Dodaj do ulubionych

Ryba ma głos 18

19.03.05, 07:01
JESTEM, WIĘC PISZĘ

Tabu kazirodztwa i polski inteligent

Czytam sobie właśnie "Gesta Romanorum. Historie rzymskie" w tłumaczeniu Pawła Hertza, zbiór średniowiecznych przypowieści łacińskich na użytek kaznodziejów. Wiele zaczyna się odwołaniem do autorytetu: Aleksander powiada, Izydor głosi. Mam wrażenie, że kazania dla szukających iluminacji Polaków będą się niedługo zaczynać frazą: Slavoj Żiżek twierdzi.

Awangarda intelektualna odkryła Żiżka i nie ma już odwrotu. Najpierw w "Krytyce Politycznej" "Słowiański gigant" prezentuje swoją ogólną teorię rewolucji, gromiąc "współczesną zatęchłą Polityczną Poprawność". Polega ona na tym, że nie dostrzegamy wyzwolenia, jakie niesie ze sobą zniesienie tabu kazirodztwa oraz seks genitalny z dziećmi w wieku przedszkolnym. Polityczna Poprawność niejedno ma imię: według mędrca lewicy to ona odpowiada za to, że seksualne molestowanie dziecka stało się synonimem wcielonego zła. Okropne. Okropne, i nic dziwnego, że Źiżek wzywa do "podjęcia ryzyka przywołania wyzwalającego wymiaru takich "ekscesów"". No, jakże można by inaczej. Cóż to za rewolucja, jeśli seksu z dziećmi nie wolno...

Ale my, Polacy, nie powinniśmy narzekać. Nawet jeśli eksces jeszcze nas nie wyzwoli, będziemy mogli obcować z mistrzem duchowo, a to za sprawą samego Jacka Żakowskiego. Na łamach "Niezbędnika Inteligenta", dodatku do "Polityki", ukazał się wywiad polskiego publicysty z psychoanalitykiem i filozofem, który podobno jest czymś pośrednim między Havlem, Michnikiem, Chomskym i Habermasem.

Wywiad to zresztą mało powiedziane, raczej są wyznania mistrza spisywane przez ucznia, który z pokorą przyjmuje, że Żiżek nie jest między, ale okazuje się jednocześnie wszystkim. Jest antykapitalistycznym, antyliberalnym, antylewicowym, antydemokratycznym i antykomunistycznym rewolucjonistą, antymarksistowskim leninistą, elitarnym egalitarystą i antyrynkowym kapitalistą. Jest globalnym antyalterglobalistą. Jest prorokiem nadchodzącej katastrofy, której zapobiec może tylko najpierw gest jak z "Wujaszka Wani" Czechowa - wyjechać na wieś i tam, w "Wiśniowym sadzie" położyć się pod drzewem i czytać Hegla na przemian z Dostojewskim, a jak się już zrozumie sens i kierunek historii oraz kondycję ludzką, skonstruować projekt nowego świata, nowego społeczeństwa i nowego człowieka, jak to zrobił Włodzimierz Iljicz. A potem, z iskry rozgorzeje płomień, a z Żiżka nowy Październik. Witaj, jutrzenko swobody, zbawienia za tobą słońce. Razem, młodzi przyjaciele, ruszymy z posad bryłę świata.

Gdyby jednak jakiemuś polskiemu inteligentowi nie chciało się czytać Żiżka i obalać tabu kazirodztwa, polecam opowieść rzymską numer 165, zaczynającą się od słów: "W żywotach Ojców czytamy, że jeden z aniołów ukazał pewnemu świątobliwemu mężowi trzech ludzi cierpiących na trojaką głupotę". Wystarczy. •
MACIEJ RYBIŃSKI
Obserwuj wątek
    • Gość: Doctor Re: Ryba ma głos 18 IP: *.demo.pl 19.03.05, 10:13
      > Najpierw w "Krytyce Politycznej" "Słowiański gigant" prezentuje swoją
      > ogólną teorię rewolucji, gromiąc "współczesną zatęchłą Polityczną
      Poprawność".

      Tak jakby o zdziwionym.
      On wlasnie wdrozyl do pracy wszystkie swoje szare komorki w ilosci szt 3, celem
      zwalczania politycznej poprawnosci na forum.

      Poza tym belkot, nie liczac kryptoreklamy Havla, Michnika i Chomskiego.

    • anyab1 Re: Ryba ma głos 18 19.03.05, 13:00
      Przeczytałam ten wywiad, dzięki felietonowi Rybińskiego. Gdyby nie on pewnie
      nie przyszłoby mi do głowy żeby zajmować się jakimś Żiszką, o którym nigdy
      wcześniej nie słyszałam. Nie potwierdzam opinii o nabożności Żakowskiego -służy
      jako podstawka do mikrofonu i jego wtręty są neutralne. Ja nie potrafię na
      podstawie pytań ocenić co Żakowski myśli o Żiszce.

      Co do meritum, to dziwi mnie krytycyzm Rybińskiego - wniosek z wywiadu jest
      taki - lewica nie potrafi znaleźć odpowiedzi na problemy współczesnego świata.
      Żiszka daje radę lewicowym myślicielom co powinni w tej sytuacji zrobić - wziąć
      przykład z Lenina. Wyjechać na wieś i zacząć czytać Hegla i Marksa. Jak oni go
      posłuchają i zaczną czytać Marksa, to długo z tej wsi nie wyjadą. Żesłanie
      lewicowej myśli na peryferia to jest rozwiązanie, którego nie powstydziłby się
      żaden porządny prawicowiec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka