dex3 16.06.05, 10:38 ...mamy jeszcze więcej kupować, żreć, konsumować? To takie niezdrowe przecież- nadciśnienie, udar, zawał, obstrukcja, depresja, alienacja, frustracja itp., itd. A Tok Fm tokuje i tokuje do obrzydzenia: unia, unia,unia ....... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: o bakara Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.net.autocom.pl 17.06.05, 00:19 ...otyłość, cukrzyca, stres, prostata, nerwice, kompulsja, hemoroidy, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.net.autocom.pl 17.06.05, 00:30 ... pornograia, prostytucja, bezrobocie, katar sienny, egzema, odciski, narkomania, alkoholizm, seksoholizm, bezsenność w Seatle, teczki IPN, dżin w butelce i puszka z Pandorą, totalna lustracja, oraz zawiść, nienawiść i pogarda, brak poczucia humoru, aborcja ,eutanazja, dekomunizacja, tony dokumentów i cały ten zgiełk... oraz plagi egipskie też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turbot Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 05:42 Wolę być Europejczykiem niż Azjatą . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.net.autocom.pl 17.06.05, 20:12 To nie jest ta alternatywa.Jesteśmy Europejczykami, żyjemy w pięknym kraju, po co nam nadkonsumpcja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NASZ POLSKA Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 10:51 z Władimirem Bukowskim, rosyjskim dysydentem, specjalistą od spraw Unii Europejskiej, rozmawia Teresa Wójcik Eurowieża Babel - Polacy stają się mieszkańcami najdziwniejszego państwa - Unii Europejskiej, państwa, które ma ukształtować według równie najdziwniejszego prawa - traktatu konstytucyjnego. Dlaczego ten traktat stanowi dla nas zagrożenie? - Ten traktat niestety będzie stanowić podstawy prawne narzucanego Europie tworu państwowego pod pozorem integracji. Tymczasem to jest kolejne zniewolenie. Po nazizmie, faszyzmie, komunizmie powstaje na naszych oczach unitarna formacja, europejskie superpaństwo, które będzie wymuszać na obywatelach Włoch, Polski, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Anglii itd. rezygnację z ich odmienności i tożsamości - stanowiących prawdziwe bogactwo - na rzecz jednorodności wprowadzonych przez biurokratyczne regulacje, takie same dla wszystkich. Aby ludzi w Europie podporządkować tym biurokratycznym regulacjom - brukselska biurokracja pragnie narzucić unijną konstytucję, jako narzędzie budowania unitarnego państwa europejskiego. Jako prawny, decydujący krok w budowaniu takiego złowrogiego państwa. - Traktat konstytucyjny ma służyć budowaniu współczesnej wieży Babel? - Tak, ale to jest przecież niewykonalne. To jest kolejna utopia wymyślona według koncepcji zjednoczonej Europy, ale ta koncepcja jest źle pomyślana, jest głupia, nie do zrealizowania w rzeczywistości. Do tego jest to koncepcja socjalistów, tych z Europy Zachodniej i tych z Moskwy, z czasów Gorbaczowa. Można powiedzieć, że jej początek to gorbaczowowska idea "Wspólnego Domu Europejskiego", przyjęta przez sowieckie Politbiuro 26 marca 1987 r., nie tylko jako próba uratowania Związku Sowieckiego, ale jako narzędzie realizacji światowych imperialnych planów państwa. Popularność tej idei zapewniła nośna w tym czasie na Zachodzie teoria konwergencji - stopniowego upodabniania się socjalizmu i systemów demokratycznych aż do jakiejś ich integracji. - Może politykom zachodniej Europy chodziło o usunięcie zagrożeń wojennych? - Bezpieczeństwo Europie zapewnia NATO. To jest prawdziwa tarcza obronna, o tyle skuteczniejsza, że podstawową rolę w NATO pełnią Stany Zjednoczone. Slogany o integracji mają piękne brzmienie, ale tu chodziło o coś całkiem innego - o wprowadzenie socjalizmu w całej Europie. Wprawdzie już bez Związku Sowieckiego i kontynuatora jego państwowości - Rosji - ale idea pozostała pod zmienionym szyldem "Zintegrowanej Europy". W formie jednego unitarnego państwa. Co de iure oznacza koniec państwowości poszczególnych suwerennych krajów europejskich, które weszły do Unii Europejskiej i przyjmą traktat konstytucyjny. - Należałoby więc zainteresować się bliżej tym traktatem i go dokładnie przeczytać? - To się nie da! - Dlaczego?! - Dlatego, że to jest ponad 200 stron mętnego tekstu prawnego, ja się nad tym męczyłem długi czas. Czy Pani zna kogoś, kto przeczytał cały Kapitał Marksa? - To się nie da! - No właśnie. Konstytucja Unii Europejskiej jest tak samo mętna i niezrozumiała, jak Kapitał. W dodatku ta konstytucja jest tak zredagowana, że można jej przepisy najzupełniej dowolnie interpretować. Wśród wielu przestępstw podlegających penalizacji unijnej są niektóre tak określone, że każdego z nas można oskarżyć w Brukseli o ksenofobię albo rasizm. Nawet popularne powiedzonko udaje Greka może być przestępstwem podlegającym karze więzienia, ściganym przez unijne organy. Zaś co do utraty suwerenności przez poszczególne państwa członkowskie w UE - czymże innym jest podstawowy przepis traktatu konstytucyjnego, nadający UE status podmiotu prawa międzynarodowego? Czymże jest fakt, że w skład Komisji Europejskiej, czyli unijnego rządu, wejdzie unijny minister spraw zagranicznych? Jeśli UE uzyska podmiotowość prawa międzynarodowego - jej państwa członkowskie tę podmiotowość muszą utracić, nie mogą też mieć własnych ministrów spraw zagranicznych, gdyż polityka zagraniczna będzie wspólna. Podobnie będzie z polityką pieniężną i finansową. Gdy wprowadzone zostanie euro, powstanie jeden "eurobank" centralny, znikną więc banki narodowe. Powstaną więc organy biurokratycznego państwa unitarnego, o kompetencjach tak określonych, że zwykły obywatel stanie się zupełnie bezbronny przy całej retoryce o demokracji, tolerancji, dostępie do informacji, prawach człowieka itp., jak to jest zawsze w państwie unitarnym. Pomimo wszelkich zaklęć i zapewnień konstytucja UE, tak jak Unia w ogóle, wcale nie zapewnia wolności i praw człowieka. To jest kłamstwo. Unia pozbawia nas podstawy tych praw i wolności: odbiera prawo wyboru w bezpośrednim głosowaniu polityków, którzy będą nami rządzić. To nie wyborcy będą wybierać kierujących Unią komisarzy ani ich wybrani posłowie, co gorsza, konstytucja UE przewiduje istnienie wspólnych organów ścigania, jak "Europol" i "Eurojust", z ogólnoeuropejskim nakazem ścigania. To z założenia naruszanie praw człowieka nie może dziwić, gdy przyjrzeć się składowi obecnej Komisji Europejskiej - na 27 komisarzy aż 7 to byli wysocy funkcjonariusze aparatu kilku partii komunistycznej w byłych państwach bloku sowieckiego. - Dlaczego państwo unitarne jest takim złem, takim zagrożeniem? - Gdyż z samego założenia jest biurokratyczną, maksymalnie scentralizowaną strukturą służąca uciskowi. My, dysydenci, dobrze wiemy, że im większy stopień centralizacji państwa, tym to państwo jest gorsze, groźniejsze, zarówno jeśli chodzi o obszar wolności człowieka, jego bezpieczeństwa, o obszar prawa i demokracji, jak i efektywności, sprawności gospodarczej. W dzisiejszej Europie jest jeszcze na szczęście całe bogactwo różnorodności narodów, tradycji, kultury, dorobku duchowego, praktykowanej religii, form państwowości. W poszczególnych republikach byłego Związku Sowieckiego ta cała różnorodność była niwelowana przez politykę imperium, przez struktury tego imperium. Wszyscy mieli być jednakowi i władzom imperium wydawało się, że cel jest niemal osiągnięty, że ludzie już są jednakowi. - Ale to się może udać tylko na bardzo krótki czas. - Rzeczywiście, i na szczęście. W państwach europejskich będzie to jeszcze trudniejsze przecież nie da się zlikwidować całego bogactwa różnic dzielących Portugalię od Szwecji, Hiszpanię od Finlandii, Anglię od Grecji. Bez sensu jest zacieranie tych różnic - to jest przecież wielkie dobro. Nie ma żadnego powodu, aby wprowadzać unifikację, narzucać ją siłą. - Czy takie unitarne, scentralizowane państwo unijne nie będzie także zagrażać swobodzie gospodarczej, nie zacznie ograniczać wolnego rynku i konkurencji? - Oczywiście, że tak. Te wszystkie unijne regulacje są przeszkodą dla wolnej gospodarki, dla rynku. To są przecież tony papieru, na których zapisano regulujące całość ekonomiki zintegrowanej Unii. Razem to ponad 8 tys. stron obowiązujących dyrektyw. Jak mają sobie z tym radzić drobni przedsiębiorcy, także w Polsce? Te dyrektywy mogą znać tylko wysocy urzędnicy, gdyż ktoś, kto zajmuje się pracą, nie ma na to po prostu czasu. W dodatku te dyrektywy są bezsensowne. To one sprawiają, że chłopom w państwach UE płaci się nie za produkcję rolną, lecz za zaprzestanie produkcji. Wymaga się od nich rejestracji tej produkcji i przestrzegania norm ilościowych pod groźbą kar. Pamiętam w Anglii sprawę farmera, który miał ponadnormatywne cielę, dorodne, zdrowe cielątko, z którego to przybytku musiał się bardzo na piśmie tłumaczyć przed komisją rolną w Brukseli. Sytuacja była tragikomiczna - cielęcia nie mógł chować, nie mógł oddać do rzeźni. To cielę nie powinno było zaistnieć! Inny nonsens to przepis unijny, według którego należy w chlewniach ściany malować na kolory, które dobrze psychicznie wpływają na rozwój i samopoczucie hodowanych świń, o czym pewnie będzie orzekać przeszkolony w UE weterynarz. - To co będzie z wolnym rynkiem w Europie? - Przecież wolny rynek istn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NASZA POLSKA CD. Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 10:53 Dlaczego państwo unitarne jest takim złem, takim zagrożeniem? - Gdyż z samego założenia jest biurokratyczną, maksymalnie scentralizowaną strukturą służąca uciskowi. My, dysydenci, dobrze wiemy, że im większy stopień centralizacji państwa, tym to państwo jest gorsze, groźniejsze, zarówno jeśli chodzi o obszar wolności człowieka, jego bezpieczeństwa, o obszar prawa i demokracji, jak i efektywności, sprawności gospodarczej. W dzisiejszej Europie jest jeszcze na szczęście całe bogactwo różnorodności narodów, tradycji, kultury, dorobku duchowego, praktykowanej religii, form państwowości. W poszczególnych republikach byłego Związku Sowieckiego ta cała różnorodność była niwelowana przez politykę imperium, przez struktury tego imperium. Wszyscy mieli być jednakowi i władzom imperium wydawało się, że cel jest niemal osiągnięty, że ludzie już są jednakowi. - Ale to się może udać tylko na bardzo krótki czas. - Rzeczywiście, i na szczęście. W państwach europejskich będzie to jeszcze trudniejsze przecież nie da się zlikwidować całego bogactwa różnic dzielących Portugalię od Szwecji, Hiszpanię od Finlandii, Anglię od Grecji. Bez sensu jest zacieranie tych różnic - to jest przecież wielkie dobro. Nie ma żadnego powodu, aby wprowadzać unifikację, narzucać ją siłą. - Czy takie unitarne, scentralizowane państwo unijne nie będzie także zagrażać swobodzie gospodarczej, nie zacznie ograniczać wolnego rynku i konkurencji? - Oczywiście, że tak. Te wszystkie unijne regulacje są przeszkodą dla wolnej gospodarki, dla rynku. To są przecież tony papieru, na których zapisano regulujące całość ekonomiki zintegrowanej Unii. Razem to ponad 8 tys. stron obowiązujących dyrektyw. Jak mają sobie z tym radzić drobni przedsiębiorcy, także w Polsce? Te dyrektywy mogą znać tylko wysocy urzędnicy, gdyż ktoś, kto zajmuje się pracą, nie ma na to po prostu czasu. W dodatku te dyrektywy są bezsensowne. To one sprawiają, że chłopom w państwach UE płaci się nie za produkcję rolną, lecz za zaprzestanie produkcji. Wymaga się od nich rejestracji tej produkcji i przestrzegania norm ilościowych pod groźbą kar. Pamiętam w Anglii sprawę farmera, który miał ponadnormatywne cielę, dorodne, zdrowe cielątko, z którego to przybytku musiał się bardzo na piśmie tłumaczyć przed komisją rolną w Brukseli. Sytuacja była tragikomiczna - cielęcia nie mógł chować, nie mógł oddać do rzeźni. To cielę nie powinno było zaistnieć! Inny nonsens to przepis unijny, według którego należy w chlewniach ściany malować na kolory, które dobrze psychicznie wpływają na rozwój i samopoczucie hodowanych świń, o czym pewnie będzie orzekać przeszkolony w UE weterynarz. - To co będzie z wolnym rynkiem w Europie? - Przecież wolny rynek istnieje już od dawna, nie ma specjalnych barier celnych, a w perspektywie powinno się dążyć do dalszych ułatwień w przepływie ludzi, towarów, pieniądza. Zrozumiałe, że niektóre obszary wymagają ochrony, np. broń czy niebezpieczne produkty, ale to powinny być sytuacje wyjątkowe. Tymczasem państwo unitarne prędzej czy później zacznie ograniczać od różnych stron gospodarkę i doprowadzi do jej niewydolności. Choćby poprzez nieustanną i wszechobecną regulację. W UE na pewno wolnego rynku nie będzie. - Kolejne podobieństwo do Związku Sowieckiego? Ale sam Pan podkreślił, że sowiecka niewydolność gospodarcza była jednym z powodów rozpadu imperium. - Każda utopia kończy się rozpadem, choć się przed nim broni, stosując przemoc, także tę bezpośrednią. Nie ma utopii bez gułagów! I nie daj Boże, ale boję się, że Unia Europejska nam coś takiego wprowadzi. To przecież jest Związek Europejski, czyli docelowo "miękka" postać Związku Sowieckiego. - Ale Związek Sowiecki składał się republik, a prawo unijne w traktacie konstytucyjnym dąży do likwidacji państw europejskich? - Dąży do tego w bardzo zręczny sposób. Nie tylko poprzez ten traktat, także poprzez obowiązkowe wprowadzenie regionalizacji. Pamiętam, jaki był "pomysł" na Anglię - podział na regiony poprzez wyodrębnienie z jednolitej struktury kraju siedem poszczególnych hrabstw. Były bardzo ostre protesty i nic z tego na szczęście nie wyszło. Ale w innych państwach unijnych polityka "regionów" jest bardzo zaawansowana. Także w Polsce. Skutek będzie taki, że regiony - takie jak Śląsk, Pomorze, Dolny Śląsk, Wielkopolska - będą o wiele bliżej związane z Niemcami niż z Polską. Dla Polski taka regionalizacja jest bardzo niebezpieczna. To oznacza germanizację tych obszarów. Nie obroni was przed tym żadna unijna regulacja. - Tak doszliśmy do polskich problemów związanych z polityką zagraniczną. Jak Pan ocenia stosunki polsko-rosyjskie? - Źle. Ale z winy strony rosyjskiej. Nie Polacy są tu odpowiedzialni. Putin buduje Rosję jako imperium. Również scentralizowane, rządzone z Moskwy. Bez cienia demokracji i swobody. Jego celem jest powrót decydujących wpływów państwa rosyjskiego na cały obszar dawnego obozu sowieckiego, przede wszystkim na obszar republik nadbałtyckich. Na razie metody są bardziej "łagodne" niż w czasach carskich, a zwłaszcza sowieckich. Nie są totalitarne. Ale wobec całego tego dawnego obszaru "bloku" są przygotowane narzędzia uzależnień ekonomicznych: w energetyce dostawy ropy i gazu, w wymianie eksport - import, w polityce bankowej i kapitałowej. Tu wszędzie stosowanie presji ekonomicznej może - i będzie! - służyć także celom politycznym. A przed tymi celami ostrzegam. Putin to powrót KGB, niebezpieczna szkoła. Najlepszym przykładem jest ten show, jaki urządził z okazji 9 maja w Moskwie. Show, który nie ma nic wspólnego z oddaniem hołdu milionom poległych rosyjskich żołnierzy i cywilów. To było ponowne uznanie porządku jałtańskiego i koncepcji Stalina. Zachodni politycy bardzo źle zrobili, biorąc udział w tym przedstawieniu, gdyż uwiarygodnili powrót do polityki KGB. - Byli tam także Aleksander Kwaśniewski i Wojciech Jaruzelski! - Temu się wcale nie dziwię. Jaruzelski nie tylko ma nawyk udziału w tego rodzaju uroczystościach służących imperium rosyjskiemu, on w tym widzi swoją szansę i usprawiedliwienie całej życiowej drogi. Kwaśniewski też wyrósł z tego pnia, a na otwarty bunt nie było go nigdy stać. - Ale przecież Polska jest w Unii Europejskiej, czy to nas nie chroni, o czym zapewniają rządzący nad Wisłą politycy? - Wieża Babel nie może być strukturą obronną. Tymczasem Putin montuje oś Moskwa - Berlin - Paryż. Polska musi o tym pamiętać, musi to dostrzegać. - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TERAZ POLSKA Re: Unia (?),po cholerę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 09:09 "...Jam jest Polska, Ojczyzna twoja, ziemia Ojców, z ktorej wzrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz. 1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie. 2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody. 3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie. 4. Czcij Polskę, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną. 5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich. 6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem. 7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego. 8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem. 9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę. 10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat. Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Bedziesz Ją miłował więcej niż siebie samego". Zofia Kossak-Szczucka Odpowiedz Link Zgłoś