Dodaj do ulubionych

Jak Polacy tęsknią za PRL-em

IP: 63.146.250.* 31.07.05, 20:48
Nawet za sto lat, a moze i dwiescie, znajdzie sie w Polsce wystarczajacy
odsetek niedorozwinietych i niedouczonych. Nie ma co liczyc na samoistne
rozwiazanie sprawy marginesu menelewicy - potrzeba dlugofalowej,
skoordynowanej akcji klasy pracujacej, rownie kosztownej jak garderoba
pierwszawej d... i niepopularnej jak mandaty za szczanie w bramie.
Moze nawet trzeba bedzie stworzyc rezerwaty dla potomstwa dyktato-proli?
Betonowe klatki juz stoja na posowieckich blokowiskach, tylko drutem ogrodzic
i gotowe. Niech tam sobie odtworza peerel, na zdrowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: M&M Za PRL-u było fajnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.07.05, 20:50
      Za PRL-u było fajnie ;) Osobiście pamiętam tylko lata 80-te - i co by tu nie
      mówić - sympatycznie wspominam tamte czasy. Imprezy-domówki we "wspaniałych,
      nowoczesnych" osiedlach (z wielkiej płyty), kołowanie alkoholu (nie było
      nocnych i stacji benzynowych), kasety magnetofonowe z kawałkami nagrywanymi z
      listy Trójki itd. I jeszcze coś - brak hołoty i dresiarstwa, w środku nocy
      można było wracać do domu piechotą czy autobusem nocnym i uważać trzeba było
      jedynie na milicjantów, którzy i tak przymykali oczy na "przytrutą
      młodzież" :)
      • Gość: szakal Re: Za PRL-u było fajnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.05, 21:15
        Pewnie ze fajnie...bylo na co psioczyc..bylo bezpiecznie...imprez bez liku...
        to moja mlodosc i jaka by nie byla milo ja wspominam... rano wracalo sie z
        brydza mleko stalo pod sklepami, kladlo sie 5 zl i bralo sie butelke mleka.
        Czasem tylko stawialo sie Trabanta na skrzynkach od mleka lub miedzy filarami
        mostu...noce byly bezpieczne pachnace i romantyczne.... teraz mozna zaliczyc i
        wbialy dzien...a w nocy lepiej sie nie wychylac z okna nawet...cos za
        cos...wolnosc za calkiem nieszkodliwy zamordyzm...
        • Gość: Odpad Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butaprenem IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 09:56
          tylko kupowałem nowe. Za PRL-u nie kleiłem taśmą samoprzylepną końcówek
          laczków, żeby jak najpóźniej wydać 7 zł na nowe. Za PRL-u nie musiałem kroić
          sera żółtego i mielonki drobiowej na drobne kawałki i kombinować jak je ułożyć
          na skibce chleba, żeby zaoszczędzić dzięki wolnym miejscom na tej skibce, tylko
          jeden kawałek sera a niekiedy nawet szynki, kładłem na całej powierzchni skibki
          chleba. Za PRL-u nie chodziłem pieszo po wielkim mieście po kilka kilometrów,
          żeby zaoszczędzić 1,30zł na 10 minutowym bilecie tramwajowym. Za PRL- nie
          wiedziałem co to jest stan permamentnego stresu związanego z brakiem pracy, co
          to jest tzw. niepewność jutra. Nie chcę przez to powiedzieć, że PRL podobał mi
          się i że był lepszy od dzisiejszej rzeczywistości. Powtórzę raczej znane
          powiedzenie: Dżuma czy cholera - wybierajcie co jest lepsze.
          • fast_eddy Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren 01.08.05, 10:58
            No pewnie. Wystarczyło wynieść parę rolek papy z budowy i
            sprzedać ją na lewo.

            f_e
            • Gość: szewc Re: Za PRL-u nie było butaprenu IP: *.ri.ri.cox.net 01.08.05, 14:19
              • Gość: Odpad Od jego wąchania straciłeś pamięć. Wybaczam Ci. IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 14:37
            • Gość: gośc Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:12
              co tam papier toaletowy to drobizna w poruwnaniu z tym co jawnie sie dzis
              wyprawia z zakładami pracy. Które sa Polskie ? Tylko nazwy zostały a własciciel
              na ogół zachodni który stale podwyzsza normy nie dajac nic w zamian. A ludziska
              zastanawiaja sie jak wyzyc do pierwszego! Bo U nas W POLSCE jest kraj dla
              wybranych. Zaprawde nie o taka Polske walczyli robotnicy w latach 80.Zostalismy
              oszukani przez tych którzy dorwali sie do władzy , którym zaufalismy.. Toz dzis
              mamy wieksze zakłamanie bo mało sie mówi w oficjalnych mediach o biedzie, o
              normalnych potrzebach przcietnych ludzi a jesli juz to przed wyborami. I zawsze
              pozostają te problemy nie rozwiazane, mało tego, zapycha sie nasze głowy celowo
              tematami zastepczymi. A za PRLU ryzykował ten kto bawił sie w polityke. Dzis i
              ten kto w polityke i szary przecietny Polak. Mineło 25 lat od wydarzeń
              sierpniowych i co zrobiono dla Polaków . NIC! Walcz o byt! Rozpychaj sie rękami
              i nogami Im bardziej Przebojowy(hamski ) tym masz wieksze pole do popisu.Brak
              zasad, swawola moralnosci. To DEMOKRACJA. Więcej zrobiono przez 25 lat od wojny
              niz przez 25 lat od sławetnego solidarnosciowego sierpnia.
          • Gość: siek Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: 213.17.247.* 01.08.05, 11:01
            Czy się stoi , czy sielezy pięć tysięcy sie należy.
          • Gość: Ania Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:29
            Za PRL-u polowałam na buty, teraz komfortowo je kupuję. Za PRL-u po ser żółty i
            mielonkę drobiową stałam godzinami w kolejce, teraz wchodzę do sklepu i kupuję.
            Za PRL-u nie przemierzałam miasta na piechotę, żeby zaoszczędzić, ale żeby
            obejść wszystkie kolejki, bo a nuż coś rzucili. Sorry, ja już wolę, jeśli to,
            czy mam co zjeść na kolację zależy tylko od tego, czy sobie na nią zarobiłam, a
            nie od tego, czy udało mi się na nią cokolwiek upolować. Zamiast siedzieć i
            klepać w klawiaturę hymn pochwalny czasów, które daj Boże minęły bezpowrotnie,
            idź i szukaj pracy. Kto szuka, ten znajdzie. Kto siedzi i płacze, do tego praca
            sama nie przyjdzie.
            • Gość: jaruzelski Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 01.08.05, 12:51
              Oj ania ania-czy wszystkie anki sa takie powalone???? Wiesz nie wszyscy ludzie
              moga pracowac bo poprostu pracy dla niech nie ma a jak znam "anki" to masz
              prace bo komus wlazlas w pupe albo jestes obrotna tylkiem :):):)
            • Gość: Odpad Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 12:57
              Ach nie, Ty mnie nie do końca zrozumiałaś. Ja nie chcę chwalić PRL-u, zresztą
              na końcu zasugerowałem, co mniej więcej o nim sądzę. W klawiaturę też nie
              klepię bezproduktywnie, bo się teraz uczę pisania metodą "bezwzrokową". Ale po
              40- stce niełatwo dostać pracę.
              Ale co do polowania - to pamiętam jak np. udało mi się upolować płytę Rolling
              Stones-ów w polskim wydaniu (winyl oczywiście). Akurat byłem w czasie pracy na
              mieście w okolicach sklepu muzycznego "Muzy" i zobaczyłem wielką kolejkę.
              Pamiętam jak w niej stałem, pamiętam ten strach, gdy się rozniosło że milicja
              będzie legitymować ludzi w kolejce i wyłapywać tych którzy powinni być w tym
              czasie w pracy. I pamiętam to uczucie, gdy mi się jednak w końcu udało. Tą
              satysfakcję że nie uciekłem z kolejki. To było tak jakbym upolował lwa na
              safari w Afryce, czy coś w tym rodzaju. Teraz już nie ma okazji do takich
              przeżyć.
            • Gość: waga Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 18:14
              Aniu, nie tak było dokładnie. Wiele osób miało gorzej, wiele osób miało lepiej.
              Tak jak teraz.Tylko, że teraz jest coraz więcej ludzi poniżej tej sreniej, którą zreszta sami sobie ustalamy. Sa to osoby, które już od kilku, kilkunastu lat nie były na rodzinnych wczasach, których dzieci nie wiedzą co to jest wypoczyniek na koloniach , lub na obozie.
              Czy taki rodzic mający lat ok. 45-50 , albo nawet 55 może jeszcze liczyć na jakąś poprawę życiową. NIE. W pracy jest niepewny jutra, pensja ok. 1000-1100 zł na rękę i co mu pozostaje.
              Więzi rodzinne całkowicie się urwały. Strach wyjść na popoularny kiedyś spacer o 22.00 po osiedlu, strach wyjść z dziećmi na mecz piłki nożnej w sobotnie popołudnie.
              A jesli chodzi o zaopatrzenie, to znasz to z przesadnego opowiadania.
              Dawniej była przez cały miesiąc pełna lodówka miesa i wędlin. Policz 4 kg. na osobę miesięcznie. Teraz nie jesz nawet połowę tego limitu.
              Przypomnij sobie o tzw. limitach wódki, cukru itd.
              Twoje spożycie jest o połowę mniejsze niż za krytytkowanych czasów.
              Wiele osób mówi o kartach na buty. Może były, a nie w Bydgoszczy , Toruniu,
              także to była sprawa regionalna.
              Na koniec mogę tylko powiedzieć, że było pewniej , spokojniej bez obawy o jutro. A jeśli chodzi o różnego rodzaju korubcję, to były na poziomie "Gierkowa była u fryzjera w Paryżu", a teraz Kwaśniewska bierze do samolotu całą świtę osób odpowiedzialnych za jej wygląd.
              Dawniej walczyliśmy wielkimi słowami "aby polska była Polską", a teraz wymień mi chociaż 2 - 3 np. Banki ze 100% polskim kapitałem, wymień mi chociaż jedną
              naprawdę polską firmę zatrudniającą np. ponad 200 osób.
              Ale to wszysko się nie liczy, ważne że masz paszport w domu. Zyczę dużo zdrowia.
              • Gość: dede Ty biedny zsowietyzowany człowieku.Dla Ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 01:03
                wolność słowa, brak cenzury,paszport w domu,
                w garażu normalny samochód, a nie samochodopobobny trabant,
                wolność w ogóle-to nic.
                Dla Ciebie liczy się lodówka pełna ,,zwyczajnej" na kartki
                kolejki praktycznie po wszystko i tzw. bezpieczeństwo socjalne,
                pochody pierwszomajowe i 99-procentowy udział w ,,wyborach",
                które były wielka farsą.
                A korupcja? Chłopie, toć każdy wagowy w GS-ie,każdy procentmisrz/!/
                na skupie buraków, czy ziemniaków miał tzw.,,boki",ŻE O WYŻSZYCH
                nie wspomnę.
                Gdzieś Ty się uchował??
                Byłeś w MO??
                Byłeś wykładowcą WUML-u??
                Byłeś aparatczykiem PZPR??
          • Gość: Yoga Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.05, 12:21
            A ja pamietam, ze za PRL-u w ogole nie bylo sera czy mielonki, ktore dzisiaj
            musisz tak skapo ukladac na kanapce. Z butami tez nie bylo latwo. A pamietasz
            kartki na buty? Za tym tesknisz? Ludzie, chyba wam sie w glowach poprzewracalo.
            Wszystko jest lepsze od komunizmu i faszyzmu. Najwazniejsza wolnosc!!!
            • rozowykot Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren 01.08.05, 14:49
              Młodzi jesteście . Pamiętacie tylko końcówkę. Teraz powtarzają w TV taki
              filmik "Daleko od szsy" to jest PRL .No i zastanówcie się czy wpółcześnie , w
              dobie komputerów i rzekomo demokracji taki bohater jak ten miałby szansę. I nie
              opowiadajcie,że takich nie było bo sama takiego poślubiłam. Moje życie jak tej
              Ani z filmu.A kartki na cukier i potem następne zaczęły się w październiku
              1976r.Musiało tak się stać , kiedy w 1970 r po raz pierwszy publicznie rząd
              wprowadzał podwyżki to się zaczęło , że polski robotnik chodzi głodny!
              Prowadziłam wtedy gospodarstwo na 5 osób i rzeczywiście z szynki co dzień do
              kanapek trzeba było zrezygnować i schabowe zastąpić mielonym. Ale głonych
              dzieci wszkole nie było!No ale awantura byłą taka ,że robotnicy na ulicę wyszli
              i z podwyżki po wypadkach grudniowych się wycofano.A potem Gierek pożyczał, a
              naród przeżerał zamiast inwestować. Dziś różne Lewandowskie i Wąsacze miałyby
              więcej do rozkradnięcia i przepuszczenia za łapówy.PRL dobry nie był bo
              pozwalał obywatelom na bezmyślność i głupotę , a nawet je popierał., ale nie
              każcie mi wierzyć ,że ta od 1994 r rozkradana ojczyzna jest lepsza, jest
              tylkoinna i inni mają prawo kraść.
              • Gość: MIlosz Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 01.08.05, 18:33
                Ten gosc to chyba ser, mielonke itd mial przez swoich partyjnych kolegow.
                Wszystko przeciez mozna bylo zalatwic w czasach PRL. Niestety wiekszosc po buty
                musiala sie wystac w kolejkach. Wszyscy w miescie chodzili w tych samych
                kozakach "Relaksach" ugly fuckin boots. Na pierwsza komunie nie bylo bialch
                butow w sklepach moja mama musiala je organizowac z DDR. SUPER CZASY BYLY NIE
                POWIEM!!!!!!!!!!!!
            • wiesiex Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren 01.08.05, 14:50
              > Wszystko jest lepsze od komunizmu i faszyzmu. Najwazniejsza wolnosc!!!

              Powiedz to tym 2 000 000 bezrobotnym pod urzędami pracy:)
              Zobaczysz, jak szybko będziesz sp...ał:)))
              • Gość: login39 A ilu z nich NAPRAWDE jest bez pracy? IP: *.crowley.pl 01.08.05, 16:07
                Zrob dwa eksperymenty (pod dwoma roznymi urzedami pracy):
                1 - spytaj czy jest ktos chetny do pracy
                2 - zaproponuj przesuniecie godzin otwarcie up na pozniejsza

                Czesc z tych ludzi BEZPRAWNIE pobiera zasilki, bo pracuje na czarno - odbija
                sie to oczywiscie na tych, co pracy nie maja naprawde.
                • Gość: go Re: A ilu z nich NAPRAWDE jest bez pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:24
                  nawet na zachodzie Ci co pobieraja zasiłki pracuja na czarno wiec to nie jest
                  jedynie nasz problem. A jesli chodzi o zasiłki to róznia sie znacznie . Tam
                  dostaja przez rok i dłuzej i za to stac ich nawet na wyjazdy nie mowiac o
                  mozliwosciach kupienia potrzebnych artyołow i opłacenia czynszów i innych
                  koniecznych opłat. I jeszce jedno, jesli przyjedzie zarejestrowany bezrobotny
                  obcokrajowiec do Polski to w naszym kraju dostaje odpowiednik swojego zasiłku w
                  złotówkach i nie jest to 400 zł tylko dochadza nawet do 5000 zł. Taki u nas to
                  juz panisko. Moze w pół roku załozyc u nas firmę bo go bedzie na to stac. A nasz
                  w przeliczeniu za 100ero nawet nie wyzyje tam.
                  • Gość: Milosz Re: A ilu z nich NAPRAWDE jest bez pracy? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 01.08.05, 18:40
                    Jestem w USA juz od ponad 5 lat. Zapewniam cie ze ci ktorzy zyja tu z zasilku
                    dostaja moze 350 - 500 na tydziec!!!!!! Sorry, ale to pozwala ci na marne
                    przezycie, zwlaszcza ze mieszkanie i oplaty za samochod to przecietnie 1300 na
                    miesiac. To gdze te wyjazdy???? Chyba nie znasz rzeczywistosci innych krajow, i
                    slyszales to od jakiegos wiesniaka, ktory na zachodzie byl przez kilka miesecy.
                    Good luck and get used to tough capitalistic reality!!!! The government is no
                    longer responsible for your wellbeing - YOU are!!!! Wiec polacy do Pracy!!!
                    Praca jest trzeba tylko ja znalezc!!!!
                    • heureka7 Re: A ilu z nich NAPRAWDE jest bez pracy? 01.08.05, 18:47
                      ee tam, Milosz - nie ma co przeginac w druga strone!

                      mieszkam we Francji i moj francuski facet np. (mimo niezlego, artystycznego
                      zawodu, doswiadczenia, stalej pracy) ma trudnosci z utrzymaniem sie na
                      normalnym poziomie. po oplaceniu rachunkow, jedzenia, benzyny itd. zostaje
                      naprawde niewiele i nie ma juz nawet z czego oszczedzac...

                      neoliberalizm to nie jest dobra odpowiedz!

          • Gość: kichote Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: 83.228.5.* 01.08.05, 13:46
            Podoba mi sie fragment Twojego postu "...a niekiedy nawet szynki".
            A propos klejenia butow - pamietasz kartki na "buty caloroczne"?
            PRL to takze moja mlodosc, wiec wspominam ja z rozrzewnieniem, ale mysle, ze
            gdybym sie urodzila 20 lat pozniej, rownie mocno kochalabym lata 90.
            • Gość: Odpad Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 14:26
              A wiesz co by mi się podobało? Gdybym mógł teraz kupić wypasioną szynkę,
              posmarować skibki chleba masłem lub margaryną z wysokiej półki, na każdej
              skibce położyć jeden duży i gruby kawał szynki, na to jeden duży i gruby kawał
              sera, a na to z kolei znów duży i gruby kawał szynki - może nawet innej niż ta
              na spodzie. Całość jeszcze przełożyć sosami za 15 zł butelka, przyprawić i to
              wszystko łapczywe zeżreć. Bez świadomości że przecież nie powinienem, bo już mi
              się skończył zasiłek dla bezrobotnych a nie mam żadnej pracy, nawet dorywczej,
              a w opiece społecznej powiedzieli, że jak przyjdą na wywiad, to być może
              dostanę około 100 złotych.
              Co do butów, to kartek na "buty całoroczne" nie pamiętam. Pamiętam tylko, że
              jak byłem za PRL-u w sklepie obuwniczym, to ludzie kupowali buty jak leci ( nie
              było czasu ani warunków na przymierzanie, bo buty były "atrakcyjne" i był
              wielki ścisk w sklepie) później przy wejściu do sklepu, gdzie było więcej
              miejsca wymieniali je między sobą. Bo np. kobieta kupiła dla dziecka buty o
              rozmiarze 44, a mężczyzna za nią w kolejce dla siebie buty o rozmiarze 35. Jak
              te życie towarzyskie wtedy kwitło.
              • Gość: Tolek Banan Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.nys.biz.rr.com 01.08.05, 16:32
                A ja jednak czegos tu nie rozumiem, na bolke za 15zl nie masz a komputer u
                ciebie stoi i w klawiature (tez kosztuje) klepiesz... Dziwne no nie ?
                Ze o kosztach dostepu do sieci INTERNETU nie wspomne... Ale zostawmy te
                tajemnice.
                Jak to bylo za PRL-u - to zalezy dla kogo - mojej rodzinie zabrano dwie
                kamiennice i 217ha lasu...
                Dla ludu pracujacego miast i wsi... Mimo to wspominam tamte czasy milo bo to
                okres mojej mlodosci. Co do PRL - to raczej mnie odrzuca - za duzo czasu
                pewnej zimy zwiedzalem Bialoleke :)
                Tym co mlodosc spedzili pod znakiem "Ekranu z bratkiem" a teraz dokucza
                nostalgia polecam www.aiw.cad.pl/p.html - i zaplacze nie jeden czytajac
                to przy piwie czy winie :) Z mojej strony gleboki uklon dla autora tej strony.

                Na zachete: haslo z pod lioterki “A” ->

                Acnosan - płyn do pielęgnacji cery trądzikowatej. Zawierał ok. 70% alkoholu
                etylowego i ułamek grama jakiejś substancji leczniczej. Po domieszce soku
                wiśniowego wychodził z tego napój przez niektórych nawet chwalony 

                Napiszcie czy sie wam podobala...
                • Gość: go Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:48
                  dzis wybierasz albo masz kompa i nie jedziesz na wczasy (zreszta komp taniej
                  wychodzi) a dzieki internetowi moge podrózowac wirtualnie po świecie bo juz na
                  inne luksusy mnie nie stac.Na zachodzie posiadanie internetu nie jest lulsusem a
                  u nas jest.
                • Gość: gosc Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:52
                  .....Jak to bylo za PRL-u - to zalezy dla kogo - mojej rodzinie zabrano dwie
                  kamiennice i 217ha lasu... - i do dzis nie dostałes odszkodowania lub zwrotu
                  majatku? I ty chwalisz obecne czasy? Cieszysz sie tym? to nie narzekaj na PRL
                  który zabrał to twojej rodzinie bo dzisiejszy wspaniałomyslny rząd nie zadba o
                  to by Ci to zwrócic! Takie same złodzieje.
                  • Gość: Tolek Banan Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.nys.biz.rr.com 01.08.05, 18:51
                    No nie to troche nieporozumienie... Ja po 1981 postanowilem, ze nie bede czekal
                    az zad mi cos zwroci, da, laskawie ofiaruje czy pozwoli wielkodusznie
                    oddychac... Po prostu - wyjechalem do USA. Mialem $50 w kieszeni bilet w jedna
                    strone chec do pracy, nie liczylem na zaden zad (nawet na ten w USA hehe) i
                    dzisiaj wiedzie mi sie nie najgorzej... Tak wiec widzisz - chwale obecne czasy
                    czy jestem tu czy okazjonalnie w Polsce... I wcale mi nie zalezy na zwrocie bo
                    zajelo by to mase formalnosci i papierkowej roboty. Ten sam okres czasu spedze
                    pracujac w mojej firmie i zarobie zapewne dwa razy wiecej i nie musze sie
                    denerwowac...
                    Tak wiec daje to (co mi zabrali) w prezencie III RPL - kamiennice stare pewnie
                    i tak je proletariat zrujnowal, las rozkradli pewnie :))) NIe ma sie o co bic...
          • Gość: tasak Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:34
            Tylko gdzie Ty kupowałeś te buty. W sklepach, gdzie chodziłem były same puste
            pułki. A nie kleiłeś bo nawet Butaprenu nie było. Dla tych, którzy zaraz
            napiszą, że za Gierka wszystko było mała informacja, bo albo nie było ich na
            swiecie, albo zapomnieli - ZA GIERKA WPROWADZONO PIERWSZE KARTKI NA CUKIER. Dla
            tych co nie pamiętają o nazwach A i B. Za PRL musiałeś jechać autobusem a teraz
            przez rok wjechało zaledwie milion samochodów. To pewno z tej biedy.
          • Gość: ~jojo Re: Za PRL-u nie kleiłem 4 letnich butów butapren IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.08.05, 08:32
            W Polsce PRL nadal jest. Znam kobiete mieszkajaca w Chicago od 3 lat, niedawno
            urodzila dziecko. Do czego zmierzam: jej byly zaklad pracy nie tylko przedluzyl
            jej urlop wychowawczy, ale i dostaje przez kilka miesiecy pieniadze z tej to
            racji. I to nie jest socjalizm? Jedni nie maja pracy bo inni maja
            nieprawdopodobne i nie racjonalne przywileje!
        • Gość: awprawo@gazeta.pl Ale wy jesteście głupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:33
          a może tylko udajecie albo nie znacie historii polski i podstaw ekonomii -a
          nawet jeśli tak, to jak ma w tym kraju być dobrze ?
          Tomek
          awprawo@gazeta.pl
      • critto bajeczki dla naiwnych 31.07.05, 22:12
        za PRL-u bylo bezpiecznie, akurat.
        po prostu byla CENZURA i nie mowiono o niczym, co bylo niewygodne dla wladzy.
        A kazda przestepczosc jest dla niej niewygodna, gdyz dowodzi jej nieudolnosci.
        akurat w PRL-u gdy widzac zlodzieja dzwoniles na milicje, musiales poczekac
        sobie z pol godziny. Wcale nie bylo lepiej niz teraz. Wszelkie zas proby
        wyklocania sie z MO i dochodzenia swoich praw mogly narazac na ciezkie pobicie i
        rozmaite inne represje.

        przestepczosc, szczegolnie czyny chuliganskie zulerii byly na porzadku dziennym,
        biorac pod uwage panujace powszechnie w PRL-u pijanstwo. byly rowniez rozroby na
        meczach i grozne subkultury (np. gitowcy - to tacy dresiarze z lat 80x)
        • Gość: kasia_blond Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.chello.pl 01.08.05, 08:11
          tak, critto, tak. strasznbie było. dżuma, głód. czarne wołgi bez numerów jeździły nocą po ulicach, partyjni wciagali młode kobiety do środka... mleko było tylko dla milicjantow a gierek w piwnicy KC codziennie katował więżniow sumienia. groza...
          • heureka7 Re: bajeczki dla naiwnych 01.08.05, 09:50
            no, kasiu droga, ja dobrze pamietam rewizje w domu (bo moj ojciec dzialal
            w "S"), ciagle zastraszanie, problemy rodzicow w pracy, ostre szykanowanie w
            szkole i poza szkola mej starszej siostry, moje wlasne klopoty, gdy np. jako 8-
            letni zuch nie pojawilam sie na pochodzie 1-majowym. i takie "zwyczajne"
            problemy z zakupem podstawowych rzeczy, np. do jedzenia (rodzice z powodu braku
            zaslug dla partii nie mieli szans na paszporty, a i rodziny na zachodzie
            pechowo nie posiadalismy, wiec nie bylo paczek z zagranicy :P). dobrze pamietam
            strach, poczucie bezsilnosci i wykluczenia, totalnej beznadziei...
            • travel_wawa Re: bajeczki dla naiwnych 01.08.05, 09:58
              A ja pamietam, jak komisarz wojskowy straszył nas uczniów 1 klasy LO im.
              Reytana (15 latków!) skazywaniem za przestępstwa polityczne DO KARY ŚMIERCI
              WŁĄCZNIE, w najlepszym wypadku wyrzucaniem rodziców z pracy za noszenie
              oporników.

              Pewnie też z tego powodu tak nienawidziłem PRL-u, że rzygać się chciało od tego
              nachalnego zakłamania.
              Najgorsze było jednak poczucie odciecia od normalnego świata żelazną kurtyną,
              zasiekami z drutu kolczastego.
              Widok muru berlińskiego, granica CSRS/Austria w komunistycznym wykonaniu
              pozostaną w mojej pamięci na zawsze ( a dzisiaj w Bratysławie tylko machają
              rączką, żeby jechać dalej...)
              • Gość: Yoga Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.05, 12:28
                I ja pamietam grozby pani dyrektor szkoly skierowane do mojej matki, ze jak nie
                przestane w szkole "politykowac" to mnie nawet do zawodowki nie wezma (bylam
                najlepsza uczennica i mialam wtedy 14 lat). Okropne czasy. Nie wiem, jak mozna
                za tym tesknic. Ale pamietajmy, ze dzisiejsi niektorzy 40-latkowie to dzieci
                dawnych funkcjonariuszy PRL-u. Oni maja inne wspomnienía zaprzeczaja oczywistym
                faktom.
            • Gość: pandada Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.ceron.pl 01.08.05, 10:45
              To, co wtedy przeżywałeś, teraz przeżywa też masa ludzi. Tylko, że jest wukluczonych i nie pasujących do systemu jest dziś więcej.
              Piszesz o pochodzie pierwszomajowym i stresie związanym z jego opuszczeniem (ja nie chodziłem regularnie, ale nikt się do mnie nie czepiał). Dzisiaj taka sytuacja ciągłego poniżenia i stresu jest codziennością dla wielu pracowników i bezrobotnych.
              Połowa pracujących nie dostaje wynagrodzenia w terminie. inni są zwalniani za domaganie się poszanowania ich praw.
              Ludzie są eksmitowani z mieszkań, bo nie stać ich na opłacenie czynszu.

              Ale takie Fedorowicze i inni propagandziści wyśmiewają zdobycze PRL: ha, ha, Frania, syrenka, itp. Porównują to oczywiście do techniki dzisiejszej, a nie ówczesnej techniki zachodniej.
              Dziś za to nie ma w ogóle polskich samochodów osobowych.
              • heureka7 Re: bajeczki dla naiwnych 01.08.05, 11:14
                ja nie napisalam, ze dzisiaj jest idealnie! ale - moj boze - co to za bzdury,
                ze w PRL "bylo lepiej". Lepiej bylo tym, ktorym i teraz jest lepiej... :/

                Caly czas bowiem narzuca sie Polakom jeden system "jedynie sluszny" - w PRL
                pseudo-komunistyczny, a w III RP - neoliberalizm. I oba systemu istnieja
                kosztem tych, ktorym teoretycznie maja sluzyc - kosztem zwyklych ludzi. I w PRL
                i w III RP nie szanuje sie obywateli, a do tego karmi sie ich ta sama klamliwa,
                propagandowa sieczka. I nic dziwnego - politycy to nie kosmici, gdzie niby
                mieli sie nauczyc demokratycznych zasad? A ludzie z kolei nie rozumieja
                sytuacji i nie pojmuja tego, ze sama zmiana nazw to zadna zmiana i walczyc o
                swoje prawa trzeba zawsze i wszedzie...
                • Gość: scur do: heureka7 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 11:04
                  Brawo! nareszcie ktos trafil w sedno!
              • Gość: Yoga Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.05, 12:33
                Droga pandado, dzisiaj nie idzie sie do wiezienia za poglady ani nie wylatuje z
                uniwersytetu. Kapitalizm jest najlepszym z mozliwych ustrojow. Oczywiscie, nie
                moze byc krwiozerczy, mowimy tu o kapitalizmie z ludzka twarza. Od tego jest
                panstwo, by to kontrolowalo i nie pozwalalo "biedronkom" i innym "pracodawcom"
                na wyzysk pracownikow. Zycie ze swej natury niesie rudnosci i cierpienia, do
                ktorych nalezy m. in. utrata / brak pracy. Ale wierz mi, ze to jest do
                pokonania. Natomiast terror, totalitaryzm to straszne rzeczy.
                • Gość: pawel Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:13
                  Yoga. Ty chyba jesteś wykształcony(a) na tych nowych prawomyślnych
                  podręcznikach, napisanych przez nawiedzonych kato-narodowców, którym za komuny
                  słoń stanął na głowę. Są tak samo obiektywne i prawdziwe jak te komusze. O
                  terrorze i totalitaryżmie mogą mówić ci co pamiętają przełom lat 40-tych i 50-
                  tych, bo stan wojenny demonizują ci, co chcą uchodzić za strasznych
                  męczenników, a dostali swój kawałek tortu po PRL i stanowią nową rasę panów
                  razem z wypierdkami po byłej PZPR.I nie licz na to Państwo, ani na kapitalizm z
                  ludzką twarzą. Nie tutaj i nie teraz.
                  • Gość: andzia Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.autocom.pl 01.08.05, 17:25
                    A co to za roznica kto nas Polakow okrada, kiedys PRL a dzisiaj Rzeczpospolita
                    Polska.
                  • heureka7 Re: bajeczki dla naiwnych 01.08.05, 18:03
                    jasne, ze Yoga zdaje sie byc czystym produktem neoliberalnej propagandy, ktorej
                    tak latwo ulegly polskie "intelektualne elity" ;)

                    co nie znaczy, drogi kolego, ze masz prawo wysmiewac tych, ktorzy rzeczywiscie
                    ucierpieli podczas stanu wojennego! troche ich bylo... choc moze niekoniecznie
                    zostali rozstrzelani - co wyglada na jedyny powod do uznania przez ciebie kogos
                    poszkodowanym :/

                    juz tu wyzej pisalam, ze moj ojciec i wlasciwie cala moja rodzina zdrowo
                    oberwala w latach 80. za dzialalnosc opozycyjna. a dzisiaj nikt z nas nie ma z
                    tego powodu ZADNYCH korzysci. ojciec nie po to robil te czarna robote, by dzis
                    nasladowac tych, z ktorymi walczyl...

                    resume: ludzie, zwazajcie na slowa, bo jednym bezmyslnym zdaniem mozecie
                    niesprawiedliwie skrzywdzic druga osoba! nie wydawajcie pochopnych sadow!!!!!!
                    • Gość: pawel Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:26
                      Przepraszam bardzo, ale nie miałem zamiaru wyśmiewać tych opozycjonistów z
                      tamtego okresu, którzy odwalali czarną robotę za tych na świeczniku. Chodziło
                      mi raczej o ludzi pokroju pana Wałęsy, który wybyczył się przez cały stan
                      wojenny w ośrodku wczasowym zwanym inaczej ośrodkiem internowania. Biedni
                      esbecy musieli go pilnować dzień i noc, żeby mu włos z głowy nie spadł, bo
                      reżim miałby problem z nowym męczennikiem. Po dupie pałą i aresztem nagradzano
                      pana Kowalskiego, któremu w tym kraju zawsze wiatr w oczy i pod górkę.
            • Gość: Gorol... Re: bajeczki dla naiwnych IP: 217.17.45.* 01.08.05, 11:51
              Z tego rozumiem, że wszyscy górale z Podhala byli ciężkimi komunistami i latając
              w te i wewte do "Chicago" chwalili tam komuchów, w zamian mając paszporty od
              ręki - a za zarobione tam dudki i dulary budowali kościoły jak góry szerokie.
              I chyba dlatego wybory wygrywają tam komuchy.. (jak zresztą i w Czestochowie)
              Gorol...
              • Gość: pluci Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:38
                Tak a propos, na podhalu zawsze wygrywa prawica, nawet gdy w kraju SLD dostało
                41%.
        • Gość: pandada Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.ceron.pl 01.08.05, 10:34
          Co ty propagandzisto tylko TV oglądasz i w internet zerkasz?
          Za komuny cenzurowali? Ale chyba nie to, co widziałem na własne oczy.

          Nie chodzi o statystyki czy szum w mediach, lecz o własne otoczenie. Ja dostałem po gębie o 14 w centrum Łodzi (szczęśliwie uciekłem po dwóch ciosach), dostałem też u siebie na osiedlu ok. 18 - ciemno, ale ludzi kupa.
          Kilka razy w tym roku włamano się do piwnic. Przed rokiem facet zdzielił drugiego tak siekierą przed blokiem, że mu rozpruł klatkę piersiową.
          Wzrost przestępczości jest faktem. I to nie jest sprawa mediów.
          Mój ojciec był milicjantem i prowadził śledztwa w sprawach kryminalnych, więc informacje miałem u źródła (kilka naprawdę ciekawych spraw - np. kanibalizm). Teraz nadal znam kilku starych czynnych policjantów i to oni są zdruzgotani wzrostem liczby przestępstw ciężkich.

          Spadek bezpieczeństwa bierze się z kilku rzeczy
          1. Łatwiejszy dostęp do broni
          2. Zmniejszone uprawnienia policji
          3. Brak zajęcia i czasu dla młodzieży
          4. Alienacja społeczeństwa - zniknęło niemal życie osiedlowe, słabiej się zna sąsiadów, człowiek czuje się bardziej samotny i słaby. Tarapaty innych mniej ludzi obchodzą.
          5. Ludzie są zastraszeni, nie reagują na zło. Postawa tchórzowska została uznana za racjonalną.
          6. Wzrosły dysproporcje majątkowe oraz bezrobocie
          7. Otwarte granice: obcokrajowcy i przemyt, możliwość ucieczki.

          Rozróby na meczach były, a gitowców u mnie na osiedlu nie było. Dresiarzy są teraz setki.
          Kiedyś kilku wąchało klej, teraz na każdym trawniku leżą strzykawki.
          • travel_wawa Re: bajeczki dla naiwnych 01.08.05, 11:11
            A co, chciałbys powrotu żelaznej kurtyny?

            Ja tam sobie bardzo cenie swobode podróżowania to, że jako obywatel UE nie
            muszę już na granicy (machając dowodem osobistym) odpowiadać na pytania dokąd i
            po co jadę, na jak długo itp.

            Jestem w Polsce nie dlatego, że mnie ktos zmusza, tylko dlatego, że chce.

            A wyjazd na weekend na Litwę czy do Słowaków jest czymś, co za PRL było
            praktycznie niemożliwe ( zaproszenia, paszporty, książeczki walutowe i
            inne "zdobycze PRL-u")
          • Gość: Tolek Re: bajeczki dla naiwnych IP: *.nys.biz.rr.com 01.08.05, 16:41
            Wiesz, z tym dostepem do broni to nie tak. Bo widzisz jak normalny obywatel ma
            latwiejszy dostep do broni to znaczy tez, ze potencjalny bandyta latwiej moze
            zostac zastrzelony co niezawodnie MUSI przyczynic sie do spadku przestepstw...
            No chyba, ze w Polsce wiekszosc to bandyci - a w to nie uwuerze...
      • Gość: landryna Ale M&M to za PRLu nie bylo :-) IP: *.asm.bellsouth.net 01.08.05, 06:56
      • Gość: parujący kloc A niech tęsknią IP: 213.77.26.* 01.08.05, 08:06
        PRL nie wróci i jest to wystarczająca kara dla tych matołków. Jedyne co potrafią
        o PRLu powiedzieć to darmowe wczasy i brak bezrobocia. Tak jakby cała reszta nie
        istniała.
      • arbaal Re: Za PRL-u było fajnie 01.08.05, 15:46
        Jakbym spędził młodość w obozie koncetracyjnym to pewnie po latach też bym z
        tęsknotą wspominał te "wspaniałe" czasy
        • Gość: Milosz Re: Za PRL-u było fajnie IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 01.08.05, 19:04
          Co to za porownanie, uwazaj co piszesz bo porownujac to do czasow holocoust
          jest troche nie przyzwoite!!!!!!!!!!!!!!
      • wicurpix Re: Za PRL-u było fajnie 01.08.05, 16:25
        Tak fajnie tez znowu nie było skoro jednym z celow było wyjechanie na zachod i zarobienie paru groszy ktore nastepnie po krolewsku mozna bylo wydac w Polsce. Bylo jak bylo i dobrze ze nie jest a jak jest sami sobie zawdzieczmay. To N A S Z E dzieci sa teraz generacja a.D 2005! Pozdrawiam, model 57'
    • critto byli niewolnicy zawsze tesknia do swoich panow!! 31.07.05, 21:04
      • ubu_roy Re: byli niewolnicy zawsze tesknia do swoich panow 01.08.05, 06:29
        Masz racje. Wolnosc to wartosc ktorej nie mozna zjesc. I ludzie ktorzy zyja na
        mentalnym poziomie trzody hodowlanej nie moga jej docenic.
        • Gość: En Re: byli niewolnicy zawsze tesknia do swoich pano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:15
          ...trudno głodnemu mówić o wolności. pzdr
        • Gość: pandada Re: byli niewolnicy zawsze tesknia do swoich pano IP: *.ceron.pl 01.08.05, 10:50
          O którą ci wolność chodzi? Że można zostać bezrobotnym lub bezdomnym i nikomu nic do tego? Czy o to, że można nabyć piwo przed 13?

          Propaganda i narzucanie woli innym zostało. Telewizja kłamie, są ludzie uprzywilejowani.

          Podoba mi się to rozumienie wolności przez Orwella:
          "Wolność to możliwość powiedzenia, że 2+2+4".

          W zakłamanym świecie nie ma wolności.
      • Gość: Katarzyna niewolnica... IP: 217.17.45.* 01.08.05, 11:23
        Dziękuję
        Zdrowa na ciele i umyśle pragnę skierować serdeczne podziękowania na ręce
        wszystkich "bojówkarzy o wolność" za to, że wywalczyli nowy, lepszy ustrój.
        Ustrój, w którym jako absolwentka studiów wyższych od ponad roku nie mogę
        znaleźć pracy. Jestem niebywale dumna z tego, że mogę zasilać szacowne grono
        ludzi bezrobotnych, niepewnych swego jutra. Przykro mi tylko, że przy okazji
        zabicia komunizmu nie pomyśleliście o zabiciu w ludziach ich ambicji i chęci
        godnej pracy. To właśnie dzięki Wam czuję się gorsza i zrezygnowana.
        Dziękuję, że kraj, w którym przyszło mi żyć, ma mnie w d.... Kraj, z którego
        ucieknę, jeśli tylko będę miała okazję. Kraj, w którym ogromne zgorszenie sieje
        naga modelka wkomponowana w Orła Białego, a to, że w tego samego Orła
        wkomponowane są bieda,ubóstwo i brak nadziei na lepsze jutro – przechodzi bez
        echa!!! Dziękuję za kraj, w którym trzeba być egoistą i nie można sobie
        pozwolić na empatię i altruizm.
        Dziękuję Wam za kraj, w którym już nawet Boga można przekupić. Dziękuję za
        kraj, w którym dwulicowi "wszyscy święci" bardzo interesują się brzuchem
        kobiety, a nie tym, co jest poza nim. Dziękuję, że moi młodsi koledzy już w
        szkole podstawowej mogą kupić narkotyki. Dziękuję za wszystkie towarzystwa
        wzajemnej adoracji, które bardzo pomagają mi w znalezieniu pracy.
        Dziękuję za równe szanse, zwłaszcza w konkurencji z dziećmi bogatych rodziców.
        Dziękuję za wszystkich bezkarnych. Dziękuję, że boję się chodzić wieczorem po
        własnym osiedlu. Dziękuję za to, że nie mogę założyć własnej rodziny, bo jej
        nie utrzymam. Dziękuję za kraj, w którym (jeśli zostanę) będę stara, biedna i
        chora! Najważniejszą jednak rzeczą, którą sprawiliście mi ogromną frajdę, jest
        to, że nareszcie mogę mieć w domu własny paszport, chociaż go nie używam!
        Z dzieciństwa pamiętam słowa jakiejś Waszej piosenki "Janek Wiśniewski padł".
        Pragnę zauważyć, że dziś także Janek Wiśniewski padł – z głodu, rezygnacji,
        beznadziejności. Prawdopodobnie Wy, Szanowni Panowie, macie doskonałe
        samopoczucie wielkich bohaterów! To błąd – dziś bowiem bohaterami są
        bezrobotni, którzy muszą żyć za marne grosze z zasiłku albo nie mając do niego
        prawa umierać gdzieś pod płotem!
        Ja mam to "szczęście", że moi rodzice pracują (mama musiała pójść do pracy po
        1989 r. – bo w tym wcześniejszym, podłym ustroju nie musiała pracować mając
        dwoje dzieci). Nie chodzę głodna i goła! Mam dach nad głową! Tylko z
        rozżaleniem Was pytam: Czy ja kiedyś będę mogła "zapłacić mojej matce za
        mleko"? Czarno to widzę! W najlepszym wypadku skończę w supermarkecie z
        pampersem w majtkach.
        Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję i życzę dalszych sukcesów.
        Katarzyna
        • heureka7 Re: niewolnica... 01.08.05, 11:46
          droga Katarzyno, rozumiem Twoja frustracje, ale obwinianie bogu ducha winnych
          dysydentow - ktorzy wszak walczyli w duzej mierze o lepszy byt! - to "lekka"
          przesada!!!

          w PRL ludzie bez znajomosci, tzw. plecow, rodziny za granica zyli na b.niskim
          poziomie, "od 1-szego do 1-szego", trudno bylo o najbardziej podstawowe rzeczy,
          szczytem marzen bylo mieszkanie (oczekiwane nieraz przez 20 lat!) i telefon
          (przyznawany zasluzonym - cala moja rodzina - rodzice, babki, ciotki itd. -
          dostala wlasny numer dopiero po '89!). czekolada, lepsze mieso (nie
          kaszanka) ;) papier toaletowy, wata (podpaski bywaly szczytem marzen),
          odpowiednie mleko dla dzieci - to byly towary, o ktore sie WALCZYLO...

          Robotnicy zwykle wychodzili na ulice, gdy rzad oglaszal podwyzki... PRL byl
          systemem quasi-panszczyznianym, wszelkie ruchy dysydenckie byly reakcjami pol-
          niewolnikow, ktorzy chcieli tak chleba, jak i wyzwolenia! Nie masz prawa
          oskrazac tych biednych ludzi, dzis najczesciej przegranych, obrzydliwie
          oszukanych w 1989 r. To nie oni ustanowili ten chory, neoliberalny system w
          Polsce, u ktorego sterow stoja ci sami ludzie, co w PRL...
          • wiesiex Re: niewolnica... 01.08.05, 15:02
            A kogo ma oskarżać? Amerykę?
            Przecież to nie jest "po linii" :))
            A dobrymi chęciami to ...
            Krótko mówiąc: chcieliśmy dobrze a wyszło jak zwykle
        • Gość: Odpad Re: niewolnica... IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 13:12
          Święte słowa, Katarzyno. Społeczeństwo po prostu oszukano po 89 r. i
          zafundowano mu w miejsce komuny republikę quasipołudniowoamerykańską. I trzeba
          sobie odpowiedzieć na proste pytanie: W czyich rękach jest teraz majątek
          należący za komuny do całego społeczeństwa?
          • zszywaczem Katarzyno - popieram 01.08.05, 13:57
            nie to żebym narzekał - mnie udało się zdobyć pracę (udało - dobre słowo) i
            jakoś funkcjonuję, ale doskonale rozumiem takie osoby jak Pani Katarzyna, bo
            wolnością prasy i paszportem nikt sobie żołądka nie zapełni - a chyba ci co tak
            gorliwie obalali poprzedni ustrój skoncentrowali się tylko na wolnościach
            osobistych, o ekonomii zapominając...

            a po co paszport skoro nie ma na bilet do Krakowa, o zagranicy nie
            wspomniając???

            Polska to obecnie kraj 10% bogaczy którzy robią wszystko żeby pozostałym 90%
            biedaków się nie polepszyło...
          • Gość: kichote Re: niewolnica... IP: 83.228.5.* 01.08.05, 14:06
            Za komuny majatek nalezal do calego spoleczenstwa jedynie formalnie - jezeli o
            tym nie wiesz, to znaczy, ze urodziles sie, gdy PRL dogorywal. Jezeli jeszcze
            napiszesz tu, ze "za komuny bylo sprawiedliwie, bo wszyscy mieli po rowno", to
            chyba mnie szlag trafi na miejscu! Glupota ludzka naprawde nie zna granic!
            • Gość: Odpad Re: niewolnica... IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 14:57
              Za to teraz, będący "formalnie" za komuny własnością całego społeczeństwa
              majątek, należy do grupy czerwonych w większości burżujów i oligarchów. Już
              nie "formalnie".
          • japolak Re: niewolnica...- w czyich rękach 01.08.05, 18:43
            W czyich rękach majątek?
            Po trosze byłych komuchów, byłych solidaruchów, byłych cinkciarzy, byłych (i
            nadal) bandytów, także ludzi pracowitych i mających odrobinę szczęścia, i tych,
            którym udało się dostać zwrot jakiegoś majątku po przedwojennych dziadkach.
            Także w rękach banków i ludzi związanych z bankami - no i cudzoziemców.
            Uczciwych i nieuczciwych.
            Rozumiem Katarzynę - moja córka po zakończeniu studiów wyjeżdża za granicę. Ja
            na to za stary - bo przez ostatnich kilkanaście lat postarzałem się o 30 lat.
            Większe szanse na pracę i przyzwoite życie miałaby i w PRL, i dziś w USA. Nawet
            Afryce czy Chinach - bo tam głód jest ludzi z wykształceniem.
            Ktoś nazwał współczesną Polskę "twórczą syntezą wad socjalizmu i kapitalizmu",
            kiedyś był to "najweselszy barak w obozie" socjalistycznym, dziś dla większości
            Polaków smętny cyrk, gdzie jedyną zabawą jest polowanie na wroga z nagonką - na
            komucha, na pedała, na Balcerowicza czy Kwaśniewskiego, na Żydka, Ruskiego,
            Szwaba. To też spóźniona czkawka po staliniźmie - pozamykać, pozbawić praw i
            majątku wszystkich "wrogów ludu" a będziemy bogaci i szczęśliwi
            Tak jak wtedy - to g...o prawda.
            Ale dziś o polityce, o tym jak zmieniać kraj, by było lepiej, nie dyskutują
            nawet politycy. Zastępuje dyskusję wzajemne kąsanie się i przerzucanie winą.
            Parę lat temu do d...y był AWS, nieudolny, złodziejski, gdzie ministrowie
            robili interesy z bandziorami (zabity przy tych interesach z "Baraniną"
            minister Dębski), dziś do d...y jest SLD (czyżby dr Kulczyk gorszy był od
            Baraniny? Tak - bo bogatszy...)
            A ja pierwszy raz w życiu musiałem poprosić o socjalny dodatek mieszkaniowy. I
            wczoraj nie pomogłem płaczącej, głodnej i bezdomnej dziewczynie, wychodzącej z
            plebanii, gdzie nie dostała pomocy. Bo miałem w kieszeni 5 zł. Pożyczone.
        • Gość: były PRL Re: niewolnica... IP: 213.17.164.* 01.08.05, 14:16
          Nareszcie, dzięki, że w tym hurra patriotyczno-idiotycznym zapluwaniu sie na
          temat wolnosci "do" i "od" sa jeszcze ludzie, którzy widzą jak jest fatalnie i
          nieprzyjaźnie dla wszystkich szaraków. Ja tez bardzo dziekuje nawet moim
          osobistym kolegom ze studiow, którzy sa obecnie " u wladzy" za ten zapał z
          jakim walczyli o naszą obecna świetlistą rzeczywistość ( niektorzy na obczyźnie
          co w ich mniemaniu jeszcze bardziej podnosci wartośc ich walki bo zamiast piec
          ciasto z kaszy manny i jeździc nocą na wieś po kawalek rąbanki, a także myć się
          mydlem for you bardziej przypominajacym pumneks niz mydlo - wystawiali palce w
          symbolu Victory pod kolejna polska Ambasada i narażali swoje bezcenne - jak
          sądzą - tyłki dla powrotu korony na łeb polskiego ptaszyszka, któremu i tak jak
          widać było jest i będzie ganz egal czy w koronie czy bez. Wszyscy Ci ktorzy
          piszą dobrze o PRL są myśle tak jak ja po prostu przerażeni faktem, ze życie
          mija i w najblizszej perspektywie nie widać nic z wyjatkiem kolejnych afer, a z
          kazdym dniem trudniej zwiazać koniec z koncem, wysłac dziecko na wakacje, kupic
          sobie nowy ciuch a juz tez bardzo często zaplacic za mieszkanie, swiatlo i gaz.
          I to nie dlatego, że jestesmy bardziej leniwi, gorsi, źle zorganizowani, tylko
          dlatego, ze wladza calkowicie koncentruje się na ratowaniu wlasnych stolków i
          zabezpieczanie wlasnych tyłów zupelnie zapominając, że rządzi krajem, a kraj to
          nie tylko dla wladzy niograniczony dostep do pieniedzy, ale także MY, a
          niektórzy z nas pamietaja inne czasy i w tych chwilach grozy, ktora przezywamy
          gdy sie okazuje, ze nie ma prawa nam wystarczyc nawet do 15 bedziemy sobie
          opowiadać bajeczki z czasow PRL - wybierajac oczywiscie tylko optymistyczne
          wspomnienia
        • Gość: ubu_roy Re: niewolnica... IP: *.nyc.res.rr.com 01.08.05, 20:21
          Co sie martwisz, co sie smucisz ? Ze wsi jestes - na wies wrocisz.
    • robert4321 PRL - to godnośc każdego człowieka !!! 31.07.05, 21:10
      • critto szczegolnie w grudniu 70 31.07.05, 22:14
        czerwcu '56 i stanie wojennym ... powiedz to rodzinom pomordowanych stoczniowcow
        i gornikow ... i milionom obecnie wegetujacym w nedzy DZIEKI tym, ktorzy przez
        50 lat lekcewazyli prawa ekonomii i wprowadzali ksiezycowy ustroj ...
        • Gość: pandada Re: szczegolnie w grudniu 70 IP: *.ceron.pl 01.08.05, 10:56
          Co za bzdury piszesz. Nędzę wprowadził gospodarczy liberalizm, który przesunął forsę od licznych niezamożnych do nielicznych krezusów.
          To nie wina PRL, że dziś pracownik traktowany jest jak śmieć. To nie wina PRL, że część społeczeństwa w nowym ustroju odrzucono.

          Liberalna propaganda działa.
          Ciekawe, jak liberałowie odbudowaliby kraj po wojnie bez amerykańskiego sponsoringu. Warszawę pewnie by zaorali, bo nie opłaca się budować - koszty odgruzowania.
          • Gość: login39 Bredzisz i to smetnie IP: *.crowley.pl 01.08.05, 16:28
            Moja matka pracowala na poczatku lat 50 w biurze projektowym, zaraz po szkole.
            Miala najnizsza stawke, Jej roczna pensja byla nizsza od miesiecznej
            projektanta na eksponowanym stanowisku.
            Do zapisow na zegarek (tak! zegarkow sie nie kupowalo w sklepach,
            byly "zapisy") nie wystartowala, bo Jej nie bylo stac, wystartowal projektant
            (wtedy patrzyli na Niego dziwnie, bo faceta bylo stac, nie musial jak szaraczek
            startowac do "zapisow").
            Tak wygladala ta wasza "rownosc".
            (Oczywiscie nie ma w tym nic zdroznego, za kwalifikacje, doswiadczenie trzeba
            lepiej placic niz komus "zielonemu") ale wtedy obludnie trabiliscie
            o "rownosci".
            • Gość: gosc Re: Bredzisz i to smetnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:40
              to Ty bredzisz smetnie ale jesc co miała i nie musiała wegetowac do pierwszego
              i wez pod uwage ze było to 5 lat po wojnie a dzis po przemianach
              solidarnosciowych mija juz 25 lat , lat zaprzepaszczonych, zmarnowanych,
              okradzionych. I co jest lepiej? dzis twoja matka zostałaby wyrzucona na bruk bo
              biur projektowych juz nie ma bo poco? lepiej niech powstaja projekty dla tych co
              maja kase i stac ich na wybudowanie domu.tez kiedys pracowałem w takim biurze a
              dzis cała moje doswiadczenie poszło w zapomnienie.
              • heureka7 Re: Bredzisz i to smetnie 01.08.05, 18:12
                gdybys ty jadal to, czym zwykle odzywiali sie przecietni Polacy przed '89 - tez
                by ci starczalo! ;)
          • Gość: Kogut Domowy Re: szczegolnie w grudniu 70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 18:44
            pandanda pisze:
            >>Ciekawe, jak liberałowie odbudowaliby kraj po wojnie bez amerykańskiego sponsor
            > ingu. Warszawę pewnie by zaorali, bo nie opłaca się budować - koszty odgruzowan
            > ia.<<
            1. Wybacz - istnieje kraj, który można porównać do polski - Hiszpania.
            Zniszczona przez wojnę domową i dyktaturę. Jednak tam wcześniej wprowadzono
            demokrację... Zastanów się jak byśmy żyli dziś gdyby przez kilkadzisiąt lat nie
            panował u nas totalitaryzm (komunizm = socjalizm = narodowy socjalizm = WSIO
            RYBA). Zastanów się dobrze: Czy tylko pod przewodnictwem siły przewodniej PZPR
            można było odbudować polskę po wojnie? A może rządy demokratyczne odbudowały by
            ten kraj o wiele lepiej? I dziś by się żyło lepiej?
            2. Używasz słow-wytrychów, których nie rozumiesz. Nasze ustrojstwo to nie jakiś
            liberalizm, nie demokracja ale oligarchia. Vide - ordynacja wyborcza, jak za
            PRL. Pozdrawiam wszystkich, którzy nie idą (świadomie) brać udział w farsie jaką
            są wybory.
            Kogut Domowy
            (bezrobotny, ale nie sfrustrowany)
        • Gość: barbara Re: szczegolnie w grudniu 70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:19
          a teraz co budują,blaszaki,za pieniądze Unii,brak nowych mieszkań dla zwykłych
          ludzi.A blokowiska.Ja chciałabym mieszkać w takim bloku.Bo mieszkam w starej
          kamienicy,z 4 ubikacjami w piwnicy.Bez gazu i ciepłej wody .Twierdzicie ze mało
          płacę komornego .Moze i tak .Bo 170zł,ale za prąd plłące 550 zł,bo musze ogrząc
          te chałupki dwie.Nie mam wygód żadnych może że zimna woda jest.Mam wieżowiec
          naprzeciwko ale gazu nie przeprowadxą bo boja sie zę dom by nie wytrzymał i
          wyleciał w powietrze.Takie mam luksusy i wielu Łodzian gdzie kamienice sa
          stare ,zniszczone ale rozebrać nie mozna bo nie ma kto budować bloków.
        • Gość: pawel Re: szczegolnie w grudniu 70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 20:01
          Przed wojną zginęło więcej robotników i chłopów w krwawo tłumionych
          manifestacjach i jakoś po nich nie płaczesz. Pewnie dlatego, że Polska nr.2
          miała wtedy słuszny ustrój a zabici to komuchy i wichrzyciele. A może to było
          zbyt dawno, żeby sobie tym głowę zaprzątać. Dziwne, że kiedyś ludzie mieli
          odwagę wychodzic na ulicę bo kg kiełbasy zdrożał 2 złote, a teraz dają soba
          pomiatac za 600 złoty jałmużny. Naprawdę dziwny jest ten
          świat.
      • Gość: Adam. Re: PRL - to godnośc każdego człowieka !!! IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 01.08.05, 04:39
        Czlowieku co ty za bzdury piszesz, o godnosci w PRL-u!!!
      • Gość: joris Re: PRL - to godnośc każdego człowieka !!! IP: 212.83.250.* 01.08.05, 11:04
        Szczegolnie Panow Zdzisiow z Polmozbytu (op-czy znakomitych) i pan z miesnego.
    • Gość: leXXX Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 31.07.05, 21:20
      Masz absolutna racje.Jestem jednak ciekaw kim sa Ci teskniacy?Czyz mozna
      tesknic za takim goownem?
    • critto tesknota za panami to natura bylych niewolnikow 31.07.05, 22:08
      Zydzi, ktorych Mojzesz wyprowadzil z niewoli egispkiej tesknili do swoich
      egipskich panow i mieli swemu wybawcy za zle, ze narazil ich na niewygody, jakie
      niosla za soba wolnosc. Wyzwoleni w USA Murzyni rowniez tesknili do swoich
      panow-plantatorow i psioczyli na uzyskana wolnosc (wystarczy poczytac Chate Wuja
      Toma). tak samo, wielu wyzwolonych spod niewoli PRL-owskiej i radzieckiej
      Polakow tesknia do czerwonego zamordyzmu i wspomina go z utesknieniem ... ech,
      taka juz jest natura ludzka, nie ma w tym nic nowego pod sloncem...


      tak to juz jest, ze kazdy w miare przyzwoity wlasciciel niewolnikow gwarantuje
      swoim 'podopiecznym' w miare stabilny i bezpieczny byt bez glodu i koniecznosci
      zebrania o kawalek chleba
      • saba1953 Re: tesknota za panami to natura bylych niewolnik 31.07.05, 22:59
        critto napisał:

        > Zydzi, ktorych Mojzesz wyprowadzil z niewoli egispkiej tesknili do swoich
        > egipskich panow i mieli swemu wybawcy za zle, ze narazil ich na niewygody, jaki
        > e
        > niosla za soba wolnosc. Wyzwoleni w USA Murzyni rowniez tesknili do swoich
        > panow-plantatorow i psioczyli na uzyskana wolnosc (wystarczy poczytac Chate Wuj
        > a
        > Toma). tak samo, wielu wyzwolonych spod niewoli PRL-owskiej i radzieckiej
        > Polakow tesknia do czerwonego zamordyzmu i wspomina go z utesknieniem ... ech,
        > taka juz jest natura ludzka, nie ma w tym nic nowego pod sloncem...
        >
        >
        > tak to juz jest, ze kazdy w miare przyzwoity wlasciciel niewolnikow gwarantuje
        > swoim 'podopiecznym' w miare stabilny i bezpieczny byt bez glodu i koniecznosci
        > zebrania o kawalek chleba
        • Gość: Andrzej Re: tesknota za panami to natura bylych niewolnik IP: *.vcn.bc.ca 01.08.05, 03:36
          W PRL-u mlody czlowieku nie bylo panow i niewolnikow. Ktos ci zrobil wode z
          mozgu. Do czasow gdy Gierek zaczal Polske zadluzac ten kraj prosperowal
          znakomicie. Wszyscy mieli prace, panowal porzadek, a zlodzieje siedzieli za
          kratkami. Dzisiaj wszystko sie pozmienialo. Zlodzieje sa panami, uczciwi ludzie
          albo na socjalu, albo na cienkiej emeryturze. Przedsiebiorstwa produkcyjne albo
          rozkradzione, albo sprzedane i zlikwodowane. Bilans strat by ciagnac.
          Zlodzieje, dresiarze, prostytucja, pornografia, zebractwo, kasta bezczelnych
          nowobogackich, rozpasana finansowo wladza. Na szczycie tych przemian jest taki
          jeden co przeskoczyl plot w stoczni. Elektryk, ktory obiecal druga Japonie.
          Jezeli mial na mysli Hiroszime w polskim wydaniu, to cel swoj niewatpliwie
          osiagnal.
          • Gość: poinformowany Zadluzanie kraju prowadzi do niewolnictwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.08.05, 04:02
            Masz racje. Polska za Gomolki nie miala zadluzenia, aferzysci siedzieli za
            kratkami. Gierek zadluzyl kraj dla rozwoju przemyslu (miejsca pracy dla wyzu
            demokratycznego). Te pozyczki to byly nedzne kilka miliardow dolarow, ale z
            tego zrobilo sie kilkanascie miliardow jak zachodni pozyczkodawcy podniesli
            stopy procentowe (na zachodzie byla inflacja ponad 10%).
            Obecnie zadluzenie rzadu PRL osiagnelo 400 mld PLN, czyli 117 mld US$.
            Rzad ma dziure budzetowa wysokosci 25% budzetu (5% PKB).
            Zadluzamy sie glownie na konsumpcje zagranicznych towarow i uslog a takze
            tworzymy tzw. "rezerwy walutowe".
            Obecna polityka prowadzi do zniewolenia ekonomicznego obecnego i przyszlych
            pokolen.
            • Gość: medrala Re: Zadluzanie kraju prowadzi do niewolnictwa IP: *.dsl.crchtx.swbell.net 01.08.05, 05:09
              zgadzam sie w pelni......tylko z malo roznica....niewolnictwo juz
              istnieje...tylko zmienilo pana......cos w rodzaju zamienil stryjrk
              siekierke.....caly swiat jest jednym niewolnikiem...panowie sie pochowali za
              grubymi murami z kamerami....?po co?
          • Gość: Radek Re: tesknota za panami to natura bylych niewolnik IP: 157.25.139.* 01.08.05, 08:14
            Dużo racji w tym, co piszesz. Po diabła strajkowałem i nadstawiałem karku. Jak
            obecnie widzę że nie tylko rozkradają dorobek ojców lecz okradają nas samych
            przez różnego rodzaju haracze (podatki, ZUS itd.)
          • Gość: realny Re: tesknota za panami to natura bylych niewolnik IP: 193.111.166.* 01.08.05, 09:12
            parę powyższych postów wskazuje na smutny, ba - tragiczny, stan mózgów i
            świadomości piszących. Słuszne wskazywanie bolączej obecnego okresu wywołuje
            kompletnie bezsensowne i fałszywe opowieści o przeszłości w PRL-u. W PRL-u
            najważniejsi, decydujacy o losach Polaków, złodzieje i bandyci sprawowali
            władzę - takie sa fakty. I jeszcze te brednie o swietnym rozwoju kraju: kartki,
            puste półki, system zakupów ratalnych - auto odbierane parę lat po pełnej
            zapłacie, talony na to czy tamto dla czołowych aktywistów, sklepy za żółtymi
            firankami, nie mówiąc już o tysiącach Polaków zabitych przez władzę ludową,
            prześladowanych (złamane życie, kariera zawodowa, itp). I jeszcze te liczby nt.
            finansów, rzucane w stylu lepperka (powiedzieć - sto, nie - tysiąc, a może
            milion, co za różnica). Kompletny idiotyzm. I to piszą także Ci, którzy dzisiaj
            chodzą do pełnych sklepów (wychodzxą z pełnym koszykiem), biora auto lub TV na
            raty (bez pierwszej wpłaty), itp, itp, ...
            • Gość: pandada Re: tesknota za panami to natura bylych niewolnik IP: *.ceron.pl 01.08.05, 11:05
              Raczej króluje zachodni złom, a nie auta na raty. To, że świat cały się rozwija i technika tanieje, jest normą. To postęp techniczny, a nie zmiana systemu społecznego.
              Oczywiście otwarcie sie na obce rynki dało nam dywersyfikację dostaw i konsumpcyjną różnorodność, ale też wzrost bezrobocia. A nędzarza to pełne sklepy chyba raczej frustrują niż cieszą. Noi chyba, że pod względem estetycznym, kiedy lubi się pstrokaciznę.
              • travel_wawa Toboe , pandada, imponuje zapewne Białoruś... 01.08.05, 11:14
                ...Łukaszenki.

                Ale tez i jego dni sa policzone :)))))
              • Gość: login39 Ciesza, ciesza, mnie ciesza IP: *.crowley.pl 01.08.05, 16:47
                Ja nie zdycham ze strachu kiedy zobacze kolorowe pudelko lub papierek.

                Wszystkim, ktorzy mowia, ze w PRLU byla praca dla wszystkich wyjasniam: pracy
                nie bylo, byly etaty.
                Dlatego to co robiono, robiono byle jak.
                W moim miescie lepiej wygladaja poniemieckie kamienice od "szczytu
                technologicznego kenceptu" prl-owskich budowniczych.
                Poniemiecka kostka na ulicach ma sie lepiej od tej "naprawianej" przez
                naszych "fachowcow".
                Przykladow bez liku.
                Nie mialem okazji wyjechac do zadnego z demoludow, pierwszy wyjazd za granice
                wykonalem do zachodnich niemiec.
                Do dzis pamietam ta szokujaca roznice: wyjazd z brudnego, pijanego,
                zaszczanego, obrzyganego grajdola do czegos niesamowitego: Tam ulice byly
                CZYSTE. Ludzie nie spieszyli sie, Oni "chadzali".
                Do dzisiaj nasze ulice sa: zaszczane, zarzygane i obesrane przez stada kundli.
                Ale coraz wiecej ludzi wie, ze nie trzeba sie "nachlac" i odszczac w bramie a
                potem drzec ryja (mieszkalem w prlu kolo parku, darcie mordy bylo regularnie co
                tydzien).
                Coz, nawet pogrobowcy prlu kiedys sie ucywilizuja.
                Zycze Im, mimo wszystko, zeby stalo sie to jak najpredzej.
          • Gość: ZZ W PRL nie było panów i niewolników ??????? IP: *.eranet.pl 01.08.05, 11:56
            Ależ komunizm to typowy ustrój kastowy!
            Społeczeństwo dzieliło się na 3 kasty:

            1) Przywódcy - pełnia władzy i przywilejów ale za to konieczność walki o władzę
            donosami i intrygami

            2) Aparat - przywileje (talony, specsklepy, przydziały itp.) ale powszechne
            znienawidzenie

            3) Masy pracujące - zapieprzanie za 20 USD na miesiąc i obowiązek
            entuzjastycznej radości
            • Gość: dg Re: W PRL nie było panów i niewolników ??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:18
              Ale chleb był po kilka centów a zapieprz po 8 godz a nie jak dziś po
              kilkanaście.
              • Gość: inna57 Re: W PRL nie było panów i niewolników ??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:36
                chleb może i był po kilka centów ale zarabiało się 20 dolarów na miesiąc
                • travel_wawa Właśnie! 01.08.05, 15:52
                  Ale za to można było pojechać do NRD na książeczkę walutową raz na dwa lata w
                  ramach limitu....nie było żadnych tam burżuazyjnych kantorów, a handel walutą
                  był karany (posiadanie waluty za Gomułki też).

                  Państwo dla dobra obywateli regulowało, kto może wyjechać, a kto nie.
                  Za Gierka z kończących studia robiono niewolników. Paszport za równowartość
                  studiów.

                  A dzisiaj każdy, kto chce, jedzie gdzie chce machając dowodzikiem bez żadnych
                  głupich pytan.
                  • Gość: go Re: Właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:13
                    a i owszem mozna było pojechac nie tylko do NRD ale takze na dziki zachód. Byłam
                    we Francji ,Astrii, Szwajcarii i we Włoszech, własnie za Gierka. I stac było
                    moja mame na taka wspaniała wycieczkę. A dzis pozostaja mi tylko wspomnienia. Od
                    tamtego czasu juz nie pojechałam. Paszport wtedy, bez trudu dostałam nie
                    tłumaczac sie po co i na co.A dzis juz nowy bezuzyteczny paszport lezy.Bo za co
                    za te te pare groszy które muszą starczyc na zycie? dzis to jedna wegetacja bez
                    perspektyw, szans na lepsze jutro i czekanie na śmierc.To co dzis sie dzieje to
                    nie wina Prlu to wina polityki współczesnego państwa. I nie wazne czy to byli
                    prlowcy czy nie. Mozliwosci jakie daje dzisiejsza Polska czyli złodziejstwo,
                    korupcja, cwaniactwo czyni ludzi slepymi na to, co dzieje sie wokół. Kazdy jak
                    potrafi walczy o byt. Jednym sie to udaje bo maja lepsze plecy inni giną.Prawo
                    buszu i własnie na tym polega nasza demokracja!
                    • travel_wawa Re: Właśnie! 01.08.05, 23:37
                      > we Francji ,Astrii, Szwajcarii i we Włoszech, własnie za Gierka. I stac było
                      > moja mame na taka wspaniała wycieczkę.

                      Sądzisz, że wtedy przeciętnego obywatel stac było na takie wojaże?
                      Chyba, że po znajomości dostała Twoja mama przydział dewiz po kursie ulgowym.

                      Pamietaj, że znaczek opłaty paszportowej za Gierka ( uprawniał do JEDNORAZOWEGO
                      przekroczenia granicy) kosztował 2000zł ( pół przeciętnej pensji w latach 70-
                      tych).Więc nie chrzań, że wtedy podróżowało się tak samo, jak teraz.
                      Na paszport czekałas miesiąc i po powrocie musiałas go oddać, co więcej, trasa
                      wycieczki musiała sie zgadzać z zadeklarowana we wniosku.

                      Dzisiaj, jak mi się zachcę tankuję do pełna i jadę...na Litwę, na
                      Słowację...gdzie mam ochotę.

                      Chciałbym zapomniec o PRL...jak dobrze, że moje dzieci nie są w stanie sobie
                      wyobrazić tego wszystkiego, co dla nas było codziennością.

                      Ja tylko pamiętam, jak mnie, licealistę zgarnął WOP za przejście 1 metr za
                      słupek w Zwardoniu. Straszyli więzieniem dla rodziców.
                      Dzisiaj śmigam sobie na nartkach a to tu a to u Słowaków i pije piwo , jakie
                      chcę.

                      Dawno spuściłem wodę po PRL.
    • Gość: Czekot Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: 195.117.68.* 31.07.05, 22:18
      Urodziłem się 62-lata temu ,mój Ojciec posiadał gosp. rolne
      ok .16ha ,dodatkowo pracował jako dróżnik na drodze państwowej.Z 8-śmioro
      mojego rodzeństwa ,dwoje zmarło a reszta wyjechała ze wsi do szkół ido
      pracy .Nie będę się wypowiadał o swim rodzeńtwie,zresztą wszyskim powodzi się
      znośnie.Ja do 35 roku życia uważałem,żewcale w tej polsce nie jest tak żle
      skończyłem szkołę miałem pracę ,rodznę i mieszkanie zakładowe . Moje kłopoty
      zaczęły się dopiero wtedy gdy "moja świdomość ówczesnej rzeczywistości
      [dojrzała]" do tego ,że aby przyczynić się do rozwoju socjalistycznej Ojczyzny
      [nie komunistycznej],bo o komuniźmie nie miałem wtedy zielonego pojęcia!
      Wsąpiłem więc do PZPR i tu się zaczęło:-na dobry początek aktywnie począłem
      wytykać marnotrawstwo materiałów i to ,że zebrania nie powinny się odbywać w
      goz. pracy w"podzięce" dostałem naganę partyjną co wiązało się z premiami
      izarobkami .Dopiero wtedy zacząłem analizować o co tu chodzi ,powoli zaczynały
      mi się otwierać oczy na rzeczywistość.Ograaniczyłem więc moją"aktywność
      partyjną" i postanowiłem zmienić zakład pracy ,a w nowym nie przyznałem sie do
      partii.Wcale zreszta to nie było łatwe ale jakoś mi się udało.- No ale wracając
      do tematu ,kto tęskni do PRLu ?,to ja na pewo nie ,już wtedy dużo
      zrozumiałem .Pomogła mi Solidarność imoje usilne pragnienie zrozumiena co się
      wokół mnie dzieje . Obecnie jestm emerytem,mam więc dużo czasu na to aby się
      zorientować dlaczego tak wielu tęskni za Gierkiem -po prostu wtedy wystarczyło
      być"miernym ale wiernym" a reszta było "czy się stoi czy się leży 2tys. się
      należy".Niestety te "prawdy"przekazują swoim dzieciom ,które ,co
      zaobserwowałem"chętne" podtrzymują tą tezę-bo jetst to wygodna teza dla
      leńiów,zarówno umysłowych jak i faktycznych.Mój Ojciec nie przekazał mi prawdy
      o tamtych-stalinowskich czasach ,nie wiem dlaczego ,On zabrał to ze sobą.Do
      prawdziwej śwadomośći doszedłem własnymi siłami,a ci ,którzy "tęsknią"za PRL
      mają po prostu opaski na oczach -nie dostrzegają bowiem rzeczywistości.
      • Gość: realny Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: 193.111.166.* 01.08.05, 09:22
        No właśnie - tak lak pisze Pan Czekot - w PRL-u nak pogrywała sobie partia z
        takinmi, którzy próbowali się szczerze zaangażować w budowę lepszego bytu. Tacy
        ludzie byli partii nie potrzebbni, bo zawyżali poziom moralny. A lepszy byt
        elity partii i tak miały - ukradzony pozostałym Polakom.
      • Gość: pandada Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.ceron.pl 01.08.05, 11:13
        Ośmioro dzieci? Ja chciałbym, aby mnie było stać na utrzymanie trójki.

        Idźże panie sobie dorobić do hipermarketu, żebyś tu ludzi nie wyzywał od leniów.
        • Gość: kichote Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: 83.228.5.* 01.08.05, 14:18
          Problem w tym, ze kiedys ludzie mieli nieporownanie mniejsze oczekiwania, niz
          dzisiaj. Czy Ty naprawde uwazasz, ze mojego dziadka, ktory mial szescioro
          dzieci, a pracowal tuz po wojnie jako robotnik przy ukladaniu szyn
          tramwajowych, "stac bylo" na tyle dzieci? Na pewno sie nad tym nie zastanawial -
          chcial miec dzieci i je mial. I - co wiecej - jemu i jego zonie udalo sie je
          wychowac na porzadnych ludzi, choc zyli w bardzo skromnych warunkach. Dzis,
          zanim rodzina zdecyduje sie na dziecko, oblicza, ile ta przyjemnosc bedzie
          kosztowac.
          Nie zrozum mnie zle - uwazam, ze ludzie maja prawo nie miec dzieci i tlumaczyc
          to na rozne sposoby, ale, prosze, nie pisz mi, ze kogos w PRL-u stac bylo na
          posiadanie osmiorga dzieci, a Ty nie mozesz pozwolic sobie na troje!
    • saba1953 Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em 31.07.05, 22:35
      Jesteś za młody i za głupi żeby ludziom żyjącym w PRL-u ublizać od
      niedorozwinietych i niedouczonych. W 90 % to co teraz stoi może siermiężne i
      staroświeckie zostało jednak zbudowane za PRL-u. Teraz trochę wieżowców ze szkła
      i aluminium, supermarkety, wille w większości cwniaków i złodziei. Słuzba
      zdrowia w rozsypce, szkolnictwo lepiej nie mówić, socjal przez pół roku taki że
      nawet nie starczy na świadczenia. Ludzie, którzy 30 lat temu położyli się na
      styropianie w imie wolności i demokracji teraz chodzą po kubłach i wybierają
      śmieci żeby przetrwać bo człowiek po 50-tce to już jest w tym systemie śmieciem
      chociaż to dzięki niemu mamy to co mamy. Gdyby Ci 50-60 cio latkowie wiedzieli
      co ich teraz czeka (żebranina, dziadowska emerytura i bandycka prywatyzacja ich
      miejsc pracy) to by napewno woleli stać w kolejce po mięso na kartki niż leżec
      na styropianie. Jakie masz moralne prawo do ubliżania Im.
      • qamma Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em 01.08.05, 07:19
        za PRLu ostoją wolnej myśli był jedynie KUL. Na sali wykładowej na innych
        uczelniach trzeba było mówić,że
        marksizm to lekarstwo na wszystkie biedy ludzkie: ze strachu,na sali mógł się
        znajdować przecież tajniak. Poza tym:kiedyś za antyrządowe wystąpienia (rodzica
        czy swoje)dostawało sie tzw.wilczy bilet,czyli zakaz wstępu wstępu na wyższe
        uczelnie. Dziś na studia może iść każdy,kto zdał egzaminy,niezależnie co myśli.
        Więc co lepszego było w szkolnictwie za PRL-u????????????????????
        • Gość: pandada Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.ceron.pl 01.08.05, 12:29
          Wyznaniowa uczelnia ostoją wolnej myśli? Zastanów sie trochę, czego tam nie można było i nadal nie należy mówić.
          • qamma Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em 01.08.05, 14:19
            tylko tam można było powiedzieć,że marksizm nie jest najlepszym wynalazkiem pod
            słońcem pozdrawiam:)
    • saba1953 Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em 31.07.05, 22:39
      Gość portalu: Bezportek napisał(a):

      > Nawet za sto lat, a moze i dwiescie, znajdzie sie w Polsce wystarczajacy
      > odsetek niedorozwinietych i niedouczonych. Nie ma co liczyc na samoistne
      > rozwiazanie sprawy marginesu menelewicy - potrzeba dlugofalowej,
      > skoordynowanej akcji klasy pracujacej, rownie kosztownej jak garderoba
      > pierwszawej d... i niepopularnej jak mandaty za szczanie w bramie.
      > Moze nawet trzeba bedzie stworzyc rezerwaty dla potomstwa dyktato-proli?
      > Betonowe klatki juz stoja na posowieckich blokowiskach, tylko drutem ogrodzic
      > i gotowe. Niech tam sobie odtworza peerel, na zdrowie.

      Jesteś za młody i za głupi żeby ludziom żyjącym w PRL-u ublizać od
      niedorozwinietych i niedouczonych. W 90 % to co teraz stoi może siermiężne i
      staroświeckie zostało jednak zbudowane za PRL-u. Teraz trochę wieżowców ze szkła
      i aluminium, supermarkety, wille w większości cwniaków i złodziei. Słuzba
      zdrowia w rozsypce, szkolnictwo lepiej nie mówić, socjal przez pół roku taki że
      nawet nie starczy na świadczenia. Ludzie, którzy 30 lat temu położyli się na
      styropianie w imie wolności i demokracji teraz chodzą po kubłach i wybierają
      śmieci żeby przetrwać bo człowiek po 50-tce to już jest w tym systemie śmieciem
      chociaż to dzięki niemu mamy to co mamy. Gdyby Ci 50-60 cio latkowie wiedzieli
      co ich teraz czeka (żebranina, dziadowska emerytura i bandycka prywatyzacja ich
      miejsc pracy) to by napewno woleli stać w kolejce po mięso na kartki niż leżec
      na styropianie. Jakie masz moralne prawo do ubliżania Im.
      • merrigold masz racje, sabo, tak bylo za PRL 01.08.05, 03:35
        skoromnie, ale nie bylo tylu zebrakow i nedzarzy.
        -----
        Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych.
    • Gość: Julek Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.07.05, 23:16
      Bzdety osoby chorej intelektualnie.Nieróbstwo,wyzysk,oszustwo ,to jego prawo i
      prawda.Zamykanie i likwidacja szkół,szpitali, miejsc pracy to norma.To okazja
      do "zarobienia"dużych pieniędzy.Natomiast praca,wykonywanie normy i jej
      przekraczanie przez ludzi uczciwych,docenianych, to wyśmiewisko i
      lekceważenie.Strajk,,,,,to największe dzieło solidaruchów.
      • Gość: zalosny narod przeciez idioci rzadza polska IP: *.hsd1.wa.comcast.net 01.08.05, 04:38
        system demokratyczny jest wspanialy, i dziala, pod warunkiem ze idiotow nie
        wybiera sie do wladzy. a wy polacy kogo macie przy korycie? bylych ubowcow i
        kacykow pzpr ktorzy zamiast dostac kare smierci, rozkradli majatek narodowy
        przy momocy agencji, prywatyzacji, spolek itp itd, i smieja wam sie w twarz
        bezkarnie. ja od 20 lat mieszkam w usa i nie moge sie nadziwic dlaczego w polsce
        nie ma madrych ludzi, od urzednikow, poprzez lekarzy, sedziow po przecietnego
        robola pijanego na roku, sami idioci, ulomni umyslowo, miernota intelektualna.
        glupi narod nigdy nie stworzy demokracji. to co jest w polsce to bagno pokomuny.
        zasluzyliscie na to. przeciez rzadza wami krajanie, tyle ze kryminalisci.
        dlaczego wam to nie przeszkadza?
        • Gość: Odpad Re: przeciez idioci rzadza polska IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 10:39
          A na co my jako społeczeństwo mieliśmy i mamy wpływ? Czy mogliśmy przewidzieć
          że "pożyteczni idioci" którym Polacy zaufali i powierzyli Polskę po 89 roku,
          umożliwią zagarnięcie tej Polski byłym PZPR-owcom? Że staną na głowie żeby III-
          cia RP była mutacją PRL-u w wersję oligarchiczną? Ci "pożyteczni idioci" bali
          się pewnie wzrostu znaczenia ugrupowań katolicko-narodowych, albo realizowali
          wdrażany też w Rosji plan przejęcia całego państwa na własność przez
          przedstawicieli odpowiednich klik i mniejszości. Po kilku latach już
          było po wszystkim. Demokracja to oszustwo, w Polce nie ma elit ani mężów
          stanu, ci tzw. politycy myślą tylko o własnych d..., co bardziej światli także
          o interesie swoich klik i partii, ludzie bez pieniędzy są o wiele większymi
          niewolnikami niż za komuny, jedyne wyjście to droga Kazachstanu, Gruzji czy
          Ukrainy.
        • Gość: barbara Re: przeciez idioci rzadza polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:30
          wiesz cieszę się ze jesteś zadowolony z tego że 20 lat mieszkasz w Usa.Ale nie
          wmówisz mi że u was to demokracja.Raczej USA to jeden system
          kontroli,policji.Zauważ że jesteś wiecznie sprawdzany,kontrolowany i to w imię
          demokracji.Kraj policjantów,agentów federalnych.Wolnośc to wy znacie chyba
          tylko z książek.Wiec nie mów nam o demokracji,bo chyba nic o niej nie wiesz.A
          przekrętów w Stanach nie mniej niż u nas.Rządza wami bogacze którzy czesto nimi
          zostali i nieuczciwie.Ale dobrze że masz takie odczucia.
          • Gość: maleko Re: przeciez idioci rzadza polska IP: *.cable.mindspring.com 02.08.05, 00:51
            bardzo delikatnie okreslilas demokracje w usa. swobody i demokracji tutaj jak u
            makarenki. w polskiej komunie bylo wiecej wolnosci niz w stanach zjednoczony w
            chwili obecnej. jedynie latwo zarobic. jedzenie parszywe, kobiety beznadziejnie
            glupie i z urody i zachowania swiniowate, mentalnosc ludzi to sprzedawcy
            uzywamych szmochodow. ludzie zwlaszcza mlodzi z polski sa intelektualnie o
            niebo wazej niz niz bezmuzgowe tlustomuskularne marionetki w usa. polska coraz
            piekniejsza. nie glosujcie na oszolomow, glosujcie na ludzie uczciwych
    • qamma PRL WRÓCI 01.08.05, 06:59
      To smutne,ale prawdopodobne. Wystarczy spojrzeć na podejście
      ludzi:przyzwyczajeni do braku odpowiedzialności za losy swoje i rodziny,do tego
      żeby im DAĆ,niezależnie od tego, jaki zawód wykonują. I jeszcze martwi sukces
      Samoobrony: wygrana tej parii zniweczy to wszystko,co osiągneliśmy po
      odzyskaniu wolności. Nie w tych wyborach, ale w następnych pewnie wygra ta
      partia. Może tak łatwiej?Oddać swoją wolność i godność tyranowi,który za to
      zapewni marną egzystencję,ale dzięki temu człowiek już nie musi sie o nic
      martwić.
      Cóż pozostanie,jak wróci PRL? Chyba wziąć przykład z Miłosza...
      • Gość: Radek Re: Wolności to ja nie widzę. IP: 157.25.139.* 01.08.05, 08:01
        Wolności to ja nie widzę.
        Wtedy był system i teraz jest system. W obu jest tyle samo dobrego, co i złego.
        System tworzą ludzie z reguły cały naród i o tym nie można zapomnieć.
        Czy to pani Basia wyciągająca spod lady mięso dla wybranych, wydająca papiery
        na przydział cementu w Urzędzie po znajomości.
        Czy też pani Basia nakładająca karę za brak odpowiedniego wpisu w zaznaniu
        podatkowym na zarabiającego 550zł netto, albo pani Basia siedząca w księgowości
        ZUS, czy Narodowym Funduszu.
      • travel_wawa NIE WRÓCI 01.08.05, 09:45
        Nie ma ZSRR, jesteśmy w UE, w NATO.
        Nie ma protektora, a frustraci nigdy w żadnych wyborach nie zdobędą większości
        mogącej zmienić istniejący stan rzeczy.

        W końcu w referendum akcesyjnym 2/3 powiedziało TAK.

        Te kilkanaście procent "polskojęzycznego" elektoratu bez wyrazu, bez
        osobowości, "nijakich" to sporo, ale nie aż tak dużo.

        Poza tym coraz częsciej będziemy zmuszeni naśladowac naszych najbliższych
        sąsiadów ( UE działa jak mechanizm naczyń połączonych), takich, jak Czechy,
        Słowacja, Litwa itd.
    • travel_wawa Ciekawe, czy byli też Polacy tęskniący przed wojną 01.08.05, 08:00
      za ...rozbiorami.

      PRL była formą okupacji sowieckiej, nie była niepodległym państwem.
      Forma okupacji perfidna, bo sprawiająca wrażenie namiastki państwa.

      Ktoś napisał, że za Gomułki przestępcy siedzieli w więzieniach...przeciwnicy
      polityczni ustroju też.

      Żelazna kurtyna, brak prawa do wyjazdu z kraju ( za Gierka nowość - paszport,
      który po powrocie trzeba było oddać, dawany nie każdemu, a jednorazowe
      przekroczenie granicy 2000zł - pół pensji miesięcznej)

      Waluta niewymienialna, co przy zawrotnym kursie czyniło Polaka żebrakiem w
      czasie każdego wyjazdu.

      Gdy upadł PRL miałem 23 lata. Do dzisiaj wspominam te czasy z niesmakiem i
      obrzydzeniem, a resztki PRL-u drażnią mnie, gdziekolwiek je dostrzegam.

      Może nie żyjemy w idealnym kraju, ale niepodległym i dość zamożnym, jak na
      ustrój, który panował przez tyle lat, ustrój i forme okupacji skazującą nas na
      ODCIĘCIE od cywilizacji zachodniej.

      Jak można teśknić za PRL, nie rozumiem tego.

      PS.

      Dzisiaj nie jestem w stanie wyjasnic swojemu 9 letniemu synowi, co to były
      PEWEXY. Odpowiedział mi: "Jak to, to nie mogłes pójść sobie do kantoru i kupić
      tych dolarów?"
      Tak samo zadał mi pytanie, dlaczego pozwalałem sobie na odbieranie paszportu po
      przyjeździe z zagranicy. Przeciez mogłem chcieć znów gdzieś sobie pojechać...

      Szczęśliwy chłopak....nie jest obciążony .
    • Gość: nieznany Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.sympatico.ca 01.08.05, 08:36
      oj tesknia jak cholera! niby wierzacy,a nie wierza w siebie i sobie - oddali
      pole do dzialania obcym; ale sie nie dziwie,bo w polskiej rodzinie,zawsze sie
      dobrze wychodzilo-tylko na zdjeciu
    • Gość: Marian Kaluski KTO tęskni za PRL-em? IP: *.vic.bigpond.net.au 01.08.05, 09:29
      Za PRL-em tęsknią nie prawdziwi Polacy i ludzie z prawą i lewą ręką, a jedynie
      Nijacy, czyli ludzie mówiący po polsku, ale nie czujący się Polakami, ludzie z
      dwiema lewymi rękoma, a więc prawdziwe dzieci PRL-u, czyli nieudacznicy i
      śmierdzący lenie - prawdziwe "homo sovieticus"! Plugastwo nad plugastwem!
      Marian Kaluski
      • zbig72 Re: KTO tęskni za PRL-em? 01.08.05, 09:36
        w tej chwili prawą ręka to się możes zpodetrzeć a lewą w głowę popukać...

        bez układów, znajomości i lewej kasy chocby ktoś był najzdolnieszy to go
        zdołują bo liczy się tylko kto w jakiej klice jest.

        w dzisiejszej Polsce Einstein skończyłby co najwyżej jako nauczyciel fizyki w
        jakieś szkółce w małym miasteczku :)

        jak było tak było, ale tak źle jak teraz to nie było...
        • travel_wawa Brednie... 01.08.05, 09:41
          "jak było tak było, ale tak źle jak teraz to nie było..."

          Jak się nie było w PZPR to z karierą mogłeś sie pożegnać.

          Można też było robić karierę w wojsku...zakazem wyjazdów nawet do "demoludów"
          dla całej rodziny.

          Tylko chorzy na amnezję moga tęsknić za polską republiką radziecką, jaką w
          istocie była PRL.

          • Gość: pandada Re: Brednie... IP: *.ceron.pl 01.08.05, 12:42
            "Jak się nie było w PZPR to z karierą mogłeś sie pożegnać."

            Przecież to mit
            Wajda, Olbrychski, Kieślowski, Rodowicz, Hłasko, Niemen itp. byli w PZPR?

            Teraz te układy trzeba mieć, żeby na byle sprzątanie się załapać. Mój kuzyn po znajomości ma ćwierć etatu na poczcie. Tu nie ma mowy o jakichś wielkich karierach. Układy są potrzebne nie do zdobycia jakiejś świetnej pracy, lecz przyzwoitej pracy.
          • Gość: pandada Re: Brednie... IP: *.ceron.pl 01.08.05, 12:56
            A gdzie ty widziałeś republikę radziecką? Pisz o tym, co poznałeś na własnej skórze, a nie z propagandy.
            Jakoś w Afganistanie za sojuszu z ZSRR nie byliśmy, a w Iraku za sojuszu z USA jesteśmy.
            W urzędach mówiło się po polsku, polskie symbole państwowe, polskie granice, polscy sportowcy na olimpiadzie, polskie wojsko, odmienny od radzieckiego system gospodarczy.

            Republiką radziecką to niemal byliśmy do 1956 roku. Ale nie później.
            Od Gomułki była rehabilitacja AK, religia w szkołach (działał PAX i KUL, a kościoły były pełne), tolerancja dla prywatnej działalności gospodarczej (głównie w rolnictwie), i w ogóle w miarę niezależna polityka.
            • travel_wawa Re: Brednie... 01.08.05, 15:36
              > W urzędach mówiło się po polsku, polskie symbole państwowe, polskie granice,
              po
              > lscy sportowcy na olimpiadzie, polskie wojsko, odmienny od radzieckiego
              system
              > gospodarczy.


              Na tym polegała perfidia tej formy okupacji.

              > Pisz o tym, co poznałeś na własnej sk
              > órze, a nie z propagandy.

              Jeśli propagandą nazywasz patriotyczne wychowanie, jakie wyniosłem z domu
              rodzinnego, to gratuluję. Ale na własnej skórze tez odczułem...milicyjną pałkę
              a demonstracji 3 maja 1983 roku.

              > A gdzie ty widziałeś republikę radziecką?

              Na granicy czechosłowacko-austrackiej lub niemiecko-nrdowskiej.
              Wystarczy?
              To był wystarczający dowód na to, gdzie byliśmy ( za drutami).

              Chrzanisz o "polskich" granicach....hahahahaha WOP był po to, zeby pilnować,
              aby się co który z nas nie wychylił za słupek.
              dzisiaj z dowodem w kieszzeni jedziesz gdzie chcesz, nikomu nie musisz sie
              tłumaczyć dokad i po co, a złotówka JEST WALUTĄ WYMIENIALNĄ i nawet w drogiej
              Holandii nie rujnuje Ciebie kupno porcji frytek czy kufel piwa.
              Jest może 2 razy droższy ale nie dwadzieścia pięć razy droższy, jak za moich
              studenckich czasów.

              PRL jest i będzie NA ŚMIETNIKU HISTORII...


          • zszywaczem Re: Brednie... 01.08.05, 14:01
            sam masz amnezję - rozmawiałem z wieloma solidarnościowymi działaczami tamtego
            okresu, którzy podkreślali że gdyby wiedzieli że to się skończy tym co teraz
            mamy to nawet palcem by nie ruszyli i staliby w kolejakch zamaist protestować...

            mięso było owszem, na kartki, ale jak wystałeś to dostałeś. i co z tego że
            teraz uginają się pod nim półki jak 90% ludzi na nie nie stać???

            nie mówię że wtedy wszystko było ok ale na cholerę mi wolności osobiste jak
            ekonomicznie jestem niewolnikiem?

            nie było oaz bogactwa w morzu nędzy... nikt nie zbierał po śmietnikach...
            • travel_wawa Re: Brednie... 01.08.05, 15:39
              > nie mówię że wtedy wszystko było ok ale na cholerę mi wolności osobiste jak
              > ekonomicznie jestem niewolnikiem?

              Jesteś MENTALNIE niewolnikiem.

              > nie było oaz bogactwa w morzu nędzy... nikt nie zbierał po śmietnikach...

              Zbierał, tylko cenzura nie pozwalała o tym pisać, głupku.

              Na Białorusi pod knutem łukaszenki byłbyś szczęśliwy.
              Masz paszport w kieszeni - jedź.

              Ja kocham Polskę w Unii Europejskiej i NATO.
        • Gość: phd Re: KTO tęskni za PRL-em? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:19
          > w dzisiejszej Polsce Einstein skończyłby co najwyżej jako nauczyciel fizyki w
          > jakieś szkółce w małym miasteczku :)

          Einstein nie dostał się za pierwszym razem na uniwersytet.
          Pracował w szwajcarskim urzędzie patentowym, jako urzędnik trzeciej kategorii.
          Jego podanie o awans zostało odrzucone. Później ubiegał się o posadę wykładowcy
          na uczelni. Nie został przyjęty. Następnie próbował zatrudnić się w szkole
          średniej. Tu też spotkała go odmowa. Wszystko to działo się już po
          opublikowaniu przez niego w roku 1905 trzech przełomowych prac.


          "Dzisiejsza Polska" to zaiste największa przeszkoda na drodze do stworzenia
          czegoś na miarę obu teorii względności.

          fizyka2005.fuw.edu.pl
          • zszywaczem Re: KTO tęskni za PRL-em? 01.08.05, 14:03
            dzisiaj żeby się dostać do urzędu patentowego nawet na referenta musiałby mieć
            nieliche znajomości :)
          • Gość: kichote Re: KTO tęskni za PRL-em? IP: 83.228.5.* 01.08.05, 14:26
            Dzieki, phd...
      • heureka7 homo sovieticus 01.08.05, 10:19
        drogi Marianie, iscie po dziennikarsku mylisz pojecia! "homo sovieticus" to
        ludzie bez skrupulow moralnych, doskonale radzacy sobie zawsze i wszedzie, w
        kazdym systemie, jaki by nie byl. To raczej ci dawni, dobrze
        ustawieni "towarzysze", a dzisiejsi (zgodnie z duchem czasow) biznesmeni,
        politycy, przydupasy ksiezy... Prawdziwy "homo sovieticus" to taki Kwasniewski,
        w odpowiednim czasie "nawrocony" na neoliberalizm ;) "Homo sovieticus" to
        angielski "upstart", francuski "arriviste" - po prostu system sowiecki jak
        zaden chyba inny sprzyjal rodzeniu sie takich bezwzglednych, maksymalnie
        oportunistycznych, bezdusznych karierowiczow
    • Gość: rocznik 79 o PRLu 50/50 IP: *.range81-159.btcentralplus.com 01.08.05, 10:19
      PRL. Coz. Jestem rocznik 79 wiec niewiele pamietam. Wyjazdy z rodzicami do
      osrodkow wczasowych MSW nad morzem, wczasy zalatwiane przez znajomego.
      Opowiesci rodzicow jak ciezko bylo dostac mleko dla mnie w stanie wojennym,
      godzinne kolejki zeby mi kupic jakas wedline, czy cokolwiek. Pewex...;)
      Szare ulice, domy, sklepy. To pamietam.

      Owszem. kazdy mial prace, bylo bezpieczniej.
      Ale. Kazdy chyba powiniem patrzyc ze swojej perspektywy na PRL i tak sie tu
      wypowiadac.

      Ja nie widze sie w PRL. Teraz jestem w Anglii, wczesniej mieszkalem w USA,
      Niemcy, Kanada, Hiszpania, Wlochy... od kilku lat robie co chce!!! Podoba mi
      sie wolnosc, z niej korzystam, moge jezdzic, zwiedzac swiat, wtedy w PRL bym
      nie mogl. Moi rodzice byli tylko w NRD i czechoslowacji i to byl szczyt wojazy.

      po prostu w PRLu bym sie udusil. i mysle ze wiele ludzi sie dusilo, nie
      zrealizowalo planow, pomyslow. owszem mieli prace ($50) miesiecznie po realnym
      kursie ale wegetowali...

      pozdrawiam przeciwnikow i milosnikow PRL
    • Gość: martinod Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:32
      Ten skrot powinien byc zakazany, bo wszystko co pochodzi z czasow PRL jest
      ohydne, a mentalnosc ludzi PRLu niszczy moje zycie!!!
    • japolak Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em 01.08.05, 10:41
      Nie wiem, czy tak bardzo tęsknię.
      "Menelem" stałem się w ostatnich 10 latach
      Za "komuny" skończyłem 2 fakultety, latami pracowałem na dwóch etatach, by żyć
      na średnim ówczesnym poziomie.
      Po 1989 roku próbowałem zostać kapitalistą - coś tam dzierżawiłem, wszystkie
      zarobione pieniądze inwestując, pracując wraz z żoną po kilkanaście godzin
      dziennie
      Spadkobiercy właściciela zamówili grupę z Pruszkowa i wyrzucono mnie
      zatrzymując cały majątek
      Pani prokurator oświadczyła, że moich zeznań nie chce słuchać ani czytać
      dowodów, bo wie, kto ma rację. I "nie opłaca się" jej zajmować moją sprawą
      Zostały tylko długi
      Od paru lat nie mam stałej pracy - jak parę milionów Polaków
      Czy to dowód kretynizmu, że wspominamy czas, gdy była praca i można było
      opłacić czynsz, wyjechać na urlop
      Mam coraz mniej złudzeń, iż III albo IV RP da mi na to szanse
      • Gość: ZZ Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.eranet.pl 01.08.05, 12:04
        Bo owa pani prokurator kończyła peerelowskie studia prawnicze, gdzie do łba
        władowano jej, że prawo jest instrumentem walki klasowej.

        A owi "chłopcy z Pruszkowa" to w większości ubecy i milicjanci.

        Miałeś pecha odczuć PRL po roku 1989.
        • japolak Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em 01.08.05, 18:51
          pani prokurator była bardzo młoda (już kształcona w erze "falandyzowania"
          prawa), bezczelna i pazerna - "owszem, doszło do przemocy, ale umarzam sprawę,
          bo uznaję tą przemoc za dopuszczalną".
          A chłopcy od Masy i Kiełbasy to nie byli dziadkowie z UB i Informacji
          Wojskowej, nie podtatusiali dziś ZOMO-wcy z 1976 czy 1981 roku, lecz 18-20
          letni gó..arze z "wypasionymi furami", byczymi karkami i łysymi łbami.
          Tak że i pani prokuartor, i panowie bandyci już chowu "wreszcie niepodległej"
    • krakowiak2004 Ludowy rzeźbiarz, który się nie sprzedał 01.08.05, 10:54
      Jeżeli zdanie zawarte w artykule: «O twórcy ludowym nie można przecież
      powiedzieć, że "się sprzedał" - socrealistyczne dzieła ludowe pokazane w muzeum
      powstawały spontanicznie, z czyjejś potrzeby serca» wyraża przesłanie wystawy,
      to jest ona równie fałszywa, jak sam socrealizm. W środowisku etnografów znana
      jest anegdota o twórcy ludowym biorącym udział w konkursie pod
      hasłem „Patriotyzm” – i również pani komisarz powinna znać tę historię.
      Otóż twórca ludowy zachęcony do udziału w konkursie spodziewanymi profitami
      (nie, żeby się sprzedał, on miał taką potrzebę serca, żeby coś od głupiutkiej
      władzy uszczknąć) wysłał swą rzeźbę w drewnie i opatrzył ją tytułem, który jemu
      z patriotyzmem się kojarzył: „Marszałek Józef Piłsudski”. Ale w latach nie był
      to standard patriotyzmu, który mogła zaakceptować komisja konkursowa. I tak
      dobrze, że tylko na zwrocie rzeźby się skończyło. W następnej edycji tegoż
      konkursu chłop, dojrzały już ideowo, wysłał tę samą rzeźbę przedstawiającą
      postać w mundurze, ale opatrzył ją nowym tytułem: „Generalissimus Józef
      Stalin”. Pech chciał, że ta forma patriotyzmu znów okazała się nieco spóźniona
      i rzeźbę zwrócono autorowi. Ale ten nie dawał za wygraną. Wysłał ją po raz
      trzeci. Tym razem bez tak jednoznacznych deklaracji ideowych, ot, po
      prostu „Generał”. Komisja była zachwycona. Wreszcie można będzie wytrwałego
      artystę nagrodzić. Ale czujność przede wszystkim. Jeden z jurorów zwrócił uwagę
      na kolor munduru generała. A miał on błękitną barwę hallerczyków....
      Ot i historia ludowego twórcy, który się nie sprzedał. Nie dlatego, że nie
      chciał. On nie potrafił!
    • sekwana2005 socrealizm 01.08.05, 10:56
      Za "środkowej komuny" popularny był plakat z muskularnym sternikiem trzymającym
      koło sterowe i patrzącym w lepsze jutro.
      Znalazłem jego wcześniejszą wersję w jednej z książek o hitleryzmie
      Tak było
      A jak będzie?
      Nie zdziwię się, jesli jeszcze przed tymi wyborami zobaczę billbord ze
      sternikiem mającym twarz np. Giertycha, Kaczyńskiego...
      Różne pomysły wracają - nie tylko na propagandowe plakaty
    • Gość: BARBARA Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:12
      o jęsli kapitalizm pokażał nam taka twarz jaka większośc Polaków widzi to nie
      dziwię sie że jest tęsknota za PRL.A jaki był kapitalizm przed wojną gdzie
      ponad połowa mieszkała na strychu czy w piwnicach,bezrobocie było wieksze,a
      chłop na wsi miał kuratele dziedzica i księdza.A panowie z tytułami opływali
      się w luksusie.A teraZ to lepiej.Proszę zauważyć jak młodzi sa /lepiej powiem
      muszą być/ przywiązani do swojej Firmy.nawet w soboty i niedziele,niemówiac ile
      godzin często pracuja za małe pieniądze.A czy społeczenśtwo coś z Demokracji
      ma.Nić.Mo ze tyle że mówi co myśli sobie a muzom,bo prawdę mówiąc nikogo to nie
      obchodzi.Jakie wysokie bezrobocie,ile ludzi głoduje,Ilu wykształconych młodych
      pracy nie może znależć.I szędzie trzeba mieć znajom ości i plecy.Taki mamy
      kapitalizm.To nie dziwmy się ze niektórzy teśknią za czasami PRL.
      • Gość: Stauffenberg Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.wsip.com.pl 01.08.05, 11:37
        Podzielić ten kraj. Wzdłuż linii Wisły, tylko Warmię i mazury przyłączyć do
        Zachodniej Polski. I niech wypłukani umysłowo z byłego rosyjskiego zaboru,
        którzy tak uwielbiają PRL, budują sobie na Ścianie Wschodniej ten wytęskniony
        socjalizm. Cała reszta z Galicji, Wielkopolanie, Ślązacy, Mazurzy... doskonale
        sobie na świecie poradzą. We krwi mają skrzętność, pracowitość i potrafią
        myśleć. A gorzałkowi niech sobie buduja PRL-bis. U siebie.
        • Gość: ZZ Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.eranet.pl 01.08.05, 12:00
          Podział na normalnych i zsowietyzowanych nie ma nic wspólnego z geografią.

          Przykłady?

          Lepper z zachodniego Pomorza i Zyta Gilowska z Lublina.
          • Gość: Stauffenberg Re: Jak Polacy tęsknią za PRL-em IP: *.wsip.com.pl 01.08.05, 13:52
            ZZ - ma! Zarówno Gilowska, jak i Lepper są na Pomorzu i w Lublinie importami.
            Zobacz skąd pochodza ich rodziny!! Tak samo nie można traktować jak Ślązaków
            tłumów wieśniaków skuszonych do pracy w kopalniach za Gierka i siedzących w tej
            chwili na Śląsku...