Dodaj do ulubionych

muzyczna poczta czy coś w ten deseń

01.06.07, 21:35
słuchaliście dziś? ale wiochą powiało, koncert życzeń jak za najlepszych lat
telewizji, w dodatku dedykowany naszej wielkiej armii w Afganistanie i ich
rodzinom.
może to miało na celu wzruszyć nas losem żołnierzy? powiem szczerze sam jakiś
czas temu poruszyłem się artykułem mówiącym o tych którzy przeżyli misję i
wrócili okaleczeni ale później pomyślałem sobie, moment, przeciez to jest ich
zawód. to jest praca która sami sobie wybrali. i tak na dobrą sprawę nie mam
pojęcia dlaczego zaczyna się wokół tej nieszczęsnej wyprawy do iraku i
afganistanu tworzyć otoczkę melancholijnego bohaterstwa i poświęcenia. to
jest śmierdząca wojna na którą sami pojechali, mieli wybór - zdecydowali tak
a nie inaczej. nie są więc wcale w gorszej roli niż górnicy, pielęgniarki czy
inni nauczyciele. u nas w kraju tylko przyzwyczailiśmy się do tego, ze być
żołnierzem tzn chlać, gonić koty i nudzić się w koszarach. drugie czy trzecie
pokolenie papierowych żołnierzy bawiących się w strzelanego na poligonach
przyjęło się już jako zamiennik harcerstwa, przystanek na drodze tzw
wychowania obywatela.
tymczasem być żołnierzem to coś trochę innego i oni w tym Afganistanie czy
Iraku są po prostu w miejscu pracy, na stanowiskach, które sami chcieli
dostać. nikt ich tam za karę nie posłał.
Obserwuj wątek
    • astat5577 Re: muzyczna poczta czy coś w ten deseń 02.06.07, 15:46
      Witaj Lewa Nogo:)
      Nie, no więc jak zwykle z Tobą się nie zgodzę i zgodzę.
      Zgodzę, bo ołtarzyki dziękczynne i różne takie lukrowania mało mnie bawią, ale
      z drugiej strony te wojaki myślą i czują jak ludzie.
      Pamiętam z dzieciństwa jak przechodziłam z rąk do rąk polskich robotników w
      Afryce, których tata wizytował lekarsko co jakiś czas na tej ich pustyni. Nie
      pedofilsko przechodziłam, oni po prostu tęsknili za swoimi dziećmi i rodzinami
      i kobietami - mimo że sami wybrali taki a nie inny sposób zarabiania na życie.

      Ja więc odpuściłam sobie polityczny wydźwięk całej audycji, myślę, że dla
      tamtych tam było ważne. I już.
      • neandertalski Re: muzyczna poczta czy coś w ten deseń 02.06.07, 21:26
        a mnie to jednak męczy, że oni tam są i że są właśnie na misji bojowej nie
        rozjemczej i że partyzantów tamtejszych nazywa się u nas bandytami.
        tym bardziej,że każdy wie, że pojechali tam nasi żołnierze zarabiać i że
        dorabianie jakichś racjonalnych przesłanek dla naszej obecności w tamtym
        rejonie jest naciąganiem gumy i tak już naciągniętej ponad miarę.
        przypomina to zresztą trochę braterską interwencję sowietów w Czechach. a czy
        kogoś z nas interesowałyby odczucia sowieckich żołnierzy na misji? tym
        bardziej, że sowieckie sołdaty jechali bo dostali prikaz, nasi żołnierze mieli
        jednak wybór i wybrali.
        mnie po prostu ten nasz udział w tej wojnie strasznie boli, bo oni tam walczą
        też m.in. w obronie Guantanamo. zamiast jednak powiedzieć w naszym kraju
        wreszcie wszystkim prawdę w oczy serwuje się wzruszające akademie jak ta
        wczoraj. nie rozumiem dlaczego są oni aż tak wyjątkowi.
        • astat5577 Re: muzyczna poczta czy coś w ten deseń 03.06.07, 09:43
          Oj no. Przecież wiesz, że myślę tak samo. Ale to był jakiś tam koncert życzeń
          dla konkretnych ludziów siedzących w warunkach mało sprzyjających. Niech tam.

          Żeby powiedziec prawdę w tym kraju to musiałbyś zostać prezydentem. Moj głos
          już masz:)
          • astat5577 Re: muzyczna poczta czy coś w ten deseń 03.06.07, 11:27
            PS. Tylko czyja to prawda, że tak sobie banalnie powiem?:)
            • imagistyk Re: muzyczna poczta czy coś w ten deseń 03.06.07, 17:59
              Polska odgrywa w Europie rolę osła (a nie konia) amerykańskiego.Z jednej strony wyciąga ręce po europejskie pieniądze,a zdrugiej strony wspiera USA,które dbają by Europa nie zjednoczyła się.Kolejne rządy trwają na kolanach przed USA,ale gawiedzi to się podoba.Do tego dochodzi propaganda stawiająca USA w roli największej świętości na Ziemi. I dlatego mamy żołnierzy wszędzie tam,gdzie USA sobie tego życzą.W jakimś sensie jest to analogia do wojen napoleońskich w obronie francuskiego imperium.
              Ale to chyba nie jest temat na forum radiowe.
              • neandertalski radiofonia 04.06.07, 14:03
                temat niby nie radiowy ale mam wrażenie, że radio jest podobnie jak i reszta z
                mediów publicznych - czytaj rządowych, zobowiązane do kreowania
                wizerunku "naszych" na półwyspie arabskim.
                w związku z tym można załapać się na koncert życzeń, można usłyszeć o
                trudnościach w aklimatyzacji naszych oddziałów w Afganistanie i zdawkowo
                zaledwie westchnąc o ostrzale w Diwaniji czy o operacji "czarny orzeł",
                ewentualnie wlaśnie o bandydtach napadających na naszych żołnierzy.
                Tymczasem co tam się dzieje i czym się oddziały naszej wielkiej armii zajmują
                nie wiadomo, pomagają - tak ogólnie z uśmiechem wszyscy wolą myśleć.
                A ja po przeczytaniu np takiej notki:

                www.pomagamy.pl/niusy/czarny_orzel.htm
                Operacja ‘Czarny Orzeł’
                2007-04-09

                Żołnierze Armii Irackiej wspierani przez wielonarodową dywizję pod dowództwem
                Polaków trzy dni temu rozpoczęli akcję pod kryptonimem „Czarny Orzeł”.

                Celem akcji jest ‘przywrócenie ładu i porządku w mieście Diwanija’ - mówi gen.
                Paweł Lamla, dowódca Wielonarodowej Dywizji Północ Południe. Dodaje
                też: ‘Wspólnym działaniem z irackimi siłami bezpieczeństwa usuniemy z miasta
                wszystkie nielegalnie działające grupy i organizacje przestępcze’.

                Agencja Reutersa donosi, że w Diwanii (wedle relacji mieszkańców) wprowadzono
                od rana w piątek godzinę policyjną, ulice zostały zablokowane przez żołnierzy,
                przeszukujących dom po domu w mieście. Funkcjonariuszom lokalnej policji
                nakazano pozostanie w domu. Wielu z nich podejrzewa się o związki z radykalnymi
                bojownikami szyickich milicji - Armii Mahdiego Muktady Sadra. Siły policyjne,
                pozostające na ulicach Diwanii zostały sprowadzone z innych miast.

                Rozpoczęcie operacji „Czarny Orzeł” nie pozostało bez odzewu. Niemalże
                natychmiast w południowej części miasta doszło do starć pomiędzy żołnierzami a
                bojownikami Armii Mahdiego.

                Informacja pochodzi z portalu internetowego CIA



                chciałbym aby wreszcie powiedział ktoś czym się tam naprawdę zajmuje nasza
                armia łażac po domach i wywlekając ludzi na ulicę, zamiast dostawać łzawe
                koncerty życzeń i stwierdzenia brata PiSudskiego o tym, że: "jeśli myślą, ze w
                ten sposób nas wykurzą z Iraku to się mylą"
                po prostu mdli mnie ta medialna propaganda - a radio również bawi się w nią
                coraz lepiej...
                • neandertalski MONofonia 04.06.07, 14:15
                  oficjalnie oczywiście jest fantastycznie

                  www.mon.gov.pl/artykul_wiecej.php?idartykul=2894

                  Operacja Czarny Orzeł – pomoc dla miasta
                  2007-04-16

                  Operacja Czarny Orzeł to nie tylko działania militarne. Polska grupa współpracy
                  cywilno – wojskowej pomaga najmłodszym Irakijczykom, dostarczając pomoc
                  medyczną do szpitala. Również amerykańskie wojsko zaplanowało działania
                  humanitarne.

                  Czterystutysięczna Diwanija, to miasto które obecnie potrzebuje znacznej ilości
                  pomocy humanitarnej. Siły Koalicji, w tym Wielonarodowa Dywizja Centrum
                  Południe, dostarczyła pomoc humanitarną dla miejscowego „Szpitala Matki i
                  Dziecka”. - Dzisiaj dostarczyliśmy przedmioty medyczne jednorazowego użytku,
                  środki higieniczne, wegetariańskie racje żywnościowe „Halal”, wodę, polską
                  czekoladę, maskotki. Ponadto przekazaliśmy cztery wózki inwalidzkie. –
                  poinformowała Edyta Górlicka, koordynator pomocy humanitarnej polskiej grupy
                  współpracy cywilno-wojskowej (CIMIC). Dyrektor szpitala był zaskoczony wizytą
                  wojsk koalicji. - Cieszę się, że wojska koalicji pamiętają o irackich
                  dzieciach i pomagają nam-powiedział dyrektor. W ramach operacji „Czarny
                  Orzeł”, jednym z zadań jest pomoc humanitarna kierowana do ludności cywilnej.
                  Żołnierze CIMIC zamierzają kontynuować pomoc adresowaną do miejscowej służby
                  zdrowia. Jesteśmy w trakcie szacowania warunków socjalno-bytowych i stanu
                  infrastruktury tego szpitala, ażeby zaplanować projekt. – poinformował ppłk dr
                  Andrzej Dylong, dowódca polskiej grupy CIMIC. Dostarczone do szpitala środki
                  humanitarne pochodziły z akcji „Wielkopolska Irackim Dzieciom” oraz z
                  amerykańskich dostaw humanitarnych. Podobną akcję humanitarną przeprowadziły
                  także amerykańskie struktury współpracy cywilno-wojskowej, zwane Civil Affairs.
                  Jesteśmy świadomi, że pomoc humanitarna kierowana obecnie do ludności cywilnej
                  jest teraz najważniejsza - stwierdził st. sierż. Steven Childress, z sekcji
                  spraw cywilnych, 4. Brygadowej Grupy Bojowej. Wcześniej, żołnierze amerykańscy
                  dostarczyli do miejscowych szpitali ponad tysiąc racji żywnościowych i sześć
                  tysięcy litrów wody pitnej. Wydział Zarządzania Kryzysowego w Diwaniji
                  informuje wojska koalicyjne o wszystkich potrzebach mieszkańców miasta,
                  wliczając pomoc medyczną – dodał st. sierż. Childress. Sytuacja w mieście
                  normalizuje się krok po kroku.- ocenił Jalil Khail Hamza, gubernator prowincji
                  Kadisija. Według opinii dowódcy operacji, gen. dyw. Pawła Lamli – Sytuacja
                  bezpieczeństwa poprawia się radykalnie i właśnie teraz nadszedł czas, aby
                  podziękować mieszkańcom miasta za wsparcie, jakiego nam udzielili, czy to w
                  postaci nowych projektów, czy pomocy humanitarnej adresowanej do najbardziej
                  potrzebujących.
                  Foto: Grupa CIMIC
                  ppłk Marek Zieliński
                  rzecznik prasowy
                  szef wydziału prasowo - informacyjnego
                  Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe
                  • astat5577 Re: MONofonia 04.06.07, 14:31
                    Mój kuzyn, który został szefem wojskowej służby zdrowia złożył wymówienie.
                    Źle się dzieje w państwie duńskim.
                    • neandertalski Re: MONofonia 04.06.07, 14:54
                      coś Ty!!!!!!!!
                      okuwa...
                      • astat5577 Re: MONofonia 04.06.07, 15:50
                        Ej, poczekaj. On jest rewelacyjny, wszyscy mogą panią Krystynę Bochenek zapytać.
                        I dumna jestem jak nie wiem co,że pirzgnął to w cholerę, ale ktoś jednak musi
                        reperować. No musi. A on się nadaje. Nie wyleziemy z tego burdelu, jeśli sobie
                        odpuścimy.
                        To ja idę pomyśleć.
                        • imagistyk Re: MONofonia 04.06.07, 20:11
                          Wojska radzieckie w Afganistanie sadziły drzewa i zboże oraz dbały o rozwój demokracji islamskiej(za Nadżibullacha).Wszyscy wiemy jak to się skończyło.Jak na razie na wojnie zarabiają koncerny amerykańskie,gdyż mało dolarów trafia faktycznie do Iraku czy Afganistanu.My rzecz jasna walczymy o demokrację i dolary mamy w pogardzie.Tym bardziej ,że ich nie mamy.
                          • astat5577 Re: MONofonia 04.06.07, 23:32
                            Przypominasz mi mojego 'wyrazistego przyjaciela':)
                            Ale poukładajmy emocje. Z jednej strony _musimy_ zrobić rewolucję, z drugiej
                            jakoś w miarę przyjaźnie dla ludzi.
                            Neandertalski tam granice obstawia i Niemców przytula oraz Czechów, ja słucham
                            radia...

                            Za Brela dziękuję. To tak nocnie i deblesemowo dorzucam.
    • neandertalski gotowość bojowa 14.06.07, 08:33
      dziś od rana słucham jak trUjka świętuje naszą gotowość bojową i cały czas nie
      rozumiem jak to jest możliwe, że nikt w serwisie nie zająknie się nawet na ten
      temat, że z tą wojną jest coś nie teges. radio zresztą nie jest zdaje się
      odosobnione.
      jak się przeczyta np newsa na onecie, to też stoi on w rażącej sprzecznośći z
      forum pod artykułem:

      wiadomosci.onet.pl/1553173,,,,,1248510,7549,itemspec.html
      jak to jest właściwie z tymi mediami? z wpisów na forum trudno wywnioskować, że
      misja w afganistanie wywołuje u ludzi jakikolwiek entuzjazm, natomiast artykuł
      jaki jest każdy widzi. ciekawe kiedy znajdzie się jakiś pierwszy organ
      medialny, który odważy się napisać co innego niż blablabla...
      no chyba, że w obecnej sytuacji sianie pacyfistycznego defetyzmu, jest po
      prostu zabronione - idziemy na wojnę to i media mają dąć w surmy bojowe i w
      rytm werbla akompaniować orkiestrom.
      • astat5577 Re: gotowość bojowa 14.06.07, 09:21
        Mnie się ten wpis spodobał:
        Niech tylko Świątynia Opatrzności uzyska pełną moc technologiczną.

        oj, neandertalski, nie oddamy ani guzika:)
        Choć znowu nie ma się z czego śmiać, wycofuję uśmiech.
        • neandertalski Re: gotowość bojowa 14.06.07, 09:43
          tak, też się uśmiałem :-)
          no i ten mi się podobał:

          może byśmy okupowali jakieś bogatsze państwo to może jakieś korzyści będą
          a dobrze nam to idzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka