Dodaj do ulubionych

Ciężki los bajkopisarza

IP: *.chello.pl 08.02.07, 19:25
Tak to już jest, że jak ktoś nie ma nic mądrego do powiedzenia, pluje i
wrzeszczy, a jak nie ma własnych zasług, to nie tylko stara się umniejszyć
dokonania innych, ale wręcz próbuje (bardzo głośno i zwykle bardzo nędzną
polszczyzną) dowieść, że od zalet umysłu i charakteru ważniejsze jest coś tak
abstrakcyjnego, jak czystość etniczna! I to w Polsce, w której jesteśmy
wypadkową wszystkich narodów mieszkających niegdyś na terenie
Rzeczypospolitej, a także wszelakich kupców, wędrowców i wojowników
rozlicznych armii, którzy zostawiali tu swoje geny za zgodą, albo i bez,
miejscowej ludności.
Smutne jest zaś to, że w IV Rzeszypospolitej ludzie produkujący taki bełkot są
uznawani i promowani.
Obserwuj wątek
    • Gość: orto-grafik Ciężki los bajkopisarza IP: 213.134.155.* 08.02.07, 19:32
      Piękny artykuł. Dla mnie Brzechwa, Tuwim, Gałczyński to przykłady absolutnej
      językowej perfekcji. To dzięki nim pewnie z dzieciństwa wyniosłem zamiłowanie
      do naszej pięknej polskiej mowy. Ich wiersze są częścią naszej kultury i na
      zawsze w niej pozostaną. A o różnych prawomyślnych narodowych mądralach świat
      zapomni. A to mój ulubiony wiersz:

      Julian Tuwim - trawa

      Trawo, trawo do kolan!
      Podnieś mi się do czoła,
      Żeby myślom nie było
      Ani mnie, ani pola.

      Żebym ja się uzielił,
      Przekwiecił do rdzenia kości
      I już się nie oddzielił
      Słowami od twej świeżości.

      Abym tobie i sobie
      Jednym imieniem mówił:
      Albo obojgu - trawa,
      Albo obojgu - tuwim
    • Gość: jentyk Ciężki los bajkopisarza IP: *.net81-64-204.noos.fr 08.02.07, 21:33
      Fakt, ze osobnik pokroju, dorobku i pogladow profesora Nowaka kreowany zostal na
      arbitra politycznej moralnosci w TVP, budzi ledwo przyschle wspomnienia
      telewizyjnych felietonow Kazimierza Kakola i jemu podobnych postaci.
      Ciekawe, co na ten temat prezes Wildstein.
    • Gość: parch [...] IP: *.webcinch.com 08.02.07, 22:01
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ~Sorrow Ciężki los bajkopisarza IP: *.acn.waw.pl 08.02.07, 23:32
      Bardzo ładny artykuł. Dziękuję.
    • sveika Dziękuję, panie Orliński... 09.02.07, 00:43
      Dziękuję, panie Orliński, za tak treściwe przedstawienie spraw oczywistych.
      Cieszę się, że tylu Polaków, w tym i mój synek, wychowało się i wychowuje na
      wierszach Brzechwy, Tuwima i Leśmiana. Oby nigdy nie musielibyśmy być
      wychowywani na bełkocie Dmowskich i Michałkiewiczów i innych siewców nienawiści.
      Ukłony i najszczersze pozdrowienia dla Pana i dla wszystkicj myślących podobnie.
    • s-k-i-n Brzechwa kłamie!! 09.02.07, 00:48
    • Gość: Christoph Ciężki los bajkopisarza IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.07, 01:21
      Wspaniale, ze swadą i rzetelną wiedzą napisany artykuł. Pozdrawiam gorąco
      autora. Czekam na Pańskie kolejne publikacje.
    • Gość: tvrg prawea rynku - IP: *.agoff.umn.edu 09.02.07, 01:45
      - dokladnie jak to opisal N.Copernicus , tyle ze o pieniadzu a tu o ludziach -
      gorsi wypieraja leszych.

      Jakos nigdy tak sie nie balem przyjazdu do kraju jak dzis ani w latach -80, ani
      w 90 i na poczatku 2000 :(
    • i4y Niestety! 09.02.07, 09:04
      Mądry tekst - jaka szkoda że musiał powstać! Jeśli Brzechwa wymaga obrony to kto
      będzie następny? Czy na przykład śmierć Kapuścińskiego ochroni go od gorliwości
      lustracyjnych frustratów którzy nie mając niczego czym mogliby się pochwalić
      życie poświęcają świnieniu innych? Kto jeszcze musi zostać zeszmacony żeby
      przyszło opamiętanie? Ale jest nadzieja! Wczoraj Dziennik wypomniał już Dornowi
      jego wykształcenie i żydowskie pochodzenie... Jeśli prawdą jest że Rewolucja
      zjada własne dzieci to niech zeżre te bachory czym prędzej i pęknie jak Smok
      Wawelski :) Smród pewnie będzie nieziemski ale jeśli to konieczne aby moje
      dzieci mogły spokojnie czytać np. "Kaczkę Dziwaczkę" to jestem gotów go ścierpieć.
    • Gość: gripweed Ciężki los bajkopisarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.07, 09:29
      Z wielkim smutkiem załączam wiadomość z mego miasta.
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3907012.html
    • Gość: rumie No tak, Brzechwa podpadl przez Kaczke dziwaczke :D IP: 69.220.142.* 09.02.07, 09:49
    • Gość: G Ciężki los bajkopisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 09:53
      wiersze.annet.pl/w,,9022
      Pamiętamy!
    • qumak1311 Ciężki los bajkopisarza 09.02.07, 10:29
      Telewizyjni autorzy oraz ich Przenajświetniejszy Autorytet, prof. Nowak,
      najwyraźniej nie czytali wiersza "Na straganie"; gdyby to uczynili w sposób
      pogłębiony, wiedzieliby, że niezależnie od ilości jadu i głupoty, które w imię
      walki o czystość IV RP wywalą na szklanym ekranie i tak "zginą w zupie".

      Co, mimo wszystko, jest jakąś pociechą.


    • pod-papugami Errata 09.02.07, 11:10
      Wszystko pięknie...
      Tylko: Leśmian nie był bratem, tylko kuzynem /bratem stryjecznym/ Brzechwy. W
      1937 r. Brzechwa nie mógł zabawiać 'dzieci' wydawcy Mortkowicza - jego jedyną
      córką była Hanna, urodzona w 1902, a sam Mortkowicz nie żył już od 6 lat...
    • iberelka1 Ciężki los bajkopisarza 09.02.07, 11:13
      Biedni ludzie, ktorym rodzice nie czytali na dobrancos "Lokomotywy" czy "
      Sojki" czy "Kaczki-dziwaczki". Panu Nowakowi oczywiscie nie czytali, moze po
      prostu nie umieli czytac a sam pan Nowak zdobyl wyksztalcenie i pozycje za tak
      znienawidzonej Komuny. Oj, gdyby nie ta Komuna, pasal by teraz krowy i patrzyl
      tepo w niebo. No, wlasciwie to drugie jest rzeczywistoscia.
      A tam w niebie siedza sobie na chmurce nasi wspaniali poeci i smieja z nowakow
      i innych osobnikow
    • Gość: wera tylko śmieszno IP: *.ksknet.pl 09.02.07, 11:16
      Przepraszam, czy ktoś z Was oglądał wczoraj "Co z tą Polską"?
      Tylko pozornie moje pytanie nie ma nic wspólnego z problemem Brzechwy. Otóż
      mamy w tej chwili do czynienia z dyktaturą, która w demokratycznych strukturach
      może być jeno dyktaturką. A ta cechuje się przede wszystkim śmiesznością kaczki
      dziwaczki. Bo dyktatura zwykle jest groteskowa, ale w sytuacji, gdy staje się
      władzą niezależną i niepodważalną owo "śmieszne" staje się "strasznym. I Hitler
      był groteskowy, i Duce, Castro nawet na łożu śmierci jest groteskowy, wszelcy
      kacykowie afrykańscy i azjatyccy, no i nasz Polak do kwadratu. Stalin nie był
      groteskowy. Był przerażający w każdym calu, ale jego dwór już tak. Putin to
      jeszcze insza inszość, ale to kwestia specyfiki rosyjskiej, za długo tu
      tłumaczyć. Skupmy się na śmieszności w europejskim wydaniu. Wczorajszy program
      Lisa pokazał jej prawdziwe oblicze - skonfudowanego dziecka, któremu wszyscy
      wokół wyrządzaja krzywdę, dlatego ono się naburmusza, obraża i przystępuje do
      ataku. Jest bezradnie wściekłe, kumuluje w sobie pokłady nienawiści, która musi
      wybuchnąć, by nie rozsadzić go od wewnątrz. A więc szuka się celu. Bo nikt mi
      nie będzie mówił, że jestem mały, gruby i łysy! Że widzę podwójnie, myślę
      podwójnie i w ogóle jestem taki podwójny! Zobaczycie, ja wam wszystkim jeszcze
      pokażę!
      No i pokazuje - palcem na Brzechwę.
      Kochani, to naprawdę są ich ostatnie podrygi. Dyktaturka na demokratycznej
      glebie uschnie szybciej, niż nam się zdaje.
    • Gość: Pankracy Odkąd to Brzechwa jest młodszym bratem Leśmiana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 13:41
      Autorowi artykul nawet takiego drobiazgu nie chciało się dokładnie sprawdzić.
      Wystarczy że "ideolo" jest w porządku
    • andsol-br Legat bajkopisarza 09.02.07, 14:45
      Mam nadzieję, że moi synowie kiedyś nauczą się nie tylko poprawnie wymawiać
      trudne zbitki spółgłosek "Kałużyński" i "Kapuściński" ale i będą w stanie
      czytać ich teksty z głębokim zrozumieniem. Pierwszym krokiem przed paru laty
      było nauczenie ich czytania i deklamowania "Żaby" Brzechwy. Tak, to był ich
      pierwszy tekst w tym języku. To jedna z wielu innych świetnych opcji i
      przyniosła im sporo przyjemności.

      Z ciepłem kończącego się lata
      Andrzej Solecki
      www.andsol.org
    • Gość: ka Ciężki los bajkopisarza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.02.07, 15:16
      Tez bronie Brzechwy, a niech sobie tam byl Zydem, niech mial liberalne poglady.
      Ale GW broni go tylko dlatego, ze byl Zydem i mial takie pogladay i mozna to
      wszystko podpiac w wojne z PIS..niedobrze sie robi..zostawcie go w spokoju.Moze
      on by akurat Wyborczej nie znosil?Wszystkie Wasze artykuly sa takie
      same,przestalam kupowac GW.
    • Gość: jastan Ciężki los bajkopisarza IP: *.versanet.de 09.02.07, 15:21
      Rzeczywiscie!Niezwykle latwo obalac pomniki pod ktorymi wszyscy moga ryc.Jan
      Brzechwa jest niewatpliwie postacia pomnikowa w polskiej literaturze i tylko jakis
      niespelniony bardzo-chce-byc-pisarz,moze zdobyc sie na podgryzanie
      Brzechwy.Ale,uwaga panowie zawistnicy,pisarstwo Brzechwy obroni sie samo.
      Panu,ktory pyta na blogu "od kiedy Brzechwa jat bratem Lesmiana" odpowiadam:od
      zawsze,tyle tylko,ze nie bratem rodzonym a stryjecznym,o czym autor artykulu nie
      wspomnial.
    • krasnov Brzechwa, Leśmian, Tuwim - 09.02.07, 16:33
      Brzechwa, Leśmian, Tuwim - kocham ich. To najlepsze, co było w polskiej poezji.
      _____
      www.janeausten.pl - Ogród Jane Austen
    • iberelka1 Ciężki los bajkopisarza 09.02.07, 19:19
      Mam propozycje: wyrzucmy z polskiej kultury Kochanowskiego za kosmopolityzm,
      Mickiewicza, bo pol zyd, Lesmiana, Tuwima, Wittlina, Rubinsteina,Kantora,
      POlanskiego, Holland za to samo, Przybyszewskiego i Wyspianskiego, bo pili i
      cpali, Boya-Zelenskiego, Broniewskiego za komunistyczne nawyki,
      Galczynskiego,Iwaszkiewicza,Milosza (choc Nobel)bo sie komunie podlizywali,
      Styjskowskiego za zyda i (o zgrozo) pedala, Kapuscinskiego za....zawsze cos sie
      znajdzie. I co a raczej kto nam zostanie? Tu liczymy na pana Nowaka, napewno
      cos wymysli!
    • Gość: rosiu Ciężki los bajkopisarza IP: *.dyn.optonline.net 09.02.07, 19:36
      Był stryjecznym bratem.
    • ahak4 rece precz od Brzechwy! 09.02.07, 20:07
      Ucze mojego czteroletniego syna (urodzonego i wychowanego za granica) jezyka
      polskiego na wierszach Tuwima i Brzechwy. Czytam je w kolko i ciesze sie , ze
      syn zna je na pamiec i sie przy nich smieje. Smutno mi, ze maz jako
      obcokrajowiec nie moze smiac sie razem znami. Ta poezja to czysty geniusz.
      Jesli polskosc ma jakas wartosc, to ta wartosc jest w polskiej literaturze. O
      wielu innych cechach polskosci lepiej nie wspminac. Gdyby nawet Brzechwa byl
      zacieklym komunista, to i tak to nie ma znaczenia.To wlasnie dzieki jego poezji
      polskie, badz pol-polskie dzieci chca mowic po polsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka