zauważyliście?
O ile przy tzw. aferze hazardowej można było mieć naiwną nadzieję,
że chodzi tylko o mocniejsze "podszczypanie" rządu Tuska, to po
piątkowym wieczorze rzecz nie budzi wątpliwości.
PiS użył jednej ze służb specjalnych dla próby obalenia legalnych
władz państwowych. Ta sama technika - celowy "przeciek"
spreparowanych zarzutów i usiłowanie jak największego nagłośnienia
tego w mediach. Oczywiście piątkowy wieczór - kiedy nie ma
ważniejszych informacji z kraju, tak, żeby media mieliły to do
poniedziałku conajmniej (a potem eskaluje się to jeszcze)...
Jest taka opinia, że to CBA "zbuntowało" się przeciw konstytucyjnej
władzy. Rzewna bzdura, PiS kieruje tym z tylnego siedzenia, nawet
specjalnie sę z tym nie kryjąc.
Kaczyńskim się wydaje, że są (zbiorowo?, któryś konkretnie?) alter
ego marszałka Piłsudskiego

Niedoczekanie, kurduple.