zrozumiecie napisów w swoim języku.
        • Gość: m Re: Dzieciaki - grajcie i zapomnijcie o książkach IP: *.toya.net.pl 23.02.05, 09:57
          A jedno wyklucza drugie? W fajnym świecie żyjesz - jak ktoś gra, to już czytać mu nie wolno. :| Wiesz, przez wakacje sam tak zazwyczaj mam, że gram albo chodzę po necie gdzieś tak do północy, a później do 3-4 w nocy czytam.
        • Gość: chaoss Re: Dzieciaki - grajcie i zapomnijcie o książkach IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 23.02.05, 10:54
          Nie znasz tego srodowiska. Mam znajomych, ktorzy zainteresowali sie ksiazkiami
          tylko dlatego, ze bylo na podstawie gier. Ja takze mam w swojej skrmonej
          biblioteczce trzy ksiazki oparte na slynnej grze Starcraft, ktore pozyczam
          znajomym, ktorzy do tego czasu ograniczali sie do czytania programu telewizyjnego.
          • Gość: ja Re: Dzieciaki - grajcie i zapomnijcie o książkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:58
            > Ja takze mam w swojej skrmonej
            > biblioteczce trzy ksiazki oparte na slynnej grze Starcraft, ktore pozyczam
            > znajomym, ktorzy do tego czasu ograniczali sie do czytania programu telewizyjne
            > go.

            No, no, szalejesz z tymi ksiazkami, rozumiem że aż trzy przeczytales:) Szkoda,
            że takie debilne
        • Gość: 30-stka A ja wolę być autorem niż czytelnikiem IP: *.acn.waw.pl 23.02.05, 14:02
          Od lat gram sobie dla relaksu w Diablo II - grę, w której producent celowo
          wprowadził możliwość bardzo prostej modyfikacji zasad. Można to robić bez
          żadnych umiejętności programistycznych. Dla mnie zabawa polega teraz już przede
          wszystkim na stworzeniu własnej gry, z własną historią i regułami, dla siebie,
          "dostosowanej do własnych potrzeb". ;)

          No i jeszcze fenomen fanfiction - książek, opowiadań, historii o grach (tak jak
          wcześniej o filmach i serialach), pisanych przez ich fanów, którzy kiedyś nawet
          pewnie by nie pomyśleli, że mogą cokolwiek napisać poza wypracowaniem na temat
          dowolny...

          Wychowałam się na książkach, ale to rozrywka bierna. Masz grzecznie docenić
          wysiłek autora i nie zabierać głosu. Zdecydowanie wolę bawić się we własną
          "twórczość" niż całe życie przeżuwać cudzą.

          Niezrozumienie napisów we własnym języku to raczej "zasługa" telewizji...
          • Gość: hydraulik Re: A ja wolę być autorem niż czytelnikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 21:50
            "W Polsce utrzymuje się fałszywe przekonanie, że gry są dla dzieci i nastolatków"

            Bardzo celna uwaga ... doskonale to widać na spolszcznych wersjach gier - głos
            podkładją osoby , które w telewizji użyczają głosu w bajkach. I tak grając w
            Farcry wersję pol. w pewnym momencie cały klimat siada bo mam wrażenie że jestem
            w krainie Smerfów i słysze "strasznego" Gargamela. Polskie spolszczenia są
            makabrycznie nieudolne, zamiast oddać emfazę słowa "I'll kill you motherfucker"
            produkuje się coś w stylu "Dorwę cię draniu" w intonacji jakby rozmówca
            jednocześnie drapał sie po jajach. beee ...
            • Gość: m Re: A ja wolę być autorem niż czytelnikiem IP: *.toya.net.pl 23.02.05, 22:36
              Lokalizacje gier nie sa u nas takie najgorsze - trafiaja sie (bardzo) dobre. Polecam Najdluzsza Podroz i Syberie - nie dosc, ze genialne gry, to jeszcze bardzo dobre spolszczenia. Co prawda nie sa to gry fps, ale nie sa to tez gry dla dzieci.
          • Gość: Joba Re: A ja wolę być autorem niż czytelnikiem IP: *.chello.pl 24.02.05, 09:03
            A czy ty w ogóle nauczyłeś się czytać, czy tylko rozpoznawać literki? Jeśli
            tak - to rzeczywiście czytasz biernie i widocznie (bez urazy) potrzebujesz,
            żeby ktoś ci podsunął obrazy, bo masz kłopot z przetwarzaniem czytanego na
            wyobrażone. Zazwyczaj dzieciom uczącym się czytać wystarczy do tego kilka
            zupełnie nieinteraktywnych, nieruchomych ilustracji, które na pewnym etapie
            przestają być potrzebne. Ale po prostu jesteś taki egzemplarz, i tyle. Nie
            wszyscy muszą to lubić. Obawiam się tylko, że dzieciak, który uczy się czytać
            na grach komputerowych, po prostu z założenia też będzie czytał słowo pisane w
            ten sposób, bo nikt mu nie pokaże, jak korzystać z wyobraźni czytając książki.
    • jerry.uk skonczylem z tym nalogiem 23.02.05, 11:01
      kiedys przychodzilem z pracy i do pozna w nocy walczylem w wirtualnym
      swiecie "MIght and Magic". Mijaly miesiace za miesiacami a ja ciagle
      doskonalilem swoich bohaterow. tego straconego czasu nikt mi nie odda. od
      poczatku tego roku wywalilem wszystkie gry z komputera i teraz mnostwo czytam w
      Internecie, zaprojektowalem dwie strony WWW i duzo pisze wlasnych tekstow.
      wyszedlem z nalogu.
      • romekz A czy czytanie książek jest nałogiem ? 23.02.05, 16:49
        Witaj

        Człowiek, który chorobliwie się objada ma problemy ze sobą. Nie można na tej
        podstawie wyciągać wniosku że jedzenie jest strasznym nałogiem z którym należy
        zerwać.

        Podobnie jest z alkoholem, telewizją, książkami czy skokami spadochronowymi.
        Pozdrawiam
    • Gość: Budyń Gry są pożyteczne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 11:11
      Sam mam 12 lat i gram np: w Diablo, AoE, Baldurs Gate i Postala czasami! no i
      co? Nie jestem seryjnym zabójcą. To jest kwestia psychiki, a nie gry!
      • Gość: greg Re: Gry są pożyteczne IP: *.Zabrze.Net.pl 23.02.05, 18:25
        zjedz grzecznie budyn i lulu
    • Gość: Goshky Re: Gry są pożyteczne IP: 212.87.3.* 23.02.05, 11:33
      Wszystko jest dla ludzi... chociaż moja piątka z historii wzięła się stąd, że po
      nałogowym graniu w Panzera 1 i 2, co uzupełniłem już czytaniem i grzebaniem w
      źródłach na własną rękę, napisałem klasówkę z przebiegu 2 wojny na 10 stron... i
      nie było rady....

      co prawda nie widzę pozytywów (poza odstresowaniem) gry w FPP czy takiego mnp.
      Crimsona, ale wiele dobrych gier ma mnóstwo ciekawych informacji zawartych w
      śrdoku i człowiek chcąc nie chcąc je przyswaja....
    • Gość: milka gry to przyjemność, ale.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 12:08
      gry stanowią dla nas przyjemność ale trzeba znaleźć umiar i umieć zapanować nad
      nimi żeby gra nie zapanowała nad nami bo to może skończyć się dla NAS tragicznie
    • Gość: eMMeS Gry są pożyteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:56
      Brawo!!!! Wreszcie ktoś dostrzegł, że gry są dobre i mogą pomagać w wielu
      rzeczach. Duży plus dla tego który zainteresował się tym tematem
    • Gość: stańczyk Ja tam też lubie se postrelać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 17:33
      ..ale gram w te swoje strzelawki dopiero jak mój 7-mio letni syn już śpi;
      wszystko jest dla ludzi ale trzeba mieć mózg i go używać...
      • Gość: ? Strzelaniny nie sa pozyteczne IP: *.bremultibank.com.pl 23.02.05, 18:16
        Jaki jest pozytek ze strzelanin ?
        Jaki ma sens cwiczenie jazdy samochodem bez kierownicy (ok moge dokupic
        PROTEZE), bez prawdziwych pedalow siedzenia i - CO WAZNE - bez prawdziwych
        reakcji, typu zarzucanie, przeciazenia, itp. ?
        Gra w brydza jest OK, nie musze szukac 3 "dziadkow", ale kazdy powie, ze po
        pewnym czasie odczuwamy schematyczne zachowania komputera, wiec jest to taka
        sobie proteza. Podobnie warcaby, go-moku, itp.
        Ale NAWET takie gry potrafia zmeczyc jesli sa uzywane w nadmiarze, a - niestety
        - komputer wciaga i to bardzo.
        • jotazeta Re: Strzelaniny nie sa pozyteczne 23.02.05, 19:10
          mam na imie jurek i gram w gry komputerowe po sieci :D giery sa fajne, mozna
          troszke sie rozerwac (doslownie)
          • Gość: Pixel Re: Strzelaniny nie sa pozyteczne IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.02.05, 19:27
            >Nie boi się Pan, że to wykrzywi Pańską psychikę?

            >- Co za bzdura! Przecież ludzie nie robią tego wszystkiego, co zobaczą na
            >ekranie.
            Jeśli chodzi o pornografię,to ludzie też nie robią wszystkiego co zobaczą na
            ekranie,ale robią co innego i więcej.Gry sa pożyteczne bo są dobrą rozrywką i
            dla każdego chyba rozwijają pojęcie wroga i dzielności.Ale zabijanie wroga i
            siebie nie boli i już lepsza była by prawdziwa wojna.Środowisko walki w gach to
            obłąkanie rodem z manii prześladowczej i świerszczyka-chore nawyki są możliwe.
        • Gość: m Re: Strzelaniny nie sa pozyteczne IP: *.toya.net.pl 23.02.05, 20:21
          A jaki jest pozytek z czytania ksiazek? Dostajesz tylko "proteze" czyis przygod, zycia, uczuc. Ten argument nie ma sensu - gry sa po to, by dawac ludziom rozrywke.
    • Gość: Jerzy Gry są pożyteczne ale nie dla wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 20:40
      Nie na każdego mordercza gra oddziaływuje negatywnie. Niektórym w jakiś sposób
      to pomaga rozładować napięcia lub wręcz skasować swe negatywne odruchy. Sadzę
      jednak, że to mniejszość.
      Część ludzi nie rozładowuje swych napięć.
      Spora grupa wzmacnia je i zatraca poczucie granicy pomiedzy rzeczywistością a
      grą. Niestety ich działania odczuwamy bardzo mocno i negatywnie.
      Myślę, że niektore gry powinny być zabronione lub dozwolone tylko tym którzy
      mają prawidłowe relacje z innymi.
    • Gość: gracz Re: Gry są pożyteczne IP: *.chello.pl 24.02.05, 01:44
    • Gość: aaa ojjj nieladnie :P IP: *.chello.pl 24.02.05, 01:46
      CZy Wybiórcza mogłaby "zejsc" z The Crims ? juz drugi artykul czytam o tym jaka
      ta gra jest zla i demoralizuje... Jesli niechcesz to niegraj a rodzice niech
      bardziej pilnuja swoje dzieci... pozdrawiam
    • Gość: Misiek Gry a ksiazki IP: *.toya.net.pl 24.02.05, 09:41
      Gry to niebywaly pozeracz czasu, ktory moze byc zgubny jezeli nie umie sie nad tym zapanowac - a tak jest z reguly w przypadku mlodziezy. Ja jestem wychowany na mieszance: 50% ksiazki - 50% gry, i do tej pory lubie sobie pograc. Ale np u mojego mlodszego brata ten stusunek wynosi 5% dla ksiazek (powiem wprost, chodzi tu o pottera) i 95% dla gier. Nie jest przy tym zbyt wybredny i gra nawet w gry uragajace ludzkiemu rozumowi, np godzinami strzela w quake. A gdy przyjdzie mu zagrac w gre ambitniejsza, wezmy gothic, to nie rozumie (sic!) tekstow dialogowych.

      Nie jestem przeciwnikiem gier, ale pragne zwrocic uwage, ze same gry z biegiem czasu sie zmienily. Sa o wiele bardziej wciagajace, angazujace, a to moze byc szkodliwe w przypadku braku nadzoru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka