Dodaj do ulubionych

O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII?

IP: *.chello.pl 17.10.02, 21:24
Czy to zle czy dobrze ze Laskowskiemu spadaja slupki?
Obserwuj wątek
    • Gość: mk Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: *.ltk.com.pl 17.10.02, 21:35
      Gość portalu: Broda napisał(a):

      > Czy to zle czy dobrze ze Laskowskiemu spadaja slupki?

      Mnie to obojętne. Czy będzie miał 0,9%, czy 90% to w tej
      postaci ja trUjki słuchać nie będę.
      A czy dobrze? Jest szansa, że przy spadających słupkach
      Laskowskiego zdejmą. W moim odczuciu pracuje na to solidnie.
      Jego szefowie chyba są innego zdania, skoro dają mu na
      kampanię reklamową. Tak, czy tak czarno widzę przyszłość
      Programu III

      mk
    • Gość: Lesiek Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: 195.205.139.* 18.10.02, 09:00
      Sprawa jest prosta. _Zasadniczo_ radio publiczne nie powinno kierować się
      słuchalnością jako najważniejszym kryterium. Jednakże pewien wiceprezes
      Polskiego Radia uznał inaczej - stwierdził, że słuchalność 5,5%, którą miała
      Trójka w 1999 roku, jest niedopuszczalnie niska, i rozpoczął zmiany, których
      celem miało być jej poprawienie, a sposobem - upodobnienie PR3 do rozgłośni
      komercyjnych. Jeżeli więc w efekcie tych zmian słuchalność _spadła_, i to
      znacznie, to znaczy, że cała koncepcja zmian była do niczego (o czym co
      mądrzejsi ludzie mówili od razu, ale nikt ich nie chciał słuchać). Im bardziej
      słuchalność będzie spadać, tym większa szansa, że Rada Nadzorcza i inne
      odpowiednie organy to zauważą i coś z tym zrobią.
    • Gość: MArCello Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.10.02, 09:12
      > Czy to zle czy dobrze ze Laskowskiemu spadaja slupki?

      Osobiście: spadek słuchalności podbudowuje moje kulawe ego i pociesza, że nie
      tylko ja uważam zmiany za nietrafione i szkodliwe dla poziomu stacji i że nie
      taki ze mnie odmieniec na jakiego wyglądam.
      Poza tym wywołuje żal jak kilku dupków potrafi zmitrężyć pracę dwóch pokoleń
      tworzących wcześniej PR3. I chyba właśnie dlatego to źle, że Trójce/trUjce
      spadają słupki - dobrze natomiast, że to właśnie Laskowskiemu spadają, byleby
      spadły na odcisk.

      pozdr,
      MArCello
      • Gość: jarek Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 14:26
        Gość portalu: MArCello napisał(a):

        > Osobiście: spadek słuchalności podbudowuje moje kulawe ego i pociesza, że nie
        > tylko ja uważam zmiany za nietrafione i szkodliwe dla poziomu stacji i że nie
        > taki ze mnie odmieniec na jakiego wyglądam.
        > Poza tym wywołuje żal jak kilku dupków potrafi zmitrężyć pracę dwóch pokoleń
        > tworzących wcześniej PR3. I chyba właśnie dlatego to źle, że Trójce/trUjce
        > spadają słupki - dobrze natomiast, że to właśnie Laskowskiemu spadają, byleby
        > spadły na odcisk.
        >
        > pozdr,
        > MArCello

        MArCello - wysłowiłeś w ten sposób także moje odczucia!

        Pozdrawiam, jarek
    • Gość: amis Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: *.katowice.pik-net.pl 18.10.02, 10:29
      Słuchaczów, którym zależy na istnieniu PR3, niezależnie czy podobała im się kiedys czy obecnie, spadek
      słuchalnosci cieszyć nie powinien. W stosunku do zwolenników obecnej Trójki jest to chyba oczywiste.
      Gorzej z tymi, którzy chcieliby zmian w innym kierunku niż wprowadzane w ostatnich latach, a do tych
      ostatnich i ja się zaliczam. Jestesmy bowiem w sytuacji własciciela nieubezpieczonego samochodu,
      którym "ktos" postanowił się przejechać. Z jednej strony chcąc odzystać utracone mienie, życzymy
      sobie złapania "wycieczkowicza", z drugiej zas chcielibysmy aby nasz samochód podczas tej
      przejażdżki jak najmniej ucierpiał..

      amis
      • Gość: Szaman Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: 62.233.167.* 18.10.02, 12:14
        Jak ktos sobie pozycza ode mnie samochod bez mojej wiedzy
        to zycze mu, zeby szybko zabraklo mu benzyny. A nie zeby
        sie zgniotl w czolowym zderzeniu z drzewem. Spadek
        sluchalnosci trUjki - pierwszego radia dyrektora
        Laskowskiego - to wlasnie takie konczenie sie benzyny. A
        czy samochod wyjdzie z tego bez szwanku, to juz zalezy od
        Rady Nadzorczej i jej przewodniczacego Andrzeja Dlugosza.
        Mam nadzieje, ze wreszcie zabiora samochod temu
        kiepskiemu kierowcy.

        Niestety dla Rady Nadzorczej argumentem nie jest to, ze
        Laskowski sobie nasz samochod "pozyczyl". Dla niej
        argumentem moze byc tylko to, ze nie umie nim jezdzic...
    • Gość: Janusz Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: proxy / 10.30.1.* 18.10.02, 11:22
      Przypominam Państwu że dyrekcji Polskiego Radia nie odpowiada obecny system
      badania słuchalności. Przypuszczam że jak się dobrze zajmą tą kwestią, to się
      okaże że i Laskowskiemu wzrośnie.
      Ja się oczywiście cieszę że trujce spada, i wcale mnie to nie dziwi.
    • Gość: Szaman Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? IP: 62.233.167.* 18.10.02, 12:08
      Gość portalu: Broda napisał(a):

      > Czy to zle czy dobrze ze Laskowskiemu spadaja slupki?

      Ze Laskowskiemu to dobrze. Oznacza to, ze ludzie wola
      stary dobry PR III, a nie trUjke.
    • pepperoni78 Re: O co wam chodzi z ta sluchalnoscia PRIII? 18.10.02, 13:43
      Kiedyś był Program Trzeci Polskiego Radia zwany "Trójką". Ale władze radia
      postanowiły zatruć życie słuchaczom i teraz jest trUjka.
      • Gość: Broda komercjalizacja? IP: *.chello.pl 18.10.02, 17:49
        Ok. Uczucia, jak widac ambiwalentne ale w sumie "im gorzej tym lepiej bo
        moze go zwolnia".

        Protestujacy stawiaja teze, ze laskowski @Co. dostali robote bo
        przedstawili Zarzadowi jakis program "komercjalizacji" i go realizuja.
        Przez to program sie odmozdza, upodabnia do komercyjnych, znikaja
        autorskie i kulturalne audycje, itd.
        Ale slupki przez to i tak nie rosna.
        Wiec jak to jest?
        Trudno mowic o komercjalizacji bez komercyjnych skutkow. Czy przybylo
        reklam?
        • Gość: Lesiek Re: komercjalizacja? IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 19.10.02, 09:20
          No więc właśnie o to chodzi. Strategia, której jedynym uzasadnieniem była
          poprawa sytuacji rynkowej PR3, zakończyła się spektakularną klapą właśnie z
          rynkowego punktu widzenia.

          O zawartości programu nie ma co mówić, bo to by truizmy przecież były. Ale
          przecież ówczesny wiceprezes Smolar wyraźnie mówił, że zmiany są wprowadzone
          _dlatego_, żeby poprawić słuchalność. Cytuję (odpowiedź na list Joanny
          Grochowskiej, www.tajniak.nsbi.pl/protest/art007_1.htm): "Zmiana na
          stanowisku dyrektora PR3 wynikła z konstatacji, że Pan Piotr Kaczkowski, znany
          od wielu lat prezenter w dziedzinie muzyki rozrywkowej i przez dwa lata
          dyrektor "Trójki", nie wprowadził pożądanych zmian i nie zapobiegł dalszemu
          spadkowi słuchalności" (Nota bene, jak wynika z danych przedstawionych przez
          samego ówczesnego wiceprezesa Smolara w tym liście, jest to nieprawda. W latach
          1997-98 udział w rynku wg SMG-KRC wyniósł 4,6%. W 1999 wzrósł do 5,5%).

          Należy tu zaznaczyć, że za strategię wobec Trójki odpowiedzialni nie są
          poszczególni dyrektorzy programu, ale Zarząd Radia, a konkretnie ówczesny
          wiceprezes Smolar. To Zarząd odwołał dyrektora Kaczkowskiego, który nie chciał
          realizować jego strategii, i powołał najpierw Michała Olszańskiego, a potem
          Witolda Laskowskiego, którzy obiecali posłusznie wprowadzić zalecane przez
          zarząd zmiany i zwiększyć słuchalność.

          Zmiany, owszem, są. Słuchalność jakoś się nie chciała poprawić - wręcz
          przeciwnie. W kwietniu 2002 pisałem w Raporcie:

          "Jak pamiętamy, wiceprezes Eugeniusz Smolar uzasadniał konieczność podjęcia
          zmian w Programie Trzecim troską o słuchalność i oczekiwaniem, że Trójka
          podejmie rywalizację z rozgłośniami komercyjnymi. W czerwcu 2002 roku miną dwa
          lata od odwołania Piotra Kaczkowskiego i powołania na jego stanowisko Michała
          Olszańskiego. Wydaje się, że jest to okres wystarczająco długi, aby ocenić
          strategię Zarządu Polskiego Radia SA wobec Trójki i efekty jej wdrożenia, także
          w świetle celów deklarowanych przez wiceprezesa ds. programowych.
          Przypomnijmy, że słuchalność Trójki w roku 1999 wyniosła, wg badań SMG-KRC,
          5,5%. Nigdy później Trójka nie była w stanie już zbliżyć się do tego wskaźnika.
          Jak podaje „Rzeczpospolita” z dnia 8.04.2002, obecna słuchalność Trójki
          kształtuje się (również wg SMG/KRC) na poziomie 4,7%. Oznacza to, że – po
          zmianie oferty programowej na taką, która miała rzekomo poprawić słuchalność -
          w ciągu trzech lat od Trójki odszedł co siódmy jej słuchacz. Równie
          niekorzystnie przedstawiają się wyniki sprzedaży reklam. Sam dyrektor Trójki
          przyznaje w cytowanym artykule dla „Rzeczpospolitej”, że w roku 2001 sprzedaż
          reklam przez Trójkę spadła o 12%, najwięcej ze wszystkich stacji
          ogólnopolskich".

          Masz więc i dane o sprzedaży reklam.
          W tej chwili słuchalność wynosi już nie 4,7%, a 4,48%, więc Trójka straciła już
          nie co siódmego, a więcej niż co szóstego słuchacza. W tej chwili słuchalność
          Trójki jest już niższa niż w 1997 roku, przed przyjściem na stanowisko
          dyrektorskie Piotra Kaczkowskiego. W związku z tym władze radia twierdzą, że
          pora... zmienić metodologię badań. Ciekawe, że gdy trzeba było znaleźć
          uzasadnienie dla odwołania dyrektora Kaczkowskiego, metodologia stosowana przez
          SMG-KRC była wystarczająco dobra.

          W normalnej firmie tacy partacze i krętacze już dawno staliby w kolejce po
          zasiłek.

          Pozdrawiam
          Lesiek

          • Gość: Broda Re: komercjalizacja? IP: *.chello.pl 19.10.02, 17:24
            Jesli spadla sluchalnosc oraz wplywy z reklam a celem mialo byc
            zdobycie nowych sluchaczy to znaczy, ze pakiet zmian, majacy skutek
            upodabniajacy PRIII do komercyjnych jednak nie jest komercyjny.

            Jest wiec ten pakiet albo za malo komercyjny - z punktu widzenia
            rynkowego, za malo jednorodny, albo ma inne felery.
            Moze sam fakt, ze tu dyskutuja o polityce, puszczaja czasem muzyke
            spoza zestawu aktualnych hitow polskiego rynku, gadaja - odstrecza
            konsumentow radia towazyszacego?
            Proba "przemycenia" resztek publicystyki ekonomicznej i kulturalnej w
            sosie z nie do konca komercyjnej muzyki sie nie powiodla. Jaka stad
            nauka?

            Zarzad&Laskowski mysleli, ze w poprzedniej formule nie da sie podniesc
            sluchalnosci a jej poziom ich nie zadowalal.
            Przez zmiany stracili czesc starych sluchaczy. Slupki spadly bo nowi
            masowo nie przybyli.

            Pytanie: czy gdyby nie zmieniano formuly tylko ja udoskonalano ale z
            zachowaniem charakteru (autorskie, roznorodne, bez playlisty) i
            pracowano nad jej promocja to sluchalnosc moglaby znaczaco
            wzrosnac? Czy znaczaco wiecej sluchaczy czekalo na takie ulepszenia i
            takie radio? Czy mozliwy byl powrot do 10% ?
            Jesli odpowiedz brzmi: nie, lub "raczej nie" to nalezalo zmienic formule
            jesli uznaje sie sluchalnosc na poziomie ok 5% za nie do przyjecia dla tak
            waznego w zalozeniach publicznego programu , a kazdy Zarzad ma
            prawo tak postawic sprawe.

            (Nie mowie tu oczywiscie z pun ktu widzenia "starego" sluchacza, ktory
            protestuje, ze misja itd nie wymaga wynikow procentowych)
            • Gość: Lesiek Re: komercjalizacja? IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 19.10.02, 19:01
              A może jest inaczej. A może po prostu na rynku nie ma już miejsca na kolejne
              takie samo radio? Zwłaszcza bez ponoszenia ogromnych nakładów na reklamę i
              przebicie się do świadomości odbiorcy oraz z ograniczonymi możliwościami
              technicznymi. Jak słusznie napisał Qbat, robienie takiego radia jak Zetka czy
              RMF to jest wielka sztuka (piszę bez jakiejkolwiek ironii) i PR3 musiałby
              zrobić _bardzo_ dużo, żeby im dorównać na ich polu - a i to bez jakichkolwiek
              gwarancji powodzenia. Ale po co PR3 ma podejmować rywalizację z Zetką i RMF na
              ich polu? 5,5% słuchalności, jakie miała Trójka w 1999 roku, to oczywiście nie
              jest dużo. (Chociaż... w porównaniu do takiego Radia Bis na przykład...) Ale
              jeśli idzie o przychody z reklam (a tak naprawdę to one są istotne, a nie jakaś
              abstrakcyjna słuchalność), to Trójka miała przychody prawie równe Jedynce -
              stacji ze słuchalnością czterokrotnie wyższą! Nisza, jaką zajmowała Trójka,
              była bardzo atrakcyjna z punktu widzenia reklamodawców. Czy sensowne było
              rezygnowanie z niej? Prawdopodobnie ówczesny wiceprezes Smolar i kolejni
              dyrektorzy liczyli na to, że upodobniając się do rozgłośni komercyjnych nie
              stracą starych słuchaczy, a pozyskają nowych. Stało się akurat odwrotnie - i
              naprawdę trudno się dziwić.
              Czy gdyby upodobnienie do rozgłośni komercyjnych było bardziej konsekwentne,
              Trujka odniosłaby większy sukces komercyjny? Trudno powiedzieć. Faktem jest, że
              im bardziej zmieniano program i go komercjalizowano, tym niższa była
              słuchalność. Jesienią roku 2001, gdy zmiany na moment się zatrzymały, a parę
              pozycji w duchu dawnej Trójki wróciło, słuchalność przekroczyła 5%. Gdy
              dyrektor Laskowski w lutym 2002 zaczął wprowadzać kolejne zmiany, słuchalność
              zaczęła spadać, aby zejść do obecnego 4,5%. Oczywiście, można było w ogóle
              zamknąć PR3 i na jego miejsce powołać nową rozgłośnię - co sugerował jako
              najlepsze rozwiązanie Andrzej Turski. Tylko... ile pieniędzy i czasu wymagałoby
              jej wypromowanie... i wcale nie ma pewności, czy by się to udało.

              Wszystko to są fikcyjne scenariusze. A tymczasem był dyrektor, który zwiększył
              słuchalność PR3 o prawie 20%, czemu towarzyszył odpowiedni wzrost przychodów z
              reklam. Dyrektor, który miał spójną i _uwzględniającą realia_ koncepcję rozwoju
              programu, koncepcję uwzględniającą przy tym zadania PR3 jako programu radia
              publicznego. Władze Radia wolały szarlatanów "moralnie przygotowanych na 30%
              słuchalności".
              • Gość: Kosa Re: komercjalizacja? Wiesz co to znaczy? IP: *.acn.waw.pl 19.10.02, 21:12
                Płacz nad trójką i słuchaj Rmf i Zetki, bo to jak mówisz "wielka sztuka".
                • Gość: Lesiek Re: komercjalizacja? Wiesz co to znaczy? IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 20.10.02, 07:56
                  Dziękuję, nie odpowiada mi takie radio.
                  • Gość: Broda Re: komercjalizacja? Wiesz co to znaczy? IP: *.chello.pl 20.10.02, 12:43
                    Napisales
                    "by? dyrektor, który zwie˛kszy?
                    s?uchalnos´c´ PR3 o prawie 20%, czemu towarzyszy? odpowiedni wzrost
                    przychodów z
                    reklam. Dyrektor, który mia? spójna˛ i _uwzgle˛dniaja˛ca˛ realia_
                    koncepcje˛ rozwoju
                    programu, koncepcje˛ uwzgle˛dniaja˛ca˛ przy tym zadania PR3 jako
                    programu radia
                    publicznego. W?adze Radia wola?y szarlatanów "moralnie
                    przygotowanych na 30%
                    s?uchalnos´c

                    A wiec uwazasz ze
                    1.metoda przez upodabnianie do liderow nie da w przypadku PRIII
                    zwiekszenia sluchalnosci do , powiedzmy 7-10%

                    2.mozna to bylo osiagnac pozostajac w niszy.

                    Pytanie : w jaki sposob?
                    • Gość: Lesiek Re: komercjalizacja? Wiesz co to znaczy? IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 20.10.02, 15:11
                      Nie wiem, czy realne było 10%. Nie sądzę jednak, żeby te 5,5% musiało być
                      pułapem dla Trójki pod dyrekcją Kaczkowskiego - zwłaszcza przy odpowiednim
                      wsparciu ze strony władz Radia (choćby poprzez odpowiedni budżet reklamowy),
                      którego jednak nie było. Problem w tym, że dyletanci z zarządu Polskiego Radia
                      uwierzyli, że bez problemu może być dużo lepiej (jeśli idzie o słupki), a tylko
                      zły Kaczkowski w tym przeszkadza.
                      Powtórzę przy tym - tak naprawdę ważniejsze są generowane przez radio
                      przychody, a nie jakieś abstrakcyjne słupki. I pod tym względem Trójka nie
                      miała powodów do kompleksów - pod względem przychodów z reklam niemal
                      dorównywała Jedynce, stacji ze słuchalnością czterokrotnie wyższą.
                      • Gość: astat Re: komercjalizacja? Wiesz co to znaczy? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 18:16
                        Dokładnie tak. Liczy się zresztą grupa atrakcyjniejsza komercyjnie, brutalnie
                        mówiąc, a nie zwykłe przeliczanie kosztów kampanii reklamowej (mało odkrywcze
                        dzielenie przez liczbę słuchaczy, czyli tzw. słupki). Elitarność programu
                        naprawdę jest niezwykle atrakcyjna i z unikalności można zrobić siłę przebicia
                        i główny argument przetargowy. Podobnie do Ciebie zastanawiam się, czy w ogóle
                        ktokolwiek z fachowców interpretował te badania. Biorąc pod uwagę kształt
                        kompletnie nieprofesjonalnej reklamy, to w ogóle wygląda na sabotaż niemalże,
                        bo trudno uwierzyć w aż taki dyletantyzm.
                        • Gość: Broda wniosek? IP: *.chello.pl 23.10.02, 22:28
                          A wiec wycofujemy sie z opinii, ze mozna bylo w starej formule osiagnac
                          znaczacy, a moze jakikolwiek, wzrost sluchalnosci?
                          W zamian potwierdzamy wszyscy, ze atrakcyjna (wplywy z reklamy) byla ta
                          grupa ktora miala stara Trojka.
                          OK
                          Ale z tego wynika jedno: decydenci skoncentrowali sie nie na wplywach z
                          reklam ale na sluchalnosci. Bo Zarzad uznal ze kryterium sluchalnosci
                          rozlicza sukces lub brak sukcesu radia. Mial prawo, czyz nie?

                          Dysponujac danymi o prawdziwej czy rzekomej tendencji spadkowej
                          sluchalnosci, postanowili dzialac w kierunku jej zwiekszenia .
                          Powierzyli to zadanie najpierw jednemu, potem drugiemu.
                          Poniewaz ani Zarzad ani kolejni dyrektorzy nie maja pojecia jak to
                          osiagnac, a do tego rynek jest w dolku, to sluchalnosc spada

                          Do czego zmierzam, zreszta od poczatku tego watku?

                          1)to nie spisek przeciwko Trojce,
                          2) to nie chec gonienia za pieniadzem za wszelka cene czyli
                          komercjalizacja na hurra

                          ale
                          zle rozeznanie Zarzadu sytuacji na temat
                          - sluchalnosci,
                          - na temat czynnikow , ktore powoduja lub powodowac moga jej wzrost czy
                          spadek,
                          -bledy kadrowe
                          -bledy w zarzadzaniu

                          doprowadzily do zepsucia PRIII i poglebiania kryzysu.

                          c.b.d.o.

                          pozdrawiam
                          B.
                          • Gość: Broda Re: wniosek? PS IP: *.chello.pl 23.10.02, 23:47
                            Na wszelki wypadek kropka nad "i"

                            - czyli winien jest Smolar i ci, ktorzy go wyposazyli w taka wladze (reszta
                            Zarzadu)
                            Do wykonania niewykonalnego (jak wynika z Waszych postow takze)
                            zadania dobral ludzi, ktorzy nie byliby w stanie wykonac zadnego zadania.
                            A ze samo zadanie bledne , o tym juz bylo.
                            B
                            • mh2 Re: wniosek? PS 24.10.02, 09:00
                              Nic nie było "c.b.d.o"!

                              Cały dowód oparty na fałszywych przesłankach jest diabła wart, bo wiedzie na
                              manowce. Przyjmujesz w swoim rozumowaniu błędne założenie, prawie aksjomat, że
                              Trójkę należało "komercjalizować" i w wyniku tego dochodzisz do absurdalnych
                              wniosków. Dalsze dywagacje jak należy poprawiać spartoloną komercjalizację nie
                              mają żadnego merytorycznego sensu. Komercjalizację należy skończyć. Im
                              szybciej, tym lepiej i wrócić do formuły Programu 3 jako radia elitarnego dla
                              ludzi myślących.

                              Radio - każde, co widać - ma tą specyfikę, że mocno przywiązuje do siebie
                              słuchaczy. I jeżeli dwaj najwięksi na rynku nie popełnią tak szkolnych błędów,
                              jak włodarze Polskiego Radia (za co powinni ponieść odpowiedzialność) to
                              opuszczą ich jedynie pojedynczy słuchacze (z różnych powodów). To kogo trUjka
                              chce przejmować?

                              Czyli, wniosek z tego, Twój wywód powinien - raczej - kończyć się
                              literami "q.e.a."

                              • Gość: Broda do mh2 IP: *.chello.pl 24.10.02, 10:54
                                mh2 napisa?:

                                Przyjmujesz w swoim rozumowaniu b?e˛dne za?oz˙enie, prawie
                                aksjomat, z˙e
                                Trójke˛ nalez˙a?o "komercjalizowac´" i w wyniku tego dochodzisz do
                                absurdalnych
                                wniosków. Dalsze dywagacje jak nalez˙y poprawiac´ spartolona˛
                                komercjalizacje˛ nie
                                > maja˛ z˙adnego merytorycznego sensu.

                                A wroc do ostatniego mojego postu: "o tym ze samo zadanie bledne, juz
                                bylo"; co to znaczy, chyba nie to, ze ja sie z koniecznoscia komercjalizacji
                                zgadzam?

                                Zwracam tylko uwage, ze kazdy Zarzad instytucji panstwowej bywa
                                rozliczany (oby byl i tym razem) ze skutecznosci swoich dzialan. Oni uznali
                                w pewnym momencie, ze trzeba zwiekszyc sluchalnosc (albo zahamowac
                                spadek, jak im sie wydawalo). Nie chcieli nikogo kopiowac, nie chcieli
                                robic nikomu na zlosc ani lekcewazyc kogokolwiek. Wobec widma -
                                realnego czy urojonego - kryzysu chcieli "odmlodzic" audytorium i zrobic
                                "nowoczesniejsze " radio , bo tak mowil im Smolar.
                                A ze dzialania jego ludzi okazaly sie pozniej w koncu tylko psuciem,
                                nasladowaniem i lekcewazeniem, to juz fakty, ktore mozna przypisac
                                ludziom, z imienia i nazwiska.

                                Moj "wywod" to po pierwsze ustalenie, ze lepiej zeby spadaly slupki, mimo
                                sympatii do starej Trojki, bo moze wywala Laskowskiego @Co a moze i
                                dalej.
                                Nastepnie, ze to nie "komercjalizacja" w sensie doslownym dotknela PRIII
                                bo zadnych rynkowych skutkow pozytywnych nie widac, przeciwnie. Ze
                                motywem podejmujacych "reformy" nie bylo zwiekszenie kasy tylko
                                zwiekszenie sluchalnosci.
                                Dalej - ze alternatywy, w postaci trwania przy starej formule i np
                                wzmocnieniu promocji aby osiagnac 7-10%, wlasciwie nie bylo.
                                A takze, ze przy przyjetym modelu "mieszanym", troche przebojowej papki,
                                troche gadania, troche tradycji - sciganie sie z komercyjnymi liderami sie
                                nie udaje.
                                Wniosek - ze mimo rozsadnego rozumowania, ze trzeba dbac o
                                sluchalnosc tak waznej publicznej stacji oparto sie o zle rozpoznanie
                                sytuacji, dane, zalozenia i pomysly

                                A ze osobiscie jestem zwolennikiem radia autorskiego, o tym juz
                                wielokrotnie, przy innych okazjach pisalem, ale to nie ma nic do rzeczy.
                                Pozdro
                                B.
                                • Gość: Lesiek Re: wnioski IP: 195.205.139.* 24.10.02, 11:43
                                  Gwoli ścisłości - pisałem, że Trójka w formule Kaczkowskiego, po pewnych
                                  modyfikacjach, mogła (moim zdaniem oczywiście) osiągnąć słuchalność rzędu 7-8%.
                                  Co do reszty - zasadniczo się zgadzam. Z tym, że nadal nie jestem przekonany,
                                  czy Zarząd był "tylko" nieudolny, czy świadomie podejmował decyzje mające na
                                  celu osłabienie pozycji marki pt. Program Trzeci. Ale ponieważ na poparcie tej
                                  drugiej tezy raczej nie znajdziemy dowodów, a tylko przesłanki, więc zostawmy
                                  ją na razie.
                                  • Gość: Janusz Re: wnioski IP: proxy / 10.30.1.* 24.10.02, 11:57
                                    Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                                    > Gwoli ścisłości - pisałem, że Trójka w formule Kaczkowskiego, po pewnych
                                    > modyfikacjach, mogła (moim zdaniem oczywiście) osiągnąć słuchalność rzędu 7-
                                    8%.
                                    >
                                    > Co do reszty - zasadniczo się zgadzam. Z tym, że nadal nie jestem przekonany,
                                    > czy Zarząd był "tylko" nieudolny, czy świadomie podejmował decyzje mające na
                                    > celu osłabienie pozycji marki pt. Program Trzeci. Ale ponieważ na poparcie
                                    tej
                                    > drugiej tezy raczej nie znajdziemy dowodów, a tylko przesłanki, więc zostawmy
                                    > ją na razie.

                                    Przecież zarząd zlikwidował markę pt. Program Trzeci, i to niewątpliwie było
                                    zrobione świadomie. Natomiast można dyskutować czy celowo tak nieudolnie jest
                                    promowana marka "Trójka".
                          • Gość: Szaman Re: wniosek? IP: 62.233.167.* 24.10.02, 12:55
                            Gość portalu: Broda napisał(a):

                            > A wiec wycofujemy sie z opinii, ze mozna bylo w starej
                            formule osiagnac
                            > znaczacy, a moze jakikolwiek, wzrost sluchalnosci?
                            > W zamian potwierdzamy wszyscy, ze atrakcyjna (wplywy z
                            reklamy) byla ta
                            > grupa ktora miala stara Trojka.
                            > OK
                            > Ale z tego wynika jedno: decydenci skoncentrowali sie
                            nie na wplywach z
                            > reklam ale na sluchalnosci. Bo Zarzad uznal ze
                            kryterium sluchalnosci
                            > rozlicza sukces lub brak sukcesu radia. Mial prawo,
                            czyz nie?
                            >
                            > Dysponujac danymi o prawdziwej czy rzekomej tendencji
                            spadkowej
                            > sluchalnosci, postanowili dzialac w kierunku jej
                            zwiekszenia .
                            > Powierzyli to zadanie najpierw jednemu, potem drugiemu.
                            > Poniewaz ani Zarzad ani kolejni dyrektorzy nie maja
                            pojecia jak to
                            > osiagnac, a do tego rynek jest w dolku, to sluchalnosc
                            spada
                            >
                            > Do czego zmierzam, zreszta od poczatku tego watku?
                            >
                            > 1)to nie spisek przeciwko Trojce,
                            > 2) to nie chec gonienia za pieniadzem za wszelka cene
                            czyli
                            > komercjalizacja na hurra
                            >
                            > ale
                            > zle rozeznanie Zarzadu sytuacji na temat
                            > - sluchalnosci,
                            > - na temat czynnikow , ktore powoduja lub powodowac
                            moga jej wzrost czy
                            > spadek,
                            > -bledy kadrowe
                            > -bledy w zarzadzaniu
                            >
                            > doprowadzily do zepsucia PRIII i poglebiania kryzysu.
                            >
                            > c.b.d.o.
                            >
                            > pozdrawiam
                            > B.



                            Od poczatku jest mowa o tym, ze to:

                            1. albo spisek
                            2. albo glupota.

                            Jedni nie wierza w glupote na tak wysokich stanowiskach,
                            a inni w spiskowe teorie dziejow. Kwestia gustu. Ty
                            wybrales punkt 2, poniewaz nie wierzysz w spisek. Twoje
                            prawo, tylko ze to jest jednak stwierdzenie faktow, o
                            ktorych mowa jest juz co najmniej drugi rok. A wniosek to
                            dopiero mozemy sobie wysubac - nalezy zmienic decydentow.
            • Gość: Szaman Re: komercjalizacja? IP: 62.233.167.* 24.10.02, 12:47
              Ja tylko mam taka mala uwage. Wedlug slownika jezyka
              polskiego komercjalizacja to niekoniecznie jest ta
              dzialalnosc, ktora przynosi zyski, lecz przede wszystkim
              ta, ktorej jest to celem. Nie zawsze udaje sie te cele
              osiagnac, ale do nich sie dazylo, a skoro tak, jest to
              komercja.
              Inna sprawa czy polityka na przykald pana Laskowskiego
              jest profesjonalna czy nieudolna.
              • Gość: astat Re: komercjalizacja? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 13:40
                Gość portalu: Szaman napisał(a):

                > Ja tylko mam taka mala uwage. Wedlug slownika jezyka
                > polskiego komercjalizacja to niekoniecznie jest ta
                > dzialalnosc, ktora przynosi zyski, lecz przede wszystkim
                > ta, ktorej jest to celem. Nie zawsze udaje sie te cele
                > osiagnac, ale do nich sie dazylo, a skoro tak, jest to
                > komercja.

                Nie do końca.
                Komercjalizacja to słowo obce i słownik wyrazów obcych podaje, że to:
                1. dostosowywanie przedsiębiorstwa do wymogów gospodarki rynkowej
                2. oparcie działalnosci artystycznej, literackiej itp. na zasadach handlowych,
                zwykle kosztem jakości lub poziomu wykonania

                Komercjalizm: postępowanie polegające na liczeniu się z tym tylko, co daje
                zysk, dochód

                komercjalizować: czynić opłacalnym

                Pozdr. Ania
                • Gość: Szaman Re: komercjalizacja? IP: *.tele2.pl 24.10.02, 23:47
                  Najwyrazniej kwestia definicji nie jest
                  rozstrzygnieta,slowniki podajo roznie i nie do konca
                  jasno. Moglibysmy sobie wiec dlugo dyskutowac. Sa wiec
                  dwie szkoly, z ktorych jedna widzi komercje czy
                  komercjalizacje w skutkach dzialania a druga w ich
                  intencjach.

                  Jakie intencje kierowaly panem Smolarem czy panem
                  Laskowskim, trudno powiedziec. Tu zdania tez sa
                  podzielone. Jedni uwazaja, ze chodzi o swiadome
                  zniszczenie Trojki w celu jej sprzedazy (niech nikt nie
                  mowi o spiskowej teorii dziejow, bo wiele przedsiebirstw
                  juz w ten sposb w Polsce upadlo i zostalo sprzedane za
                  grosze), inni wrecz przeciwnie - ze o podniesienie jej
                  wartosci.
                  O ile tu sobie mozemy fantazjowac lub nawet trafnie
                  dedukowac (mysle, ze jakas instytucja powinna sie tym
                  jednak zajac w celu wyjasnienia - mowil juz o tym zreszta
                  Pawel Sito, ze byc moze jest to przestepstwo
                  gospodarcze), o tyle skutki widoczne golym okiem sa
                  oplakane. I tylko pan Laskowski i jego koledzy sie z tym
                  nie zgadzaja.

                  Sprawa Laskowskiego jest wiec jasna - swiadomie czy nie
                  ale skopal interes.

                  Sprawa rozwoju Trojki? To sprawa wyboru sluchacza. Mozna
                  oczywiscie skierowac Trojke do dresiarzy, mozna do
                  robotnikow, mozna do kobiet, mozna do mezczyzn, mozna do
                  dzieci, albo do emerytow... i tak dalej. To nie jest
                  tylko kwestia jakkolwiek rozumianej komercji. Bo
                  jakakolwiek bysmy grupe sluchaczy wybrali z tych
                  wymienionych lub z mnostwa nie wymienionych, szanse
                  trafienia w gusta sa duze. Mozna robic radio oparte na
                  wielu strategiach, roznych pleylistach albo roznych
                  audycjach autorskich... Na slowie, lub na muzyce. Albo
                  jeszcze na konkursach.
                  Ale rownie dobrze mozna bylo sierowac Trojke do
                  dotychczasowego sluchacza i bez problemu osiagnac poziom
                  7-10%. To jednak Smolar i Laskowski wykluczyli.
                  Postanowili "odroznic sluchacza mile widzianego od
                  niepozadanego", przy czym tym niepozadanym okazal sie
                  sluchacz przywiazany do trojkowej tradycji.
                  To bardzo nieladnie, ze postanowili ci panowie zabrac cos
                  ludziom dajac im do zrozumienia, ze sa nic nie warci.
                  Jasne, ze mozna Trojke skierowac do kazdej wiekszej grupy
                  spolecznej. Tylko dlaczego Smolar postanowil zrobic to
                  czyms kosztem?

                  Inna sprawa, ze jest to radio publiczne, ktore z
                  definicji powinno pelnic jakas sluzbe spoleczenstwu. Tak
                  jak pelnic te sluzbe powinny szkoly podobno. Jak podobno
                  powinni pelnic ja lekarze i inni pracownicy budzetowi.
                  Jezeli Trojka ma sluzyc zarabianiu, to dlaczego kaze nam
                  sie placic abonament?
                  Jezeli radio publiczne ma sluzyc przede wszystkim
                  zarabianiu, a ustawa o jego misji to tylko przykrywka
                  mydlaca spoleczenstwu oczy, to lepiej, zeby to radio
                  przestalo istniec, lub zostalo sprawiedliwie
                  podporzadkowane prawom rynku.

                  Dopoki politycy beda mowic, ze to radio jest publiczne,
                  czyli miedzy innymi nasze, mamy prawo wymagac od nich
                  konsekwencji. Chocby tylko z przekory i chocby tylko po
                  to, zeby udowodnic im klamstwo. Mam wrazenie, ze tak
                  naprawde jedyne co bylo do udowodnienia, to wlasnie to.
                  Wystarczy przesledzic z grubsza wypowiedzi decydentow
                  dotyczace Trojki, zeby pozbyc sie watpliwosci.
    • wolfino Czy to dobrze? To bardzo dobrze 24.10.02, 14:21
      Myślę, że wynik spadku słuchalności pochodzi stąd, że w związku z porą roku
      spada populacja żywych warzyw i innych pośledniejszych roślin które zapewne
      stanowiły znaczną część trUjki
      • Gość: DO Szamana Re: Czy to dobrze? To bardzo dobrze IP: *.chello.pl 25.10.02, 13:55
        1. Nie jest to takie latwe te 7-10% .
        2. Spisek Smolara jako agenta Agory? To smieszne. Smolar mogl bladzic,
        bo jest niekompetentny, a mogl bladzic bezkarnie bo byl i jest z nadania
        politycznego a w papierach ma radio BBC wiec Zarzad sam niegramotny,
        chetnie smolarowe opinie przyjmowal i akcje popieral.
        Pytalem o Wasze opinie bo mnie sie wydaje, ze decydenci nie podjeli
        zadnych dzialan w kierunku "komercjalizacji" chcieli podniesc
        sluchalnosc, co posrednio moglo by miec skutki komercyjnie pozytywne
        ale co samo w sobie bylo zadaniem zrozumialym, bez teorii spiskow itp.
        3. Kazdy nastepny Zarzad, kazdy dyrektor PRIII bedzie mial miedzy innymi
        takze zadanie dazenia do utrzymania i podniesienia sluchalnosci; choc
        nie za wszelka cene - bo nauka wynikajaca z 2-letnich juz eksperymentow
        skundlania tradycyjnego z "mlodym" nie pojdzie w las. Tak uwazam.
        A Laskowski jest juz zakladnikiem glupstw ktore sam wypowiadal.
        I w zwiazku z tym zostanie wywalony. Ale to niewiele zmieni. Na innym
        watku wypowiada sie mloda kadra radiowa, nabytek z komercyjnych stacji,
        gotowa do "menezerowania" jak najbardziej; tupet, glupstwa wyglaszane z
        pewnoscia siebie charakterystyczna dla polinteligentow.

        Uplyna jeszcze ze 2 lata, przyjada kolejni fachowcy od formatowania i
        otworza oczy decydentom stacji komercyjnych na nowe trendy (o ktorych
        juz slychac na swiecie - powrot do radia identyfikowanego z prezenterem
        itd). Wtedy i Zarzad publicznej stacji sie ocknie. Chyba.
        Pozdrawiam
        B.
        • Gość: Broda Do Szamana IP: *.chello.pl 25.10.02, 13:58
          uuups, nie te guziki nacisnalem (powyzej)
        • Gość: Szaman Re: Czy to dobrze? To bardzo dobrze IP: 62.233.167.* 25.10.02, 15:25
          Gość portalu: DO Szamana napisał(a):

          > 1. Nie jest to takie latwe te 7-10% .

          A ja twierdze, ze jest. Wystarczy dobry dyrektor i dobra
          polityka. Na przyklad taki Kaczkowski. Za jego czasow
          sluchalnosc systematycznie rosla i kto wie czy dzis nie
          mialaby Trojka 7%.


          Nie jest latwe z takim dyrektorem jakim byl Olszanski i
          jakim jest Laskowski. Nie jest latwe przy takim
          zarzadzie, ktory rzuca klody pod nogi. Nie jest latwe
          podniesienie sluchalnosci, kiedy nagle okazuje sie, ze za
          miesiac stacja bedzie miala obciete czestotliwosci (co
          mialo miejsce na przelomie 1999/2000 za czasow Kaczora -
          wtedy sluchalnosc spadla po czym rosla nadal).

          > 2. Spisek Smolara jako agenta Agory? To smieszne.

          Teoria spisku czy nie - ja juz powiedzialem swoje: wladze
          radia sa albo glupie albo robia to wszystko naumyslnie.
          Wybierz sobie taka ewentualnosc, ktora Cie mniej smieszy.


          > 3. Kazdy nastepny Zarzad, kazdy dyrektor PRIII bedzie
          mial miedzy innymi
          > takze zadanie dazenia do utrzymania i podniesienia
          sluchalnosci; choc
          > nie za wszelka cene - bo nauka wynikajaca z 2-letnich
          juz eksperymentow
          > skundlania tradycyjnego z "mlodym" nie pojdzie w las.
          Tak uwazam.
          > A Laskowski jest juz zakladnikiem glupstw ktore sam
          wypowiadal.
          > I w zwiazku z tym zostanie wywalony. Ale to niewiele
          zmieni.

          Z tego co wiem, kontrakt Laskowskiemu konczy sie za rok.
          Do tego czasu bedzie mial pewnie jeszcze jedna lub dwie
          szanse na urzeczywistnianie swoich pomyslow, bo przeciez
          chlopina uczy sie na bledach i wraz z uplywajacym czasem
          rosnie prawdopodobienstwo, ze wreszcie cos mu sie uda.

          A za rok po prostu podziekuje radiu zanim ono zdazy
          podziekowac jemu.


          Ale nad czym tu wlasciwie debatujemy, skoro juz dawno
          doszlismy do tych samych wnioskow. Chcemy sie przekonywac
          nawzajem do metodologii? Co za roznica czy sie pan
          Laskowski myli, czy jest amatorem czy tez dywersantem -
          sluchalnosc spada i nalezy go wykopac. Proste.

          Jesli chodzi o zmiany w radiu, mediach, Trojce - nikt tu
          nie mowi, ze zmiany same w sobie sa zle. Zle sa te zmiany
          na gorsze, co wynika z definicji zla i gorszosci, jest
          logiczne i proste. Z niecierpliwoscia ja i wielu moich
          znajomych czekamy na te lepsze zmiany.

          Aha. My nie czekamy na argument - Trojka jest fajna, bo
          wzrosly jej slupki. My czekamy na taki czas kiedy bez
          obrzydzenia bedzie mozna po prostu sluchac tego radia.
          Poki co slupki moga sobie rosnac, ale bez naszego w tym
          udzialu.
          • Gość: Broda Re: Czy to dobrze? IP: *.chello.pl 25.10.02, 19:36
            Zgoda. Ja tez nie potrzebuje tych procentow.
            A czy dobrze , ze spadaja? Nadal nie jestem pewien.
            Pozdro
            B.
            • Gość: Lesiek Re: Czy to dobrze? IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 25.10.02, 20:51
              Myślę, że może być jeden problem. Że jeśli słupki spadną zanadto, to
              przywrócenie ich do stanu choćby tych 5% może być długim i trudnym procesem. A
              jeśli władze Radia znowu postawią przed nowym dyrektorem jakieś nierealistyczne
              oczekiwania, to może się to skończyć zamknięciem programu czy jego sprzedażą.

              Dlatego mam wątpliwości, czy do końca "im gorzej, tym lepiej". (To tak, jak z
              sytuacją gospodarczą za PRL :).
              • Gość: Szaman Re: Czy to dobrze? IP: 62.233.167.* 28.10.02, 12:04
                Pyta o cos Broda, ale do konca nie wiadomo o co, bo cos
                tam ma na mysli, ale nie mowi co. Jesli Brodo masz na
                mysli pytanie czemu ma sluzyc spadek sluchalnosci trUjki,
                to to juz bylo mowione. Ludzie, ktorzy oglosili bojkot
                trUjki, uwazaja, ze obecny kierunek zmian w 3 jest zly i
                ze pomoc moze tylko spadek sluchalnosci tej stacji.
                Glownie dlatego, ze do dyrekcji, zarzadu i rady
                programowej czy KRRiT nie dochodza zadne inne argumenty
                poza tymi o sluchalnosci.
                Dlatego jedyne co sluchacze moga zrobic to odmowic
                sluchania tej stacji, skoro postawila ona na inny
                "target" inne widzenie rzeczywistosci, pieniadze, slupki,
                muzyke srodka i rozne inne wypaczenia.
                Oczywiscie jesli komus to odpowiada, ten programu 3 nie
                bojkotuje.
                Mnie to co sie tam stalo nie odpowiada i z pelna
                swiadomoscia ostentacyjnie to radio bojkotuje. Ciesze
                sie, ze sluchalnosc tego radia spada. Bo:
                1. jezeli zmiany sa nieodwracalne i radio to ma sie stac
                kolejna szafa grajaca, to lepiej zeby zostalo zamkniete
                2. jezeli sa odrwacalne (lub jak kto woli: mozliwe do
                przestawienia na odpowiednie tory), to chyba tylko spadek
                sluchalnosci moze tu pomoc.

                Tak uwazam jesli chodzi o jakies oficjalne stanowisko.
                Prywatnie media publiczne niewiele mnie interesuja, wiec
                i sluchalnosc tez. Spadek sluchalnosci mnie bawi, bo
                udowadnia glupote paru decydentow i pokazuje, ze przyroda
                rzadzi sie pewnymi prawami.
                • Gość: Broda Re: Czy to dobrze? IP: *.chello.pl 30.10.02, 09:48
                  Gos´c´ portalu: Szaman napisa?(a):

                  > Pyta o cos Broda, ale do konca nie wiadomo o co, bo cos
                  > tam ma na mysli, ale nie mowi co.

                  Hm... Rozumiem, ze niewygodnie rozmawiac kims kto sie nie deklaruje
                  jako przyjaciel albo wrog :-)

                  Nie wiem co mialem na mysli :-)
                  Wiem dlaczego pytalem. Wydawalo mi sie , ze odpowiedz na to pytanie
                  bardzo porzadkuje poglady. I na temat zmian w PRIII , jego przyszlosci i
                  na temat postawy wobec tych zmian.

                  Moga tu byc watpliwosci, nieprawdaz?

                  Lesiek napisal:

                  "Mys´le˛, z˙e moz˙e byc´ jeden problem. Z˙e jes´li s?upki spadna˛ zanadto,
                  to przywrócenie ich do stanu choc´by tych 5% moz˙e byc´ d?ugim i
                  trudnym procesem. A jes´li w?adze Radia znowu postawia˛ przed nowym
                  dyrektorem jakies´ nierealistyczne oczekiwania, to moz˙e sie˛ to
                  skon´czyc´ zamknie˛ciem programu czy jego sprzedaz˙a˛.
                  Dlatego mam wa˛tpliwos´ci, czy do kon´ca "im gorzej, tym lepiej". (To tak,
                  jak z sytuacja˛ gospodarcza˛ za PRL :)."

                  Dokladnie o to chodzi!
                  Ze swej strony dodam jeszcze: O czym swiadczy odwracanie sie
                  audytorium od Trujki, ktora, jaka by gorsza od dawnej nie byla, nadal
                  jednak proponuje cos innego niz "liderzy". Gorzej niz Pogoda i Wawa w
                  Warszawie?! Jaka jest ta publicznosc? Po co komu i jakie radio? Moze
                  "elevator music" w dzien to jest to o co chodzi ludowi pracujacemu i
                  wszelkie proby "ukulturalniania" albo polepszania gustow muzycznych to
                  utopijne brednie? Spadajace slupki dowodza ze nikt tego nie chce. Wiec
                  daja do myslenia, ze na przyklad polepszenie programu mogloby
                  najwyzej sklonic "starych" sluchaczy do powrotu a na "nowych" nie ma co
                  liczyc, bo im nawet taka skundlona forma jak obecna nie pasuje.
                  I w tym sensie spadajace slupki to katastrofa.

                  Aha , no i nowy watek mial merytorycznym pytaniem odstraszyc krzykaczy i
                  debili.

                  Jak wymysle jeszcze cos co mialem na mysli to napisze.
                  Pozdro
                  B
                  • Gość: Szaman Re: Czy to dobrze? IP: 62.233.167.* 30.10.02, 11:58
                    Gość portalu: Broda napisał(a):

                    > Gos´c´ portalu: Szaman napisa?(a):
                    >
                    > > Pyta o cos Broda, ale do konca nie wiadomo o co, bo cos
                    > > tam ma na mysli, ale nie mowi co.
                    >
                    > Hm... Rozumiem, ze niewygodnie rozmawiac kims kto sie
                    nie deklaruje
                    > jako przyjaciel albo wrog :-)


                    Hehe, po prostu widze, ze do czegos zmierzasz i
                    zastawiasz pulapki w tym celu, zeby na koncu przywalic
                    puente :)


                    >
                    > Lesiek napisal:
                    >
                    > "Mys´le˛, z˙e moz˙e byc´ jeden problem. Z˙e jes´li
                    s?upki spadna˛ zanadto,
                    > to przywrócenie ich do stanu choc´by tych 5% moz˙e byc´
                    d?ugim i
                    > trudnym procesem. A jes´li w?adze Radia znowu postawia˛
                    przed nowym
                    > dyrektorem jakies´ nierealistyczne oczekiwania, to
                    moz˙e sie˛ to
                    > skon´czyc´ zamknie˛ciem programu czy jego sprzedaz˙a˛.
                    > Dlatego mam wa˛tpliwos´ci, czy do kon´ca "im gorzej,
                    tym lepiej". (To tak,
                    > jak z sytuacja˛ gospodarcza˛ za PRL :)."
                    >
                    > Dokladnie o to chodzi!
                    > Ze swej strony dodam jeszcze: O czym swiadczy
                    odwracanie sie
                    > audytorium od Trujki, ktora, jaka by gorsza od dawnej
                    nie byla, nadal
                    > jednak proponuje cos innego niz "liderzy". Gorzej niz
                    Pogoda i Wawa w
                    > Warszawie?! Jaka jest ta publicznosc? Po co komu i
                    jakie radio? Moze
                    > "elevator music" w dzien to jest to o co chodzi ludowi
                    pracujacemu i
                    > wszelkie proby "ukulturalniania" albo polepszania
                    gustow muzycznych to
                    > utopijne brednie? Spadajace slupki dowodza ze nikt tego
                    nie chce. Wiec
                    > daja do myslenia, ze na przyklad polepszenie programu
                    mogloby
                    > najwyzej sklonic "starych" sluchaczy do powrotu a na
                    "nowych" nie ma co
                    > liczyc, bo im nawet taka skundlona forma jak obecna nie
                    pasuje.
                    > I w tym sensie spadajace slupki to katastrofa.


                    Mysle, ze jesli ci ludzie maja zla wole, to rozwala to
                    radio i tak, ale jesli choc troche dobrej woli wn nich
                    jest, to nie beda sobie tego w ten sposob tlumaczyc.
                    Dzieki starym sluchaczom i im podobnym nowym mozna bez
                    wiekszego problemu osiagnac sluchalnosc 7%.
                    Pomysl na zwiekszenie sluchalnosci to w sumie dobry
                    pomysl, problem w tym, ze nie trzeba w tym celu ZMIENIAC
                    targetu. Moim zdaniem do tego sie wszystko sprowadza.

                    A slupki spadaja, bo reformatorzy pozbyli sie
                    wszystkiego, co nie jest zlotym srodkiem...

                    Wszytko jest proste, ale zeby Trojka sie odrodzila i
                    rzeczywiscie ludzie zaczeli jej na nowo sluchac, potrzeba
                    odrobine dobrej woli u decydentow. Na razie tej dobrej
                    woli nie ma. Jedyne co jest, to obrazanie starych
                    sluchaczy i wmawianie im, ze nie ma sie o co obrazac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka