Dodaj do ulubionych

Komu zalezy na dokopaniu Niemcom...

25.05.12, 02:15
Zawsze jak mam do czynienia z takimi sytuacjami, zastanawiam, sie czy to zwykla glupota, nieznajomosc niemieckiego/niemieckiej mentalnosci czy tez jakies celowe obrabianie Niemcom czterech liter w jakims celu. I szczerze mowiac, coraz bardziej zaczyna mi to wyglac na jakas zaplanowana akcje. Wezmy na tapete pare artykulow:

Tutaj artykul w anglojezycznej prasie, ktory wzbudzil oburzenie przycinka i paru innych osob na tym forum:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111562909,111562909,zadziwiajacy_fragment_artykulu_w_Telegrafie.html
a tu co sie ostatecznie okazalo:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111562909,111564527,Political_fiction_oryginalny_artykul_w_FAZ.html
Tu kolejny artykul po angielsku tym razem EUObserver, ktory znowu burzy krew:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130126427,130126427,Niemcy_otwarcie_groza_Europie_wojna_.html
i kolejne wyjasnienia:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130126427,130167852,Re_Kanclerz_Niemiec_Pokoj_nie_jest_dany_raz_na_z.html
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130126427,130168504,Znalazlem_.html
teraz znowu jack79 rzuca link:
do
www.pb.pl/2611342,27808,niemcy-chca-podbic-gospodarczo-swiat (napisany na podstawie www.newsmax.com/Newsfront/trump-germany-euro-take/2012/05/23/id/440109 )
No i spojrzcie tylko na te manipulacje, sam tytul zakodowany dodatkowo w linku pb a jak wejdziesz i zaczniesz czytac to co sie okazuje - ze nie ma zadnych argumentow, a tylko ze niejaki biznesmen, wnuk pewnego Niemca - Drumpfa, znany bardziej jako celebryta z NBC i nieudany kandydat na prezydenta, tak uwaza...no normalnie mi witki opadaja.
Co wiecej w artykule pojawia sie tez ten fragment: "Donald Trump, potentat amerykańskiego rynku nieruchomości, w kryzysie strefy euro widzi szansę dla gospodarki USA". Czyli zaleca by USA wykorzystwaly kryzys euro i jednoczesnie sie oburza na Niemcy, gdyz je PODEJRZEWA o to samo? To juz Kali z krowa byl uczciwszy, bo sie wypowiadal o fakcie kradziezy krowy a nie o samych podejrzeniach w stosunku do sasiada.

Wiec slow zaczyna mi juz brakowac. Prawde mowiac nuzy mnie juz troche robienie za naczelnego obronce Niemcow na tym forum, tym bardziej, ze czasami sam mam im pare rzeczy do zarzucenia a znajac ich nieco lepiej, znam nie tylko lepiej ich zalety ale tez wady, ale niestety wszelkie ataki na nich sa na raz i straszne i smieszne i tym samym prawie kazda dyskusja na temat Niemiec czy Niemcow jest dyskusja oparta na emocjach i celowych badz sterowanych z zagranicy przeklamaniach a nie na rzeczowych argumentach. Dlatego coraz czesciej odnosze wrazenie, ze Francuzi i Niemcy rzeczywiscie maja racje i Brytyjczycy sa piata kolumna USA w Europie...
Obserwuj wątek
    • szczurek.polny Re: Komu zalezy na dokopaniu Niemcom... 25.05.12, 07:53
      No Amerykanom zależy. A Brytyjczycy to piąta kolumna USA w Europie. Zgadza się.
      Tylko, że to nie Amerykanie zaczęli. To Niemcom nie podobało się ich miejsce w "piramidzie pokarmowej" i postanowili pójść w górę. To Niemcy zaczęły szukać dziwnych sojuszy w Rosji, budować euroimperium, wprowadzać euro, zamiast pokornie uznawać światową hegemonię USA i amerykańskiego dolara.
      Oficjalnie wciąż trwa przyjaźń w obozie cywilizowanych ludzi.
      • jack79 Re: Komu zalezy na dokopaniu Niemcom... 25.05.12, 12:24
        > Tylko, że to nie Amerykanie zaczęli. To Niemcom nie podobało się ich miejsce w
        > "piramidzie pokarmowej" i postanowili pójść w górę.

        to zarzut?
        przed USA było UK
        a wcześniej chiny
        teraz chiny i niemcy będa próbować
        każdy kiedyś był pretendentem do "tronu"
        również USA
        • whocarress Re: Komu zalezy na dokopaniu Niemcom... 02.06.15, 04:07
          USA chcą dokopać Niemcom za to, że nie obstawiają już tak bardzo współpracy transatlantyckiej i zamiast tego umacniają swoją pozycję za pomocą umów z Rosją.
          Amerykanom wisi kto będzie dominował w Unii Europejskiej, ale nie podoba im się to, że Niemcy kombinują jak wzmocnić swoją pozycję układając się z Rosją. Z Rosją, którą USA właśnie przestało traktować poważnie jako militarnego sojusznika. Zbyt silne związki ekonomiczne między Niemcami a Rosją byłyby problemem, gdyby USA postanowiło pograć ostro z Rosją w przyszłości.
          Zwłaszcza, że Niemcy będą promowali hasła, że USA zbyt ingeruje w politykę U.E.
          (A to nie będzie polityka UE tylko Niemiec, skrytych za parawanem UE).

          Z Polskiego punktu widzenia... lepiej żeby Unia dogadywała się z Rosją poprzez bezpośrednich sąsiadów (np. Polskę) lub bezpośrednio z Brukseli.

          A zawsze gdy na linii Berlin-Moskwa robi się intensywnie, powinniśmy sprawdzać jak tam nasze relacje z Waszyngtonem.
          Taka się geografia potoczyła...
    • jack79 Re: Komu zalezy na dokopaniu Niemcom... 25.05.12, 12:23
      > Wiec slow zaczyna mi juz brakowac. Prawde mowiac nuzy mnie juz troche robienie
      > za naczelnego obronce Niemcow na tym forum, tym bardziej, ze czasami sam mam im
      > pare rzeczy do zarzucenia a znajac ich nieco lepiej, znam nie tylko lepiej ich
      > zalety ale tez wady

      Ty piszesz o zwykłych pracujących niemcach
      a gra idzie przeciez między dolarem a euro
      to nie chodzi o zwykłych niemców
      tylko jakieś elity finansowe które z jednej strony reprezentuje FED, a z drugiej może EBC albo jeszcze coś innego

      > Co wiecej w artykule pojawia sie tez ten fragment: "Donald Trump, potentat amer
      > ykańskiego rynku nieruchomości, w kryzysie strefy euro widzi szansę dla gospoda
      > rki USA". Czyli zaleca by USA wykorzystwaly kryzys euro i jednoczesnie sie obur
      > za na Niemcy, gdyz je PODEJRZEWA o to samo?

      no nic w tym dziwnego
      na tym polega walka i konkurencja
      my (USA) chcemy mieć imperium i się wkurzamy że nas ze stołka będą próbować zepchnąc niemcy

      może się narażę ale ja wolałbym chyba światową dominację niemiec niż USA
      oni mocno spokornieli po tym co robili w czasie II wojny światowej
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11781265,_Nie_bedzie_wiecej_Goeringow___Potomkowie_nazistow.html
      jest w nich mniej buty niż obecnie w amerykanach, może by im przeszło gdyby znów poczuli taką moc i siłe jak dawniej, ale moim zdaniem tak by się nie stało
      Twoim zdaniem też pewnie nie

      na dzień dzisiejszy widzę to tak:
      rozpad euro - klęska niemiec w tej nowej rozgrywce
      kłopoty strefy euro - niemcy realizują plan podoboju, polegający początkowo na kondolidacji europy w jeden organizm pod ich panowaniem
      umocnienie euro - remis

      zabawne jest to że próbując atakowac euro (UK i USA) robią to na czym niemcom zależy, ale muszą tak robić jeśli chcą euro rozbić
      i teraz pytanie czy niemcom uda się tak balansować na krawędzi, bo to balansowanie jest dla nich najkorzystniejsze

      Rosja jest dla niemiec ważna, bo jeśli obaj przeciwnicy podniosą kiedyś przyłbice i okaze się kto jest kto i o co mu chodzi
      to potencjał jądrowy Rosji jest dla niemiec konieczny by USA nie mogło nagle zmienic reguł gry i przejśc z wojny walutowej do starcia militarnego
      to samo jeśli chodzi o surowce
      Niemcy bez Rosji nie mogłyby prowadzić swojej gry obliczonej na zmianę światowego lidera
    • byly-kadi Moze juz czas Europo? Zlozyc bron? 25.05.12, 17:02

      Co Wy na to, eurotowarzysze?
      Pamietam, jak wyrywali stad, z USA Polacy, „do Europy”. Trzaskali Zydowi na budowie mlotkami o podloge , mowili ze Ameryke to oni teraz u siebie maja i jechali do Polski, tylko po to zeby zaraz wyjechac do Anglii, Irlandii. Ci z biur nawijali ze „wyjezdzaja do Europy” . Polska, Polska juz w Europie teraz. Machali czerowymi paszportami z napisem Polska/ EU
      W EU my tera som. I jechali.
      Brali kredyt na 30 lat na mieszkanie ( W Europie !!!) , czesto-gesto jeszcze jako zatrudnieni w USA, stemplujac sobie papiery na pozyczke wlasnorecznie skonstruowana pieczatka. ( znam takich a jakze) . Bo robota nigdy w Europie tak rozowao nie bylo a w Polsce to juz w ogole- jak wchodzil taki do banku i mowil, ze biznes wlasny ma to go psami niemalze szczuli. Trep , nauczyciel czy emeryt lepszy dla bankierow niz biznesmen w tej polskiej Juropie......
      No i co dalej? Ano, nie wyszlo. Przynajmniej nie tak jak mialo wyjsc.
      Co trzezwiejsi, ci co troche te Europe znali, robili chinskie miny, bo w sumie co takiego specjalnego w tej Europie niby? Miasta zasyfione gorzej niz w USA, ludzie zdziadowani, na ulicach syfiaste samochodziki i ponure mordy przechodniowi upiorna drozyzna.

      Europka jak widac okazala sie za slaba w kosciach, bez zadnej jednosci, wiecej tam picu i gadania o wspolnocie niz wspolnoty. Jedziecie na karku jednej- dwoch silnych gospodarek, najslabsi chca sie ( jak zawsze) zalapac na sepa na grzbiecie silniejszego. I niby dokad to ma zaprowadzic? Niby- waluta tak samo zrobiona palcem, tylko czekac gdy zrowna sie z dolarem a potem , kto wie moze i dalszy zjazd. PoZyjemy, zobaczymy. Byle do 17 czerwca.
      • dorota_333 Re: Moze juz czas Europo? Zlozyc bron? 25.05.12, 17:49
        "co takiego specjalnego w tej Europie niby? Miasta zasyfione gorzej niz w USA, ludzie zdziadowani, na ulicach syfiaste samochodziki i ponure mordy przechodniowi upiorna drozyzna."
        Ale przynajmniej nie wszyscy przechodnie na ulicy kołyszą się z boku na bok.
        • byly-kadi Re: Moze juz czas Europo? Zlozyc bron? 25.05.12, 17:54
          A , przepraszam, gdzie sie kolysza ?
          • dorota_333 Re: Moze juz czas Europo? Zlozyc bron? 25.05.12, 21:46
            Wszędzie. Z boku na bok.

            Mam na myśli ten specyficzny sposób poruszania się, jaki mają osoby stukilkudziesięciokilowe.
            www.zerohedge.com/news/weight-nation-documenting-americas-obesity-epidemic-part-1-consequences

            "68.8% of Americans are overweight or obese"
            Macie problem (my jednak trochę mniejszy). To już nie jest kwestia estetyki, tylko przetrwania narodu.
            PS. Najlepsze są oczywiście komentarze pod artykułem.

            • hej-hey-hej Bzdura 25.05.12, 23:42
              300punders juz nie chodza piechota. Sedza w elektrycznych wozkach inwalidzkich. Niedawno nawet widzialem taka pare ktora lezala sobie na specialnych horyzontalnych wozkach w dodze do SAM's Clubu. Powaznie!

              Cos takiego jak to zdjecie (plus ekstra 180 lb i kocyk na nogach):

              www.fredhoogervorst.com/oni.app/local/upload/27167.jpg
              • dorota_333 Aha :) 26.05.12, 18:29
                Polarny, zastrzeliłeś mnie - czytam nagłówek "bzdura" i myślę sobie - może mam nieaktualne dane, a Jankesi są tak naprawdę wysmukli jak cedry Libanu.... A tu nie - po prostu nie kołyszą się, tylko jeżdżą na wózkach, jak inwalidzi smile Thx za sprostowanie.
                • lastboyscout Spozniony dwa razy traci. 27.05.12, 03:28

                  Warto sluchac a najlepiej rozumiec o czym mowi Kadilak.
                  Kadilak mowi, ze ludzie pojmuja tutaj sukces rowniez jako zdrowie, sylwetke, bycie sexy.
                  I to jest tutaj trendy jak nigdy dotad.
                  To staje sie wrecz obsesja (jak ja nie cierpie tych zylastych bab!)
                  Chyba nietrudno domyslec sie SKAD wychodzi ten wzorzec zycia.
                  A reszta?
                  Coz. To prawda w Ameryce nie ma socjalizmu.
                  W Unii jak zyje czlowiek decyduja urzednicy Komisji Europejskiej.
                  W kapitalizmie decyduje posiadacz kapitalu, chocby tylko siebie.

                  Pewnie dlatego, ze madrzy ludzie lubia byc soba:
                  "Ludzi można podzielić na dwa rodzaje; tych, którzy są wytworem świata, w którym żyją, i tych którzy są wytworem samych siebie, którzy choć świata nie zmienili, nie dali się zmienić światu. Oni chodzą po świecie a nie świat po nich." Edward Stachura

                  W korporacjonizmie decyduja o tym korporacjonisci poniewaz na tuczeniu, odchudzaniu, leczeniu, gadzetach zarabia sie pieniadze, niewyobrazalne wielkie i latwe pieniadze - to taka nowoczesna forma redystrybucji dobr.
                  Niektorzy nazywaja to medialne niewolnictwo, inni neofeudalizm.

                  Najwazniejsze w tym wszystkim jest to w KTORYM KIERUNKU plyna te pieniadze/gdzie rosnie a gdzie maleje popyt na produkty (?!) korporacji.

                  A na to pytanie juz dalas sobie odpowiedz ...
                  • byly-kadi Re: Spozniony dwa razy traci. 27.05.12, 05:09
                    Graliscie dzis mze w siatkowke w Long Beach ? smile
                    Wy zdaje sie gracie na North Shore gdzies. Bylem pobiegac w LB po boardwalku bo nie cierpie wyjezdzac w te dlugie weekendy i jestem w domku. Caly czas mialem w glowie te bzdury o amerykanskich grubasach wymyslone i powtarzane przez ludzi ktorzy w USA nigdy nie byli ( "Pojedziemy jak nam wizy zniesiecie" smile
                    Uczciwie to nalezaloby polowe tych ludzi zagonic do knajp, zeby sie najedli, bo to sie rzeczywiscie robi troche obsesja, jak sie popatrzy na tych ludzi co graja 2:2 na plazy, rzeczywiscie kobity sa okropnie zylaste, mloda to jeszcze OK ale taka pod 70 to troche daje popalic oczom .....
                    Cieakwe, czego siem czepia w nastepnej kolejnosci?
                    • lastboyscout Re: Spozniony dwa razy traci. 27.05.12, 05:27

                      Gralismy dzisiaj na innej plazy ale jutro gramy na Long Beach na wysokosci Franklin. Jesienia i wiosna gramy NorthShore,Sunken Meadow Beach

                      To naprawde zabawne sluchac tak mocnych opinii ludzi o czyms takim jak Ameryka smile

                      -----

                      A ja mysle, ze anonimowe forum to tylko barokowe zagadywanie sumienia ignorantow"...

                      www.youtube.com/watch?v=zmbf7cVCmSM
                      • byly-kadi Re: Spozniony dwa razy traci. 27.05.12, 15:19
                        U mnie na razie leje
                        Nie zapomnijcie zabrac pieniazkow smile od wczoraj kasuja za wejscie na plaze w LB ......
            • byly-kadi Nie, to wy macie problem 26.05.12, 15:38
              Dlaczego? Proste.
              Sposob mierzenia i oceny kto jest otyly a kto nie. Dlaczego w Polsce widze znacznie wiecej ludzi otylych niz w USA?
              Dlaczego gdy zaraz pojde do parku to bede musial czekac, zeby wbiec na sciezke, tyle bedzie chetnych do biegania? Jakos na Plazowej w trojmiescie nigdy tego problemu nie mialem. A podobnow w Polsce szal biegania ostatnio, kluby, zawody, maratony, koszulki z siersci z mysiej pipy po 1000 PLN, butki po 1500, elektroniczne gadzety w kazdym sklepie sportowym. Na reke, na klate, na glowe.
              Nic to, przejdzie wam jak zwykle , szybko.
              W USA prowadzi sie badania kompleksowo, podobnie w Japonii. To kraje czolowki.
              Gdzies tam paleta sie Meksyk, ciekawe jak tam sie mierzy otylosc?
              A jak w Polsce ? Ile razy Cie mierzono, wazono, lub przynajmniej ankietowano w tych kwestiach? Ile ray w zyciu mierzono u Ciebie ilosc tkanki tluszczowej? Kiedy ostatnio? Kiedy mierzono te wartosc u ludzi w twej rodzinie, u znajomych ?
              Mnie od lat 15 wazy i mierzy lekarz 2 razy do roku i dane wprowadza do swego loptopa. Czy jest on czescia tych badan? nie wiem bo nie pytalem, ale zapytam.
              Osobiscie, przy wzroscie 182 i 81 kg jestem juz wg amerykanskich standardow "prawie" otyly. Oczywiscie, ja skladam sie glownie z miesni smile Ale nic to , moze sie tez odchudze, z miesni smile
              • dorota_333 Re: Nie, to wy macie problem 26.05.12, 18:26
                Masz BMI 24,72, w normie.

                Co do otyłości w Polsce - faktycznie widzi się na ulicach niepokojąco sporo dzieci/młodzieży z nadwagą, ale jednak nigdy nie widziałam ludzi monstrualnie otyłych. U was to jest już ok. 5% populacji, z tego co pamiętam.
                Z pewnością jesteści dalej na tej drodze - po prostu dłużej macie w sklepach przetworzoną żywność produkowaną przez koncerny spożywcze.

                Tak czy tak - macie tylko 30% ludzi o prawidłowej wadze ciała. To katastrofa - koszty opieki medycznej, niska produktywność etc. Dlatego urąganie Europie jest... hm.... dziwne.
                • byly-kadi Re: Nie, to wy macie problem 26.05.12, 18:34
                  Wiesz, gdzie mozna sobie upchac BMI?Zgadnij. Najpierw sprawdz czy BMI zawiera gdiekolwiek pomial ilosci TLUSZCZU.
                  Siedzialem w Starbucksie dzis w ogrodku ( kew Gardens, rog Queens blv i Union Tpke) i liczylem, oczywiscie dla siebie z ciekawosci. Na 100 osob wyszlo mi 7 otylych, w sumie 11 o posturze pulchniejszej niz moja, reszta chudsza lub w moim przedziale.
                  30 % ludzi o normalnej wadze to krancowy idiotyzm.
                  Domyslam sie, ze jak w koncu kiedys zniosa obowaizek wizowy dla Polakow, to nagle sie okaze ze w USA nie ma grubasow, policjantow z dlugimi palami , hehe, ani przetworzonej plasykowej zywnoci? A domy sa z cegly a nie papy ?
                  • poszi Bardzo zabawne 26.05.12, 19:25
                    > Siedzialem w Starbucksie dzis w ogrodku ( kew Gardens, rog Queens blv i Union T
                    > pke) i liczylem, oczywiscie dla siebie z ciekawosci. Na 100 osob wyszlo mi 7 o
                    > tylych, w sumie 11 o posturze pulchniejszej niz moja, reszta chudsza lub w moi
                    > m przedziale.
                    > 30 % ludzi o normalnej wadze to krancowy idiotyzm.

                    Kadilak zaprzecza literaturze naukowej, badaniom WHO i Bóg wie jeszcze kogo siedząc i dokonując pomiarów... w Starbucksie. Na oko. Zaiste żarty się Ciebie trzymają wyborne.

                    Mam dla Ciebie szokująca wiadomość. A raczej dwie. Po pierwsze na oko nie widać, czy ktoś ma nadwagę. Moje BMI to 26.5, więc mam nadwagę, ale nie widać tego po mnie. Druga wiadomość jest taka, że pogardzana przez Ciebie biedota, której nie stać na porządne jedzenie, która nie wie, jak się dobrze odżywiać jest najbardziej otyła. Biedota, która do Starbucksa nie chodzi. Idź tam, gdzie mieszkają biedni albo przejedź się np Greyhoundem, to zobaczysz jakie BMI ma prawdziwa Ameryka.
                    • byly-kadi Dokladnie w sedno 26.05.12, 23:28
                      poszi napisał:


                      > Mam dla Ciebie szokująca wiadomość. A raczej dwie. Po pierwsze na oko nie widać
                      > , czy ktoś ma nadwagę.
                      Absolutnie tak. w tym ukladzie nawet 100 % Amerykanow moze miec "nadwage". Tylko po nich tego nie widac. W Polsce zas nadwage ma 30 % ludzi i po nich to widac.
                      I tu doszlismy do sedna. Super sprawa.

                      . Biedota, która do Starbucksa nie chodzi.

                      A kto chodzi do Starbucksa? Bogaci? Facet, najwieksza kwa w Sbx kosztuje $2, 56. Polowe tego co o polowe mniejsza kawka w Coffee Haven w PL, hahahahahaaaaaaa !!!!

                      Idź tam, gdzie mieszkają
                      > biedni albo przejedź się np Greyhoundem, to zobaczysz jakie BMI ma prawdziwa A
                      > meryka.
                      A Ty oblicz BMI Mariusza Pudzianowskiego w szczycie kariery, dane sa na Wiki. Wyjdzie Ci, ze powienien umrzec dobre 10 lat temu. Z otylosci.
                      >
                      >
                      • poszi Re: Dokladnie w sedno 27.05.12, 00:45
                        > Absolutnie tak. w tym ukladzie nawet 100 % Amerykanow moze miec "nadwage". Tylk
                        > o po nich tego nie widac. W Polsce zas nadwage ma 30 % ludzi i po nich to widac

                        Bullshit. Wg WHO otyłość (BMI>=30), co już widać na oko i ma już spore znaczenie epidemiologicznie ma 34% mieszkańców USA i 18% Polski.

                        > A kto chodzi do Starbucksa? Bogaci? Facet, najwieksza kwa w Sbx kosztuje $2, 56
                        > . Polowe tego co o polowe mniejsza kawka w Coffee Haven w PL, hahahahahaaaaaaa

                        Do Coffee Haven nie chodzi w Polsce biedota również. Dla osoby, która zarabia ledwo minimalną płacę 2-3$ to spora suma.

                        > A Ty oblicz BMI Mariusza Pudzianowskiego w szczycie kariery, dane sa na Wiki. W
                        > yjdzie Ci, ze powienien umrzec dobre 10 lat temu. Z otylosci.

                        BMI jest uproszczeniem. Problemy zdrowotne wywołuje głównie nadmiar tkanki tłuszczowej (ale problemy ze stawami już tylko masa i Pudzian na starość za zdrowy raczej nie będzie). Ale BMI bardzo silnie koreluje z tym drugim i do celów epidemiologicznych (a takimi są raporty w sprawie otyłości narodów, a nie indywidualnych osób) jest zupełnie wystarczający. Tu masz korelację między BMI i poziomem tkanki tłuszczowej:
                        en.wikipedia.org/wiki/File:Correlation_between_BMI_and_Percent_Body_Fat_for_Men_in_NCHS%27_NHANES_1994_Data.PNG
                        A tu zależność między BMI a śmiertelnością:
                        www.nejm.org/na102/home/ACS/publisher/mms/journals/content/nejm/2006/nejm_2006.355.issue-8/nejmoa055643/production/images/large/nejmoa055643_f2.jpeg
                        • byly-kadi Ten post jest o tyle cenny 27.05.12, 04:16
                          Ze pradowpodobnie sa dostrzezesz ze bredzisz....
                          Wykres, ktory zamiesciles ( link) dowodzi wlasnie tego, ze korelacji miedzy BMI a procentem tluszczu w ciele ( ktory to jest JEDYNYM obiektywnym wskaznikiem otylosci) nie ma zadnej.
                          Bo nie ma. Widac to na samym wykresie, nie trzeba nawet bym matematykiem.....
                          BMI wymyslili lekarze prawie 200 lat temu, kiedy praktycznie nikt nie mial pojecia jak inaczej szacowac te wartosci. Nastepnym razem doczytaj, CZEGO jakis wykres dotyczy. Przypomne, ze wtedy jeszcze stosowano w medycynie m.in. upuszczanie krwi celem LECZENIA pacjenta ......
                          "The body mass index (BMI), or Quetelet index, is a heuristic proxy for human body fat based on an individual's weight and height. BMI does not actually measure the percentage of body fat. It was devised between 1830 and 1850 by the Belgian polymath Adolphe Quetelet during the course of developing "social physics".[2]
                          • dorota_333 Re: Ten post jest o tyle cenny 27.05.12, 11:35
                            1. Kadi, korelację między BMI a zawartością tłuszczu widać na wykresie zlinkowanym przez Posziego bardzo wyrażnie (uprzedził mnie, miałam szukać czegoś podobnego). Nie dyskutujmy z oczywistościami.

                            Prawa dolna ćwiartka to są kulturyści (mówiąc umownie) - spora masa ciała, mało tłuszczu. Lewa górna - ludzie otłuszczeni a bez mięśni (stąd masa ciała stosunkowo niewielka) - to są na ogół kobiety po wielokrotnych dietach z małą ilością białka i bez ćwiczeń, "wygłodziły" sobie tkankę mięśniową, a tłuszczyk powrócił (typowe jojo daje taki efekt, kompozycja tkanek ciała zmienia się na drastycznie niekorzystną).

                            2. Zgadzam się, że BMI jest niedoskonałe. Wagi domowe takie jak linkujesz są dosyć popularne u nas, sama mam podobną (ale to bardzo orientacyjne pomiary).

                            Można się też posiłkować pomiarem "antropometrycznym" - zmierzyć po prostu obwód talii na wysokości pępka. To daje przybliżone pojęcie o ilości tłuszczu trzewnego, który jest największym zagrożeniem. Norma dla kobiet 89cm, dla mężczyzn ok. 100cm (nowe normy amerykańskie są surowsze, dla kobiet 80cm).
                            O kompozycji ciała daje też pojęcie WHR (waist-hips ratio). Dla kobiet 0,8 max, dla mężczyzn 1,0.

                            Tak więc nawet bez specjalistycznych badań da się oszacować, czy ktoś ma za dużo tłuszczyku, ponieważ to "za dużo" to jest głównie tłuszcz trzewny w pasie umiejscowiony.

                            BTW - jak widzę w TV jakiekolwiek newsy ze Stanów, to niemal wszyscy na ulicy wyglądają na puszystych. Nawet policjanci smile

                            3. Polarny ma rację co do braku ułatwień u nas kiedyś. Wychowałam się na czwartym piętrze bez windy (to max dopuszczalny przez prawo budowlane). Teraz widzę, że to wspaniała rzecz.

                            • byly-kadi Re: Ten post jest o tyle cenny 27.05.12, 15:18
                              Ta, podobna "korelacje" pokazuje dawno obsmiany Phillips curve smile a zauwaz ze tam linia jest znacznie bardziej widoczna niz ta "kula" w wykresie IBM /%body fat. To raz. Dwa , cwiartki, ktore zaprzeczaja korelacji, czyli wlasnie ta prawa dolna i lewa gorna ,amaja tyle samo lub niewiele mniej punktow co lewa dolna i prawa gorna, to niby k...wa masc w jaki sposob to dowodzi tezy a nie jej zaprzecza ???
                              Nikt, nigdzie nie dokonuje kompleksowych badan body fat i ich nie porownuje [pomiedzy krajami, wiec punkt mego postu byl taki, ze dopoki nie zbada sie w ten sposob duzej probki ludzi, to pozostale badania mozna rozbic o kant tylka. Podobnie jak sensacyjne doniesienia o facecie, ktorego wywozono z domu wozkiem widlakowym. Duzo bardziej miarodajne jest juz moje "badanie" ze Starbucksa, bo w upalny dzien wyraznie widac, komu dynda brzuch a kto wazy o 30 kilogramow wiecej ale sklada sie z miesni i kosci plus troche trzewi..... ....

                              Jesli normy Amerykasnie sa surowsze to o co, ponownie, chodzi ??? Wiecej ludzi wyskoczy poza te normy i znow mamy przerazajace amerykanskie statystyki. Ulica mowi co innego.
                              Newsy o grubasach kreci sie tak, by widac bylo grubasow. Ciekawe, kjak ikanal ogladasz ? Chetnie popatrze. Bez problemu sam moge strzelic klipa z Madison Ave, ktory bedzie wygladal jakby chodzili po ulicy ludzie dopiero co wypuszczeni z Bergen-Belsen.
                              • dorota_333 Re: Ten post jest o tyle cenny 27.05.12, 20:28
                                > Bez problemu sam moge strzelic klipa z Madison Ave,
                                > ktory bedzie wygladal jakby chodzili po ulicy ludzie dopiero co wypuszczeni z
                                > Bergen-Belsen.
                                Spróbuję zgadnąć: dwie 35-kilowe modelki na zakupach? wink

                                > Newsy o grubasach kreci sie tak, by widac bylo grubasow. Ciekawe, kjak ikanal o
                                > gladasz ? Chetnie popatrze.
                                Zlinkowalam Ci stronę Zerohedge, gdzie dają dokument stacji HBO o otyłości. Nie przekonuje Cię. Wyniki badań też. Opinia Polarnego też.
                                No, dobra, masz prawo od swojego zdania. Nie przekonamy się nawzajem.


                                • byly-kadi Ty zlinkowalas, ja obejrzalem. 28.05.12, 01:42
                                  "68.8% of Americans are overweight or obese"
                                  HBO powoluje sie wyjatkowo bezczelnie na dane z CDC (Center of Disease Control and prevention) , liczac na to ze nikt nie wejdzie, przerazony opowiescia, na website CDC by te dane weryfikowac. Ja wszedlem, zweryfikowalem, CDC podaje co nastepuje:
                                  In 2009–2010, 35.7% of U.S. adults were obese.
                                  www.cdc.gov/nchs/data/databriefs/db82.pdf
                                  Gdzies szlag trafil jakies 30 %? Dodatkowo, CDC bazuje , rowniez blednie, na 200-letnim niemalze systemie mierzenia BMI, bo innych badan brak. A ponadto ten bez mala 200 letni system pomiaru dodaje ognia programwi HBO.....kaska plynie z reklam ?
                                  Jak traktowac to powaznie ? A moze te brakujace 30 % to nie obese ale overweight, czyli ludzie jak ja, z zawartoscia tluszczu w granicach 12 % ale BMI wskazujacym na nadwage? Maniacy joggingu, hikingu, roweru i gier zespolowych ?
                                  Za takie cus to ja dziekuje, nie mam czasu tego ogladac. Jeszcze zeby to gdzies dalej bylo, ale to w 3 minucie juz.
                                  • dorota_333 No, dobra 28.05.12, 10:02
                                    > A moze te brakujace 30 % to nie obese ale overweig
                                    > ht, czyli ludzie jak ja, z zawartoscia tluszczu w granicach 12 % ale BMI wska
                                    > zujacym na nadwage?
                                    Tacy są wyjątkiem, wynika to wprost z wykresu zlinkowanego przez Posziego. Regułą jest silna dodatnia korelacja między BMI a ilością tłuszczu w organizmie.

                                    Dane o otyłości potwierdzają inne - np. te mówiące o częstości występowania zespołu metabolicznego i jego składowych. 25% Amerykanów jest insulinoopornych. To też o czymś świadczy.

                                    Ale jeśli ta prawda nie jest dla Ciebie komfortowa, to dajmy spokój dyskusji smile Tym bardziej, że Europa niestety podąża ta samą drogą; jesteśmy wyraźnie mniej zaawansowani w tym problemie, ale kierunek jest ten sam.
                                    • byly-kadi Przynajmniej Armia odzywia sie zdrowo 31.05.12, 14:08
                                      www.ksee24.com/news/local/Military-Moms-Breastfeeding-Photo-Stokes-Controversy-155799895.html
                                      • dorota_333 Re: Przynajmniej Armia odzywia sie zdrowo 31.05.12, 15:01
                                        "Armia odżywia sie zdrowo"? To takie małe już są u was w wieku poborowym?
                                        Hehe, militaryzm pełną gębą.
                                        • byly-kadi 351. BMI wam wzrosnie. 15.01.15, 19:02
                                          pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,17262370,McDonald_s_w_Stanach_przegrywa_ze_zdrowa_zywnoscia_.html#BoxBizImg
                                          • dorota_333 Re: 351. BMI wam wzrosnie. 16.01.15, 09:56
                                            "W Stanach na horyzoncie pojawiają się bary, które również oferują jedzenie w błyskawicznym czasie, ale bazują na świeżych warzywach i mięsach pozbawionych antybiotyków oraz dodatkowych hormonów (Shake Shack, Chipotle Mexican Grill). Rosną w tempie 10 proc. rocznie."

                                            Rewelacyjna wiadomość, naprawdę. To znaczy, że konsumenci mają już świadomość tego, co się stało na rynku żywności (szeroko pojętym) w Stanach i zaczynają zwracać uwagę na to, co jedzą.

                                            U nas niestety do tego daleko. Obawiam się, że my przejdziemy drogę "amerykańską" - że dopiero po doprowadzeniu do katastrofy zdrowotnej (1/3 otyłych, 1/3 z nadwagą, 1/3 normalnych) zaczniemy się nad tym zastanawiać. Na razie Polacy tyją na potęgę, a zdrowa żywność jest dobrem kompletnie niszowym, do nabycia dla bogatszych i świadomych amatorów.

                                            PS. Przyjemnie się przegląda ten stary wątek smile To było kiedyś dobre, ciekawe miejsce. Dzięki za przypomnienie, sprawiłeś mi przyjemność.
                                            • byly-kadi Epidemia cukrzycy 03.05.15, 13:12
                                              U nas chorych jest niecałe 10 proc., więc jest lepiej. Jeszcze nie jesteśmy najgrubszym społeczeństwem w Europie. Tyjemy jednak na potęgę. W tej chwili w Polsce otyłych jest 20 proc. mężczyzn i 30 proc. kobiet. A za otyłością idzie cukrzyca. Jeżeli nic się nie zmieni, to odsetek ludzi otyłych podwoi się w ciągu jednego pokolenia, czyli 20 lat. Wtedy podwoi się też liczba chorych na cukrzycę. Z 10 proc. zrobi się 20. Za kolejne 20 lat to już będzie ponad 40 proc., bo postęp jest geometryczny.

                                              Cały tekst: wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,17828593,Cukrzyca__Jak_opanowac_epidemie.html#ixzz3Z4YmcTnG

                                              TO wcale tak nie jest, wy szczupli i zdrowi, my tluscii i chorzy. Prosze, to po prostu wy jeszcze nie dotarliscie tam gdzie my bylismy jakis czas temu.....Ale dotrzecie spoko, spoko.
                                              • majenkir Re: Epidemia cukrzycy 03.05.15, 15:00
                                                byly-kadi napisał:
                                                > A za otyłością idzie cukrzyca.


                                                Cukrzyca typu 2.
                                              • dorota_333 Re: Epidemia cukrzycy 04.05.15, 11:03
                                                > TO wcale tak nie jest, wy szczupli i zdrowi, my tluscii i chorzy. Prosze, to po
                                                > prostu wy jeszcze nie dotarliscie tam gdzie my bylismy jakis czas temu.....Ale
                                                > dotrzecie spoko, spoko.

                                                Obawiam się, że tak.
                                                Ja widzę ten problem w ten sposób, że jest to wojna wielkich koncernów spożywczych o zyski ze sprzedaży junk food. Oni nie pozwolą odebrać sobie rynku. Zbyt duże pieniądze są np. w produkcji słodyczy - dlatego walka o zakaz sprzedaży słodyczy w szkołach była tak długa.

                                                TTIP jeszcze pogorszy sprawę, bo koncerny amerykańskie są już na naszym rynku, ale na razie muszą spełniać wyższe wymogi dotyczące produkcji żywności. TTIP to "wyrówna" w dół, do poziomu amerykańskiego, niestety.

                                                Z drugiej strony: mamy rosnącą modę na bieganie. Można się z tego szaleństwa śmiać, ale faktem jest, że to w tej chwili jedyne antidotum na powszechne narodowe tycie. Może nawet nie tyle samo bieganie, ale moda na bycie fit.

                                                No to zobaczymy, co się koncernom (w tym medialnym*) bardziej będzie opłacało: tania śmieciowa żywność czy propagowanie fitnessu w różnych jego przejawach.

                                                * TVN ledwo co uruchomił nowy kanał fitnessowy
                                                • byly-kadi Zarcie i bieganie 04.05.15, 14:23
                                                  dorota_333 napisała:


                                                  > TTIP jeszcze pogorszy sprawę, bo koncerny amerykańskie są już na naszym rynku,
                                                  > ale na razie muszą spełniać wyższe wymogi dotyczące produkcji żywności. TTIP to
                                                  > "wyrówna" w dół, do poziomu amerykańskiego, niestety.

                                                  Zgadza sie . To tak jak z papieroskami. Przeciez to pieniadze, ale z kolei nie bedziemy sie truc, wiec sprzedaje sie je za granice albo imigrantom. Dlatego przeciez rekalmy tytoniu w USA sa po hiszpansku czy rosyjsku. Biala Ameryka dzis nie pali, a pomyslec ze jak lecialem tu PANAMem po raz pierwszy to palil doslownie caly samolot.
                                                  Tluszcz sprzedamy wam, wczoraj przechodzilem kolo nowego Chipolte Grill kolo mnie- tam na szybie wypisano co podaja a czego nie. Nie dla GMO, transfats, wszystko w tej lokalizacji certified organic. Aha, popatrz przy okazji, co sie stalo z akcjami tej firmy.(CMG). Niedaleko oraniczna hamburgerownia- nawet podaja piwko, tez organiczne z Upstate NY., Ceny 10% wyzsze niz w McDonaldzie, tylko miejsca trzeba rezerwoawc. W McDonaldzie nie trzeba.


                                                  > Z drugiej strony: mamy rosnącą modę na bieganie. Można się z tego szaleństwa śm
                                                  > iać, ale faktem jest, że to w tej chwili jedyne antidotum na powszechne narodow
                                                  > e tycie. Może nawet nie tyle samo bieganie, ale moda na bycie fit.


                                                  Fakt. Polska dzis biega. A jak 15 lat temu zawiozlem na urlop gacie I buty, to nawet biegnac po lesie slyszalem komenty typu “kup sobie samochod stary chuju”. Albo chociaz rower. Dalem spokoj, pierwszemu dalbym po ryju, ale po 10-tym to sie odechciewa. To byly czasu grillowanie przy piwku, dzis sa czasy biegania.
                                                  Tak jak w innych przypoadkach,Polska poderwala sie szybko do biegania I tak samo szybko oklapnie. Im szybciej tym lepeij, bo za 20 lat kraj zaleja inwalidzi na wozkach, a lekarze sie nie ogonia z robota. Bo biegac akurac wcale nie kazdy mo ze I nie kazdy powinien.
                                                  Jak sie juz biegomania zakonczy to moze I bym kiedy pobiegal po plazy z Brzezna do Przymorza, gdyby nie to ze zrobilem z siebie w ten sposobczesciowego inwalide, mimo iz ja akurat biegalem za zgoda I pod kontorla lekarza.
                                                  Poczatkowo nawet wypowiadalem sie na forach biegaczy, ale mnie zwymyslali to dalem spokoj.. Polska biegnie dzis na zatrate, z typowa nadgorliwoscia nuworysza. Oda razu marathon, a kto nie biegnie maratonu, to przynajmniej sie do niego “przygotowuje”.
                                                  A na taktowne ostrzezenia odowiedzia na ogol jest “wole umrzec biegnac niz siedzac przy TV”. To oznacza, ze Polak bieganie zaczynac powinien od wizyty u psychologa a dopiero potem udac sie do sprecjalisty od medycyny sportowej.
                                                  No coz ,nie chcecie sluchac, to na pohybel wam. Warszawa ma dzis dwa maratony a NY jeden.

                                                  No I oczywiscie kwitnie biznesik- skplepy sprtowe to dzis “Sklep Biegacza”. Polak nie wybiegnie w lapciach ani podkoszulce z Tesco, to juz raczej zostalby w domu. Bar Max w Sopocie nawet wyczul blusa I serwuje soki regenerujace dla pozal sie Boze maratonczykow, ktorzy tam czasowo koncza swa mordege "przygotowania do maratonu". Bo finalnie to I tak wszyscy koncza na cmentarzu. Nawet ten rolnik co to podobno swinie futruje a potem biefnie maraton, JEDEN DZIENNIE. Codziennie.
                                                  • dorota_333 Re: Zarcie i bieganie 04.05.15, 14:48
                                                    > Niedaleko oraniczna hamburgerownia- nawet podaja
                                                    > piwko, tez organiczne z Upstate NY., Ceny 10% wyzsze niz w McDonaldzie

                                                    I tego wam zazdroszczę, bo tutaj żywność organiczna jest fanaberią i rarytasem, słabo dostępnym poza dużymi miastami. Krótko mówiąc: otyłych już mamy, ale lepszego jakościowo jedzenia jeszcze nie.

                                                    > Polska biegnie dzis na zatrate, z typowa nadgorliwoscia nuworysza.
                                                    No jest to trochę chore, fakt. Jak każda moda jest bezrefleksyjne. Jednak z dwojga złego: lepiej, żeby naród biegał na umór niż powszechnie chlał na umór. Mniejsze koszty społeczne, jednak.
                                                  • byly-kadi I tu doszlismy do sedna 04.05.15, 15:34


                                                    Bo to wcale nie jest tak, ze albo wcale albo na maksa. Miedzy maratonem a siedzeniem na dupie jest ocean mozliwosci ;0 ) no chyba nie trzeba wymieniac. Podobnie jak miedzy chodzeniem po Bieszczadach a wlazeniem na Czomolungme.
                                                    Tylko, ze na tekst “chodze 3 razy w tygodniu 5 kilometrow po plazy”, byly grillowicz a dziesiejszy maratonczyk pogardliwie parsknie smiechem. I to jest ta najwieksza tragedia.
                                                  • dorota_333 a sednem jest: uzależnienie 04.05.15, 16:28
                                                    Wielu ludzi zaczyna po bożemu: 3 x 30 x 130. Po czym endorfiny tak zalewają im mózg, że inaczej już nie mogą; to ten przykład rolnika, co maraton codziennie.

                                                    100hrmax.pl/treningi/uzaleznienie-od-biegania-test/

                                                    Coś jak w wątku o górach. Tyle, że jakieś uzależnienie/a trzeba mieć, więc...
                                                  • byly-kadi …I podobnie 04.05.15, 17:25

                                                    Jak z uzaleznieniami od inncy rzeczy, uzalenienie od biegania jest rowniez bardzo szkodliwe. Podchodze jednak do tego sceptycznie- zanim nazwalbym kogos uzaleznionym od biegania, sprawdzilbym czy mu czasem baba nie trzeszczy nad uchem a dzieciaki nie wyja jak opetane. Lepeij wybiec na snieg I mroz niz tego sluchac.
                                                    Osobiscie zaplacilem relatywnie niska cene, bo tylko zrujnowalem sobie kregoslup ( wystarczyla jedna operacja) ale ci co sie w pore nie wylecza , zaplaca znacznie wiecej.
                                                    Trup juz sie sypie na polskich maratonach, Poznan, Krakow …..
                                                  • byly-kadi Dorota, nadalas na mnie do Zawadzkiego ?? 05.05.15, 14:30


                                                    Hahaha, zbieg okolicznosci ze boki zrywac: akurat jak napisalem o Chipolte I GMO ,to ta parszywa swinska menda robiona w zimowy poranek na wilgotnym parapecie miekkim praciem “ zajela sie tematem”
                                                    No sama zobacz :wyborcza.pl/1,75477,17862373,Siec_fast_foodow_Chipotle_odcina_sie_od_zywnosci_GMO_.html
                                                  • dorota_333 Kadi, w ten sposób rozmiawiać nie będziemy 05.05.15, 15:39
                                                    j.w.
                                                  • byly-kadi Re: Kadi, w ten sposób rozmiawiać nie będziemy 05.05.15, 16:03
                                                    Kuvva nawet pozartowac juz nie mozna sad
                                                  • dorota_333 Re: Kadi, w ten sposób rozmiawiać nie będziemy 05.05.15, 16:39
                                                    Można. Ale nie tak agresywnie, proszę.
                            • hej-hey-hej Clumps of fat 27.05.12, 15:35
                              Bledem jest patrzec na Stany jako jednorodnosc jesli chodzi o "tluszcz" (Stany to kontynent!)
                              • jack79 Re: Clumps of fat 27.05.12, 21:19
                                nie żebym chciał się komuś narazić, ale ten wątek obecnie służy do udowodnienia innym (a przez to przede wszystkim sobie) że dobrze zrobiłem/zrobiłam wyjeżdżając do USA/zostając w Europie
                                tak więc obie strony będą podawać argumenty mające wesprzeć własną tezę co powoduje poprawę samopoczucia
                                chyba nieprzypadkowo przebywający w USA podają argumenty za wyższością USA a przebywajacy w Europie argumenty za Europą
                                ale skoro tak jest t oznacza że obiektywizmu brak...

                                przydałyby się dwa wątki, w jednym pisałoby się tylko o przewadze USA
                                a w drugim o przewadze Europy
                                w zalezności od tego gdzie się kto znajduje mógłby wybrać sobie odpowiedni wątek i czytając go poprawić sobie humor smile

                                to trochę przykład na to że nie ważna jest rzeczywistość ważne jest co z niej do nas dotrze smile

                                • byly-kadi Re: Clumps of fat 28.05.12, 01:03
                                  jack79 napisał:

                                  >
                                  > przydałyby się dwa wątki, w jednym pisałoby się tylko o przewadze USA
                                  > a w drugim o przewadze Europy
                                  > w zalezności od tego gdzie się kto znajduje mógłby wybrać sobie odpowiedni wąte
                                  > k i czytając go poprawić sobie humor smile

                                  Zwroc uwage, jaki byl tytul watku ...
                                  >
                                  > to trochę przykład na to że nie ważna jest rzeczywistość ważne jest co z niej d
                                  > o nas dotrze smile
                                  >
                    • byly-kadi Polskie fixum dyrdum- BMI- opamietajcie sie juz 26.05.12, 23:42

                      > Mam dla Ciebie szokująca wiadomość. A raczej dwie. Po pierwsze na oko nie widać
                      > , czy ktoś ma nadwagę. Moje BMI to 26.5, więc mam nadwagę, ale nie widać tego p
                      > o mnie.

                      Mariusz Pudzian, Pudzianowski. 122.8 kg ( 310 lb!!!) 186 cm/ 6'1.4"
                      BMI=39,8= natychmiastwa smerc z otluszczenia.

                      A teraz na powaznie. Jedynym miernikiem otylosci jest ilosc tluszczu w tkankach oobnika.
                      Zalozylbym sie, gdyby to bylo mozliwe o 10 000 USD, ze zaden z moich polskich interlokutorow :
                      - Nie ial nigdy mierzonego body fat content w swym zyciu
                      - Nie wie jak to mozna obliczyc
                      -Nie wie, czym jakim urzadzeniem mozna to mierzyc
                      - nie widzial na oczy takiego urzadzenia,
                      - nie wie gdzie to mozna kupic
                      - nie wie, jak obliczyc body fat gdy nie mozna go w 3 sekundy zmierzy,
                      -Nie wie, gdzie takie cos mozna w Polsce kupic,
                      -Nigdy nie zapytal w zadnym sklepie, czy w ogole o czyms takim slyszano.

                      Poczekajmy, GW niedlugo pusci artykul o Amerykanach, jako o fitness & diet freaks i sie zacznie pisanie idiotyzmow na odwrotna modle.
                • hej-hey-hej Re: Nie, to wy macie problem 26.05.12, 23:21
                  > Z pewnością jesteści dalej na tej drodze - po prostu dłużej macie w sklepach przetworzoną żywność produkowaną przez koncerny spożywcze.

                  Czesciowo to to, ale to tylko czesc obrazka (W Polsce dieta rowniez jest naladowana węglowodanami i tluszczem)
                • zwolennik_twardej_reki Europejska czolowka tlustych swin 30.10.17, 17:38
                  Jesli te dane sa prawdziwe, a sa to dane z konca 2015, to macie coraz wiekszy problem, bo tak naprawde plasujecie sie juz w samej czolowce, za UK i Czechami.
                  Ten stsat to niby dla Europy, wiec po odrzuceniu krajow ktore nie powinnny tam sie znalezc o smiesznych, malych panstewek jestescie juz na 3 (!) miejscu?
                  A co bedzie jak wskocza efekty Pincet Plas ? Ho ho...

                  • dorota_333 Re: Europejska czolowka tlustych swin 30.10.17, 20:03
                    Czegokolwiek tutaj nie zlinkowałeś (bo chyba miał być jakiś link), to niestety prawda. Polacy tyją na potęgę, szczególnie dzieci.
                    Przejmujemy najgorsze wzorce z Ameryki.

                    Obserwuję czasem tak z nudów, co ludzie mają w wózkach stojąc w kolejce do kasy. Widzę baby, które kupują: czipsy, gazowane napoje, słodzone jogurty, mleka smakowe, masę słodyczy. Dla dzieci ewidentnie. Będzie z tego kiedyś kłopot.
                    • zwolennik_twardej_reki Re: Europejska czolowka tlustych swin 30.10.17, 20:15
                      dorota_333 napisała:

                      www.usnews.com/news/blogs/data-mine/2015/09/22/the-top-10-fattest-countries-in-europe

                      > Obserwuję czasem tak z nudów, co ludzie mają w wózkach stojąc w kolejce do kasy
                      > . Widzę baby, które kupują: czipsy, gazowane napoje, słodzone jogurty, mleka sm
                      > akowe, masę słodyczy. Dla dzieci ewidentnie. Będzie z tego kiedyś kłopot.
                      Kolegi corka jest mlodym pediatra ( jak to bylo tam w 60 minut na godzine/? Mloda lekarka cos tam: ) I opowiada o tym z przerazeniem, na 10 dzieciakow 6-7 jest po prostu tlustych. U mnie w klasie ( SP) bylo 2 na 40 dzieciakow, jeden byl naprawde tlusty , mowiono na nich roznie: spasik, spuchlon, pasik-konik, z tych lagodniejszych. Tlusciochem byc to bylo wstyd a z drugiej strony ciagle pokutowalo to wiejskie: gruby to zdrowy , u staruchow. NA WF nauczyciele nie stosowali zadnych ulg dla spasikow- chciales zryc to sie teraz mecz.
                      Ciekawe jakie dzis sa temechanizmy, nie myslec, wpierdalac co slodkie I tluste ?
                      Tu to jest brak uwagi- bo niby na wszystkiem jest ile czego, ale cukier jest doslownie we wszystkim, ostatnio w keczupie namierzylem I teraz kupuje low sugar : ) jak juz ….
    • hej-hey-hej Wojna miedzy walutami wyjsania wszysko 25.05.12, 23:50
      Walutami bez wartosci opartych na przymusie. W sumie to trwa od prawie poczatku XX wieku z przerwami na prawdziwe naboje i okopy. Przymus jest po t zeby wykorzystac kogos. Nic wiec dziwnego ze wykorzystywani sie buntuja i buntowac beda...



      • szczurek.polny Re: Wojna miedzy walutami wyjsania wszysko 26.05.12, 17:25
        > Nic wiec dziwnego ze wykorzystywani sie buntuja i buntowac beda..
        Napisałeś to tak, jakby "wykorzystywani" walczyli o lepszy i "sprawiedliwszy" system.
        Nie. Im chodzi jedynie o zamianę miejsc. System zostaje taki jaki jest.
        • hej-hey-hej Znowu ten "system" 26.05.12, 23:37
          Systemow nie ma. Sa tylko procesy ktore dobiegaja konca i nastepne procesy sie zaczynaja. W tym sensie masz racje ze nawet jesli ludziom sie wydaje ze nie chodzilo im o zamiane miejsc, to staje sie to rezultatem udanej rebeli... (na jakis czas)

          Duzo lepiej nabrac dystansu i patrzec z odleglosci...

          O zmianie spowodowanej "zwyciestwem" pisal Plutarch o mitycznym zalozycielu Rzymu Romulusie (Plutarch, "The Parallel Lives" penelope.uchicago.edu/thayer/e/roman/texts/plutarch/lives/romulus*.html )

          "26
    • bieda_inwestor Komu zalezy na zmianie tematu ;-) 28.05.12, 02:41
      No ekstra, ja tu o Niemczech i o manipulacjach anglojezycznej prasy, a wiekszosc odpowiedzi na temat zawartosci tluszczu i wagi Amerykanow.
      Dobra, piszcie o czym chcecie, a ja jak tylko bede mial troche wiecej wolnego czasu (za dwa tygodnie?) wroce do tematu...
      • hej-hey-hej Sparen & Spend 28.05.12, 15:13
        "a tu o Niemczech i o manipulacjach anglojezycznej prasy, a wiekszos a wiekszosc odpowiedzi na temat zawartosci tluszczu i wagi Amerykanow."

        No widzisz, tak to bywa z dyskusjami.

        Ja rowniez widze, ze propaganda (do tego sie dzisiaj "prasa" sprowadza - nie tylko w Stanach) jest przeciwko Niemcom. Oczywistym jest jednak dla mnie powod, od lat niezimienny i dyskutowany tutaj do znudzenia
      • byly-kadi Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 28.05.12, 16:06
        Ze temat zmienila osoba zamieszkala w Polsce i goraca przecwniczka istnienia USA w ogole jako miejsca na ziemi.
        Wiec prawdopodobnie USA robia cos wlasciwie a EU nie ?
        • dorota_333 Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 28.05.12, 16:33
          Dokładniej: na Twoją krytykę Europy zareagowałam kąśliwą uwagą o kołysaniu się z boku na bok, i to lekko wykoleiło wątek (z pewnym pożytkiem jednak).

          Jak trafnie zauważył Jack: każdy tu poszukał (i znalazł) kolejne uzasadnienie dla swoich wyborów życiowych. I bardzo dobrze - grunt, że wszyscy zadowoleni z miejsca, w którym żyją.
          • hej-hey-hej Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 28.05.12, 16:41
            > Jak trafnie zauważył Jack: każdy tu poszukał (i znalazł) kolejne uzasadnienie d
            > la swoich wyborów życiowych. I bardzo dobrze - grunt, że wszyscy zadowoleni z m
            > iejsca, w którym żyją.

            To wcale nie bylo trafne.
            • dorota_333 Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 28.05.12, 17:27
              Ale narcyzm (czy jego brak) nie ma tu nic do rzeczy. Ktoś myśli sobie: dobrze, że wyjechałem, ktoś inny myśli: dobrze, że nie wyjechałam. Co to ma wspólnego ze zjawiskiem narcyzmu? To nie musi oznaczać obsesyjnego skupienia na sobie.
              • hej-hey-hej Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 28.05.12, 22:42
                Sorry, ale ciagle wpatrywanie sie w siebie i swoje decyzje jest narcyzmem. Taka obsesja bardzo zaweza perspektywy... Z takiego punktu widzenia naprawde niewiele widac.

                Dzisiejszy Narcyz to nie piekny mlodzieniec zapatrzony w swoje odbice w wodzie, ale facet w srednim wieku z ekstra kolem w bagazniku (albo korporacja)
                • dorota_333 Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 29.05.12, 10:13
                  Nie podejrzewam Kadiego o narcyzm większy, niż prezentuje każde z nas. Kadi jest po prostu "chory na Polskę" smile
                  Powyższa dyskusja o otyłości była setnym wariantem zawsze tej samej rozmowy pt. "Ameryka jest lepsza i ja wam to udowodnię".

                  Kadi, osiedl się w Polsce, to Cię przestanie ten temat tak strasznie dręczyć wink
                  • mateusz572 Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 29.05.12, 14:18
                    dorota_333 napisała:
                    > Nie podejrzewam Kadiego o narcyzm większy, niż prezentuje każde z nas. Kadi jes
                    > t po prostu "chory na Polskę" smile

                    W takim razie dla Kadiego :
                    "Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną
                    Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
                    Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
                    Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
                    Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
                    Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
                    Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
                    A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
                    Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą."

                    P.S.Dorota !
                    Co Ty tu robisz ? wink
                    • byly-kadi To znaczy gdzie dokladnie? 29.05.12, 14:40
                      mateusz572 napisał:
                      Litwa ? Bialorus? Ma dusze uteskniona ma przeniesc ? W co mnie chcesz wrobic, w te nowa Europe ?
                      Bo zwroc uwage, ze wymieniona z nazwy przez litwskiego wieszcza narodowego teskniacego na paryskim bruku do jakiejs ojczyzny, dokladnie nie wiadomo ktorej bo strasznie chachmecil, rzeka nie zahacza naswet o Polske .....zabrali wam jak zabawke malemu dziecku.


                      > W takim razie dla Kadiego :
                      > "Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną
                      > Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
                      > Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
                      • mateusz572 Re: To znaczy gdzie dokladnie? 29.05.12, 18:47
                        byly-kadi napisał:

                        > mateusz572 napisał:
                        > Litwa ? Bialorus? Ma dusze uteskniona ma przeniesc ? W co mnie chcesz wrobic, w
                        > te nowa Europe ?
                        > Bo zwroc uwage, ze wymieniona z nazwy przez litwskiego wieszcza narodowego tes
                        > kniacego na paryskim bruku do jakiejs ojczyzny, dokladnie nie wiadomo ktorej bo
                        > strasznie chachmecil, rzeka nie zahacza naswet o Polske .....zabrali wam jak
                        > zabawke malemu dziecku.

                        Drogi Kadilaku !
                        Przecież wiesz doskonale, że nasi przodkowie ( Twoi także wink ) przefurmanili Rzeczypospolitą taka jaka drzewiej ona była. Możesz więc Niemen zastąpic sobie Wisłą lub Wartą, do wyboru.wink
                        • byly-kadi Re: To znaczy gdzie dokladnie? 29.05.12, 18:54
                          mateusz572 napisał:

                          > byly-kadi napisał:

                          > Drogi Kadilaku !
                          > Przecież wiesz doskonale, że nasi przodkowie ( Twoi także wink ) przefurmanili R
                          > zeczypospolitą taka jaka drzewiej ona była. Możesz więc Niemen zastąpic sobie W
                          > isłą lub Wartą, do wyboru.wink

                          Ja juz sobie zastapilem, North River, przez niektorych Hudsonem zwana. Moze byc ?
                          • mateusz572 Re: To znaczy gdzie dokladnie? 30.05.12, 22:23
                            byly-kadi napisał:
                            > Ja juz sobie zastapilem, North River, przez niektorych Hudsonem zwana. Moze byc

                            Jeżeli dobrze Ci nad tymi wodami, to może byc wink
                          • mateusz572 Re: To znaczy gdzie dokladnie? 30.05.12, 22:36
                            byly-kadi napisał:
                            > Ja juz sobie zastapilem, North River, przez niektorych Hudsonem zwana. Moze byc

                            Kadilaku !
                            Jak dorze Ci jest nad tą rzeką to oczywiście może byc.wink
                    • dorota_333 Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 30.05.12, 12:24
                      > P.S.Dorota !
                      > Co Ty tu robisz ? wink

                      Dzwonię dzwoneczkiem na pogrzeb PiS smile
                      A poważniej: chce z bliska zobaczyć, jak Chłopaki zaczną uzasadniać potrzebę stworzenia czegoś nowego na prawicy.

                      Może nie od razu, ale stanie się.
                      • mateusz572 Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 30.05.12, 22:33
                        Doroto !
                        Prawica, lewica czy centrum ?
                        Nie zawracaj sobie ,glowy szkoda czasu.
                        Korwin rozwiązał już ten problem wiele lat temu.
                        Coś tam w tym rozwiazaniu było o trzodzie chlewnej i korycie.wink
                  • hej-hey-hej Re: Uprzejmie donosze. Zyczliwy. 29.05.12, 14:43
                    Kto tutaj o Kadim? Albo anty-Kadim?

                    Komentarz o Narcyzmie dotyczyl pomyslu Jacka ktoremu ty przytakiwalas, ze ludzie maja takie a nie inne zdanie o Ameryce tylko dlatego ze podjeli taka a nie inna osobista decyzje. To byloby Narcyzmem miom zdaniem. Kadi moze byc amerykanskim nacjonalista tak samo jak inni ludzie ktorzy tutaj mieszkaja, ale zadnej decyzji nie podjeli
        • byly-kadi Gwoli obiektywizmu. Alkohol i pijanstwo. 29.05.12, 15:04
          wyborcza.pl/1,75476,11814228,Pulchny_aniolek_i_brzydki_grubas.html
          Ta, Niemcy I USA….
          Gwoli sprawiedliwosci- postrzeganie USA jako ojczyzny tlusciochow to tak jak postrzeganie Polski jako kraju pijakow. Stereotyp i stygmat. HBO , Michael Moore etc. Puszczaja filmik, osoba ktora nigdy nie byla w USA lapie temat i juz mamy- w USA same grubasy. Kiedys tak samo „bito Murzynow”.
          Tymczasem w PL pije sie mniej i mniej niebezpiecznie niz w USA.
          www.finfacts.ie/Private/bestprice/alcoholdrinkconsumptionpriceseurope.htm
          Te statystyki sa prawdopodobnie rozwniez zafalszowane, w USA chleje sie na potege i jesli juz cos ma byc alarmujace w kwestii zdrowia, to wlasnie najbardziej to.
          Pije sie duzo, codziennie, latwiej dostac alkohol i taniej. Niby na ulicach nie widac nawalonych, ale bary sa pelne czodziennie do 4 rano a picie whiskey, tequilli czy wodki i popijanie piwem to calkowita normalka. Nigdzie na swiecie nie widzialem, zeby mloda, piekna i swietnie ubrana dziewczyna weszla sama do baru, zamowila 2 podwojne shoty wodki i piwo, zalatwila te cala dawke w 3 minuty i zniknela tak szybko jak sie pojawila ....
          Ludzie nie przyznaja sie w badaniach ile naprawde pija a obiektywnych badan nie ma, bo znow- niby jak to badac? Trzeba by liczyc kazdy galon zrobiony w USA i importowany skadkolwiek , niemozliwe do wykonania.
          Tymczasem t o w Polsce turysta sie odwraca z obrzydzeniem, bo pod dworcem lezy nawalony w trupa malolat albo robotnik ze stoczni i juz gotowa opinia o piciu w Polsce. Tymczasem daleko wam tu do USA, daleko.
    • bieda_inwestor Propozycja FAZ - teraz juz mozecie krtytykowac ;-) 13.06.12, 19:31
      Choc oczywiscie prosze by pozostawic dyskusje na poziomie rzeczowym a nie emocjonalnym badz warunkowanym anglosaskim a nie europejskim punktem widzenia.

      Dzisiaj FAZ opublikowal bardzo odwazny artykul, ktory jasno mowi do czego przynajmniej niektorzy Niemcy daza:
      www.faz.net/aktuell/wirtschaft/europas-schuldenkrise/schuldenkrise-wie-man-aus-schulden-einen-staat-macht-11779715.html
      W skrocie - artykul opisuje formowanie sie Stanow Zjednoczonych Ameryki, a dokladniej Alexandra Hamiltona, jego spor z Thomasem Jeffersonem i James'em Madisonem na temat przejecia zadluzenia pojedynczych stanow przez ustanowiony silny rzad federalny. Zwraca uwage na podobienstwa sytuacji z dzisiejsza Europa i pyta (a wlasciwie powtarza pytanie amerykanskich dziennikarzy) o Hamiltona dzisiejszej Europy

      Czyli w nieco zawoalowany sposob postuluja:
      - utworzenie centralnego rzadu/panstwa europejskiego.
      - przejcie dlugow panstw czlonkowskich przez ten nowy rzad.

      Najmocniejszy dla mnie fragment jest na koncu:

      "Hamiltons Meisterstück verhinderte allerdings nicht, dass sich die Bundesstaaten im frühen 19. Jahrhundert abermals verschuldeten (...) 1841/42 konnten neun von mittlerweile 26 Bundesstaaten ihren Verpflichtungen nicht mehr nachkommen. Diesmal sprang der Bund nicht ein. Es gab dafür keinen politischen Grund mehr: Die Vereinigung zum Bundesstaat hatte Hamilton ja schon durchgesetzt."

      Bo otwarcie mowia o tym, ze problem zadluzenia zostal uzyty do zwiekszenia integracji, ale jak juz integracja zostala osiagnieta, i ponownie pojawil sie problem dlugu rzad centralny tym razem nie interweniowal.

      Tak wiec ja tez otwarcie postawie pytanie - jaka waszym zdaniem powinna byc Europa. Powinnismy dazyc do dalszej integracji by w przyszlosci powstalo cos na ksztalt stanwo zjednoczonych Europy czy tez nie?
      • bieda_inwestor Merkel odrzuca idee Hamiltona? 26.06.12, 20:23
        "Eine gemeinsame Haftung für Schulden aller Länder werde es nicht geben, „solange ich lebe“, so die Kanzlerin." (Niedpuszcze do wspolnej odpowiedzialnosci za dlugi, tak dlugo jak zyje - kanclerz RFN). Ciekawe czy to faktycznie jej pozycja, czy tylko blef przed szczytem by utargowac jak najwiecej. FAZ i FT pisza o tym, ze podobna chca centralnie (na poziomie Uni) zatwierdzac wysokosci deficytow pannstw z problemami.

        tu wypowiedz Merkel:
        www.handelsblatt.com/politik/international/vor-dem-gipfeltreffen-merkel-krittelt-an-eu-reformpapier-herum/6801776.html
        A tu FAZ o zatwierdzaniu budzetow:
        www.faz.net/aktuell/wirtschaft/eu-gipfel-eu-will-kontrolle-ueber-staatshaushalte-11799543.html
        powoluje sie na FT:
        www.ft.com/cms/s/0/0da7179e-bee4-11e1-bebe-00144feabdc0.html
    • szczurek.polny Holandii!!! 13.06.12, 19:58
      No przynajmniej dzisiaj w robocie u mnie można było wyraźnie wyczuć, że wszystkim Holendrom zależy na dokopaniu Niemcom. Meczyk o 20:45 czasu polskiego i holenderskiego.
      • damkon Re: Holandii!!! 13.06.12, 21:45

        Może im zależeć, ale przynajmniej po pierwszej połowie to chyba złudne nadzieje. wink
        • el_matador9 Re: Holandii!!! 18.01.15, 01:55
          zgodnie z dalekosiężnymi prognozami ekonometrycznymi wygrają w końcu batalie o EURO i zniszczą przy okazji razem z Francją cały anglo - saksoński system finansowy z "City of London" na czele.2015 to rok potężnych kłopotów finansowych USA i Rosji - gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta.Wróże w perspektywie lat 2016 - 2017 stopniowe wykupywanie całego przemysłu USA przez Niemcy i Japonię - i co gorsze tak zwanych "industries de pointe" [ "high technology industries & branches" ]- przemysłów wysoko - technologicznych...
          • el_matador9 Re: Holandii!!! 04.05.15, 17:28
            przeprowadzono już matematyczną symulację mającego się wydarzyć w tym roku "crash'u" z "ignicją" czyli sztucznym podpaleniem GIEŁDY US PAPIERÓW WAROŚCIOWYCH - krachu na Wall Street - W ROZGRYWCE wygrywa Europa z daleko większymi ŁĄCZNYMI zasobami złota w sztabach i zdecydowanie górującą nad USA łączną wielkością kapitału finansowego w swoim systemie giełdowo-bankowo-ubezpieczeniowym.
            • el_matador9 Re: Holandii!!! 04.05.15, 17:47
              możliwość szybkiego krachu w USA podpowiada zatem szybkie interwencyjne przekształcenie POLSKI jeszcze w tym roku w kolejny kraj - członka STREFY EURO.

              Inaczej stracimy większość swoich rezerw dewizowych.

              Przypominam - jeśii chodzi o obecny zakres światowego kryzysu finansowego włączono już "STUFE - ORANGE" [niem.]czyli alarm pomarańczowy które wkrótce zmienić się może jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w :

              RED ALERT.
    • glupi_jasio hmmm... 31.05.15, 23:22
      czytajac niedawny artykul FAZ, ja sie zastanawiam, dlaczego Niemcy, choc niczego z Polski nie rozumieja, dosc jednoznacznie wspieraja jedna polska partie przeciw drugiej i analizuja wynik suwerennego, bezposredniego wyboru Polakow, jak swoja porazke...

      wpolityce.pl/swiat/254380-kolejne-peany-o-dudzie-w-niemieckiej-prasie-faz-mlot-pneumatyczny-genialne-odkrycie-jaroslawa-kaczynskiego
      Artykul powyzszy jest wrecz ostentacyjnie ignorancki, ale co bardziej niepokojace, jest, w swojej tresci, po prostu, antypolski.

      Polski wybor prezydenta 2015: czlowieka pracowitego, sumiennego, utalentowanego, energicznego, swietnie wyksztalconego, a dodatkowo - europosla - jest przedstawiany jako niemiecka porazka i skutek "polskiego sarmatyzmu", "kleski opozycji antykomnistycznej", a pewnie (w tle) populizmu i "sarmatyzmu".

      Nasi niemieccy przyjaciele chyba nie lubia, jak w Polsce cos nie idzie po ich mysli, to jest nawet zrozumiale, ale wplywanie na suwerenne polityczne wybory Polakow juz nie...

      • bieda_inwestor Re: hmmm... 01.06.15, 09:49
        A czytales faktycznie artykul:
        www.faz.net/aktuell/politik/ausland/europa/polen-nach-der-wahl-wie-es-zum-sieg-des-presslufthammers-kam-13619158.html
        czy tylko jego streszczenie w wpolityce?

        Jesli chodzi o "sarmatyzm" to uzywaja go faktycznie troche dziwnie, bo okreslaja nim dwulicowosc politykow PO, ktorzy na codzien serwuja wyborcom gladkie gadki, a w swoim towarzystwie (u Sowy) klna i mowia szczerze co mysla.

        A czemu Niemcy okreslaja to jako porazke/problem? Bycmoze odpowiedzia jest ten artykul:
        www.faz.net/aktuell/politik/polen-nach-der-wahl-der-freundliche-duda-13611036.html
        "Duda stammt aus der Partei „Recht und Gerechtigkeit“ des früheren Ministerpräsidenten Jaroslaw Kaczynski, unter dem die Beziehungen zwischen Deutschland und Polen die schlechtesten seit der Wende waren. Nicht wirklich ernst zu nehmende Entschädigungsforderungen deutscher Vertriebener nahm die nationalkatholische polnische Führung damals zum Anlass, das Land durch die Erinnerung an die Verbrechen der Nazis auf die Barrikaden zu bringen. Unter Kaczynski sprachen führende polnische Politiker von Reparationen, die EU erschien in regierungsnahen Medien, etwa im klerikalen Sender Radio Maryja, als deutsch-jüdische Verschwörung, und Warschauer Außenpolitiker analysierten Modelle, in denen das angeblich von Feinden umgebene Polen statt auf die „deutsche“ EU lieber wie Israel auf ein Bündnis mit Amerika bauen sollte."

        tlumaczenie moje:
        Duda pochodzi z partii Prawo i Sprawiedliwosc, wczesniejszego premiera Jaroslawa Kaczynskiego, pod ktorego rzadami stostunki z Niemcami byly najgorsze od czasow upadku komunizmu. Niepowazne rzadania odszkodowan niemieckich zwiazkow wypedzonych, narodowokatolicki polski rzad uzyl do podburzania kraju poprzez wspomnienia czasow nazizmu. Pod rzadami Kaczynskiego glowni politycy podnosili temat repatryjacji, Unia Europejska byla pokazywana w bliskich rzadowi mediach, w klerykalnej rozglosni "Radio Maryja" jako niemiecko-zydowski spisek, a politycy od spraw zagranicznych analizowali modele w ktorych rzekomo otoczona przez wrogow Polska stawiala zamiast na "niemiecka" Unie Europejska na zwiazek z Ameryka podobny do tego jaki ma Izrael.

        Nikt nie lubi jak cos nie idzie po ich mysli. Czy my lubilismy Janukowycza, ktory jakby nie bylo wygral leganie wybory? Czy my lubimy backe z Bialorusi, ktore swoje pierwsze wybory tez wygral zupelnie legalnie? Czy my lubilismy Gerharda Schmidta, ktory teraz ma posadke w Gazpromie? Haidera z Austrii? Czy my lubiliy Hollanda z Francji? W kazdym razie, ja z tych artykulow wyczytalem bardziej obawe niz krytyke. Jesli juz krytykowali to bardziej P.O.
        • glupi_jasio Re: hmmm... 01.06.15, 23:17
          bieda_inwestor napisał:


          > Duda pochodzi z partii Prawo i Sprawiedliwosc, wczesniejszego premiera Jaroslawa Kaczynskiego, pod ktorego rzadami stostunki z Niemcami byly najgorsze od czasow upadku komunizmu. Niepowazne rzadania odszkodowan niemieckich zwiazkow wypedzonych, narodowokatolicki polski rzad uzyl do podburzania kraju poprzez wspomnienia czasow nazizmu. Pod rzadami Kaczynskiego glowni politycy podnosili temat repatryjacji, Unia Europejska byla pokazywana w bliskich rzadowi mediach, w klerykalnej rozglosni "Radio Maryja" jako niemiecko-zydowski spisek, a politycy odspraw zagranicznych analizowali modele w ktorych rzekomo otoczona przez wrogow Polska stawiala zamiast na "niemiecka" Unie Europejska na zwiazek z Ameryka podobny do tego jaki ma Izrael.


          Dzieki za przelozenie. No wlasnie...

          Artykul, czemu sie dosc trudno dziwic, z iscie niemieckim wdziekiem i lekkoscia, stawia Niemcow w roli tych madrych i sprawiedliwych, kwalifikowanych do arbitralnych ocen i paternalizowania Polski i Polakow; tymi, ktorzy psuja stosunki niemiecko-polskie sam, jak zawsze, ci wredni Polacy, ktorzy nie chca uznac niemieckiej wyzszosci i dzialac w zgodzie z niemiecka koncepcja i interesem. No offence, ten typ tak juz ma, ze czuje sie lepszy i predestynowany do rzadzenia sasiadami...

          Wracajac do relacji Polska-Niemcy za czasow PiS.

          Te, rzekomo niepowazne, roszczenia "wypedzonych" mialy w owym czasie (i dlugo po nim) silna rzadowa legitymacje: Erika Steinbach byla wplywowa postacia CDU, a powiazany z CDU/CSU Zwiazek Wypedzonych organizowal zakrojona na duza skale akcje roszczen, wiazac ja z nowymi mozliwosciami, jakie dawal swiezy wtedy akces Polski do Unii Europejskiej. "Nieopowazne roszczenia" z tego artykulu to bujda, sprawa byla bardzo powazna. A ze te roszczenia sa bezposrednio powiazane z konsekwencjami rozpetanej przez Niemcow krwawej i zbrodniczej II wojny swiatowej, to kwestia powodow "wypedzen" i zasadnosci tych roszczen w kontekscie zniszczen i zbrodni dokonanych przez Niemcow w Polsce jest nie do pominiecia, gdy Niemcy skarza Polske za skutki II wojny swiatowej.

          Punkt drugi: tamte lata byly czasem intensywnej budowy specjalnych relacji Niemiec i Rosji, budowy Gazociagu Polnocnego ostentacyjnie obchodzacego Polske, byl to czas budowy swoistej niemiecko-rosyjskiej politycznej koalicji antyamerykanskiej. W sposob oczywisty, bylo to przymierze grozne dla euroatlantckiego ladu i dla interesow Polski.

          Punkt trzeci: byly to lata forsowania przez Niemcy bardzo niekorzystnych dla Polski zmian politycznych w UE - w szczegolnosci odejscia od nicejskiego podzialu glosow w Radzie UE i przejscie na system proporcjonalny, ktory w sytuacji podmiotow o roznej wadze, daje olbrzymi bonus dla duzych krajow, zwlaszcza dla Niemiec. Z punktu widzenia interesow Polski, wymuszone odejscie od Nicei to gigantyczna koncesja, tym bardziej trudna do zaakceptowania, ze system nicejski byl bardzo waznym argumentem za korzysciami z akcesji Polski do UE.

          Cytowany artykul zupelnie ignoruje to niemieckie rozpychanie sie lokciami, powiekszanie wsoich wplywow, tworzenie groznych dla bezpieczenstwa Europy ukladow z Rosja i politycznego umocownia groznych, prowokacyjnych akcji, takich ja ta jednej z liderek CDU - czyli Eriki Steinbach i jej Zwiazku Wypedzonych.

          A do tego jeszcze niekorzystna dla Polski, a sluzaca interesom Niemiec (i Francji) polityka klimatyczna, zdecydowana niemiecka blokada polskich dazen do uzyskanie solidniejszych gwarancji bezpieczenstwa (bazy NATO). Doprawdy, artykul z FAZ calkowicie ignoruje role ekspansywnej i nadmiernie ambitnej polityki Niemiec w psuciu relacji z Polska.

          Dzis, na szczescie, rysujacy sie jeszcze pare lat temu, projekt niemiecko-rosyjskiej dominacji nad Europa srodkowa i wschodnia, oraz niemiecko-francuskiej dominacji nad UE (co w sumie mialo dawac Niemcom faktyczna hegemonie w Europie) stracil nieco pary, wskutek powrotu Wujka Sama do Europy i obnazenia charakteru panstwa Putina na Ukrainie. Ale ten projekt i jego konsekwencje dla Polski byly faktem.

          PiS byl i jest partia, ktora ten projekt trafnie zdiagnozowala i - jako jedyna - przeciw niemu oponowala. Dlatego wlasnie zostala w Niemczech znienawidzona. Nie dlatego, ze te diagnozy byly zle, przeciwnie, dlatego, ze byly trafne i ze staly na drodze niemieckiego projektu dominacji w tej czesci Europy.

          Podstawowa roznica miedzy niemieckim zaangazowaniem w polska polityke, a polskim w niemiecka - polega na tym, ze Niemcy maja swoje interesy u nas i wedlug stosunku do nich oceniaja (i wspieraja lub dezawuuja) nasze partie i politykow, natomiast my nie mamy interesow w Niemczech, ani realnego wplywu na tamtejsza polityke, czy nawet media. Naszym polskim interesem od wiekow bylo i jest glownie utrzymanie wzglednej suwerennosci pomiedzy Rosja, a Niemcami. Asymetria polsko-niemieckich relacji jest oczywista dla kazdego trzezwego obserwatora. Oczywiscie, wynika ona m.in. z faktycznej przewagi Niemiec w dziedzinie gospodarki, ale, patrzac od strony polskiej racji stanu, przekladanie roznic gospodarczych na wielkie ustepstwa polityczne, jest niedopuszczalne.

          Mowiac prosciej, mimo, ze doceniam wiele zalet wspolczesnych Niemiec, jestem bardzo swiadomy ich ambicji i sklonnosci do rozszerzania wplywow gospodarczych i politycznych, az do dominacji i ledwie skrywanych ciagot do wyrugowania wplywow USA z Europy i zdominowania kontynentu we wspolpracy z Rosja.
          Na szczescie, dzisiaj, po zimnym prysznicu w kwestiach euro i Ukrainy, te nadmierne i niebezpieczne ambicje sa powsciagane, co moze - i oby tak sie stalo - tworzyc baze dla lepszych - zdrowszych, uczciwszych, respektujacych lepiej polskie prawo do stanowienia o sobie i obrony naszych interesow - relacji Polska-Niemcy.

          Przyjazn, dobre wspolistnienie - zdecydowanie tak, ale nie na tej zasadzie, ze przyjazn jest wtedy, jak Polska sie slucha, a oszolomstwo jest wtedy, jak robi po swojemu.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka