Dodaj do ulubionych

Krolestwo Zjednoczonego Internetu

IP: proxy / 193.82.16.* 01.11.02, 18:36
Kompozycja na szescset monitorow i klawiatur. Slychac tylko cichy stukot.
Na dworze listopad, juz po zwariowanym Halloween, w Polsce Wszystkich
Swietych, wiec na sekunde krotka tu zagladam. Kawiarenka? Nieee, kawiarnisko
chyba. A wokolo same sklepy z kompami, lap-topami etc. Ale najfajniejsze sa
budki telefoniczne z ...interenetem.

Serdeczne pozdro i do zobaczenia
Carmina
Obserwuj wątek
    • kali100 Ktoś się tak strasznie chce pochwalić ;)...... 01.11.02, 18:58
      że w końcu wyjechał do kraju kultury (również technicznej), a wy, dusze
      antytechnokratyczne, kulturalne i takoż wrażliwe nie zauważacie tego :(
      Eh, ta polska kultura ;)
      Pozdro mniej serdeczne niż powyższe ;)
      Kali
      PS. A sam pomysł kompozycji na ileś-tam monitorów pachnie mi plagiatem z Leroy
      Anderson i jego " The Typewriter" ... gdzieś tak 1940-1950. Może nie wszyscy
      tu na forum to znają i można się "ponowną innowacją" wykazać? :P


      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Kompozycja na szescset monitorow i klawiatur. Slychac tylko cichy stukot.
      > Na dworze listopad, juz po zwariowanym Halloween, w Polsce Wszystkich
      > Swietych, wiec na sekunde krotka tu zagladam. Kawiarenka? Nieee, kawiarnisko
      > chyba. A wokolo same sklepy z kompami, lap-topami etc. Ale najfajniejsze sa
      > budki telefoniczne z ...interenetem.
      >
      > Serdeczne pozdro i do zobaczenia
      > Carmina
    • Gość: Hiacynt Re: Krolestwo Zjednoczonego Internetu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 19:45
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Na dworze listopad, juz po zwariowanym Halloween, w Polsce Wszystkich
      > Swietych, wiec na sekunde krotka tu zagladam.

      płomyki na wietrze i ścieżki zasypane liśćmi,
      ufne wiewiórki na Lipowej - oswajane orzechami włoskimi
      dyniom mówimy - nie, zdecydowane nie :(
      cieszę się, że nie zapomniałąś o nas
      że znalazłaś dla sekundę

      pozdrawiam serdecznie

      Hiacynt
      • Gość: tete Re: Krolestwo Zjednoczonego Internetu IP: *.telan.pl 02.11.02, 00:15

        dyniom nie !
        zaraz pójdę przyklejać liście do gałęzi - niech spadną sobie raz jeszcze
        wirując w blasku świec


        Podróżna Carmino - cieszę się, że są takie budki (i działają !!!) ;
        Hiacyncie - jeśli Anioł to tylko Szemkel i niech będzie pochwalone skrzypienie

        pozdrawiam Was serdecznie, tete


        ps. zazdrościuch nieszczęsny włóczący się po wątkach pożerany własną nudą
        lub obsesją - niech Was nie zmyli ; ma inne imię ale się wstydzi :)))))))))
        • Gość: Kato O Matko! Znowu Sie Zaczyna n/t IP: *.chello.pl 04.11.02, 19:58
    • Gość: Carmina Buraka Ale buraczysz koleżko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 195.98.97.* 05.11.02, 01:56
    • nurni Re: Krolestwo Zjednoczonego Internetu>>>Carmina 05.11.02, 19:46
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Kompozycja na szescset monitorow i klawiatur. Slychac tylko cichy stukot.
      > Na dworze listopad, juz po zwariowanym Halloween, w Polsce Wszystkich
      > Swietych, wiec na sekunde krotka tu zagladam. Kawiarenka? Nieee, kawiarnisko
      > chyba. A wokolo same sklepy z kompami, lap-topami etc. Ale najfajniejsze sa
      > budki telefoniczne z ...interenetem.
      >
      > Serdeczne pozdro i do zobaczenia
      > Carmina

      kilka miesiecy temu pojawila sie potrzeba wyjazdu
      w te strony
      a tu niespodzianka paszport juz niewazny

      uswiadomilem sobie ze od wielu lat
      nigdzie nie wyjechalem
      tak wyszlo :)

      pozdrawiam
      lekko zazdrosnie :)
      nurni

      ps
      dalej dalej...
      co tam slychac w zjednoczonym krolestwie?
      • Gość: krzys52 A w Nurnia Koniecznie te Butelke Rycyny Wlac... IP: *.proxy.aol.com 06.11.02, 06:37
        ...nalezy, by mu w koncu wszystkie tasiemce jednoczesnie wylecialy.
        >
        > kilka miesiecy temu pojawila sie potrzeba wyjazdu
        > w te strony
        > a tu niespodzianka paszport juz niewazny
        >
        ..
        to pewnie z powodu twojej wrodzonej bystrosci umyslu, Nurniu...
        ..
        ::::

        > uswiadomilem sobie ze od wielu lat
        > nigdzie nie wyjechalem
        > tak wyszlo :)
        ..
        no to w koncu jestes uswiadomiony, bekso.
        >
        :::
        > pozdrawiam
        > lekko zazdrosnie :)
        > nurni
        ..
        a bardziej pasowaloby, Nurniu, 'mocno zalosnie'
        ..
        czekam na twoj kolejny list pisany z nocnika.
        ..
        K.P.
        >
        > ps
        > dalej dalej...
        > co tam slychac w zjednoczonym krolestwie?
        ..
        w Z.K. jest z pewnoscia "pysznie", heh. Czy ty nie jestes nazbyt dziewczecy,
        Nurniu(?)
      • Gość: Carmina Krolestwo Zjednoczonego Internetu >>>>>> Nurni :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 16:15
        nurni napisał:

        > kilka miesiecy temu pojawila sie potrzeba wyjazdu
        > w te strony
        > a tu niespodzianka paszport juz niewazny
        >
        > uswiadomilem sobie ze od wielu lat
        > nigdzie nie wyjechalem
        > tak wyszlo :)
        >
        > pozdrawiam
        > lekko zazdrosnie :)
        > nurni
        >
        > ps
        > dalej dalej...
        > co tam slychac w zjednoczonym krolestwie?

        Nurni :)
        Co do paszportu - kiedys wypralam w pralko-suszarce razem z kurtką, w noc przed
        wyjazdem. Nie pojechalam już , bo wygasla wiza. Wtedy to był prawdziwy problem.
        A pamiętasz, paszporty otaczała opieką własciwa komenda MO. LOL A teraz szukam
        po stu szufladach, i "się denerwuję" , gdzie się podział :)

        W Zjednoczonym Królestwie słychac było głownie deszcz i - w ostatni weekend -
        początki świętowania Guy Fawkes' Night. Wyobraź sobie, on usiłował w 1605 roku
        wysadzić Houses of Parliament. Został stracony, a nawet poćwiartowany, co
        obrazowo przedstawiono w Madame Tussaud's :(((( Jednak kazdy powod do wysyłania
        w niebo feerii hucznych barw jest dobry. A więc w okolicy tego 5 listopada -
        atmosfera jak u nas w Sylwestra. Nawet ładnie. Bo przeciez dodatkowo -
        resztki Halloween. Przed domami powystawiane dynie z wyszczerbionym usmiechem
        i migotliwym blaskiem oczodołow. Ulicami tanecznym krokiem suną wiedźmy w
        szpiczastych kapeluszach o szerokich rondach. Pląsają odblaskowe kościotrupy. A
        takie rzeczy najlepiej rozświetlają fajerwerki. I palenie kukieł nieszczęsnego
        Guy'a. I robi się tak jakoś w czarnym humorze. W sumie nieźle, ale jednak
        dziwacznie. W tym czasie lepiej jest być u siebie. Eh, ta nasza nostalgia
        listopadowa. Podązy za nami gdziekolwiek bysmy nie byli. Ale teraz i ona i ja -
        jesteśmy już z powrotem u siebie.

        Pozdrawiam
        Carmina
        • Gość: Carmina Kochani :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.02, 15:52
          Królestwo Zjednoczonego Internetu - Niech Żyje! A ma się świetnie i tu - "w
          domu nad Wisłą". I kocham Je jak Irlandię.

          Cyberpozdro
          Carmina

          p.s.
          Jesli się chce, mozna pisac podrózując. Podróżować jest bosssssko....:)
          • Gość: Kato i jeszcze raz ! IP: *.chello.pl 16.11.02, 16:27
            Kolejna proba (ozywienia zdychajacego watku) autorki, co latwo sie nie
            poddaje.
            No, na ten klejnot stylistyczny oraz mysli oryginalnej gejzer chyba nie
            pozostana obojetni;
            kombinuj dalej - zaraz przyleca i znowu bedzie fajnie!! przepraszam-
            "cudnie" bedzie! Poki, cos tak kolo 15go postu, jak tu nagle ktos komus
            nie przywali.. i znowu bedzie z brzydkimi wyrazami, przez 300 postow
            przetykanych roznymi "kwiatkami przecudnej urody".
            Ze tez Wam to nie zbrzydlo.
            Ale tez jest pozytek, element poznawczy; mozna wpasci i popatrzec na
            obraz degeneracji inteligencji w dulszczyzne, wrazliwosci -w egzaltacje, itp
            a na koniec, gdy maski spadaja - nieokielznanej agresji i chamstwa
            czasem ubieranych w obludne usmieszki wymiotne.
            Wiec bede wpadal:)
            K
            • nurni kolejna proba zrobienia kaki 17.11.02, 00:55
              Gość portalu: Kato napisał(a):

              > Kolejna proba (ozywienia zdychajacego watku) autorki, co latwo sie nie
              > poddaje.

              nie zamartwiaj tak czaszki
              to nikogo procz ciebie nie boli

              > Wiec bede wpadal:)
              > K

              lepiej zjedz dwa jablka na czczo
              pomoze
              • Gość: Kato do Nurni IP: *.chello.pl 17.11.02, 10:40
                Chamstwo juz przed 15 postem. Brawo! I jak dowcipnie!
          • Gość: Hiacynt cześć Carmino & @LL :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 22:20
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Jesli się chce, mozna pisac podrózując.


            cieszę się, ze Ci się chce :)

            przyjemnie jest natrafić na lekki
            lekki jak piórko anielskie
            zielony listek przyjacielski
            miętowy pod poduszkę

            co kilka dni ktoś mignie na kulturze,
            niekórzy incognito - ostatnio Tyu mignął
            znak wirtualny, że wszystko w porządku
            dobrej nocy życzę wszystkim,
            po długiej sobocie

            Hiacynt

            ps.

            > Podróżować jest bosssssko....:)

            wszędzie dobrze, lecz w Burano najlepiej :))
            • Gość: Tumisia Miłego dnia./ ntxt IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.11.02, 10:26
              • carmina Wieczór już w Burano ciepły, cudny :)))) że jeeeeh 17.11.02, 17:50
                Hiacyncie, zgodnie z Twoimi przewidywaniami - tu jest naprawdę najlepiej, może
                nie tak dobrze, jak w królestwie bajki, ale blisko :))))
                Nurni - dobrze Cię widzieć.
                Tumisiu - piekny dziś był dzien u Ciebie, prawda? Wzięłam sobie trochę na jutro
                w moje strony, może się uda...? I trochę charlstona z "Chicago". Ale
                jazzzzzz...:)
                A tak na marginesie...."nigdy, nigdy nie poddam się". Zaniepokojonych
                pocieszam, ze to tylko pesniczka. Song. :)))) Bo ja nie mam takiej sytuacji w
                ogóle, żebym musiała choćby od niechcenia rozważać białą flagę. Póki choć
                jeden z przyjaciół ma ochotę wpisać się - jest super. Cudnie :)))) A że wszyscy
                jesteśmy zmęczeni niesnaskami - to też jasne. Ja to rozumiem i też odczuwam.
                Klimat można zniszczyć niestety. Ale nie wszystko, nie wszystko. Nie. Na
                przykład bardzo cięzko zrealizować cel, który określono niegdyś: Ceterum
                censeo Carminem esse delendam. Za dużo jest na forum luster, a wiadomo -
                bazyliszek tego nie znosi, sam ponosi fatalny uszczerbek. Głownie na wdzięku.
                LOL
                A ja cóż...pozdrawiam przyjaciół. Wpadnijcie kiedyś na tiramisu. Sub rosa.

                Carmina Zrelaksowana
                ( Hiacyncie, ja ...chyba "ejpuję"...czy tak jakoś to było, prawda? jeden z
                pierwszych wpisów. Eh...)

                • Gość: Hiacynt Sieć i długo, długo, długo i Eh......i Ape IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.11.02, 20:50
                  Carmino Zrelaksowana,
                  ten list Eh .... bardziej tutaj pasuje
                  do Krolestwa Zjednoczonego Internetu

                  > Carmina Zrelaksowana
                  > ( Hiacyncie, ja ...chyba "ejpuję"...czy tak jakoś to było, prawda? jeden z
                  > pierwszych wpisów. Eh...)

                  Carmina założyał wątek.......... kiedyś :)), dawno, dawno temu ...

                  • Sieć Carmina 18-09-2001 23:30

                  Co mnie trzyma przy życiu,
                  co mnie trzyma przy Tobie?

                  Każe wstawać codziennie,
                  choć zmęczona nie mogę?

                  Co mnie zmusza do śmiechu
                  chociaż smutek mam w sobie?

                  Co mnie trzyma przy życiu,
                  co mnie trzyma przy Tobie?

                  Sieć - odpowiedź jest prosta
                  Sieć - pułapka radosna
                  Sieć - raz lepiej, raz gorzej
                  Sieć - do nogi , przy nodze!

                  ( wg. ......?)


                  Skoro czasem wikłamy się w sieć
                  Dobrze ciepły kącik gdzieś mieć
                  Tak by orzech rozgryzał się sam
                  Placki kruche udały się nam
                  Oranżadowe by miewać sny
                  feminokratki na chwilkę, to my :))))


                  dzisiaj miałem dzień bez sieci
                  przeżyłem i przeczytałem
                  książkę

                  snów wyrafinowanych życzę
                  czy ktoś pamieta?

                  Hiacynt

                  feminokratki wymyślił Civic Vtec
                  opisała Carmina
                  Tumisia była Misią
                  Wild Maxem
                  oranżada była jak zawsze koloru zielonobłękitnego
                  niektórzy twierdzą - błękitnozielonego
                  w proszku
                  kto był Carmelkiem?
                  wiadomo

                  Rafineria czynna od 10.00 do 18.00. :)

                  Abe Uwierzona była a ja byłem Dowiarek
                  Słodki oczywiście
                  a Tete była w Sieci często znikającą

                  DOBRANOC

                  ps.2

                  chciałem pdać link do Carminy "Sieci"
                  ale nie ma w archiwum :((
                  nie ma żadnych listów od 03-09-2001 do 21-09-2001
                  nie ma żadnych moich listów do 9 czerwca 2001 roku :((
                  można pisać historię forum na nowo - jak u Orwella

                  • Gość: tete długi powrót :)))))))))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 15:00
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    >
                    > feminokratki wymyślił Civic Vtec
                    > opisała Carmina
                    > Tumisia była Misią
                    > Wild Maxem
                    > oranżada była jak zawsze koloru zielonobłękitnego
                    > niektórzy twierdzą - błękitnozielonego
                    > w proszku
                    > kto był Carmelkiem?
                    > wiadomo
                    >
                    > Rafineria czynna od 10.00 do 18.00. :)
                    >
                    > Abe Uwierzona była a ja byłem Dowiarek
                    > Słodki oczywiście
                    > a Tete była w Sieci często znikającą
                    >

                    Hiacyncie :))))))

                    znikanie pozostało ............(w nawyk przeszło ?)
                    sieć odsieca bez uprzedzenia (im więcej sieci tym mniej ?????????);
                    i nie mogę dogonić żadnego tematu.
                    Tylko tu - zacisznie i niezmiennie przyjaźnie oraz wspominkowo.
                    Nie udał się manewr z przyklejaniem liści do gałęzi drzew, pogonił mnie wiatr.
                    Milion gwiazdek, zapach cynamonu, goździków, jedliny ... już blisko.

                    Tak smakowicie nawiązał Nurni do produkującego się kąśliwca (-czyni)spod chello
                    tym razem :))))))) Zrób bi kakało. Dic bi się die chce . Zakat/o/rzonym
                    (dedykacja): najlepsze ciastko ma smak tektury, muchy zabija ich wzrok ponury,
                    thriller ich bawi, komedia smuci .......... nie zrzędź już kato bo katar
                    wróci !!!!

                    pozdrawiam Was serdecznie, :))))))))))) tete



                    • carmina Re: długi powrót :)))))))))) 18.11.02, 17:36
                      Tete, jak dobrze, że jesteś. Bo ja właśnie myślę o jesieni. Albo nie, lepiej
                      jest myśleć o piernikach toruńskich. A jeszcze lepiej - zamiast o nich myśleć -
                      degustować. Żeby osłodzić trochę tę bezlistność. Ale są evergreen'y. Taka irga
                      jedna, na przykład. W lecie jest niepozorna, jej ozdobą są drobne, błyszczace
                      listki, a białe, malutkie kwiatki są raczej bez znaczenia. Ale jesienią i zimą -
                      zaczyna się jej piękno. Zieleń listków staje się głęboka, a na ich tle wysypują
                      się owoce na podobieństwo jagód, bardzo czerwone. Jest to wszystko trochę
                      podobne do ostrokrzewu, tak lubianego jako symbol Bożego Narodzenia, tylko
                      jagód więcej, a listki mają kształt małego, łagodnego owalu. Gdy spadnie śnieg,
                      a spadnie, kaskada irg zabłyśnie nasyceniem zieleni i czerwieni, kolorami
                      Świąt...
                      Ale, tete, gdybyśmy się miały, tak zupełnie przypadkiem, nie zobaczyć przed tą
                      porą - gdybyś znów miała długi powrót, albo ja :) - no więc tak zupełnie na
                      wszelki duch pana Boga chwali - szyszek białych garść, oszronionej trawy pęk,
                      srebrny pył, mróz na szkle, małych dzwonków brzęk...od C.
                      • Gość: Tumisia Jest sieć. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.11.02, 18:17
                        O rety, jakie pozegnania.Jesteśmy w sieci i Mag jest gdzieś niedaleko.Szykuje
                        pewnie w nowym miejscu indyka na Świeto.Pozdrawiam serdecznie Ciebie Carmino i
                        Tete i Hiacynta czekając na dalszy ciąg o tym kto się kogo wyrzekł w PRL.
                        • Gość: Mag Re: Jest sieć. IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 19.11.02, 18:58
                          W tym roku na Swieto Dzekczynienia tylko rodzina i moze jeden gosc. Nie ma
                          sensu wiec piec calego ptaszyska, skonczy sie na jednej piersi. A szkoda, bo
                          upieczony indyk, ze swoja zlocista, chrupiaca skorka, to zwienczenie
                          swiatecznego stolu. Ale wszystko inne bedzie: a wiec dzem z brusznic wlasnej
                          roboty, zapiekanka z zielonej i zoltej fasolki szparagowej, paluszki
                          kukurydziane, slodkie ziemniaki puree z pomarancza, nadzienie do indyka z
                          suszonymi owocami, torcik z dyni (pumpkin pie) podawany na goraco z lodami
                          waniliowymi. A do tego butelka dobrego, bialego wina :)))
                          • Gość: Tumisia Re: Jest sieć. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.11.02, 19:23
                            Wyobrażnia nic mi nie podpowiada,jak może smakować torcik z dyni na cieplo i
                            jeszcze do tego lody?Ale brzmi dobrze i pewnie jest pyszne.Dobrze,że nas
                            znalazłas,bo ostatnio jakos oddaleni jestesmy od forum.Moze to dobrze, zagladac
                            tylko czasami .Pozdrawiam .
                            • Gość: Mag Re: Pumpkin pie IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 19.11.02, 20:04
                              Pie jest to torcik, ktorego spod i boki sa z kruchego ciasta, a wypelnienie z
                              dowolnych owocow. Na Swieto Dziekczynienia przygotowuje sie pie z dyni lub z
                              orzechow pecan. Ja wole ten drugi, ale slubny woli pierwszy. Dynia sama z
                              siebie ma niewiele smaku, wiec oprocz cukru (ciemnego zreszta, o smaku molasy)
                              dodaje sie rozmaite przyprawy korzenne: mielone gozdziki, galke muszkatolowa,
                              cynamon. To ma byc w samku prawie ze pikantne i slodkie zarazem. Goracy pie
                              kroi sie na trojkaty, kladzie na wierzchu lody i voila !
                              • Gość: Tumisia Na Swieto Dziekczynienia.Do Mag. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.11.02, 13:57
                                Przyjmij serdeczne zyczenia z okazji Swieta Dziekczynienia.Moze zajrzysz tu
                                na chwile, gdy indyk bedzie w piekarniku.Ciekawi mnie za co dziekuja Amerykanie
                                w tym dniu i komu, bo my szykujemy sie do proszenia Sw.Mikolaja o prezenty.

                                Pozdrawiam dziekujac.
                                • Gość: Mag Re: Na Swieto Dziekczynienia. IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 29.11.02, 07:55
                                  Dzieki. Indyk juz zjedzony, goscie poszli, rodzina spi. Dziekuje sie Stworcy
                                  (jakiegokolwiek wyznania On jest) za zdrowie, rodzine, jedzenie na stole. A
                                  prosi sie owszem, o blogoslawienstwo.
                      • Gość: snajper Re: długi powrót :)))))))))) IP: *.acn.waw.pl 19.11.02, 02:47
                        carmina napisała:

                        > Tete, jak dobrze, że jesteś. Bo ja właśnie myślę o jesieni. Albo nie, lepiej
                        > jest myśleć o piernikach toruńskich. A jeszcze lepiej - zamiast o nich myśleć-
                        > degustować. Żeby osłodzić trochę tę bezlistność. Ale są evergreen'y. Taka irga
                        > jedna, na przykład. W lecie jest niepozorna, jej ozdobą są drobne, błyszczace
                        > listki, a białe, malutkie kwiatki są raczej bez znaczenia. Ale jesienią i zimą
                        > -zaczyna się jej piękno.Zieleń listków staje się głęboka, a na ich tle wysypu
                        > ją się owoce na podobieństwo jagód, bardzo czerwone. Jest to wszystko trochę
                        > podobne do ostrokrzewu, tak lubianego jako symbol Bożego Narodzenia, tylko
                        > jagód więcej, a listki mają kształt małego, łagodnego owalu. Gdy spadnie śnieg
                        > a spadnie, kaskada irg zabłyśnie nasyceniem zieleni i czerwieni, kolorami
                        > Świąt...

                        A ja dziesięć dni temu wrócłem z Beskidu Niskiego, gdzie przesiedziałem prawie
                        miesiąc. Trafiłem akurat na kolorowe jesienne rozpasanie, gdy rude buki walczą
                        o prymat z zielonymi świerkami i pomarańczowo-żółtymi modrzewiami. Mieszkałem w
                        okolicach Wysowej, gdzie ziemia gliniasta i kamienista. W górach każdą
                        ścierzyną płynął strumyk. Woda, nie mogąc schować się pod ziemią, tworzyła
                        gęstą sieć strug, potoków i bagienek. Cudowne warunki na terenowe crossy;
                        oczywiście w dobrych butach i spodniach jedynie ne takie okazje czekających.
                        Piwo słowackie zacne, choć na niepogody dni jesiennych znacznie lepiej grzaniec
                        organizm impregnuje. Szczególnie, że ranki często witały mnie posiwiałą od
                        szronu trawą. A Beskidy żegnałem, gdy stały już całe w bieli. W ciągu ostatnich
                        dwóch dni spadło pięć centymetrów sniegu, ujawniająć od razu szaleństwa
                        zwierząt: biegi zająca po niskim dachu szopy oraz ślady gonitw saren pod oknami.

                        Pozdrawiam serdecznie, :))

                        Snajper.
                        • Gość: tete czekanie na śnieg :))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 15:21

                          Wisi listopadowa mgiełka. Ponura koronka bezlistnych gałązek.
                          Ptaki-pytaki krzątają się koło patyków.
                          To już nie jest jesień. Raczej "przedzimie".

                          Z taką stanowczością o śniegu (że spadnie niechybnie) aż zazdrość. Tu nic nie
                          wiadomo. W zeszłym roku był. Owszem. Ale żeby tak co roku - śnieg w grudniu ???
                          W śnieżnych czapach nawet ciężka architektura wygląda jak Touissant :)))
                          Oj chciałoby się !

                          Carmino, Twoje Burano łaskawie los traktuje. W listopadzie - słońcem, w zimie -
                          jak się patrzy - śniegiem. Irgę okrasi czerwonym wielokropkiem :)))))

                          Tumisiu :))) porozumienie ponad kubkami herbaty jabłkowo-cynamonowo-winnej.

                          Snajperz odzyskany :)))- cieszę się, że wróciłeś.

                          Tyu - dawno nie widziany :))) serdecznie pozdrawiam.

                          Hiacyncie :))) zbieram się "w sieci" na daleką wyprawę (Aktualności).


                          :)) tete

                          • Gość: tete Snajper :))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 15:24

                            "Snajperz" mogłoby się rymować z puklerz, pacierz albo macierz ......
                            Miało być "Snajperze" :))))))))))))))))))))

                            pozdrawiam Cię, tete
                        • Gość: Mag Re: Wysowa :))) IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 19.11.02, 18:48
                          Nostalgie moja obudziles, drogi Snajperze. Czerwony szlak z Krynicy do
                          Wysowej przez Lackowa, zwana tez Sciana Placzu. Dwa razy szlam tym szlakiem:
                          pierwszy raz byl to rajd studencki po Beskidzie Niskim, w cudownych kolorach
                          jesieni, przy najpiekniejszej, pazdziernikowej pogodzie. Pociag z Krakowa do
                          Krynicy jak zwykle spozniony, tylko troche wody Jana do butelek i w droge.
                          Pomimo pieknej pogody podejscie na Laskowa jak zwykle ciezkie, bo czarne
                          blocko, ciezkie jak mokry asfalt zalega tam zawsze, a sciezka pomiedzy bukami
                          stromo pnie sie w gore. Na Lackowej kumpel wyryl na zwalonej wiezy
                          triangulacyjnej: "tu my byli dupa" i dalej w droge, bo robilo sie pozno.
                          Ciemnosc nas zastala jeszcze na szlaku; po zbladzeniu na strone slowacka
                          zapadla decyzja rozbicia namiotow tuz przy szlaku, czyli granicy. Na wszelki
                          wypadek zeszlismy troche w dol. W nocy slyszelismy przechodzacych z psami
                          zolnierzy WOP-u.
                          Druga wyprawa to ambitna proba przejscia czerwonym szlakiem z Krynicy w
                          Bieszczady. Pociag z Krakowa do Krynicy jak zwykle spozniony, tylko troche
                          wody Jana do butelek i w droge. Pogoda nie dopisala i na przemian lalo jak z
                          cebra lub mzylo. Tym razem Sciana Placzu nie zawiodla. Doslownie czolgalismy
                          sie ta sciezka w gore. I jak zwykle zgubilismy szlak. Nie bylo sensu nawet
                          rozbijac sie na noc w lesie: deszcz, wiatr, temperatura blisko zera. Z trudem
                          dowleklismy sie do Wysowej - byla juz noc. W pierwszym napotkanym domu
                          poprosilismy o nocleg; nieufny gospodarz zgodzil sie, choc za spora sume. W
                          nocy obudzil nas nalot WOP-u; nasz gospodarz okazal sie przemytnikiem.
                          Zolnierze spisali nas wszystkich, ale rewizje zrobili raczej pobiezna i w
                          koncu sobie poszli. Chyba nasza obecnosc ich zaskoczyla. Gospodarz z
                          wdziecznosci wyciagnal butelke sliwowicy i pozwolil nam zostac jeszcze dzien,
                          aby sie dosuszyc. Jako, ze pogoda sie nie poprawiala, wsiedlismy w autobus i
                          pojechalismy do Nowego Sacza, a stamtad do Zakopanego. Ech, gory, gory ...
                          • nurni Re: Wysowa :)))...trzeba bylo isc dalej!!!! 19.11.02, 20:21
                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Druga wyprawa to ambitna proba przejscia czerwonym szlakiem z Krynicy w
                            > Bieszczady./.../ Jako, ze pogoda sie nie poprawiala, wsiedlismy w autobus i
                            > pojechalismy do Nowego Sacza, a stamtad do Zakopanego. Ech, gory, gory ...

                            to wspanialy szlak
                            mozna isc przez trzy dni
                            i nikogo nie spotkac :)

                            choc to wiadomosc sprzed 20 lat :)

                            pozdrowienia
                            nurni
                            • Gość: Mag Re: Wysowa :)))...trzeba bylo isc dalej!!!! IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 19.11.02, 20:38
                              Nie dalo sie !!!

                              nurni napisał:

                              > to wspanialy szlak
                              > mozna isc przez trzy dni
                              > i nikogo nie spotkac :)
                              >
                              > choc to wiadomosc sprzed 20 lat :)
                              >
                              > pozdrowienia
                              > nurni

                              Takoz byla moja wyprawa; moze nawet wiecej, bo jeszcze w okresie
                              przedstanwojennym (it shows my age :((( )
                            • kontrolant Re: Wysowa :)))...trzeba bylo isc dalej!!!! 19.11.02, 21:15
                              Hej :))))
                              Uwierzycie albo nie, ale nawet KONTROLANT zrobił kurs przewodników
                              beskidskich :))))
                              Hehhehee, może się kiedyś- gdzieś-tam spotkaliśmy na szlaku :)
                              A teraz się tu kłócimy o drobiazgi??? :)))
                              Pozdro :))
                              • Gość: Mag Re: Beskidy IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 19.11.02, 21:25
                                A moze to Ty, Kontrolancie, zwinales mi sprzed nosa to ostatnie lozko na
                                Przegibku, i musialam spac na krzeslach :)))
                                • kontrolant Re: Beskidy 19.11.02, 21:33
                                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                                  > A moze to Ty, Kontrolancie, zwinales mi sprzed nosa to ostatnie lozko na
                                  > Przegibku, i musialam spac na krzeslach :)))
                                  _______________
                                  :)))))
                                  A może to Ty zrobilaś mi ;))))
                                  Z kontrolanckim pozdro :)
                              • nurni trzeba isc dalej____________________do przewodnika 20.11.02, 18:56
                                kontrolant napisał:

                                > Uwierzycie albo nie, ale nawet KONTROLANT zrobił kurs przewodników
                                > beskidskich :))))

                                w to akurat wierze panie niesmialy

                                > Hehhehee, może się kiedyś- gdzieś-tam spotkaliśmy na szlaku :)

                                moglo byc :)
                                zwlaszcza jesli przemierzales moj ukochany b sadecki

                                to pewno byles ty
                                zreszta jeden z wielu
                                ktory powital mnie usmiechem na waskiej sciezce

                                a to milo bylo poznac

                                dzis dodam
                                zdecydowanie milej zwazywszy na okolicznosci

                                > A teraz się tu kłócimy o drobiazgi??? :)))

                                MY sie TU nie klocimy

                                jeden kolega Kato byl troche jakby nieswoj
                                ale nie zostawilismy go samego

                                wydaje sie ze poradzil sobie ze swoim problemem

                                > Pozdro :))

                                ech..kontrolant
                                kiedy piszesz jak czlowiek
                                to ci w tym nicku calkiem twarzowo
                                • felicia iść za marzeniem, i znowu iść za marzeniem... 20.11.02, 19:11
                                  ... i tak zawsze, aż do końca. Nie ręczę za dokładność. Ale tak jest!!! jak u
                                  Conrada. I nie tylko w górach. Choć może tam trudniej/łatwiej (niewłaściwe
                                  skreślić).
                                  Niestety, znam tylko Tatry. Ulubione Krzyżne.
                                  Dzień dobry! - mówię wam jak to na szlaku. I głaszczę żółty kawałek skałki z
                                  Koziego Wierchu (stoi na biurku).
                                  Gdy teraz nie mam pracy (tzw. etat), pracuję więcej i efektywniej. Lubię to, że
                                  zależę do siebie. Nie zawsze jest łatwo, nieraz coś boli, ale... kto obiecywał,
                                  że nie będzie bolało?
                                • kontrolant Re: trzeba isc dalej____________ do nurni :) 20.11.02, 22:50
                                  nurni napisal:
                                  >ech..kontrolant
                                  >kiedy piszesz jak czlowiek
                                  >to ci w tym nicku calkiem twarzowo
                                  ____________
                                  :))))
                                  nawet KONTROLANT jest, a przynajmniej _bywa_ czlowiekiem, hehehe
                                  Glównie znam Bieszczady, tez zaliczane do Beskidow (Wysokich)
                                  Po tych Nizszych tez lazilem :))) iles tam lat temu :))) I niestety w sumie
                                  niewiele, ale wystarczajaco, by sie zainteresowac (po latach) ich dosc
                                  dramatyczna historia, i rowniez ich mieszkancow....
                                  Natomiast Sudetow i innych Gor Stolowych nie znam w ogole ;))
                                  Z kontrolanckim pozdro :)




                                  • nurni o wedrowkach nickow prawdziwych i tymczasowych 22.11.02, 19:38
                                    kontrolant napisał:


                                    > >ech..kontrolant
                                    > >kiedy piszesz jak czlowiek
                                    > >to ci w tym nicku calkiem twarzowo
                                    > ____________
                                    > :))))
                                    > nawet KONTROLANT jest, a przynajmniej _bywa_ czlowiekiem, hehehe

                                    wierze w to tak samo
                                    jak w historie o przewodniku

                                    > Glównie znam Bieszczady, tez zaliczane do Beskidow (Wysokich)
                                    > Po tych Nizszych tez lazilem :))) iles tam lat temu :)))

                                    w bieszaczadach prawie nie bylem
                                    wtedy gdy chodzilem byla taka fama 'bieszczady!!!!'
                                    'warszawka' tam tlumnie zdazala
                                    to odstraszalo

                                    a moze uwierzylem plotkom :)

                                    niski jest b ciekawy
                                    tam praktycznie nikt nie chodzi/chodzil

                                    a sadecki jest chyba najpiekniejszy
                                    i wszedzie blisko!
                                    czy w niski czy w gorce tylko dzien drogi

                                    ale widzisz kontrolant
                                    /jesli pozwolisz ze bede uzywal twojej tymczasowej xywki/
                                    o co innego tu chodzi

                                    mamy takie miejsca magiczne
                                    dla mnie widok z bacowki nad wierchomla

                                    dla ciebie pewno cos w bieszczadach...:)
                                    kzady mysle cos takiego ma
                                    tu czy na innym miejscu na mapie

                                    jesli chodziles to wiesz
                                    tego nikt inny nie zrozumie

                                    > Natomiast Sudetow i innych Gor Stolowych nie znam w ogole ;))

                                    :)
                                    zahaczylem kiedys o pireneje
                                    a w stronach Hiacynta znaczy w sudetach
                                    tez nie bywalem
                                    tak wyszlo :)

                                    > Z kontrolanckim pozdro :)

                                    :)
                                    ech...kontrolant
                                    • Gość: Mag Re: o wedrowkach nickow prawdziwych i tymczasowyc IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 22.11.02, 20:14
                                      Nurni !

                                      Gory to sa gory. Kazde (jak kobiety :))) ) maja inna urode. A wiec co kto
                                      lubi. Beskid Sadecki, faktycznie, piekny i blisko wszedzie. Ale ludzi duzo.
                                      Z tymi Bieszczadami to byla plotka - warszawka glownie nad zalewem w daczach
                                      siedziala. W gorach niewielu bylo. A jesli juz, to na polonine pod Otrytem
                                      weszli i mowili, ze w Bieszczadach byli. Niski, malo ludzi, ale duzo drzew i
                                      widokow nie ma. A ja lubie przestrzen. Tatry zadeptane na smierc (na wejscie
                                      na Swinice trzeba bylo w kolejce stac; ale takie czasy byly, ze wszedzie
                                      kolejki...). Zywiecki - piekny, taki jak Sadecki. A za granica: Bukownia w
                                      Rumunii z takimi cerkiewkami, ze dech zapiera. Jescze tam mozna znalezc
                                      polskie przedwojenne slupy graniczne. I Alpy Transylwanskie, gdzie potomkowie
                                      Drakuli jeszcze grasuja. A Alpy - nie wiem, pogoda byla paskudna i ludzi za
                                      duzo. Apallachy - jesienia tak kolorowe, ze wygladaja jak obraz
                                      impresjonistyczny. A w bajecznych dolinach malutkie, biale, surowe kosciolki
                                      rozmaitych wyznan protestankich. No i Skaliste, na polnocy zawsze osniezone,
                                      o zielonkawych jeziorach, a na poludniu dzikie, zarosniete kaktusami, gdzie
                                      duchy Pancho Villi i Apaczow grasuja. Teraz wlasnie to moje najblizsze - dwa
                                      tygodnie temu wdepnelam na grzechotnika :)
                                      • nurni Re: o wedrowkach >>>>>>>> Mag 22.11.02, 20:48
                                        Gość portalu: Mag napisał:

                                        > Nurni !
                                        >
                                        > Gory to sa gory.

                                        Mag
                                        chyba nikt nie ujal tego lepiej :)

                                        > Kazde (jak kobiety :))) ) maja inna urode.

                                        doprawdy nie wiem czemu przypomniala mi sie jedna
                                        kolo piwnicznej chyba albo zegiestowa
                                        nazywala sie 'cycowka'

                                        uwierz Mag
                                        pamietam ja do dzis :)


                                        > A wiec co kto
                                        > lubi. Beskid Sadecki, faktycznie, piekny i blisko wszedzie. Ale ludzi .
                                        duzo.

                                        prawda

                                        > Z tymi Bieszczadami to byla plotka - warszawka glownie nad zalewem w daczach
                                        > siedziala. W gorach niewielu bylo. A jesli juz, to na polonine pod Otrytem
                                        > weszli i mowili, ze w Bieszczadach byli.

                                        zahaczyczylem tylko o bieszczady

                                        najbardziej reklamowali bieszczady ci
                                        ktorzy mowiac do mnie : 'smiech to zdrowie'
                                        sklonili by mnie do pustelniczego trybu zycia

                                        > Niski, malo ludzi, ale duzo drzew i
                                        > widokow nie ma. A ja lubie przestrzen.

                                        tu dlugi poemat o gustach





                                        w ostatniej chwili zatrzymany

                                        > Tatry zadeptane na smierc (na wejscie
                                        > na Swinice trzeba bylo w kolejce stac; ale takie czasy byly, ze wszedzie
                                        > kolejki...). Zywiecki - piekny, taki jak Sadecki.

                                        tatry sa naprawde ladne
                                        ale jakies takie
                                        nie moje

                                        moze tych parzystokopytnych jak dla mnie
                                        za duzo

                                        > A za granica: Bukownia w
                                        > Rumunii /.../I Alpy Transylwanskie,/.../ A Alpy -/.../ Apallachy - jesienia
                                        tak kolorowe, ze wygladaja jak obraz
                                        > impresjonistyczny. A w bajecznych dolinach malutkie, biale, surowe kosciolki
                                        > rozmaitych wyznan protestankich.

                                        ja tu o pirenejach cos probowalem
                                        a teraz zazdrosnie przelykam sline

                                        > No i Skaliste, na polnocy zawsze osniezone,
                                        > o zielonkawych jeziorach, a na poludniu dzikie, zarosniete kaktusami, gdzie
                                        > duchy Pancho Villi i Apaczow grasuja.

                                        ja tu...ech szkoda gadac

                                        > Teraz wlasnie to moje najblizsze - dwa
                                        > tygodnie temu wdepnelam na grzechotnika :)

                                        Mag
                                        wiesz ciekawi mnie jedno

                                        czy po tej drugiej stronie
                                        ludzie w gorach
                                        na codzien samolubni zorientowani na siebie

                                        w tych gora
                                        sa tacy jacys inni
                                        ludzcy bardziej

                                        napisz jak jest
                                        jak to widzisz
                                        tam

                                        pozdrawiam z mazowsza
                                        nurni
                                        • Gość: Mag Re: o ludziach, nie tylko w gorach IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 22.11.02, 21:12
                                          Po tej stronie ludzie, nawet nieznajomi, dzien dobry sobie mowia i usmiechaja
                                          sie do siebie. No, moze nie w Nowym Jorku czy Bostonie. Ale aby sie z kim
                                          zaznajomic, kilku lat potrzeba; przyjazni nie nawiazuje sie latwo. Wlasnie
                                          przenieslismy sie w nowe miejsce i zaczynamy od nowa. W starym miejscu grupa
                                          przyjaciol zostala i super sasiedzi. Zeby sie zaprzyjaznic, jak w biznesie,
                                          trzeba zainwestowac - zapraszac do domu, zaoferowac baby-sitting, sprawic
                                          drobny prezent. Po kilku latach inwestycja sie zwraca.
                                          A w gorach ludzie zawsze sa otwarci. To nieprawda, ze Amerykanie tylko pedza
                                          przed siebie i za pieniadzem gonia. Sa ostrozni, ale to cos innego. A co do
                                          pieniedzy: tutaj trzeba na cale zycie naprzod myslec, panstwo - wieczny
                                          opiekun wg Europejczykow - nie daje w nieskonczonosc. Kiedy nie masz co jesc,
                                          to mozesz pozyczyc wedke i tyle. Ale sa ludzie, ktorzy to lubia, bo to
                                          oznacza wolnosc.
                                          P.S. Jest tutaj takie pasmo gor na poludnie od Yellowstone, ktore nazywa sie
                                          Grand Titans, co jest zangileszczona forma francuskiego "Wielkie Cyce". Ponoc
                                          jakis Francuz je zobaczyl (odkryl wg niego) i zakrzyknal: "o jakie wspaniele,
                                          wielkie cyce". Rzeczywiscie wygladaja stozkowato, ale bez przesady - facet
                                          musial byc wyglodzony. A propos, cyce po angielsku to "tits".
                                          • nurni Re: o ludziach, nie tylko w gorach 22.11.02, 22:06
                                            Gość portalu: Mag napisał:

                                            > Po tej stronie ludzie, nawet nieznajomi, dzien dobry sobie mowia i usmiechaja
                                            > sie do siebie. No, moze nie w Nowym Jorku czy Bostonie. Ale aby sie z kim
                                            > zaznajomic, kilku lat potrzeba; przyjazni nie nawiazuje sie latwo.

                                            ten obraz kreslili mi juz inni
                                            sam nigdy tam nie bylem

                                            to kolejny dowod na to....
                                            ....ze tak po prostu jest

                                            Wlasnie
                                            > przenieslismy sie w nowe miejsce i zaczynamy od nowa. W starym miejscu grupa
                                            > przyjaciol zostala i super sasiedzi. Zeby sie zaprzyjaznic, jak w biznesie,
                                            > trzeba zainwestowac - zapraszac do domu, zaoferowac baby-sitting, sprawic
                                            > drobny prezent. Po kilku latach inwestycja sie zwraca.

                                            trzymaj sie Mag

                                            > P.S. Jest tutaj takie pasmo gor na poludnie od Yellowstone, ktore nazywa sie
                                            > Grand Titans, co jest zangileszczona forma francuskiego "Wielkie Cyce".
                                            Ponoc
                                            > jakis Francuz je zobaczyl (odkryl wg niego) i zakrzyknal: "o jakie wspaniele,
                                            > wielkie cyce". Rzeczywiscie wygladaja stozkowato, ale bez przesady - facet
                                            > musial byc wyglodzony. A propos, cyce po angielsku to "tits".

                                            jesli dane ci bedzie wpasc do kraju
                                            jesli bedziesz przypadkiem kolo piwnicznej
                                            i jesli spojrzysz na 'cycowke'...

                                            latwo zrozumiesz
                                            czemu beskid sadecki jest taki piekny :)

                                            .......................

                                            na mazowszu juz pozno

                                            b milo bylo z Toba powspominac

                                            nurni

                                    • kontrolant Re: o wedrowkach nurniego 22.11.02, 22:31
                                      nurni napisał:

                                      > kontrolant napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > >ech..kontrolant
                                      > > >kiedy piszesz jak czlowiek
                                      > > >to ci w tym nicku calkiem twarzowo
                                      > > ____________
                                      > > :))))
                                      > > nawet KONTROLANT jest, a przynajmniej _bywa_ czlowiekiem, hehehe
                                      >
                                      > wierze w to tak samo
                                      > jak w historie o przewodniku
                                      >
                                      > > Glównie znam Bieszczady, tez zaliczane do Beskidow (Wysokich)
                                      > > Po tych Nizszych tez lazilem :))) iles tam lat temu :)))
                                      >
                                      > w bieszaczadach prawie nie bylem
                                      > wtedy gdy chodzilem byla taka fama 'bieszczady!!!!'
                                      > 'warszawka' tam tlumnie zdazala
                                      > to odstraszalo
                                      >
                                      > a moze uwierzylem plotkom :)
                                      >
                                      > niski jest b ciekawy
                                      > tam praktycznie nikt nie chodzi/chodzil
                                      >
                                      > a sadecki jest chyba najpiekniejszy
                                      > i wszedzie blisko!
                                      > czy w niski czy w gorce tylko dzien drogi
                                      >
                                      > ale widzisz kontrolant
                                      > /jesli pozwolisz ze bede uzywal twojej tymczasowej xywki/
                                      > o co innego tu chodzi
                                      >
                                      > mamy takie miejsca magiczne
                                      > dla mnie widok z bacowki nad wierchomla
                                      >
                                      > dla ciebie pewno cos w bieszczadach...:)
                                      > kzady mysle cos takiego ma
                                      > tu czy na innym miejscu na mapie
                                      >
                                      > jesli chodziles to wiesz
                                      > tego nikt inny nie zrozumie
                                      >
                                      > > Natomiast Sudetow i innych Gor Stolowych nie znam w ogole ;))
                                      >
                                      > :)
                                      > zahaczylem kiedys o pireneje
                                      > a w stronach Hiacynta znaczy w sudetach
                                      > tez nie bywalem
                                      > tak wyszlo :)
                                      >
                                      > > Z kontrolanckim pozdro :)
                                      >
                                      > :)
                                      > ech...kontrolant
                                      ______________
                                      Tak miło zacząłeś rozmowę, Nurni.. a potem szybko przestałeś :((
                                      Od dłuższego czasu dorabiasz mi "tymczasową" gębę. Nie wiem czemu. W ten sposób
                                      ograniczasz jednak naszą komunikację ;)
                                      Jeśli chodzi o Bieszczady: nie będę Ci wymieniać, gdzie łaziłem. Natomiast -
                                      uwierzysz albo, z pewnością nie ;))) koczowałem kiedyż w Solinie - byłem tam
                                      raz i to mi wystarczyło ;)))
                                      Mimo wszystko z nadzieją na bardziej normalną komunikację z Tobą
                                      Z kontrolanckim pozdro :)
                                      • Gość: snajper Beskide, Beskide... IP: *.acn.waw.pl 23.11.02, 03:14
                                        Ja zaczynałem łażenie od Beskidu Żywieckiego. Pamiętacie chatki studenckie,
                                        gdzie za grosze, lub za >odpracowanie< mozna było przenocować ? Łaziliśmy tak z
                                        grupą przyjaciół ze Śląska. Skalanka, Jeleśnia, Rysianka, Lachowice... Tą
                                        ostatnią to nawet, nie chwaląc się, urządzałem z przyjaciółmi. Nocowaliśmy tam
                                        gdy jeszcze prawie nic nie było, żadnych łóżek, luksusów. A że przez szpary w
                                        nocy ciągnęło, każdy starał się jakieś legowisko wymyślić. Ja przespałem się na
                                        szafie, co może brzmi dość dziwnie, ale w praktyce sprawdza się znakomcie.
                                        Wystarczy położyć szafę na plecach i już mamy wygodne, szerokie łoże. O tyle
                                        lepsze od jakiejś zwykłej ławy czy stołu, że szersze i niższe. Upadek z takiego
                                        łoża kontuzją nie grozi, w odróżnieniu od zlecenia z wysokiego jakby nie było
                                        stołu.
                                        Po kilku latach zajrzałem znów do chatki w Lachowicach. Pogadałem z gospodarzem
                                        chatki i usłyszałem od niego opowieść o takim turyście, co to spał na szafie.
                                        Usmiechnąłem się z niedowierzaniem i zostawiłem go w nieswiadomości.

                                        Bieszczady zawsze będą mi się kojarzyć z pewnym sywestrem w latach
                                        siedemdziesiątych. Wtedy, gdy była sławna zima stulecia. Najpierw ciężkie,
                                        nocne dojście do schroniska na połoninie Wetlińskiej. Trawers Smereka dał nam w
                                        kość. Było zimno, oddechy zamarzały na szalikach osłaniających usta. Ziemię
                                        pokrywała szreń miejscami gruba, zamieniająca się w lód, po którym jechało się
                                        co pewien czas w dół po stoku, a czasami delikatna, łamiąca się z suchym
                                        trzaskiem pod nogą. Trochę błądzenia po ciemku, ale dotarliśmy. Potem o północy
                                        zimne ognie na połoninie, gitary, piosenki, cytrynówka na skórkach... A rano
                                        zamarznięta woda w wiadrze stojącym koło prycz. Powrót do Warszawy przez
                                        Gliwice w pociągu, do którego ledwo wszedłem. Zresztą w Gliwicach zima
                                        zatrzymała mnie wtedy dni kilka...

                                        Wspomnienia, wspomnienia...

                                        Pozdrawiam serdecznie.
                                      • Gość: nurni Re: o wedrowkach nurniego IP: *.dialup.warszawa.pl 28.11.02, 19:11
                                        kontrolant napisał:

                                        > Tak miło zacząłeś rozmowę, Nurni.. a potem szybko przestałeś :((

                                        wiesz kontrolant ja jestem naprawde milym facetem
                                        i skromnymn bardzo

                                        > Od dłuższego czasu dorabiasz mi "tymczasową" gębę. Nie wiem czemu.

                                        nie wiem czemu dorabiasz mi teraz gebe
                                        idioty

                                        > W ten sposób
                                        > ograniczasz jednak naszą komunikację ;)

                                        przykro mi ze ci przykro
                                        ale jakiegos specjalnie udantnego pomyslu
                                        na rozwiazanie tego impasu
                                        JA nie bede szukal

                                        udawanie glupka meczy mnie szybko
                                        pilka po twojej stronie
                                        od zawsze

                                        > Jeśli chodzi o Bieszczady: nie będę Ci wymieniać, gdzie łaziłem. Natomiast -
                                        > uwierzysz albo, z pewnością nie ;))) koczowałem kiedyż w Solinie - byłem tam
                                        > raz i to mi wystarczyło ;)))

                                        jak pijany trzymalem sie zawsze sadeckiego
                                        krotkie wypady w niski czy gorce

                                        zadnych sudetow :)
                                        przywolany przez Snajpera zywiecki tez z daleka

                                        ja koczowalem czesto w takich budkach mysliwskich w lesie
                                        jakos to sie nazywalo ...nie pamietam :(

                                        do dzis pamietam nocna burze
                                        juz chyba zgodzilem sie umrzec byle nie bolalo

                                        swit przyniosl spokoj
                                        czulem sie narodzony na nowo :)

                                        potem chyba ze dwa lata juz nie nocowalem w budkach
                                        az ktoregos razu...

                                        no i niebo bylo akurat takie bezchmurne :)

                                        > Mimo wszystko z nadzieją na bardziej normalną komunikację z Tobą

                                        ...................

                                        > Z kontrolanckim pozdro :)

                                        nurni
          • Gość: matylda niepokoje, niebo koje IP: *.chello.pl 20.11.02, 12:38
            Moja Polska jest teraz szara i zasmucona. Kazdy dzien budzi sie z
            debetem na koncie. Chcialabym zareklamowac ostatni tydzien, ale w
            gorze reklamacji nie uznaja.
            Bez zajecia i bez pracy. Mija kolejny tydzien zmarnowanej nadziei.
            Nie prosze o wiele, o ciche zajecia ze slowem pisanym.

            • Gość: Tumisia To tutaj. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.11.02, 17:15
              Gość portalu: matylda napisał(a):

              > Moja Polska jest teraz szara i zasmucona. Kazdy dzien budzi sie z
              > debetem na koncie. Chcialabym zareklamowac ostatni tydzien, ale w
              > gorze reklamacji nie uznaja.
              > Bez zajecia i bez pracy. Mija kolejny tydzien zmarnowanej nadziei.
              > Nie prosze o wiele, o ciche zajecia ze slowem pisanym.
              >
              Moja Polska zadziwia mnie zawsze tym,że ludzie na ulicy wydaja mi się
              znajomi, a w każdym razie nie są obcy.
              Jeśli nie masz pracy, to zajecie masz.Trzeba poszukac pracy,bo tutaj tylko
              tak sobie gadamy o wszystkim.Pozdrawiam.
            • nurni Re: niepokoje, niebo koje 22.11.02, 19:53
              Gość portalu: matylda napisał:

              > Moja Polska jest teraz szara i zasmucona. Kazdy dzien budzi sie z
              > debetem na koncie. Chcialabym zareklamowac ostatni tydzien, ale w
              > gorze reklamacji nie uznaja.
              > Bez zajecia i bez pracy. Mija kolejny tydzien zmarnowanej nadziei.
              > Nie prosze o wiele, o ciche zajecia ze slowem pisanym.

              zly czas.... kiedys mija
              choc nigdy tak szybko jak bysmy chcieli

              pogody ciepla drobnych wiekszych i calkiem duzych
              radosci

              zyczy
              nurni

              ps
              a wraz ze mna pewno inni

    • Gość: Tumisia Re: Krolestwo Zjednoczonego Internetu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.11.02, 12:36
      Dzień dobry,ale pada od rana.Pijac herbatkę zastanawiam się czy jarząbki mają
      co jeść, jeśli na jarzębinie nie ma już owoców ? A co będzie jak chwyci mróz?A
      teraz idę szykować się na imieniny.Pozdrawiam tych, których wcięło.
      • carmina Re: Krolestwo Zjednoczonego Internetu 30.11.02, 13:45
        Kochani
        Tumisiu

        No tak, będzie dziś dość zabawowo.
        Jakoś tak się składa, że znam samych Andrzejów. Z małymi wyjątkami :)
        Widać taka karma. A dokładnie jaka, wiedziałam od dawna, bo wiesz, ja wróżyć
        umiem. Szkoda, że nie pomyślałam, zeby podrzucić Wam parę pomysłów na proste
        przewidywanie. A teraz ...późno...późno, sama wiem, że zbyt późno jest, by
        zaczynać wszystko znów...
        Może gdy się zrobi jeszcze później, dużo, dużo pózniej, może wtedy.

        A tak w ogóle, to zaklinam snieg ( to info dla tete: kto zaklina snieg ten go
        ma :) Więc chyba na Baśki będzie mokro. Uprzedzam, weźcie w tym dniu
        parasole, "to nie zmokniesz" . :)

        Pozdro przelotne z Burano, gdzie ktoś na trąbce gra wspaniale...

        C


      • Gość: Hiacynt cytat:_____________Pozdrawiam tych, których wcięło IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 20:07
        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

        > Dzień dobry,ale pada od rana.Pijac herbatkę zastanawiam się czy jarząbki mają
        > co jeść, jeśli na jarzębinie nie ma już owoców ? A co będzie jak chwyci mróz?
        > A teraz idę szykować się na imieniny.Pozdrawiam tych, których wcięło.

        Tumisiu
        Jarząbki urzędowały na mojej jarzębinie tylko kilka dni, objadły mnie
        i sobie odfrunęły :(
        Dokąd? Nie wiem.
        Będzie Tumisiu dalszy ciąg, kto się kogo wyrzekł :)) pamietam, nie znikam
        jeszcze całowicie. Czasochłonny real. pozdrawiam Tumisiu


        Carmino,
        jeżeli o mnie przez maleńką chwilkę pomyślałaś,
        jako o Hiacyncie "małym wyjątku" :) to spieszę donieść,
        że noszę też drugie imię LOL.
        pozdro :))

        Pozdrawiam wszystkich sieciowców, czekając na tych których wcięło.
        ONI wiedzą kogo wcięło. (szczególnie Tete)

        Hiacynt


        • tyu cytat bis:_________Pozdrawiam tych, których wcięło 30.11.02, 20:43
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > ...
          > Pozdrawiam wszystkich sieciowców, czekając na tych których wcięło.
          > ONI wiedzą kogo wcięło. (szczególnie Tete)
          >
          > Hiacynt


          Nie czekaj, tylko bierz sprawy w swoje ręce!
          Ja np. przed chwilą wziąłem - tym bardziej, że wśród "wciętych" są Andrzeje!

          Ale poza tym - i ja czekam na jakąś wieść od Tete, że innych miłych osób nie
          wspomnę...

          A memu negatywowi Nurniemu dziękuję za miłe słowa w nieco innym, ale też
          swojskim miejscu. Swoją drogą - ciekawe, kiedy przestanie być miły i wreszcie
          mi przywali... Podobnie - Hiacynt. Czyżby w Ciemnogrodzie polubili komuchów??!
          ;)
          Pozdrowienia dla Was wszystkich, także tych nie wciętych! I oby Was było jak
          najwięcej!

          tyu
          • Gość: Hiacynt ____________telepatia ____________Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 21:17
            tyu napisał:

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > ...
            > > Pozdrawiam wszystkich sieciowców, czekając na tych których wcięło.
            > > ONI wiedzą kogo wcięło. (szczególnie Tete)
            > >
            > > Hiacynt
            >
            >
            > Nie czekaj, tylko bierz sprawy w swoje ręce!
            > Ja np. przed chwilą wziąłem - tym bardziej, że wśród "wciętych" są Andrzeje!
            >
            > Ale poza tym - i ja czekam na jakąś wieść od Tete, że innych miłych osób nie
            > wspomnę...
            >
            > A memu negatywowi Nurniemu dziękuję za miłe słowa w nieco innym, ale też
            > swojskim miejscu. Swoją drogą - ciekawe, kiedy przestanie być miły i wreszcie
            > mi przywali... Podobnie - Hiacynt. Czyżby w Ciemnogrodzie polubili komuchów??!
            > ;)
            > Pozdrowienia dla Was wszystkich, także tych nie wciętych! I oby Was było jak
            > najwięcej!


            Drogi Tyu

            właśnie chciałem Tobie dedykować - w dość przypadkowo otworzonym wątku
            o Tyrmandzie doskonały jego tekst - Fryzury Mieczysława Rakowskiego.
            Telepatia :))
            Znasz ten tekst?
            Pewnie nie.
            Zdaje się, ze ten partyjny "liberał" w okresie poziomkowym był betonem,
            nieprawdaż? Bardzo ciekawe są spostrzeżenia Tyrmanda.
            Ty jako poziomka :)) gdzieś, kiedyś mignęło takie Twoje zdanie o czasach
            tamtych czasach, byłbyś dobrym adresatem. Niestety OCR mi chwilowo odmówił
            posłuszeństwa. Ciekawi mnie twoje zdanie. Brakuje na forum dobrych piór
            lewicowch, nawet z odchyleniem "komunistycznym" :))


            pozdrawiam serdecznie

            Hiacynt

            ps. tekst będzie w wątku o Leopoldzie Tyrmandzie
          • nurni Re: cytat bis:_________Pozdrawiam tych, których w 01.12.02, 00:42
            tyu napisał:

            > A memu negatywowi Nurniemu dziękuję

            lubie takie drobne /ach czemu tak rzadko/
            lizustwo

            > Swoją drogą - ciekawe, kiedy przestanie być miły i wreszcie
            > mi przywali... Podobnie - Hiacynt. Czyżby w Ciemnogrodzie polubili komuchów??!

            ludzi lubimy
            dla komuchow mamy to co zawsze

            > Pozdrowienia dla Was wszystkich, także tych nie wciętych! I oby Was było jak
            > najwięcej!

            juz myslalem ze jakis kop w gore?
            a to tylko urlop BYL

            bywaj Tyu
            rekord powodzenia 'najwazniejsze jest niewidoczne'
            czekal na Twoj powrot

            a wraz z nim

            nurni i jego siekierka
          • Gość: kunce witam wcietych i podcietych! IP: *.chello.pl 01.12.02, 02:00
            i jak tam andrzejkowe wróżby? tyu, hiacyncie, nurni - czy wydacie się w tym
            roku?
            zręczne kobiece dłonie już szykują Wam weselne cebularze i faworki.
            Spełnimy toast winem - dla psubratów waniek (nie jest to aluzja do znanej
            exposłanki Danuty, wańkiem nazywała brać sarmacka skwaśniałe i zwietrzałe wino)
            Vivat Królowa Złotouska, Vivat wszystkie stany! przede wszystkim stany
            uczuciowe.
            Dobranoc.
            • carmina witam adwentowo :) 01.12.02, 18:16
              Gość portalu: kunce napisał(a):

              > i jak tam andrzejkowe wróżby? tyu, hiacyncie, nurni - czy wydacie się w tym
              > roku?
              > zręczne kobiece dłonie już szykują Wam weselne cebularze i faworki.
              > Spełnimy toast winem - dla psubratów waniek (nie jest to aluzja do znanej
              > exposłanki Danuty, wańkiem nazywała brać sarmacka skwaśniałe i zwietrzałe
              wino)
              > Vivat Królowa Złotouska, Vivat wszystkie stany! przede wszystkim stany
              > uczuciowe.
              > Dobranoc.


              Andrzejkowe wróżby to tylko czubek...hm...góry woskowej. Prawda rzucona na
              ścianę. Oczywiście w moim ...domu...ciężko o gładką ścianę. Wszystkie są nieco
              chropawe, światło świec ukazuje ciekawskim oczom różne zagmatwane opowieści.
              Właściwie dużo lepiej czyta się z lanego ołowiu, ale kto dzisia, panie, wróży z
              ołowiu. Naprawę nieliczni, i zdaje się - tylko w Burano. Warto jednak zadbac o
              to, by choć wosk był prawdziwy, pachnąco pszczeli, i kłaść go nalezy na wodę
              źródlaną, bo, wiadomo przecież, że chlorowana kranówa i ...fee...stearyna, w
              ogóle, ale to w ogóle nie nadają się do przewidywań.
              Ważne jest również, by tygiel do topliwa był miedziany. A misa z wodą -
              chociazby posrebrzana , choć oczywiście srebrna jest wskazana najbardziej.
              Światło również powinno pochodzić z treści najczystszego wosku. W niezbyt
              duzych ilosciach po to swiatło jednak sięgajmy. Najlepiej zapomnieć o
              kandelabrach i sięgnąć po najprostszy swiecznik na jedną świecę. Po kilka
              takich , pojedynczych świeczników. Dobrze też jest , gdy trafi się jasna noc,
              bardzo księżycowa. Tempo de la luna jest nie do zastapienia w tym szczególnym
              rytmie.
              No i zawczasu nalezy pomyśleć o wiadomych ziołach. Pora bowiem nie sprzyja
              świeżej zieleni, ale...od czego zapobiegliwość nasza. :))))
              O całej reszcie zasad na wieczór Andrzeja ( a wcześniej - Katarzyny - jakżeby
              inaczej...) chyba mniej więcej wszystko jest wiadome, więc nie będę się
              powtarzać.

              Powiem tylko, że iście pytyjskie info otrzymałam w tym roku, lecz jednak wzór
              był piękny, bardzo kunsztowny. I nastraja pozytywnie. :)

              Czego i wam w tę pierwszą adwentową noc życzę.

              Carmina
              • Gość: Abe Re: Czuję się pozdrowiona...:) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.02, 21:43

                ...i adwentowo, i oczywiście jako przedstawiciel wciętych - niemal wzorcowy,
                bo wcięło mnie na dobre i potrwam w tym stanie jeszcze najpewniej do
                20 grudnia.
                Zaprzyjaźnionemu działowi Aktualnosci chciałabym zwrócić wszakże uwagę,
                że wcięty, to zupełnie nie to samo co wycięty w pień (pozdrowienia dla
                chełpiącego się wątpliwej jakości zwycięstwem Perły, który zapewne zajrzy
                tu w celu poderżniecia gardeł ostatnim, błagającym bezskutecznie o litość,
                niedobitkom).

                Serdeczności Wam wszystkim ślę z chlipiącego mżawką i otulonego mgłą Poznania -
                tu pogoda (jak zresztą co roku) zdaje się nie zauważać w porę grudnia.

                Tete! Do roboty! Pora na pieczenie keksów i pierników.
                Inaczej znów się spóźnisz - jak w ubiegłym roku.
                Wcinająca sie ponownie Abe :)))
                • tyu Oooooooooo rrrrrrrrrany !!! Abe !!!!!!!____nt 01.12.02, 22:06
                  • carmina Oooooooooo rrrrany !!! Abe !!!!!!!_text! Tyu,@ll 01.12.02, 23:08
                    Abe - serdeczność moje dla Ciebie, jak zawsze, jak zawsze :)
                    I jeszcze garść myśli: Lepiej byc wciętym niż zaciętym. Ba! Nawet lepiej być
                    wyciętym, ale to już kwestia suwerennych wyborów. No a ja wybieram wcinanie
                    właśnie. Smakołyków. Weeekend zawsze trochę bardziej temu sprzyja. W dodatku
                    TAKI weekend - słaby dość w kwestiach meteo - dość mglisty, dość mokry, dość
                    szybko zmierzchający. I w dodadku już w odwrocie. W sam raz - czas na mały
                    blues. Let's make it slow...

                    A jak tam kalendarze - już zaczęte? Te adwentowe? Ha? Ale pamiętajcie, tylko i
                    wyłącznie JEDNA czekoladka dziennie. Nie oszukiwać mi tu.

                    A dla Tyu - "tempo de la luna". Tak jest w sam raz. Nie można szybciej, bo sie
                    można pogubić. :)

                    Późno już. Dawno po ósmej. Pachnie nocą.
                    Życzę Wam najlepszej.
                    Narka
                    C
                    • tyu Re: Oooooooooo rrrrany... itd. Do C&H&Co. 02.12.02, 16:05
                      Metodą forumową byłoby to tak:

                      carmina napisała:

                      > Abe - serdeczność moje dla Ciebie, jak zawsze, jak zawsze :)
                      > I jeszcze garść myśli: Lepiej byc wciętym niż zaciętym. Ba! Nawet lepiej być
                      > wyciętym, ale to już kwestia suwerennych wyborów.

                      No właśnie! Właśnie suwerennie wybrałem, że po moim trupie! Choćby szli po
                      trupach. Mniejsza o szczegóły, personalia i takie tam. I wzywam pozostałych
                      chwilowo (?) wciętych - do czynu, nie do apelu poległych.

                      > No a ja wybieram wcinanie właśnie. Smakołyków.

                      I TO rozumiem! I popieram. Nawet, jeśli stylisytka momentami przypomina czasy
                      na Forum słusznie (sic!) minione (oby!)...

                      > Weeekend zawsze trochę bardziej temu sprzyja. W dodatku TAKI weekend
                      > - słaby dość w kwestiach meteo - dość mglisty, dość mokry, dość szybko
                      > zmierzchający. I w dodadku już w odwrocie. W sam raz - czas na mały
                      > blues. Let's make it slow...
                      >
                      > A jak tam kalendarze - już zaczęte? Te adwentowe? Ha? Ale pamiętajcie,
                      > tylko i wyłącznie JEDNA czekoladka dziennie. Nie oszukiwać mi tu.

                      Ależ kto by tu oszukiwał! Tym bardzej, że miętowe landrynki nie są
                      czekoladkami...

                      > A dla Tyu - "tempo de la luna". Tak jest w sam raz. Nie można szybciej,
                      > bo sie można pogubić. :)

                      Tęsknię za takim tempem! Bo na razie, jak to w końcówce roku, zaczyna mnie
                      dopadać "tempo de pioruna".

                      > Późno już. Dawno po ósmej. Pachnie nocą.

                      No, no - a u mnie dopiero 16.05...

                      > Życzę Wam najlepszej.
                      > Narka
                      > C

                      I wzajemnie! (To do wszystkich).
                      A Boya i tak lubię! (To już tylko do Hiacynta).
                      tyu
              • tyu Witam narcyzowo ;) 01.12.02, 22:04
                > Gość portalu: Kunce (ta prawdziwa, choć znowu nie zalogowana!) napisała:
                >
                > > i jak tam andrzejkowe wróżby? tyu, hiacyncie, nurni - czy wydacie się w tym
                > > roku?
                > > zręczne kobiece dłonie już szykują Wam weselne cebularze i faworki.


                W odpowiedzi na Wasze (o, Pani) pismo nr... z dnia... niniejszym uprzejmie
                informuję, że mój przyszłoroczny forumowy biznesplan (business plan?)
                przewiduje, że całkowicie zasłużenie wydam się. Wydam się mianowicie - Wam -
                jeszcze milszym i mądrzejszym, niż dotychczas. Pomożecie? (koniec cytatu).

                W kwestii cebularzowo-faworkowej (osobiście preferuję tę drugą część obietnicy)
                wiarygodne prognozy nakazują jednak wstrzemięźliwość oczekiwań. Prognozy owe
                opieram na analogii tempa produkcji tychże przez też same kobiece rączki - do
                tempa produkcji przez nie prywatnej korespondencji...



                A Carmina dodała nastrojowy opis andrzejkowej nocy, kończąc tak:

                >...iście pytyjskie info otrzymałam w tym roku, lecz jednak wzór
                > był piękny, bardzo kunsztowny. I nastraja pozytywnie. :)
                >
                > Czego i wam w tę pierwszą adwentową noc życzę.
                >
                > Carmina


                Z moją pełną wzajemnością! Dla Ciebie, Carmino i dla wszystkich Twych miłych
                Gości. Witajcie wszyscy!

                A Ty, Hiacyncie, masz jak w banku, w miarę możności oczywiście.
                Choć już teraz mogę Ci napisać, że tezy o "betonowości" MFR nie podzielam (o
                umiejętności mimikry znacznie prędzej), niezależnie od tego o jaki okres jego
                życia chodzi. Podobnie, jak tezy o kolaboranckich zapędach Boya... Ale szerzej
                o tem potem. Bo na razie wątek, o którym piszesz, jakoś (chwilowo?) nie
                przybiera na wadze...

                Pozdrawiam!
                tyu

                P.S. A skąd taki tytuł postu? Bynajmniej nie z natrząsań z Hiacynta.
                Trochę wynikł z nowego konceptu D_nutki, choć w zupełnie innym miejscu
                umieszczonego - a trochę z faktu KTO i JAK Wam (Wam, o Pani, zwłaszcza) to
                wszystko napisał...
                Hej Wam! (koniec cytatu, tym razem z zupełnie innego klasyka).
                ;))

                • Gość: Hiacynt Tyu, żebyś Ty wiedział ....... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.12.02, 22:31
                  tyu napisał:


                  > A Ty, Hiacyncie, masz jak w banku, w miarę możności oczywiście.
                  > Choć już teraz mogę Ci napisać, że tezy o "betonowości" MFR nie podzielam (o
                  > umiejętności mimikry znacznie prędzej), niezależnie od tego o jaki okres jego
                  > życia chodzi. Podobnie, jak tezy o kolaboranckich zapędach Boya... Ale
                  szerzej
                  > o tem potem. Bo na razie wątek, o którym piszesz, jakoś (chwilowo?) nie
                  > przybiera na wadze...
                  >
                  > Pozdrawiam!


                  żebyś to wiedział, co ja teraz wiem ... przykładowo o Boyu we Lwowie :)
                  nie byłbyś tak lekkomyślny,
                  jeżeli chodzi o tycie, to wkleję większe fragmenty Tyrmanda,
                  i wówczas skomentujesz, a uważam go, za jednego z najbardziej błyskotliwych
                  publicystów - Kisiel wysiada, i jednocześnie najbardziej niezłomnmych.
                  Ostatnio tylko Herlinga Grudzińskiego czytam z większą przyjemnością.
                  ale, Tyu :(
                  obecnie resztki "wplnewgo czasu" spędzam kibicując i esemesując idolkom :)

                  znikam - ogłoszenie wyników - brzmni tajemniczo :))

                  nieprawdaż ??

                  pozdrwaiam wszystkich, a szczególnie Abe :)

                  Hiacynt
                  • Gość: Tumisia Obejrzałam ten film o Tyrmandzie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.12.02, 15:33
                    Zaciekawilo mnie dlaczego nie chcieli go drukować w Ameryce?Czy ze względu na
                    poglądy,czy tak jak mówili, bo nie chciał robić korekty?Pzdr.
                    • _karp Re: Obejrzałam ten film o Tyrmandzie. 02.12.02, 17:39
                      Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                      > Zaciekawilo mnie dlaczego nie chcieli go drukować w Ameryce?Czy ze względu
                      na
                      > poglądy,czy tak jak mówili, bo nie chciał robić korekty?Pzdr.

                      Filmu wprawdzie nie oglądałem ale mam takie przypuszczenie, że Tyrmanda nie
                      chcieli drukować w Ameryce z tych samych przyczyn dla których nie chcieli
                      drukować Herlinga we Francji. Amerykańskie elity ( zwłaszcza media wschodniego
                      wybrzeża oraz Kaliforni ) okazywały sporo sympatii dla Kraju Rad co
                      niewątpliwie utrudniało karierę Tyrmadowi, który akurat wykazywał w tym
                      kierunku raczej antypatię. Żeby było ciekawiej za Tyrmandem nie przepadały też
                      środowiska konserwatywne. Tu przyczyna leżała gdzie indziej a mianowicie w
                      sferze obyczajowej. Czytałem kiedyś Dzienniki Tyrmanda ( jeszcze te
                      ocenzurowane ) i byłem nieco zaskoczony śmiałością opisu scen erotycznych
                      biorąc pod uwagę czas ich powstania.
                      pzdr
                      Karp
                      • Gość: Tumisia Re: Obejrzałam ten film o Tyrmandzie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.12.02, 18:47
                        Jesli, jak napisał Hiacynt "Kisiel wysiada". to jestem ciekawa i chętnie
                        przeczytam wklejony kawałek autorstwa L.Tyrmanda.Wypowiadał sie o gospodarce?
                        To moze być prawda,że nie pasował nikomu ze swoimi poglądami .Pzdr.
                        • Gość: Hiacynt Kisiel wysiada :))))____a świat taki mały IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 22:39
                          Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                          > Jesli, jak napisał Hiacynt "Kisiel wysiada". to jestem ciekawa i chętnie
                          > przeczytam wklejony kawałek autorstwa L.Tyrmanda.Wypowiadał sie o gospodarce?
                          > To moze być prawda,że nie pasował nikomu ze swoimi poglądami .Pzdr.


                          Tumisiu

                          bardzo lubię Kisiela, i trochę prowokacyjnie napisałem, iż wysiada :))
                          ale ten skrót myślowy, szybko pokazuje miejsce Tyrmanda.
                          Kisiel był jego przyjacielem i początkowo "mistrzem", ale potem uczeń go
                          przerósł, no i ponadto Tyrmand był "prawdziwym" pisarzem.
                          Wkleję fragmenty jego publicystyki ............ kwestia czasu :)

                          Tumisiu muszę Ciebie zmartwić. Bezpośrednio gospodarką Tyrmand się nie
                          zajmował, natomiast "pośrednio" ma go na sumieniu Słonimski, a więc i Michnik,
                          jego późniejszy sekretarz. Bezpośrednim powodem emigracji Tyrmanda, który był
                          przez władze bardzo szykanowany, było nie wydanie jego książki "Życie
                          towarzyskie i uczuciowe". Dlaczego? Otóż Tyrmand złośliwie opisał Słonimskiego
                          i jego otoczenie.
                          Pamiętam, ze z kolei małostkowy Michnik lekceważąco pisał o Tyrmandzie,
                          oczywiste kompleksy. Od Tyrmanda doszliśmy do Michnika, jaki ten świat mały :)

                          pozdrawiam serdecznie

                          Hiacynt
                      • Gość: Hiacynt Karpiu, ale się zdziwisz :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 22:49
                        _karp napisał:

                        > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
                        >
                        > > Zaciekawilo mnie dlaczego nie chcieli go drukować w Ameryce?Czy ze względ
                        > u
                        > na
                        > > poglądy,czy tak jak mówili, bo nie chciał robić korekty?Pzdr.
                        >
                        > Filmu wprawdzie nie oglądałem ale mam takie przypuszczenie, że Tyrmanda nie
                        > chcieli drukować w Ameryce z tych samych przyczyn dla których nie chcieli
                        > drukować Herlinga we Francji. Amerykańskie elity ( zwłaszcza media
                        wschodniego
                        > wybrzeża oraz Kaliforni ) okazywały sporo sympatii dla Kraju Rad co
                        > niewątpliwie utrudniało karierę Tyrmadowi, który akurat wykazywał w tym
                        > kierunku raczej antypatię. Żeby było ciekawiej za Tyrmandem nie przepadały
                        też
                        > środowiska konserwatywne. Tu przyczyna leżała gdzie indziej a mianowicie w
                        > sferze obyczajowej. Czytałem kiedyś Dzienniki Tyrmanda ( jeszcze te
                        > ocenzurowane ) i byłem nieco zaskoczony śmiałością opisu scen erotycznych
                        > biorąc pod uwagę czas ich powstania.
                        > pzdr
                        > Karp


                        Powinieneś przeczytać "Zycie towarzyskie i uczuciowe" :)

                        natomiast się zdziwisz, ael Tyrmand bardzo agresywnie atakował w Ameryce
                        oczywiśćie liberalizm. Właśnie z punktu widzenia ochrony tradycyjnych wartości
                        amerykańskich - ochrony rodziny. Walczył z rozluźnienieniem norm moralnych.
                        Atakował Hollywood, sieci telewizyjne, największe dzienniki, w tym oczywiście
                        New York Timesa. Nei mogę dzisiaj rozwijać tematu.
                        pozdrwaiam
                        Hiacynt
                        • _karp Re: Karpiu, ale się zdziwisz :) 04.12.02, 15:53
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > Powinieneś przeczytać "Zycie towarzyskie i uczuciowe" :)
                          >
                          > natomiast się zdziwisz, ael Tyrmand bardzo agresywnie atakował w Ameryce
                          > oczywiśćie liberalizm. Właśnie z punktu widzenia ochrony tradycyjnych
                          wartości
                          > amerykańskich - ochrony rodziny. Walczył z rozluźnienieniem norm moralnych.
                          > Atakował Hollywood, sieci telewizyjne, największe dzienniki, w tym oczywiście
                          > New York Timesa. Nei mogę dzisiaj rozwijać tematu.
                          > pozdrwaiam
                          > Hiacynt

                          Być może kupię sobie "Życie towarzyskie i uczuciowe" pod choinkę o ile książka
                          jest dostępna w księgarniach. Trochę zaskoczony jestem obyczajowa przemianą
                          Tyrmanda. A może było tak, że Amerykanki nie odpowiadały jego potrzebom
                          estetycznym (!?!). Albo tak, że w Polsce zdążył już odreagować swoje okupacyjne
                          przeżycia ( kurował się w ramionach licznych kobiet czym się zresztą chwalił ).
                          Myślę, że Tyrmanda drażniło u Amerykanów przede wszystkim to, że nie doceniali
                          oni swoich sukcesów, powszechnego dobrobytu i swobód obywatelskich jak nigdzie
                          w świecie ( to był przecież okres prosperity przełomu lat piećdziesiatych i
                          sześcdziesiatych ). Dla niego - miłośnika jazzu i uciekiniera zza żelaznej
                          kurtyny, USA to był wymarzony kraj. Stąd też jego zaskoczenie czy wręcz
                          osłupienie po zetknieciu z amerykańskimi elitami, które atakowały ostro i
                          wyśmiewały amerykański styl życia, przywiązanie do tradycji i niechęć do
                          rewolucyjnych ( często wzorowanych na sowieckich ) rozwiązań.
                          pzdr
                          Karp
                          • felicia ...ale się zdziwisz :) 04.12.02, 16:23
                            Tak się złożyło (dziwnie, bo skąd miałam wiedzieć, że na Forum wyskoczy
                            Tyrmand), że niedawno sięgnęłam na półkę i wyciągnęłam "Życie towarzyskie i
                            uczuciowe". I nie jest to dobra literatura. Tak ją odebrałam i dawniej. Choć
                            jako wywoływacz obrazów i wspomnień robi wiele... Warszawa z tej powieści. Aż
                            tak jej nie znałam. Jak i tej ze "Złego" (Uwielbiam go! To gotowy scenariusz na
                            film) pamiętam tylko resztki (gdzieś na Chałbińskiego, albo w okolicach Dworca
                            Centralnego przełamaną wpół ruinę budynku).
                            Może kiedyś to tyrmandowskie "Życie..." miało jakieś smaczki, ale dzisiaj?
                            Chyba nie. To poszukiwanie straconego czasu nie jest dobre. Mam nadzieję, że
                            szukasz literatury, Hiacyncie (chyba wolno tak poufale się zwracać?), a nie
                            tylko publicystyki. Tekst o Rakowskim niezły, ale... Kto wie, kto zacz Rakowski
                            i kogo obchodzą jego fryzury? Np. moi synowie robią swoje i, mimo że jak na
                            swoje pokolenie, są oczytani oraz "obywatelscy", publicystkę Tyrmanda a
                            zwłaszcza postać Rakowskiego traktują jak... Kadłubka i Chrobrego. I co ty na
                            to? (A "Złym" się pasjonowali!).
                            • Gość: Hiacynt uzyłaś ładnego słowa ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 23:57
                              felicia napisała:

                              > Tak się złożyło (dziwnie, bo skąd miałam wiedzieć, że na Forum wyskoczy
                              > Tyrmand), że niedawno sięgnęłam na półkę i wyciągnęłam "Życie towarzyskie i
                              > uczuciowe". I nie jest to dobra literatura. Tak ją odebrałam i dawniej. Choć
                              > jako wywoływacz obrazów i wspomnień robi wiele... Warszawa z tej powieści. Aż
                              > tak jej nie znałam. Jak i tej ze "Złego" (Uwielbiam go! To gotowy scenariusz
                              > na film) pamiętam tylko resztki (gdzieś na Chałbińskiego, albo w okolicach
                              > Dworca Centralnego przełamaną wpół ruinę budynku).
                              > Może kiedyś to tyrmandowskie "Życie..." miało jakieś smaczki, ale dzisiaj?
                              > Chyba nie. To poszukiwanie straconego czasu nie jest dobre. Mam nadzieję, że
                              > szukasz literatury, Hiacyncie (chyba wolno tak poufale się zwracać?), a nie
                              > tylko publicystyki. Tekst o Rakowskim niezły, ale... Kto wie, kto zacz>
                              > Rakowski i kogo obchodzą jego fryzury? Np. moi synowie robią swoje i, mimo że
                              > jak na swoje pokolenie, są oczytani oraz "obywatelscy", publicystkę Tyrmanda
                              > a zwłaszcza postać Rakowskiego traktują jak... Kadłubka i Chrobrego. I co ty
                              > na to? (A "Złym" się pasjonowali!).


                              wiesz kto ma prawa do ekranizacji Złego? Ten kto nakręcił półkownika "Obywatel
                              poeta", film o Herbercie. Ja "Życie uczuciowe .. traktuję jak dokument, okres
                              gomułkowski, ale dla mnie jest to jednocześnie świetna literatura.
                              To był tylko fragment tekstu o Rakowskim. Obiecałem Tumisi i Tyu dalszy ciąg,
                              może jutro wkleję na kulturze, ale raczej w weekend. Piszę dorywczo.

                              Być może pamiętamy ten sam, budynek. Kto wie. Często go mijałem, ale już nie
                              umiem go umiejscowić. Jedna ściana z wykutym jednym małym oknem - kuchenne?
                              Łazienkowe? Chyba był mały parapet z kwiatami - więc kuchenne.

                              Hiacynt
                          • Gość: Hiacynt innymi słowy Tyrmand to samo :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 23:32
                            _karp napisał:


                            > Myślę, że Tyrmanda drażniło u Amerykanów przede wszystkim to, że nie
                            > doceniali oni swoich sukcesów, powszechnego dobrobytu i swobód obywatelskich
                            > jak nigdzie w świecie ( to był przecież okres prosperity przełomu lat
                            > piećdziesiatych i sześcdziesiatych ). Dla niego - miłośnika jazzu i
                            > uciekiniera zza żelaznej kurtyny, USA to był wymarzony kraj. Stąd też jego
                            > zaskoczenie czy wręcz osłupienie po zetknieciu z amerykańskimi elitami,
                            > które atakowały ostro i wyśmiewały amerykański styl życia, przywiązanie do
                            > tradycji i niechęć do rewolucyjnych ( często wzorowanych na sowieckich )
                            rozwiązań.

                            Tyrmand to samo inymi słyuWkrótce po moim przyjeździe do Ameryki pewna pani,
                            bardzo zamożna
                            i ze znakomitej rodziny (mężowie stanu, senatorowie, przywódcy partii),
                            zapytała mnie o komunizm. „Komunizm jest piekłem" - odpowiedziałem.
                            „Tak samo jak Ameryka" - rzekła ona. Powiedziałem: „Możliwe, ale komunizm
                            jest gorszym piekłem, a jeśli wy, Amerykanie, będziecie zbyt wiele majstrować
                            przy tym waszym piekle, wkrótce wylądujecie w komunistycznym, a wówczas
                            wypłacze sobie pani oczy za tym amerykańskim piekłem, które pani straciła".

                            Na to ona: „Ma pan wiele tupetu, mówiąc nam, co mamy robić w naszym
                            kraju, który powołaliśmy do życia z dzikości i gdzie wprowadziliśmy
                            cywilizację, która przerodziła się w śmietnisko, wyzysk i złamane obietnice".

                            Dialog ten miał zaskakujący ciąg dalszy podczas innego obiadu niedługo
                            potem, kiedy ta sama pani podejmowała jednego z moich rodaków-emigrantów,
                            radykalnego naukowca znanego ze swych uprzednich wielorakich zasług w służbie
                            komunizmu w Polsce. Prawił on: „Ameryka cuchnie. Konstytucja cuchnie.
                            Wy, Amerykanie, mieliście szansę urzeczywistnienia utopii
                            i spartaczyliście ją. Założyliście królestwo zachłanności, rasizmu i wyzysku.
                            Dopóki nie zerwiecie z tym wszystkim i nie zaczniecie od początku, dla
                            Ameryki nie będzie nadziei". Dama odpowiedziała: „Potrzebujemy ludzi takich
                            jak pan. Pana obecność jest błogosławieństwem dla Ameryki.
                            Możemy być dumni, że wciąż jesteśmy schronieniem dla umysłów tak wnikliwych
                            i szlachetnych jak pański".


                            cytat z lenistwa i długiego dnia :)
                            Tyrmand był zbyt konserwatywny dla Ameryku, ale my go rozumiemy doskonale.
                            Trzeba tutaj żyć, by to zrozumieć. Publicystyka do dostania, polecam.

                            pozdrawiam

                            Hiacynt
    • Gość: Perła wiedziałem IP: 212.160.135.* 02.12.02, 16:21
      Jak ja Was znam... Widziałem, że w rozsypce jesteście i tylko ja pomóc mogę.
      Dlatego napisałem post aby zmobilizować Was. I udało się, bo ja dobrze takie
      sztuczki znam. Doceńcie to. Zaczeliście pisać dzięki mnie. Takie fakty są.
      Póki co pozdrawiam pokojowo i po dobroci.

      Perła
      • carmina E tam, Perła, głowy nie zawracaj 02.12.02, 16:51
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Jak ja Was znam... Widziałem, że w rozsypce jesteście i tylko ja pomóc mogę.
        > Dlatego napisałem post aby zmobilizować Was. I udało się, bo ja dobrze takie
        > sztuczki znam. Doceńcie to. Zaczeliście pisać dzięki mnie. Takie fakty są.
        > Póki co pozdrawiam pokojowo i po dobroci.
        >
        > Perła


        Znasz siebie przede wszystkim. Nic nie jest dzięki Tobie. Nicanic. Pustka
        Twojej błotnistej ulicy nie daje Ci zasnąć? Znowu wołasz ludzi, których
        nazywasz "bandą Carminy"? Zaczepiasz cichutko i tchórzliwie na aktualnosciach?
        O, przepraszam, odważnie wchodzisz tam, gdzie nikt Cię nie oczekuje? Zaczepiasz
        ludzi których to "wyciąłeś", jak mówisz dumnie prężąc pierś. Cieszysz się, ze
        odeszli prze Ciebie.
        I co? Czegoś brak? Nudno się zrobiło? Potrzebujesz znowu kogoś do "wycinania"?
        Ale to zawiła gra. I sama jeszcze nie wiem, może powiem, jak już kiedyś Twojej
        kobiecie: ...a właśnie, że nieeeee....:)))) Bo nikt przyzwoity i tak nie będzie
        z Tobą pisał. Z Perłą, tym od Miriam. LOL
        • tyu Ależ Ty masz sokoli wzrok, Carmino! 02.12.02, 17:14
          Gratuluję!
          Ze mną nie jest tak dobrze, niestety.
          W moim wieku - byle kogo już nie zauważam.
          ;)
          • carmina Re: Ależ Ty masz sokoli wzrok, Carmino! 02.12.02, 18:00
            tyu napisał:

            > Gratuluję!
            > Ze mną nie jest tak dobrze, niestety.
            > W moim wieku - byle kogo już nie zauważam.
            > ;)
            • Gość: Hiacynt C i T ze Ś oraz T ze S IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 23:02
              carmina napisała:

              > tyu napisał:
              >
              > > Gratuluję!
              > > Ze mną nie jest tak dobrze, niestety.
              > > W moim wieku - byle kogo już nie zauważam.
              > > ;)
              >
              >
              tyu napisał:

              > Gratuluję!
              > Ze mną nie jest tak dobrze, niestety.
              > W moim wieku - byle kogo już nie zauważam.
              > ;)
              • carmina C i T ze Ś oraz T ze S oraz Hiacynt z Kotliny 02.12.02, 23:16
                Ja tak lubię czasem od niechcenia skarcić. Ale, Hiacyncie, na Miły Bóg - nie
                przywołać, o nie, coś Pan :)))) Nie wywołuj y-y z lasu.

                Bo tymczasem znowu....
                ...senność cicha jak snieg i puszysta jak snieg...Wiruje...dużymi...płatkami...

                papatki od Ce
                • Gość: Hiacynt w kotlinie deszczowo :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 23:26
                  carmina napisała:

                  > Ja tak lubię czasem od niechcenia skarcić. Ale, Hiacyncie, na Miły Bóg - nie
                  > przywołać, o nie, coś Pan :)))) Nie wywołuj y-y z lasu.

                  Carmino

                  gdzieżbym tak [pomyślał :)
                  przywołujesz, ale do porządku, miejsce wskazujesz, paluszkiem ....


                  > Bo tymczasem znowu....
                  > ...senność cicha jak snieg i puszysta jak
                  snieg...Wiruje...dużymi...płatkami...
                  >
                  > papatki od Ce


                  papatki ziewające kroplami deszczu
                  kropelki na sieci
                  szepczącej cichutko
                  dobranoc

                  Hiacynt




                  • Gość: tete :)))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 11:16

                    Bywają takie miejsca, do których chce się wracać. Obdrapane ściany i
                    pokrzykiwania z podwórka wcale nie przeszkadzają. W kręgu ciepłego światła
                    pękaty imbryk, cukierniczka (na kluczyk), pierniki (czy zdążę miła Abe ?).
                    Tyrmand pięknie opisał suknię Bogny.Pachnie paj z dyni, topią się waniliowe
                    lody. Wosk ułożył się w wyspę skarbów. Deszcz i śnieg. Znów przegapiłam
                    początek zimy i nie wiem dlaczego fryzura Rakowskiego ...


                    pozdrawiam Was serdecznie, :)) tete
                    • Gość: Hiacynt Re: :))))____Tete i wyszukiwarka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 13:28
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      >
                      > Bywają takie miejsca, do których chce się wracać. Obdrapane ściany i
                      > pokrzykiwania z podwórka wcale nie przeszkadzają. W kręgu ciepłego światła
                      > pękaty imbryk, cukierniczka (na kluczyk), pierniki (czy zdążę miła Abe ?).
                      > Tyrmand pięknie opisał suknię Bogny.Pachnie paj z dyni, topią się waniliowe
                      > lody. Wosk ułożył się w wyspę skarbów. Deszcz i śnieg. Znów przegapiłam
                      > początek zimy i nie wiem dlaczego fryzura Rakowskiego ...
                      >
                      >
                      > pozdrawiam Was serdecznie, :)) tete
                      >

                      Tete :))))

                      na sekundkę z wizytą :)
                      nie będę sprawdzał jak długo Ciebie nie było, trzeba było Abe :))
                      fryzury Mieczysława rakowskiego - wkleję, spodobają Ci się

                      oczywiście Tyrmanda
                      znikam w obowiązkach
                      ale Ty nie znikaj :)
                      pozdro jesienne

                      Hiacynt
                    • carmina Tete :))) 03.12.02, 16:39
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      >
                      > Bywają takie miejsca, do których chce się wracać. Obdrapane ściany i
                      > pokrzykiwania z podwórka wcale nie przeszkadzają. W kręgu ciepłego światła
                      > pękaty imbryk, cukierniczka (na kluczyk), pierniki (czy zdążę miła Abe ?).
                      > Tyrmand pięknie opisał suknię Bogny.Pachnie paj z dyni, topią się waniliowe
                      > lody. Wosk ułożył się w wyspę skarbów. Deszcz i śnieg. Znów przegapiłam
                      > początek zimy i nie wiem dlaczego fryzura Rakowskiego ...
                      >
                      >
                      > pozdrawiam Was serdecznie, :)) tete
                      >


                      Dżizes, jak dobrze słyszeć Twoje słowa. Teraz muszę iść, ale szybko piszę:
                      witaj! Potem więcej wpiszę, moze wieczorem. :)
                      C
        • Gość: Perła Carmina w kuchni dobra jest IP: 212.160.135.* 02.12.02, 17:17
          carmina napisała:

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > Jak ja Was znam... Widziałem, że w rozsypce jesteście i tylko ja pomóc mog
          > ę.
          > > Dlatego napisałem post aby zmobilizować Was. I udało się, bo ja dobrze tak
          > ie
          > > sztuczki znam. Doceńcie to. Zaczeliście pisać dzięki mnie. Takie fakty są.
          > > Póki co pozdrawiam pokojowo i po dobroci.
          > >
          > > Perła
          >
          >
          > Znasz siebie przede wszystkim. Nic nie jest dzięki Tobie. Nicanic. Pustka
          > Twojej błotnistej ulicy nie daje Ci zasnąć? Znowu wołasz ludzi, których
          > nazywasz "bandą Carminy"? Zaczepiasz cichutko i tchórzliwie na
          aktualnosciach?
          > O, przepraszam, odważnie wchodzisz tam, gdzie nikt Cię nie oczekuje?
          Zaczepiasz
          >
          > ludzi których to "wyciąłeś", jak mówisz dumnie prężąc pierś. Cieszysz się, ze
          > odeszli prze Ciebie.
          > I co? Czegoś brak? Nudno się zrobiło? Potrzebujesz znowu kogoś
          do "wycinania"?
          > Ale to zawiła gra. I sama jeszcze nie wiem, może powiem, jak już kiedyś
          Twojej
          > kobiecie: ...a właśnie, że nieeeee....:)))) Bo nikt przyzwoity i tak nie
          będzie
          >
          > z Tobą pisał. Z Perłą, tym od Miriam. LOL

          Niczego lepszego po tobie spodziewac nie mogłem się. Zero klasy, trudno. Ale to
          prawda, że mi brakowało Ciebie. Bo jednak jakis pożytek z Ciebie był. Otóż
          doprowadziłaś do tego, że kretyn52 rzygał favorkami twymi tu. Ugotuj jeszcze
          coś. Może znowu porzyga się, czego życzę Ci serdecznie i znikam już, bo nudno
          tu.

          baj

          Perła
          • lady_hawk eeeeee tam! 02.12.02, 23:31
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > carmina napisała:
            >
            > > Gość portalu: Perła napisał(a):
            > >
            > > > Jak ja Was znam... Widziałem, że w rozsypce jesteście i tylko ja pomó
            > c mog
            > > ę.
            > > > Dlatego napisałem post aby zmobilizować Was. I udało się, bo ja dobrz
            > e tak
            > > ie
            > > > sztuczki znam. Doceńcie to. Zaczeliście pisać dzięki mnie. Takie fakt
            > y są.
            > > > Póki co pozdrawiam pokojowo i po dobroci.
            > > >
            > > > Perła
            > >
            > >
            > > Znasz siebie przede wszystkim. Nic nie jest dzięki Tobie. Nicanic. Pustka
            > > Twojej błotnistej ulicy nie daje Ci zasnąć? Znowu wołasz ludzi, których
            > > nazywasz "bandą Carminy"? Zaczepiasz cichutko i tchórzliwie na
            > aktualnosciach?
            > > O, przepraszam, odważnie wchodzisz tam, gdzie nikt Cię nie oczekuje?
            > Zaczepiasz
            > >
            > > ludzi których to "wyciąłeś", jak mówisz dumnie prężąc pierś. Cieszysz się,
            > ze
            > > odeszli prze Ciebie.
            > > I co? Czegoś brak? Nudno się zrobiło? Potrzebujesz znowu kogoś
            > do "wycinania"?
            > > Ale to zawiła gra. I sama jeszcze nie wiem, może powiem, jak już kiedyś
            > Twojej
            > > kobiecie: ...a właśnie, że nieeeee....:)))) Bo nikt przyzwoity i tak nie
            > będzie
            > >
            > > z Tobą pisał. Z Perłą, tym od Miriam. LOL
            >
            > Niczego lepszego po tobie spodziewac nie mogłem się. Zero klasy, trudno. Ale
            to
            >
            > prawda, że mi brakowało Ciebie. Bo jednak jakis pożytek z Ciebie był. Otóż
            > doprowadziłaś do tego, że kretyn52 rzygał favorkami twymi tu. Ugotuj jeszcze
            > coś. Może znowu porzyga się, czego życzę Ci serdecznie i znikam już, bo
            nudno
            > tu.
            >
            > baj
            >
            > Perła

            Pozytek to byl taki, ze te Miski i inna holota nie produkowala sie tak
            obficie, bo nad klimatem hersztowa czuwala.
            A na kuchnie tez, a moze szczegolnie trzeba klase miec. Nie wierze ani w
            grzance ani w faworki.
            Nie wciagaj sie tu w dyskusje zadne, szkoda energii.
            ;-)
            L_h
            • perla_ Re: eeeeee tam! 03.12.02, 12:11
              lady_hawk napisała:

              >
              > Pozytek to byl taki, ze te Miski i inna holota nie produkowala sie tak
              > obficie, bo nad klimatem hersztowa czuwala.
              > A na kuchnie tez, a moze szczegolnie trzeba klase miec. Nie wierze ani w
              > grzance ani w faworki.
              > Nie wciagaj sie tu w dyskusje zadne, szkoda energii.
              > ;-)
              > L_h


              Oczywiście, że mnie nie sprowokują do żadnej dyskusji, jeżeli w ogóle można to
              dyskusją nazwać. To ich "pozdrawiam (tu wstaw co chcesz)" żenujące już jest.
              Ale specjalnie ich wyciągnąłem zw śmietnika forum aby jeszcze szybciej i z
              hukiem znaleźli się tam ponownie. Jak myślisz, ile oni sami tego swojego
              nudziarstwa wytrzymają? Sądzę, że nie długo. Carmina czeka aż ktoś litościwy
              odezwie się na te jej forumowe parkosyzmy. No, Hiacynt zawsze słuzbowo tu jest.
              Swoja drogą mogłaby założyc swoje forum prywatne z hasłem dostępu, ale ona chce
              tak na pokaz. Tani odpust to jest.

              Perła
              • Gość: Hiacynt Re: eeeeee tam! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 12:37
                perla_ napisał:

                > lady_hawk napisała:
                >
                > >
                > > Pozytek to byl taki, ze te Miski i inna holota nie produkowala sie tak
                > > obficie, bo nad klimatem hersztowa czuwala.
                > > A na kuchnie tez, a moze szczegolnie trzeba klase miec. Nie wierze ani w
                > > grzance ani w faworki.
                > > Nie wciagaj sie tu w dyskusje zadne, szkoda energii.
                > > ;-)
                > > L_h
                >
                >
                > Oczywiście, że mnie nie sprowokują do żadnej dyskusji, jeżeli w ogóle można
                to
                > dyskusją nazwać. To ich "pozdrawiam (tu wstaw co chcesz)" żenujące już jest.
                > Ale specjalnie ich wyciągnąłem zw śmietnika forum aby jeszcze szybciej i z
                > hukiem znaleźli się tam ponownie. Jak myślisz, ile oni sami tego swojego
                > nudziarstwa wytrzymają? Sądzę, że nie długo. Carmina czeka aż ktoś litościwy
                > odezwie się na te jej forumowe parkosyzmy. No, Hiacynt zawsze słuzbowo tu
                jest.
                >
                > Swoja drogą mogłaby założyc swoje forum prywatne z hasłem dostępu, ale ona
                chce
                >
                > tak na pokaz. Tani odpust to jest.
                >
                > Perła


                możecie ze zsypkiem popisać, w czworokącie, ma swoje forum podupadłe,
                rozwincie AKTUALNIE tak was pasjomujący temat biurkowy z łapkami.
                Niech sępica swoje puszystości rozleje na biurku, może coś się przyklei.
                a fe ..... brrr....

                najlepiej o północy złapać kota i smarować, smarować ....

                Hiacynt
                • Gość: Perła Re: eeeeee tam! IP: 212.160.135.* 03.12.02, 13:09
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                  >
                  > najlepiej o północy złapać kota i smarować, smarować ....
                  >
                  > Hiacynt

                  Ty Hiacynt, to Ty w nocy koty smarujesz? Niepodejrzewałem Cię o zoofilię. Ktoś
                  mi ostatnio powiedział, że forum przypomina kurwę. Z wierzchu to nawet
                  interesujące jest, ale jak rozbierzesz to kurwa jest. Weźta se taką "kulturę",
                  ja spadam stąd.

                  Perła
                  • Gość: Hiacynt Re: eeeeee tam! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 13:20
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    >
                    > >
                    > > najlepiej o północy złapać kota i smarować, smarować ....
                    > >
                    > > Hiacynt
                    >
                    > Ty Hiacynt, to Ty w nocy koty smarujesz? Niepodejrzewałem Cię o zoofilię.
                    Ktoś
                    > mi ostatnio powiedział, że forum przypomina kurwę.

                    ciekawe kto mógłby być twoim rozmówcą, ale nie bedę zgadywał.
                    Ile zostało z limitu 100 000 ? czy to te darmowe godziny ignorancie.

                    > Z wierzchu to nawet
                    > interesujące jest, ale jak rozbierzesz to kurwa jest.

                    słownictwo zaiste miriamowe :((

                    > Weźta se taką "kulturę", ja spadam stąd.

                    spadasz czy staczasz?

                    Hiacynt

                    a poza tym, to niewiele zrozumniałeś, ale sępica wszystko :))


                    • Gość: Perła Re: eeeeee tam! IP: 212.160.135.* 03.12.02, 13:44
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Perła napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > >
                      > > > najlepiej o północy złapać kota i smarować, smarować ....
                      > > >
                      > > > Hiacynt
                      > >
                      > > Ty Hiacynt, to Ty w nocy koty smarujesz? Niepodejrzewałem Cię o zoofilię.
                      > Ktoś
                      > > mi ostatnio powiedział, że forum przypomina kurwę.
                      >
                      > ciekawe kto mógłby być twoim rozmówcą, ale nie bedę zgadywał.
                      > Ile zostało z limitu 100 000 ? czy to te darmowe godziny ignorancie.
                      >
                      > > Z wierzchu to nawet
                      > > interesujące jest, ale jak rozbierzesz to kurwa jest.
                      >
                      > słownictwo zaiste miriamowe :((
                      >
                      > > Weźta se taką "kulturę", ja spadam stąd.
                      >
                      > spadasz czy staczasz?
                      >
                      > Hiacynt
                      >
                      > a poza tym, to niewiele zrozumniałeś, ale sępica wszystko :))
                      >
                      >

                      byłeś, jesteś i bedziesz psycholem. Taplaj się tu w rzygawinach kretyna52 po
                      favorkach carminowych, co mi to tego. I nie obrażaj Miriam bo zostaniesz
                      ukarany, za chamstwo oczywiście. Gdzie tobie prymitywny psycholku pisać o Niej.
                      Gdyby świnia pisała o orle, to pisała by tak jak ty piszesz.

                      Perła
                      • carmina Hiacyncie roztargniony :) 03.12.02, 16:01
                        Przecież to jasne, Hiacyncie, ze słownictwo to jest Miriamowe, coś Ty, Perły
                        nie poznajesz? Próbował coś po włosku pisać, nie wyszło zupełnie, ale wiesz, on
                        polskim niezbyt włada i mięchem braki łata. Bo to jest TEN Perła od Miriam,
                        pamietasz chyba? I uzywa takiego języka jak ona. Czego więc można oczekiwać.
                        Przytoczył się tu do nas, i odejsc nie chce, chociaż szaleńczo hiperaktywny
                        jest na Aktualnościach. Ze niby coś sam jeszcze napisać potrafi, ze nie jest
                        tylko tym od Miriam, ale cięzko mu będzie pozbyc się Miriamowej etykiety. A baj
                        powiedział tak sobie niezobowiązująco. Joke, rozumiesz, taki miriamowy.
                        Słowotok bez znaczenia. I coś tu bredzi nadal. Że orła cień...Że O Niej. Że jak
                        hiacynt śmie. Serial Brasiliana chce dalej snuć: "Niby baj, ale raj, serca maj,
                        buzi daj, dziecku wlej, sercu lżej, szpinak masz, czosnek dasz? biurko mam,
                        ramtamtam...ramtamtaa-am BIURKO mam, szabla, Lwów, gada zdrów, orła cień,
                        głuchy pień, żona w słuch, bo ją buch, gary myć, tak ma żyć, równość jest, jak
                        mam gest, ale tam, rzadko mam, koszty są - z lubą mą, con amore bo cie spiore,
                        itede itepe nie odczepię NIGDY się" ...wszystko soczyscie przyprawione mięskiem
                        a la Per-la! A ja już wiem, ze ta perła próbuje ratować wątek , w którym Miriam
                        pisze z dużą konsekwencją i determinacją, bardzo temu watkowi potrzebną. I
                        myśli, ta perła bez koloru, że to takie proste - wejsc tu i spowodować
                        retorsję ( uhum...Perła z pewnością lubi to słowo, kojarzy mu się z jego
                        ulubioną tematyką). Ale ja, jak juz wcześniej uprzedzałam, myślę sobie .... a
                        właśnie, ze nieeeeeee....... :)
                        • Gość: Perła Carmina czyli rozwiązanie problemu NULL IP: 212.160.135.* 03.12.02, 16:37
                          Posłuchaj Carmino, jesteś żałosnym odnóżem forum tego. Zwykła dziewka z
                          przedmiść co tam się wyuczyła czegoś a przeciez do prania i cerowania
                          przeznaczona była. Pewno pół wsi przodków na edukację harowało u Panów, a tu
                          zamiast hafciarki (słowo użyte nieprzypadkowo), kucharka wyszła. Co prawda
                          starasz się pozować na znawczynię garów w lepszych miejscach i stąd te ciągłe
                          twoje kulinarne skojarzenia są. Typu: "wszystko soczyscie przyprawione mięskiem
                          a la Per-la". A tak naprawdę podawałaś leniwe w brudnym barze, tam u siebie na
                          przedmieściu. Potem awansowałaś na szefową kuchni, mokrymi ścierkami gnałaś
                          dzieczyny do roboty, i rywalizowałaś z tym barem zza rogu o zadzerwiałą
                          patelnię. I dlatego "rywalizację" we krwi masz, łech, łech. Mnie nie oszukasz.
                          Nie napisałaś nigdy na forum CZEGOŚ. Zawsze NIC. NIC, tak jak NULL. Bo null to
                          właśnie to mniej niż... O, właściwie mógłbym napisać tak:

                          '**********Problem wartości NULL, czyli CARMINA

                          Public Declare Function DrawMenuBar Lib "user32" _
                          (ByVal hwnd As Long) As Long
                          Public Declare Function GetMenuItemCount Lib "user32" _
                          (ByVal hMenu As Long) As Long
                          Public Declare Function GetSystemMenu Lib "user32" _
                          (ByVal hwnd As Long, ByVal bRevert As Long) As Long
                          Public Declare Function RemoveMenu Lib "user32" _
                          (ByVal hMenu As Long, _
                          ByVal nPosition As Long, _
                          ByVal wFlags As Long) As Long
                          Declare Function FindWindowEx Lib "user32" Alias "FindWindowExA" (ByVal
                          hWndParent As Long, ByVal hWndChildWindow As Long, ByVal lpClassName As String,
                          ByVal lpsWindowName As String) As Long
                          Const WM_USER = &H400
                          Const TB_SETSTYLE = WM_USER + 56
                          Const TB_GETSTYLE = WM_USER + 57
                          Const TBSTYLE_FLAT = &H800
                          Declare Function SendMessage Lib "user32" Alias "SendMessageA" (ByVal hwnd As
                          Long, ByVal wMsg As Long, ByVal wParam As Long, lParam As Any) As Long

                          Declare Sub Sleep Lib "kernel32" (ByVal dwMilliseconds As Long)

                          '******* i teraz

                          Dim db As Database
                          Dim tb As Recordset

                          Set db = OpenDatabase(database)

                          Set tb = db.OpenRecordset("BAR")

                          tb.AddNew

                          tb!ID = frmMenu.lblNr
                          tb!IDKONSUMENT = Kretyn52
                          tb!CENA = CARMINA ' ***** Bingo!!!
                          tb!IDPOTRAWA = nrpot ' *** z walidacji wybieramy ulubione faworki kretyna52
                          tb!DATA_DEKL = DTPicker3
                          tb!NOTE= "wiaderko"

                          tb.Update

                          tb.Close
                          db.Close

                          ' ************* i już

                          załapałaś?

                          Perła

                          ps. a we włoskim rzeczywiście się pomyliłem w odmianie, no i co z tego? w
                          kodzie nie mylę się z definicji.
                          • Gość: Hiacynt perła celofanowa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 17:09
                            Gość portalu: Perła napisał(a):

                            > Posłuchaj Carmino, jesteś żałosnym odnóżem forum tego. Zwykła dziewka z
                            > przedmiść co tam się wyuczyła czegoś a przeciez do prania i cerowania
                            > przeznaczona była. Pewno pół wsi przodków na edukację harowało u Panów, a tu
                            > zamiast hafciarki (słowo użyte nieprzypadkowo), kucharka wyszła. Co prawda
                            > starasz się pozować na znawczynię garów w lepszych miejscach i stąd te ciągłe
                            > twoje kulinarne skojarzenia są. Typu: "wszystko soczyscie przyprawione
                            mięskiem
                            >
                            > a la Per-la". A tak naprawdę podawałaś leniwe w brudnym barze, tam u siebie
                            na
                            > przedmieściu. Potem awansowałaś na szefową kuchni, mokrymi ścierkami gnałaś
                            > dzieczyny do roboty, i rywalizowałaś z tym barem zza rogu o zadzerwiałą
                            > patelnię. I dlatego "rywalizację" we krwi masz, łech, łech. Mnie nie
                            oszukasz.
                            > Nie napisałaś nigdy na forum CZEGOŚ. Zawsze NIC. NIC, tak jak NULL. Bo null
                            to
                            > właśnie to mniej niż... O, właściwie mógłbym napisać tak:
                            >
                            > '**********Problem wartości NULL, czyli CARMINA
                            >
                            > Public Declare Function DrawMenuBar Lib "user32" _
                            > (ByVal hwnd As Long) As Long
                            > Public Declare Function GetMenuItemCount Lib "user32" _
                            > (ByVal hMenu As Long) As Long
                            > Public Declare Function GetSystemMenu Lib "user32" _
                            > (ByVal hwnd As Long, ByVal bRevert As Long) As Long
                            > Public Declare Function RemoveMenu Lib "user32" _
                            > (ByVal hMenu As Long, _
                            > ByVal nPosition As Long, _
                            > ByVal wFlags As Long) As Long
                            > Declare Function FindWindowEx Lib "user32" Alias "FindWindowExA" (ByVal
                            > hWndParent As Long, ByVal hWndChildWindow As Long, ByVal lpClassName As
                            String,
                            >
                            > ByVal lpsWindowName As String) As Long
                            > Const WM_USER = &H400
                            > Const TB_SETSTYLE = WM_USER + 56
                            > Const TB_GETSTYLE = WM_USER + 57
                            > Const TBSTYLE_FLAT = &H800
                            > Declare Function SendMessage Lib "user32" Alias "SendMessageA" (ByVal hwnd As
                            > Long, ByVal wMsg As Long, ByVal wParam As Long, lParam As Any) As Long
                            >
                            > Declare Sub Sleep Lib "kernel32" (ByVal dwMilliseconds As Long)
                            >
                            > '******* i teraz
                            >
                            > Dim db As Database
                            > Dim tb As Recordset
                            >
                            > Set db = OpenDatabase(database)
                            >
                            > Set tb = db.OpenRecordset("BAR")
                            >
                            > tb.AddNew
                            >
                            > tb!ID = frmMenu.lblNr
                            > tb!IDKONSUMENT = Kretyn52
                            > tb!CENA = CARMINA ' ***** Bingo!!!
                            > tb!IDPOTRAWA = nrpot ' *** z walidacji wybieramy ulubione faworki
                            kretyna52
                            > tb!DATA_DEKL = DTPicker3
                            > tb!NOTE= "wiaderko"
                            >
                            > tb.Update
                            >
                            > tb.Close
                            > db.Close
                            >
                            > ' ************* i już
                            >
                            > załapałaś?
                            >
                            > Perła
                            >
                            > ps. a we włoskim rzeczywiście się pomyliłem w odmianie, no i co z tego? w
                            > kodzie nie mylę się z definicji.


                            perła piszesz o forum? biedaku
                            nie będę cytował twoich teorii, chociaż aź się proszą o przypomnienie
                            ale może do ciebie nie dotrą słowa bliskich kumpli

                            wczoraj:

                            Bykk - "Hej Perełka! Cosik Cię "przygniotło":))? "

                            XXL - Odłóż tą butelkę !! Już masz dosyć........

                            no i jakiś czas temu najwierniejszy z wiernych, Luka

                            osobowość negatywna forum roku tzw. BE (eeee...)
                            Perła - za beznadziejne roztrwonienie wypracowanej sobie na forum pozycji.

                            nie możecie perła nikogo obrazić,

                            odchodami K52 się posługujesz, cieszysz i sycisz jego słowami
                            już raz połowę win mu odpuściłeś, pamiętasz co ci Luka napisał?

                            biedna stoczona perła, ale litości niczyjej nie wzbudzisz

                            Hiacynt
                            • Gość: Perła Hiacynt z pogotowia jest IP: 212.160.135.* 03.12.02, 17:21
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              >
                              > nie możecie perła nikogo obrazić,
                              >

                              ciekawe od kiedy posługujesz się formą "wy"? Od czasów towarzyszy? A tak poza
                              tym kogo ja niby obraziłem? Carminę? Toż dzięki niej rozwiązałem problem
                              wartości nuul, a własciwie zastąpienia wartości tej. To dla niej gloryfikacja
                              jest matołku. Akurat w tej sprawie źle przysłużyłeś się jej.
                              A to co do mnie piszą moi kumple to moja i ich sprawa jest

                              Perła
                              • Gość: Hiacynt Kura duszona w celofanie _____pogotowia nie wzywać IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 10:48
                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > nie możecie perła nikogo obrazić,
                                > >
                                >
                                > ciekawe od kiedy posługujesz się formą "wy"? Od czasów towarzyszy? A tak poza
                                > tym kogo ja niby obraziłem? Carminę? Toż dzięki niej rozwiązałem problem
                                > wartości nuul, a własciwie zastąpienia wartości tej.

                                wiadomym jest, że masz wysokie kwalifikacje, nie musisz ich tutaj na forum
                                dokumentować. Jeszcze ktoś ukradnie ci pomysł. Sam wiesz najlepiej,
                                jak to jest z etyką programistów.
                                Niektórzy nie znają z pewnością słowa etyka. Myślą, że to jakieś trzypiętrowe
                                włoskie słówko. Ale sam wiesz najlepiej, że tak nie jest. Ściemniasz Pełra??
                                Jest to bardzo przyzwoite i sympatyczne słowo. Niektórzy nawet go używają.
                                Nawet na forum się prtzyjęło i się mówi etyka prtogramisty.
                                Obrażanie? Włoszczyzną i mięchem? Insynuacjami? To nie ty, miriam, hwwk i
                                pozostałe pionki.
                                Jesteś sobą Perła. Jakże mogłoby ci przyjść do głowy, ze obrażasz kogokolwiek.
                                Tylko niektórzy twoi INNI przyjaciele myslą, że jesteś w trakcie opróźniania
                                butelki. A Bykk osattnio pytał: czy cosik ciebie nie przygniotło?

                                Perła, my wiemy. Co najwyżej przydusiło. Albo tobie przydusiło, albo to ty
                                przydusiłeś. Jedno z dwojga,. Miriam retorycznie pytała:
                                Którąś kurę przydusiłeś w pracy swej?
                                To jesteś nie tylko dwuetatowiec, ale i wielozawodowiec perła? No, no.
                                Kura duszona? Bylebyś czosnku nie dodawał.
                                Twoja luba pytała: „Twoja Kurka dała się przydusić? Jakie to życie brutalne
                                jednak jest, co nie?:))”

                                jakie to życie brutalne jest, dla tych twoich kur.
                                Ty je na żywca dusisz Perła? Na biurkuw dodatku? Wiem, pisałeś.
                                Tak tylko pytam.

                                > To dla niej gloryfikacja jest matołku. Akurat w tej sprawie źle przysłużyłeś
                                > się jej.

                                Perła pisałeś już nei jeden raz, ty tak specjalnie. Chcesz by ciebie miano za
                                głupka miano. Ale musisz okiem mrugnąć czasem. Dobrze grasz swoją rolę.
                                Czuje się dłoń.

                                > A to co do mnie piszą moi kumple to moja i ich sprawa jest

                                Wiem, ale lubisz K52 cytować. Lubisz czasem palucha mu wsadzać głęboko
                                w gardziel. Dbaj o swoje piękne dłonie perła. Lubicie pisać, o wydzielinach,
                                wytryskach, wymiocinach. Lubicie wydzielać. Ale uprzednio nie jedzcie czosnku.

                                > Perła

                                Perła pielęgnuj dłonie i swój wątek biurowy. To jest wasze info dnia.
                                Aktualność dnia. Wasz wątek kwietny z nogami wystającymi spod biurka.
                                Kultura ci nie służy. Zagadnienie kultury to pieskie zagadnienie.
                                Gardło ci nei ucieknie, masz je zawsze przy sobie.
                                Idź do teateu, tylko nie zapomnij palta zdjąć.


                                Hiacynt

                        • Gość: Hiacynt Carmino _____włoszczyzna z mięchem, nie bazyliana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 17:28
                          carmina napisała:

                          Przecież to jasne, Hiacyncie, ze słownictwo to jest Miriamowe, coś Ty, Perły
                          nie poznajesz? Próbował coś po włosku pisać, nie wyszło zupełnie, ale wiesz, on
                          polskim niezbyt włada i mięchem braki łata. Bo to jest TEN Perła od Miriam,
                          pamietasz chyba? I uzywa takiego języka jak ona. Czego więc można oczekiwać.
                          Przytoczył się tu do nas, i odejsc nie chce, chociaż szaleńczo hiperaktywny
                          > jest na Aktualnościach. Ze niby coś sam jeszcze napisać potrafi, ze nie jest
                          > tylko tym od Miriam, ale cięzko mu będzie pozbyc się Miriamowej etykiety. A
                          baj powiedział tak sobie niezobowiązująco. Joke, rozumiesz, taki miriamowy.
                          Słowotok bez znaczenia. I coś tu bredzi nadal. Że orła cień...Że O Niej.
                          Że jak hiacynt śmie.

                          Serial Brasiliana chce dalej snuć:
                          "Niby baj, ale raj, serca maj,buzi daj, dziecku wlej, sercu lżej, szpinak masz,
                          czosnek dasz? biurko mam, ramtamtam...ramtamtaa-am BIURKO mam, szabla, Lwów,
                          gada zdrów, orła cień, głuchy pień, żona w słuch, bo ją buch, gary myć, tak ma
                          żyć, równość jest, jak mam gest, ale tam, rzadko mam, koszty są - z lubą mą,
                          con amore bo cie spiore, itede itepe nie odczepię NIGDY się" ...wszystko
                          soczyscie przyprawione mięskiem a la Per-la! A ja już wiem, ze ta perła próbuje
                          ratować wątek , w którym Miriam pisze z dużą konsekwencją i determinacją,
                          bardzo temu watkowi potrzebną. I myśli, ta perła bez koloru, że to takie
                          proste - wejsc tu i spowodować retorsję ( uhum...Perła z pewnością lubi to
                          słowo, kojarzy mu się z jego ulubioną tematyką). Ale ja, jak juz wcześniej
                          uprzedzałam, myślę sobie .... a właśnie, ze nieeeeeee....... :)



                          pamietajmy, że perła jest z celuloidu, myślotok perłowy uchwyciłaś
                          znakomicie :))

                          determinacja wątkowa jest godna ... ??? no właśnie czego ??

                          Carmino,
                          pamiętaj że to celofanowa perłeka, ale gdy czasami dostaje pstryczka od
                          ciebie, nie powiem :)), BAAAAARDZO lubię to czytać, więc czasmi plzzzzzz
                          na wesoło, im zostawiamy włoszczyznę i mięcho, niech ważą rosołek

                          pozdrawiam serdecznie
                          Hiacynt
                          • carmina Dla Hiacynta i przyjaciół - małe pa. 03.12.02, 20:38
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > > pamietajmy, że perła jest z celuloidu, myślotok perłowy uchwyciłaś
                            > znakomicie :))

                            No :)


                            > determinacja wątkowa jest godna ... ??? no właśnie czego ??

                            Jej lubego uporczywego? :)

                            > Carmino,
                            > pamiętaj że to celofanowa perłeka, ale gdy czasami dostaje pstryczka od
                            > ciebie, nie powiem :)), BAAAAARDZO lubię to czytać, więc czasmi plzzzzzz
                            > na wesoło, im zostawiamy włoszczyznę i mięcho, niech ważą rosołek

                            Ale, Hiacyncie, to nie dla Perły był on warzon, rosół ów tłusciutki. Chyba?
                            Bo , prawdę mówiąc już się w tych ich zwierzeniach pogubiłam, na szczęscie.

                            A Mr. Celofan to jedna z postaci "Chicago". Tragikomiczna. :)

                            > pozdrawiam serdecznie
                            > Hiacynt

                            I ja również, oczywiscie :)

                            Tete, mam nadzieję, że Anioły ściszą walkmany, by czujnym uchem, zdobnym w
                            aksamitne pędzle piór na koniuszkach - łowić ciche życzenia dotyczące
                            prezentów. Mam jednak nadzieję, ze już napisałaś list do Świętego eM? Bo co na
                            pismie to na piśmie, wiadomo.

                            Dla Tyu Mikołaj może przyniesie jednak jakiś spóźniony kalendarz pełen
                            czekoladek, no bo , z całą moją skłonnoscią do mięty, kto to widział tak
                            podniebienie landrynkami kaleczyć?

                            A teraz...kochane dzieci...:)....
                            Noc już blisko.
                            Słowik to a nie skowronek.
                            Byle nie ...orzeł. Albo sęp. Albo jakiś pogubiony w swoich malignach
                            informatyk...Brrrr....

                            Mam jeszcze trochę pracy.
                            Do "znów" :)
                            C
                            • Gość: Hiacynt Tłuściutki rosół z kurki :))) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 21:16
                              carmina napisała:


                              > Ale, Hiacyncie, to nie dla Perły był on warzon, rosół ów tłusciutki. Chyba?
                              > Bo , prawdę mówiąc już się w tych ich zwierzeniach pogubiłam, na szczęscie.

                              To było kiedyś.
                              Pewna kurka zwierzając się donosiła na forum, o swych pięknych kurzych łapkach,
                              wspominając jednocześnie o powodzeniu u gąsek.
                              Ale gdy się te gąski traktuje pogodnie i wyrozumiale, jakże na nich gotować
                              rosół?? Zresztą z gąski rosół :(( czy ktoś słyszał?
                              Lepiej uwarzyć z kurki :)), nawet gdyby trzeba było dłuuuuuugo gotować,
                              z włoszczyzną i mięchem z wołu.
                              Tłuściutki rosół z kurki :)
                              Powiem tylko że ach :)))

                              > A Mr. Celofan to jedna z postaci "Chicago". Tragikomiczna. :)

                              Pewnie wysoki. Oczy oczywiście niebieskie, włosy w naturalny sposób białe.
                              Używał Przemysławki?

                              zewsząd dochodzi tylko ach :))

                              dobrej nocy

                              Hiacynt
    • pro100 Ludzie, umiaru nieco !!!!!! 03.12.02, 16:08
      Tak do Hiacynta jak i Perły. Tylko dobrze o umarłych. A żywi i zalety i wady
      mają. Za jedne szanujemy (lub ich nie dostrzegamy), za drugie kochamy (lub
      nienawidzimy). Ale są, i te i te, nie wygumkujesz!

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3787310&a=3787451
      pozdr anty
      • carmina pro-100 :P 03.12.02, 16:31
        A wiesz, że nie zauważyłam tego wątku.
        Bardzo poetycki :)))
        Waga to znak mi bliski. Świetnie się rozumiemy. To jest podpowiedź, kolego :)
        I może jeszcze ta: obca jest mi sztuka manipulacji ( LOL) i dyplomacji. Miłuję
        pokój i święty spokój. Nie nadstawiam drugiego policzka. Szanuję uczciwość.
        Cenię przyjaźń. I czasem - o to warto walczyć. No więc skoro trzeba...:)

        I jeszcze coś o ludziach:

        Ludzie są
        Po to żeby żyć i tańczyć
        Ludzie są
        Po to żeby mogli walczyć
        Ludzie są
        I nie będą nigdy lepsi
        Ludzie są...
        ...nie będą nigdy lepsi....

        Pozdrawiam pro-anty (- znak Zywiołu WODY????? )

        Carmina Zadowolona i Przyjazna :)))
        • Gość: tete o znakach :))))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 08:59

          Ktoś napisał o znakach, że ... jeśli pojawia się problem - to :

          - Baran atakuje przeszkodę bez namysłu (albo sobie poradzi albo guza nabije)
          - Byk bierze pod uwagę czy nie straci finansowo na przedsięwzięciu
          - Bliźniak rozważa tak / nie, atakuje, zmienia decyzję... ale guzy zalicza
          - Rak wycofuje się
          - Lew wskazuje - kto ma to zrobić
          - Panna zabiera się do problemu w sposób uporządkowany
          - Waga (ktoś za nią problem rozwiąże i uczyni to z przyjemnością)

          A inne znaki - (tylko się nie obrażajcie) ....... niestety nie pamiętam

          Znakolog Szuman napisał, że znaki "podwójne" (Bliźnięta i Ryby) w swym
          niezdecydowaniu różnią się jednak. Ryby - jak Durante - "chciałbym zostać,
          chciałbym wyjść" - i mamy pat, Bliźnięta najpierw wyjdą, potem wrócą, znów
          wyjdą (tym razem zabrawszy wszystkich z sobą) itd.
          Weź żonę "bliźniaczkę" (mawiał Szuman); będziesz miał i piekło i raj ale na
          pewno nie nudę :)))

          pozdrawiam serdecznie :)) tete


          • pro100 Re: o znakach :))))) witam :)))))) 04.12.02, 09:34
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > Ktoś napisał o znakach, że ... jeśli pojawia się problem - to :
            >
            > - Baran atakuje przeszkodę bez namysłu (albo sobie poradzi albo guza nabije)
            > - Byk bierze pod uwagę czy nie straci finansowo na przedsięwzięciu
            > - Bliźniak rozważa tak / nie, atakuje, zmienia decyzję... ale guzy zalicza
            > - Rak wycofuje się
            > - Lew wskazuje - kto ma to zrobić
            > - Panna zabiera się do problemu w sposób uporządkowany
            > - Waga (ktoś za nią problem rozwiąże i uczyni to z przyjemnością)
            >
            > A inne znaki - (tylko się nie obrażajcie) ....... niestety nie pamiętam
            >
            > Znakolog Szuman napisał, że znaki "podwójne" (Bliźnięta i Ryby) w swym
            > niezdecydowaniu różnią się jednak. Ryby - jak Durante - "chciałbym zostać,
            > chciałbym wyjść" - i mamy pat, Bliźnięta najpierw wyjdą, potem wrócą, znów
            > wyjdą (tym razem zabrawszy wszystkich z sobą) itd.
            > Weź żonę "bliźniaczkę" (mawiał Szuman); będziesz miał i piekło i raj ale na
            > pewno nie nudę :)))
            >
            > pozdrawiam serdecznie :)) tete
            >
            Panna ? (sugeruję się umiłowaniem prawości i porządku, o wadach sza!)

            pozdr anty :))))))
            • Gość: tete nieee........... :)) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 10:35

              Oj Anty :)))
              Nie powiem "niestety - nie" ani "na szczęście - nie". Znam Panny w obydwu
              wersjach. Choć stwierdzenie "nie jestem Panną" może zabrzmieć dwuznacznie
              - nie mam innego wyjścia.

              pozdrawiam Cię, :)) tete
              • Gość: Tumisia Ja to sie w tych znakach gubię,bo IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 10:50
                czy można to samo powiedzieć o kobiecie i o mężczyżnie spod znaku Lwa? Pzdr.
              • pro100 Dialogi na cztery nogi :)))))) 04.12.02, 10:57
                Gość portalu: tete napisał(a):

                >
                > Oj Anty :)))
                > Nie powiem "niestety - nie" ani "na szczęście - nie". Znam Panny w obydwu
                > wersjach. Choć stwierdzenie "nie jestem Panną" może zabrzmieć dwuznacznie
                > - nie mam innego wyjścia.
                >
                > pozdrawiam Cię, :)) tete

                Akurat mi się skojarzyło:

                Fabulous, just get in the first five sentences...
                By the way, Mrs Condoleezaa 'Condi" Rice is Bush's National Security
                Advisor...

                (We take you now to the Oval Office.)

                George: Condi! Nice to see you. What's happening?

                Condi: Sir, I have the report here about the new leader of China.

                George: Great. Lay it on me.

                Condi: Hu is the new leader of China.

                George: That's what I want to know.

                Condi: That's what I'm telling you.

                George: That's what I'm asking you. Who is the new leader of China?

                Condi: Yes.

                George: I mean the fellow's name.

                Condi: Hu.

                George: The guy in China.

                Condi: Hu.

                George: The new leader of China.

                Condi: Hu.

                George: The Chinaman!

                Condi: Hu is leading China.

                George: Now whaddya' asking me for?

                Condi: I'm telling you Hu is leading China.

                George: Well, I"m asking you. Who is leading China?

                Condi: That's the man's name.

                George: That's whose name?

                Condi: Yes.

                George: Will you or will you not tell me the name of the new leader
                of China?

                Condi: Yes, sir.

                George: Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the
                Middle East.

                Condi: That's correct.

                George: Then who is in China?

                Condi: Yes, sir.

                George: Yassir is in China?

                Condi: No, sir.

                George: Then who is?

                Condi: Yes, sir.

                George: Yassir?

                Condi: No, sir.

                George: Look, Condi. I need to know the name of the new leader of
                China. Get me the Secretary General of the U.N. on the phone.

                Condi: Kofi?

                George: No, thanks.

                Condi: You want Kofi?

                George: No.

                Condi: You don't want Kofi.

                George: No. But now that you mention it, I could use a glass of
                milk. And then get me the U.N.

                Condi: Yes, sir.

                George: Not Yassir! The guy at the U.N.

                Condi: Kofi?

                George: Milk! Will you please make the call?

                Condi: And call who?

                George: Who is the guy at the U.N?

                Condi: Hu is the guy in China.

                George: Will you stay out of China?!

                Condi: Yes, sir.

                George: And stay out of the Middle East! Just get me the guy at the
                U.N.

                Condi: Kofi.

                George: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.

                (Condi picks up the phone.)

                Condi: Rice, here.

                George: Rice? Good idea. And a couple of egg rolls, too. Maybe we
                should send some to the guy in China. And the Middle East. Can you get
                Chinese food in the Middle East?

                (HU'S ON FIRST - By James Sherman)


                obsmiałem się jak norka - :)))))))))
        • pro100 Re: pro-100 :P 04.12.02, 09:09
          carmina napisała:

          > A wiesz, że nie zauważyłam tego wątku.
          > Bardzo poetycki :)))
          > Waga to znak mi bliski. Świetnie się rozumiemy. To jest podpowiedź, kolego :)
          > I może jeszcze ta: obca jest mi sztuka manipulacji ( LOL) i dyplomacji.

          Jak nie urodzeniowa to może ascendent w Wadze? To by wyjaśniało świetne
          porozumienie z Wagą urodzeniową. A manipulacja? Pisałem o nieuświadomionej.
          Cóz, każdy nadając przekaz jakowyś usiłuje swoją wizję sprzedać, inaczej sensu
          by to nie miało. Ktoś robi to w pełni świadomie falszywy obraz malując, inny
          część swej osoby wystawia, by w kierunku za słuszny uważany innych popchnąć.

          Miłuję
          > pokój i święty spokój. Nie nadstawiam drugiego policzka. Szanuję uczciwość.
          > Cenię przyjaźń. I czasem - o to warto walczyć. No więc skoro trzeba...:)
          >
          > I jeszcze coś o ludziach:
          >
          > Ludzie są
          > Po to żeby żyć i tańczyć
          > Ludzie są
          > Po to żeby mogli walczyć
          > Ludzie są
          > I nie będą nigdy lepsi
          > Ludzie są...
          > ...nie będą nigdy lepsi....
          >
          > Pozdrawiam pro-anty (- znak Zywiołu WODY????? )

          Tak. Dla ułatwienia, wchodząc na F założyłem sobie ograniczenie na używanie
          przyrodzonej ciętości i złośliwości do 5% potencjału. I jakoś się tego trzymam,
          (choć czasami aż "nóż w kieszeni się otwiera") i po parę razy post łagodzę.

          > Carmina Zadowolona i Przyjazna :)))

          anty - pozdrawiam, patrząc na wszystko obojgiem oczu (ócz ? ):))
    • d_nutka Re: Krolestwo Zjednoczonego Internetu 04.12.02, 12:15
      jeśli to kompozycja na 600 ileś tam milionów ,to ja też się wcinam swoim kompem.
      poczytałam waszą partyturę i niestety,niestety dla mnie,nie czuje moje ucho tej
      melodii,ale doceniam mistrzów.
    • Gość: Perła do Carminy tu jest IP: 212.160.135.* 04.12.02, 19:00
      Witaj Carmino, jesteśmy trochę na bakier tu, ale ja sama Wiesz w konwencji
      forum to jest. Tak naprawdę to dużo o Tobie pisało się, podczas gdy o Tobie
      wiadomo tylko to jest, że lubisz wygrzewać na bezludnej wyspie się, pod
      liściami dębu do tego. Sęk w tym, że to forum dyskusyjne jest i prezentujemy tu
      JAKIEŚ poglądy. Obojętnie jakie, ale jednak. Ty NIGDY tego nie zrobiłaś. No,
      może poza tym, że wykrztusiłaś kiedyś, iż antysemitką nie jesteś. Dlatego
      nieśmiało zadam Ci kilka pytań, OK? Ja wiem, że jeden taki, sympatyczny acz
      naiwny forumowicz zadał Ci pytanie już. Biedak, przez wątków kilka musiał potem
      tłumaczyć się pieskowi wiernemu, Hiacyntowi znaczy się, że śmiał zadać pytanie
      właśnie. Ja jednak odważę się, a więc:

      - co sądzisz o karze śmierci,
      - jaki jest Twój stosunek do abolicji podatkowej,
      - Twoje zdanie na temat tzw. żydokomuny.

      Zważ, iż to podstawowe pytania są. Oczywiście można na nie nieodpowiadać,
      zlekceważyć, etc. Tak by zrobiła osoba niekulturalna. Ty jednak cały czas
      postrzegana jesteś tu, jako symbol kultury właśnie. Dlatego też liczę, że
      odpowiesz na pytania te, pełnymi zdaniami oczywiście.

      pozdrawiam szarmancko

      Perła
      • Gość: nurni podstawowe pytanie o przyprawy IP: *.dialup.warszawa.pl 04.12.02, 19:54
        czy rosol nie byl aby za slony?
        • miriamfirst_ Re: podstawowe pytanie o przyprawy 04.12.02, 20:16
          Rosołu nie można tak prima vista.
          Rosół dopiero będzie, szykujemy. Czuj sie zaproszony. Sztuka mięsa w obfitym
          sosie raphacholinowym:))

          • carmina Nurni :) 04.12.02, 20:51
            miriamfirst_ napisała:

            > Rosołu nie można tak prima vista.
            > Rosół dopiero będzie, szykujemy. Czuj sie zaproszony. Sztuka mięsa w obfitym
            > sosie raphacholinowym:))
            >


            Ot i widzisz, przykład wysmienitego "menju" ( tak to wymawaiają Anglicy,
            zamiast oddać już sprawiedliwość francuszczyźnie). Tak więc, nurni - mój drogi,
            pokój miłujacy nurni - czytaj i wyciągaj wnioski. Czy juz teraz rozumiesz czemu
            niektóre kobiety nie mają szczęscia w miłości? No? Tak, własnie: bo przez
            żołądek do serca, a tu ... sam widzisz...trochę talentu zabrakło...:) Do
            gotowania i do pisania. Widziałeś kiedyś obfity sos? A "rosół tak...prima
            vista"? No chyba, ze to ten sos pod alcaprimem zamiast beszamelu, w końcu czego
            tu oczekiwać...

            Pzdr , Nurni
            C
          • nurni dieta cud? 04.12.02, 21:33
            miriamfirst_ napisała:

            > Rosołu nie można tak prima vista.

            a..... prima cos tam
            rozumiem...

            ....jestem pewien ze rozumiem

            no dobra
            nie ogladalem tego filmu :(

            > Rosół dopiero będzie, szykujemy.

            'jemy'
            kucharek bedzie plus minus szesc?!!!
            to ja protesuje!!!

            jaszczomb mi napluje do talerza !!!

            > Czuj sie zaproszony.

            zaszczyt prawdziwy dla mnie
            niesmiale wyrazy wdziecznosci oczywista
            zalaczam

            > Sztuka mięsa w obfitym
            > sosie raphacholinowym:))

            troche latwiej teraz mi zrozumiec
            a na etyke perly przysiegam ze w google nie sprawdzalem
            czemy nick 'perla' taki jest wlasnie
            na forum tym

            dobra rada podpowiadam z pamieci:

            -----------------------------------
            "1-2 drażetek 3 razy dziennie po jedzeniu. W zaparciu 2 drażetki na czczo i 2
            wieczorem na pół godziny przed jedzeniem"
            -----------------------------------


            www.google.pl/search?q=raphacholina&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&lr=
            hm...
            Pani tlumaczy to WSZYSTKO
            rosolowa dieta?

            Pani wybaczy...:)
            jak dla mnie to za latwe



            moje wyrazy

            nurni
          • Gość: EUROMIR ... podstawowe pytanie o przyprawy w kuchni J.B IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 04.12.02, 23:08
            w warszawie czwartego grudnia 2002

            brrr

            wczoraj, znienacka
            długo juz po północy
            toast spełniwszy
            (nurniego przyzywam)

            zajęczym krokiem krążąc po kuchni
            (obecnością pełnej /Rodzicieli/
            albo ich
            ciast pistacjowodrożdżowych
            w olejkowym aromacie ogarniajacym
            również paczki z unry zamknięte
            grubym amerykańskim z drelichu
            zamkiem błyskawicznym

            I dziś od świata odgrodzenia (widzę)?

            a może, a może inaczej...

            albo (właśnie) naszych wspólnych (myślałem)
            wszystkich snów, zapachów
            domu
            /pospołu/ !
            (całe życie ?)

            a przecie niepojęcie /na pozór ?/
            (czy to możliwe ?)
            jakże w oddali dziś pokracznych !
            (niepokracznych) - mówi Witold
            ja jeszcze dziś Go słyszę,
            więc skąd ta opozycja ?

            również ode sypialni Jejmościów
            (drugi pokój na lewo z korytarza)
            odszedłem nagle niepewny
            skoro (kuchnia) /jako balon ?/)

            więc byłem tam
            poniekąd /też/ jako jakiś (sic!)
            świadek niezalogowany!
            w tej niepewności wyboru
            i losu
            pomieszczenia na zaś...

            : niedbały, a małogłodny,
            pretensjonalny ?
            ejże !
            w tej tu kuchni ?

            a przecie jednak
            w jakiś sposób ochwacony (czas !)
            Czy (choć) pełen radości ?

            więc wówczas
            niespodziwanie (nawet dla siebie)

            wbrew (wydawałoby sie)
            rozsądkom
            popełniłem grzech
            wielowymiarowy

            ...niespodzianka !
            (od kilku godzin zastanawiam się,
            (czy aby nie dla stępienia pamięci ?)

            Popatrzcie
            oddałem się
            (mianowicie)
            "tydowaniu" struktury znaków
            zupełnie dotąd mi nieznanych
            na pewno zastanawiajacych
            (myślałem wówczas)

            ...mianowicie
            pisma glinkowego lekturze
            (totalnie) obcej
            (czy tylko mnie ?) cywilizacji

            póżniej jeszcze
            pospołu
            z...

            porzadkiem logicznym... warkoczy Weroniki
            (a była w moim życiu bardzo ważną postacią)
            plecionym w tym bardzo starym piśmie
            a może nawet
            gdy dobrze, a uczciwie
            sięgnę pamiecią
            Tamary wesołej

            albo Madzi
            (dziornej)
            /co by przymiot ów, miał - nie miał, znaczyć/

            nad ranem przyszła barbórka
            nad wyraz kurwa zabrzmiała
            tak prosto
            zwyczajnie z kalendarza
            wyszła
            zamknąłem zegar
            za życia póżnego dnia Twego, Mego
            .
            Skoro nadszedł ten
            wstrętny, w jakiś pokrętny sposób
            spóżniony czas

            i jego pora
            - rzeczownik

            toteż jak...
            euromirski gong zabrzmiała

            nad całym krakowem...
        • carmina Ależ odpowiedź jest prosta... 04.12.02, 20:30
          Gość portalu: nurni napisał(a):

          > czy rosol nie byl aby za slony?


          "...bo w zupie była zasłona" :) - to w kwestii wątpliwości nurniego.

          A w kwestii watpliwości dręczących przystojnego ( nie szczędzono nam
          szczegółow) programistę Perłę :
          No więc słuchaj pan, tzn. - uważnie i wolno czytaj, wielokrotnie, aż pojmiesz.
          To jest naprawdę proste. Pan jesteś dla mnie forumową szumowiną. Nie piszę tego
          pochopnie. Pan obrażałeś mnie w sposób rynsztokowy wielokrotnie. No i to, coś
          pan zrobił Tyu, to coś pan pisał do niego mieszając do tego swojego bagna - w
          sposób godny skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą - w moich oczach skreśla
          cię bezpowrotnie. Jesteś pan forumowym łajdakiem.
          A teraz...po tym wszystkim, naprawdę myślisz, że staniesz tu na chwiejnych
          nogach, potoczysz wokół przekrwionym spojrzeniem i - dostrzegłszy mnie - zadasz
          mi pytania "ważkie", a ja odpowiem? Niby komu? Perle? Temu od Miriam? Pan
          jesteś niespełna rozumu. Weź pan relanium, już to kiedyś panu radziłam. I to
          jest wszsytko, co mam panu do powiedzenia, Perła.
          • Gość: Perła Odpowiedź okazuje trudna się IP: 212.160.135.* 05.12.02, 08:15
            carmina napisała:

            > Gość portalu: nurni napisał(a):
            >
            > > czy rosol nie byl aby za slony?
            >
            >
            > "...bo w zupie była zasłona" :) - to w kwestii wątpliwości nurniego.
            >
            > A w kwestii watpliwości dręczących przystojnego ( nie szczędzono nam
            > szczegółow) programistę Perłę :
            > No więc słuchaj pan, tzn. - uważnie i wolno czytaj, wielokrotnie, aż
            pojmiesz.
            >
            > To jest naprawdę proste. Pan jesteś dla mnie forumową szumowiną. Nie piszę
            tego
            >
            > pochopnie. Pan obrażałeś mnie w sposób rynsztokowy wielokrotnie. No i to, coś
            > pan zrobił Tyu, to coś pan pisał do niego mieszając do tego swojego bagna - w
            > sposób godny skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą - w moich oczach
            skreśla
            > cię bezpowrotnie. Jesteś pan forumowym łajdakiem.
            > A teraz...po tym wszystkim, naprawdę myślisz, że staniesz tu na chwiejnych
            > nogach, potoczysz wokół przekrwionym spojrzeniem i - dostrzegłszy mnie -
            zadasz
            >
            > mi pytania "ważkie", a ja odpowiem? Niby komu? Perle? Temu od Miriam? Pan
            > jesteś niespełna rozumu. Weź pan relanium, już to kiedyś panu radziłam. I to
            > jest wszsytko, co mam panu do powiedzenia, Perła.


            Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
            osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
            Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd na
            jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt przy
            odpowiedzi wyrozumiały będzie.

            Perła

            ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No Wiesz
            Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnicy mu
            się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Twego.
            • Gość: Hiacynt Mr. Celofan IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 08:52
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > carmina napisała:
              >
              > > Gość portalu: nurni napisał(a):
              > >
              > > > czy rosol nie byl aby za slony?
              > >
              > >
              > > "...bo w zupie była zasłona" :) - to w kwestii wątpliwości nurniego.
              > >
              > > A w kwestii watpliwości dręczących przystojnego ( nie szczędzono nam
              > > szczegółow) programistę Perłę :
              > > No więc słuchaj pan, tzn. - uważnie i wolno czytaj, wielokrotnie, aż
              > pojmiesz.
              > >
              > > To jest naprawdę proste. Pan jesteś dla mnie forumową szumowiną. Nie piszę
              >
              > tego
              > >
              > > pochopnie. Pan obrażałeś mnie w sposób rynsztokowy wielokrotnie. No i to,
              > coś
              > > pan zrobił Tyu, to coś pan pisał do niego mieszając do tego swojego bagna
              > - w
              > > sposób godny skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą - w moich oczach
              > skreśla
              > > cię bezpowrotnie. Jesteś pan forumowym łajdakiem.
              > > A teraz...po tym wszystkim, naprawdę myślisz, że staniesz tu na chwiejnyc
              > h
              > > nogach, potoczysz wokół przekrwionym spojrzeniem i - dostrzegłszy mnie -
              > zadasz
              > >
              > > mi pytania "ważkie", a ja odpowiem? Niby komu? Perle? Temu od Miriam? Pan
              > > jesteś niespełna rozumu. Weź pan relanium, już to kiedyś panu radziłam. I
              > to
              > > jest wszsytko, co mam panu do powiedzenia, Perła.
              >
              >
              > Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
              > osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
              > Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd na
              > jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt przy
              > odpowiedzi wyrozumiały będzie.
              >
              > Perła
              >
              > ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No Wiesz
              > Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnicy
              > mu się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Twego.


              zrobiłeś coś znacznie gorszego. Carmina wyraźnie napisała:

              "to coś pan pisał do niego mieszając do tego swojego bagna - w sposób godny
              skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą "

              ja bym tylko jedno słowo podmienił w liście Carminy. Słowo łajdak, zamieniłbym
              na szubrawiec. Bez wątpienia jesteś szubrawcem.

              Hiacynt


              • Gość: Perła Re: Mr. Celofan IP: 212.160.135.* 05.12.02, 09:02
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > carmina napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: nurni napisał(a):
                > > >
                > > > > czy rosol nie byl aby za slony?
                > > >
                > > >
                > > > "...bo w zupie była zasłona" :) - to w kwestii wątpliwości nurniego.
                > > >
                > > > A w kwestii watpliwości dręczących przystojnego ( nie szczędzono nam
                > > > szczegółow) programistę Perłę :
                > > > No więc słuchaj pan, tzn. - uważnie i wolno czytaj, wielokrotnie, aż
                > > pojmiesz.
                > > >
                > > > To jest naprawdę proste. Pan jesteś dla mnie forumową szumowiną. Nie
                > piszę
                > >
                > > tego
                > > >
                > > > pochopnie. Pan obrażałeś mnie w sposób rynsztokowy wielokrotnie. No i
                > to,
                > > coś
                > > > pan zrobił Tyu, to coś pan pisał do niego mieszając do tego swojego b
                > agna
                > > - w
                > > > sposób godny skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą - w moich oczac
                > h
                > > skreśla
                > > > cię bezpowrotnie. Jesteś pan forumowym łajdakiem.
                > > > A teraz...po tym wszystkim, naprawdę myślisz, że staniesz tu na chwi
                > ejnyc
                > > h
                > > > nogach, potoczysz wokół przekrwionym spojrzeniem i - dostrzegłszy mni
                > e -
                > > zadasz
                > > >
                > > > mi pytania "ważkie", a ja odpowiem? Niby komu? Perle? Temu od Miriam?
                > Pan
                > > > jesteś niespełna rozumu. Weź pan relanium, już to kiedyś panu radziła
                > m. I
                > > to
                > > > jest wszsytko, co mam panu do powiedzenia, Perła.
                > >
                > >
                > > Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
                > > osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
                > > Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd
                > na
                > > jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt przy
                >
                > > odpowiedzi wyrozumiały będzie.
                > >
                > > Perła
                > >
                > > ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No Wie
                > sz
                > > Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnic
                > y
                > > mu się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Tw
                > ego.
                >
                >
                > zrobiłeś coś znacznie gorszego. Carmina wyraźnie napisała:
                >
                > "to coś pan pisał do niego mieszając do tego swojego bagna - w sposób godny
                > skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą "
                >
                > ja bym tylko jedno słowo podmienił w liście Carminy. Słowo łajdak,
                zamieniłbym
                > na szubrawiec. Bez wątpienia jesteś szubrawcem.
                >
                > Hiacynt
                >
                >

                Widzisz Hiacynt, ja pisze do Carminy a odpowiadasz Ty. OK, no więc cóż ja
                zrobiłem takiego tyu? Napisz o tym wprost, obelgi zostaw sobie na później.
                Napisz o tym rzekomym przestępstwie. Niech się forum dowie, cóz ja zrobiłem
                tyu. No śmiało Hiacynt. Ja wiem co tyu zrobił mnie. Bez najmniejszego dowodu,
                bez cienia przyzwoitości, oskrżył mnie tu, że porzuciłem swoją córeczkę i Ona
                głoduje z tego powodu. Aż mnie zatkało. Takie nic, nawet nie wie co to
                wychowywać jest dziecko, bedzie mi tu pisać bezczelnie. To co tyu napisał to
                dla Ciebie i Carminy ok jest?
                No dobrze, napisz cóż ja takiego napisałem o tyu o jego najbliższej Osobie.
                Przytocz mi tu razem z Carminą kiedy to niby uchybiłem Osobie tej. Czekam
                Hiacynt.

                Perła
                • miriamfirst_ Re: Mr. Celofan 05.12.02, 10:18
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  > >
                  > > > carmina napisała:
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: nurni napisał(a):
                  > > > >
                  czy rosol nie byl aby za slony?
                  >
                  >
                  > "...bo w zupie była zasłona" :) - to w kwestii wątpliwości nurni ego.
                  > A w kwestii watpliwości dręczących przystojnego ( nie szczędzono nam
                  > szczegółow) programistę Perłę :
                  > No więc słuchaj pan, tzn. - uważnie i wolno czytaj, wielokrotnie, aż
                  > pojmiesz.
                  > To jest naprawdę proste. Pan jesteś dla mnie forumową szumowiną.
                  > Nie piszę tego
                  > pochopnie. Pan obrażałeś mnie w sposób rynsztokowy wielokrotnie.
                  > No i to, coś pan zrobił Tyu, to coś pan pisał do niego mieszając do tego swoj
                  > ego bagna - w sposób godny skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą - w moich
                  > oczach skreśla cię bezpowrotnie. Jesteś pan forumowym łajdakiem.
                  > A teraz...po tym wszystkim, naprawdę myślisz, że staniesz tu na chwiejnych
                  > nogach, potoczysz wokół przekrwionym spojrzeniem i - dostrzegłszy mnie -
                  > zadasz mi pytania "ważkie", a ja odpowiem? Niby komu? Perle? Temu od Miriam?
                  > Pan jesteś niespełna rozumu. Weź pan relanium, już to kiedyś panu radziłam. I
                  > to jest wszsytko, co mam panu do powiedzenia, Perła.

                  > Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
                  > osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
                  > Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd
                  > na jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt
                  > przy odpowiedzi wyrozumiały będzie.

                  Perła

                  ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No Wiesz
                  >Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnicy
                  >mu się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Twego.


                  Fakt. Nie był to post w lunowym tempie, raczej trzeciopłciowym furioso:)), ale
                  nie dziwi nic. Ona pisze, że wzięła relanium po przeczytaniu Twoich pytań. Daj
                  się jej uspokoić. A Co zrobiłes biednemu? może - jak tak pędził ku herr cały w
                  narcyzach, cały skropiony narcyzem, w bążurce albo szlafroku, których poły
                  szalały za nim w pędzie - poslizgnął się i... ryms! A teraz chcą Ci wmówić, że
                  to przez Ciebie:))
                  • Gość: Perła no tak... IP: 212.160.135.* 05.12.02, 10:30
                    miriamfirst_ napisała:

                    > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    > > >
                    > > > > carmina napisała:
                    > > > >
                    > > > > > Gość portalu: nurni napisał(a):
                    > > > > >
                    > czy rosol nie byl aby za slony?
                    > >
                    > >
                    > > "...bo w zupie była zasłona" :) - to w kwestii wątpliwości nurni ego.
                    > > A w kwestii watpliwości dręczących przystojnego ( nie szczędzono nam
                    > > szczegółow) programistę Perłę :
                    > > No więc słuchaj pan, tzn. - uważnie i wolno czytaj, wielokrotnie, aż
                    > > pojmiesz.
                    > > To jest naprawdę proste. Pan jesteś dla mnie forumową szumowiną.
                    > > Nie piszę tego
                    > > pochopnie. Pan obrażałeś mnie w sposób rynsztokowy wielokrotnie.
                    > > No i to, coś pan zrobił Tyu, to coś pan pisał do niego mieszając do tego s
                    > woj
                    > > ego bagna - w sposób godny skończonego łotra - osobę Tyu najbliższą - w mo
                    > ich
                    > > oczach skreśla cię bezpowrotnie. Jesteś pan forumowym łajdakiem.
                    > > A teraz...po tym wszystkim, naprawdę myślisz, że staniesz tu na chwiejnyc
                    > h
                    > > nogach, potoczysz wokół przekrwionym spojrzeniem i - dostrzegłszy mnie -
                    > > zadasz mi pytania "ważkie", a ja odpowiem? Niby komu? Perle? Temu od Miria
                    > m?
                    > > Pan jesteś niespełna rozumu. Weź pan relanium, już to kiedyś panu radziłam
                    > . I
                    > > to jest wszsytko, co mam panu do powiedzenia, Perła.
                    >
                    > > Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
                    > > osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
                    > > Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd
                    > > na jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt
                    > > przy odpowiedzi wyrozumiały będzie.
                    >
                    > Perła
                    >
                    > ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No
                    Wiesz
                    > >Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnicy
                    >
                    > >mu się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Twe
                    > go.
                    >
                    >
                    > Fakt. Nie był to post w lunowym tempie, raczej trzeciopłciowym furioso:)),
                    ale
                    > nie dziwi nic. Ona pisze, że wzięła relanium po przeczytaniu Twoich pytań.
                    Daj
                    > się jej uspokoić. A Co zrobiłes biednemu? może - jak tak pędził ku herr cały
                    w
                    > narcyzach, cały skropiony narcyzem, w bążurce albo szlafroku, których poły
                    > szalały za nim w pędzie - poslizgnął się i... ryms! A teraz chcą Ci wmówić,
                    że
                    > to przez Ciebie:))

                    bążurka, szlafrok, punktowiec w Katowicach, tanie wino... Bareja kłania się.
                    Nie ma Carminy bez ognia.
                    Miriam to nie nasze klimaty są.
                    Całuski, Wiesz za co.

                    Perła
            • lady_hawk Ja sie tez pytam, panie Perla 05.12.02, 09:24
              > Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
              > osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
              > Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd na
              > jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt przy
              > odpowiedzi wyrozumiały będzie.
              >
              > Perła
              >
              > ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No Wiesz
              > Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnicy
              mu
              > się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Twego.

              COS PAN ZROBIL TYU I JEMU NAJDROZSZEJ OSOBIE?
              Wczoraj mialam ochote zadac Ci to pytanie, panie Perla. Nawet wlaczylam okienko
              na wpis, tyle ze po powtornym przeczytaniu herr Karminy pomyslalam, ze pan
              machniesz reka, bo jak tu rozmawiac z B A B I S Z O N em?
              Takie musza byc buszmenskie babiszony, na ktore zalila sie Helga. Jakze ja
              jestem szczesliwa wsrod tych szowinistycznie nastawionych meskich
              dyskryminatorow!
              Wracajac do Tyu. Moze to nie o niego chodzi, tylko o zlane lzami lono, ktore to
              herr Karmina panom nadstawia obficie a Tyu wedlug herra widac na ofiare sie
              nadaje. Tam zdaje sie byl jeszcze przymiotnik "biednemu".
              Jak by to wygladalo, gdyby zamiast "Tyu" napisac "hiacynt"? Toz by to byl w
              niego najgorszy cios wymierzony. Pewnie bym tylko sie zasmiewala, ze z hiacynta
              ofiare zaszczuta zrobiono. Na kapcia by wyszedl a tak "ratujacy" w wielu
              momentach bywa. Tyu bezuzyteczny jest, wiec mozna nim sie posluzyc.

              Moze pytanie brzmiec powinno:
              COS PAN ZROBIL CARMINIE, PANIE PERLA?
              Ale tu odpowiedz jest prosta. Pan jej zadales pytanie! Jakzes pan smial!



              • Gość: Perła do Ciebie Lady też pytania mam IP: 212.160.135.* 05.12.02, 09:34
                Widzę, że namieszało sie trochę, no nic. Do Ciebie kilka pytań też mam:

                - sądzisz więc, że tyu wykorzystują jako narzędzie?
                - czy wiadomo Ci coś o POGLĄDACH Carminy?
                - czy uważasz, że te wszystkie hiacyntowe teksty o żydokomunie i Żydach w
                ogóle, to Hiacynt pisał sam? A może pod dyktando delikatnej łapki pisał to? Bo
                Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość w
                polityce jesteśmy.

                pozdrawiam

                Perła
                • lady_hawk to ja sie odpowiedziec postaram 05.12.02, 11:41
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Widzę, że namieszało sie trochę, no nic. Do Ciebie kilka pytań też mam:
                  >
                  > - sądzisz więc, że tyu wykorzystują jako narzędzie?
                  > - czy wiadomo Ci coś o POGLĄDACH Carminy?
                  > - czy uważasz, że te wszystkie hiacyntowe teksty o żydokomunie i Żydach w
                  > ogóle, to Hiacynt pisał sam? A może pod dyktando delikatnej łapki pisał to?
                  Bo
                  > Hiacynt jednak kiedyś prawicowy był, a my z prawicy ślepi na narodowość w
                  > polityce jesteśmy.
                  >
                  > pozdrawiam
                  >
                  > Perła

                  Oczywiscie, ze wykorzystuja Tyu. Tak , jak wykorzystywali Borsuka. A tyu? Moze
                  i kuma, tyle, ze skoro wszystkim pokazal, ze plociuch, to sie w faldy herra
                  schowal.
                  Jesli chodzi o poglady ww. to przeciez jasno sie okreslila, ze jest przeciwna
                  wszystkiemu, co anty. To znaczy, zaden antykomunizm, antyfaszyzm czy
                  antysemityzm. Po co antysemityzm, skoro nacjonalistyczny szowinizm mamy. Vide -
                  zbiory.
                  A hiacynt (ten capslock mi nawet na nowym laptopie nie staje na h hiacyntowe.
                  Moze Chiacynt przez ch sie pisze, jak cham na przyklad?)
                  Danka rzeczywiscie celnie napisala. "kwietni" to jak zaby w oceanie sa.
                  Jeden kuma, o co chodzi - drugi nie kuma. Co do Chiacynta, to mysle, ze nie
                  kuma i pod dyktando pisze, bo rok temu cham, ale w miare spokojny byl.
                  Pozdr
                  L_h
                  • Gość: Perła do L-H o Carminie SOS jest IP: 212.160.135.* 06.12.02, 13:29
                    Widzę, że moje koleżenskie próby wyprostowania Carminy na forum tym spełzły na
                    niczym. Chciałem zdjąć odium z niej głupiutkiej gąski i dałem szansę jej na
                    zaprezentowanie poglądów własnych. Nie pomyślałem, iż ona nie ma żadnych.
                    Poglądów znaczy się. Lubi natomiast upubliczniać kto co powiedział prywatnie,
                    etc, etc. Ciekawe jak daleko to u niej poszło. Jeszcze niedawno pisała tu o
                    potrzebie intymności właśnie. A Carmina (wciąż wykluczam insynuacje ludzi
                    nieżyczliwych, że pederastą jest), lubi grzebać w życiu czyimś. A poza tym
                    ciekaw jestem skąd informacje z realu o ludziach ma aby potem na forum o nich
                    pisać. Domyślić łatwo się. Mnie interesuje coś innego. Jak daleko jej pomoc dla
                    kwietnych posuwa się. Wieźmy takiego kwietnego o nicku tyu właśnie. Wiadomym
                    jest, że biedak skarżył się, że problemy "techniczne" ma. W sprawie pewnej
                    oczywiście. Sam pisał o tym. Jak ona mu pomaga? Na krótkofalówkę? Może to
                    wygląda tak:

                    Biedak z niepokojem obserwuje nieubłagane wskazówki zegara. Nadchodzi kolejny
                    upiorny wieczór. Łączy się z nim radiowo.
                    Carmina - tyu?
                    po drugiej stronie słuchać przełknięcie śliny.
                    tyu - tak?
                    Carmina - jesteś gotów?
                    cisza, po pewnym czasie drążacym głosem
                    tyu - jestem
                    Carmina - a ona?
                    tyu - gotowa od dawna.
                    Carmina - na to zaczynamy
                    tyu stękając gramoli się, cóż lata nie te już...
                    Carmina - ein!
                    tyu - zwei
                    Carmina - ein!
                    tyu - zwei
                    Carmina - ein!
                    cisza
                    Carmina - ein!
                    cisza
                    Carmina - ein!!!
                    tyu - drei nie będzie, było już przy zwei.
                    Carmina - tyu, i tak było o 50 % lepiej niż wczoraj. Bo wczoraj było przy ein,
                    Pozdrawiam cię sennie z powiewem dymu z pobliskiej hałdy.
                    tyu- słychać świt chrapania, a może to dźwięk syreny kopalnianej jest?

                    Perła
              • miriamfirst_ Re: Ja sie tez pytam, panie Perla 05.12.02, 10:05
                lady_hawk napisała:

                > > Carmino, ten stos obelg jakim tu się posłużyłaś kładę na karb problemów
                > > osobistych Twoich. Nie musisz odpowiadać mnie. Odpowiedz w ogóle np.
                > > Hiacyntowi, ale odpowiedz. Niech forum zna przynajmniej jeden Twój pogląd
                > na
                > > jeden przynajmniej temat właśnie. Nie stresuj się tak bardzo. Hiacynt przy
                >
                > > odpowiedzi wyrozumiały będzie.
                > >
                > > Perła
                > >
                > > ps. czy mogłabyś wyartukułować cóż ja zrobiłem temu poczciwemu tyu? No Wie
                > sz
                > > Carmino, te posty czyta kilkaset osób, i ktoś gotów pomyśleć, że do piwnic
                > y
                > mu
                > > się włamałem, albo jeszcze coś gorszego, taka ekspresja biła z postu Twego
                > .
                >
                COS PAN ZROBIL TYU I JEMU NAJDROZSZEJ OSOBIE?
                Wczoraj mialam ochote zadac Ci to pytanie, panie Perla. Nawet wlaczylam okienko
                na wpis, tyle ze po powtornym przeczytaniu herr Karminy pomyslalam, ze pan
                machniesz reka, bo jak tu rozmawiac z B A B I S Z O N em?
                Takie musza byc buszmenskie babiszony, na ktore zalila sie Helga. Jakze ja
                jestem szczesliwa wsrod tych szowinistycznie nastawionych meskich
                dyskryminatorow!
                Wracajac do Tyu. Moze to nie o niego chodzi, tylko o zlane lzami lono, ktore to
                herr Karmina panom nadstawia obficie a Tyu wedlug herra widac na ofiare sie
                nadaje. Tam zdaje sie byl jeszcze przymiotnik "biednemu".
                Jak by to wygladalo, gdyby zamiast "Tyu" napisac "hiacynt"? Toz by to byl w
                niego najgorszy cios wymierzony. Pewnie bym tylko sie zasmiewala, ze z hiacynta
                ofiare zaszczuta zrobiono. Na kapcia by wyszedl a tak "ratujacy" w wielu
                momentach bywa. Tyu bezuzyteczny jest, wiec mozna nim sie posluzyc.

                Moze pytanie brzmiec powinno:
                COS PAN ZROBIL CARMINIE, PANIE PERLA?
                Ale tu odpowiedz jest prosta. Pan jej zadales pytanie! Jakzes pan smial!


                Właśnie! A herr dopiero co się uspokoiła, wybrała się bowiem w podróż po
                obozach koncentracyjnych, żeby uspokoić skołatane forum nerwy, a tu od razu
                prawie, jak wróciła, pytania, tak OD RAZU? Ona jest od zadawania pytań. Buty
                wypolerował jej ten biedny, któremu nadstawia to łono, szarawary zacerował
                poczciwy hiacek, mundur - to już społeczny czyn mniejszosci herrowej, tylko
                jeszcze potrzebny "ostry" owczarek niemiecki, a tu pudel z różową kokardką na
                stanie:)) Żylasta ci ona (od żył wyprutych tu na forum) sama podpowiada
                medykamenty, jakie rzekomo dobrze robią człowiekowi po spotaniu z nią na forum.
                Nie zadawaj jej pytań, ona chce czegoś innego!


                • Gość: Perła Re: Ja sie tez pytam, panie Perla IP: 212.160.135.* 05.12.02, 10:20
                  miriamfirst_ napisała:

                  >
                  > Właśnie! A herr dopiero co się uspokoiła, wybrała się bowiem w podróż po
                  > obozach koncentracyjnych, żeby uspokoić skołatane forum nerwy, a tu od razu
                  > prawie, jak wróciła, pytania, tak OD RAZU? Ona jest od zadawania pytań. Buty
                  > wypolerował jej ten biedny, któremu nadstawia to łono, szarawary zacerował
                  > poczciwy hiacek, mundur - to już społeczny czyn mniejszosci herrowej, tylko
                  > jeszcze potrzebny "ostry" owczarek niemiecki, a tu pudel z różową kokardką na
                  > stanie:)) Żylasta ci ona (od żył wyprutych tu na forum) sama podpowiada
                  > medykamenty, jakie rzekomo dobrze robią człowiekowi po spotaniu z nią na
                  forum.
                  > Nie zadawaj jej pytań, ona chce czegoś innego!
                  >

                  Czy ten pudelek to taki jak miała ta Frau w "Zakazanych piosenkach"? Jej tez
                  wypruli, ale nie żyły bynajmniej.

                  Perła
      • Gość: Hiacynt gołąbeczki kurcze pieczone z gałązkami oliwnymi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 20:42
        cytat dnia - Miriam do Peły:
        "Takie gołąbeczki jak my, co sobie z dzióbków do dzióbków wyjmujemy gałązki
        oliwne to już poróżnić się nie mogą."

        Ad rem:

        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Witaj Carmino, jesteśmy trochę na bakier tu, ale ja sama Wiesz w konwencji
        > forum to jest.

        Konwencja forum według perły, włoszczyzna i mięcho. Perła, cóż mam rzec
        powiem tylko, że ach ...

        ale pomimo konwencji, dłonie masz chyba piękne, cooooo??

        ble, ble, ble ....

        Perła napisał:

        - prezentujemy JAKIEŚ poglądy. Obojętnie jakie, ale jednak. Ty NIGDY tego nie
        zrobiłaś.

        - No, może poza tym, że wykrztusiłaś kiedyś ....

        - Dlatego też liczę, że odpowiesz na pytania te, pełnymi zdaniami oczywiście.

        Perła, napisałeś kłamliwie, że Carmina nigdy nie zaprezentowała na forum
        poglądów, zażyczyłeś sobie odpowiedzi PEŁNYMI ZDANIAMI, napisdąłeś,
        że Carmina WYKRZTUSIŁA ....

        i ty piszesz na koniec "pozdrawiam szarmancko"

        jesteś z półświatka Perła. Jesteś Mr.Celofan.
        Może byś jakiegoś psa pogłaskał. Podobno potrafisz.

        ps.
        nie wspomniałem biedaku o mnie - wiernym piesku. Czyżbyś zapomniał, że
        dla Vista zawsze byłeś pundelkiem miriam?

        a co to jest tzw. "żydokomuna", to nie wiesz ani ty, ani Miriam.
        Ale wyedukujecie się. Trochę prawdy wam się przyda.
        • Gość: Perła prosta sprawa do Hiacynta jest IP: 212.160.135.* 05.12.02, 08:43
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Perła, napisałeś kłamliwie, że Carmina nigdy nie zaprezentowała na forum
          > poglądów,

          Ależ Hiacynt, masz kapitalną okazję udowodnic moje "kłamstwo". Ty, specjalista
          od archiwum na pewno znajdziesz jakieś posty gdzie Carmina prezentuje jakieś
          poglądy.
          Czekam na dowód. Miłego grzebania w archiwum, a nie zapomnij duzo kawy zaparzyć
          sobie. Będzie potrzebna.

          Perła
          • d_nutka Re: prosta sprawa do Perły jest 05.12.02, 09:40
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Ależ Hiacynt, masz kapitalną okazję udowodnic moje "kłamstwo". Ty,
            specjalista
            > od archiwum na pewno znajdziesz jakieś posty gdzie Carmina prezentuje jakieś
            > poglądy.
            > Czekam na dowód. Miłego grzebania w archiwum, a nie zapomnij duzo kawy
            zaparzyć
            >
            > sobie. Będzie potrzebna.
            >
            > Perła


            Carmina zaprezentowala na forum COŚ więcej niż poglądy.
            to COŚ więcej jest wiele trudniej zaprezentować na forum(słowo tylko pisane)
            niż poglądy.
            poglądy można zmieniać jak rękawiczki czy żony czy partie polityczne,czy
            układy,czy kolegów czy itd.
            to COŚ co zaprezentowała Carmina nawet tu w tym wątku jest ci perło tak obce i
            nieznane jak rybie chlew.
            • Gość: Perła Re: prosta sprawa do Perły jest IP: 212.160.135.* 05.12.02, 09:45
              d_nutka napisała:

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > Ależ Hiacynt, masz kapitalną okazję udowodnic moje "kłamstwo". Ty,
              > specjalista
              > > od archiwum na pewno znajdziesz jakieś posty gdzie Carmina prezentuje jaki
              > eś
              > > poglądy.
              > > Czekam na dowód. Miłego grzebania w archiwum, a nie zapomnij duzo kawy
              > zaparzyć
              > >
              > > sobie. Będzie potrzebna.
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > Carmina zaprezentowala na forum COŚ więcej niż poglądy.
              > to COŚ więcej jest wiele trudniej zaprezentować na forum(słowo tylko pisane)
              > niż poglądy.
              > poglądy można zmieniać jak rękawiczki czy żony czy partie polityczne,czy
              > układy,czy kolegów czy itd.
              > to COŚ co zaprezentowała Carmina nawet tu w tym wątku jest ci perło tak obce
              i
              > nieznane jak rybie chlew.

              Nazwij to COŚ, jesteś teraz Danka numer 1 na forum to sądzę, że określenie tego
              COŚ nie przysporzy kłopotu Ci.

              Perła
              • d_nutka Re: prosta sprawa do Perły jest 05.12.02, 10:06
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > > to COŚ co zaprezentowała Carmina nawet tu w tym wątku jest ci perło tak ob
                > ce
                > i
                > > nieznane jak rybie chlew.
                >
                > Nazwij to COŚ, jesteś teraz Danka numer 1 na forum to sądzę, że określenie
                tego
                >
                > COŚ nie przysporzy kłopotu Ci.
                >
                > Perła


                umiesz czytać perło?
                poczytaj aż do kresu twojego pojmowania.
                to COŚ co zaprezentowała tu na forum Carmina i NIE TYLKO ONA,jest do pojęcia
                tylko dla kogoś kto jak żaba wyjdzie ze swojej studni i popływa w oceanie.
                • Gość: Perła Re: prosta sprawa do Perły jest IP: 212.160.135.* 05.12.02, 10:13
                  d_nutka napisała:


                  > tylko dla kogoś kto jak żaba wyjdzie ze swojej studni i popływa w oceanie.

                  przedtem ryba, teraz żaba, a kiedy białe myszki będą? Już dziesiąta, czas na
                  nie...

                  Perła
                • felicia Królestwo Zjednoczonego Internetu 05.12.02, 10:16
                  Zamieszczanie takich tekstów jak powyższe, w wątku nazwanym tak jak ten, byłoby
                  tylko śmieszne, gdyby nie było też smutne. Zapewne każde z autorów jest w życiu
                  normalnym, dwocipnym, mądrym człowiekiem. Co tutaj odreagowujecie? Dlaczego
                  musicie tak się radykalizować w swoich kreacjach na forum? A może to wszystko
                  to Jedna Wielka Zabawa, taka wirtualna Gra?
                  • d_nutka Re: Królestwo Zjednoczonego Internetu 05.12.02, 10:23
                    felicia napisała:

                    > Zamieszczanie takich tekstów jak powyższe, w wątku nazwanym tak jak ten,
                    byłoby
                    >
                    > tylko śmieszne, gdyby nie było też smutne. Zapewne każde z autorów jest w
                    życiu
                    >
                    > normalnym, dwocipnym, mądrym człowiekiem. Co tutaj odreagowujecie? Dlaczego
                    > musicie tak się radykalizować w swoich kreacjach na forum? A może to wszystko
                    > to Jedna Wielka Zabawa, taka wirtualna Gra?

                    ten tekst ,i końcowe pytanie, jest dobry na epilog tego wątku.
                    stylistycznie mi nie wyszło,ale tekst nie jest do druku tylko do przemyślenia.
                    a nie zawsze i nie każdy myśli stylistycznie.
                    • carmina Znowu ekspresyjnie :) - po pisaniu ich poznacie... 05.12.02, 12:12
                      Każdy z nas lubi myśleć samodzielnie. Co ja tu będę o swoich wnioskch pisać,
                      macie przecież swój rozum. Wielu z was czyta forum od długiego czasu i wie, co
                      było pisane. I jak było pisane. Od ponad roku. O haili hajlo, o
                      moim "antysemityzmie", który wcisnąć trzeba wszedzie, bo jakze wygodnie
                      tłumaczy wszystkie trudne sytuacje. Straszliwy zarzut semickiego wygladu moich
                      dzieci, wyssany z priwa, nie pasował trochę do tej koncepcji, ale co tam.
                      Został wyartykułowany przez zonę rabina ( info z forum) nawet jesli byłą żonę (
                      info z forum: sytuacja zmienia się z tygodnia na tydzien - Perła -rabin, rabin -
                      perla , proszę państwa, proszę panstwa, piłka po stronie....zaraz...tak, prose
                      państwa!!!!....piłka po stronie perły...dosrodkowanie... blisko, blisko!
                      nieee...jednak nie...) - to i tak dziwaczne. Potem autorka watku "Zydówka
                      chce powiedzieć" pisała do mnie, ze zdekoszerowałam jej wątek, ja, wg
                      niej "wraże ścierwo". Potem leciało mięsko miriamowe, no ale wiadomo, ze ta
                      pani, klnie jak szewc. Miesko serwuje z sosem raphacholinowym, ale sądzi, że
                      kropla chanel 5 lub shiseido czyni ją damą. A pisanie o gminie zydowskiej nada
                      egzotycznego czaru. Ze juz nie wspomnę o "krysiowych" koneksjach.
                      Teraz któraś z tych kolezanek swoich jednych maluje mój obraz w odpowiednim
                      stroju i nazwisku, inspekcjonujacej obóz koncentracyjny( sic!). Bardzo,
                      bardzo symptomatyczny pomysł. Obrzucano mnie też rynsztokowym słownictwem, do
                      znudzenia. I te panie i ten pan. Wymyślano scenerie i historie, które miały
                      mnie jak najbardziej upokorzyc. Nieudolnie, bo zarówno ludzie z przedmieść jak
                      i wsi - mogą byc spokes. A czy praca w barze mlecznym to taki straszna obelga?
                      Ja myślę, ze gorszą obelgą jest być miriam tego forum.
                      A WYMYSLANO jakies bla, bla, bo ja chronię swoje realia, nie opowiadam na
                      prawo i lewo jak oni: o zonach, dzieciach, męzach, podwładnych, szpinakach,
                      klopsikach mamusi, setkach na prostej czy wirażu, dzióbkach, buziaczkach, pracy
                      zawodowej, drugoklasistkach, dał mąż w mordę nastepcy czy nie, braku żony,
                      braku "spodni" ( okreslenie oryginalne), podwładnych przywoływanych do biurka (
                      niepokojący zwiazek między biurkiem w wątku perły i ogłoszonym przez haftka
                      notorycznym głodem spodni "właśnie"), konkubinatach i pieknie szczegółów
                      anatomicznych. Jednak najgorsze są te ich ekshibicjonistyczne rózowe balety.
                      Ciezko to zrozumieć. Szczęscie tak się nie zachwowuje przecież. Nachalnie.
                      Jednak od nich nie sposób uciec. Nie pomagało, jak nie pisałam przez parę
                      miesięcy. Nie pomogło moje odejscie z aktualności. Sa teraz tu.
                      I piszą, sądząc według siebie, ze ja posty ludziom dyktuję. Albo Tyu
                      chcę...wykorzystać. Dużo wiadomości na swój temat odkrywają pisząc w taki
                      sposób.
                      Dlaczego tak piszą? Ja nie wiem. Nigdy nie zaczepiłam nikogo z nich. Nigdy nie
                      uzyłam rynsztokowego określenia. Nie muszę, by wyrazić swoje emocje. Bardzo
                      długo starałam się w ogóle nie reagować na zaczepki. Przyjmowałam napady
                      przeprosin za dobrą monetę, do pewnego czasu, rzecz jasna. To nie dawało
                      żadnych rezultatów. Więc teraz bronię się. Tyle o mnie. Jak już wspomniałam, ja
                      nie mam skłonności do zwierzeń. I dobrze, bo patrząc na to, co miriam, perla i
                      hawk potrafia zrobic z byle informacją na temat realnego życia - skora
                      cierpnie. Vide - Tyu. ( perła nazywa piwnicą, to co normalni ludzie intymnością
                      zwą).
                      I może to jest jedyny mój wniosek który tu wpiszę: bardzo sie ich
                      wystrzegajcie. To nikczemni ludzie. Nawet jeśli w realu "dowcipni są" jak
                      diabli.
                      • lady_hawk Oj laluniu! 05.12.02, 12:53
                        carmina napisała:

                        > Każdy z nas lubi myśleć samodzielnie.

                        Kazdy z was, herr Karmino?
                        Bo myslacych samodzielnie forumowiczow od pierwszego dnia swojego forumowania
                        atakowalas nikczemnie. Chyba, ze vistowali.

                        > I może to jest jedyny mój wniosek który tu wpiszę: bardzo sie ich
                        > wystrzegajcie.
                        Czytac: "bo niepokornych nie utule na lonie".

                        Chyba za duzo tego relanium, bo wymieszalas strrrrrasznie fakty i mity.

                        Pa laluniu.

                        • felicia Słowa, słowa, słowa 05.12.02, 13:17
                          Godziny przy piórze,
                          one leczą rany,
                          one też powstrzymują
                          od ran zadawania.
                          Kto to napisał, wiesz, koteczku? (Odp. Grochowiak). Wiesz, czy nie wiesz, od
                          razu widać, że napisał ładnie, ale bez znajomości Forum - nomem omen - kurtu,
                          tfu, kultura. Tu pisze się, żeby ranić. Zabić. Choćby doprowadzić do załamania
                          nerwowego, pamiętasz, kotku, skąd to? (Odp. z Rejsu).
                          No coż. Jak widać, idzie dokrętka kolejnej brasiliany. Chyba poziom nieco
                          gorszy. Zmęczenie materiału?
                          • lady_hawk Re: Słowa, słowa, słowa 05.12.02, 13:37
                            Tu o zabawe idzie raczej. i o to, ze ktos uznal, ze ma prawo rzucac najgorsze
                            epitety za zadanie prostego pytania, bo niektorym pytan zadawac NIE WOLNO.
                            To te epitety wracaja.
                            Czy nie jest prawda, ze wrazliwa osoba, chcaca przyjaciol przygarnac i milutko
                            z nimi ptaszko-motylkowac, na forum prywatne zaprosi? Przeciez po to je
                            zbudowano. A jesli pisze publicznie, to musi liczyc sie z prawem do odpowiedzi.
                            Kto sieje wiatr, zbiera burze. Czyz nie?
                        • Gość: Tumisia Re: Oj laluniu! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.12.02, 14:12
                          Przylecieliście tu stadem i atakujac Carminę,podstepnie porwaliscie
                          Hiacynta.Od wczoraj pojawily sie na kulturze dwa wiersze,ale bardzo
                          skomplikowane w swojej konstrukci,pewnie pisane po imieninach,przeczytam je
                          jescze póżniej.Pozdrawiam .
                          • lady_hawk porwanie podstepne Chiacynty ? Nie moze byc! 05.12.02, 14:26
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > Przylecieliście tu stadem i atakujac Carminę,podstepnie porwaliscie
                            > Hiacynta.Od wczoraj pojawily sie na kulturze dwa wiersze,ale bardzo
                            > skomplikowane w swojej konstrukci,pewnie pisane po imieninach,przeczytam je
                            > jescze póżniej.Pozdrawiam .

                            Myslisz o tym ,co napisala Perli? Whatever.
                            Interpetacja mailem jeszcze nie przyszla?
                            • Gość: perli Joy Division IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 19:53
                              lady_hawk

                              > Myślisz o tym ,co napisala Perli? Whatever.
                              > Interpetacja mailem jeszcze nie przyszla?

                              Interpretacja na zamównie (robię to tylko dla Ciebie) w godzinach wieczornych.
                              Jednak będzie to li tylko interpretacja idiotyczna i głąbiasta (dorodne głąby u
                              pani Zosi na skwarku Kościuszki obok metalowego czarnego albumy po prawej obok
                              lewej faith no more )
                              Otóż wiersz czyli grafomania grillowa wymaga samoobsługi.
                              Zarówno w jambrze jak i w kredzie grill polował na węgiel paprotkowy i dzięki
                              temu przetrwał (paprotki niestety nie ) wszystkie epoki lodowcowe.

                              Z werbalizmami bulwarowym tak już jest , lepiej posłuchać muzyki.

                              Idziesz w milczeniu
                              Nie odwracaj się w milczeniu
                              Twoje zmieszanie- moje złudzenie
                              Niczym maska niechęci do samego siebie
                              Spogląda ci w oczy i ginie
                              Nie odchodź

                              (Atmosphere)

                              no a teraz Ian Curtis zinterpretuje to czyli zanuci.
                              Trochę to potrwa. Kilka sekund.


                              perli


                              • lady_hawk Re: Joy Division 05.12.02, 22:36
                                Gość portalu: perli napisał(a):

                                > lady_hawk
                                >
                                > > Myślisz o tym ,co napisala Perli? Whatever.
                                > > Interpetacja mailem jeszcze nie przyszla?
                                >
                                > Interpretacja na zamównie (robię to tylko dla Ciebie) w godzinach
                                wieczornych.
                                > Jednak będzie to li tylko interpretacja idiotyczna i głąbiasta (dorodne
                                głąby u
                                >
                                > pani Zosi na skwarku Kościuszki obok metalowego czarnego albumy po prawej
                                obok
                                > lewej faith no more )
                                > Otóż wiersz czyli grafomania grillowa wymaga samoobsługi.
                                > Zarówno w jambrze jak i w kredzie grill polował na węgiel paprotkowy i
                                dzięki
                                > temu przetrwał (paprotki niestety nie ) wszystkie epoki lodowcowe.
                                >
                                > Z werbalizmami bulwarowym tak już jest , lepiej posłuchać muzyki.
                                >
                                > Idziesz w milczeniu
                                > Nie odwracaj się w milczeniu
                                > Twoje zmieszanie- moje złudzenie
                                > Niczym maska niechęci do samego siebie
                                > Spogląda ci w oczy i ginie
                                > Nie odchodź
                                >
                                > (Atmosphere)
                                >
                                > no a teraz Ian Curtis zinterpretuje to czyli zanuci.
                                > Trochę to potrwa. Kilka sekund.
                                >
                                >
                                > perli
                                >
                                >
                                Dzieki.
                                Zwykle sie do Ciebie nie odzywam, ale czesto czytam. Takie dadaistyczne formy
                                to nie moja nuta, ale zwykle sie usmiecham - o! perli znow perli!
                                L_h

                        • miriamfirst_ Re: Oj laluniu! jaka tam ona lalunia! 06.12.02, 09:31
                          Uuuuu... To obozy - nie pomogły? Znowu żwawy potoczek herr Karminy pt "Zawsze
                          to samo"? Szalenie współczuję z nią. Trzeba jej czegoś silniejszego. No, ale
                          kiedy dostaje silne wrażenie, to krzyczy o relanium...
                          Ulubiony sposób spędzania czasu, to siedzenie herr Karminy na krześle
                          elektrycznym, a jej biedny zajmuje się, przy nawiązanym ścisłym kontakcie
                          wzrokowym, dozowaniem napięcia. Kiedy herr się już cała telepie i krzyczy, ale
                          śmieje się, pan określony przymiotnikiem biedny wie, że dostanie gicz kurzą do
                          polizania:)) i że jest tak, jak Karmina lubi.
                          Wyobraźmy sobie herr w Tower :) jak szalała emocjonalnie zwiedzając to miejsce.
                          Ze zrozumieniem czytaliśmy wszyscy, jak zwiedziała gabinet Madam T. i jakie to
                          dlań były "niezapomniane wrażenia".

                          ps. Semiccy młodzieńcy, to ulubiona perwersja herr. Ciekawe, co robili kiedy
                          ona w tych obozach... panie tego... może nowych młodzieńców.
                          • Gość: Mag Re: Oj laluniu! jaka tam ona lalunia! IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 06.12.02, 17:16
                            miriamfirst_ napisała:

                            > ps. Semiccy młodzieńcy, to ulubiona perwersja herr. Ciekawe, co robili kiedy
                            > ona w tych obozach... panie tego... może nowych młodzieńców.

                            Wiesz co Miriam, nizej to chyba juz nie mozna zejsc. Ale bede podczytywac,
                            moze TY to potrafisz jeszcze nizej.
                      • Gość: Kato A nie mowilem?:)----------n/t IP: *.chello.pl 05.12.02, 14:59
                      • Gość: Kato A nie mowilem?! IP: *.chello.pl 05.12.02, 16:54
                        (sorry-to tu mial byc ten wpis)

                        carmina napisa?a:

                        "Sa teraz tu.(...)
                        Dlaczego tak pisza˛? Ja nie wiem.
                        Nigdy nie zaczepi?am nikogo z nich. Nigdy nie
                        uzy?am rynsztokowego okres´lenia. Bardzo
                        d?ugo stara?am sie˛ w ogóle nie reagowac´ na zaczepki. (...)Wie˛c teraz
                        bronie˛ sie˛(...)
                        I moz˙e to jest jedyny mój wniosek który tu wpisze˛: bardzo sie ich
                        wystrzegajcie."


                        A NIE MOWILEM?
                        Przeciez wy sie nawzajem prowokujecie. Sado-maso w stylu babskich (to
                        tylko takie okreslenie) intryg na duzej przerwie w liceum.

                        Wpadne znowu , za kilkadziesiat postow, jak sie jescze troche krwi poleje.
                        (taka mam slabosc do tego watku). Poburaczyc.
    • Gość: perli Bulwary IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:16
      wschodzących słońc
      tak
      takie proste
      proste?
      przekątne te krótsze i koniecznie koślawe
      pytające tętnice jaspisowe jaskinie
      czy teraz to teraz?
      bulwary zahipnotyzowanych szprotek
      śnieżnych sztormów
      gdzie?
      lodowe kolce kapią południem
      mgły ulotmieją w piętach ulic
      wiatr ślepnie w sieciach brwi
      w dzbanach błota kipi zapomnienie lata
      gdzie?
      gniazda chleba uwięźione w korzeniach szronu
      głuche okręty
      w nieporysowanej czasem przestrzeni
      białoskrzydły las toczy się bardzo powoli
      kulami rosy
      gdzie?
      jakiś kiosk otulony szalikiem
      -czy jest życie?
      -nieee wyszło..a może być wyborcza??
      -i co teraz ?
      jak nic pomyliłam bulwary!!!
      :)))

      pozdrawiam

      perli
      • d_nutka Re: Bulwary 05.12.02, 11:31
        perli,droga perli :)))
        • carmina Szkoda, ze tak się dzieje..ale nic to. 05.12.02, 18:46
          d_nutka napisała:

          > perli,droga perli :)))


          Tak właśnie. I danko :)

          Sorki, że nie te melodie, choć przyznacie, ze jeszcze kilka dni temu było
          trochę lepiej. Spokojniej, niech wolniej, niech ciszej, ale spokojniej. Szkoda,
          ze jednak wtedy nie zajrzałaś, perli, lepiej się pisze w spokoju. :)
          Ale teraz nie wiem, jak będzie. W powietrzu jeszcze wiruje pył rozbitej
          bezlitosnie ziemi, znów przemknęli jeźdźcy na czarnych, ogromnych rumakach
          bezinteresownej niechęci. Bezlitośni, niezmordowani. Już nie zabawkowy lord
          Farquad, jak kiedyś, po Shreku. Nie. Teraz bardziej przypomina to sceny
          z "Władcy". Kościste ręcę tzrymają cugle krótko przy końskim pysku. Sępie rysy
          ma jeden, to ten, który musi twarz kotem nacierac. Inny upiornie jest biały, do
          przeźroczystości. Kolejny - czarny, czarny, prawie zupełnie głuchy, w
          tym nasza szansa. Ciiiii.... Niuchają, gdzie skryły się hobbity. Puste otwory
          nosodołów drgają, łapczywie wciągając nienawistną woń, woń, która tłumi wszelki
          spokój, zrywa wszystkie sny...Hobbbbbitts....hobbbitttssss... Z daleka ktos
          gdzieś krzyknał( cienko!) krótki rozkaz: Goń! I z czterech stron wypadły na nas
          cztery gończe psy! Obława...Cztery? Nie, chyba tym razem nie było ich tylu.
          Wczesniej przysyłali mniejsze maski, w przepastnych cieniach kapturów, miękko
          splywają poły czarno połyskujących płaszczy, kryją wszystko, łacznie z końskim
          grzbietem, ale i tak wiadomo z jakiej są stajni. Niepojętej niechęci. Ponurych
          obsesji. Szpetnych uczuć. Szubrawstwa.
          No i wiruje ten pył zmęczonej ziemi nękanego Królestwa . Takie skromne, takie
          niegroźne, takie nieśpieszne. A jednak przeszkadza. Miażdzą go cięzkie kopyta
          ponurych watah. A Królestwo Zjednoczonego Internetu? Tak, ono jest i będzie,
          na przekór i nie na przekór. Tak sobie. Jest bo jest. :) A ten watek to tylko
          mały proporczyk. Zginie? Tak bywa. Odpadnie stu, lecz następni pójdą
          dalej...tylko czasem...tylko czasem zamyślenie...

          • d_nutka Re: Szkoda, ze tak się dzieje..ale nic to. 06.12.02, 07:07
            Carmino,dobra Carmino,nic to,że może 100 nas padnie,ale tak bylo od początku.
            Te nasze pysie-misie już mają coraz mniej strawnego dla nich pokarmu.
            Czy po nich też przyjdą inni?
            Pewnie tak.Tak też było od początku.
            Ale gdzieś tam piszą,że jest jakaś szansa,że tym mysiom-pysiom będzie coraz
            trudniej.Utrudniajmy im więc ile możemy,a możemy wiele.
            Królestwo Zjednoczonego Internetu-piękna nazwa Carmino.
            I tylko pozostaje nam królować w nim.
            Życzę więc tobie i sobie i wszystkim królom i księżniczkom tego królestwa aby
            dzisiaj to Królestwo należało do nas.
            Dziś jest świeto Królestwa Zjednoczonego Internetu.
            I przez weekend,i od nowego tygodnia też.
            Taka jest nasza wola.
            :)))
          • miriamfirst_ Re: Szkoda, ze tak się dzieje..ale nic to. 06.12.02, 09:37
            carmina napisała:

            > d_nutka napisała:
            >
            > > perli,droga perli :)))
            >
            >
            > Tak właśnie. I danko :)
            >
            Sorki, że nie te melodie, choć przyznacie, ze jeszcze kilka dni temu było
            trochę lepiej. Spokojniej, niech wolniej, niech ciszej, ale spokojniej. Szkoda,

            ze jednak wtedy nie zajrzałaś, perli, lepiej się pisze w spokoju. :)
            Ale teraz nie wiem, jak będzie. W powietrzu jeszcze wiruje pył rozbitej
            bezlitosnie ziemi, znów przemknęli jeźdźcy na czarnych, ogromnych rumakach
            bezinteresownej niechęci. Bezlitośni, niezmordowani. Już nie zabawkowy lord
            Farquad, jak kiedyś, po Shreku. Nie. Teraz bardziej przypomina to sceny
            z "Władcy". Kościste ręcę tzrymają cugle krótko przy końskim pysku. Sępie rysy
            ma jeden, to ten, który musi twarz kotem nacierac. Inny upiornie jest biały, do

            przeźroczystości. Kolejny - czarny, czarny, prawie zupełnie głuchy, w
            tym nasza szansa. Ciiiii.... Niuchają, gdzie skryły się hobbity. Puste otwory
            nosodołów drgają, łapczywie wciągając nienawistną woń, woń, która tłumi wszelki

            spokój, zrywa wszystkie sny...Hobbbbbitts....hobbbitttssss... Z daleka ktos
            gdzieś krzyknał( cienko!) krótki rozkaz: Goń! I z czterech stron wypadły na nas

            cztery gończe psy! Obława...Cztery? Nie, chyba tym razem nie było ich tylu.
            Wczesniej przysyłali mniejsze maski, w przepastnych cieniach kapturów, miękko
            splywają poły czarno połyskujących płaszczy, kryją wszystko, łacznie z końskim
            grzbietem, ale i tak wiadomo z jakiej są stajni. Niepojętej niechęci. Ponurych
            obsesji. Szpetnych uczuć. Szubrawstwa.
            No i wiruje ten pył zmęczonej ziemi nękanego Królestwa . Takie skromne, takie
            niegroźne, takie nieśpieszne. A jednak przeszkadza. Miażdzą go cięzkie kopyta

            ponurych watah. A Królestwo Zjednoczonego Internetu? Tak, ono jest i będzie,
            na przekór i nie na przekór. Tak sobie. Jest bo jest. :) A ten watek to tylko
            mały proporczyk. Zginie? Tak bywa. Odpadnie stu, lecz następni pójdą
            dalej...tylko czasem...tylko czasem zamyślenie...



            Herr pisze szyfrem o "niuchaniu". Widze, za dużo niuchnęła:)))
            • d_nutka Re: Szkoda, ze tak się dzieje..Miriam 06.12.02, 09:45
              ty jesteś z innego królestwa.
              ja już kiedyś,przy kaskadzie oburzenia klawiatur twojego królestwa opisałam ci
              gdzie królujesz.
              bądź tak upszejma i nie przekraczaj progu nie swojego królestwa.
              bez zaproszenia jesteś intruzem.
              jesli intruzem z ostrą słowną bronią to stajesz się słownym terrorystą.
              my wypowiadamy wojnę wszelkiemu terroryzmowi.
              a uprzedzałam cię!
              • miriamfirst_ Re: Szkoda, ze tak się dzieje..Miriam 06.12.02, 15:04
                d_nutka napisała:

                > ty jesteś z innego królestwa.
                > ja już kiedyś,przy kaskadzie oburzenia klawiatur twojego królestwa opisałam
                ci
                > gdzie królujesz.
                > bądź tak upszejma i nie przekraczaj progu nie swojego królestwa.
                > bez zaproszenia jesteś intruzem.
                > jesli intruzem z ostrą słowną bronią to stajesz się słownym terrorystą.
                > my wypowiadamy wojnę wszelkiemu terroryzmowi.
                > a uprzedzałam cię!

                Nie ma niczego gorszego, jak Żyd przechrzta, czego jesteś smutnym dowodem:((
    • pro100 Miriam, parę pytań, jeśli można 06.12.02, 10:08
      Po pierwsze, po co Ci to? Po wejściu, już ładnie wyjść nie da rady.
      Aż tak bardzo "JA" boli? To po drugie.
      Nie wiem dlaczego ale Hawkowa dla Ciebie bardzo wiele zrobi. Nie warto byłoby
      tego w lepszej sprawie użyć, niż by z siebie "dresa" publicznie robiła? A osoba
      w sumie niegłupia i patrzeć przykro. To po trzecie. O perłowatym nie mówie bo i
      nie ma o czym.

      pozdr anty

      ps powyższe bez podtekstów, moje osobiste pytania - bez zamówień - maili,
      telefonów z NIKIM nie wymieniam, jeśli zdecydujesz się na odpowiedź to na tyle
      szczerze na ile możesz. Przy okazji LEW ?
      • lady_hawk Hawkowa do Pro100 06.12.02, 10:33
        pro100 napisał:

        > Po pierwsze, po co Ci to? Po wejściu, już ładnie wyjść nie da rady.
        > Aż tak bardzo "JA" boli? To po drugie.
        > Nie wiem dlaczego ale Hawkowa dla Ciebie bardzo wiele zrobi. Nie warto byłoby
        > tego w lepszej sprawie użyć, niż by z siebie "dresa" publicznie robiła? A
        osoba
        >
        > w sumie niegłupia i patrzeć przykro. To po trzecie. O perłowatym nie mówie bo
        i
        >
        > nie ma o czym.
        >
        > pozdr anty
        >
        > ps powyższe bez podtekstów, moje osobiste pytania - bez zamówień - maili,
        > telefonów z NIKIM nie wymieniam, jeśli zdecydujesz się na odpowiedź to na
        tyle
        > szczerze na ile możesz. Przy okazji LEW ?

        Wywolales mnie dresem. Niech tak i bedzie, skoro tak to widzisz, bo nieglupi w
        sumie jestes.
        W tej sprawie mozna nawet dresem zostac, bo trudno nie reagowac na
        pretensjonalnego babiszona, ktory za duzo sobie pozwala. Moze ten babiszon az
        taki glupi, ze nie rozumie, co wypisuje. Moze i nie ma za tym rozegzaltowaniem
        nic procz Chiacynta ( ja przec C, zeby formy dochowac, bo ten capslock...)

        A jaki znak u mnie obstawiasz?
        Pozdro
        L_h
        • d_nutka Re: Hawkowa do Pro100 06.12.02, 10:50
          lady_hawk napisała:

          >
          > A jaki znak u mnie obstawiasz?
          > Pozdro
          > L_h


          scorpion
          • pro100 Re: Hawkowa do Pro100 06.12.02, 11:45
            d_nutka napisała:

            > lady_hawk napisała:
            >
            > >
            > > A jaki znak u mnie obstawiasz?
            > > Pozdro
            > > L_h
            >
            >
            > scorpion

            Danusiu, to ma być okropne?? :)))
            Ale pewnie masz rację. Z tym, że skorpion oprócz wad licznych ma też i zalety
            niewątpliwe.

            pozdr anty
            • d_nutka Re: Hawkowa do Pro100 06.12.02, 12:01
              pro100 napisał:

              >
              > Danusiu, to ma być okropne?? :)))
              > Ale pewnie masz rację. Z tym, że skorpion oprócz wad licznych ma też i zalety
              > niewątpliwe.
              >
              > pozdr anty


              a jakie?(zalety oczywiście) ten zodiakalny pewnie tak,bo statystycznie byłaby
              to 1/12 populacji.
              • pro100 Re: Hawkowa do Pro100 06.12.02, 12:36
                d_nutka napisała:

                > pro100 napisał:
                >
                > >
                > > Danusiu, to ma być okropne?? :)))
                > > Ale pewnie masz rację. Z tym, że skorpion oprócz wad licznych ma też i zal
                > ety
                > > niewątpliwe.
                > >
                > > pozdr anty
                >
                >
                > a jakie?(zalety oczywiście) ten zodiakalny pewnie tak,bo statystycznie byłaby
                > to 1/12 populacji.
                Scorpion - niezodiakalnie, szukajmyż zalet. Co powiesz na to: lojalna w
                przyjaźni wobec Miriam, nawet jako "dres" się wystawi dla wsparcia. I doskonale
                sobie zdaje sprawę CO robi, ale wyżej ceni przyjaźń ww niż własny Ymydż, który
                jasno na szwank wystawia. Wielu by tak zrobiło?
                • lady_hawk Re: Hawkowa do Pro100 06.12.02, 13:09
                  pro100 napisał:

                  > d_nutka napisała:
                  >
                  > > pro100 napisał:
                  > >
                  > > >
                  > > > Danusiu, to ma być okropne?? :)))
                  > > > Ale pewnie masz rację. Z tym, że skorpion oprócz wad licznych ma też
                  > i zal
                  > > ety
                  > > > niewątpliwe.
                  > > >
                  > > > pozdr anty
                  > >
                  > >
                  > > a jakie?(zalety oczywiście) ten zodiakalny pewnie tak,bo statystycznie był
                  > aby
                  > > to 1/12 populacji.
                  > Scorpion - niezodiakalnie, szukajmyż zalet. Co powiesz na to: lojalna w
                  > przyjaźni wobec Miriam, nawet jako "dres" się wystawi dla wsparcia. I
                  doskonale
                  >
                  > sobie zdaje sprawę CO robi, ale wyżej ceni przyjaźń ww niż własny Ymydż,
                  który
                  > jasno na szwank wystawia. Wielu by tak zrobiło?

                  Czuje sie pieknie skomplementowana - dzieki.
                  Ale niestety nie skorpion. Niestety, bo bardzo by mi sie i ine cechy skorpionie
                  przydaly. A jaki znak bardzo ceni sprawiedliwosc i dla poczucia
                  sprawiedliwosci...
                  Ja przyznac musze, ze moja przyjazn, sympatia, podziw dla Miriam to jedno, ale
                  gdybym uwazala, ze w cos nieslusznego sie wdaje, wlasnie dla przyjazni
                  zatupalabym, ze nie ma racji.
                  Do trzech razy zgadujemy?
        • pro100 W sumie to Miriam czekam, ale jak już jesteś 06.12.02, 10:52
          lady_hawk napisała:

          > pro100 napisał:
          >
          > > Po pierwsze, po co Ci to? Po wejściu, już ładnie wyjść nie da rady.
          > > Aż tak bardzo "JA" boli? To po drugie.
          > > Nie wiem dlaczego ale Hawkowa dla Ciebie bardzo wiele zrobi. Nie warto był
          > oby
          > > tego w lepszej sprawie użyć, niż by z siebie "dresa" publicznie robiła? A
          > osoba
          > >
          > > w sumie niegłupia i patrzeć przykro. To po trzecie. O perłowatym nie mówie
          > bo
          > i
          > >
          > > nie ma o czym.
          > >
          > > pozdr anty
          > >
          > > ps powyższe bez podtekstów, moje osobiste pytania - bez zamówień - maili,
          > > telefonów z NIKIM nie wymieniam, jeśli zdecydujesz się na odpowiedź to na
          > tyle
          > > szczerze na ile możesz. Przy okazji LEW ?
          >
          > Wywolales mnie dresem. Niech tak i bedzie, skoro tak to widzisz, bo nieglupi
          w
          > sumie jestes.
          > W tej sprawie mozna nawet dresem zostac, bo trudno nie reagowac na
          > pretensjonalnego babiszona, ktory za duzo sobie pozwala. Moze ten babiszon az
          > taki glupi, ze nie rozumie, co wypisuje. Moze i nie ma za tym
          rozegzaltowaniem
          > nic procz Chiacynta ( ja przec C, zeby formy dochowac, bo ten capslock...)
          >
          > A jaki znak u mnie obstawiasz?
          > Pozdro
          > L_h

          Po prostu uważam, że niepotrzebnie się w to pakujesz. W realu pewnie by się
          omijały szerokim łukiem albo polubiły. A tu masz syndrom płota. I w
          sposób "awanturny" niczego się nie załatwi. A ujadać by ujadać? Są ciekawsze
          zajęcia.

          pozdr anty

          i patrz na ludzi oboma oczami. W końcu Miriam też nie aniołek, choć przyznaję
          nieco mi zaimponowała jedną sprawą.
          • lady_hawk Re: W sumie to Miriam czekam, ale jak już jesteś 06.12.02, 13:20
            pro100 napisał:

            > lady_hawk napisała:
            >
            > > pro100 napisał:
            > >
            > > > Po pierwsze, po co Ci to? Po wejściu, już ładnie wyjść nie da rady.
            > > > Aż tak bardzo "JA" boli? To po drugie.
            > > > Nie wiem dlaczego ale Hawkowa dla Ciebie bardzo wiele zrobi. Nie wart
            > o był
            > > oby
            > > > tego w lepszej sprawie użyć, niż by z siebie "dresa" publicznie robił
            > a? A
            > > osoba
            > > >
            > > > w sumie niegłupia i patrzeć przykro. To po trzecie. O perłowatym nie
            > mówie
            > > bo
            > > i
            > > >
            > > > nie ma o czym.
            > > >
            > > > pozdr anty
            > > >
            > > > ps powyższe bez podtekstów, moje osobiste pytania - bez zamówień - ma
            > ili,
            > > > telefonów z NIKIM nie wymieniam, jeśli zdecydujesz się na odpowiedź t
            > o na
            > > tyle
            > > > szczerze na ile możesz. Przy okazji LEW ?
            > >
            > > Wywolales mnie dresem. Niech tak i bedzie, skoro tak to widzisz, bo nieglu
            > pi
            > w
            > > sumie jestes.
            > > W tej sprawie mozna nawet dresem zostac, bo trudno nie reagowac na
            > > pretensjonalnego babiszona, ktory za duzo sobie pozwala. Moze ten babiszon
            > az
            > > taki glupi, ze nie rozumie, co wypisuje. Moze i nie ma za tym
            > rozegzaltowaniem
            > > nic procz Chiacynta ( ja przec C, zeby formy dochowac, bo ten capslock...)
            > >
            > > A jaki znak u mnie obstawiasz?
            > > Pozdro
            > > L_h
            >
            > Po prostu uważam, że niepotrzebnie się w to pakujesz. W realu pewnie by się
            > omijały szerokim łukiem albo polubiły. A tu masz syndrom płota. I w
            > sposób "awanturny" niczego się nie załatwi. A ujadać by ujadać? Są ciekawsze
            > zajęcia.
            >
            > pozdr anty
            >
            > i patrz na ludzi oboma oczami. W końcu Miriam też nie aniołek, choć przyznaję
            > nieco mi zaimponowała jedną sprawą.

            Jak juz o tym mowimy, to ja wiem, ze Miriam bardzo chciala porozumienie uzyskac
            i ja patrzylam na to z boku, nie widzac w drugiej stronie partnera do tegoz. Bo
            to inne swiaty. Emocje zawsze przegrywaja w chlodnej, cynicznej rozgrywce.
            Miriam jest w stanie przyznac sie nawet do brzydkich mysli a druga strona
            udaje, jakby takich nie miala - swieta jakas? Falszywa i na zimno punktuje.

            Jaki moj znak jest?
            pozdro
            L_h
    • Gość: Perła Krolestwo Carminy jest IP: proxy / 212.160.135.* 06.12.02, 12:23
      Carmino, istnieją pewne granice poza które przyzwoity człowiek nie wychodzi. Ty
      to niestety zrobiłaś. Ja wiem, że toba kierowała złość i nienawiść, niemniej
      nie jest to usprawiedliwienie dla Ciebie. Piszesz tu u sprawach, o których
      kłamiesz, że z forum znasz. Znasz je od kogoś, komu z zaufaniu powierzone
      zostały. Wiadomo kto to jest. Ja znam dobrze Miriam, znam życie swoje, i
      obydwoje nie mamy niczego takiego w życiorysie co musielibyśmy ukrywać. Ale
      naturalne jest, że na forum publicznym nie pisze się o sobie wszystkiego,
      szczególnie z realu. Natomiast zawiązaliśmy w pewnym momencie kontakty prywatne
      z ludźmi stąd i powiedzieliśmy im troche więcej o sobie. Te informacje doszły
      privem do Ciebie i Ty w złości, złośliwie piszesz o nich na forum publicznym.
      Proszę bardzo, babraj sie dalej w swoich świństwach, rób ludziom krzywdę, i
      udawaj, że leżysz na hamaku popijając miód ze srebrnego pucharu.
      Odkryłaś swoje mroczne wnętrze Carmino, i to cała prawda o Tobie jest.

      Perła
      • d_nutka Re: Krolestwo Carminy jest___ a Perły przed... 06.12.02, 12:39
        wieprze
      • miriamfirst_ Herr Karmina spolka zoo 06.12.02, 15:12

        No co jeszcze aniołku napiszesz, herr Karmino?

        :)))
        • Gość: Hiacynt Miriam_________ Przedsiębiorstwo holokaust IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 16:40
          miriamfirst_ napisała:

          >
          > herr Karmino?


          przeczytaj Normana Finkelsteina, odnajdziesz tam siebie

          Hiacynt

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3855580&a=3873654
          • carmina Re: Miriam_________ Przedsiębiorstwo holokaust 06.12.02, 17:04
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > miriamfirst_ napisała:
            >
            > >
            > > herr Karmino?
            >
            >
            > przeczytaj Normana Finkelsteina, odnajdziesz tam siebie
            >
            > Hiacynt


            Hiacynie, dziekuję ci , za to, ze widzisz. TO.




            > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=13&w=3855580&a=
            > 3873654"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=13&w=38
            > 55580&a=3873654</a>
      • carmina Perła, nie strugaj pan wariata 06.12.02, 16:57
        Co ty mi tu piszesz o waszej prywatności? Żarty sobie stroisz? Cos takiego nie
        istnieje. Wszystko przecież przez was samych wywalone na widok publiczny
        zostało. I już.
        Tu nie sposób nie znac tych spraw, starsznie nachalnie się lansujecie.
        To co piszę pochodzi z obfitej kopalni osobistych postów FORUMOWTCH, których
        intymny, prywatny charakter nieraz budził zdumienie wielu osób. Jest tu
        wszystko, teraz osiadło sobie w archiwum, uwikłane w daty i cytaty, ale nadal
        jest. Brazylijski tasiemiec, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji, pożegnań,
        rozdarć, wahań, gwiazd, erosa i histerii. Ja NIGDY nie wchodziłam do tego
        rodzaju wątków. I gdyby nie wasza uporczywa realizacja koncepcji , jawnie
        zresztą ogłoszonej, "zniszczenia Carminy" - nie obchodziłoby mnie to wasze
        pisanie więcej niż zeszloroczny snieg. Z jakiegoś jednak powodu sciągnęłam na
        siebie waszą niezmordowaną uwagę. I juz tak niestety zostało. I to nie jest
        zupełnie normalne, to wasze "zainteresowanie". Raczej zupełnie chorobliwe. Czy
        to dopełnia wasze szczęscie?
        Jeśli chodzi o info z priwów, to nie twoja brocha, z kim piszę, czy pisałam.
        Nie ma to również znaczenia, bo , jak już powiedziałam - z forum to wszystko
        jest wiadome, choć przecież miałabym moralne prawo napisać co zechcę z info
        prywatnych - to wasze metody: Miriam ujawniła treść priwów między nami sprzed
        roku, że znów nie wspomnę, co uczyniliście Tyu. Wielokrotnie. A o
        twoim "donosie" z brudnego palucha o awansach czynionych niby przeze mnie na
        priwach do ciebie, to już w ogóle. Biedni, zaburzeni ludzie.
        I zaczynam nabierać pewności, ze to was kręci. Podobnie jak publiczne mizianie,
        przykłady pierwsze z brzegu:

        - „jesteś śliczna, Wiesz?”

        Ona chyba już wie, ale teraz Ty zapragnaleś , żeby wszyscy wiedzieli:

        -”Na marginesie: Miriam śliczna jest, o czym nie tylko ja wiem. Powinieneś
        zobaczyć właśnie. Poszukaj w filmie polskim na przykład.”

        Po czym uwielbiasz wyobrażać sobie, że ktos zapałał niezdrowym pożądaniem:

        - ”Aha, to mamy zymka w całej krasie. Hiacynt zboczeńcem jest. Chcesz Ją
        zobaczyć, że tak dopytujesz? Ślinisz się, aż to tu czuć. Wstrętny odór
        zboczeńca Hiacynta.”

        W dodatku razem piszecie listy do meżczyzn, którym „Twoja kobieta” się
        spodobała:
        - ” Listy Miriam do ciebie? Ależ wszystkie konsultowane ze mną były,
        idioto tępy. I to od początku własnie. Nic nie wiesz!!! Pamiętasz ten o
        pochylaniu się nad kryształkami? Moge ci przytoczyc więcej jak chcesz. Bo
        wszystkie naszym wspólnym dziełem były. Wtedy dobry humor miałem. Gorzej tyu
        twoje wyglądały. Mam nadzieję, że też ze swoją Panią konsultowałeś.” „ (*)
        vide - love letters, remember? Love letters - to mój pomysł był.”


        Dziwne, dziwne układy. Potrzebujecie koniecznie publiczności? Ależ lekko
        będziecie ją mieli. Jest taki rodzaj publiki, nie wiem, czy na tym forum, ale
        gdzies jest na pewno - którą to interesuje. Dalej pokazujcie wszystko czym
        dysponujecie. Szczegóły fizjonomii. Prywatne dramaty, historie rodzinne,
        sprawy finansowe, zawodowe, wszystko na sprzedaż. Nawet gmina. Żenada.
        Istne kino. Brazylijskie.

        A pan się tu pan się nagle zbudziłeś? ze wszystko jest wiadome? Sami
        powiedzieliście. Szczegółowo.
        I z Bogiem. To wy macie problem. A mnie zostawcie w spokoju. I będzie dobrze.
        Proste?

        • Gość: Perła ________________CARMINA IP: *.abu.pl 06.12.02, 19:01
          To sumtne patrzeć jak osoba, która tak lansowała siebie tu, urąga pospolicie.
          Smutne Carmino. Ten Twój język: "to nie twoja brocha", świadczy o Twojej
          prawdziwej, mrocznej naturze.
          Napisz jeszcze coś.

          Perła
          • Gość: Mag Re: Stopniowania napiec IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 06.12.02, 19:50
            Kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce, wyrazenie "nie Twoja brocha" (cytat z
            Carminy) nie bylo uwazane grzeczne, ale akceptowalne w napietych sytuacjach
            miedzyludzkich. Slowa "Ostatni raz ci mowie, w języku, którego UDAJESZ, że
            nie rozumiesz: spierdalaj laluniu" (cytat z Miriam) uwazane byly za wyrazenie
            rynsztokowe, uzywane przez osobnikow z polswiatka. Duzo sie zmienilo
            widocznie od tamtego czasu, a to zaledwie kilkanascie lat :(
            • chlopiec_z_placu_broni Re: Stopniowania napiec 06.12.02, 21:41

              podoba mi sie - nie da sobie w kasze dmuchac Miriam

              kibicuję Ci Miriam

              CzPB
              • Gość: Mag Re: Stopniowania napiec IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 06.12.02, 21:46
                chlopiec_z_placu_broni napisała:

                >
                > podoba mi sie - nie da sobie w kasze dmuchac Miriam
                >
                > kibicuję Ci Miriam
                >
                > CzPB
                Chlopcze z czytanki szkolnej, nie zmieniaj sie w bohatera negatywnego, prosze;
                dzieci polskie straca swietlany przyklad :)
            • carmina Mroczna brocha Carminy .....LOL 06.12.02, 21:47
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce, wyrazenie "nie Twoja brocha" (cytat z
              > Carminy) nie bylo uwazane grzeczne, ale akceptowalne w napietych sytuacjach
              > miedzyludzkich. Slowa "Ostatni raz ci mowie, w języku, którego UDAJESZ, że
              > nie rozumiesz: spierdalaj laluniu" (cytat z Miriam) uwazane byly za wyrazenie
              > rynsztokowe, uzywane przez osobnikow z polswiatka. Duzo sie zmienilo
              > widocznie od tamtego czasu, a to zaledwie kilkanascie lat :(
              • Gość: Mag Re: Zlote rozgi IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 06.12.02, 22:16
                Niestety, Sw. Mikolaj na ten kontynent 6 grudnia nie trafia :( Musi zamienic
                sie w Santa Claus i wpada przez komin do domu w Noc Wigilijna z workiem
                prezentow. A ja z nostalgii to chetnie nawet zlota rozge bym dostala -
                zwlaszcza, ze pieknie pachnialy.

                Carmino, ja czyims niecheciami do mnie specjalnie sie nie przejmuje; juz dawno
                nauczylam sie, ze nie wszyscy ludzie, ktorych spotkalam w zyciu, musza mnie
                lubic, i vice versa. Na przyklad, po przeprowadzeniu sie w nowe miejsce kilka
                miesiecy temu zauwazylam, ze mam za wspollokatorow w domu ... skorpiony. Jest
                to tutaj ponoc dosc powszechne. Oto rada, ktorej udzielili mi tubylcy:
                wytrzasaj buty przed wlozeniem. I Tobie tez to radze :)))
                • carmina Sprytna tradycja w PL 06.12.02, 23:41
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Niestety, Sw. Mikolaj na ten kontynent 6 grudnia nie trafia :( Musi zamienic
                  > sie w Santa Claus i wpada przez komin do domu w Noc Wigilijna z workiem
                  > prezentow. A ja z nostalgii to chetnie nawet zlota rozge bym dostala -
                  > zwlaszcza, ze pieknie pachnialy.
                  >
                  > Carmino, ja czyims niecheciami do mnie specjalnie sie nie przejmuje; juz
                  dawno
                  > nauczylam sie, ze nie wszyscy ludzie, ktorych spotkalam w zyciu, musza mnie
                  > lubic, i vice versa. Na przyklad, po przeprowadzeniu sie w nowe miejsce
                  kilka
                  > miesiecy temu zauwazylam, ze mam za wspollokatorow w domu ... skorpiony.
                  Jest
                  > to tutaj ponoc dosc powszechne. Oto rada, ktorej udzielili mi tubylcy:
                  > wytrzasaj buty przed wlozeniem. I Tobie tez to radze :)))


                  Mag :)
                  Ja już chyba zawsze będę kłaść te kolorowe pakunki pod ich poduszki, 6 grudnia.
                  Kiedy dowiedziałam się, dawno temu, jak to jest w innych krajach, nie mogłam
                  się nadziwić: Jak to? To te dzieci nie dostają nic w tym dniu? Uhum, ale jednak
                  bardzo to dziwne. No , oczywiscie, gwiazdka swoją drogą, ale zeby tak odpuscić
                  sobie Mikołaja? No nie...?...W dodatku ten komin, przez który korpulentny
                  jegomość musi się przeciskać. Jak zachowa biel pompona na ciepłej czapeczce? I
                  jeszcze fakt, że prezenty czesto kładzie się do skarpety, czyli nie mogą byc
                  zbyt duze...Ojej! :)

                  Gdy czytam o Twojej przeprowadzce przypomina mi się moja kolezanka, M., też z
                  USA, obecnie. Tez się tam już przeprowadzała. I pisała listy o puszczy, która
                  jak pionier karczuje, bo jej się wdziera do ogrodu...Pisała o zyczliwych
                  ludziach, sąsiadach. Właśnie kupiłam stertę kartek światecznych , wysyłam ich
                  co roku o tej porze - bardzo wiele. Oczywiscie jedna z nich trafi do Stanów.
                  Bardzo żałuję, ze M nie mieszka bliżej. Czasem tak się układa.
                  A dla Mag - drobniutka rózga? Taka złota, z maleńką szyszką? I smieszną
                  kokardką? Trochę brudzi ręce...przez nią - złote palce, złoty czubek nosa...ale
                  co za zapach...fakt...
                  Dziecinstwo. Czar. Na zawsze. Szkoda, że nie mozna przesłąć Ci umyślnym, 6
                  grudnia, pachnącej , złotej witki...zostało jeszcze kilkanaście minut
                  przecież...:)
                  Pozdr, Mag

                  p.s.
                  Pomogłaś mi wytrząsnać skorpiony tym razem. Jest ok. Thx.
                  • Gość: Mag Re: Sprytna tradycja w PL IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 06.12.02, 23:58
                    Dzieki za zlota rozge; jeszcze zdazyla dojsc przed polska polnoca :)

                    A Santa rzeczywiscie ma ciezkie zycie: tyle domow dookola swiata ma jedna noc,
                    waskie, pelne sadzy kominy, no i ten pokazne brzuszysko. Starajac sie
                    zachowac odrobine polskich tradycji wreczamy sobie prezenty po Wieczerzy
                    Wigilijnej. Kiedy dzieci troche zaczely kapowac, to zapytaly sie, dlaczego do
                    nich Santa przychodzi wczesniej. Wytlumaczylismy, ze Santa ma tyle dzieci do
                    obdzielenia na swiecie, ze do polskich domow przychodzi troche wczesniej :)))
                    Ale obawiam sie, ze to ostatni rok wiary w Sw. Mikolaja :(((
              • Gość: Hiacynt Carmino i Mag .....LOL sekunda w sieci IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 07:26
                Carmina napisała.

                Hiacyncie - to samo co, do Mag. Od wielu miesięcy. Skupiasz na sobie chorobliwą
                niechęc pani Marii ( To pierwwze imię miriam - info z forum LOL ) , bo miałeś
                odwagę nazwać to co widzisz. Chyba już się zahartowałeś, przyjacielu ? :)

                Wszyscy pokój miłujący obywatele Królestwa Zjednoczonego Internetu :)))) - mam
                nadzieję, ze paczki Mikołajowe daliście i dostaliście - piękne: słodkie i
                kolorowe. A rózeg nie było! Nawet złotych LOL!
                Bo tak właśnie było w Burano.


                ..................................................

                Carmino, nie miałem wczoraj Sieci :)) dopiero teraz czytam i pisze.
                Mnie nie można rozhartować :)) ale mam okropnie mało czasu, i tak będzie w
                najbliższym czasie. Ale gdy mam wolną chwilę, zaglądam do Królestwa :)

                Mag, chyba żadnej nazwy nie podałaś. CZy możesz określić w przybliżeniu gdzie
                teraz zakotwiczyłaś? Znasz moją ciekawość amerykańską, wiesz jak lubię Amerykę.

                pozdrawiam wszystkie królewny, królewiczów i poddanych :))

                znikam

                Hiacynt
                • carmina Heeeej! ............. 07.12.02, 11:44
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  > Carmino, nie miałem wczoraj Sieci :)) dopiero teraz czytam i pisze.
                  > Mnie nie można rozhartować :)) ale mam okropnie mało czasu, i tak będzie w
                  > najbliższym czasie. Ale gdy mam wolną chwilę, zaglądam do Królestwa :)
                  >
                  > Mag, chyba żadnej nazwy nie podałaś. CZy możesz określić w przybliżeniu gdzie
                  > teraz zakotwiczyłaś? Znasz moją ciekawość amerykańską, wiesz jak lubię
                  Amerykę.
                  >
                  > pozdrawiam wszystkie królewny, królewiczów i poddanych :))
                  >
                  > znikam
                  >
                  > Hiacynt


                  Zima, zima, zima
                  Pada, pada śnieg...
                  Jadę, jadę w dal sankami
                  Sanki dzwonią dzwoneczkami
                  Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń......:))))))


                  Tete! Mówiłam, ze będzie snieg? Mówiłam, mówiłam, mówiłam....LOL
                  Mag! A więc jednak można było dostarczyć! W samą porę, to najważniejsze, że się
                  udało. A wiara w Swietego eM jest dożywotnia przecież :)))))
                  Hiacynt! A pan znikasz i znikasz. Ale Ameryki ciekaw, ze hej! :)

                  @ll - soboty jak marzenie, białej i pachnącej domem przedświątecznym - zyczy -
                  wierna poddana Królestwa Zjednoczonego Internetu - Carmina z Burano!

                  • lady_hawk Re: Heeeej! ............. 07.12.02, 12:42
                    carmina napisała:

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > Carmino, nie miałem wczoraj Sieci :)) dopiero teraz czytam i pisze.
                    > > Mnie nie można rozhartować :)) ale mam okropnie mało czasu, i tak będzie w
                    >
                    > > najbliższym czasie. Ale gdy mam wolną chwilę, zaglądam do Królestwa :)
                    > >
                    > > Mag, chyba żadnej nazwy nie podałaś. CZy możesz określić w przybliżeniu gd
                    > zie
                    > > teraz zakotwiczyłaś? Znasz moją ciekawość amerykańską, wiesz jak lubię
                    > Amerykę.
                    > >
                    > > pozdrawiam wszystkie królewny, królewiczów i poddanych :))
                    > >
                    > > znikam
                    > >
                    > > Hiacynt
                    >
                    >
                    > Zima, zima, zima
                    > Pada, pada śnieg...
                    > Jadę, jadę w dal sankami
                    > Sanki dzwonią dzwoneczkami
                    > Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń......:))))))
                    >
                    >
                    > Tete! Mówiłam, ze będzie snieg? Mówiłam, mówiłam, mówiłam....LOL
                    > Mag! A więc jednak można było dostarczyć! W samą porę, to najważniejsze, że
                    się
                    >
                    > udało. A wiara w Swietego eM jest dożywotnia przecież :)))))
                    > Hiacynt! A pan znikasz i znikasz. Ale Ameryki ciekaw, ze hej! :)
                    >
                    > @ll - soboty jak marzenie, białej i pachnącej domem przedświątecznym -
                    zyczy -
                    > wierna poddana Królestwa Zjednoczonego Internetu - Carmina z Burano!
                    >
                    • lady_hawk Do "damy" wybiorczo milujacej wulgaryzmy - wyzejnt 07.12.02, 13:17
                      Z niektorymi wulgaryzmami jestes, jak widac za pan brat.

                      Chce ci tylko powiedziec, Herr, ze jestes poczwarna kreatura, od poczatku
                      twojej bytnosci na forum. Chamstwo i prostactwo mieli sie u ciebie z
                      niepospolita glupota. Pewnie dostalas jakies wyksztalcenie, ale to tylko
                      dowod, ze punkty na studia za prostackie pochodzenie, byly zbrodnia w
                      niektorych przypadkach. O twoj, na przyklad chodzi, bo napewno mialas ich na
                      maxa.
                      Do momentu, kiedy bawilas sie panami i ich instyktami na wlasny koszt, mozna
                      bylo patrzec z politowaniem i nie reagowac. To, co zrobilas ostatnio,
                      przekracza wszelkie granice.
                      Dresiara tego forum to ty jestes.
                      Z glebokim politowaniem,
                      L_h
                  • Gość: Tumisia Re: Heeeej! ............. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.12.02, 14:23
                    Sobota jak marzenie.Pzdr.
    • Gość: Perła Carmina napisała: Mroczna brocha Carminy .....LOL IP: proxy / 212.160.135.* 07.12.02, 13:12
      Nie wiem jak Wam kojarzy się to, ale jak ja pomyślę o "mrocznej bro... Carminy"
      to odruch torsji mam. Wstyd żeby kobieta pisała tak. Tak tylko pisze
      rozpustnica. Niektórzy myślą, że jak w ferworze dyskusji napisze się "spier..".
      albo "kur..." to to chamstwo jest. Otóz nie. Czymś obrzydliwym jest, to co
      pisze Carmina właśnie. Ja sie po prostu brzydzę tym.
      Carmina w ogóle problem ma. Myślę, że można pomóc jej, że można wyprostowac ją
      tu. Forum wyrozumiałe jest, i nawet do upadłych rękę wyciągnie. Ale Carmina
      musi sama poprawę zacząć. Pierwsza sprawa to tyu. To bardzo haniebne co Carmina
      zrobiła tyu. Lady Hawk uswiadomiła nam jak tyu manipulowany przez nia był. I to
      w tak małostkowym celu aby próżność swą zaspokoić. Tyu, ten dziarski tyu, co
      rano budził wszystkich swym szalonym galopem po wątkach wszystkich. Stroił miny
      do Pań, prawił komplementy, czarował skropiony wodą toaletową marki Wars. Tyu,
      który przyjacielem forum był. Ba, jego spokojem właśnie. Niejeden forumowicz
      zmęczony i zirytowany ostrą dyskusją, udawał sie do tyu aby dupę w przerwie
      skopać mu. I potem wracał na luzie do powaznej dyskusji właśnie. Tyu potrzebny
      foum był. A teraz nie tyu już. Zniszczony przez podłość Carminy. Carmina
      niejednego zniszczyła tu. Podzieliła forumowiczów, wygryzała forumowiczki. A
      potem obłudnie zasłaniała się kwietnym pisaniem. Intrygantka co teraz ze
      swoją "brochą" obnosi się tu. Carmino, ja należę do tych forumowiczów co nie
      lubią kłótni tu, i dlatego Cię proszę, przestań wylgarna być, przestań
      manipulować tyu, wyciągnij wnioski ze swojego nieszczególnego postepowania i
      zacznij dyskutować uczciwie właśnie.

      pozdrawiam

      Perła

      • lady_hawk do Perly w temacie hi-tech tez. 07.12.02, 13:30
        Perla, ona nie zacznie dyskutowac, bo ona nie po to jest tutaj.
        Wyobrazasz sobie dyskusje mamusi z synami:
        - Mamo, skonczyla mi sie karta w komorce.
        - To nie moja brocha! Fedruj do fatera.

        A'propos h-t: czy to wada laptopa, ze sam sobie polecenia wydaje, bo zbyt
        czuly, czy jeszcze nie nabralam wprawy w obsludze i po prostu musze sie
        nauczyc. Szlaku dostaje: precz z bezprzewodowymi myszkami!

        Pozdro!
        L_h

        • Gość: Perła Re: do Perly w temacie hi-tech tez. IP: proxy / 212.160.135.* 07.12.02, 13:37
          lady_hawk napisała:

          > Perla, ona nie zacznie dyskutowac, bo ona nie po to jest tutaj.
          > Wyobrazasz sobie dyskusje mamusi z synami:
          > - Mamo, skonczyla mi sie karta w komorce.
          > - To nie moja brocha! Fedruj do fatera.

          Dlatego uważam, że powinniśmy solidarnie pomóc Carminie. Mimo, iż ona twierdzi,
          że to jej "brocha" jest. Cieszę się, że wbrew temu co Carmina pisze wykazujesz
          tyle cierpliwości dla niej. Tak trzymaj. Musimy pomóc jej, bo za duży upadek to
          jest.

          >
          > A'propos h-t: czy to wada laptopa, ze sam sobie polecenia wydaje, bo zbyt
          > czuly, czy jeszcze nie nabralam wprawy w obsludze i po prostu musze sie
          > nauczyc. Szlaku dostaje: precz z bezprzewodowymi myszkami!
          >
          > Pozdro!
          > L_h
          >

          Musisz porozmawiać z jakimś sprzętowcem.

          pozdrawiam serdecznie

          Perła
      • Gość: Hiacynt problem perły z półświatka i jego towarzyszek ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 14:20
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Nie wiem jak Wam kojarzy się to, ale jak ja pomyślę o "mrocznej bro...
        Carminy"
        >
        > to odruch torsji mam. Wstyd żeby kobieta pisała tak. Tak tylko pisze
        > rozpustnica. Niektórzy myślą, że jak w ferworze dyskusji napisze
        się "spier..".
        >
        > albo "kur..." to to chamstwo jest. Otóz nie. Czymś obrzydliwym jest, to co
        > pisze Carmina właśnie. Ja sie po prostu brzydzę tym.


        problem perły z półświatka to problem broszki.
        Specjalność twoja i miriam, to nadawania nowych znaczeń zwykłym słowom.
        Pamimetam jak ossa napisała hawkowi o szambie - hawk zanimówił.
        Słabośc perły to jego moc, a raczej jej brak. Ale perła nie doczekasz się
        tego. Nie sprowokujesz nikogo.

        nikt nie zapomni co wczoraj miriam pisala o obozach koncentracyjnych.
        Nie wyobrażam sobie tego, by ktoś mógł zapomnieć.
        Przedsiębiorstwo holokaust na forum - miriam i hawk.

        Hiacynt
        • lady_hawk ot i jest: ostry owczarek niemiecki - Rex 07.12.02, 14:36
          • lady_hawk Rexhiacynt - mialo byc. Ostro ujada,choc 07.12.02, 14:38
            zeby lekko tepawe.
            • Gość: Hiacynt znikające listy na forum miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 14:57
              lady_hawk napisała:

              gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych,
              to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy do K52 z
              życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
              po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę

              Hiacynt

              przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdziesz
              tam siebie i miriam
              • lady_hawk Chiacyreksie: znowu cos insynuujesz 07.12.02, 15:19
                albo dostales ataku drgawek nerwowych i nie panujesz nad trescia swoich
                postow, albo niedokladnie zostaly ci podyktowane. Widac cos podobnego i na
                Aktualnosciach.
                Ladyhawk nie zajmuje sie archiwizowaniem tekstow forumowych, jak to wynika z
                tego, co napisales.


                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > lady_hawk napisała:
                >
                > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych,
                > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy do K52
                z
                > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                >
                > Hiacynt
                >
                > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdziesz
                > tam siebie i miriam
              • carmina perłowa brocha pani Marii - żałosne modus operandi 07.12.02, 19:07
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych,
                > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy do K52 z
                > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                >
                > Hiacynt
                >
                > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdziesz
                > tam siebie i miriam
                --

                Hiacyncie, szkoda tak pieknie rozpoczetego dnia na rozmowy z ferajna miriam.
                ( tak sama pisała dawno temu o swojej kompanii, Czarna Mańka jedna LOL )

                A watek o WTC zachowałam, nie zaginęło nic, również pisanie pani Marii, vel
                Miriam, vel "la comtesse" ( u-ro-c-z-e , prawda? ). Jest wszystko to, co
                było...hm,hm,hm...."krotochwilne" - czyli wyjątkowy przypadek pani Marii -
                ....nimfomanki. Rynsztokowe jej wystepy też - czyli tym razem - wyjatkowy
                przypadek ulicznej mentalności.
                Niestety. Jest tam wszysciuteńko. I dlatego myślę sobie, że już nigdy nie
                będzie jak dawniej....Bo jakze się do tego będzie miało autorstwo takich watków
                jak "chanuka" na przykład? Ja nie wiem. A własciwie wiem. Pozostaną tylko takie
                wątki ...hm..."różowe". I publika tychże.
                A to ich pisanie tutaj - przykro czytać - same powyginane idiotyzmy. W taki
                sposób bez pokrycia mozna napisac wszystko. Nieudolnie, niesmiesznie,
                nieprawdziwie, nieprzyzwoicie, niegodziwie. Bez odzewu, bo przecież ja z
                haftkowym sępem nigdy nie chciałam pisać. Z miriam nie piszę, bo jakoś...no
                jakoś tak...nie mogę jej polubić LOL. A tych kilka postów z Celofanem...jakoby
                z nikim pisanie to było. On pisze od rzeczy. I strasznie obraźliwie. A punktów
                zaczepienia szuka jakże bezradnie...LOL

                Ale tak było od zawsze. Gdy ja nie pisałam, przeinaczali historie i mówili, ze
                ja przez Borsa nie piszę. I przez Ciebie. Kłamcy w zywe oczy, wszyscy
                wiedzieli, ze to ICH celem było "zniszczenie Carminy". Teraz bredzą, ze Tyu
                nie pisze przeze mnie. Stare chwyty. Świetnie znane nam już , perłowe "Kto
                głupi ten kupi" . Wypisują same koślawe, małe, zrozpaczone kłamstewka - z
                kompletnego braku info. Żałosna pisaninka.

                A teraz...naprawdę...Szkoda sobotniej nocy. Save tonight, fight the break of
                dawn...:)

                Muszę iść. W końcu ....taki wieczór...Będzie dużo dobrej muzy...czego wszystkim
                życzę.


                Pzdr, Hiacyncie i @ll
                C

                • lady_hawk LOL! 07.12.02, 19:32
                  carmina napisała:

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  > > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych,
                  > > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy do K5
                  > 2 z
                  > > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                  > > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                  > >
                  > > Hiacynt
                  > >
                  > > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdziesz
                  > > tam siebie i miriam
                  > --
                  >
                  > Hiacyncie, szkoda tak pieknie rozpoczetego dnia na rozmowy z ferajna
                  miriam.
                  > ( tak sama pisała dawno temu o swojej kompanii, Czarna Mańka jedna LOL )
                  >
                  > A watek o WTC zachowałam, nie zaginęło nic, również pisanie pani Marii, vel
                  > Miriam, vel "la comtesse" ( u-ro-c-z-e , prawda? ). Jest wszystko to, co
                  > było...hm,hm,hm...."krotochwilne" - czyli wyjątkowy przypadek pani Marii -
                  > ....nimfomanki. Rynsztokowe jej wystepy też - czyli tym razem - wyjatkowy
                  > przypadek ulicznej mentalności.
                  > Niestety. Jest tam wszysciuteńko. I dlatego myślę sobie, że już nigdy nie
                  > będzie jak dawniej....Bo jakze się do tego będzie miało autorstwo takich
                  watków
                  >
                  > jak "chanuka" na przykład? Ja nie wiem. A własciwie wiem. Pozostaną tylko
                  takie
                  >
                  > wątki ...hm..."różowe". I publika tychże.
                  > A to ich pisanie tutaj - przykro czytać - same powyginane idiotyzmy. W taki
                  > sposób bez pokrycia mozna napisac wszystko. Nieudolnie, niesmiesznie,
                  > nieprawdziwie, nieprzyzwoicie, niegodziwie. Bez odzewu, bo przecież ja z
                  > haftkowym sępem nigdy nie chciałam pisać. Z miriam nie piszę, bo jakoś...no
                  > jakoś tak...nie mogę jej polubić LOL. A tych kilka postów z
                  Celofanem...jakoby
                  > z nikim pisanie to było. On pisze od rzeczy. I strasznie obraźliwie. A
                  punktów
                  > zaczepienia szuka jakże bezradnie...LOL
                  >
                  > Ale tak było od zawsze. Gdy ja nie pisałam, przeinaczali historie i mówili,
                  ze
                  > ja przez Borsa nie piszę. I przez Ciebie. Kłamcy w zywe oczy, wszyscy
                  > wiedzieli, ze to ICH celem było "zniszczenie Carminy". Teraz bredzą, ze Tyu
                  > nie pisze przeze mnie. Stare chwyty. Świetnie znane nam już , perłowe "Kto
                  > głupi ten kupi" . Wypisują same koślawe, małe, zrozpaczone kłamstewka - z
                  > kompletnego braku info. Żałosna pisaninka.
                  >
                  > A teraz...naprawdę...Szkoda sobotniej nocy. Save tonight, fight the break
                  of
                  > dawn...:)
                  >
                  > Muszę iść. W końcu ....taki wieczór...Będzie dużo dobrej muzy...czego
                  wszystkim
                  >
                  > życzę.
                  >
                  >
                  > Pzdr, Hiacyncie i @ll
                  > C
                  >

                  Jeszcze nizej znalazlas swoje dno "smoczyco"?
                  • Gość: snajper Re: LOL! IP: *.acn.waw.pl 07.12.02, 23:26
                    lady_hawk napisała:

                    > carmina napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych
                    > ,
                    > > > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy
                    > do K5
                    > > 2 z
                    > > > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                    > > > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                    > > >
                    > > > Hiacynt
                    > > >
                    > > > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdzi
                    > esz
                    > > > tam siebie i miriam
                    > > --
                    > >
                    > > Hiacyncie, szkoda tak pieknie rozpoczetego dnia na rozmowy z ferajna
                    > miriam.
                    > > ( tak sama pisała dawno temu o swojej kompanii, Czarna Mańka jedna LOL )
                    > >
                    > > A watek o WTC zachowałam, nie zaginęło nic, również pisanie pani Marii, v
                    > el
                    > > Miriam, vel "la comtesse" ( u-ro-c-z-e , prawda? ). Jest wszystko to, co
                    > > było...hm,hm,hm...."krotochwilne" - czyli wyjątkowy przypadek pani Marii
                    > -
                    > > ....nimfomanki. Rynsztokowe jej wystepy też - czyli tym razem - wyjatkowy
                    >
                    > > przypadek ulicznej mentalności.
                    > > Niestety. Jest tam wszysciuteńko. I dlatego myślę sobie, że już nigdy nie
                    > > będzie jak dawniej....Bo jakze się do tego będzie miało autorstwo takich
                    > watków
                    > >
                    > > jak "chanuka" na przykład? Ja nie wiem. A własciwie wiem. Pozostaną tylko
                    > takie
                    > >
                    > > wątki ...hm..."różowe". I publika tychże.
                    > > A to ich pisanie tutaj - przykro czytać - same powyginane idiotyzmy. W tak
                    > i
                    > > sposób bez pokrycia mozna napisac wszystko. Nieudolnie, niesmiesznie,
                    > > nieprawdziwie, nieprzyzwoicie, niegodziwie. Bez odzewu, bo przecież ja z
                    > > haftkowym sępem nigdy nie chciałam pisać. Z miriam nie piszę, bo jakoś...n
                    > o
                    > > jakoś tak...nie mogę jej polubić LOL. A tych kilka postów z
                    > Celofanem...jakoby
                    > > z nikim pisanie to było. On pisze od rzeczy. I strasznie obraźliwie. A
                    > punktów
                    > > zaczepienia szuka jakże bezradnie...LOL
                    > >
                    > > Ale tak było od zawsze. Gdy ja nie pisałam, przeinaczali historie i mówili
                    > ,
                    > ze
                    > > ja przez Borsa nie piszę. I przez Ciebie. Kłamcy w zywe oczy, wszyscy
                    > > wiedzieli, ze to ICH celem było "zniszczenie Carminy". Teraz bredzą, ze T
                    > yu
                    > > nie pisze przeze mnie. Stare chwyty. Świetnie znane nam już , perłowe "Kto
                    >
                    > > głupi ten kupi" . Wypisują same koślawe, małe, zrozpaczone kłamstewka - z
                    >
                    > > kompletnego braku info. Żałosna pisaninka.
                    > >
                    > > A teraz...naprawdę...Szkoda sobotniej nocy. Save tonight, fight the break
                    >
                    > of
                    > > dawn...:)
                    > >
                    > > Muszę iść. W końcu ....taki wieczór...Będzie dużo dobrej muzy...czego
                    > wszystkim
                    > >
                    > > życzę.
                    > >
                    > >
                    > > Pzdr, Hiacyncie i @ll
                    > > C
                    > >
                    >
                    > Jeszcze nizej znalazlas swoje dno "smoczyco"?
                  • Gość: snajper Re: LOL! IP: *.acn.waw.pl 07.12.02, 23:26
                    lady_hawk napisała:

                    > carmina napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych
                    > ,
                    > > > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy
                    > do K5
                    > > 2 z
                    > > > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                    > > > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                    > > >
                    > > > Hiacynt
                    > > >
                    > > > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdzi
                    > esz
                    > > > tam siebie i miriam
                    > > --
                    > >
                    > > Hiacyncie, szkoda tak pieknie rozpoczetego dnia na rozmowy z ferajna
                    > miriam.
                    > > ( tak sama pisała dawno temu o swojej kompanii, Czarna Mańka jedna LOL )
                    > >
                    > > A watek o WTC zachowałam, nie zaginęło nic, również pisanie pani Marii, v
                    > el
                    > > Miriam, vel "la comtesse" ( u-ro-c-z-e , prawda? ). Jest wszystko to, co
                    > > było...hm,hm,hm...."krotochwilne" - czyli wyjątkowy przypadek pani Marii
                    > -
                    > > ....nimfomanki. Rynsztokowe jej wystepy też - czyli tym razem - wyjatkowy
                    >
                    > > przypadek ulicznej mentalności.
                    > > Niestety. Jest tam wszysciuteńko. I dlatego myślę sobie, że już nigdy nie
                    > > będzie jak dawniej....Bo jakze się do tego będzie miało autorstwo takich
                    > watków
                    > >
                    > > jak "chanuka" na przykład? Ja nie wiem. A własciwie wiem. Pozostaną tylko
                    > takie
                    > >
                    > > wątki ...hm..."różowe". I publika tychże.
                    > > A to ich pisanie tutaj - przykro czytać - same powyginane idiotyzmy. W tak
                    > i
                    > > sposób bez pokrycia mozna napisac wszystko. Nieudolnie, niesmiesznie,
                    > > nieprawdziwie, nieprzyzwoicie, niegodziwie. Bez odzewu, bo przecież ja z
                    > > haftkowym sępem nigdy nie chciałam pisać. Z miriam nie piszę, bo jakoś...n
                    > o
                    > > jakoś tak...nie mogę jej polubić LOL. A tych kilka postów z
                    > Celofanem...jakoby
                    > > z nikim pisanie to było. On pisze od rzeczy. I strasznie obraźliwie. A
                    > punktów
                    > > zaczepienia szuka jakże bezradnie...LOL
                    > >
                    > > Ale tak było od zawsze. Gdy ja nie pisałam, przeinaczali historie i mówili
                    > ,
                    > ze
                    > > ja przez Borsa nie piszę. I przez Ciebie. Kłamcy w zywe oczy, wszyscy
                    > > wiedzieli, ze to ICH celem było "zniszczenie Carminy". Teraz bredzą, ze T
                    > yu
                    > > nie pisze przeze mnie. Stare chwyty. Świetnie znane nam już , perłowe "Kto
                    >
                    > > głupi ten kupi" . Wypisują same koślawe, małe, zrozpaczone kłamstewka - z
                    >
                    > > kompletnego braku info. Żałosna pisaninka.
                    > >
                    > > A teraz...naprawdę...Szkoda sobotniej nocy. Save tonight, fight the break
                    >
                    > of
                    > > dawn...:)
                    > >
                    > > Muszę iść. W końcu ....taki wieczór...Będzie dużo dobrej muzy...czego
                    > wszystkim
                    > >
                    > > życzę.
                    > >
                    > >
                    > > Pzdr, Hiacyncie i @ll
                    > > C
                    > >
                    >
                    > Jeszcze nizej znalazlas swoje dno "smoczyco"?
                  • Gość: snajper Lady, dno Smoczycy jest lata świetlne nad Tobą n/t IP: *.acn.waw.pl 07.12.02, 23:27
                    lady_hawk napisała:

                    > carmina napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych
                    > ,
                    > > > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy
                    > do K5
                    > > 2 z
                    > > > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                    > > > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                    > > >
                    > > > Hiacynt
                    > > >
                    > > > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdzi
                    > esz
                    > > > tam siebie i miriam
                    > > --
                    > >
                    > > Hiacyncie, szkoda tak pieknie rozpoczetego dnia na rozmowy z ferajna
                    > miriam.
                    > > ( tak sama pisała dawno temu o swojej kompanii, Czarna Mańka jedna LOL )
                    > >
                    > > A watek o WTC zachowałam, nie zaginęło nic, również pisanie pani Marii, v
                    > el
                    > > Miriam, vel "la comtesse" ( u-ro-c-z-e , prawda? ). Jest wszystko to, co
                    > > było...hm,hm,hm...."krotochwilne" - czyli wyjątkowy przypadek pani Marii
                    > -
                    > > ....nimfomanki. Rynsztokowe jej wystepy też - czyli tym razem - wyjatkowy
                    >
                    > > przypadek ulicznej mentalności.
                    > > Niestety. Jest tam wszysciuteńko. I dlatego myślę sobie, że już nigdy nie
                    > > będzie jak dawniej....Bo jakze się do tego będzie miało autorstwo takich
                    > watków
                    > >
                    > > jak "chanuka" na przykład? Ja nie wiem. A własciwie wiem. Pozostaną tylko
                    > takie
                    > >
                    > > wątki ...hm..."różowe". I publika tychże.
                    > > A to ich pisanie tutaj - przykro czytać - same powyginane idiotyzmy. W tak
                    > i
                    > > sposób bez pokrycia mozna napisac wszystko. Nieudolnie, niesmiesznie,
                    > > nieprawdziwie, nieprzyzwoicie, niegodziwie. Bez odzewu, bo przecież ja z
                    > > haftkowym sępem nigdy nie chciałam pisać. Z miriam nie piszę, bo jakoś...n
                    > o
                    > > jakoś tak...nie mogę jej polubić LOL. A tych kilka postów z
                    > Celofanem...jakoby
                    > > z nikim pisanie to było. On pisze od rzeczy. I strasznie obraźliwie. A
                    > punktów
                    > > zaczepienia szuka jakże bezradnie...LOL
                    > >
                    > > Ale tak było od zawsze. Gdy ja nie pisałam, przeinaczali historie i mówili
                    > ,
                    > ze
                    > > ja przez Borsa nie piszę. I przez Ciebie. Kłamcy w zywe oczy, wszyscy
                    > > wiedzieli, ze to ICH celem było "zniszczenie Carminy". Teraz bredzą, ze T
                    > yu
                    > > nie pisze przeze mnie. Stare chwyty. Świetnie znane nam już , perłowe "Kto
                    >
                    > > głupi ten kupi" . Wypisują same koślawe, małe, zrozpaczone kłamstewka - z
                    >
                    > > kompletnego braku info. Żałosna pisaninka.
                    > >
                    > > A teraz...naprawdę...Szkoda sobotniej nocy. Save tonight, fight the break
                    >
                    > of
                    > > dawn...:)
                    > >
                    > > Muszę iść. W końcu ....taki wieczór...Będzie dużo dobrej muzy...czego
                    > wszystkim
                    > >
                    > > życzę.
                    > >
                    > >
                    > > Pzdr, Hiacyncie i @ll
                    > > C
                    > >
                    >
                    > Jeszcze nizej znalazlas swoje dno "smoczyco"?
                    • lady_hawk Ja juz Ci pisalam, ze slepy jestes. ntxt 09.12.02, 08:38
                • miriamfirst_ słówko od pani Marii 08.12.02, 12:03
                  carmina napisała:

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  > > gdyby przypadkiem admin usunął wasze listy o obozach koncentracyjnych,
                  > > to mam je na twardym dysku. Już wiewle listów miriam znikneło, listy do K5
                  > 2 z
                  > > życzeniami noworpocznymi, gdy pisałą o swojej obsesji, listy Miriam
                  > > po ataku na WTC zniknęły z archiwum. Przypadek? nie sądzę
                  > >
                  > > Hiacynt
                  > >
                  > > przeczytaj "Przedsiębiorstwo holokaust" - Finelsteina, łatwo odnajdziesz
                  > > tam siebie i miriam
                  > --
                  >
                  > Hiacyncie, szkoda tak pieknie rozpoczetego dnia na rozmowy z ferajna
                  miriam.
                  > ( tak sama pisała dawno temu o swojej kompanii, Czarna Mańka jedna LOL )
                  >
                  > A watek o WTC zachowałam, nie zaginęło nic, również pisanie pani Marii, vel
                  > Miriam, vel "la comtesse" ( u-ro-c-z-e , prawda? ). Jest wszystko to, co
                  > było...hm,hm,hm...."krotochwilne" - czyli wyjątkowy przypadek pani Marii -
                  > ....nimfomanki. Rynsztokowe jej wystepy też - czyli tym razem - wyjatkowy
                  > przypadek ulicznej mentalności.
                  > Niestety. Jest tam wszysciuteńko. I dlatego myślę sobie, że już nigdy nie
                  > będzie jak dawniej....Bo jakze się do tego będzie miało autorstwo takich
                  watków
                  >
                  > jak "chanuka" na przykład? Ja nie wiem. A własciwie wiem. Pozostaną tylko
                  takie
                  >
                  > wątki ...hm..."różowe". I publika tychże.
                  > A to ich pisanie tutaj - przykro czytać - same powyginane idiotyzmy. W taki
                  > sposób bez pokrycia mozna napisac wszystko. Nieudolnie, niesmiesznie,
                  > nieprawdziwie, nieprzyzwoicie, niegodziwie. Bez odzewu, bo przecież ja z
                  > haftkowym sępem nigdy nie chciałam pisać. Z miriam nie piszę, bo jakoś...no
                  > jakoś tak...nie mogę jej polubić LOL. A tych kilka postów z
                  Celofanem...jakoby
                  > z nikim pisanie to było. On pisze od rzeczy. I strasznie obraźliwie. A
                  punktów
                  > zaczepienia szuka jakże bezradnie...LOL
                  >
                  > Ale tak było od zawsze. Gdy ja nie pisałam, przeinaczali historie i mówili,
                  ze
                  > ja przez Borsa nie piszę. I przez Ciebie. Kłamcy w zywe oczy, wszyscy
                  > wiedzieli, ze to ICH celem było "zniszczenie Carminy". Teraz bredzą, ze Tyu
                  > nie pisze przeze mnie. Stare chwyty. Świetnie znane nam już , perłowe "Kto
                  > głupi ten kupi" . Wypisują same koślawe, małe, zrozpaczone kłamstewka - z
                  > kompletnego braku info. Żałosna pisaninka.
                  >
                  > A teraz...naprawdę...Szkoda sobotniej nocy. Save tonight, fight the break of
                  > dawn...:)
                  >
                  > Muszę iść. W końcu ....taki wieczór...Będzie dużo dobrej muzy...czego
                  wszystkim
                  >
                  > życzę.
                  >
                  >
                  > Pzdr, Hiacyncie i @ll
                  > C
                  >

                  Biedna, biedna szara myszka, samiuteńka w sobotnie wieczory. Smutek strachu ja
                  ogarnia i czas od piet ją cicho zjada... A jak już KTOŚ ma z kim spędzać
                  wieczory - to od razu krzyczy nimfomani! Jest niewyżyta emocjonalnie tudzież
                  rózowo, ewidentnie. Tylko ten komputer stoi przy niej.
                  Ogłupiła już wszystkich oprócz Miriam, Lady Hawk, i Perły i jeszcze paru osób.
                  Ich się jej nie udało (i nie uda) toteż miota ci sie ona tak!, że tylko ogon
                  furczy po kulturze. Będzie się wiercić, kopiować z twardych dysków ma te
                  najtwardsze, nie wiadomo po co, ale niech jej tam, niech się bawi, będzie
                  niszczyć, zaczepiać, bo tylko przez to istnieje ten stwór. I to jest tak:
                  przemawia do nas syczącym głosem nienawiści, pogardy, aż piana i para bije od
                  smoka, (pisała niegdyś, że jest smokiem, chyba była po kolejnym, wyjatkowo
                  ostrym niuchnięciu) a potem do swych niewolników - słodycz dyszkantowa, jak tam
                  favorki? kochani noc w Burano dzisiaj mroźna i gwiaździsta i LOL.
                  A ja to laluniu to od LOLuniu sobie skonstruowałam, a że literówka się
                  uczyniła, i wyszło "a" zamiast "o":)))
                  LOLuniu, pisz - pisz. Kopiuj. Ucz się na pamięć.
                  Ani mnie parzysz, ani ziębisz. Możesz sobie... :))

                  M.
                  • carmina Pani Maria'la comtesse' -pisze o mnie i o sobie :) 08.12.02, 15:25
                    miriamfirst_ napisała:

                    > Biedna, biedna szara myszka, samiuteńka w sobotnie wieczory. Smutek strachu
                    ja
                    > ogarnia i czas od piet ją cicho zjada... A jak już KTOŚ ma z kim spędzać
                    > wieczory - to od razu krzyczy nimfomani! Jest niewyżyta emocjonalnie tudzież
                    > rózowo, ewidentnie. Tylko ten komputer stoi przy niej.
                    > Ogłupiła już wszystkich oprócz Miriam, Lady Hawk, i Perły i jeszcze paru
                    osób.
                    > Ich się jej nie udało (i nie uda) toteż miota ci sie ona tak!, że tylko ogon
                    > furczy po kulturze. Będzie się wiercić, kopiować z twardych dysków ma te
                    > najtwardsze, nie wiadomo po co, ale niech jej tam, niech się bawi, będzie
                    > niszczyć, zaczepiać, bo tylko przez to istnieje ten stwór. I to jest tak:
                    > przemawia do nas syczącym głosem nienawiści, pogardy, aż piana i para bije od
                    > smoka, (pisała niegdyś, że jest smokiem, chyba była po kolejnym, wyjatkowo
                    > ostrym niuchnięciu) a potem do swych niewolników - słodycz dyszkantowa, jak
                    tam favorki? kochani noc w Burano dzisiaj mroźna i gwiaździsta i LOL.
                    > A ja to laluniu to od LOLuniu sobie skonstruowałam, a że literówka się
                    > uczyniła, i wyszło "a" zamiast "o":)))
                    > LOLuniu, pisz - pisz. Kopiuj. Ucz się na pamięć.
                    > Ani mnie parzysz, ani ziębisz. Możesz sobie... :))
                    >
                    > M.


                    Tak przyszło mi do głowy, jesli przerobiłaś mój "przerywnik", jak trzeba byłoby
                    do Ciebie mówić przerabiając twoj, mięsisty? :)

                    Ale do rzeczy: więc...czas od pięt mnie cicho zjada? LOL Maanamu się zachciało
                    pani Marii? a czy pani Maria gminna zna dalszy ciąg tej ballady? No kino mówię
                    wam...

                    Czy raczej pozostaje w obrębie tekstów: "Tylko ten komputer stoi przy niej." ?
                    Ciekawe, z której ballady pani Maria zaczerpnęła to określenie? Chyba z
                    hawkowej, która narzeka, że jej "caps lock na h nie staje". Co za pisaninka.
                    Żenada.

                    Pani Mario, napisz jeszcze, jak to "niewyzyta" jestem. Ciekawe pisanie.
                    Również zdanie: "A jak już KTOŚ ma z kim spędzać wieczory - to od razu krzyczy
                    nimfomani!" nie brzmi przekonywująco. Bo ...jak ktoś ma z kim spedzać wieczory -
                    to je spedza, zamiast pisać tak:

                    "Czy poczuliście, właśnie przeszłam obok Was, delikatnie i cicho, boso, nie
                    przeszkadzając, mam nadzieję, że owionął wasze policzki lekki zapach ażurowych
                    paproci, delikatnej wanilii, odrobiny cynamonu... I już. Długa suknia zniknęła
                    za rogiem, juz mnie nie ma, cicho, nie przeszkadzam. Żal spać pośród takich
                    xiąg. Będę je czytała czytała czytała - do rana. I będę o Was myślała, że
                    czytam je także dlatego, że jesli jakies pytania męskie i mądre - to może
                    odpowiem. Perła, jesteś duchowym światłem iryzującym wspaniale, pojedynczymi
                    lśnieniami - bądźmy razem wszyscy w myśli teraz, już! całuję - Miriam"

                    A godzina późnowieczorna była: 22:48
                    Albo też inny fragment: ( godziny przedpołudniowe)

                    "Jak miło. Nie za słodko - tylko - miło. Uwarzyć Wam tylko za te posty, na
                    pesachowy sposób mandarynki w likierze z miodem. Garśc malin podać wam
                    wilgotnymi od rosy dłońmi, w gąszczu kwietnych, pachnących różanych krzaków
                    poszeptać o miłości w Talmudzie :-) Obłaskawić wasze rozgorączkowane czoła
                    delikatnym dotykiem szczupłej dłoni, złozyc na nich jutrzenkowy pocałunek."
                    lu też:

                    "Nie sądzę żebym była aż tak sentymentalna, menopauza jeszcze ho ho przede mną,
                    zespół napięcia miesiączkowego za mną więc wiem, co mówie."

                    Kochani, kiepska powieść w odcinkach. Na razie tyle.

                    Ale duzo ci tego, że hań, własciwie czego się nie tknie - jest zabawne. Im
                    dalej w las tym ...bardziej "krotochwilnie". Bardziej explicite
                    i ...specyficznie. Bezpruderyjnie i nowocześnie! A co!

                    I jeszcze fajniej będzie, zobaczysz. Tak chyba chciałaś. Zaczepiasz mnie nawet
                    tu, na kulturze, gdzie wytchnienia od twojej ferajny szukam. No więc popisujesz
                    sobie obrażliwie i paskudnie, niezmordowanie w moim skromnym wątku. A chanuka
                    czeka...remember? Ale skoro tak...to moze popiszemy sobie. Lecz nie teraz.
                    Teraz ...no..."samiuteńka" chcę być. LOL

                    Pzdr @ll
                    Carmina
                    Nawet jeśli "szara" :)))))
                    Nawet jeśli "biedna" :))))) LOL
                    Nawet jeśli "myszka" :) miau ^^ :)
                    To sobie je-eeestem i jużżżżż! Hopla!




      • Gość: Hiacynt brocha Miriam i obrzydzenie perłowe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 08:35
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Nie wiem jak Wam kojarzy się to, ale jak ja pomyślę o "mrocznej bro...
        Carminy" to odruch torsji mam. Wstyd żeby kobieta pisała tak. Tak tylko pisze
        > rozpustnica. Niektórzy myślą, że jak w ferworze dyskusji napisze
        > się "spier..". albo "kur..." to to chamstwo jest. Otóz nie. Czymś obrzydliwym
        > jest, to co pisze Carmina właśnie. Ja sie po prostu brzydzę tym.
        > Carmina w ogóle problem ma. Myślę, że można pomóc jej, że można wyprostowac
        > ją tu.

        Pełą wstrząsają torsje. Dziwne tylko, ze gdy zapisuje na forum swoje
        plugawe obraźliwe słowa, gdy szubrawsko obraża kobiety, jego luba
        nie doznaje torsji.

        Pierwsze użycie zwrotu „z broszką”, Iwonka doskonale nam znana z Lubina,
        pisałą list do mnie 28 listopada ubiegłego roku:

        Hiacyncie drogi!
        Dziś nerwowy dzień miałam.(...)
        Nie mam zamiaru stawać po czyjejkolwiek stronie, BO TO NIE MOJA BROSZKA!!!

        Czyżby Iwonka zaczęłą list „Drogi hiacyncie” a skończyła perłową broszlką?
        Snajper pyta retorycznie Bykka – Jej broszka?
        Miriam 77 pisze, że rano wychodzi z psem jej ojciec. Dlaczego?
        Gdyż „rano to jego broszka”

        Sala pisze: „Numerologia? To nie moja broszka.”, a samsaranathanal „Co tam
        sobie Oszołom imputuje to jego broszka.” Jaceq zastanawiając się czy Życińśki
        jest biskupem katolickim pisze rónież: „Nie moja to broszka”

        Również mnie zdarzyło się użyć tego zwrotu. Mógłbym długo kontynuowaać, jakaś
        Agata pisze „Radku, czy jak ci na imię wagi i wartosci zabytkow przemyslowych -
        twoja broszka” a Sylwka pisząc o depresji, zwraca się do kogoś. Jak? „To nie
        twoja broszka, tutaj kto inny decyduje.”

        Brocha? ktoto3 napisał(a):do kogoś: „napastiwy list na Kagana, to jego brocha”
        Katheryne pisze: „Skonczylam pouczajaca lekture. Bykk pisał: "Nie Twoja brocha"

        Ale trafiłem w archiwum na list Marsjaniana na forum Erotica, ze
        zwrotem „wygolona broszka” I pomyślałem, że to chyba jest problem perłowy.
        On w takim znaczeniu używa tego słowa I takie „znaczenie” zna.

        A w jakim znaczeniu użyła tego słowa jego luba pisząc w pażdzierniku do kogo?
        Do Carminy. Gdy ja zarzuciłem jej pytajac się retorycznie
        „Gdzie Carmina pisała o córeczce Perły ?!!!”
        ta odpowiedziała ! „ Nie potępiła. Moralność jej brzmi: kiedy mnie dotyczy,
        krzycze i potepiam, a jesli mnie nie dotyczy : nie moja brocha.”

        Czy w znaczeniu perłowym użyłą tego zwrotu? Rozumieniu perły z półświatka?
        To wie tylko miriam. my możemy się tylko domyślać.
        My używamy tego słowa w normalnym znaczeniu. Nie odbieramy słowom ich znaczenia.
        Perła pisze do Carminy. Wstyd, żeby tak kobieta pisała. "Tak tylko pisze
        rozpustnica. "
        Wyhdowano perłę na forum, sztuczną perłę. I towarzyszki jego, hawka i miriam.


        Hiacymt

        • Gość: Hiacynt perła oświecona i jej natręctwa _________poprawka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 10:09
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Nie wiem jak Wam kojarzy się to, ale jak ja pomyślę o "mrocznej bro...
          > Carminy" to odruch torsji mam. Wstyd żeby kobieta pisała tak.
          > Tak tylko pisze rozpustnica. Niektórzy myślą, że jak w ferworze dyskusji
          > napisze się "spier..". albo "kur..." to to chamstwo jest. Otóz nie. Czymś
          > obrzydliwym jest, to co pisze Carmina właśnie. Ja sie po prostu brzydzę tym.
          > Carmina w ogóle problem ma. Myślę, że można pomóc jej, że można wyprostowac
          > ją tu.

          git człowiek z forum półświatka zamierza prostować Carmine!!

          W neidzielne przedpołudnia moja broszka to spacer z psem, dlatego szybko
          wysyłając list, nie ustrzegłem od pomyłek.
          Poprawiam się więc.

          Pełą wstrząsają torsje. Dziwne tylko, ze gdy zapisuje na forum swoje
          plugawe obraźliwe słowa, gdy szubrawsko obraża kobiety, jego luba
          nie doznaje torsji.

          Pierwsze użycie zwrotu „z broszką”, Iwonka doskonale nam znana z Lubina,
          pisała list do mnie 28 listopada ubiegłego roku:

          Hiacyncie drogi!
          Dziś nerwowy dzień miałam.(...)
          Nie mam zamiaru stawać po czyjejkolwiek stronie, BO TO NIE MOJA BROSZKA!!!

          Czyżby Iwonka zaczęłą list „Drogi hiacyncie” a skończyła perłową broszlką?
          Chciała wykrzyczeć: TO NIE MOJA BROSZKA ? Czy mogła znać znaczenie tego słowa
          jakie nadają mu git ludzie perłowi?

          Snajper pyta retorycznie Bykka – Jej broszka?
          Miriam 77 pisze, że rano wychodzi z psem jej ojciec.
          Dlaczego?
          Gdyż „rano to jego broszka”

          Sala pisze: „Numerologia? To nie moja broszka.”, a samsaranathanal „Co tam
          sobie Oszołom imputuje to jego broszka.”
          Jaceq zastanawiając się czy Życińśki jest biskupem katolickim używa zwrotu:
          „Nie moja to broszka”

          Ja również przyswoiłem ten zwrot. Dwukrotnie na forum użyłem
          Mógłbym długo cytować, jakaś Agata pisze „Radku, czy jak ci na imię wagi
          i wartosci zabytkow przemyslowych - twoja broszka” a Sylwka pisząc o depresji,
          zwraca się do kogoś. Jak? „To nie twoja broszka, tutaj kto inny decyduje.”

          Brocha? Proszę bardzo.
          ktoto3 napisał(a):do kogoś: „napastiwy list na Kagana, to jego brocha”
          Katheryne pisze: "Skonczylam pouczajaca lekture. (...) I to by bylo na tyle,
          filmy i recenzje to zupelnie inna brocha.pozdrawiam"

          Bykk pisał: "Nie Twoja brocha" W jakim znaczeniu? Roztoczańskim? Nie sądzę.

          Ale trafiłem w archiwum na list Marsjaniana na forum Erotica,
          ze zwrotem „wygolona broszka”. I pomyślałem, że to chyba jest problem perłowy.
          On w takim znaczeniu używa tego słowa, i taki jemu sens nadaje.
          Byleby ugodzić Carmine pisze ohydny list. Używa wstrętnych słów.


          A w jakim znaczeniu użyła tego słowa jego luba pisząc w pażdzierniku do
          Carminy. Jakżeby inaczej. ?

          Gdy ja zarzuciłem jej kłamstwo pytajac retorycznie:
          „Gdzie Carmina pisała o córeczce Perły ?!!!”
          Miriam odpowiedziała !
          „ Nie potępiła. Moralność jej brzmi: kiedy mnie dotyczy, krzycze i potepiam,
          a jesli mnie nie dotyczy : nie moja brocha.”

          Jaka jest ta miriamowa - "nie moja brocha"?Rozotczańska? perłowa?

          Czy w znaczeniu perłowym użyła miriam tego zwrotu?
          W rozumieniu perły z półświatka?
          To wie tylko miriam. My możemy się tylko domyślać.

          My na forum używamy tego słowa w normalnym znaczeniu. Nie odbieramy słowom ich
          znaczenia.
          Perła pisze do Carminy. Wstyd, żeby tak kobieta pisała.
          "Tak tylko pisze rozpustnica. "
          Wyhdowano perłę na forum, sztuczną perłę. I towarzyszki perłowe, hawka i miriam.

          Hiacymt


    • tyu OJ, CARMINO... 08.12.02, 10:49
      Carmino!

      Zaglądam - i czegóż się dowiaduję?
      TO TY WYRZUCIŁAŚ MNIE Z FORUM!
      Nieładnie! A dotychczas wydawało mi się, że zszedłem, m.in. dlatego, że
      przesławnemu duetowi M&P chciałem odebrać pretekst do kolejnych chamskich
      wpisów...

      Tyle innych zbrodni, tak przekonująco tu opisanych - to też Ty?!
      Np. wykorzystanie prywatnej informacji o stanie cywilnym Twej dręczycielki.
      Dotychczas wydawało mi się, że to raczej ona sama sieje wszędzie informacje o
      swoim realu - włącznie z podaniem niegdyś na Forum swego adresu emailowego z
      nazwiskiem.
      Niedawno trafiłem na potwierdzenie tego, co kiedyś zasiała:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3764625&a=3765186
      Myślałem, że skorzystałaś z tego wpisu, ale to znowu nie było to. Znowu okazuje
      się, że prywatną tajemnicę zdradziłaś Ty i Twój TW...

      Pamiętaj - jeśli potwierdzą się słuchy, że również Ty zburzyłaś Bastylię, co
      jasno dowodziłoby Twych powiązań z Hamasem - nie wybaczę Ci!
      Ale na razie...

      Ale na razie dowodów na to, jak się zdaje, brak - a to oznacza domniemanie
      niewinności.
      A skoro tak, przyjmij moje pozdrowienia.
      I wyrazy wdzięczności za dobre słowa skierowane do mnie, gdy to ja byłem
      obiektem równie chamskich ataków, jak Ty teraz.
      I - znów znikam, przynajmniej na jakiś czas.

      Pozwól, że wezmę na drogę trochę ciepła z Twojego wątku. Bo, wbrew wysiłkom
      Twych dręczycieli, jest ono niezniszczalne.

      Pozdrawiam również wszystkich przyjaciół. We WILL survive - together.

      tyu
      • miriamfirst_ Ogłupieni niewolnicy 08.12.02, 12:13
        Nie widziecie już, co wasza hersztowa wypisuje, nie widziecie jadu,
        patologicznej złosliwości. Nie widzicie już, jak zaczepia, co wypisuje w tych
        postach. Oslepieni sztucznym światłem. Ono zgasnie, wypali się, bo
        nienaturalne. Współczuję. Ogłupieni ludzie, usta pozatykane pychą. Czysty
        stalinizm i kult jednostki:)) No, jesteście ten rocznik, który dorastał z batem
        nad karkiem, i teraz inaczej nie potrafi żyć, nie potrafi byc wolnym,i choć w
        internecie, a znajdzie jakiegoś kata.

        Kwalifikuję was do grupy ludzi uzależnionych i chorych. Z chorymi na tego typu
        choroby - nie rozmawia się. Zyczy im się zdrowia i współczuje.:(((


        • nurni Ogłupieni niewolnicy______________dym ze swieczek 08.12.02, 13:55
          miriamfirst_ napisała:

          > Nie widziecie już, co wasza hersztowa wypisuje, nie widziecie jadu,
          > patologicznej złosliwości. Nie widzicie już, jak zaczepia, co wypisuje w tych
          > postach.

          tak to oburzajace
          Carminie wyraznie znudzilo sie
          nadstawianie drugiego policzka

          'a moglo byc tak pieknie'

          > Oslepieni sztucznym światłem. Ono zgasnie, wypali się, bo
          > nienaturalne.

          ma Pani racje z drobna poprawka
          ono juz dawno zgaslo
          teraz tylko czasem kopci

          dlatego perla i hawkowna pisza jak zaczadzeni

          a podobno zapalala Pani swieczki
          nie cuchnace kadzidelka

          > Współczuję. Ogłupieni ludzie, usta pozatykane pychą. Czysty
          > stalinizm i kult jednostki:))

          zgrabne tlumaczenie wlasnej przecietnosci
          i co tu duzo gadac
          bezsilnosci

          > Kwalifikuję was do grupy ludzi uzależnionych i chorych. Z chorymi na tego
          typu
          > choroby - nie rozmawia się.

          zbyt piekne by prawdziwe
          wszak jutro tez jutro moze byc

          czy jest lepsze niz forum miejsce
          gdzie mozna tak czytelnie 'obnazac'
          swoj szczesliwy real?


          > Zyczy im się zdrowia i współczuje.:(((

          medycyna bywa czasem bezradna
          tu potrzebny jest raczej cud purimowy

          nurni
          • miriamfirst_ Brocha pani Halinki 08.12.02, 19:28



            :))))
            LOLunia, thx:) że mi przypomniałas te teksty. To nie była sobota, LOLuniu:))
            jak jeszcze sprawdzi twoj niewolnik w kalendarzu będzie pieknie:))
            Nie była to sobota. A dalszy tekst ballady po słowach, że ten czas od pięt cie
            cicho zjada, brzmi "truchtem biegniesz (ty) do sasiada - eeee tam, chyba nie
            musisz? I jeszcze truchtem? Przeciez ty znasz tekscik, mały alzchaimerek cie
            dopadł? Wiesz, gdyby cie nie było, należałoby cie wymyslić. Jestes przezabawna.
            Tylko tych swoich niewolników odsuń bo piszczą bez sensu. I jakies relanium
            (pisałaś, że bierzesz) przygotuj sobie więcej, bo nie chcę, żebyś nawaliła przy
            kompie, Halinko:)) Pono kruchego zdrowia psychicznego jesteś, krucha, he, he,
            konstrukcja:))))))
            Doceniam, że tak pisza o tobie.
            • carmina Niedokształt pani Marii, ale za to jaka uparta :) 08.12.02, 22:17
              miriamfirst_ napisała:
              > :))))
              > LOLunia, thx:) że mi przypomniałas te teksty. To nie była sobota, LOLuniu:))
              > jak jeszcze sprawdzi twoj niewolnik w kalendarzu będzie pieknie:))
              > Nie była to sobota. A dalszy tekst ballady po słowach, że ten czas od pięt
              cie
              > cicho zjada, brzmi "truchtem biegniesz (ty) do sasiada - eeee tam, chyba nie
              > musisz? I jeszcze truchtem? Przeciez ty znasz tekscik, mały alzchaimerek cie
              > dopadł? Wiesz, gdyby cie nie było, należałoby cie wymyslić. Jestes
              przezabawna.
              >
              > Tylko tych swoich niewolników odsuń bo piszczą bez sensu. I jakies relanium
              > (pisałaś, że bierzesz) przygotuj sobie więcej, bo nie chcę, żebyś nawaliła
              przy
              >
              > kompie, Halinko:)) Pono kruchego zdrowia psychicznego jesteś, krucha, he, he,
              > konstrukcja:))))))
              > Doceniam, że tak pisza o tobie.


              --Pani Mario
              Nie wiem, dlaczego myśli pani, ze mam na imię Halinka. Jak nie mam. :)
              A pani ma przeciez Maria, tak tu pani na forum pisała. Zreszta podawała pani i
              adres mailowy i telefon. I pełne swoje imię i nazwisko. Remember? Podobno był
              duzy odzew. Nic dziwnego - po pani tekstach, które wyżej przypominam ....bo
              chyba po to były wtedy pisane? Teraz, gdy znów tu są, niewykluczone, ze będzie
              kolejna fala. Cieszy sie? No, Pani Mario?

              Ale tez tak, piszesz MARIO :) jedna, a nie wiesz, czy jestem krucha. Nie wiesz
              nic-a-nic. Wszystko zmyślasz. O palestynskich dzieciach ( niby moich) -
              zresztą, zaraz, zaraz...co ty masz przeciwko palestynskim dzieciom?
              Ale dalej: nie pisałam nigdy nic o sobie i medykamentach, w odróznieniu od
              ciebie. Zmyślasz na potęgę, ale tak nieprzekonywująco, ze na suchą bułę taką
              twórczoscia nie zarobisz. I dobrze. :) Ale może pora by była?

              Nie wiem, co ma sobota do twojej nimfomanii. ( Nie pisz mi tu o "nimfomanach",
              nieładnie innych wciągać. Prócz tego nie ma takiego słowa. Nie kompromituj się.
              Podobnie - jak jednostki chorobowej, którą wzmiankujesz. Niedokształt z ciebie
              niespotykany ...w tym fachu? Zdziwiło mnie też to, jak pisałaś recenzję o Edim,
              całkiem jak nie z "branży", o której tyle nam tu opowiadasz. Dziwaczne.)

              Perle powiedz, zeby nie pajacował, z tym żadaniem przeprosin ode mnie, bo
              szeleści za głośno.

              A tak w ogóle to ponawiam mój stały apel: odczepcie się ode mnie, bo już nudno
              wszystkim. Ja sobie tu jestem, za wami nie chodzę. A wy... Tyle watków
              pozakladaliście. Ja do was nie zagladam, moze i wy się odczepcie? Bo już nie
              nadążam z wpisywaniem waszych nowych szubrawstw w watek o odczepianiu miriam,
              na aktualnościach.

              A tak: Pani Maria "sie odczepi" - bedzie dobrze. Ja szybko zapomnę o was.
              Lekko.
              I znów bedzie pieknie: Pani Marii cien rzęs na policzkach. Luby na szezlongu,
              czy innym ździorbie. Rosół dla eks-męza. Zachęta do "męskich pytań". Taka
              poezja swoista pani Marii. Ona mi nie przeszkadza. Więc odczepka raz-dwa i
              już. :) Łagodnie namawiam. Naprawdę nie mam chęci ani czasu poświęcać czasu
              pani Marii, musicie to zrozumieć. Chyba, ze koniecznie trzeba będzie...no nie
              wiem sama.....w każdym razie nie moge obiecac kiedy. Noc taka piekna w Burano,
              ogród zawiany sypkim śniegiem. Szkoda mi czasu na wariatkę. To chyba oczywiste.
              Narka
              C
              :)))

              • miriamfirst_ Re: Niedokształt pani Marii, ale za to jaka upart 08.12.02, 22:42
                carmina napisała:

                > miriamfirst_ napisała:
                > > :))))
                > > LOLunia, thx:) że mi przypomniałas te teksty. To nie była sobota, LOLuniu:
                > ))
                > > jak jeszcze sprawdzi twoj niewolnik w kalendarzu będzie pieknie:))
                > > Nie była to sobota. A dalszy tekst ballady po słowach, że ten czas od pięt
                >
                > cie
                > > cicho zjada, brzmi "truchtem biegniesz (ty) do sasiada - eeee tam, chyba n
                > ie
                > > musisz? I jeszcze truchtem? Przeciez ty znasz tekscik, mały alzchaimerek c
                > ie
                > > dopadł? Wiesz, gdyby cie nie było, należałoby cie wymyslić. Jestes
                > przezabawna.
                > >
                > > Tylko tych swoich niewolników odsuń bo piszczą bez sensu. I jakies relaniu
                > m
                > > (pisałaś, że bierzesz) przygotuj sobie więcej, bo nie chcę, żebyś nawaliła
                >
                > przy
                > >
                > > kompie, Halinko:)) Pono kruchego zdrowia psychicznego jesteś, krucha, he,
                > he,
                > > konstrukcja:))))))
                > > Doceniam, że tak pisza o tobie.
                >
                >
                > --Pani Mario
                > Nie wiem, dlaczego myśli pani, ze mam na imię Halinka. Jak nie mam. :)
                > A pani ma przeciez Maria, tak tu pani na forum pisała. Zreszta podawała pani
                i
                > adres mailowy i telefon. I pełne swoje imię i nazwisko. Remember? Podobno był
                > duzy odzew. Nic dziwnego - po pani tekstach, które wyżej przypominam ....bo
                > chyba po to były wtedy pisane? Teraz, gdy znów tu są, niewykluczone, ze
                będzie
                > kolejna fala. Cieszy sie? No, Pani Mario?
                >
                > Ale tez tak, piszesz MARIO :) jedna, a nie wiesz, czy jestem krucha. Nie
                wiesz
                > nic-a-nic. Wszystko zmyślasz. O palestynskich dzieciach ( niby moich) -
                > zresztą, zaraz, zaraz...co ty masz przeciwko palestynskim dzieciom?
                > Ale dalej: nie pisałam nigdy nic o sobie i medykamentach, w odróznieniu od
                > ciebie. Zmyślasz na potęgę, ale tak nieprzekonywująco, ze na suchą bułę taką
                > twórczoscia nie zarobisz. I dobrze. :) Ale może pora by była?
                >
                > Nie wiem, co ma sobota do twojej nimfomanii. ( Nie pisz mi tu
                o "nimfomanach",
                >
                > nieładnie innych wciągać. Prócz tego nie ma takiego słowa. Nie kompromituj
                się.
                >
                > Podobnie - jak jednostki chorobowej, którą wzmiankujesz. Niedokształt z
                ciebie
                > niespotykany ...w tym fachu? Zdziwiło mnie też to, jak pisałaś recenzję o
                Edim,
                >
                > całkiem jak nie z "branży", o której tyle nam tu opowiadasz. Dziwaczne.)
                >
                > Perle powiedz, zeby nie pajacował, z tym żadaniem przeprosin ode mnie, bo
                > szeleści za głośno.
                >
                > A tak w ogóle to ponawiam mój stały apel: odczepcie się ode mnie, bo już
                nudno
                > wszystkim. Ja sobie tu jestem, za wami nie chodzę. A wy... Tyle watków
                > pozakladaliście. Ja do was nie zagladam, moze i wy się odczepcie? Bo już nie
                > nadążam z wpisywaniem waszych nowych szubrawstw w watek o odczepianiu
                miriam,
                > na aktualnościach.
                >
                > A tak: Pani Maria "sie odczepi" - bedzie dobrze. Ja szybko zapomnę o was.
                > Lekko.
                > I znów bedzie pieknie: Pani Marii cien rzęs na policzkach. Luby na szezlongu,
                > czy innym ździorbie. Rosół dla eks-męza. Zachęta do "męskich pytań". Taka
                > poezja swoista pani Marii. Ona mi nie przeszkadza. Więc odczepka raz-dwa i
                > już. :) Łagodnie namawiam. Naprawdę nie mam chęci ani czasu poświęcać czasu
                > pani Marii, musicie to zrozumieć. Chyba, ze koniecznie trzeba będzie...no nie
                > wiem sama.....w każdym razie nie moge obiecac kiedy. Noc taka piekna w
                Burano,
                > ogród zawiany sypkim śniegiem. Szkoda mi czasu na wariatkę. To chyba
                oczywiste.
                >
                > Narka
                > C
                > :)))
                >

                "Przelatuję" okiem, widzę cos napisała, choć wierze, że się starałaś, i garscia
                pot z czoła ocierałas przy pisaniu. Doceniam.
                Halka, ja pisze prosto, cobyś zrozumiała, kapujesz? Nie będę się wysilać nawet
                w recenzyjach. Nic z tego, nic. Ty to się starasz widzę, przygotowujesz w
                wordzie, czy co? A lektura naszego trójkowego pisania, na którą wyrzekasz, za
                przygotowanie do matury ci służyć będzie. Przełam lenistwo, rzuć prochy i te
                wizje o smokach i buranach i bierz się za kursy dla dorosłych, wieczorowe na
                ten przykład, chyba darmowe są? Jeśli nie, to my w ramach "gwiazdki" wyślemy ci
                potrzebną kwotą. Moze tam "zapoznasz" kogo i sobotnie wieczory nie beda samotne
                wreszcie? Chociaż panny z przychówkiem teraz nie mają wzięcia, ale co ci
                szkodzi: będziesz panna do wzięcia. I przestaniesz się tu miotać przezabawnie:)
                ale jakoś wytrzymamy:)))




                Miriam
                • miriamfirst_ karmina - do wieczorówki!!! :) ntxt 08.12.02, 22:43
              • Gość: Hiacynt Carmino :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 08:26
                carmina napisała:


                > A tak: Pani Maria "sie odczepi" - bedzie dobrze. Ja szybko zapomnę o was.
                > Lekko.
                > I znów bedzie pieknie: Pani Marii cien rzęs na policzkach. Luby na szezlongu,
                > czy innym ździorbie. Rosół dla eks-męza. Zachęta do "męskich pytań". Taka
                > poezja swoista pani Marii. Ona mi nie przeszkadza. Więc odczepka raz-dwa i
                > już. :) Łagodnie namawiam. Naprawdę nie mam chęci ani czasu poświęcać czasu
                > pani Marii, musicie to zrozumieć. Chyba, ze koniecznie trzeba będzie...no nie
                > wiem sama.....w każdym razie nie moge obiecac kiedy. Noc taka piekna w
                Burano,
                > ogród zawiany sypkim śniegiem. Szkoda mi czasu na wariatkę. To chyba
                oczywiste.
                >
                > Narka
                > C
                > :)))


                Carmino

                prószy śnieg, mroźno, ale błękinie,
                jesteś bardzo cierpliwa, wolnomyslicielce łągodnie perswadujesz :))
                odczepka raz, dwa i już :))
                przecież widać jak zetlałe emocje szarpią tym indywiduum :)

                pozdrawiam serdecznie

                Hiacynt

                ps.
                może ja z kolei udzielę porady naszemu delikatnemu swatowi forumowemu,
                jak ma pisać ze swoim cieniem? ale znowuż się rozbeczy,
                na mnie naskarźy :(( , a dzień tak słoneczny
      • miriamfirst_ Re: OJ, CARMINO... 08.12.02, 19:51
        tyu napisał:

        Carmino!

        Zaglądam - i czegóż się dowiaduję?
        TO TY WYRZUCIŁAŚ MNIE Z FORUM!
        Nieładnie! A dotychczas wydawało mi się, że zszedłem, m.in. dlatego, że
        przesławnemu duetowi M&P chciałem odebrać pretekst do kolejnych chamskich
        wpisów...

        NO WIĘC NIE PISZ, CO "CI SIĘ WYDAWAŁO" - TYLKO JAK BYŁO.



        Tyle innych zbrodni, tak przekonująco tu opisanych - to też Ty?!
        Np. wykorzystanie prywatnej informacji o stanie cywilnym Twej dręczycielki.
        Dotychczas wydawało mi się, że to raczej ona sama sieje wszędzie informacje o
        swoim realu - włącznie z podaniem niegdyś na Forum swego adresu emailowego z
        nazwiskiem.
        Niedawno trafiłem na potwierdzenie tego, co kiedyś zasiała:

        NIE DOKAZUJ, TYU NIE DOKAZUJ.

        Myślałem, że skorzystałaś z tego wpisu, ale to znowu nie było to. Znowu okazuje
        się, że prywatną tajemnicę zdradziłaś Ty i Twój TW...

        NO, KTO?
        Pamiętaj - jeśli potwierdzą się słuchy, że również Ty zburzyłaś Bastylię, co
        jasno dowodziłoby Twych powiązań z Hamasem - nie wybaczę Ci!

        I TO WCALE NIE JEST NIEMOZLIWE, BO "MŁODZIEŃCY SEMICCY" TOŻ TO NIC, A
        PALESTYŃCZYKI!

        Ale na razie...

        Ale na razie dowodów na to, jak się zdaje, brak - a to oznacza domniemanie
        niewinności.
        A skoro tak, przyjmij moje pozdrowienia.
        I wyrazy wdzięczności za dobre słowa skierowane do mnie, gdy to ja byłem
        obiektem równie chamskich ataków, jak Ty teraz.
        I - znów znikam, przynajmniej na jakiś czas.

        Pozwól, że wezmę na drogę trochę ciepła z Twojego wątku. Bo, wbrew wysiłkom
        Twych dręczycieli, jest ono niezniszczalne.

        Pozdrawiam również wszystkich przyjaciół. We WILL survive - together.

        tyu

        Tyu, idź, zajmij się "swoimi" i tutaj nie przewracaj oczami, bo i tak niczego
        więcej od kermita naszego nie dostaniesz. To nie-ekonomiczne działania.
    • sceptyk Mam propozycje dla Szanownych Pan 08.12.02, 13:46
      Poniewaz z przykroscia zauwazylem pewna repetytywnosc postow, jakie Szanowne
      Panie macie przyjemnosc miedzy soba wymieniac, proponowalbym pewne
      usprawnienie, majace na celu przede wszystkim zaoszczedzenie Waszego, Mile
      Panie, czasu.

      Otoz sadze, ze moznaby listy Wasze ograniczyc do krotkiego stwierdzenia:
      Wrzucam Ci.
      Przyklad. Pani X pisze do Pani Y: Wrzucam Ci. A Pani Y odpisuje Pani X: A ja Ci
      tez wrzucam. I tak dalej. (uwaga: piec slow maksimum!)

      W zaleznosci od przekonan, mozna – rowniez dla oszczedzenia czasu – w
      sygnaturce (to jest tekst, ktory sie automatycznie pojawia pod kazdym postem
      wysylanym przez dana osobe) zamiescic jakis zwrot, typu: Hiacynt jest
      wspanialy. Albo: Hiacynt to dno. Podobnie mozna postapic z Perla. Natomiast
      kazda z Pan, bez wzgledu na sympatie, powinna w sygnaturce umiescic
      eksklamacje: Biedny lecz dzielny Tuy!

      To tyle gwoli ulatwienia Wam, Drogie Panie, zycia.

      Z powazaniem
      Sc-k
      • miriamfirst_ Re: Mam propozycje dla Szanownych Pan 08.12.02, 19:39
        sceptyk napisał:

        > Poniewaz z przykroscia zauwazylem pewna repetytywnosc postow, jakie Szanowne
        > Panie macie przyjemnosc miedzy soba wymieniac, proponowalbym pewne
        > usprawnienie, majace na celu przede wszystkim zaoszczedzenie Waszego, Mile
        > Panie, czasu.
        >
        > Otoz sadze, ze moznaby listy Wasze ograniczyc do krotkiego stwierdzenia:
        > Wrzucam Ci.
        > Przyklad. Pani X pisze do Pani Y: Wrzucam Ci. A Pani Y odpisuje Pani X: A ja
        Ci
        >
        > tez wrzucam. I tak dalej. (uwaga: piec slow maksimum!)
        >
        > W zaleznosci od przekonan, mozna – rowniez dla oszczedzenia czasu –
        > w
        > sygnaturce (to jest tekst, ktory sie automatycznie pojawia pod kazdym postem
        > wysylanym przez dana osobe) zamiescic jakis zwrot, typu: Hiacynt jest
        > wspanialy. Albo: Hiacynt to dno. Podobnie mozna postapic z Perla. Natomiast
        > kazda z Pan, bez wzgledu na sympatie, powinna w sygnaturce umiescic
        > eksklamacje: Biedny lecz dzielny Tuy!
        >
        > To tyle gwoli ulatwienia Wam, Drogie Panie, zycia.
        >
        > Z powazaniem
        > Sc-k

        Sceptyku:))) zawsze wzrusza mnie Twoje au courant i poczucie humoru.
        Ale kobieta, gospodyni tego wątku, jest niesamowita, nieprawdaż?
        Doceniam ją bardziej, aniżeli jej nic nie rozumiejący niewolnicy.
        Toczone "boje" przez carminę, to nowy gatunek forumowy - de lana caprina.
        No - zobaczę, czy będę dalej odpowiadac na jej zaczepki. Pewnie nie, bo nudne
        to w końcu, ale sama prowokuje do tego, z tym, że ja się juz uodporniłam, żeby
        nie wiem co napisała, nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Kiedys
        robiło. "Czas przychodzi, czas robi swoje" - jak mawiał Benia Krzyk zwany
        Królem:))

        Ukłony

        Miriam
        • sceptyk Re: Mam propozycje dla Szanownych Pan 08.12.02, 20:44
          Szanowna Miriam, nawet przypadkowe skierowanie w moja strone wzroku przez
          kobiete powoduje, ze sie czerwienie, jezyk zaczyna mi sie plontac (to dla H.) i
          nie wiem co ze soba poczac. Natomiast jesli sa to juz niezasluzone pochwaly
          wypowiedziane pod moim adresem przez urodziwa dame, ktorym w dodatku towarzysza
          uklony, to mojom jedynom reakcjom (wielokrotnie sprawdzonom) jest zapadniecie
          sie ze zmieszania pod ziemie.

          Odklaniam sie w dwojnasob (co najmniej)

          sc-k
          • Gość: Krzys52 No To Dygnij Jeszcze Dwa Razy w Tych Rajtuzach IP: *.proxy.aol.com 10.12.02, 00:54
            sceptyk napisał:

            > Szanowna Miriam, nawet przypadkowe skierowanie w moja strone wzroku przez
            > kobiete powoduje, ze sie czerwienie, jezyk zaczyna mi sie plontac (to dla H.)
            inie wiem co ze soba poczac. Odklaniam sie w dwojnasob (co najmniej)
            >
            > sc-k
            ..
            Niezly z ciebie balwan, Septyku-Pasikoniku.
            • sceptyk Wypieprzylbym Cie z Forum, ale smiech mi przeszka 10.12.02, 02:04
              dza, Kreciu. Wracaj do Pyndzla, Twego nowego przyjaciela (pogratulowac,
              pogratulowac). A miedzy damy sie nie pchaj, prostaku. Czy Ty w ogole wiesz co
              to dobre wychowanie, galanteria? No, dalej jazda!
              • Gość: Krzys52 Cos Zalosny Ten Twoj Smiech, Septyku hehehe :O) IP: *.proxy.aol.com 10.12.02, 03:03
                przez lzy, jakby. I przed lustrem. No to pochlip sobie, pochlip. Bardzo lubie
                gdy damy moga sie wychlipac.
                A pozniej dygnij jedak bys nie wyszla z wprawy i galanterii, pokrako (chcialem
                powiedziec, damo). Tylko dlaczego musisz strugac akurat fircyka. Aaaa, od damy
                rzeczywiscie do fircyka blizej. No i jaja nie sa wymagane.
                ..
                K.P.
              • carmina Jak sceptyk galanterie i dobre wychowanie rozumie 10.12.02, 17:43
                sceptyk napisał:

                do p. Dulskiej (Carminy)
                Autor: sceptyk@NOSPAM.gazeta.pl
                Data: 04-10-2002 01:33 + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując
                -------------------------------------------------------------------------------
                carmina napisała:

                > > Protokół rozbiezności:
                > ( Świat wg C:)
                > 1. Miriam, Lada z Hawkiem, Sceptyk nie byli kopani - krzyczeli wniebogłosy
                > tarzając się we własnym błocie. Przez długi czas mieli wolne
                pole,całkowicie.
                > I dalej szarpali nieobecnych.
                --------------------------------------

                Szanowna Carmino,

                Pozwol, ze bede Cie w dalszym ciagu mego listu Dulskom nazywal. Nie wiem
                dlaczego i o co sie do mnie przyczepiasz i o jakich krzykach w blocie mowisz.
                Oraz o szarpaniu. Niemniej jednak decydujac sie, bez zadnego powodu, na
                wywolanie mnie z zacisza pieleszy domowych, musialas sie liczyc z tym, ze
                wykorzystam przyslugujace mi prawo riposty. Pozwol zatem, ze Ci cos powiem.
                Ogolnie. Nie o krzykach i blocie.

                Otoz jestes okazem - rzadkiej w swej zajadlosci - intrygantki na Forum. Trudno
                Ci w tej dziedzinie dorownac. Malo tego. Jestes w dodatku osobom o
                drobnomieszczanskiej mentalnosci i kondycji. Z nieslychanie rozbudzonymi
                pretensjami. Targana najwidoczniej jakimis kompleksami, pozujesz na dame 'z
                wyzszych sfer', obytom, pelnom poezji i myslisz, ze takowy status sie osiaga
                piszac o muszkach i kwiatkach i wtracajac bezsensownie slowa i skroty
                angielskie (LOL to zapewne Lala On-Line) w swe teksty.

                Prawda zas jest taka, ze jako typowa Dulska piszesz mialkie intelektualnie,
                banalne, pretensjonalne i grafomanskie teksty o niczym, zastepujac pustke
                tresci przeslodzonym mizdrzeniem sie do wspoldyskutantow i czytelnikow.
                Kompleksy zatem masz slusznie. I na Twoim miejscu porzucilbym te ambicje,
                ktore
                wszak sa nie do spelnienia. Trzeba mierzyc sily na zamiary. Byc moze, ze
                gdybys
                sie pozbyla tych w gruncie rzeczy przekomicznych manier w pisaniu i odnoszeniu
                sie do innych, wyszlaby z Ciebie calkiem sympatyczna osoba. No ale to trzeba
                nad soba pracowac!

                Jak na dzis, to nie masz nic do powiedzenia w jakichkolwiek istotnych, czy
                nawet zblizonych do istotnych sprawach. No nie masz, bo w glowce jest jak
                jest.
                Jedyne co Ci sie udaje, to zaczepiac ludzi i snuc swe dulskie intrygi. Ten
                Twoj
                drobnomieszczanski sposob myslenia i takiez zachowanie na Forum zrobily juz
                nieco szkody. Nie wsrod olbrzymiej wiekszosci normalnych dyskutantow z klasa,
                bo oni patrza sie na Ciebie z politowaniem i rozbawieniem, jak na Forumowe
                dulskie dziwactwo. Poszkodowanymi zostalo kilka osob, ktore kiedys mialy cos
                do
                powiedzenia na Forum, a teraz zajmuja sie jedynie omawianiem kto i kiedy
                powiedzial cos do Dulskiej lub o Dulskiej. A Tobie to w to graj. I choc
                moglabys te idiotyczne przegadywania sie przerwac, to nie chcesz wykonac
                najmniejszego kroku w tym kierunku.

                Dziwie sie tym, ktorym taka miernota moralno-intelektualna imponuje. I
                wspolczuje, ze tak sie dali omotac i wykiwac. No ale to w koncu ich sprawa.
                Choc tez troche i wspolna, Forumowa. Przyjemniej byloby na Forum, gdyby byly
                wiadomo, ze nick X lub Y powie cos ciekawego, a nie bedzie z przekrwionymi
                oczyma i piana na ustach dowodzil po raz tysieczny, ze rok temu ktos sie
                wyrazil nie do konca entuzjastycznie o Dulskiej.

                Niemniej jednak przyznac musze, ze to jest pewnom sztukom, aby majac w
                arsenale
                intelektualnym to co Ty masz, czyli poslodzone landrynkami i kredkami
                pokolorowane NIC, tak paru ludziom w glowie zawrocic. Ha, widocznie nastal
                czas
                blondynek.

                Wydaje mi sie tez, ze chyba rozumiem Twe powtarzajace sie ataki na innych.
                Otoz
                po wyczerpujacym ostatnio omowieniu - w gronie 3 czy 4 osob - wschodow i
                zachodow slonca i towarzyszacych im zachowan muszek i zuczkow, stwierdzilas z
                niepokojem brak zainteresowania Forum Twom pretensjonalnom osobom.
                Postanowilas
                zatem rozbudzic to zainteresowanie zaczepiajac i tkajac swa prostacka intryge
                w
                innych watkach. Bo nie umiesz inaczej.

                sceptyk

                PS 1.Chcialem zwrocic uwage osob zainteresowanych, ze jest to wlasciwie
                dopiero
                moj drugi list do Dulskiej. Pierwszy napisalem w odpowiedzi na jej atak na
                mnie, ktory nastapil nieomalze bezposrednio po jej powrocie na Forum ze
                slynnego juz - i stanowiacego eciaz zrodlo zdrowego smiechu wsrod wielu
                dyskutantow - wirtualnego 'zaszczucia'. Bylo to dobrych pare miesiecy temu.

                PS 2. Dla tych zas z Panstwa, ktorzy konczyli szkoly juz dawno i nieublagany
                uplyw czasu zamazal troche pewne pojecia, przytaczam link do krotkiego eseju
                na
                temat Dulskiej i dulszczyzny.

                slimak.sciaga.pl/prace/praca/8988.htm

                PS 3. To nie TEN slimak, niestety. Chyba.

                __________________________
                Minęlo trochę czasu i ten sam sceptyk pisze:

                > dza, Kreciu. Wracaj do Pyndzla, Twego nowego przyjaciela (pogratulowac,
                > pogratulowac). A miedzy damy sie nie pchaj, prostaku. Czy Ty w ogole wiesz
                co to dobre wychowanie, galanteria? No, dalej jazda!




                • sceptyk Zaczepilas mnie Awanturnico bez powodu 10.12.02, 19:50
                  to i pare slow prawdy uslyszalas. Jak bedziesz sie czepiac, to i moze ciag
                  dalszy bedzie ktoregos dnia. Zostawiam Cie z Kretynem.

                  uklony
                  sceptyk
                  • carmina Nie dość, ze sceptyk jeden to jeszcze kłamczuszek 10.12.02, 20:49
                    sceptyk napisał:

                    > to i pare slow prawdy uslyszalas. Jak bedziesz sie czepiac,.....

                    ...nadaremnie prosiłes się o moją uwagę. O czyjąklolwiek uwagę. Ja Cie nie
                    dostrzegałam. Więc nie kłam.
                    Własnie o Twoje prowokacyjne zakłamanie chodzi. No kto jak kto, ale ty o
                    galanterii się wypowiadasz? Pouczasz innych o zasadach dobrego wychowania,
                    piszesz do kogoś "prostaku"? Po tym co piszesz widać przecież, ze ty sam
                    sceptyk jeden jesteś. I tyle.


                    > .....to i moze ciag dalszy bedzie ktoregos dnia. Zostawiam Cie z Kretynem.

                    Dalszego ciagu nie będzie. Chyba, ze wymyslisz coś godnego uwagi, ale raczej
                    nie masz na to szans. Zostawiam cie z miriam.


                    C
                    • sceptyk Re: Nie dość, ze sceptyk jeden to jeszcze kłamczu 10.12.02, 21:42
                      Pewna jestes z tym klamczuchem, Carmino? Ale jak dalszego ciagu nie bedzie, to
                      nie. I bardzo dobrze.

                      Wesolych Swiat (bo sie mozemy juz wirtualnie nie spotkac)

                      uklony
                      sc-k
                      • carmina Re: Nie dość, ze sceptyk jeden to jeszcze kłamczu 10.12.02, 21:58
                        sceptyk napisał:

                        > Pewna jestes z tym klamczuchem, Carmino? Ale jak dalszego ciagu nie bedzie,
                        to
                        > nie. I bardzo dobrze.
                        >
                        > Wesolych Swiat (bo sie mozemy juz wirtualnie nie spotkac)
                        >
                        > uklony
                        > sc-k


                        Jestem pewna.
                        Wesołych Świąt, sceptyku.
    • Gość: Perła TYLKO do Carminy tu jest IP: *.abu.pl 08.12.02, 20:02
      Carmino, znów sprawy nabrały złego kierunku. Jesteś niepoprawna. Ja, mimo to
      wciąż wierzę, że przebłyski wrażliwości masz. Dlatego APELUJĘ do Ciebie Carmino
      abyś przestała wzniecać awantury tu. Zrobiłaś dużo złego tu. Powinnaś zostac
      ukarana za to, ale ja wybaczam Ci. Wybaczam i prośbę do Ciebie mam. Możesz
      wszystko naprawić, spowodować, że na forum spokój i pokój będzie znów. Tylko od
      Ciebie zależy to. Musisz naprawidź krzywdy jakie zrobiłaś innym. Proponuję Ci
      najłatwiejszą drogę. Przeproś Miriam i Lady Hawk za wszystko co zrobiłaś. To
      dumne kobiety są, ale jestem pewien, że Ci wspaniałomyślnie wybaczą. Przeproś
      Carmino a inne forum zaraz będzie. Pisałaś o sobie, że dla pokoju wszystko
      zrobisz. Udowodnij więc, że to prawda jest. Tu dowód empiryczny potrzebny jest,
      Twoja skrucha wobec czynionego zła i przeprosiny. Załóż na Aktualnościach nowy
      watęk i napisz tam: "przepraszam Miriam i Lady Hawk za wszystkie świństwa
      jakich dopuściłam się". I tyle. Zobacz jak łatwo możesz sprowadzić pokój na
      forum. Wystarczy to jedno zdanie właśnie. Liczę na Ciebie Carmino, liczę, że to
      co o sobie pisałaś prawdą jest i nie będziesz małostkowa teraz. I nie wchodź w
      szczegóły! Kto, co, pierwszy powiedział, napisał, zrobił. Skup się, pomyśl o
      tych świństwach co zrobiłaś tu, pomyśl, poczuj krzywdę innych, i załóż nowy
      wątek z przeprosinami. To wielki a jaki łatwy do wykonania gest jest. I
      niesłuchaj doradców żadnych. To źli doradcy są. Przeproś tak jak Ci
      podyktowałem Carmino. I zadnych dyskusji z tym co napisałem, po prostu wykonaj.

      pozdrawiam z nadzieją i sympatią

      Perła
      • Gość: Tumisia Coś się Państwu pomyliło. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.12.02, 20:45
        Tutaj obowiązuje inna konwencja forum.
        • lady_hawk Pomocna dlon 09.12.02, 10:09
          Perla,
          to ladnie z Twojej strony, ze wyciagasz do niej pomocna dlon. Mam wrazenie, ze
          ona widzi, ze za bardzo zapedzila sie i zbyt wiele w zacietrzewieniu napisala.
          Strasznie musi meczyc sie w tej pianie, wcale niekapielowej. Jestem przekonana,
          ze chcialaby przeprosic, ale niewolnicy mogliby sie zawiezc. Wierza chyba w
          powrot rozowolandrynkowych pogaduszek. Chiacyreks skarzy sie, ze mu lapy
          marzna, buda pewnie przewiewna i monitor sie zasnieza....
          Pozdro
          L_h
      • Gość: snajper Do Perły tu jest IP: stin:* / 10.1.1.* 09.12.02, 13:53
        Perła, Ty się spiłeś, czy może prochów próbujesz ? Zawsze byłeś skrzywiony, ale
        teraz to Cię pojebało dokumentnie. Wybaczcie grube słowo, ale staram się pisać
        tak, aby Perła mnie zrozumniał. Tak więc zmuszony jestem używać słów, do
        których jest przyzwyczajony. Trzeba poświęcać się w imię porozumienia. A Perła,
        jak zauważyłem, wielu postów nie jest w stanie zrozumeć. A wracając do meritum
        (czyli do tematu, Perła): żul i bandyta forumowy, jakim jesteś, oczekuje od
        swojej ofiary, Carminy, przeprosin. A co, paznokieć sobie złamałeś na
        klawiaturze pisząc chamskie posty do niej ? A może krew Ci do głowy uderzyła,
        jak jej odpowiedzi czytałeś ? Na uderzenia krwi do głowy relanium podobno jest
        dobre. Maryśki się poradź, ona ma praktykę w stosowaniu takich środków. Jak
        każdy histeryk. I napisz coś koniecznie na Aktualnościach, bo nie mam gdzie
        waszych wypocin zwracać. Może być nawet taki odkrywczy wątek jak >Najbrzydsze
        miasto< albo >Najbrudniejsza toaleta<. A może Maryśka coś wystuka ? Może o
        otwarciu jakiejś noclegowni dla bezdomnych ? Oczywiście ufundowanej przez
        Gminę. Weźcie napiszcie cokolwiek, bo jeszcze ktoś pomyśli, że na Kulturę się
        przenieśliście.

        Snajper.
        • Gość: Perła Re: Do Perły tu jest IP: 212.160.135.* 09.12.02, 16:03
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Perła, Ty się spiłeś, czy może prochów próbujesz ? Zawsze byłeś skrzywiony,
          ale
          >
          > teraz to Cię pojebało dokumentnie. Wybaczcie grube słowo, ale staram się
          pisać
          > tak, aby Perła mnie zrozumniał. Tak więc zmuszony jestem używać słów, do
          > których jest przyzwyczajony. Trzeba poświęcać się w imię porozumienia. A
          Perła,
          >
          > jak zauważyłem, wielu postów nie jest w stanie zrozumeć. A wracając do
          meritum
          > (czyli do tematu, Perła): żul i bandyta forumowy, jakim jesteś, oczekuje od
          > swojej ofiary, Carminy, przeprosin. A co, paznokieć sobie złamałeś na
          > klawiaturze pisząc chamskie posty do niej ? A może krew Ci do głowy uderzyła,
          > jak jej odpowiedzi czytałeś ? Na uderzenia krwi do głowy relanium podobno
          jest
          > dobre. Maryśki się poradź, ona ma praktykę w stosowaniu takich środków. Jak
          > każdy histeryk. I napisz coś koniecznie na Aktualnościach, bo nie mam gdzie
          > waszych wypocin zwracać. Może być nawet taki odkrywczy wątek jak >Najbrzydsz
          > e
          > miasto< albo >Najbrudniejsza toaleta<. A może Maryśka coś wystuka ? Mo
          > że o
          > otwarciu jakiejś noclegowni dla bezdomnych ? Oczywiście ufundowanej przez
          > Gminę. Weźcie napiszcie cokolwiek, bo jeszcze ktoś pomyśli, że na Kulturę się
          > przenieśliście.
          >
          > Snajper.

          Witaj Snajperze

          To co czytam, empirycznym dowodem złych wpływów Carminy jest. Taki stek obelg
          świadczy co z Tobą zrobiło się w tym towarzystwie Snajperze. Coż ja mogę Ci na
          to odpisać? Czy w ogóle możliwa jest polemika z takim pisaniem? Wybacz, ale
          nieznane mi są te klimaty. Klimaty obelg, nienawiści i złości. Dlatego nie bedę
          w tym temacie z Tobą rozmawiał Snajperze. Chyba, że się opanujesz i
          przestaniesz mnie i moich Przyjaciół obrażać. Bo ja do nikogo nie odwracam się
          i każdemu rękę podam.

          Perła

          • Gość: Hiacynt marycha perle nie służy :( IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 16:16
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Perła, Ty się spiłeś, czy może prochów próbujesz ?

            ktoś już pisał, marycha perle już nie służy


            > To co czytam, empirycznym dowodem złych wpływów Carminy jest. Taki stek obelg
            > świadczy co z Tobą zrobiło się w tym towarzystwie Snajperze. Coż ja mogę Ci
            na
            > to odpisać? Czy w ogóle możliwa jest polemika z takim pisaniem? Wybacz, ale
            > nieznane mi są te klimaty. Klimaty obelg, nienawiści i złości. Dlatego nie
            bedę
            >
            > w tym temacie z Tobą rozmawiał Snajperze. Chyba, że się opanujesz i
            > przestaniesz mnie i moich Przyjaciół obrażać. Bo ja do nikogo nie odwracam
            > się i każdemu rękę podam.
            >
            > Perła

            jakich obelg?

            aha, Snajper nie napisał, że Maryśka śliczną jeat.
            ale my to wiemy i tak,
            od ciebie

            ale ty Perła,
            to wiemy i powiemy
            jesteś tak sliczny,
            że ach

            Hiacynt

            ps, co na odcinku ksenofobii marychy, zrób coś z tym
            • Gość: Perła Re: marycha perle nie służy :( IP: 212.160.135.* 09.12.02, 16:32
              Hiacyncie, widocznie tak musi być, że nienawiść motorem napędowym dla Ciebie
              jest. Twoje insynuacje odnośnie tego co mi nie służy swiadczą do czego
              doprowadziła Cie znajomość z Carminą. Ja wiem, że Ty nie jesteś zły. Ja wiem,
              że Ty boisz się jej i dlatego musisz pisac tak. Ale nadgorliwość też nie
              wskazana jest, Hiacyncie. Bo nadgorliwość w opluwaniu innych powoduje, że
              Carmina już gardzi Tobą.
              Miej w końcu jakieś swoje własne zdanie.
              pozdrawiam

              Perła
              • Gość: Hiacynt Re: marycha perle nie służy :( IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 16:45
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Hiacyncie, widocznie tak musi być, że nienawiść motorem napędowym dla Ciebie
                > jest. Twoje insynuacje odnośnie tego co mi nie służy swiadczą do czego
                > doprowadziła Cie znajomość z Carminą.

                Luka ci już napisał. Roztrwoniłeś wszystko.

                > Ja wiem, że Ty nie jesteś zły. Ja wiem, że Ty boisz się jej i dlatego musisz
                > pisac tak. Ale nadgorliwość też nie wskazana jest, Hiacyncie.

                mogę ci powiedzieć jedno, ratuje was tylko to, że Carmina jeszcze pisze na
                forum. Dla mnie jesteście bardzo łatwym celem. Ośmieszyc was, wasze pisanie,
                nmie ma nic łatwiejszego.

                > Bo nadgorliwość w opluwaniu innych powoduje, że Carmina już gardzi Tobą.
                > Miej w końcu jakieś swoje własne zdanie.

                > pozdrawiam

                > Perła

                kóry to już raz???

                Hiacynt

                ps. kultura wam szkodzi bez wątpienia.
                • Gość: Perła Re: marycha perle nie służy :( IP: 212.160.135.* 09.12.02, 16:50
                  Coż roztrwoniłem niby? Majątek? I napisz przed czym obecność Carminy ratuje
                  nas? Czy przed Twoim chamstwem wrodzonym, bo przy niej hamujesz się?

                  Perła
        • nurni o przepraszaniu na forum do Snajpera 09.12.02, 20:41
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Perła): żul i bandyta forumowy, jakim jesteś, oczekuje od
          > swojej ofiary, Carminy, przeprosin. A co, paznokieć sobie złamałeś na
          > klawiaturze pisząc chamskie posty do niej ?

          przepraszanie ma na forum dluga swiecka tradycje
          najbardziej ujal me serce kolega 7
          przepraszajac swojego wroga Limaka:

          --------------------
          sprostowanie
          Autor: Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl
          Data: 14-09-2002 13:31 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując


          --------------------------------------------------------------------------------
          przepraszam jebanego ślimaka.



          to jeden z najbardziej wzruszajacych postow
          jakie kiedykolwiek tu czytalem

          choc wzrusza mnie rowniez delikutasnosc perly

          no to jak
          moze my go przeprosimy?
          • carmina do przyjació 09.12.02, 22:15
            Danko - bardzo sobie cenię, że chciałaś coś wpisać w tym wątku. A im więcej
            bredni piszą o Tobie - tym...lepiej Cię rozumiem. No i przyjaciele wspólni też
            nie są bez znaczenia. Zgodnie z eskimoską ( uwaga! sprawa narodowosciowa!)
            sentencją, że przyjaciele moich przyjaciól.... itepe:)

            Tete - na południu bez zmian. Czyli ....znowu pachną goździki! :)

            Tumisu - jakze miła Twa lakoniczność życzliwa :)

            Tyu - Na miły Bóg.... Ty już nie jestes Johnny B :) Ale je-e-steś :)
            Dzx za dementi.

            Hiacyncie - pieknie musi być zima w kotlinie. Czy pachną lasy igliwiem?
            Bo , jakolwiek dziwne to się może Wam wydac, niedaleko stąd zaczynają się
            piekne lasy - pszczyńskie. Lubiącym zamki i pałace coś to na pewno powie :)

            Snajper - chyba Święta i klimat...tylko Święta i klimat. LOL
            I sroki o świcie. :)

            Nurni - jak to dobrze Cie ujrzeć w progach królestwa, które jest.

            Wszystkich kwietnych ( miano absolutnie nieadekwatne, ale "sie przyjelo" ),
            zombi, snobów, snopów, oszołomów z eks-magla, cyborgi, nokturnautów,
            niewolników internetu - pozdrawiam staropolskim Ave! Nadzieję mając na
            spokojniejsze czasy. W końcu Święta...za jedwabnym pasem.
            • d_nutka Re: do przyjaciół 10.12.02, 07:17
              Carmino!
              raz już pisałam do "przyjaciół" na forum.
              tamci okazali się być jak przyjaciele zająca.
              tego zajaca też powinnam wziąć w cudzysłów.
              dlaczego?
              ano dlatego,że sama się w tej roli ustawilam na początku.
              najpierw jednak mialam złudzenie,ze to pierwsze polowanie jest tym własciwym.
              pomyliłam się,ale nie zniechęciłam.
              i dobrze!
              sama Carmino widzisz,i pewnie nie tylko ty,że wytrwałość może jednak
              doprowadzić do celu o ile cel jest z tych tzw.zbożnych.
              i myślę Carmino,że nam się udało.
              w twoim wątku są twoi przyjaciele.
              są i "przejaciele",ale widać ich już jak na dłoni.
              i mam satysfakcję.
              twoja walka carmino w obronie godnosci swojego nicka i w obronie godnosci
              nickow,których nie bez podstaw uważasz za przyjaciół okazała się skuteczna i
              pouczająca.
              i ten wierny zawsze Hiacynt!
              wierny ZASADOM.
              wierny dobrym zasadom.
              tym razem już z pelnym przekonaniem,a nie tylko życzeniowo,pozdrawiam
              wszystkich GODNYCH nicków,tego wątku.
              nie wymieniam ich z nazwy,bo moze kogoś bym pominęła.
              ale ci co wiedzą o kim myślę wiedzą też,że nie godność tytularną nicka mam na
              myśli pisząc o GODNYCH nickach.
              Danka
              • Gość: Tumisia Do Carminy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.12.02, 14:58
                Dziękuję za miłe słowa i myślę sobie,ze zblizają się Święta.W tym czasie
                ogarnia nas szczególny nastrój i wyzwala się w nas ogromna siła tradycji,nawet
                chyba silniejsza od krzyku stadionu i każe nam urządzić Święta.
                Czy już zaczynamy przygotowania?Ja juz szukam przepisów i uprałam pieknie
                obrusy ,a i tak tradycyjnie ktoś rozleje barszczyk.Pozdrawiam tradycyjnie.
    • pro100 Do Carminy - dokończenie zgadywanki horoskopowej 09.12.02, 16:20
      Faktycznie z Wagą się wygłupiłem. A sam napisałem, że koleżanek to raczej nie
      powinno być w pobliżu a tu pełno: Tete, Tumisia, Danka że o innych nie wspomnę.
      Faktycznie Waga - wypada. Ale w pisaniu afirmacja MY a nie JA, stąd
      przeszukiwanie w tej połówce od Wagi po Ryby. Waga nie bo nie, Skorpion też
      raczej wypada - inne klimaty, Strzelec - bardzo prawdopodobny, Koziorożec nie
      to pisanie - już szybciej Hawkowa, Wodnik - kilku w otoczeniu - nie pasuje,
      Ryby hm, mistycyzm? zbyt silna konstrukcja. Za Strzelcem przemawia i
      porozumienie (powietrze i ogień) i zamiłowanie do Wyjść na Imprezy wyzszego
      lotu i kobiety w pobliżu (niezdominowane, a w przyjaźni). Coś w stylu "leader
      naturalny"

      pozdr anty
    • Gość: Perła do MIRIAM i LADY HAWK IP: 212.160.135.* 09.12.02, 16:24
      Po okazaniu maksimum dobrej woli z naszej strony spotkały nas tylko
      nieprzyjemności i zwykłe urąganie ze strony Carminy i psa Rexa. Obelg tyu nie
      można traktować poważnie gdyż to zbyt chwiejna jednoska jest, do tego ogłupiała
      i nieskonsolidowana wewnętrznie, wątpliwa moralnie i niezrównoważona
      emocjonalnie. Poza tym, nie wolno zapominać, że tyu wykorzystywany jako
      bezmyślne narzędzie jest. Czy my musimy się zajmować tą Carminą, która tak
      naprawdę głupią gęsią jest? Marnujemy czas dla niej. Proponuję lekceważyć ją. I
      nie zwracać uwagi na jej wulgarne obelgi i zaczepki. Niech sobie "pisze" tu.
      Przecież ona istnieje tylko dlatego, że my chcieliśmy pomóc jej i zawrócić ze
      złej drogi właśnie. Na początku nastąpi silna mobilizacja wśród kwietnych i
      pisać dużo będą tu. To znaczy nie pisać tylko stawiać te znaczki :)))))))). A
      potem zdechną. Bo kto niby ma pisać tu? Hiacynt zajęty tropieniem Żydów jest i
      już było widać, że pisze tu na odwal. Nurni sztuczny jest. Snajper zupełnie nie
      nadaje do kwietnego pisania się. I tak dalej... Na koniec pozostanie pijana lub
      skacowana Danka, rozochocony tyu i Carmina ze swym zadartym nosem. To nawet
      ciekawe może być jak ta trójka (...) kwietnie pisać będzie tu. Oczywiście, gdy
      tyu zacznie zbyt hasać bezkarnie, to ja już utemperuję bałwana tego. Póki co,
      zostawmy ten forumowy śmietnik. Zamazać, jest tyle ciekawszych rzeczy na
      świecie tym. Niech się duszą w tym wstrętnym carminowym sosie razem z jej
      brochą właśnie.
      Dziewczyny, to sekta jest. I jak w sekcie każdej, wyznawcy ślepi na zło guru
      są. A guru to pospolita osoba jest. Czytałyście jak ona maskuje się? Jej
      polecenie do kwietnych aby nic o sobie nie pisać. Pewno dużo wstydliwych spraw
      do ukrycia jest. Carmina zaczyna o sobie pisać dopiero wtedy gdy opuści granice
      woj górnośląskiego. Że niby w Mińsku jest, gdy tak naprawdę to dworzec w
      Koluszkach jest. A poza tym co to nas obchodzi w ogóle gdzie ona jest. A niech
      jedzie do Afryki na drzewo czy do innej ciężkiej cholery. I niech maskuje dalej
      się. Ciekawe jak daleko to poszło u niej. Pewnie jak wraca do domu taksówką to
      wysiada dwie ulice dalej. Z domu wychodzi w chuście i szczelnie owinięta
      prochowcem, tak, że za kobietę radziecką z kołchozu można by uznać ją, gdyby
      nie te gigantyczne okulary przeciwsłoneczne. Dla lepszego maskowania się
      oczywiście.
      Zostawny to, i tak za dużo dobrej woli okazaliśmy jej. Teraz otrzyma karę za to
      wszystko co zrobiła właśnie.
      A inni? też karę poniosą, bo kto nienawidzi już przegrał właśnie.

      Perła
      • carmina Więc co się tyczy astrologii......pro-100.. 09.12.02, 21:45
        Dalej pan pyta czy wierzę w astrologię
        Chiromancje i horoskopy
        Wszystkie inne sprawy czarowników
        Oraz tego co się tyczy ciał astralnych

        Więc co się tyczy astrologii
        Oraz powiedzmy ciał astralnych
        Planety Jowisz i innych obiektów
        Oczarowują mnie, lecz przede wszystkim w Buenos Aires......

        C i kwietnych znaczkow pęk :)

        A na serio - ciepło, ciepło...ten ascendent cholerny tak sprawę zaciemnia....
        • pro100 Jak masz pewny akompaniament Tercetu Egzotycznego 10.12.02, 08:28
          "Los Tres Ślimakos" to ruszałbym w turnee po Aktualnościach, ba po Świecie nawet
          niektórzy mogą Ci zazdrościć aż trzech ślimaków naraz ale bym się niezrażał, w
          końcu co Trio to Trio i cóż może być wspanialszego niż jednym pstrykniecie
          wysłać Tercet na orbitę. Jak dobrze sterowanie opanujesz to ho, ho. "Carmina i
          Tercet Egzotyczny Los Tres Ślimakos" - brzmi całkiem niźle - a w razie czego,
          jakby za mocno fałszowali, zawsze można powiedzieć, że kapela nie zamawiana.

          pozdr anty - z tym horoskopem to sie poddaje
          • lady_hawk Re: Jak masz pewny akompaniament Tercetu Egzotycz 10.12.02, 08:45
            pro100 napisał:

            > "Los Tres Ślimakos" to ruszałbym w turnee po Aktualnościach, ba po Świecie
            nawe
            > t
            > niektórzy mogą Ci zazdrościć aż trzech ślimaków naraz ale bym się niezrażał,
            w
            >
            > końcu co Trio to Trio i cóż może być wspanialszego niż jednym pstrykniecie
            > wysłać Tercet na orbitę. Jak dobrze sterowanie opanujesz to ho, ho. "Carmina
            i
            > Tercet Egzotyczny Los Tres Ślimakos" - brzmi całkiem niźle - a w razie czego,
            > jakby za mocno fałszowali, zawsze można powiedzieć, że kapela nie zamawiana.
            >
            > pozdr anty - z tym horoskopem to sie poddaje

            Brawo pro100! Udalo to ci sie jak malo co!
            LOL! Nie latwo spiewac a capella. Pomagamy zatem, pomagamy. Troszke chropawo to
            wychodzi ale to kwestia cwiczen i prob.
            Jak analizowac znaki zodiaku, to za nic nie wyjdzie jeden:
            jest Baran - do przodu, bez ogladania sie na kogokolwiek
            sa Bliznieta z paplaninka
            jest Skorpion z bezwzglednoscia i wybujalym erotyzowaniem.

            A jaki moj znak? Strzelec odpada.
            Pozdro
            L_h
            • pro100 Hawkowa, aluzju nie poniała? 10.12.02, 09:00
              lady_hawk napisała:

              > pro100 napisał:
              >
              > > "Los Tres Ślimakos" to ruszałbym w turnee po Aktualnościach, ba po Świecie
              >
              > nawe
              > > t
              > > niektórzy mogą Ci zazdrościć aż trzech ślimaków naraz ale bym się niezraż
              > ał,
              > w
              > >
              > > końcu co Trio to Trio i cóż może być wspanialszego niż jednym pstrykniecie
              >
              > > wysłać Tercet na orbitę. Jak dobrze sterowanie opanujesz to ho, ho. "Carmi
              > na
              > i
              > > Tercet Egzotyczny Los Tres Ślimakos" - brzmi całkiem niźle - a w razie cze
              > go,
              > > jakby za mocno fałszowali, zawsze można powiedzieć, że kapela nie zamawian
              > a.
              > >
              > > pozdr anty - z tym horoskopem to sie poddaje
              >
              > Brawo pro100! Udalo to ci sie jak malo co!
              > LOL! Nie latwo spiewac a capella. Pomagamy zatem, pomagamy. Troszke chropawo
              to
              >
              > wychodzi ale to kwestia cwiczen i prob.
              > Jak analizowac znaki zodiaku, to za nic nie wyjdzie jeden:
              > jest Baran - do przodu, bez ogladania sie na kogokolwiek
              > sa Bliznieta z paplaninka
              > jest Skorpion z bezwzglednoscia i wybujalym erotyzowaniem.
              >
              > A jaki moj znak? Strzelec odpada.
              > Pozdro
              > L_h

              Toć i ty w Tercecie Egzotycznym jedziesz. Wystarczy, że Carmina z lekka
              pstryknie Miriam a już się ciągniesz wraz, jak ogon komety. Perłowaty już
              dawno "declassee" (na Dance sie przejechał), no ześlimaczył się tak, że żadna
              różnica. A Koziorozca dla Ciebie bym obstawiał.

              pozdr anty

              a tak przy okazji to wybujałe erotyzowanie to ma być niby Tyu?
              • lady_hawk Paniala, paniala 10.12.02, 09:23
                pro100 napisał:

                > lady_hawk napisała:
                >
                > > pro100 napisał:
                > >
                > > > "Los Tres Ślimakos" to ruszałbym w turnee po Aktualnościach, ba po Św
                > iecie
                > >
                > > nawe
                > > > t
                > > > niektórzy mogą Ci zazdrościć aż trzech ślimaków naraz ale bym się ni
                > ezraż
                > > ał,
                > > w
                > > >
                > > > końcu co Trio to Trio i cóż może być wspanialszego niż jednym pstrykn
                > iecie
                > >
                > > > wysłać Tercet na orbitę. Jak dobrze sterowanie opanujesz to ho, ho. "
                > Carmi
                > > na
                > > i
                > > > Tercet Egzotyczny Los Tres Ślimakos" - brzmi całkiem niźle - a w razi
                > e cze
                > > go,
                > > > jakby za mocno fałszowali, zawsze można powiedzieć, że kapela nie zam
                > awian
                > > a.
                > > >
                > > > pozdr anty - z tym horoskopem to sie poddaje
                > >
                > > Brawo pro100! Udalo to ci sie jak malo co!
                > > LOL! Nie latwo spiewac a capella. Pomagamy zatem, pomagamy. Troszke chropa
                > wo
                > to
                > >
                > > wychodzi ale to kwestia cwiczen i prob.
                > > Jak analizowac znaki zodiaku, to za nic nie wyjdzie jeden:
                > > jest Baran - do przodu, bez ogladania sie na kogokolwiek
                > > sa Bliznieta z paplaninka
                > > jest Skorpion z bezwzglednoscia i wybujalym erotyzowaniem.
                > >
                > > A jaki moj znak? Strzelec odpada.
                > > Pozdro
                > > L_h
                >
                > Toć i ty w Tercecie Egzotycznym jedziesz. Wystarczy, że Carmina z lekka
                > pstryknie Miriam a już się ciągniesz wraz, jak ogon komety. Perłowaty już
                > dawno "declassee" (na Dance sie przejechał), no ześlimaczył się tak, że żadna
                > różnica. A Koziorozca dla Ciebie bym obstawiał.
                >
                > pozdr anty
                >
                > a tak przy okazji to wybujałe erotyzowanie to ma być niby Tyu?

                To ja sie widac niejasno wyrazilam.
                Znasz moja teorie, ze nick Carmina jest animowany przez wiecej niz jedna osobe?
                Stad ten skorpion, Baran i Bliznieta. W jednym.
                Ojej! Znowu gram melodie, i sie znowu aria zacznie. A nie tego chcialam.
                Napisalam po prostu, ze zabawnie to skwitowales i chociaz byl to przytyk,
                rozbawil mnie. Przeciez tak naprawde to zabawa jest.

                Nie jestem Koziorozec.

                Uwazasz, ze Ryby maja slaba konstrukcje?

                Pozdro!
                L_h
                • pro100 Mnie to rozśmiesza perspektywa, że np za lat 10 10.12.02, 11:45
                  albo nawet dwadzieścia te same teksty będą leciały na FK. Stad ma propozycja by
                  dalej skromnie w kątku nie siedzieć, a robić swoje tam gdzie ma chęć. A jak
                  trzeba sobie po głowach dać to prosze bardzo, byle bez wirusów, włamów i akcji
                  pozaforumnych - taki minimalistyczny Kodeks Bushido.


                  lady_hawk napisała:


                  >
                  > To ja sie widac niejasno wyrazilam.
                  > Znasz moja teorie, ze nick Carmina jest animowany przez wiecej niz jedna
                  osobe?
                  > Stad ten skorpion, Baran i Bliznieta. W jednym.

                  Teoria jak teoria. Sam bym dziesięć bardziej zakręconych na poczekaniu
                  wymyślił. A co z faktem, że niektórzy z realu znają?

                  > Ojej! Znowu gram melodie, i sie znowu aria zacznie. A nie tego chcialam.
                  > Napisalam po prostu, ze zabawnie to skwitowales i chociaz byl to przytyk,
                  > rozbawil mnie. Przeciez tak naprawde to zabawa jest.
                  >
                  > Nie jestem Koziorozec.
                  >
                  > Uwazasz, ze Ryby maja slaba konstrukcje?
                  >
                  > Pozdro!
                  > L_h

                  W tę stronę to bardzo ciężko określać. Raz, że nieznaczny fragment osobowości w
                  pisaniu się ujawnia, a nie każdy ma tak jak w dowcipie - "Zapytano pewną panią
                  czy nie mogłaby pomysleć zanim coś powie. I jej odpowiedź - skąd mogę wiedzieć
                  co powiem, zanim usłyszę co powiedziałam?"
                  Po drugie rzadkością osobowość wręcz archetypowa jak np Miriam, na ogół na
                  charakerystykę urodzeniową ascendent się nakłada, czasem wręcz dominuje.
                  • lady_hawk Re: Mnie to rozśmiesza perspektywa, że np za lat 10.12.02, 15:15
                    pro100 napisał:

                    > albo nawet dwadzieścia te same teksty będą leciały na FK. Stad ma propozycja
                    by
                    >
                    > dalej skromnie w kątku nie siedzieć, a robić swoje tam gdzie ma chęć. A jak
                    > trzeba sobie po głowach dać to prosze bardzo, byle bez wirusów, włamów i
                    akcji
                    > pozaforumnych - taki minimalistyczny Kodeks Bushido.
                    >

                    Ano wlasnie!
                    A jak sie panie OKRRROPNIE nie lubia, to czemu nie moga sobie tego powiedziec.
                    Ja napisalam wszystko, co mysle i teraz mi wesolo.
                    Pozdro!
                    L_h


                    > W tę stronę to bardzo ciężko określać. Raz, że nieznaczny fragment osobowości
                    w
                    >
                    > pisaniu się ujawnia, a nie każdy ma tak jak w dowcipie - "Zapytano pewną
                    panią
                    > czy nie mogłaby pomysleć zanim coś powie. I jej odpowiedź - skąd mogę
                    wiedzieć
                    > co powiem, zanim usłyszę co powiedziałam?"
                    > Po drugie rzadkością osobowość wręcz archetypowa jak np Miriam, na ogół na
                    > charakerystykę urodzeniową ascendent się nakłada, czasem wręcz dominuje.

                    Wiekszosc z nas tak ma. Z tym pogadac i pomyslec
                    L_h
                    • felicia Re: Mnie to rozśmiesza perspektywa, że np za lat 10.12.02, 16:01
                      lady_hawk napisała:

                      > > Ja napisalam wszystko, co mysle i teraz mi wesolo.

                      Czy jesteś (sorry) Baranem? Znam pewną Baranicę:))), którą właśnie to w życiu
                      niesie. I pociesza.
                      Tak czy siak pozdrawiam.
                      >
                      > Wiekszosc z nas tak ma. Z tym pogadac i pomyslec
                      > L_h

                      Czy idzie o wyrazistość? Są tacy, którym na tym nie zależy. Zapewne tego nie
                      rozumiesz (jeśli jesteś echte Baran).
                • carmina Zabawa dopiero się zaczyna...:) 10.12.02, 21:29

                  lady_hawk napisała:
                  > To ja sie widac niejasno wyrazilam.
                  > Znasz moja teorie, ze nick Carmina jest animowany przez wiecej niz jedna
                  osobe?
                  > Stad ten skorpion, Baran i Bliznieta. W jednym.
                  > Ojej! Znowu gram melodie, i sie znowu aria zacznie. A nie tego chcialam.
                  > Napisalam po prostu, ze zabawnie to skwitowales i chociaz byl to przytyk,
                  > rozbawil mnie. Przeciez tak naprawde to zabawa jest.
                  >
                  > Nie jestem Koziorozec.
                  >
                  > Uwazasz, ze Ryby maja slaba konstrukcje?
                  >
                  > Pozdro!
                  > L_h


                  Sęp mysli, ze jak był jedną z kilku osób animujacych tzw Bertoldiego ( do czego
                  sam się przyznał), stworzonego do anonimowego dokopywania róznym ludziom na
                  forum - a zwłaszcza, gdy może są kalekie - to inni grają tak samo.

                  Co do melodii, to hawk nie jest w stanie zagrać żadnej , najwyzej taką jak w
                  watku o czym skrzypi "gniazdo na wysokiej górze". Albo jakie poczynił ustalenia
                  z mamusią co do obiadku. Albo jak obsztorcować rzesze podwładnych. Albo jak
                  to należy „spodnie” wykorzystywać. No taka kakofonijka specyficzna. Penderecki
                  to pikuś :)

                  Co do zabawy - nie jest źle. Nie moj pomysł, ale...skoro tak już musi byc
                  to....jak w tytule.

                  A tak miedzy nami mówiąc pro-100, sorki, wasze horoskopy i kokieteryjne
                  rozmowy o erotyzmie nie są moją sprawą, ale nie stań do sępa nigdy plecami.
                  Najlepiej sam poczytaj stare watki, ze szczególnym uwzglednieniem tego, jak tyu
                  zapłacił za lekkomyślność.
                  • lady_hawk Masz cos jeszcze do pokazania? Bedzie brocha? 10.12.02, 23:12
                    > Sęp mysli, ze jak był jedną z kilku osób animujacych tzw Bertoldiego ( do
                    czego
                    >
                    > sam się przyznał), stworzonego do anonimowego dokopywania róznym ludziom na
                    > forum - a zwłaszcza, gdy może są kalekie - to inni grają tak samo.
                    >
                    > Co do melodii, to hawk nie jest w stanie zagrać żadnej , najwyzej taką jak w
                    > watku o czym skrzypi "gniazdo na wysokiej górze". Albo jakie poczynił
                    ustalenia
                    >
                    > z mamusią co do obiadku. Albo jak obsztorcować rzesze podwładnych. Albo
                    jak
                    > to należy „spodnie” wykorzystywać. No taka kakofonijka specyficzna.
                    > Penderecki
                    > to pikuś :)

                    tylko tyle? zawiodlas mnie. Mam ochote podrzucic ci serwetke, bo piane toczysz
                    obficie. Co do wykorzystywania "spodni" , jak to sie robi, ale raczej z
                    drugiej strony (rzeklabym: od srodka) wierze, ze od ciebie sporo sie nauczyc
                    mozna. Dlatego czytam z zapalem wszystkie te opowiesci o ukladaniu sie zielona
                    polana, ucieraniu grzancow itd Tyle w tym stlumionej obluda, buchajacej zarem,
                    nie wstydz sie tego slowa: kobiecosci.
                    >

                    > Co do zabawy - nie jest źle. Nie moj pomysł, ale...skoro tak już musi byc
                    > to....jak w tytule.

                    nie wyglada, zebys sie bawila. W ogole chyba nie umiesz sie bawic. Jezeli
                    obiecujesz ciag dalszy, to brzmi to raczej jak pogrozka, czy zwykla grozba
                    wyjscia poza wirtual. Vist napisal mi cos podobnego, ze moge pozalowac, czy
                    cos w tym rodzaju. Wyszlas poza wirtual w przypadku Miriam, przeciez.

                    > A tak miedzy nami mówiąc pro-100, sorki, wasze horoskopy i kokieteryjne
                    > rozmowy o erotyzmie nie są moją sprawą,

                    znaczy, nie twoja brocha?

                    ale nie stań do sępa nigdy plecami.
                    > Najlepiej sam poczytaj stare watki, ze szczególnym uwzglednieniem tego, jak
                    tyu
                    >
                    > zapłacił za lekkomyślność.

                    Znowu wykorzystujesz Tyu. Podeszlas go obrzydliwie, wyszedl przez ciebie na
                    wstretnego plociucha. I w wyniku twojej paplaniny zmusil mnie do podsumowania,
                    ze jego maile byly oblesne.

                    Do Pro100 - ostatni akapit to byla jasna chyba sugestia, zebys do mnie sie nie
                    odzywal, chyba ze niesympatycznie.
                    Nie da Ci matka, nie da Ci zona
                    tego, co dostaniesz od Herr karmiona.

                    To ja zrozumiem. Musze konczyc.
                    Pozdro!
                    • tyu To także MOJA brocha, Lady. 11.12.02, 10:03
                      lady_hawk napisała do Carminy:

                      > Znowu wykorzystujesz Tyu. Podeszlas go obrzydliwie, wyszedl przez ciebie na
                      > wstretnego plociucha.I w wyniku twojej paplaniny zmusil mnie do podsumowania,
                      > ze jego maile byly oblesne.
                      >
                      Itd.


                      Dear Lady,
                      nie widzę powodów, dla których Pani stwierdzenia, że Carmina "wykorzystuje
                      Tyu", czy "podeszła mnie obrzydliwie" miałyby mieć coś wspólnego z prawdą.

                      Próba zrobienia ze mnie plotkarza, czy insynuacje na temat mojego, obleśnego
                      jakoby, pisania, były PANI AUTORSTWA. Jeśli uważa Pani, że jest inaczej -
                      proszę o dowody. Ja swoje przedstawiłem - są na Forum, wraz z komentarzami osób
                      postronnych. Tylko JEDNA osoba - Pani zausznik Perła - przyznaje tam rację Pani.

                      Natomiast co do określenia "podeszła mnie obrzydliwie" - pasuje ono świetnie
                      do Pani przyjaciółki Miriam. Za moje, jakże liczne, dowody przyjaźni, bronienie
                      jej w trudnych sytuacjach, czy wielokrotne wybaczanie nielojalności (to taki
                      eufemizm, słowo "podłość" pasowałoby lepiej, ale jest politycznie nieco mniej
                      poprawne) konsekwentnie odpłacała kolejnymi nielojalnościami. Miał rację Wasz
                      przyjaciel, pan Perła, gdy - opisując jej postępowanie wobec mnie i wyszydzając
                      moją świętą cierpliwość i (tak, wiem!) naiwność - zacytował starą sentencję:
                      gdy przyjaciel zdradzi cię po raz pierwszy, to jego wina, gdy drugi i następny -
                      to twoja wina. Tak! Moja wina, że znosiłem to wszystko tak długo, ale Carmina
                      nie ma z tym nic wspólnego.
                      Skoro już jesteśmy przy panu Perle i słowie "obrzydliwie": jak Pani ocenia
                      jego liczne "krotochwilne" posty na mój temat, np. ten na temat moich... hm...
                      relacji z Carminą, umieszczony w tym wątku? JEGO działania zapewne nie są, wg
                      Pani, obrzydliwe, prawda? To szczyt kultury, wykwintności i dobrego smaku - bo
                      pisze Pani sojusznik, a nie wróg - prawda?
                      Itp itd.

                      Podsumowując: proszę Panią uprzejmie o podanie przykładów zachowań Carminy -
                      w stosunku do mnie - bardziej obrzydliwych, niż zachowanie Pani oraz Pani
                      przyjaciół, lub wycofanie się z tego zarzutu.

                      Z wyrazami itd
                      tyu


                      P.S. Skoro już jestem wg Pani "plociuchem" - skorzystam z okazji i udzielę
                      wskazówki Pro100:
                      Szukaj w wątku "Czy najważniejsze jest niewidoczne dla oczu?"
                      Znajdziesz tam wiele ciekawych informacji o osobach, których sylwetki
                      psychiczne rekonstruujesz - w tym ich znaki Zodiaku.
                      Pozdrawiam - tyu
                      • d_nutka Re: To także MOJA brocha, Lady. 11.12.02, 12:11
                        Witaj przyjacielu
                        mam jednak obawy,czy moja broszka bedzie ci ozdobą,czy raczej stanie się
                        zawiesiem na szyi.
                      • pro100 Re: To także MOJA brocha, Lady. 11.12.02, 13:04
                        tyu napisał:
                        >
                        > P.S. Skoro już jestem wg Pani "plociuchem" - skorzystam z okazji i udzielę
                        > wskazówki Pro100:
                        > Szukaj w wątku "Czy najważniejsze jest niewidoczne dla oczu?"
                        > Znajdziesz tam wiele ciekawych informacji o osobach, których sylwetki
                        > psychiczne rekonstruujesz - w tym ich znaki Zodiaku.
                        > Pozdrawiam - tyu

                        Po prawdzie to nie mam czasu na te zabawy, zwłaszcza, że wymagałoby to żmudnej
                        analizy tekstów tzw afirmacyjnych, gdzie "obiektowi" o coś chodzi + sposób
                        ripostowania przy obronie "swego", w sumie robota ciężka, żmudna (znacznie
                        bardziej niż na początku się zdawało) i tak po prawdzie to po co. W realu po 15
                        sek. można mieć wyrobione zdanie o człowieku i na ogół trafne, a tu praktycznie
                        do niczego niepotrzebne. Paskudna natura się sama obnaży, a możliwości szkody
                        realnej stosunkowo niewielkie.
                        Hawkowa mnie interesuje ze względu na problem nader ciekawy i zresztą
                        wielokrotnie w "wielkiej literaturze" omawiany - jak daleko, osoba skądinąd
                        trzeźwa, praktyczna i rozsądna , posunie się w lojalności w przyjaźni, gdzie
                        limes od którego NIE się zacznie i czy w ogóle? Abyż obserwacji nie zakłócać
                        staram być obserwatorem nieuczestniczący na tyle na ile możliwe. Myślę, że ta
                        informacja i tak na jej zachowanie nie wpłynie.

                        pozdr anty
                        • tyu O brochach i kamieniach. Do D_nutki i Pro100 11.12.02, 14:11
                          D_nutko!

                          Pozostając przy poetyce różnych rzeczy na szyi: dopóty kamień u szyi, dopóki
                          się ucho nie urwie. Niby bez sensu, ale wiesz o co i o kogo chodzi. TWOJĄ
                          przyjaźń cenię i wierzę w jej szczerość. Dowody tej szczerości dałaś mi
                          wielokrotnie. Podobnie - Carmina, Hiacynt, Nurni i wiele innych osób. Jestem
                          Waszym dłużnikiem.
                          O innych "przyjaźniach", fałszywych, pisałem już dziś rano i myślę, że
                          wystarczy. Świat jest piękny - po co sobie psuć humor wspomnieniami czegoś,
                          co na wspomnienie nie zasługuje?


                          A pro100 napisał:

                          > tyu napisał:
                          > >
                          > > P.S. Skoro już jestem wg Pani "plociuchem" - skorzystam z okazji i udzielę
                          > > wskazówki Pro100:
                          > > Szukaj w wątku "Czy najważniejsze jest niewidoczne dla oczu?"
                          > > Znajdziesz tam wiele ciekawych informacji o osobach, których sylwetki
                          > > psychiczne rekonstruujesz - w tym ich znaki Zodiaku.
                          > > Pozdrawiam - tyu
                          >
                          > Po prawdzie to nie mam czasu na te zabawy,zwłaszcza,że wymagałoby to żmudnej
                          > analizy tekstów tzw afirmacyjnych, gdzie "obiektowi" o coś chodzi + sposób
                          > ripostowania przy obronie "swego", w sumie robota ciężka, żmudna (znacznie
                          > bardziej niż na początku się zdawało) i tak po prawdzie to po co. W realu po
                          > 15 sek. można mieć wyrobione zdanie o człowieku i na ogół trafne, a tu
                          > praktycznie do niczego niepotrzebne. Paskudna natura się sama obnaży, a
                          > możliwości szkody realnej stosunkowo niewielkie.


                          Z tym "niewielkie" polemizowałbym, zwłaszcza gdy ktoś poważnie traktuje coś
                          i/lub kogoś, co/kto na takie traktowanie nie zasługuje. Faktem jest natomiast,
                          że choć "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" (w w/w wątku broniłem
                          słuszności tej tezy z "Małego Księcia"- także w odniesieniu do oceny ludzi na
                          podstawie ich pisania na Forum), to przekaz niewerbalny też może uczynić cuda.
                          Zwłaszcza, gdy zaneguje on wykreowany obraz, znany wyłącznie przez Internet.


                          > Hawkowa mnie interesuje ze względu na problem nader ciekawy i zresztą
                          > wielokrotnie w "wielkiej literaturze" omawiany - jak daleko, osoba skądinąd
                          > trzeźwa, praktyczna i rozsądna, posunie się w lojalności w przyjaźni, gdzie
                          > limes od którego NIE się zacznie i czy w ogóle? Abyż obserwacji nie zakłócać
                          > staram być obserwatorem nieuczestniczący na tyle na ile możliwe. Myślę, że ta
                          > informacja i tak na jej zachowanie nie wpłynie.


                          Tak, to ciekawe i w sumie chyba masz rację, ale wydaje mi się, że lekceważysz
                          jeden aspekt sprawy. Przyjaźń przyjaźnią, ale wg mnie w tym przypadku nie
                          dominuje przyjaźń wobec M. (choć występuje również), lecz chorobliwa wręcz
                          nienawiść wobec C. - przenoszona zresztą na wszystkich, którzy wykazują wobec
                          C. jakieś pozytywne uczucia (np. na mnie - obok piszesz WŁAŚNIE o jej
                          skutkach). To ona "zaciemnia wzrok" osobie potrafiącej - przyznaję - w innych
                          sprawach pisać całkiem do rzeczy.


                          > pozdr anty


                          Pozdrawiam wzajemnie D_nutkę i Ciebie i ruszam w dalszą drogę, niestety.
                          Ale może "już za parę dni, za dni parę..."?
                          ;)
                          A skoro nie chcesz (choć warto!) wchodzić tam, gdzie proponuję: Bliźnięta!
                          To znak Miriam, Tete, Borsuka i mój. Zainteresowani piszą tam m.in. o tym.
                          Zaskoczenie?

                          tyu
                          • pro100 Re: O brochach i kamieniach. Do D_nutki i Pro100 11.12.02, 14:50
                            tyu napisał:

                            > Tak, to ciekawe i w sumie chyba masz rację, ale wydaje mi się, że lekceważysz
                            > jeden aspekt sprawy. Przyjaźń przyjaźnią, ale wg mnie w tym przypadku nie
                            > dominuje przyjaźń wobec M. (choć występuje również), lecz chorobliwa wręcz
                            > nienawiść wobec C. - przenoszona zresztą na wszystkich, którzy wykazują wobec
                            > C. jakieś pozytywne uczucia (np. na mnie - obok piszesz WŁAŚNIE o jej
                            > skutkach). To ona "zaciemnia wzrok" osobie potrafiącej - przyznaję - w innych
                            > sprawach pisać całkiem do rzeczy.

                            ???????? wątpliwości. Gdyby Miriam tu nie wpadła, Hawkowa by też nie zawitała.
                            Jak to sprawdzić? Pytam, Hawkowo, jakby Miriam tu nie wpadła to byś SAMA z
                            siebie awanturę zaczynała????

                            > > pozdr anty
                            >
                            >
                            > Pozdrawiam wzajemnie D_nutkę i Ciebie i ruszam w dalszą drogę, niestety.
                            > Ale może "już za parę dni, za dni parę..."?
                            > ;)
                            > A skoro nie chcesz (choć warto!) wchodzić tam, gdzie proponuję: Bliźnięta!
                            > To znak Miriam, Tete, Borsuka i mój. Zainteresowani piszą tam m.in. o tym.
                            > Zaskoczenie?
                            >
                            > tyu

                            Zaskoczenie? Jak cholera! To potwierdza tezę, iż urodzeniowy niewiele znaczy
                            sam. Zwłaszcza co do Borsuka i Miriam. Przy Tobie to w miarę wyraźne. Tete ????
                            za tajemnicza . Ze mnie Skorpion nader skorpioniasty co łatwo wyłapać przy
                            NIEKTÓRYCH postach. Ale, myśle gdyby ktoś w nie nie trafił, też miałby problemy.

                            3m sie i do boju! Perłowaty sie niczem nie krępuje ty tym bardziej nie masz
                            powodów - anty
                          • lady_hawk jeszcze raz do Pro100 i Tyu 11.12.02, 23:55
                            Pro100: "szkody niewielkie"

                            > Z tym "niewielkie" polemizowałbym, zwłaszcza gdy ktoś poważnie traktuje coś
                            > i/lub kogoś, co/kto na takie traktowanie nie zasługuje.

                            Straszne mi mecyje! Zastanow sie, jak to wplywa na Twoje i moje zycie, kiedy
                            mnie powaznie traktujesz?
                            A poza tym, jakie powaznie traktujesz? Jak bys w forum pisal te pirdugraly, to
                            bysmy sie bawili i moze. Ale, jak tutaj oficjalny jestes a ..... aaaa! co tam
                            gadac.

                            Faktem jest natomiast,
                            > że choć "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" (w w/w wątku broniłem
                            > słuszności tej tezy z "Małego Księcia"- także w odniesieniu do oceny ludzi
                            na
                            > podstawie ich pisania na Forum), to przekaz niewerbalny też może uczynić
                            cuda.
                            > Zwłaszcza, gdy zaneguje on wykreowany obraz, znany wyłącznie przez Internet.
                            >
                            > > Hawkowa mnie interesuje ze względu na problem nader ciekawy i zresztą
                            > > wielokrotnie w "wielkiej literaturze" omawiany - jak daleko, osoba skądiną
                            > d
                            > > trzeźwa, praktyczna i rozsądna, posunie się w lojalności w przyjaźni, gdzi
                            > e
                            > > limes od którego NIE się zacznie i czy w ogóle? Abyż obserwacji nie zakłóc
                            > ać
                            > > staram być obserwatorem nieuczestniczący na tyle na ile możliwe. Myślę, że
                            > ta
                            > > informacja i tak na jej zachowanie nie wpłynie.
                            >
                            Masz racje. Nie wplynie. Ja tez jestem ciekawa, swoich reakcji.
                            Pro100, nie masz pojecia, jak duzo forum mnie nauczylo!

                            > Tak, to ciekawe i w sumie chyba masz rację, ale wydaje mi się, że
                            lekceważysz
                            > jeden aspekt sprawy. Przyjaźń przyjaźnią, ale wg mnie w tym przypadku nie
                            > dominuje przyjaźń wobec M. (choć występuje również), lecz chorobliwa wręcz
                            > nienawiść wobec C. - przenoszona zresztą na wszystkich, którzy wykazują
                            wobec
                            > C. jakieś pozytywne uczucia (np. na mnie - obok piszesz WŁAŚNIE o jej
                            > skutkach). To ona "zaciemnia wzrok" osobie potrafiącej - przyznaję - w
                            innych
                            > sprawach pisać całkiem do rzeczy.
                            >
                            Bardzo mylisz sie Tyu w tej sprawie. Przyklad: Borsuk. Pierwszy wielbiciel.
                            Patrz, ile mi nadokladal. A nie umiem go nie lubic. Jezeli chodzi o Ciebie, to
                            nie szuakj winnych, tylko popatrz w lustro. Zreszta, panowie nie moga nie miec
                            slabosci do tak skonstruowanej postaci, bo to natura. Wiwat natura!

                            > > pozdr anty
                            >
                            Pozdr
                            L_h

                    • pro100 Pokrzyżowało mi sie. Do Carminy i Hawkowej 11.12.02, 11:53
                      lady_hawk napisała:
                      > > Sęp mysli, ze jak był jedną z kilku osób animujacych tzw Bertoldiego ( do
                      > czego
                      > > sam się przyznał), stworzonego do anonimowego dokopywania róznym ludziom n
                      > a
                      > > forum - a zwłaszcza, gdy może są kalekie - to inni grają tak samo.

                      Hawkowa wyraźnie pisała, że "chciałaby umieć tak napisać jak Bertoldi" - od
                      checi do czynu jeszcze kawałek. Kto naprawdę, to wie Miriam, Hawkowa raczej
                      nie, ja się domyślam na 99%. I to by było na tyle w tym temacie.

                      > >
                      > > Co do melodii, to hawk nie jest w stanie zagrać żadnej , najwyzej taką jak
                      > w
                      > > watku o czym skrzypi "gniazdo na wysokiej górze". Albo jakie poczynił
                      > ustalenia
                      > >
                      > > z mamusią co do obiadku. Albo jak obsztorcować rzesze podwładnych. Albo
                      > jak
                      > > to należy „spodnie” wykorzystywać. No taka kakofonijka specyfi
                      > czna.
                      > > Penderecki
                      > > to pikuś :)
                      >
                      > tylko tyle? zawiodlas mnie. Mam ochote podrzucic ci serwetke, bo piane
                      toczysz
                      > obficie. Co do wykorzystywania "spodni" , jak to sie robi, ale raczej z
                      > drugiej strony (rzeklabym: od srodka) wierze, ze od ciebie sporo sie nauczyc
                      > mozna. Dlatego czytam z zapalem wszystkie te opowiesci o ukladaniu sie
                      zielona
                      > polana, ucieraniu grzancow itd Tyle w tym stlumionej obluda, buchajacej
                      zarem,
                      > nie wstydz sie tego slowa: kobiecosci.
                      > >
                      >
                      > > Co do zabawy - nie jest źle. Nie moj pomysł, ale...skoro tak już musi byc
                      > > to....jak w tytule.
                      >
                      > nie wyglada, zebys sie bawila. W ogole chyba nie umiesz sie bawic. Jezeli
                      > obiecujesz ciag dalszy, to brzmi to raczej jak pogrozka, czy zwykla grozba
                      > wyjscia poza wirtual. Vist napisal mi cos podobnego, ze moge pozalowac, czy
                      > cos w tym rodzaju. Wyszlas poza wirtual w przypadku Miriam, przeciez.
                      >
                      > > A tak miedzy nami mówiąc pro-100, sorki, wasze horoskopy i kokieteryjne
                      > > rozmowy o erotyzmie nie są moją sprawą,

                      kokieteryjne? Jam też kokieteryjny i o erotyzmie? Muszę gdzieś zarchiwować,
                      może kiedyś wnukom zaprezentuję - patrzcież jaki dziadziuś kokiet bywał!! :)))))

                      > znaczy, nie twoja brocha?
                      >
                      > ale nie stań do sępa nigdy plecami.
                      > > Najlepiej sam poczytaj stare watki, ze szczególnym uwzglednieniem tego, ja
                      > k
                      > tyu
                      > >
                      > > zapłacił za lekkomyślność.
                      >
                      > Znowu wykorzystujesz Tyu. Podeszlas go obrzydliwie, wyszedl przez ciebie na
                      > wstretnego plociucha. I w wyniku twojej paplaniny zmusil mnie do
                      podsumowania,
                      > ze jego maile byly oblesne.

                      I tu Hawkowo grubo przesadziłaś. Czyn trzeba przy człowieku rozpatrywać. To że
                      Tyu takież posty pisał pewnikiem do 80% nicków żeńskich nie znaczy iż Macho
                      Okrutny i kosi wszystko co na drzewo nie ucieka. Taki styl i tyle. Większość
                      pań pewnikiem potraktowała to tak jak zasługuje, - ot próżność nieco
                      połechtało, a po 3 dniach do kosza i na tem koniec. Natomiast GDYBYŚ coś
                      takiego np od Borsuka otrzymała, o wtedy insza sprawa. Spokojnie możesz suknie
                      z welonem obstalowywać - inwestycja na pewno nie byłaby chybiona (albo Trutkę
                      Na Zbędnych Małżonków jeśliś zamężna) A robienie z igły wideł w Tyu przypadku,
                      nie na miejscu było.

                      >
                      > Do Pro100 - ostatni akapit to byla jasna chyba sugestia, zebys do mnie sie
                      nie
                      > odzywal, chyba ze niesympatycznie.

                      Toć Hawkowa Niespotykanie Spokojny Człowiek jest. No wprost na język jej można
                      nadepnąć. Parę razy zdarzyło mi się opieprzyć, a onaż nic. Kucnie jeno i ani be
                      ani me.

                      > Nie da Ci matka, nie da Ci zona
                      > tego, co dostaniesz od Herr karmiona.

                      I to tyż nie na miejscu

                      >
                      > To ja zrozumiem. Musze konczyc.
                      > Pozdro!
                      • Gość: snajper Lady_Hawk a Bertoldi. IP: stin:* / 10.1.1.* 11.12.02, 13:33
                        pro100 napisał:

                        > lady_hawk napisała:
                        > > > Sęp mysli, ze jak był jedną z kilku osób animujacych tzw Bertoldiego (do
                        > > czego sam się przyznał), stworzonego do anonimowego dokopywania róznym ludz
                        > > iom na forum - a zwłaszcza, gdy może są kalekie - to inni grają tak samo.
                        >
                        > Hawkowa wyraźnie pisała, że "chciałaby umieć tak napisać jak Bertoldi" - od
                        > checi do czynu jeszcze kawałek. Kto naprawdę, to wie Miriam, Hawkowa raczej
                        > nie, ja się domyślam na 99%. I to by było na tyle w tym temacie.

                        Aby nie było nieporozumień: do Bertoldiego, jako nicku animowanego grupowo,
                        przyznał się Scan i Lady_Hawk.

                        Chcecie hawka - macie hawka
                        Autor: hawk_@NOSPAM.gazeta.pl
                        Data: 16-09-2002 20:04
                        (...)
                        Jenisejem nie bylam. Kiedy zobaczylam, ze bertoldi psuje nastroj -
                        uznalam, ze najlepiej sie przyznac i atmosfere oczyscic.
                        (...)

                        Prośba o kilka konkretnych wpisów w sprawie
                        Autor: Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                        Data: 10-09-2002 01:09
                        (...)
                        Jednocześnie przyznaję się do winy za częściowy udział w pacynce „bertoldi”
                        (...)

                        CD: do czkawkowej nieprzerwanie TT (tete)
                        Autor: Gość: ladyhawk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                        Data: 06-08-2002 17:28
                        (...)
                        L_H: Bertoldi – mialam w tym udzial i do dzisiaj mi z tym wesolo.
                        (...)

                        Re: tylko do Borsuka______Tete
                        Autor: lady_hawk@NOSPAM.gazeta.pl
                        Data: 23-07-2002 20:41
                        (...)
                        I tak na marginesie; ja nie pamietam o co wtedy chodzilo i skad to sie wzielo
                        (bertoldi) mysle. Malpi humor. Dzisiaj te same posty L_H bym spokojnie
                        podpisala
                        (...)

                        Itd, itp...

                        Snajper.
                        • pro100 Re: Lady_Hawk a Bertoldi. 11.12.02, 14:14
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > pro100 napisał:
                          >
                          > > lady_hawk napisała:
                          > > > > Sęp mysli, ze jak był jedną z kilku osób animujacych tzw Bertold
                          > iego (do
                          > > > czego sam się przyznał), stworzonego do anonimowego dokopywania rózny
                          > m ludz
                          > > > iom na forum - a zwłaszcza, gdy może są kalekie - to inni grają tak s
                          > amo.
                          > >
                          > > Hawkowa wyraźnie pisała, że "chciałaby umieć tak napisać jak Bertoldi" - o
                          > d
                          > > checi do czynu jeszcze kawałek. Kto naprawdę, to wie Miriam, Hawkowa racze
                          > j
                          > > nie, ja się domyślam na 99%. I to by było na tyle w tym temacie.
                          >
                          > Aby nie było nieporozumień: do Bertoldiego, jako nicku animowanego grupowo,
                          > przyznał się Scan i Lady_Hawk.
                          >
                          > Chcecie hawka - macie hawka
                          > Autor: hawk_@NOSPAM.gazeta.pl
                          > Data: 16-09-2002 20:04
                          > (...)
                          > Jenisejem nie bylam. Kiedy zobaczylam, ze bertoldi psuje nastroj -
                          > uznalam, ze najlepiej sie przyznac i atmosfere oczyscic.
                          > (...)
                          >
                          > Prośba o kilka konkretnych wpisów w sprawie
                          > Autor: Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                          > Data: 10-09-2002 01:09
                          > (...)
                          > Jednocześnie przyznaję się do winy za częściowy udział w pacynce „bertold
                          > i”
                          > (...)
                          >
                          > CD: do czkawkowej nieprzerwanie TT (tete)
                          > Autor: Gość: ladyhawk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                          > Data: 06-08-2002 17:28
                          > (...)
                          > L_H: Bertoldi – mialam w tym udzial i do dzisiaj mi z tym wesolo.
                          > (...)
                          >
                          > Re: tylko do Borsuka______Tete
                          > Autor: lady_hawk@NOSPAM.gazeta.pl
                          > Data: 23-07-2002 20:41
                          > (...)
                          > I tak na marginesie; ja nie pamietam o co wtedy chodzilo i skad to sie wzielo
                          > (bertoldi) mysle. Malpi humor. Dzisiaj te same posty L_H bym spokojnie
                          > podpisala
                          > (...)
                          >
                          > Itd, itp...
                          >
                          > Snajper.

                          Zaczynasz w połowie. Najpierw było stwierdzenie jak u mnie. A potem wszyscy na
                          to się rzucili z nadinterpretacją. I w konsekwencji Hawkowa CZYJEŚ zasługi
                          sobie przypisała. Co do Scana udziału mam nadal DUŻE wątpliwości ale mniejsza,
                          chciał sobie przypisać to ma.
                          Ciekawość mnie bierze czemuż tak wszyscy chronią właściwego PRODUCENTA?????? Ja
                          obiecałem, że tropu nie ujawnie jak ......... i skoro warunki dotrzymane to
                          słowa dotrzymuję.

                          pozdr anty
                          • lady_hawk Ja powiem krotko: Pro100, Tyu i zainteresowani 11.12.02, 19:22
                            pro100:
                            >
                            > Ciekawość mnie bierze czemuż tak wszyscy chronią właściwego PRODUCENTA??????
                            Ja
                            >
                            > obiecałem, że tropu nie ujawnie jak ......... i skoro warunki dotrzymane to
                            > słowa dotrzymuję.
                            >
                            > pozdr anty

                            1. bertoldi - jesli masz inna wersje od mojej, to ja jestem najbardziej
                            zaciekawiona, bo bylo dokladnie tak:
                            zajrzalam na forum. carmina (o tym razem z "c" kapslock mi nie staje)
                            wyprodukowala jeden ze swoich kretynskich watkow, zeby panom bylo milo.
                            Zawolalam - "Scan, panna ulozyla sie panom zielonom polanom". ( Scanowa byla w
                            sasiedztwie, zadnych zdroznosci prosze nie insynuowac, uwielbiam cala ich
                            rodzine). Scan: " no i co?"
                            Ja: wymyslmy cos! przeciez to ubliza wszystkim zdrowo myslacym i szanujacym sie
                            kobietom!
                            Scan: " ja to mam w nosie."
                            Ja: a jak zrobimy pacyne i popiszemy do tych amantow, to zglupieja. Tylko co
                            napisac? przeiez Hiacynt z Tete beda anlizowac skladnie styl itepe....
                            Scan: " ja nie wiem....
                            Ja: "o, tu Fioletowa Krowa stoi na polce i ryczy, zeby z niej skorzystac"
                            Scan: " Ja to nie lubie, to nie dla mnie, za powazny jestem"
                            Ja: "Dawaj, bedzie bertoldi i mamy dla tej zielonej polany cos specjalnego, bo
                            ona zadna polana tylko osmiornica jakas:

                            Doprawdy, Ośmiornico,
                            ależ z Ciebie bógwico!
                            Do czego ci właściwie służy
                            Te Osiem Ramion czy Odnóży?
                            Ich Tupot, Chlupot oraz Łopot
                            Sprawia nam Gramatyczny Kłopot
                            Pojedynczego Głowonoga
                            Musi określać Liczba Mnoga.

                            Scan: hahahahahahaha

                            Ja: "I dla Chiacka cos specjalnego:

                            Tu spoczywa Lord C. Nam, w żałobie,
                            Nie wypada wręcz uczcić go podlej
                            Niz wezwaniem wyrytym na grobie:
                            "Przechodniu, stań i *** *****"

                            a potem to byla praca zbiorowa.

                            A potem Scan do mnie zadzwonil i powiedzial, ze jest mu glupio i ze zaluje, ze
                            sie dal namowic. I tylko Perli miala poczucie humoru i poczula witza.

                            Jesli chodzi o Tyu i oblesnosc, to ja nie musze nic udowadniac, ja po prostu
                            tak czuje. Widzielismy sie, ja widzialam Ciebie vs wiesz kogo i ze zawsze
                            mialam niesmak do intryg i plotek - wyrobilam sbie i na to opinie. Po tym
                            spotkaniu maile, ktore otrzymywalam staly sie dla mnie niesmaczne i oblesne.
                            Dzisiaj ciesze sie, ze korespondencja nie byla prowadzona, bo nie wiadomo co
                            bys herrowi naopowiadal. a tak ona ma szlaban na moja prywatnosc :-p

                            wiecej nie mam czasu ani ochoty o tym rozmawiac a carminie ( o prosze! znowu
                            nie stanal) powiedzcie, zeby psa w nos pocalowala ( choc mam ochote Tuwimem
                            odpowiedziec - wiadomo ktorym)

                            Pozdro!
                            L_h
                            • Gość: nurni pora na dobranoc bo juz ksiezyc swieci IP: *.dialup.warszawa.pl 11.12.02, 19:32
                              lady_hawk opowiedziała:

                              • Gość: snajper Re: pora na dobranoc bo juz ksiezyc swieci IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 03:08
                                Wiesz Nurni, ja jestem gotów uwierzyć Lady_Hawk. Mam bardzo mieszane uczucia,
                                jeśli chodzi o Panią Hawk. Wyczuwam szczerość w wielu jej postach. I mimo, że
                                się z nią nie zgadzam w ocenie wielu osób, to jesem w stanie jej zaufać jeśli
                                chodzi o relacje pewnych faktów. Mimo, że potępiam jej niektóre działania, to
                                nie odrzucam jej jako osoby. Sorry. Nie potrafię tego prościej wytłumaczyć.

                                Pozdrawiam.
                                • nurni Re: pora na dobranoc bo juz ksiezyc swieci 12.12.02, 18:58
                                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                                  > Wiesz Nurni, ja jestem gotów uwierzyć Lady_Hawk. Mam bardzo mieszane uczucia,
                                  > jeśli chodzi o Panią Hawk. Wyczuwam szczerość w wielu jej postach. I mimo, że
                                  > się z nią nie zgadzam w ocenie wielu osób, to jesem w stanie jej zaufać jeśli
                                  > chodzi o relacje pewnych faktów. Mimo, że potępiam jej niektóre działania, to
                                  > nie odrzucam jej jako osoby. Sorry. Nie potrafię tego prościej wytłumaczyć.

                                  nie musisz :)
                                  to nieglupi pomysl nza widzenie swiata

                                  ja nie jestem przygotowany na wersje 1.83462 wydarzen
                                  i dalsze upgrade'y

                                  > Pozdrawiam.

                                  wzajemnie

    • Gość: Perła Kolejna ordynarna napaść Carminy jest IP: 212.160.135.* 11.12.02, 14:06
      Czyż nie miałem racji pisząc, że Carmina awanturnicą forumową jest? Musi z kimś
      kłócić się. Jak pozbawiłem jej szansy na to ze mną, to do Sceptyka przyczepiła
      się.
      Napisze pościk, że... ach, i och, i w ogóle, i tak, i niebo... i kwiatki, aby
      zaraz potem wulgarnie napaść na Bogu ducha winnego forumowicza. I zaraz potem
      znów: ach, i och, i w ogóle, i tak, i niebo... i kwiatki. Carminie coś dolega.
      Ja wiem co. Została olana przez kwietnych z tym swoim pisaniem. Dlatego APELUJĘ
      do kwietnych. Napiście z LITOŚCI pościk jakiś do niej. Niech ma. Oczywiście
      dodajcie, iż bynajmniej nie z litości piszecie, albo nic o tym nie
      wspominajcie. Wyjdzie na jedno.

      Perła
    • Gość: Perła do Snajpera o rozpirzaniu wątków jest IP: 212.160.135.* 11.12.02, 14:33
      Drogi Snajperze, rozpirzyłem kolejny wątek na forum tym. W celach edukacyjnych
      zrobiłem to. Bo postanowiłem weedukować Cię Snajperze jak robi się to.
      Próbowałeś biedaku rozpirzyć mój wątek na Aktualnościach pisząc o tym wprost.
      Ponieważ Twoja nieudolność w tym żałosna była, to postanowiłem pokazać Ci jak
      to robić masz. Poczytaj, a może czegoś nauczysz się. A widziałeś co zrobiłem z
      tego bufona na forum? Ten faszysta twierdził, że mnie ośmieszy, ta ja go w
      pułapeczkę poprowadziłem. Tak, że aż go skręciło. Gdy się zorientował w czym
      rzecz to za późno było już. Watek rozwinął się dzięki głupocie jego i kilkaset
      osób poczytało sobie prawdy o faszyście tym. Ucz się Snajper. Jak chcesz to
      możemy ćwiczenia praktyczne dla Ciebie zrobić tu. Trzeba by zacząć od czegoś
      naprawdę łatwego. Najłatwiejsze do rozpirzenia wątki tyu są. Tyu to łazik jest,
      biega za każdym żeńskim nickiem. Nawet jeżeli to zalogowany Limak jest,
      jako "kobieta" oczywiście. Nie wierzysz? To zaloguj się żeńskim nickiem i
      gwidnij na niego. Przykica na dwóch łapkach dysząc z ochotą. Jak tyu założy
      wątek jakiś, to go rozpirzysz pod moim kierunkiem, Ok? W ramach ćwiczeń
      oczywiście. Bo teraz jestem niezadowoloy z Ciebie Snajperze. Popełniasz
      absurdalne błędy. Nie wolno nigdy, nawet jak zapluty ze złości jesteś, pomiatać
      ludżmi. Nienawiść niejednego zgubiła już tu. Popatrz na mnie. Ja nikim nie
      pomiatam, każdego szanuję, a jeżeli walczę z czymś to tylko ze słowem pisanym a
      nie z człowiekiem, który pisał to. A ty nieboże piszesz o mnie "bandyta". To
      podstawowy błąd w rozpirzaniu jest. Ucz się Snajper. Musisz widzieć szerszy
      horyzont właśnie. Popatrz, czytasz to i aż plujesz ze złości na monitor. Rzecz
      w tym, że widzisz tylko monitor a nie zauważasz tego co poza nim jest. A to
      poza monitorem istota rzeczy jest. Załapałeś? Bo to ostatnie zdanie
      najważniejsze w tym całym naszym pisaniu jest.

      aha, Carminka może pisać teraz sobie dalej. Plum, plum...

      do następnego (rozpirzenia oczywiście)

      Perła
      • carmina Miriam pisze 'plum, plum' - (okreslenie perłowe) 11.12.02, 15:37
        "Gość portalu: Perła napisał(a):

        (...) (-----pomijam te brednie do snajpera.... C. )

        > aha, Carminka może pisać teraz sobie dalej. Plum, plum...
        >
        > do następnego (rozpirzenia oczywiście)
        >
        > Perła



        Perła jest miriamfirst_ 10-12-2002 17:32
        odpowiedz na list odpowiedz cytując

        W pierwszych słowach mego listu informuje Cię, że u nas pogoda śliczna.
        Słońce, morze, ptaki, palmy i cisza. Słodkie fijołki pną się po murach swoimi
        roslinnymi łapkami i kichaja chlofilem pięknie. Róże pukają do okien. Malwy
        przeciagają sie w słońcu. Frezje tańcza na wietrze jakieś nieznane tańce...
        Pistacje - w robocie. Hiacynty - wszystkie padły. Nasz ogrodnik robił co mógł;
        w tajemniczych okolicznościach, po dochodzacej do nas, ślicznej mszy porannej,
        Wiesz - powiędły. Ale to zupełnie! Laura zalała się łzami i nie chciała wypic
        kakao, co znowu ciocie Mimi doprowadziło do napadu lekkiego globusa, "skrapiać
        trzeba było skronie". A ten, co nam przysłał hiacynty, zasłonił sie ostatnim
        numerem IKACa i tylesmy go widzieli.

        papa całusów sto i dwa
        :))))

        no i co?"
        _______________________________________________
        No ja myslę, ze u-r-o-c-z-e. Ale to zaledwie próbka talentu pani Marii.
        Na razie tyle. CDN. Podobno to zabawa. Pisanie o moich dzieciach, ze semici,
        potem doprecyzowanie, ze ....Palestyńczycy, pisanie Allah Akbar po ataku na
        WTC, pisanie o nie-zydach jako obcych, pisanie o mnie "wraże ścierwo", które
        pani Marii watelk "zdekoszerowało", pisanie do danki, ze "przechrzta", do
        mnie , ze "antysemitka", dokopywanie ewentualnym kalekom, wyciąganie intymnych
        i/lub osobistych priwów na forum publiczne, pisanie do ludzi Heil Hitler jako
        argument w polemice, pisanie o mniejszosciach herrowych ( Herr Carminy ze
        Slaska), pisanie o oponentach, jako inspekcjonujacych obozy koncentracyjne,
        pisanie do ludzi , ze są faszystami, pisanie sugestywne, co wypruto jakiejs
        frau w zakazanych piosenkach ( ale nie żyły....), szantazowanie panów tekstami
        lekkomyslnie przez nich napisanych maili, - oto przykłady ZABAW ferajny
        Miriam. Wybiega to dośc mocno poza wirtual. Do tego wulgaryzmy, przekleństwa
        wymierzone w przeciwników. Stek zmysłen i kłamstw. Jednak nie kazdy chce tak
        grać. Ja nie chce. To co napiszę, a napiszę :)))), będzie ich historią
        opowiedzianą ich własnymi słowami. Brasiliana, Cabaret i Ziemia Obiecana -
        moga się schować pzry tej twórczości. No może Reality TV jakoś da się z tym
        porównać.

        Narka :)
        C
        • Gość: Perła Carmino, jesteś nieporządnym człowiekiem IP: 212.160.135.* 11.12.02, 16:09
          z postu twego wynika, że czytasz posty moje i Miriam. A Hiacynt napisał, że
          nikt porządny nas nie czyta. To jak to z tobą jest?

          Perła
          • Gość: nurni a wiesz Tyu.... IP: *.dialup.warszawa.pl 11.12.02, 18:51
            Twojego watku 'najwazniejsze'
            NIE MA w archiwum

            zostaly te widac wazniejsze

            a szkoda
            przydalby sie nowym forumowiczom

            pozdrowienia
            nurni

            watek JEST
            na przynajmniej jednym twardym dysku
          • miriamfirst_ *********** P e r ł a *********** 12.12.02, 03:12
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            z postu twego wynika, że czytasz posty moje i Miriam. A Hiacynt napisał, że
            nikt porządny nas nie czyta. To jak to z tobą jest?

            Perła


            Ta "koronka brabancka" napisała niegdyś w chwili szczerości niezamierzonej
            przez nia samą - tak: "nikt normalny nie czyta Waszych postów". Jednoczesnie z
            pisaninki wynikało i wynika wciąż, że zna je na pamięć. Wydaje mi się, że nie
            wymaga to komentarza. "tu l'as voulu, Georges Dandin" mianując ją - chwilowo -
            Grzegorzem Dyndałą. Tak to jest, gdy zachłysnie się sama swym smoczym jadem.

            "Spij kochany, śpij"

            Miriam
      • Gość: snajper Do Perły o rozpirzaniu wątków. IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 02:59
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Drogi Snajperze, rozpirzyłem kolejny wątek na forum tym. W celach edukacyjnych
        > zrobiłem to. Bo postanowiłem weedukować Cię Snajperze jak robi się to.
        > Próbowałeś biedaku rozpirzyć mój wątek na Aktualnościach pisząc o tym wprost.

        Nie próbowałem. Ja bandytą foumowym nie jestem i wątków nie rozpirzam.

        > Ponieważ Twoja nieudolność w tym żałosna była, to postanowiłem pokazać Ci jak
        > to robić masz. Poczytaj, a może czegoś nauczysz się.

        Nie jestem zainteresowany szkoleniem w bandyckim rzemiośle. Znajdź sobie innego
        ucznia.

        > A widziałeś co zrobiłem z
        > tego bufona na forum? Ten faszysta twierdził, że mnie ośmieszy, ta ja go w
        > pułapeczkę poprowadziłem.

        Naprawdę ???? No popatrz, jakiś Ty sprytny. W zakładaniu niewidocznych pułapek.

        > Tak, że aż go skręciło. Gdy się zorientował w czym
        > rzecz to za późno było już. Watek rozwinął się dzięki głupocie jego i kilkaset
        > osób poczytało sobie prawdy o faszyście tym.

        Sporo osób poczytało sobie prawdę o Tobie. Sporo się pewnie nauczyli. Pisz
        więcej Perła. Pisz więcej.

        > Ucz się Snajper. Jak chcesz to
        > możemy ćwiczenia praktyczne dla Ciebie zrobić tu. Trzeba by zacząć od czegoś
        > naprawdę łatwego. Najłatwiejsze do rozpirzenia wątki tyu są. Tyu to łazik jest
        > biega za każdym żeńskim nickiem. Nawet jeżeli to zalogowany Limak jest,
        > jako "kobieta" oczywiście. Nie wierzysz? To zaloguj się żeńskim nickiem i
        > gwidnij na niego. Przykica na dwóch łapkach dysząc z ochotą. Jak tyu założy
        > wątek jakiś, to go rozpirzysz pod moim kierunkiem, Ok?

        Znam prostsze zadania - na przykład robienie idioty z Perły.

        > W ramach ćwiczeń
        > oczywiście. Bo teraz jestem niezadowoloy z Ciebie Snajperze. Popełniasz
        > absurdalne błędy.Nie wolno nigdy, nawet jak zapluty ze złości jesteś, pomiatać
        > ludżmi. Nienawiść niejednego zgubiła już tu.

        Nienawiść ? Nie znajdziesz we mnie nienawiści. Do Ciebie czuję obrzydzenie z
        pewną domieszką litości.

        > Popatrz na mnie. Ja nikim nie
        > pomiatam, każdego szanuję, a jeżeli walczę z czymś to tylko ze słowem pisanym
        > a nie z człowiekiem, który pisał to. A ty nieboże piszesz o mnie "bandyta".

        Aaaa, to bandyta ma być niby dowodem mojej nienawiści ? A czy dowodem
        nienawiści jest nazwanie złodzieja - złodziejem, oszusta - oszustem, bandyty -
        bandytą ?

        > To
        > podstawowy błąd w rozpirzaniu jest. Ucz się Snajper. Musisz widzieć szerszy
        > horyzont właśnie.

        Już Ci tłumaczyłem, ja nie bandyta, ja niczego nie rozpirzam.

        > Popatrz, czytasz to i aż plujesz ze złości na monitor.

        Nie sądź innych według siebie.

        > Rzecz
        > w tym, że widzisz tylko monitor a nie zauważasz tego co poza nim jest. A to
        > poza monitorem istota rzeczy jest. Załapałeś? Bo to ostatnie zdanie
        > najważniejsze w tym całym naszym pisaniu jest.
        >
        > aha, Carminka może pisać teraz sobie dalej. Plum, plum...

        Ona oczywiście będzie pisała dalej. Z Twoim pozwoleniem czy bez niego. Bo dla
        niej jesteś jak szczekanie psa na łańcuchu.

        > do następnego (rozpirzenia oczywiście)
        >
        > Perła

        Jak pisałeś Nurni ? Pundelek ? Rzeczywiście urocze, pundelek, trafne. :))

        Snajper.
        • miriamfirst_ o pundelkach :) 12.12.02, 03:19



          Snajper, "za pundelka" robi kto inny. Deklarował sie wielokrotnie i nawet
          szczekał: hauuuu, hauuuu. Tak było. Masz chyba zapisane na twardym dysku?
          Nie jestes, widzę, precyzyjny a to przy uprawianiu snajperstwa kompletna
          katastrofa:(
          A pundelek jest "u-r-o-c-z-y". Z różowa wstążeczką na szyjce.


          Gość portalu: snajper napisała.

          Ona oczywiście będzie pisała dalej. Z Twoim pozwoleniem czy bez niego. Bo dla
          niej jesteś jak szczekanie psa na łańcuchu.
          Jak pisałeś Nurni ? Pundelek ? Rzeczywiście urocze, pundelek, trafne. :))

          Snajper.

          • Gość: snajper O pundelku Maryśki :) IP: stin:* / 10.1.1.* 12.12.02, 14:07
            miriamfirst_ napisała:

            > Snajper, "za pundelka" robi kto inny. Deklarował sie wielokrotnie i nawet
            > szczekał: hauuuu, hauuuu. Tak było. Masz chyba zapisane na twardym dysku?

            Mam co innego:

            • __ Pundelkiem__Miriam___jest__?__ adres: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
            Gość portalu: Vist¸ 09-02-2002 12:35

            Sorry, ale wygląda jakby Miriam wyjęła Cię z szafy i kazała

            teraz przygotowanym tekstem zaszczekać...

            Mh... już wcześniej Twa męskość na relacji z Miriam cierpiała...

            Chyba troszkę zbyt dyspozycyjny jesteś dla damskich zawiści...

            Nie powonieneś sam się do roli pieska kanapowego sprowadzać (?)

            Nie jesteś Perełko pudelkiem salonowym... / mam nadzieję /

            Nie powinieneś też się samokastrować... / nawet dla dam /

            > Nie jestes, widzę, precyzyjny a to przy uprawianiu snajperstwa kompletna
            > katastrofa:(

            To jak tam z moją precyzją ?

            > A pundelek jest "u-r-o-c-z-y". Z różowa wstążeczką na szyjce.

            Masz rację. Biała sierść ładnie się komponuje kolorystycznie z różową
            wstążeczką na szyjce. :)) Masz może zdjęcie swojego pundelka z taką
            wstążeczką ?

            Snajper.
            • carmina Re: O pundelku Maryśki :) 12.12.02, 18:54
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > miriamfirst_ napisała:
              >
              > > Snajper, "za pundelka" robi kto inny. Deklarował sie wielokrotnie i nawet
              > > szczekał: hauuuu, hauuuu. Tak było. Masz chyba zapisane na twardym dysku?
              >
              > Mam co innego:
              >
              > • __ Pundelkiem__Miriam___jest__?__ adres: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
              > Gość portalu: Vist¸ 09-02-2002 12:35
              >
              > Sorry, ale wygląda jakby Miriam wyjęła Cię z szafy i kazała
              >
              > teraz przygotowanym tekstem zaszczekać...
              >
              > Mh... już wcześniej Twa męskość na relacji z Miriam cierpiała...
              >
              > Chyba troszkę zbyt dyspozycyjny jesteś dla damskich zawiści...
              >
              > Nie powonieneś sam się do roli pieska kanapowego sprowadzać (?)
              >
              > Nie jesteś Perełko pudelkiem salonowym... / mam nadzieję /
              >
              > Nie powinieneś też się samokastrować... / nawet dla dam /
              >
              > > Nie jestes, widzę, precyzyjny a to przy uprawianiu snajperstwa kompletna
              > > katastrofa:(
              >
              > To jak tam z moją precyzją ?
              >
              > > A pundelek jest "u-r-o-c-z-y". Z różowa wstążeczką na szyjce.
              >
              > Masz rację. Biała sierść ładnie się komponuje kolorystycznie z różową
              > wstążeczką na szyjce. :)) Masz może zdjęcie swojego pundelka z taką
              > wstążeczką ?
              >
              > Snajper.


              Czesc snaperek! :)
              Myslisz, ze ma? :)) I to z rózową? No nie.....
    • Gość: Perła ******** ZAKŁAD z CARMINĄ ******** IP: 212.160.135.* 12.12.02, 08:41
      Ty Halinka, onegdaj napisałaś tu, że ja niby zrobiłem coś strasznego
      najbliższej osobie tyu. Ponawiam zatem pytanie: co takiego strasznego zrobiłem
      najbliższej osobie tyu?
      Bo:

      1. nie utrzymuję z nikim z forum prywatnych kontaktów (poza Miriam oczywiście),
      także nic złego nikomu bliskiemu tyu zrobić nie mogłem.
      2. nie znam Żony jego, kochanki ewentualnej, dzieci, etc.
      3. wykluczam możliwość, że najbliższą osobą dla tyu dmuchana lala jest, a taką
      na myśli miałem w poście jednym, który żartem był. Chyba że tyu zaprzeczy i
      oświadczy, iż to dmuchana lala najbliższą osobą dla niego jest. Wtedy co innego
      będzie.
      4. tyu widziałem raz w życiu przez godzin kilka i dalibóg, nie wypytywałem go o
      osoby bliskie mu (tyu świadkiem jest, że prawdę piszę).
      5. kto dla tyu bliską naprawdę osobą jest, mam własne swoje zdanie, na faktach
      oparte. Ale o tym na forum nie było więc pisac nie będę.

      Za uchybienie honoru osoby najbliższej tyu uważam:

      - nazwanie jej w sposób powszechnie uznany za obraźliwy
      - napisanie o niej w sposób pogardliwy
      - zarzucenie jej uczynków uznawanych powszechnie za niecne

      Widzisz, masz mnie na widelcu. Jeżeli zacytujesz mi, jak uchybiłem tej osobie
      to: oświadczam, że przeproszę tyu w specjalnym wątku. Jeżeli mi udowodnisz, że
      uchybiłem najbliższej osobie tyu, to gotów jestem odejść z forum na stałe.
      Jeżeli natomiast nie będziesz w stanie udowodnić SWOICH WŁASNYCH słów to Ty
      przeprosisz Miriam i Lady Hawk i odejdziesz w niesławie stąd jako kobieta
      upadła.
      Przyjmujesz zakład? Bądź odpowiedzialna za słowa swe i zakład przyjmij. Inaczej
      pomyślę, że oszczerczynią jesteś.
      Nie bój się Carminka, zakład wygrasz, bo przecież odpowiadasz za prawdziwość
      słów swych, nieprawdaż? A poza tym Hiacynt pomoże Ci wyszperać w archiwum to
      moje ubliżenie względem najbliższej osobie tyu. Myślę, że nie tylko Hiacynt,
      ale cały sztab kwietnych szperać będzie.
      Ponadto, proponuję, żeby osoba, która przegra zakład przelała na konto wskazane
      przez zwycięzcę 1000 Euro. Ze swojej strony gwarantuję, że jeżeli wygram,
      przelejesz 1000 Euro na cel charytatywny. Będzie to na operację wybranego z
      gazety dziecka. Jeżeli 1000 Euro to kwota za duża dla Ciebie jest, to możemy
      obniżyć ją. Z ewentualną swoją wygraną zrobisz co zechcesz.

      Przyjmij zakład, Ok?

      Jeżeli zakładu nie przyjmiesz to pragnę tylko zauważyć, że "umknęło" Ci, iż to
      tyu postąpił niecnie oskarżając mnie tu, jakobym porzucił swoją małą córkę,
      którą wychowuję i Ona teraz głoduje. Dobrana z was para: oszczerca i
      oszczerczyni jest. Przekażcie sobie pozdrowienia gorące. Natomiast do tyu
      teraz jest: my się jeszcze spotkamy niebawem w realu, wiesz? I za to, co
      napisałeś o Oleńce, dupę ci skopię. Nie w przenośni, nie, ale dosłownie. Będę w
      Mikołowie z ferajną i nawet stały wyjazd do S. nie uchroni cię przed spotkaniem
      ze mną. Nie daruję ci tyu, nie daruję nikomu, kto moją córeczkę małą ruszy. To
      forum brudne jest, a ty Ją wciągnąłeś tu. Zapłacisz mi za to. To jedyna rzecz z
      której żartować nie potrafię i żartów z tego nie rozumiem.

      Perła
      • d_nutka Re: ******** ZAKŁAD z CARMINĄ ******** 12.12.02, 09:48
        Perła
        czy twoja córeczka zostala półsierotą naturalną?
        i z tego powodu szukasz dla niej macochy?
        a gdzie gwarancja,że macocha nie bedzie jak z Kopciuszka?
        to jest twoja milość do Oleńki i znajomość literatury dzieciecej?
        • Gość: Perła Re: ******** ZAKŁAD z CARMINĄ ******** IP: 212.160.135.* 12.12.02, 10:12
          d_nutka napisała:

          > Perła
          > czy twoja córeczka zostala półsierotą naturalną?
          > i z tego powodu szukasz dla niej macochy?
          > a gdzie gwarancja,że macocha nie bedzie jak z Kopciuszka?
          > to jest twoja milość do Oleńki i znajomość literatury dzieciecej?

          Danka, tylko dlatego, że godzina 10 juz jest, puszczam mimo post twój. Ja wiem,
          że o tej porze to już nie w formie całkiem jesteś.

          Perła
          • d_nutka Re: ******** ZAKŁAD z CARMINĄ ******** 12.12.02, 10:32
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > d_nutka napisała:
            >
            > > Perła
            > > czy twoja córeczka zostala półsierotą naturalną?
            > > i z tego powodu szukasz dla niej macochy?
            > > a gdzie gwarancja,że macocha nie bedzie jak z Kopciuszka?
            > > to jest twoja milość do Oleńki i znajomość literatury dzieciecej?
            >
            > Danka, tylko dlatego, że godzina 10 juz jest, puszczam mimo post twój. Ja
            wiem,
            >
            > że o tej porze to już nie w formie całkiem jesteś.
            >
            > Perła


            "nie w formie "czego?
            języka?
            słownictwa?
            nazewnictwa?
            ortografii?
            treści?
            myśli?-czyich myśli?
            moich?
            twoich?
            zobacz ile pytań.
            pokaż swoją formę w odpowiedziach.
            Danka
            • Gość: Abe Re: Do ZAKŁADU trzeba dwojga..... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 12:26

              Do zakładu trzeba dwóch stron, z których każda przestrzega zasad honoru.
              Jeśli choćby jedna z nich ma zasadniczy problem ze zrozumieniem samego
              pojęcia honoru i podkłada podeń surogaty (pychę, arogancję, skłonność do
              awanturnictwa), to taki zakład mija się po prostu z celem.
              I nie odbijaj mi Perła pałeczki, że piszę o Carminie.
              Twoje wyraźnie ostatnio zauważalne skłonnosci do przerzucania się słowami
              to po prostu dziecinada. Może bez żadnych zakładów wpłać po prostu te 1000
              euro - skoro Cię na to stać -na leczenie jakiegoś chorego dziecka.
              Powiem żeś wielki :)
              I naprawdę życzliwa rada od kogoś, komu wiele przykrości sprawiło wmieszanie
              w sprawy forumowe bliskiej i do tego Bogu ducha winnej osoby.
              Jeśli nie chcesz, by imię (śliczne skądinąd) Twojego dziecka zostało rozwłóczone
              po całym Forum, to po prostu przestań wreszcie o tym pisać.
              Uwaga natury ogólnej: brzydzi mnie, gdy kokolwiek posiłkuje się rodziną
              adwersarza, by dopiec jemu samemu. Żeby było jasno: to dotyczy KAŻDEGO -
              obojętne czy do takich metod posuwa się Tyu, Danutka, Miriam czy Ty sam.
              Nie jestem gołosłowna. Wspomnę choćby żenujące dywagacje Miriam na temat
              żon w papilotach (spytaj np. Snajpera)albo Twoje własne na temat mojego
              znudzonego mną męża.
              Jeśli nie wzbraniasz się przed wojowaniem takim orężem, to licz się z tym, że
              czasem i Ciebie może ono drasnąć.

              Po tej wizycie, która miała być krótkim odprężeniem od pracy, z ulgą wracam do
              swojego - znacznie bardziej normalnego i przyjaznego realu i mam nadzieję, że
              Wy tez macie gdzie wracać.
              Abe

              • Gość: Perła Re: Do ZAKŁADU trzeba dwojga..... IP: 212.160.135.* 12.12.02, 12:32
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                >
                > Do zakładu trzeba dwóch stron, z których każda przestrzega zasad honoru.
                > Jeśli choćby jedna z nich ma zasadniczy problem ze zrozumieniem samego
                > pojęcia honoru i podkłada podeń surogaty (pychę, arogancję, skłonność do
                > awanturnictwa), to taki zakład mija się po prostu z celem.
                > I nie odbijaj mi Perła pałeczki, że piszę o Carminie.
                > Twoje wyraźnie ostatnio zauważalne skłonnosci do przerzucania się słowami
                > to po prostu dziecinada. Może bez żadnych zakładów wpłać po prostu te 1000
                > euro - skoro Cię na to stać -na leczenie jakiegoś chorego dziecka.
                > Powiem żeś wielki :)
                > I naprawdę życzliwa rada od kogoś, komu wiele przykrości sprawiło wmieszanie
                > w sprawy forumowe bliskiej i do tego Bogu ducha winnej osoby.
                > Jeśli nie chcesz, by imię (śliczne skądinąd) Twojego dziecka zostało
                rozwłóczon
                > e
                > po całym Forum, to po prostu przestań wreszcie o tym pisać.
                > Uwaga natury ogólnej: brzydzi mnie, gdy kokolwiek posiłkuje się rodziną
                > adwersarza, by dopiec jemu samemu. Żeby było jasno: to dotyczy KAŻDEGO -
                > obojętne czy do takich metod posuwa się Tyu, Danutka, Miriam czy Ty sam.
                > Nie jestem gołosłowna. Wspomnę choćby żenujące dywagacje Miriam na temat
                > żon w papilotach (spytaj np. Snajpera)albo Twoje własne na temat mojego
                > znudzonego mną męża.
                > Jeśli nie wzbraniasz się przed wojowaniem takim orężem, to licz się z tym, że
                > czasem i Ciebie może ono drasnąć.
                >
                > Po tej wizycie, która miała być krótkim odprężeniem od pracy, z ulgą wracam do
                > swojego - znacznie bardziej normalnego i przyjaznego realu i mam nadzieję, że
                > Wy tez macie gdzie wracać.
                > Abe
                >

                Abe, zgadam z Tobą sie całkowicie. Niestety zaufałem kiedys naiwnie osobom
                pewnym stąd, a potem wyszło to co wyszło właśnie.
                Za to co napisałem o Twoim mężu przeprosiłem Cię kilkakrotnie, a Ty przeprosiny
                przyjęłaś. Dlaczego do tego więc wracasz?
                Aha, zakładu nie będzie. Carmina odmówiła.

                Perła
                • Gość: Abe Re: Rozmowy i "rozmowy" IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 12:55
                  Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > Abe, zgadam z Tobą sie całkowicie. Niestety zaufałem kiedys naiwnie osobom
                  > pewnym stąd, a potem wyszło to co wyszło właśnie.
                  > Za to co napisałem o Twoim mężu przeprosiłem Cię kilkakrotnie, a Ty
                  przeprosiny
                  >
                  > przyjęłaś. Dlaczego do tego więc wracasz?
                  > Aha, zakładu nie będzie. Carmina odmówiła.
                  >
                  > Perła

                  Cóż za błyskawiczna odpowiedź! Czyżbyś miał stały nasłuch na Kulturę???
                  No, ale dzięki temu mogę Ci jeszcze szybko odpowiedzieć.
                  Źle mnie zrozumiałeś Perła. Nie wracam do Twoich oskarżeń nt mojego męża.
                  Przeprosiny faktycznie przyjęłam, co więcej, nie mam już nawet żalu
                  (trudno uwierzyć, co?).
                  Chodzi o zupełnie inną, dużo wcześniejszą "rozmowę" - sprzed około roku.
                  Wybacz - nie mam czasu na szperanie w archiwum. Jeśli masz taką wolę,
                  będziesz musiał sobie sam przypomnieć. To ta sama rozmowa, w której usłyszałam
                  o swoim spasionym dziobie. I została przypomniana li tylko w celu uświadomienia
                  Ci, że bywasz nie bez winy, nie zaś w celu wymuszenia kolejnych przeprosin.
                  Chyba powinniśmy na tym zakończyć - nie zamierzam Cię narażać na kolejną
                  reprymendę.
                  Abe


              • Gość: Abe Re: Forum Astrologicum - do Pro100 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 12:39

                Widzę, że przemierzasz Forum w poszukiwaniu Lwa.
                Postanowiłam ułatwić Ci zadanie.
                Oto jestem - co prawda z Ascendentem Wagi, która trochę przyciera Lwu pyska,
                niemniej jednak Lew to Lew.
                Co do Miriam - moim zdaniem ma koszmarnie namieszane w XI Domu horoskopu,
                a do tego ten Dom fatalnie aspektowany przez Marsa (kwinkunks?).

                Pozdrawiam astrologicznie.
                Abe:)
                • pro100 Re: Forum Astrologicum - do Pro100 12.12.02, 13:59
                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  >
                  > Widzę, że przemierzasz Forum w poszukiwaniu Lwa.
                  > Postanowiłam ułatwić Ci zadanie.
                  > Oto jestem - co prawda z Ascendentem Wagi, która trochę przyciera Lwu pyska,
                  > niemniej jednak Lew to Lew.

                  Całkiem ładna kompozycja!

                  > Co do Miriam - moim zdaniem ma koszmarnie namieszane w XI Domu horoskopu,
                  > a do tego ten Dom fatalnie aspektowany przez Marsa (kwinkunks?).
                  >
                  > Pozdrawiam astrologicznie.
                  > Abe:)

                  Wysiłek widzę, by coś z tym zrobić. Choć jeszcze brak wytrwałości. I byle co
                  wtrąca w oscylacje samowzbudne. Piekło to inni - stwierdzenie najłatwiejsze i
                  odpowiedzialność za czyny nibyzdejmuje.
                  Owszem, ramy pewne są nam dane, a czym kto wypełni??? Każdy płomieniem płonie
                  jak umie. A opału cała gama od sadzy do diamentu i niby istota ta sama i efekt
                  końcowy podobny ale ...........

                  pozdr anty
                  • Gość: Abe Re: Płonie ognisko i szumią knieje :) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 06:13
                    pro100 napisał:


                    > Owszem, ramy pewne są nam dane, a czym kto wypełni??? Każdy płomieniem płonie
                    > jak umie. A opału cała gama od sadzy do diamentu i niby istota ta sama i
                    efekt
                    > końcowy podobny ale ...........
                    >
                    > pozdr anty

                    Ładnie powiedziane. Choć...diament chyba kiepskim paliwem i tylko blask daje
                    piękny.
                    Ciepły płomień najlepszy z ogniska, w którym przesycone zapachem żywicy
                    naturalne drewno płonie, choćby i z drzewa iglastego było.
                    I pod odsłoniętym niebem - wiesz - niebo gwiaździste nade mną... ;)

                    To powiedziawszy, dała lwiego susa w real na kolejny tydzień.
                    Z wrodzonego poczucia sprawiedliwosci pozdrawiam i pro, i anty.
                    Abe:)
      • Gość: Marsjan Perla-czlowiek z polswiatka IP: *.96.252.64.snet.net 12.12.02, 10:25
        i zakompleksiony konus (ledwie 180cm) jezdzi z gitowcami po Polsce "naparzac" biednych obrazoburczych forumowiczow..;) wot,damski bokser i matolek
        • carmina Marsjan, Abe, pro i snajper - witajcie 12.12.02, 19:00
          Królestow troche w ruinie, wybaczcie, ja honory pełnie niezbyt starannie. Cóz,
          niepokoje wciaz nas nękaja. Jak nie orki, to gobliny. Jak nie miriam to
          perła. Jednak - trzeba jakos sobie radzić z najeźdźcą.
          Zeby tete miała gdzie zajrzec.
          I zeby jeszcze ktos napisał przepis na piernik.
          I w ogóle, zeby jeszcze Świętami zapachniało.
          Choć pewnie juz nie tu.
          Pzdr
          C zadowolona, ze widziała dzis borsuka. :)))))))
          • carmina Danko, ales mi sie schowała, witaj!!!!! ntx 12.12.02, 19:02

          • Gość: Tumisia Przenosiny? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.12.02, 19:22
            Carmino witaj,ale powiesz nam gdzie się przenosimy?Teraz "kwietyzm" wisi
            resztkami sił na jednym wątku.Pozdrawiam wieczornie.
            • Gość: snajper Przenosiny? Żartujesz ! IP: *.acn.waw.pl 13.12.02, 00:34
              Gość portalu: Tumisia napisał(a):

              > Carmino witaj,ale powiesz nam gdzie się przenosimy? Teraz "kwietyzm" wisi
              > resztkami sił na jednym wątku. Pozdrawiam wieczornie.

              Przenosić się ? A po co ??? Czy nam tutaj źle ? Ja już się zadomowiłem. I chyba
              nie tylko ja. Gość nie w porę gorszy od Tatarzyna, ale goście nie w porę moga
              wpadać w każdym miejscu. Więc...

              Jeden wątek ? To AŻ jeden wątek. Gdzie indziej nie ma nawet jednego kwietnego
              wątku. Gdzie indziej są same bezkwietne wątki. A z jednego ziarna po pewnym
              czasie całe pole zboża może wyrosnąć. Więc...

              Resztki sił ? Och, sił mamy jeszcze wystarczająco wiele. Co nas nie złamie, to
              nas umocni. Po tych wszystkich próbach łamania jesteśmy mocni jak dęby. Więc...

              Więc ja ZOSTAJĘ !!! :)))

              Pozdrawiam serdecznie wszystkich kwietnych oraz krewnych i znajomych królika. :)

              Snajper.
              • Gość: Tumisia Żartowałam. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.12.02, 10:27
                Jednak rok się kończy i aż prosi się o jakieś zmiany.A więc:
                1.to forum kręci się za wolno
                2.tamto forum kręci się za szybko i nie sposób wszystkiego przeczytać
                3.nie lubię wojen i trzeba przed końcem roku zawrzeć pokój.Mam pewien
                pomysł.Jedna strona nie będzie pisać kwietnie na Aktualnosciach,a druga a może
                nawet trzecia strona przestanie obrażać .Obie strony przestaną wyganiać
                kogokolwiek z forum.Kto za?

                Pozdrawiam pokojowo.



                • pro100 Re: Żartowałam. 13.12.02, 13:05
                  Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                  > Jednak rok się kończy i aż prosi się o jakieś zmiany.A więc:
                  > 1.to forum kręci się za wolno
                  > 2.tamto forum kręci się za szybko i nie sposób wszystkiego przeczytać
                  > 3.nie lubię wojen i trzeba przed końcem roku zawrzeć pokój.Mam pewien
                  > pomysł.Jedna strona nie będzie pisać kwietnie na Aktualnosciach,a druga a
                  może
                  > nawet trzecia strona przestanie obrażać .Obie strony przestaną wyganiać
                  > kogokolwiek z forum.Kto za?
                  >
                  > Pozdrawiam pokojowo.
                  >
                  Wszystko można, byle wolno i z ostrożna.

                  pozdr anty
    • bykkk Carminko to do ciebie :-))) 13.12.02, 00:36
      WAL SIĘ KURWO ŁAJZO ZASRANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • d_nutka Re: Carminko to do ciebie :-))) 13.12.02, 07:09
        dobrze,że zauważyłam to trzecie k!
        ale przez chwilę...przepraszam bykku za tę jedną chwilkę.
        • Gość: Hiacynt Danutko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 10:32
          d_nutka napisała:

          > dobrze,że zauważyłam to trzecie k!
          > ale przez chwilę...przepraszam bykku za tę jedną chwilkę.


          Nasz Bykk przez dwa k, pisał do mnie lachoci... peda ...
          aż tak bardzo się nie pomyliłaś, ale wybaczyłenm mu.
          Naomiast obrażania innych nie wybaczam :())

          Hiacynt
          • bykkk Re: Danutko 13.12.02, 10:53
            CHCIAŁBYS POSSAĆ MI PAŁĘ TY TANI LACHOCIĄGU? SPIERDALAJ DO SIUDEMKI CWELU!
            • Gość: Perła witaj LIMAK IP: 212.160.135.* 13.12.02, 11:11
              bykkk napisała:

              > CHCIAŁBYS POSSAĆ MI PAŁĘ TY TANI LACHOCIĄGU? SPIERDALAJ DO SIUDEMKI CWELU!


              cześć stary nieprzyjacielu, z WP jeszcze. Widzę, że działania te same masz. A
              ja Ci mówię: odpuść już. I bykkowi i sobie też. Naprawdę nie warto. Poza tym
              robisz szalona przykrość Dance. Ona naprawdę lubi Cię, uszanuj to.
              Aha, nie wchodzę w żadne awantury i tobie nie radzę też. Ty zawsze mi
              przemycisz znak rozpoznawczy. I nie zdradziłbym Cie gdybyś wcześniej nie pisał
              już jako bykkk (3xk). Cholera LIMAK, jak juz musisz koniecznie to 129 nick
              załóż sobie tu. I pozdrówka szczere są.

              Perła
              • _sorciere Czas zakonczyc ten watek 13.12.02, 23:05
                Z tym,ze wczesniej nalezaloby pare osob przeprosic Ucierpialo duzo ludzi
                Troche za duzo,a za jaka cene?W imie czego??Mysle,ze autorke-autora watku ;stac
                choc na skromne przepraszam Nie mnie bo ja nie bralam w tym udzialu
                Ale,Miriam,Perla ,Tyu,Borsuk Nurni ile ludzi wykosiles z forum?
                Ilu ludzi zastanawia sie czy jutro jeszcze napisac cokolwiek?


                • Gość: Hiacynt Re: Czas zakonczyc ten watek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.02, 10:30
                  _sorciere napisała:

                  > Z tym,ze wczesniej nalezaloby pare osob przeprosic Ucierpialo duzo ludzi
                  > Troche za duzo,a za jaka cene?W imie czego??Mysle,ze autorke-autora
                  watku ;stac
                  >
                  > choc na skromne przepraszam Nie mnie bo ja nie bralam w tym udzialu
                  > Ale,Miriam,Perla ,Tyu,Borsuk Nurni ile ludzi wykosiles z forum?
                  > Ilu ludzi zastanawia sie czy jutro jeszcze napisac cokolwiek?
                  >
                  >

                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3962555
                  Hiacynt
                  • Gość: Tumisia Re: Czas zakonczyc ten watek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.12.02, 11:26
                    Hiacyncie,
                    ja nie mam zaufanie do kobiety,która żegna się, pisząc na końcu
                    listu "Szanowanko:)))" Pozdrawiam wirtualnie.
                    • carmina Re: Czas zakonczyc ten watek? 14.12.02, 15:20
                      Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                      > Hiacyncie,
                      > ja nie mam zaufanie do kobiety,która żegna się, pisząc na końcu
                      > listu "Szanowanko:)))" Pozdrawiam wirtualnie.


                      No bo Ty bardzo mądra Tumisia jesteś, kolezanko moja :)


                      Aniu-sorciere
                      Słowo do Ciebie. Przykro mi, ze nie przyjmujesz do wiadomości mojego
                      wyjaśnienia:

                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3956770
                      Co mogę więcej zrobić?
                      Czy popełniłam jakieś wykroczenie, ze apelujesz, bym przepraszała?
                      Zdarzały się tu na forum wielokrotne przypadki wspólnego pisania postów, co
                      manifestowano wspólnymi podpisami. Mogłam przystać na takie tłumaczenie. Czy
                      najgorzej jest powiedziec, jak było naprawdę?
                      Bo ja myślę, ze tak jest najlepiej.
                      A na forum nieraz jest dziwacznie. Mieliśmy i mamy przypadki animowania
                      jednego nicka przez kilka osób lub kilku nicków przez jedną osobę. I ja wiem,
                      ze czytając te " kombinowane" posty można się pogubić, stracić ufność. Z tego
                      co piszesz, wynika, ze duzo przeszłaś w "necie", byłas atakowana i obrażana.
                      I rozumiem, ze jestes nieufna. Zwłąszcza, ze niezbyt długo z nami piszesz, na
                      tym forum. Ci co piszą długo - mniej więcej wiedzą kto jest kto. Nikt opócz
                      helgmuta nie roztrząsa "wpadki" z logowaniem się Hiacynta jako Carmina. Jak
                      to zobaczyłam, myślałm, ze pęknę ze śmiechu. I tak to nalezy traktować.
                      Roztargnienie zdarza sie wszystkim, tego tez mielismy tu nieraz namacalne,
                      zabawne przykłady. I tyle.

                      Pozdrawiam "przy sobocie"
                      Obiadowa pora już póżna
                      C
                      • _helga Re: Czas zakonczyc te wirusy? 15.12.02, 00:26
                        PS. O wirusie aktualnym
                        Autor: _helga@NOSPAM.gazeta.pl
                        Data: 14-12-2002 22:12


                        Nestety sama sie bede musiala zabawic w cytatowanie. Wczoraj jako Carmina
                        napisales takie dwa posty:

                        Drodzy moi
                        Nie jestem w stanie przeczytac wszystkih waszych wypowiedzi odnosnie spraw
                        jezykowych, mój komputer otwiera tylko kilka stron, po czym odcina mnie od
                        sieci. To moze byc podobno znowu jakis trojan.
                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3950481

                        Muszę krótko, bo mnie odcina od sieci.
                        No wiec najlepiej od razu prawde, tylko i całą prawdę.
                        Jak wiecie, mam kłopot z kompem. Mam dziwnie ustawione "moje forum". Po
                        zalogowaniu otwieraja mi się teksty wszystkich postów w wątku, a to wydłuza
                        czas, który teraz jest limitowany notorycznym wyłączaniem się sieci na moim
                        kompie. Nie znam sie na tym, ani nikt z mojego realnego otoczenia.

                        A dzisiaj jako Hiacynt:
                        Carminie komputer się nieustannnie po kilku minutach restartuje, i jeżeli masz
                        jakiś pomysł, co może być tego przyczyną, możesz jej coś poradzić.


                        No to komentarz.
                        Pierwsza watpliwosc. Z twoich postow w dniu wczorajszym wynika ze nikt z
                        twojego realnego otoczenia nie zna sie na komputerach. Nie wiem skad sie bierze
                        w takim razie to zdanie "podobno to trojan" w pierwszym poscie podpisanym
                        Carmina. Trojany to rodzaj wirusow i doprawdy ciezko wiedziec jaki akurat
                        rodzaj wirusa sie zlapalo bez przeskanowania. Czyli zanim sie dowiesz ze to
                        trojan, to musisz znac nazwe. Kazdy antyvir ci to powie, wystarczy przeskanowac
                        komputer. I o to wlasnie na starcie poprosilam, podaj nazwe. Czy ktos ci
                        powiedzial ze to trojan czy sam sobie wymysliles, bo nie rozumiem.

                        Druga watpliwosc. Czy jestes w stanie mi powiedziec czy tego antyvira masz czy
                        nie? Jakim cudem twoj komputer zostal zarazony? I jakim cudem ten wirus dalej
                        sie nie rozeslal, mimo ze ewidentnie dzisiaj twierdzisz ze dalej nie jest
                        usuniety? Ja juz nie mowie jakie swiadectwo wystawia sobie ktos kto ma czynnego
                        wirusa na komputerze i wchodzi do internetu. Widzialam posty podpisane Carmina
                        z dnia dzisiejszego, hihih.

                        Trzecia watpliwosc. Podalam tylko dwa posty ale bylo tego wiecej w dniu
                        wczorajszym. Wczoraj podajesz takie objawy: "mój komputer otwiera tylko kilka
                        stron, po czym odcina mnie od sieci." "odcinac od sieci" znaczy "zrywac
                        polaczenie". Dzisiaj mowisz ze chodzi o petle w sektorze boot: komputer się
                        nieustannnie po kilku minutach restartuje". Nie ma takich wirusow, ktore
                        rownoczesnie restartuja komputer, zrywaja polaczenie a do tego sa trojanami.

                        Jednym slowem, mysle ze masz calkiem prawdziwy problem, ze ktos od czasu do
                        czasu wlazi ci na komputer i go sobie uzywa, a ty o tym nie wiesz. To jest
                        przykra wiadomosc, ale nie katastrofa. Nawet najbardziej zawziety lobuz nie
                        robi tego codziennie, a poza tym dla wlasnego bezpieczenstwa trasy zmienia.
                        Jest to po prostu powazny sygnal zeby sie zabezpieczyc i wykonac to co mowilam.
                        Podtrzymuje deklaracje pomocy w zakresie komputera, a nie bajerowania.
                        Potrzebuje konkretnej odpowiedzi czy masz antyvir oraz firewall oraz czy jestes
                        w stanie poradzic sobie z programem (prostym) w jezyku angielskim. Od tego
                        zalezy jaka pomoc otrzymasz.

                        I na przyszlosc ci powiem, te bajery o zawirusowanym komputerze sa straszne,
                        gdyz programy antywirusowe sa za darmo. Dla mnie to tak, jakby ktos zebow nie
                        myl. jednak cos mi sie wydaje ze tak naprawde to masz antyvir, a moze i
                        firewall i ze tylko potrzebujesz to uporzadkowac. Zarzutu o brak mycia zebow w
                        zwiazku z tym nie stawiam:) Ale ok, jesli bedziesz koniecznie chcial sie przy
                        tym upierac, to podaj nazwe wirusa, a powiem co robic dalej.

                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3967806

                        PS. Widzialam nawet i taka informacje, ze internetu Hiacyntowi/Carminie ledwie
                        na e-mail starcza. Czyli uzywa z czynnym wirusem na komputerze, tak
                        przynajmniej twierdzi, hihih. A alarmu wirusowego na forum dalej nie widze. To
                        doprawdy niesamowity wyczyn, Hiacyncie:)


                        Czego to tak nie lubicie na zakonczenie?
                        mmmm.... Szanowanko:)
                    • Gość: Hiacynt księżyc na niebie :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.02, 21:31
                      Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                      > Hiacyncie,
                      > ja nie mam zaufanie do kobiety,która żegna się, pisząc na końcu
                      > listu "Szanowanko:)))" Pozdrawiam wirtualnie.


                      pamietasz Tumisiu

                      "Hiacynce, czy przetrwałeś, herbartka ..."
                      może masz jakieś ładne zdanie na mysli,
                      Tete się nam zawieruszyła, może odnajdzie drogę :))
                      dzisiaj około 16-ej
                      księżyc na moich oczach stał się złotym
                      pozostał
                      niezapomniany widok, gasnący błękit i On
                      przemierzył niebo, do framugi okna,
                      dogoniłem go myślami
                      pozdrawiam wszystkich :))

                      Hiacynt
                      • Gość: Tumisia *** Gwiazdy *** IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.12.02, 22:05
                        Od wczoraj widzę wszędzie gwiazdy.To idzie Europa i idą Świeta.Czekam
                        bardzo.Choinka będzie stała jak zawsze i tylko musimy ustalić jak w tym roku
                        powinna być ubrana?Co jest trendy? A co do Europy, to myślę, że to szansa dla
                        Polski.Cieszę się, chociaż myślę o tych którzy są zdecydowanie przeciw.Trudny
                        egzamin przed nami.Pozdrawiam.
                        P.S.Trochę boję sie wspominać o marcepanowych pierniczkach adwentowych.

                        • Gość: Hiacynt Re: *** Gwiazdy ***_____marcepanowe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 08:59
                          Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                          > Od wczoraj widzę wszędzie gwiazdy.To idzie Europa i idą Świeta.Czekam
                          > bardzo.Choinka będzie stała jak zawsze i tylko musimy ustalić jak w tym roku
                          > powinna być ubrana?Co jest trendy? A co do Europy, to myślę, że to szansa dla
                          > Polski.Cieszę się, chociaż myślę o tych którzy są zdecydowanie przeciw.Trudny
                          > egzamin przed nami.Pozdrawiam.
                          > P.S.Trochę boję sie wspominać o marcepanowych pierniczkach adwentowych.
                          >
                          >


                          Choinka trendy :))
                          dobrze, że nasz Językoznawca Forumowy tego nie czytał,
                          a może nie jest aż tak wielkim purystą.

                          Tumisiu, ja też się cieszę,
                          myślę, że nie mamy innego wyjścia :)

                          Lubię słodycze marcepanowe, ale przede wszystkim chałwę,
                          no i oczywiście mięta, w każdej postaci - After Eight

                          pozdrawiam :))

                          Hiacynt
                    • _helga Do Tumisi w kwestii jezyka 15.12.02, 04:32
                      Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                      > Hiacyncie,
                      > ja nie mam zaufanie do kobiety,która żegna się, pisząc na końcu
                      > listu "Szanowanko:)))" Pozdrawiam wirtualnie.

                      Klaniam sie uprzejmie. Bardzo mi milo ze widze osobe wrazliwa na jakosc jezyka
                      polskiego i do tego stopnia subtelna, ze tracisz zaufanie "do kobiety, ktora
                      zegna sie, piszac na koncu listu "szanowanko".
                      A co mozesz mi powiedziec na temat kobiety ktora wita sie, piszac na poczatku
                      listu celowo przekreconego nika "Helga" na "Heglut"? Zwaz, ze nie pytam czy na
                      takie przezwisko zasluzylam czy nie. Nie wymagam obiektywizmu od osoby
                      wyrabiajacej sobie opinie o ludziach ze slyszenia.

                      Pytam, czy w porownaniu do wyrazu "szanowanko" (mozesz ten wyraz znalezc we
                      wszystkich slownikach jezyka polskiego) tego typu pozaslownikowe interwencje w
                      jezyk polski powoduja, ze twoje zaufanie do kobiety sie zwieksza? Ile razy
                      trzeba przekrecic cudzego nika zebys zaufala? A czyjego mam przekrecac? Twojego
                      czy innej, wskazanej przez ciebie osoby?

                      PS. Zwaz takze, ze najgorsze co moglam wymyslec na Hiacynta to przemianowanie
                      go na panne Hiacynte. I wiesz dlaczego Carmina tak potrafi, a ani ty, ani ja
                      nie? Bo panna Carmina to Hiacynt:(

                      Niemniej jesli slownictwo zaprezentowane przez Hiacynta powieksza twoje
                      zaufanie do kobiet, to moge sluzyc specjalnym watkiem "O Carminie co szpadel
                      wybrala". Cytaty z postow Carminy z forum Aktualnosci.

                      Z cala zyczliwoscia sie klaniam. Zawsze do uslug w sprawie powiekszania
                      zaufania ludzkosci do siebie nawzajem.

                      Szanowanko:)
                      • Gość: Tumisia Do Helgi w kwestii jezyka. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.12.02, 08:16
                        Helgo,a taki zwrot jak "Kłaniam sie uprzejmie", to nie jest typowy dla
                        mężczyzny?Tak zawsze mówił mój Ojciec.Przepraszam, za ostro napisałam, a "brak
                        zaufania " ,to tylko pewne wątpliwości dotyczące płci.
                        W zasadzie uważam,że każdy może sobie swobodnie kształtować swoje życie
                        internetowe i przyznam się,że jest mi dosyc ciasno , odkąd używam jednego
                        nicka,ale i tak nie siedzę tu za dużo.
                        Mogę nawet zrozumieć chęć używania męskiego nicka(Zsypek?) i żeńskiego (Helga)
                        na Aktualnosciach,bo tam nie znoszą kobiet.A co do zakończenia listu,to moje
                        pozdrawianie też nie podoba się wielu osobom.
                        Tumisia
                        • _helga Re: Do Tumisi - link 15.12.02, 23:08
                          Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                          > Helgo,a taki zwrot jak "Kłaniam sie uprzejmie", to nie jest typowy dla
                          > mężczyzny?Tak zawsze mówił mój Ojciec.Przepraszam, za ostro napisałam,
                          a "brak
                          > zaufania " ,to tylko pewne wątpliwości dotyczące płci.
                          > W zasadzie uważam,że każdy może sobie swobodnie kształtować swoje życie
                          > internetowe i przyznam się,że jest mi dosyc ciasno , odkąd używam jednego
                          > nicka,ale i tak nie siedzę tu za dużo.
                          > Mogę nawet zrozumieć chęć używania męskiego nicka(Zsypek?) i żeńskiego
                          (Helga)
                          > na Aktualnosciach,bo tam nie znoszą kobiet.A co do zakończenia listu,to moje
                          > pozdrawianie też nie podoba się wielu osobom.
                          > Tumisia


                          Mysle ze to starczy za kazda odpowiedz. Trzeba poczytac od tego postu az do "Do
                          pan niektorych". Tam sa jakies kawalki o Hiacyncie, ale moze nie zwracaj na to
                          uwagi, bo w zadnych konfliktach hie uczestniczylas i nie ma powodu dla ktorego
                          mialabys teraz zaczynac. W tych postach zawarte jest wyjasnienie jak to z tym
                          Zsypkiem bylo, po co, a takze co mnie tak dreczy jesli o kobiety chodzi.
                          Niektore, zaznaczam, za to do dzisiaj.

                          Moze i masz racje z tym "klanianiem sie" ale ja tak nawet przez telefon mowie.
                          To jest w sytuacjach w ktorych rozmowcy sie nie widza. Ten zwrot ma zastapic
                          skinienie glowa albo taki gest na pozegnanie. "Kiwam glowa" brzmi glupio.
                          Zreszta mam tez inny problem jezykowy, chodzi o koncowki meskie i zenskie przy
                          zawodach czy tez okreslaniu swiatopogladu. Na przyklad "jestem
                          socjaldemokratka" czy "jestem konserwatystka" jeszcze jakos brzmi, ale "jestem
                          liberalka" to juz nie bardzo. Uzywam konsekwentnie meskich koncowek bez
                          rozroznienia na plec. Co moze nie jest zgodne ze slownikiem, ale przynajmniej
                          konsekwentne. Tym bardziej, ze zenskich koncowek w niektorych wyrazach
                          zastosowac sie po prostu nie da, np. w wyrazie "prezydent". "Prezydentowa" jest
                          zarezerwowana dla zony prezydenta. "Pani prezydent" tez brzmi ladnie, ale moim
                          zdaniem owa "pani" powinna byc zarezerwowana dla wyrazania szacunku, a nie
                          podkreslania plci. Czyli przykladowo "prezydent Kwasniewski" lub "premier
                          Suchocka" a z wyrazeniem szacunku - "Pan Prezydent Kwasniewski" lub "Pani
                          Premier Suchocka".

                          Tak naprawde zwroty, ktore cie tak draznia, maja zastapic mimike lub gesty.
                          Samo mi to wychodzi. "Szanowanko" to takie figlarne pozegnanie. Tak sie zegnam
                          z kims, kto mi powiedzial cos dowcipnego, albo kiedy ja cos dowcipnego powiem.
                          A drugi przypadek kiedy tego zwrotu uzywam, to posty z jakas zlosliwostka.
                          Zlosliwostki tez mi niekiedy same wychodza. Taki charakter:(


                          PS. Gdybys mnie spytala dlaczego takich zwrotow uzywam, to juz dawno bym
                          odpowiedziala. No ale jest jak jest.
    • tyu Nie tu 15.12.02, 12:13
      Kochani!
      Żegnałem się z Wami kilka razy. Teraz, niestety, chyba na zawsze.
      Nie chcę TUTAJ pisać dlaczego. To miejsce zostało zbrukane już wystarczająco
      mocno. Ale chcę się pożegnać z Forum po raz ostatni właśnie tu.
      Jeśli interesują Was przyczyny - podałem je w Aktualnościach, w wątku "Fałszywe
      klejoty..."
      Wszystkiego dobrego.
      tyu
      • Gość: Hiacynt do Tyu o chyba nałogu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 14:50
        tyu napisał:

        > Kochani!
        > Żegnałem się z Wami kilka razy. Teraz, niestety, chyba na zawsze.

        Tyu,

        mam sekundę, już mam gości świątecznych, tak jak drzewiej bywało.
        Już i tak nabraliśmy dystansu do forum, już forum nie jest "nałogiem",
        a Twoje "chyba" jest baaaaaardzo optymistyczne.
        Tete gdzieś znikneła, Abe pisał, ze po 20 grudnia bedzie miała czas,
        jeszcze jesteśmy, aktualności są nam niepotrzebne. Gdzieś napisałem,
        ten "koniec" jest inny niż poprzednie.
        Może czasmi jakiś "najazd" merytoryczny na aktualności?
        Jakiejś zagubionej duszyczce wytłumaczyć jak bardzo jest zbłąkaną :))

        pozdrawiam serdecznie

        Hiacynt
        • _sorciere Do Carminy i Hiacynta 15.12.02, 16:28
          Byc moze troche sie pospieszylam,tak jak i z siodemka.
          Jezeli tak to bardzo przepraszam.
          z tym,ze musicie znalezc sposob i udowodnic,ze jestescie dwiema roznymi osobami.
          Mnie tam wszystko jedno,ale zsypek nie zostawi was w spokoju.
          Bedzie Was szargal i wyciagal ten link.
          Chodzi mi jedynie o to ,ze beda cierpiec na tym Wasi przyjaciele.
          strasznie to wszystko zagmatwane.
          Pozdrawiam i jezeli sie wychylilam za wczesnie to przepraszam raz
          jeszcze.Pomyslcie jak to odkrecic.
      • Gość: Tumisia Re: Nie Tyu. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.12.02, 18:16
        Nie lubie sie żegnać.Milsze są powitania.Uwazam,że wiekszość osób odchodzi z
        forum z poczuciem żalu i to jest smutne,bo wygrywają obrazający bezkarnie i
        manipulatorzy.Pozdrawiam zycząc podjęcia własciwej decyzji i miłych Świąt.
    • _karp Do Carminy o Carminie krytycznie 15.12.02, 22:01
      Carmino,
      Przedarłem się przez cały wątek ( 300 wpisów ), przez te wszystkie góry i
      doliny ( a także mielizny i depresje ) skutkiem czego dokonałem pewnego
      odkrycia, o którym Tobie chcę donieść. Otóż zauważyłem, że Twoje wypowiedzi
      kierowane do Przyjaciół są zazwyczaj bardzo fajne, lekkie, sympatyczne ale też
      najczęściej krótkie, lakoniczne a nawet leniwe. Zupełnie inaczej wypowiadasz
      się sprowokowana przez perłę i jego niewiasty. W takim przypadku działasz z
      rozmachem, fantazją i finezją, serwując przy tym sporo dobrego humoru oraz
      okazując ponadprzeciętny temperament. Trudno więc nie wyciągnąć z tego co wyżej
      wniosku jak niżej: znacznie pożyteczniej jest Ciebie drażnić i prowokować jak
      tulić i głaskać. Ujmując to w nieco innej formie: ta forumowa wojna, którą
      jesteś zmuszona prowadzić dobrze robi Twojej urodzie ( przynajmniej tej
      wirtualnej ). Czuję, że moja wypowiedź jest na tyle kontrowersyjna, poufała i
      permisywna, że chyba znowu zamilknę na co najmniej jeden sezon.
      Karp
      ps ( długie ale warto przeczytać )
      niedawno miałem okazję zapoznać się z wywiadem dla "Rzeczypospolitej"
      udzielonym przez panią reżyser Marię Z-K przy okazji emisji dokumentu
      poświęconego dysydentom z Europy Środkowej jej autorstwa. Wywiad jak wywiad -
      bardzo zwyczajny i poprawny ale zaciekawiło mnie zamieszczone przy nim zdjęcie.
      Teraz myślę sobie tak, że z racji swojej klasycznej-semickiej urody pani Maria
      doświadczyła w swoim życiu sporo przykrości ( być może pierwsze akty przemocy
      miały miejsce już w piaskownicy ) od współobywateli. Jeśli do tego dołożymy
      ekscesy perły ( tutaj mam na myśli akurat te polegające na łamaniu niewieścich
      serc ) to ciężka nerwica a może nawet depresja u pani Miriam wydają się rzeczą
      pewną. Sprawa jest poważna i warto o tym wiedzieć aby zachować w sprawie
      odpowiedni dystans i wyrozumiałość. A czy to prawda, że trochę wspierasz
      Hiacynta w pisaniu jak to sugeruje urocza Helga ( tu miał być znak zapytania
      ale klawiatura wariuje choć to ja piję piwo a nie ona ).
      Ale jesteś kobietą i mieszkasz w Katowicach ( tu znów miał być znak zapytania ).
      • Gość: Carmina Sorciere, Karp, Tumisia, Hiacyncie, @ll IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 23:56
        Sorciere - dzieki za te slowa. Nie loguje się teraz, hiacyncie prosze, zrób
        przy najblizszej okazji to samo. Wiem, ze to nie dowód, ze mozna "załatwic"
        sobie wysłanie postu skadś się chce, ale za duzo jest postów hiacynta i moich
        na tym forum,(w tym bardzo duzo bez logowania, a wiec z adresem IP, a raczej
        domeną), by mozliwe były takie kombinacje.
        Jeśli masz Aniu lepszy pomysł - podpowiedz.

        Karp - moj Ty mały psychologu? :)A jaki wytrwały....LOL
        Ja trochę wiem o tym, mnie dobrze robi nieduzy stresssssssss......Ale wolę
        pisanie leniwe i miłe. I tesknię za bezludną wyspą, za balem u Wolanda, za
        róznymi smiesznymi watkami, gdzie roiło się od przyjaciól. Ty tez chciałes
        zanurzyc się w kalifornijskim winie, pamiętasz?
        A czas wojny? No cóż, brwi sciagniete, skupiona uwaga, czujne oczy i uszy.
        Konia dosiadam po mesku, lecz to jedyne podobieństwo moje do hiacynta,
        Aniu :)))) Lekka zbroja, długa kopia. Bez mizerykordii. :) Warkocz z pasmem
        zielonego szyfonu.
        Tak tez moze czasem byc, ale w ramach pewnej konwencji. Lubię gry sportowe, to
        prawda. Nie cierpię chamstwa i kombinacji, staram się unikać, ale jesli mam
        przed sobą mur, nie moge uciec, to odwracam się przodem do drapieżcy i walczę.
        W zyciu juz tez tak miałam, więc wiem, co mówię. Nie zaczepiam, wącham kwiatki,
        podziwiam urokliwe pejzaze, piekę pierniki, słynę z tiramisu, ale
        napadnięta...radzę sobie. :)

        Pozdro leeeeeniweeeeeee
        Ale pozornie

        Dobrej nocy :)
        • _helga Tego postu rzeczywiscie nie napisal Hiacynt, tylko 16.12.02, 02:52
          Tylko co z tego, ze ktos z Katowic napisal post i podpisal Carmina.

          Absolutnie nie spieram sie, czy tylko Hiacynt animuje tego nika. Tez mi to
          przyszlo do glowy, ze wiecej niz jedna osoba, w zwiazku z czym wcale sie nie
          zdziwilam tlumaczeniami podpisanymi nikiem "Carmina" w tym watku - ze to nic
          zlego, jak "para loguje sie do jednego nika" czy tak jakos, juz nie chce mi sie
          tam zagladac, zeby cytowac doslownie.

          Prosze uprzejmie wyjasnic tego dziwnego wirusa. Zestaw pytan Hiacynt znajdzie w
          tym watku. Nie adresuje ich do Carminy bo takiej osoby nie ma, to po prostu
          kolejny nik Hiacynta, lub ewentualnie postac zbiorowa, wspolna z ta druga
          osoba. Nie upieram sie jednak zeby Hiacynt jako Hiacynt odpowiadal. Moze
          odpowiedziec jako Carmina czy Boaa, wszystko jedno.

          Hiacynt sie wsypal sam, ale broni sie w ten sposob, ze sie logowal jako Carmina
          tylko jeden raz, w ramach wyjatkowej sytuacji zwiazanej z wirusem. Ja
          podtrzymuje zastrzezenia, ktore kaza mi watpic, czy ten wirus w ogole istnial.
          Jesli wirusa nie bylo, to nik "Carmina" nie musial wpuszczac Hiacynta na swoja
          skrzynke. Hiacynt to wie i dlatego milczy na ten temat. Tak pod swoja postacia,
          jak tez wtedy, kiedy loguje sie jako Carmina.

          Poprosze o nazwe wirusa, Hiacyncie. Poprosze o informacje jak ten wirus sie na
          ten komputer dostal. Czy masz zainstalowany antyvir czy nie. Kto ci powiedzial
          ze to podobno trojan. Czy i komu te wirusy zostaly rozeslane, skoro jeszcze
          wczoraj poznym wieczorem ten wirus (jak twierdzisz) byl czynny, a nik Carmina
          hulal po forum. Jak rozumiem, bez antyvira, bo antyvir by tego wirusa zalatwil,
          nieprawdaz? Itd, itp.

          Podtrzymuje rowniez, ze interesuje sie bardzo kto pisywal na forum swiat jako
          KAT z Katowic. Ten, ktorego posty pod moim adresem cytowal miedzy innymi
          snajper. O tancowaniu w glanach po mojej osobie itd.



          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3972601&a=3973713
        • Gość: Tumisia Kobiecość. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.12.02, 11:02
          Helga mi wytłumaczyła na czym polega tzw. kobiecość.Najpierw trzeba być
          mężczyzną, a potem jeszcze udowodnić ,że sie zachowało cechy prawdziwej
          kobiety.Ale Helga, jeszcze popracuj nad imieniem,bo ten mumer z kobiecością w
          Twoim wydaniu,jeszcze się nikomu nie udał.Pozdrawiam,ale nie tych którzy
          strajkują i trzymają ludzi godzinami na lotniskach.
          • _helga Re: Kobiecość. Ze co? 16.12.02, 14:54
            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

            > Helga mi wytłumaczyła na czym polega tzw. kobiecość.Najpierw trzeba być
            > mężczyzną, a potem jeszcze udowodnić ,że sie zachowało cechy prawdziwej
            > kobiety.Ale Helga, jeszcze popracuj nad imieniem,bo ten mumer z kobiecością w
            > Twoim wydaniu,jeszcze się nikomu nie udał.Pozdrawiam,ale nie tych którzy
            > strajkują i trzymają ludzi godzinami na lotniskach.


            Tumisiu, cierpliwie ci tlumacze ze to nie o kobiecosci czy meskosci bylo, tylko
            o jezyku polskim. Jezyk polski to nie kobieta, hihih.
            A te strajki to o co ci znowu chodzi?
            :))))
      • Gość: euromir Re:PANA KARPIA o PANU KARPIU bezkrytycznie IP: *.cm-upc.chello.se 16.12.02, 00:24
        Drogi Panie Karpiu,
        co ja bym dal, aby moc tak pieknie jak Pan pisac...

        Post Panski - do Pani Carminy - oglaszam POSTEM ROKU !!! (Sam Pan wie jak
        bardzo wystrzegam sie duzych literek).

        Pozdrowienia :

        Euromir
      • Gość: Lisek Do Karpia: warto wyjasnic... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 00:35
        _karp napisał:

        > ps ( długie ale warto przeczytać )
        > niedawno miałem okazję zapoznać się z wywiadem dla "Rzeczypospolitej"
        > udzielonym przez panią reżyser Marię Z-K przy okazji emisji dokumentu
        > poświęconego dysydentom z Europy Środkowej jej autorstwa. Wywiad jak wywiad -
        > bardzo zwyczajny i poprawny ale zaciekawiło mnie zamieszczone przy nim
        zdjęcie.
        >
        > Teraz myślę sobie tak, że z racji swojej klasycznej-semickiej urody pani
        Maria
        > doświadczyła w swoim życiu sporo przykrości ( być może pierwsze akty przemocy
        > miały miejsce już w piaskownicy ) od współobywateli. Jeśli do tego dołożymy
        > ekscesy perły ( tutaj mam na myśli akurat te polegające na łamaniu
        niewieścich
        > serc ) to ciężka nerwica a może nawet depresja u pani Miriam wydają się
        rzeczą
        > pewną.

        Drogi Karpiu,

        Nie wiem, czy wlasciwie odczytuje zacytowany wyzej fragment Twojego
        postscriptum, ale rozumiem go jako sugestie, iz rezyser Maria Zmarz-
        Koczanowicz, ktorej wywiad dla "Rzeczpospolitej" przywolujesz, jest tozsama ze
        znana nam z forum Miriam. Zaintrygowany, odnalazlem ten wywiad i podaje link ku
        pozytkowi innych ewentualnie zainteresowanych
        (www.rp.pl/gazeta/wydanie_021213/kultura/kultura_a_1.html).
        Otoz, jesli w istocie sadzisz, ze Maria Z-K to to Miriam, warto sprostowac
        Twoja pomylke. Mialem okazje spotkac Miriam w realu i na tej podstawie moge
        stwierdzic, ze Maria Z-K i forumowa Miriam to dwie rozne osoby. Na temat
        semickosci rysow ktorejkolwiek z Pan nie potrafie sie niestety - z braku
        kompetencji - wypowiedziec.

        Jesli natomiast blednie zinterpretowalem Twoja wypowiedz, to przepraszam i
        prosze o potraktowanie tego listu jako niebylego.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Lisek

      • Gość: snajper Re: Do Carminy o Carminie krytycznie IP: stin:* / 10.1.1.* 16.12.02, 13:11
        Widzisz, Karpiu, Carmina to tak naprawdę smoczyca, odrobinę leniwa, a może
        raczej rozleniwiona. A że rozdrażniona ogniem zionie ? No cóż, taka jest natura
        smoków. I smoczyc oczywiście. A ognie smocze piękne są, mimo, że palą tych, na
        których są skierowane.

        Pozdrawiam.
        • carmina Kochani 16.12.02, 15:30
          Wiadomo, którzy :)

          Karpiu - doczytałam, ze chcesz zamilknac. Nie rób tego. Ten post twoj jest
          kontrowersyjny, głaszcze i zarazem połaja, ale napisałeś szczerze i starałeś
          sie krytyczne uwagi podać jak najłagodniej.
          Co do pani Marii to nie jest Miriam. Moge to piac na tym foum, bo i ona podała
          tu swoje prawdziwe imię i nazwisko.

          Snajper, nie mów tak miło, bo ogien traci swój palący żar. A jeszcze nie mogę.
          Kiedys moze przyjdzie czas na lekką sukienkę, lecz na razie mróz :)
          Pozdr
          C

          Lisku, miło Cię widzieć.
          • _karp Psychologiem jestem lepszym jak detektywem 17.12.02, 18:03
            To chyba przez ten mróz ( a właściwie przez to, że się musiałem czymś rozgrzać )
            popełniłem błąd, który słusznie wytknął mi Lisek i Ty Carmino. Zasugerowałem
            się kilkoma elementami życiorysu pani Marii Z-K, które wyjątkowo udanie
            pasowały do mojej układanki ( poza imieniem, związek z Wrocławiem, towarzystwo
            naszych solidarnościowych elit itd ). Oczywiście nazwisko Miriam nie jest mi do
            niczego potrzebne bo kontaktu z nią nie poszukuję a jedynie rychłej poprawy
            zdrowia życzę. Pan Euromir jak zwykle przesadził w ocenie mojej dość
            chaotycznej pisaniny. Przeniosłem się do Głogowa. Mieszkam sobie teraz na
            tutejszej Starówce ( nie za bardzo ci ona leciwa, no może ze 30 do 40 lat nie
            więcej ) w mieszkaniu z widokiem z jednej strony na pięknie odrestaurowany
            ratusz a z drugiej na ruiny katedry ( moje córki nie mają wątpliwości, że to
            zamek i tylko się trochę dziwią, że królewna mieszka w takim rozwalonym domu ).
            Z początkiem stycznia instalują mi w mieszkaniu szybki internet i już nie będę
            musiał odwiedzać pobliskiego pubu z internetem ( picie piwa przy pisaniu na
            Forum jest tu niemal obligatoryjne ) skąd właśnie w ostatnich dniach wysyłałem
            e-pocztę.
            Pozdrawiam
            Karp

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka