Dodaj do ulubionych

co mnie dziwi

29.08.12, 20:09
Otoz dziwi mnie wiele rzeczy, ale niektore z nich sa po prostu tak zaskakujace, ze nie moge dojsc do ladu z tymi informacjami. Pierwsza z nich jest oczywiscie przywrocenie Stoczni Gdanskiej imienia Lenina. To jest po prostu szok. Ale dopiero pierwszy, bo po tym jak obywatele wreszcie w drodze protestu odpilowali nazwe z bramy - to jeszcze wiekszym szokiem jest obrona tej nazwy przez jednego debila z PO.

Tam zreszta bylo wiecej takich szokujacych spraw - m.in. bezskuteczne apele o to, aby te nazwe zlikwidowac i przywrocic calkiem dobra nazwe jaka byla stocznia Gdanska. W tym sensie dziwi mnie ogolne poparcie PO dla tej incjatywy, bo przeciez tusku tez jest z trojmiasta, to chyba wie co sie tam dzieje, nie? I nikt tego typa z Gdanska jeszcze nie odwolal? To moze poparcie tej incjatywy idzie z Warszawy? Najwyrazniej jakims debilom z obecnych wladz komunistyczna nazwa Lenia szalenie sie podoba. Dla mnie to uraga dobremu imieniu nas wszystkich, stocznia jest symbolem walki o uniezaleznienie sie od komuny i co? Ktos nam pluje w twarz. Przeciez zalatwienie zmiany nazwy dla stocznie to nie jest taka prosta sprawa - musi byc cala grupa ludzi ktorzy to popychaja do przodu - zatem to nie jest tylko jeden debil - ale cala grupa, ktora niczego sie nie boi i nie martwi sie o to, ze glupie spoleczenstwo zaprotestuje. No i ma racje. Prawie nikt nie protestuje. I to mnie dziwi.

Kolejna sprawa, to kwestie dokumentow komisji Milera. Niby wszystko pieknie, ale okazuje sie, ze Milerowcy a wlasciwie powinno sie powiedziec tuskowcy - nie przekazali waznych dowodow w sprawie do prokuratury i jest sprawa. Na razie w prokuraturze. I nie mozna tego wytlumaczyc tym, ze samolot jest w USSR, ani tym, ze pisma trzeba tam posylac pisane cyrylica, tylko jest to proste mataczenie tuskowcow/milerowcow. I dlaczego tak jest?
No coz, najprawdopodobniej dlatego, ze te materialy dowiodlyby innych przyczyn zamachu, a wtedy mielibysmy do czynienia ze swiadomym manipulowaniem prawda, za co oczywiscie groza duzo wyzsze wyroki. Tutaj moje zdziwienie jest tym wyzsze, ze ta grupa ludzi od milera podpisala ten caly raport POMIMO TEGO, ze zdawali sobie sprawe, ze podpisuja sie pod nieprawda. Ja tego nie rozumiem. To naprawde dziwne. Czy ci ludzie sa az tak glupi? No najwyrazniej chyba tak. Najwyrazniej nikt ich nie poinformowal, ze z prokuratura to sie nie gra w gluchy telefon, bo to sie zwykle zle konczy. Zwlaszcza, ze dowody sa na pismie.
Przypominam tutaj sprawe protokolow oblotu TU154. O tej sprawie jest w mediach calkowita cisza. Sprawa smierdzi na 15 tysiecy kilometrow. Tych protokolow chyba NIKT NIE MA. Gdzie one sa? Czy tusku je da? Czy nie? I to mnie dziwi, ze ludzie nie protestuja. Nikogo to nie obchodzi.

Kolejna zaskakujaca sprawa jest skarga tego idioty z Gdanska, napisana do poslow w sprawie tej nieszczesnej bramy Leninowskiej. Ten czyn (skarga na pismie) jest dla mnie porazajacym dowodem braku kompetencji wladzy w Gdansku. Przeciez to jest tak glupie - ze NIEMOZLIWE, zeby taki idiota byl prezydentem! Jak on zostal prezydentem? Kto go wybral?

Czy wy ludzie naprawde juz zapomnieliscie jak bylo? Czy ja wam musze pisac z Ameryki? Jak mozecie pozwalac na to, zeby taki debil byl tam prezydentem? Pozwalacie aby takie gnoje tam rzadzily? To mnie dziwi najbardziej, to spoleczne przyzwolenie na takich debili.

Jednak to jest chyba ogolno polskie zjawisko, bo jak sie czyta to:
www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2598
"poseł Palikot szczerze powiedział, że chodzi o to, by nasz nieszczęśliwy kraj stał się częścią składową europejskiego cesarstwa, rezygnując nawet z symbolicznych atrybutów niepodległości, jak konstytucja, flaga, czy hymn państwowy. Te symboliczne atrybuty są bowiem według posła Palikota, reliktami nacjonalizmu, który jest przyczyną wojen."

Trudno nie zauwazyc kolejnego wariata. Jak to mozliwe, ze taki typ chodzi po ulicach?
To jest dokladnie ta sama kategoria czynu, ten sam styl - i on jeszcze zbiera glosy. Nie do wiary. Przeciez to jest normalny zdrajca. Czy obywatele tego nie widza? Naprawde?
Od komuny minelo raptem ~25 lat i zapomnieliscie? Tabula raza?
Obserwuj wątek
    • bagracz Re: co mnie dziwi 29.08.12, 21:27
      To jest akurat proste. Lud się zajmuje tylko tym czym się go karmi. No chyba, że karmy zabraknie. Wszyscy to doskonale wiemy a wymagamy nie wiadomo czego. Tak jest wszędzie.
      Gdzie ta wolność? <a href="">To The US Govt, Failure To Disclose Foreign Accounts Is Worse Than Child Porn</a>.
      • bagracz Re: co mnie dziwi 29.08.12, 21:28
        To The US Govt, Failure To Disclose Foreign Accounts Is Worse Than Child Porn
        • przycinek.usa ach tak? 29.08.12, 22:10
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12387419,Adamowicz_do_marszalek_Sejmu__Poslowie_PiS_uczestniczyli.html
          czyli wam to nie przeszkadza? Gazeta nawet nie pisze, ze to moralnie dno. Nie. Oni pisza, ze poslowi PiS brali udzial w wandalizmie. Cos nieprawdopodobnego. Co za gazeta.
          • damkon Re: ach tak? 29.08.12, 22:30

            Przycinku, a co to za różnica? PO, PiS, Palikoty, komuchy z SLD czy inne dziady. Przecież to jedna sitwa. Ja osobiście różnic prawie żadnych nie dostrzegam. A Gazeta? Pisze co tam sobie chce, zresztą tak jak wszystkie inne jej podobne. Osobiście w obiektywną prasę nie wierzę. Po prostu takiej nie znam. To tylko od nas zależy jak umiemy korzystać z dostarczanej nam informacji.
            • bagracz Re: ach tak? 29.08.12, 22:48
              damkon napisał:

              > To tylko od
              > nas zależy jak umiemy korzystać z dostarczanej nam informacji.

              Oczywiście w wymiarze indywidualnym.
              W wymiarze społecznym powyższe zdanie to bzdura albo wygodne złudzenie.
              • damkon Re: ach tak? 29.08.12, 23:57

                > Oczywiście w wymiarze indywidualnym.
                > W wymiarze społecznym powyższe zdanie to bzdura albo wygodne złudzenie.

                „Wymiar społeczny” to chyba tylko taki pusty slogan, więc zdecydowanie wole pozostać przy wymiarze indywidualnym. „Społeczny” to dla mnie trochę takie słowo pasożyt, tzn. samo tak na prawdę nic nie znaczy a tylko pozbawia inne pojęcia zasadniczego i jasnego znaczenia.
                • bagracz Re: ach tak? 30.08.12, 21:35
                  damkon napisał:

                  > „Wymiar społeczny” to chyba tylko taki pusty slogan, więc zdecydowa
                  > nie wole pozostać przy wymiarze indywidualnym. „Społeczny” to dla m
                  > nie trochę takie słowo pasożyt, tzn. samo tak na prawdę nic nie znaczy a tylko
                  > pozbawia inne pojęcia zasadniczego i jasnego znaczenia.

                  Zapewne w wielu przypadkach. Z moich obserwacji jednak wynika, że odbiór informacji przez społeczeństwo jest kształtowany przez media. W żadnym razie nie jest wypadkową odbiorów indywidualnych. Z prostego powodu. Na faktycznie indywidualny odbiór informacji stać bardzo nielicznych. Znakomita większość odbiera informacje tak jak sobie zażyczy dysponent mediów.
            • przycinek.usa Re: ach tak? 30.08.12, 01:23
              Roznica jest taka, ze jakbym tam byl - to bylbym pierwszy przed ta brama.
              Kurcze, z drugiego konca kraju bym przyjechal. To nie jest kwestia jakiejs idiotki dziennikarki w gazecie wyborczej, tylko kwestia pryncypiow. Co sie z wami dzieje?
              Jak mozecie pozwalac na cos takiego? Zwariowaliscie?
              I jeszcze mi mowisz, ze "co to za roznica"? A jak ci zmienia nazwy ulic na stare - to tez bedzie bez roznicy? Chcesz miec Roze Luksemburg, Stalina, Lenina, Marksa itp.?
              Pasuje ci to? A moze to tez bez roznicy?
              • damkon Re: ach tak? 30.08.12, 01:38

                Obawiam, się że trochę źle odczytałeś intencje tych panów. To była tylko i wyłącznie zwykła szopka polityczna. A teraz mamy awantury na pokaz ciąg dalszy, tzn. marksiści z PO okładają się medialnie się z marksistami z PiS.
                A już tak bardziej na poważnie, to myślę, że jakbyś był u nas w Polsce, to byś się po prostu na takie tanie gierki naszych miernot politycznych nie nabierał.
                • przycinek.usa Re: ach tak? 30.08.12, 01:50
                  Sorry, ale ze mna w ten sposob nie pogadasz. Nie wykrecaj kota ogonem, tylko gadaj, czy popierasz lenina na bramie - prosta sprawa - proste pytanie.
                  • damkon Re: ach tak? 30.08.12, 02:11

                    Nie wykręcam kota ogonem i Ty dobrze o tym wiesz, a wyraziłem się dość zwięźle i na temat. Ale jeżeli już pytasz, to tak gwoli ścisłości odpowiem: nie popieram ani Marksa ani Lenina. Natomiast w tej całej szopce z pewnością nie chodziło o żadnego Lenina, tylko o zwykły polityczny teatr. Chyba już zbyt dużym chłopcem jestem, żeby się jeszcze na to nabierać.
                    • przycinek.usa Re: ach tak? 30.08.12, 02:49
                      moze ogladajacy TV mysla, ze to szopka, ale dla mnie chodzi o napis. I podejrzewam, z duza doza pewnosci, ze tym osobom, ktore pod tym napisem staly - tez chodzilo o ten napis. Z cala pewnoscia nie o teatr chodzilo debilowi z PO, kiedy pisal poemat lamentow w skardze do sejmu.
          • bagracz Re: ach tak? 29.08.12, 22:41
            Szczerze? Ja nawet nie czytam tego co się serwuje w popularnych portalach, nie czytam gazet, nie oglądam TV. Szkoda czasu i nerwów. Prawie codziennie próbuję w pracy, wśród znajomych wyjaśnić to czy tamto. I jak grochem w ścianę. Czasami się wkurzam ale coraz rzadziej. Muszę być coraz bardziej cyniczny bo i tak niczego nie naprawię a tylko narobię sobie wrogów. Sam pisałeś o podobnym efekcie.
            Ludzie mają jakąś taką dziwną dla mnie cechę, że dają sobie wmówić dowolne rzeczy.
            Specjalnie nie napisałem prawie dowolne. Dowolne, bo nie mam, żadnego przykładu, gdy czegoś sobie nie dali wmówić. Oczywiście pisząc ludzie nie mam na myśli każdego tylko większość. Być może ta akcja ma właśnie na celu zbadanie niepoznanych granic absurdu jaki można bezkarnie ludziom wcisnąć. Do jakich granic można ich ogłupić i upodlić. Tak żeby jeszcze na koniec bili brawo i cieszyli się ze świetnego przedstawienia.
            Kiedyś był taki film "Idiokracja" bodajże. Gdzie w przyszłości w USA są sami debile. A prezydentem jest półdebil. Tam była taka scena jak gość skakał i cieszył się gdy policja rozstrzeliwała jego puste auto. Z jakiego powodu? Bo świetny czad był!
            Ciekawe jak zareagują jutro znajomi na to. Ale jestem pewien, że znajdą jakąś wymówkę by wyprzeć ze świadomości to, że byli debilami głosując na PO.
            • przycinek.usa Re: ach tak? 30.08.12, 01:46
              To jest powazny problem, bo faktycznie wyglada na to, ze ludzie przestali myslec.

              To zjawisko spoleczne. Najdziwniejsze jest to, ze ludzie ogolnie wiedza, ze ludzie sa glupi - bo ciagle mowia, ze sa glupi - ale ci glupi to sa ci "inni ludzie". Za kazdym razem jak rozmawiam z Polakami, to mam wrazenie calkowitego niezrozumienia. Polacy niczego nie rozumieja. I ciagle mowia jak to inni ludzie sa glupi, ale nie oni, bo oni sa oczywiscie madrzy.
              Nic im jednak nie daje do zrozumienia, ani problemy, ani potkniecia. Sa cholera nieomylni.
              Spotkalem sie z takimi piramidalnymi przypadkami - ze az nie do uwierzenia. Moglbym to opisywac - tylko niespecjalnie mam ochote. Podam tylko jeden jedyny przyklad. Jeden Polak przyjechal tutaj i dostal od razu prace w duzej firmie. Typowy Polak, z jedna mala roznica, mianowicie swietnie umial jezyk i mial zielona karte, wiec mial niejako lepszy start od innych madrali z Polski, bo dostal prace w 3 tygodnie po wyladowaniu, ale mniejsza z tym. I ktoregos dnia, pracujac w tej firmie wykrecil w windzie zarowke. I jak sie jego szefowie dowiedzieli, to go natychmiast zwolnili. Ja sie go pytam a dlaczego wykreciles te cholerna zarowke, zwariowales? A on na to - ze przeciez zarowki kradna i jak mozna zostawic w otwartej windzie, gdzie kazdy moze wejsc - wiszaca zarowke? I on po prostu chcial te zarowke ocalic przed kradzieza, bo mu do glowy nie przyszlo, ze przeciez u nas nie kradna, bo to jest Ameryka, a nie Lodz, czy Krosno, nie mowiac o Warszwie. I w ten sposob Polacy pakuja sie w klopoty, bo to jest taka typowa polska cecha zrobic cos odmiennie od przyjetego a przy okazji wkurwic wszystkich naokolo. Przeciez ci szefowie tez musza potem sie napracowac, bo brak zarowki to safety hazard, to moze OSHA przyjechac i wpiepszyc kare a nawet firme zamknac, jak cos innego przy okazji znajda, trzeba sie swoim szefom wytlumaczyc z tego, a potem usunac zagrozenie i napisac raport a potem jeszcze sie tlumaczyc, ze sie takiego debila przyjelo do pracy. A w Polsce jest duzo prosciej - bo jest oczywiste, ze przywracanie nazwy Lenina jest debilizmem i nie trzeba sie domyslac, ze bedzie gniew spoleczny.

              I jest to jasne i proste i nie trzeba ryzykowac - bo wystarczy sie popytac naokolo, ze to zly pomysl przypominac ludziom komune, w ktorej jedyne osoby, ktore stac bylo na lepsze ciuchy - to byli albo cinkciarze, albo sbecy. A tu masz - oswiecony debil z Gdanska wymyslil - malo tego - wtoruje mu caly archipelag POwskiej propagandy. I nikt w tym nie widzi nic niestosownego.

              No nie wiem, moze tam u was sa juz inne obyczaje, takie pospolite kurewstowo za pieniadze?
              I nikt sie tym juz nie przejmuje? Czyli mowiac krotko te media to sa takie sprzedajne panny lekkomyslne, bezwstydnice, umiejace kazda brednie ludziom wciskac bez wazeliny?

              I co dalej bedzie z tego? Pozwolicie im znowu zawiesic tego lenina na bramie?
              A ostre naboje do karabinow tez wydacie tak jak w grudniu 1970?
              Bo jak tak bedzicie ludzi wkurwiac dalej, to sie ludzie wreszcie wkurwia.
              • przycinek.usa inny przyklad 30.08.12, 01:57
                "Wałęsa mówił, że boli go, iż "jego ukochany związek 'Solidarność' organizuje protesty przeciw premierowi, że zamyka premiera w Sejmie". "Co to jest? Nie szanujemy się nawzajem. (...) Ja kocham 'Solidarność', ale taką, która buduje" - powiedział."


                I przypominam, ze ostatnio walesa postulowal, aby wyslac na Solidarnosc policjantow z palami i spalowac. Kolejny madrala. Nic dziwnego, ze go wlasna zona nie lubi. Jak mozna kogos takiego cytowac w gazecie?
                • bagracz Re: inny przyklad 30.08.12, 21:53

                  Nie wiem czemu piszesz tak jakbym ja decydował czy ludzi wkurwiać dalej czy nie.
                  Nie mam, niestety, na to żadnego wpływu.
                  Co do stoczni, to znam już obowiązujące tłumaczenie. To tak jakby ktoś odpiłował z bramy w Oświęcimu napis Arbeit macht frei. Tłumaczenie zupełnie idiotyczne ale mam wrażenie, że to nie ma żadnego znaczenia dla lemingów. Dla nich ważne jest tylko to by wiedzieć co odpowiedzieć. Dlatego właśnie czytają prasę i słuchają radia i tv.
                  Żeby wiedzieć co mają jutro mówić wśród znajomych. I te odpowiedzi są im usłużnie podsuwane. Codziennie. Gdy się komuś zwraca uwagę, że od miesięcy czy lat, zawsze powtarza prawie słowo w słowo to co serwują media, następuje zaprzeczenie. Wbrew faktom.
                  Ludzie potrafią nawet zaprzeczyć, że media traktują partie nieobiektywnie.
                  Są oszukiwani bo chcą być oszukiwani.
                  Ja się Tobie nie dziwię, że Cię szlag trafia. Mnie już nie trafia, bo ja nie mogę znieść takiego potężnego ładunku obłudy i kłamstw, i nie słucham tego gó...a. Moim zdaniem w mediach jest teraz gorzej niż było za komuny. Dużo gorzej.
                  • przycinek.usa to zle wyglada 31.08.12, 06:41
                    > Nie wiem czemu piszesz tak jakbym ja decydował czy ludzi wkurwiać dalej czy nie
                    > .


                    ?
                    tak to odebrales? och, nie, to ogolna uwaga pod adresem wladzy, ktora to wymyslila. Ja nawet dalej posunalbym sie w swojej ocenie. Podejrzewam, ze to jest kolejna sprawa w ktorej wladza wykonuje jakies ukryte cele. Ja nie wierze w to, ze taka incjatywa jest przypadkowa. To za gruba sprawa - zwlaszcza, ze byl duzy negatywny odzew spoleczny. Prawde mowiac - ta sprawa zle wyglada poza granicami kraju. To ma bardzo negatywny wydzwiek dla Polski. Mysle, ze wiekszosc osob, ktore na ten temat obecnie prowadza debate polityczna w Warszawie - nawet sobie nie zdaje sprawy jak bardzo narusza to wizerunek calego kraju, jako czlonka NATO.

                    Rozmawialem na ten temat ze znajomymi Polakami u mnie w LA i to jest bardzo zle przyjete.
                    Mam nadzieje, ze media nie rozdmuchaja tej sprawy za granice, bo zrobi sie z tego smrod.
      • o2xlc Re: co mnie dziwi 03.09.12, 23:42
        Te wszystkie afery są tylko po to aby odciagną uwagę opinii publicznej od spraw trudnych i dużo bardziej kontrowersyjnych.
    • wolo Re: co mnie dziwi 30.08.12, 01:51
      Swego czasu ukradziono napis znad bramy do Auschwitz. Czy przywrócenie tego napisu oznacza, że obecna dyrekcja muzeum rzeczywiście zgadza się z tym twierdzeniem? Czy napis ten należy usunąć?

      W każdym razie śmieszą mnie tego typu przepychanki i wskazują tylko na jeden poważny problem - mamy naprawdę kiepską opozycję. Platforma jak będzie chciała to będzie to dalej pchała do prokuratury, a jak nie będzie chciała to nie będzie tego robić. Zrobią jak im wygodnie i zgodnie ze swoją oceną tego, co będzie korzystniejsze.

      PiS może tylko stracić bo i tak nie uda im się przyczepić łatki "stalinowców" do polityków PO, a co najwyżej sami wyjdą na awanturników.

      I tak to się niestety kręci, a jak już shit hits the fun to niestety z reguły więcej z tego przykleja się do PiSu. Tutaj nie ma żadnego zdziwienia.

      To, że pod pozorem walki o wartości toczy się normalna walka polityczna to PiS probował wielokrotnie. Tutaj zgodzę się z Damkonem, że dużej różnicy nie ma bo i PiS, i PO mają te wartości najzwyczajniej w doopie. Wszystko odbywa się z oczywistą szkodą dla tych rzekomo wyznawanych wartości - Palikot w Sejmie nie jest przypadkiem tylko skutkiem takiej właśnie walki.
      • przycinek.usa Re: co mnie dziwi 30.08.12, 02:02
        Nie widzisz roznicy? naprawde? Dziwi cie moja reakcja? -)
        No coz, a Walesa jest caly czas czyms zdziwiony - tu przeczytalem, ze cytuje:

        "- Nie szanujemy się nawzajem - mówił m.in. dziś w Elblągu Lech Wałęsa, który odwiedził miasto. by wziąć udział w obchodach rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Słowa byłego prezydenta spotkały się z ostrą reakcją przewodniczącego elbląskiej "S" Jana Fiodorowicza: - Pan też nie szanował ludzi, np. nazywając prezydenta Kaczyńskiego durniem."


        Walesa nie widzi zwiazku przyczynowo skutkowego pomiedzy tym, co mowi, a tym jak go ludzie szanuja. Dziwne. Glupi jakis? To jak on zostal prezydentem?
        Aaa, wtedy ludzie jeszcze nie wiedzieli jaki z niego ancymon.

        • leny20-4-7 Wolo manipulujesz? 30.08.12, 11:13

          1. piszesz: "Swego czasu ukradziono napis znad bramy do Auschwitz. Czy przywrócenie tego napisu oznacza, że obecna dyrekcja muzeum rzeczywiście zgadza się z tym twierdzeniem? Czy napis ten należy usunąć?"

          O przywrócenie zrabowanego napisu nalegały/żądały/wymagały (niepotrzebne skreślić) środowiska żydowskie. Przecież ten argument to tragifarsa, po co go podnosisz? Analogicznie - czy pogrobowcy Lenina domagali się jego powrotu na bramę? Czy "liberałom" z PO faktycznie bliżej do Marksa? To jest dopiero farsa! W imię czego zatem ta "obrona Lenina" potrafisz wyjaśnić?


          2. piszesz: "W każdym razie śmieszą mnie tego typu przepychanki i wskazują tylko na jeden poważny problem - mamy naprawdę kiepską opozycję."

          X skarg/próśb/wniosków o usunięcie haniebnego miana zostało utrącone przez "kogoś". W tej chwili nawet nie wiadomo bardzo przez kogo w magistracie Gdańska bo "bohatera" nie ma. Zainteresowani wzięli sprawę w swoje ręce i już etykieta gotowa..."kiepska opozycja". Nie bronię jakości opozycji coby była "jasność" ale żal czytać taką argumentację.


          piszesz: "PiS może tylko stracić bo i tak nie uda im się przyczepić łatki "stalinowców" do polityków PO, a co najwyżej sami wyjdą na awanturników. I tak to się niestety kręci, a jak już shit hits the fun to niestety z reguły więcej z tego przykleja się do PiSu. Tutaj nie ma żadnego zdziwienia. To, że pod pozorem walki o wartości toczy się normalna walka polityczna to PiS próbował wielokrotnie. Tutaj zgodzę się z Damkonem, że dużej różnicy nie ma bo i PiS, i PO mają te wartości najzwyczajniej w doopie. Wszystko odbywa się z oczywistą szkodą dla tych rzekomo wyznawanych wartości - Palikot w Sejmie nie jest przypadkiem tylko skutkiem takiej właśnie walki. "

          Bardzo celna analiza, może krzywdząco generalizująca dla niektórych zaangażowanych osobiście w którykolwiek z bytów.

          Tylko co z tym Leninem?
          • wolo Re: Wolo manipulujesz? 01.09.12, 19:01
            leny20-4-7 napisał:

            >
            > 1. piszesz: "Swego czasu ukradziono napis znad bramy do Auschwitz. Czy przywró
            > cenie tego napisu oznacza, że obecna dyrekcja muzeum rzeczywiście zgadza się z
            > tym twierdzeniem? Czy napis ten należy usunąć?"
            >
            > O przywrócenie zrabowanego napisu nalegały/żądały/wymagały (niepotrzebne skreśl
            > ić) środowiska żydowskie. Przecież ten argument to tragifarsa, po co go podnosi
            > sz? Analogicznie - czy pogrobowcy Lenina domagali się jego powrotu na bramę? Cz
            > y "liberałom" z PO faktycznie bliżej do Marksa? To jest dopiero farsa! W imię c
            > zego zatem ta "obrona Lenina" potrafisz wyjaśnić?
            >
            Drogi Lenny, złapałeś mnie, muszę się przyznać. Byłeś czujny, oczywiście że manipuluję. Proszę cię tylko uwierz, że to nie za pieniądze,tylko jakiś taki zaczadzony byłem.
            Przepraszam.
            >
            >
            > Tylko co z tym Leninem?

            Robiłem w domu porządki i znalazłem starą encyklopedię, w której była mapa Związku Radzieckiego i na tej mapie był zaznaczony Leningrad. Już wyrzuciłem to obrzydlistwo. Teraz się wybieram pod Pałac Kultury i Nauki żeby protestować przeciwko tym okropnym rzeźbom, które tam cały czas stoją. Obiecuję jeszcze, że gdyby te łobuzy z rządzącej partii przywrócili pomnik czterech śpiących na Targowej, to jak będę kiedyś w nocy tamtędy przejeżdżał to się pod nim wysikam.

            To jak Lenny dobrze już, możemy być przyjaciółmi?

            -----------------------------------------------------------------------------------------------------------
            • leny20-4-7 Re: Wolo manipulujesz? 02.09.12, 15:42
              Wolo, z Tobą wolę się zgubić niż z kimś innym znaleźć. czyli friends.

              Nie traktuj mojego zapału polemicznego ( że zacytuję klasyka) jako atak na siebie czy to co uważasz bądź robisz. Zabrałem głos aby zaakcentować normalność. NORMALNOŚĆ mi bliską.

              Argument z Auschwitz sam przyznaj, że chybiony.

              pozdro,

              btw. zauważyłeś że Lenin-gradu w Rosji już nie ma? zaskoczę Cię bo może Twa encyklopedia podawać także info o pewnym polskim Stalin-gradzie. Jego też już nie ma...ciekawe why?
              • wolo Re: Wolo manipulujesz? 02.09.12, 20:54
                Ja nie bardzo widzę potrzebę walczenia z Leninem po ponad 20 latach upadku komunizmu. Martwi mnie co innego, to mianowicie, że teraz poszukuje się skrzywienia leninowo-lewicowego tak jak kiedyś poszukiwano innych skrzywień. To uświadamia mi, że w tej materii nic się ludzkość nie zmienia. Materialne ślady starego systemu są wszędzie, w Wołominie (rządzonym przez PiS) do tej pory stoi radziecki czołg i jakoś to nikomu nie przeszkadza bo one po prostu są świadectwem a nie symbolem.

                Tamta brama, tak jak wyglądała znana była całemu światu ze zdjęć, z filmów. Strajki, które potem przyniosły nam wolność odbywały się w Stoczni im. Lenina, chcemy tego, czy nie. Od niedawna można to wszystko zwiedzać, zadbano o to, żeby odtworzyć atmosferę tamtych czasów, nawet autobus obwożący turystów po Stoczni to stary Jelcz-ogórek.

                Gdyby nawet, gdyby nawet kogoś ze względów symbolicznych napis drażnił - to mamy inne sposoby rozwiązywania sporów.
                Tyle w tym temacie.
                --
                • leny20-4-7 Re: Wolo manipulujesz? 03.09.12, 17:39
                  Szkoda, że dopiero teraz tak piszesz/argumentujesz.

                  Ja ze swojej strony na zakończenie tematu napiszę, że:
                  1. nie wszyscy krytykujący doszukują się "skrzywień", a raczej piętnują głupotę bo tylko tak publicznie mogę nazwać to co zrobił p. Prezydent Gdańska tworząc odrzucony x lat temu "materialny ślad".
                  2. "mamy inne sposoby rozwiązywania sporów." - wydaje mi się, że niestety to jest kwestia marzeń. Rzeczywistość Polski A.D. 2012 to obraz "moja racja mojsza". Żadnych prób zrozumienia/empatii drugiej strony, a co dopiero DIALOGU czy POROZUMIENIA. Po prostu MOGĘ to ROBIĘ bez względu na koszty tak materialne jak i społeczne zarówno w skali gminy, powiatu, sejmiku, a na kraju kończąc. Przykład idzie z góry czy to braku uszanowania czy wysłuchania interpelacji takiej czy innej opozycji.

                  pozdro,


                • przycinek.usa Re: Wolo manipulujesz? 03.09.12, 22:19
                  Jak siedzisz z dziadkami przy stole wigilijnym, to zachowujesz wstrzemiezliwosc w kwestiach o ktorych przy stole sie nie mowi. Tak jest a nawet powinno byc w kazdej rodzinie. Nie mowi sie o polityce, poniewaz z reguly jest tak, ze kazda grupa wiekowa ma inne poglady. I skoro w rodzinie mozna sie szanowac i nie denerwowac wzajemnie glupimi wypowiedziami, to powinno tak byc tez w zyciu publicznym. Jesli jest natomiast w panstwie jakas grupa ludzi, obojetnie jaka - ktora uwaza, ze ma racje i co wiecej - sadzi, ze nalezy te racje forsowac innym obywatelom, bez wzgledu na ich opinie - to jest to blad - tym bardziej, ze sprawa ta dotyczy takiego glupiego symbolu jak napis na bramie. Dla mnie ten symbol jest objawem durnoty politycznej osoby, ktora to promuje i broni. Trzeba byc idiota, aby robic takie rzeczy. A jesli mlode pokolenie tego nie rozumie to trudno. Bedziecie mieli inne symbole, ktore w przyszlosci ktos bedzie deptac, albo przywracac i bedziecie sie denerwowac tak jak my.
        • wolo Re: co mnie dziwi 30.08.12, 21:12

      • nowy-kadi PO Bozi dzis dziekuje za PiS : ) 30.08.12, 14:16
        Masz pojecie, o ile trudniejsz edla PO byloby manipulowanie narodem gdyby nie PiS, stygmat moherowych beretow, Radia Maryjka, babci co moze isc i glosowac, ksiezula na ambonie ???
        Byc moze w sytuacji po Amber i malym Tusku utrzymanie waadzy w ogole okazaloby sie niemozliwe, rzeczowa opozycja wylewarowala by plemiela z siedzenia i juz. A tak? Przeciez „swiatly” nielat w okularkach biegnacy co ranka do kontenera na tylach prawdziwej uczelni robic magistra psychologii drewna lipowego na prywatnej Wyzszej Szkole Podstawowej , boi sie jakiegokolwiek sladu powiazania z PiSem i tym wszystkim co Pisowskie gorzej niz ognia. I juz, PO ma od razu wszystkie karty w reku.
        • dorota_333 tak, w rzeczy samej 30.08.12, 14:36
          Trochę słucham dyskusję sejmową nt. afery AG i rzeczywiście - tak nędznej opozycji Tusk może tylko dziękować. Masa demagogii i barzdo niewiele argumentów rzeczowych.

          PS. Czemu jesteś ostatnio taki wulgarny i wkurzony, Kadi? Wizyta w ukochanej Ojczyźnie powinna Cię była zrelaksować wink
          • nowy-kadi Powazniej o rzadach na wesolo. 30.08.12, 16:59


            Wszystko jest fajniutko na razie, kazdy sobie spokojnie kradnie, spekuluje i pakuje lapsko do sloja cukierkami.
            Ale czy was ludzie nie zastanawia, ze przeciez na razie jest tam swiety spokoj, wiec takie rwanie jest ok, chcoaiz destrukcyjna moze troche.
            Ale co w razie ewentualnego kryzysu?? Przeciez to bezholowie jest na miare zlotej wolnosci albo tego czegos z lat 30 przed II wojna.
            Polska miala relatywnie silna armie a Niemiec zajechal ja jak chcial, bo krajem rzadzili debile prawie tak beztroscy jak dzis. Wojny wygrac pewnie sie nie dalo, ale bronic mozna sie bylo conajmniej do konca roku. I co?
            Ok, wojna to z grubej rury sprawa. Ale na przyklad powazniejszy kryzys wewnetrzny, strajki, zamieszki? Jak poradzi sobie taki nierzad w tym wypadku? Wyblakly plemiel be jednego chocby jaja, prezydent co sie wyraznie wystraszyl ze go prezydentem wybrano i ta zbieranina „zagraniczniakow” na najwazniejszych ministerstwach?
            • dorota_333 Re: Powazniej o rzadach na wesolo. 30.08.12, 21:52
              > kazdy sobie spokojnie kradnie, spekuluje i pa
              > kuje lapsko do sloja cukierkami
              Mam Ci przypomnieć Madoffa? Jest gdzieś kraj, gdzie się nie zdarzają piramidy?

              > Wyblakly
              > plemiel be jednego chocby jaja
              Wybitnie sprawny polityk - widać to po dzisiejszej dyskusji. Opozycja w naszym kraju nie istnieje intelektualnie - bełkoczą coś tak demagogicznie, że tylko śmiech...

              Kadi, lepiej Ty chodź w kamizelce kuloodpornej (znowu w NY strzelali sie na ulicy) i licz dni do emerytury w Polsce wink
              • przycinek.usa o wybielaniu przestepcow 31.08.12, 06:57
                Jesli juz koniecznie szukasz idola, to proponuje osobe Jona Corzine. Kwintesencja i majstersztyk zlodziejstwa. A wracajac do sprawy i merytorycznego punktu widzenia - czy krytyka slaba intelektualnia zmniejsza straty obywateli i umniejsza skale przestepstwa? Bo tak sie zastanawiam, czy wymowa slabosci argumentow opozycji wybiela wam premiera?

                A moze padlas ofiara wlasnej propagandy i wierzysz w to co mowisz?
                • dorota_333 O rozpaczliwych próbach utytłania premiera 31.08.12, 10:15
                  Tak to wygląda po wczorajszej debacie - PiS przyjmuje jako główną linię próbe wykazania, że Plichta współpracował z gdańskimi strukturami PO i z samym premierem (przez jego syna). Co jest oczywistą brednią - tego typu "biznes" próbuje podpiąć się pod każdą władzę, jaka w danej chwili jest.

                  Zastanawiające jest naprawdę, jak mierne są wystąpienia eksponowanych działaczy pisowskich, to był po prostu bełkot. Kaczyński wystąpił na korytarzu sejmowym i zarzucił Tuskowi, że "nic nie może" (bo nie wchodzi w kompetencje innych organów władzy), a zaraz potem próbę podważenia demokracji (bo wchodzi w kompetencje innych organów władzy). Dosłownie: powiedział 4 zdania, z których 2 pierwsze były w sprzeczności z następnymi.
                  DNO intelektualne.

                  PS. Widać to po wczorajszej debacie, że PiS jest całkowitą nędzą intelektualną, rozgrywaną przez wybitnie sprawnego medialnie premiera. Taki obrazek - kiedy polemizował z Macierewiczem, to zażartował sobie, że sam woził pieniądze Plichty samolotem OLT do Niemiec do dziadka z Werhmachtu. Kamery pokazywały wtedy Macierewicza - nie potrafił powstrzymać się, żeby nie parsknąć śmiechem - a przecież żart Tuska ośmieszał jego poprzednie wystąpienie. Porażka.

                  Taka refleksja ogólna: PiS bardzo mocno pracuje swoimi słabościami na pozycję Tuska. On naprawdę nie musi robić nic innego, jak dać się wygadać Kaczyńskiemu i miernotom typu Szydło. Widac wczoraj to było bardzo wyraźnie: Tusk stoi na barkach Kaczyńskiego.

                  PS 2. A tak z innej beczki - przypomnij mi - czy po aferze Madoffa prezydent USA podał się do dymisji?
                  • przycinek.usa Re: O rozpaczliwych próbach utytłania premiera 31.08.12, 10:18
                    a Komorowskiego tez chca wrobic?
                    • dorota_333 Re: O rozpaczliwych próbach utytłania premiera 31.08.12, 10:28
                      Nie rżnij głupa, Przycinku. Doskonale wiesz, że prezydent w Stanach ma władzę wykonawczą, jak u nas premier.
                      • leny20-4-7 Wolo masz konkurencję!!! 31.08.12, 11:03
                        A Ty przypadkiem kogoś nie odgrywasz w tej chwili? Którą z córek przestrzegał p. Obama przez "legalnym oszustem" Madoffem? Albo czy wpływał na służby aby kolejne dwa miesiące przetracić bo finał Super Bowl miałby zły odbiór w społeczeństwie, itp, itd.

                        Brak komisji ( abstrahując ją jej ewentualnych mizernych efektów) skutkował będzie ujawnianiem coraz to nowych haczyków na premiera i jego otoczenie. "Wajcha" jest znowu przestawiona. Przemyśl to, a może nawet bardziej DLACZEGO. tu masz hinta: njusacz.blogspot.com/2012/08/panika.html


                        ps. Co się z Wami dzieje...szok. Niby łebscy ludzie, a tak zaślepieni i podzieleni. A Damkon marzy o oddolnej wolności kiedy większość już dawno dobrowolnie z niej zrezygnowała.
                        • dorota_333 A niby JAK premier miał "ostrzec naród"?? 31.08.12, 11:42
                          Jak to sobie wyobrażasz, Leny - to ostrzeżenie narodu przed AG? Premier miał wystąpić z orędziem po głównym dzienniku i co powiedzieć - żeby ludzie wycofali lokaty z legalnie działającej spółki (bo wtedy nie było zarzutów wobec AG).

                          Wyobrażasz sobie konsekwencje prawne i reakcję opozycji?

                          Pomysł z ostrzeganiem narodu przez premiera ("premier wiedział, nie powiedział, ludzie stracili pieniądze") - to jeden ze smakowitszych, bardziej debilnych popisów wczorajszych opozycji.

                          PS. Wolę nie wchodzić na Twojego bloga i domyślasz się, dlaczego smile Hinta wklej tutaj.
                          • glupi_jasio Re: A niby JAK premier miał "ostrzec naród"?? 31.08.12, 11:49
                            dorota_333 napisała:

                            > Jak to sobie wyobrażasz, Leny - to ostrzeżenie narodu przed AG?

                            Mial ostrzec ludzi tak, ja syna, w meskiej rozmowie w 4 oczy wink))

                          • leny20-4-7 a tak samo jak dotychczas nie mógł? 31.08.12, 12:00
                            gdzie ja napisałem o Tusku? o tym, że jakieś orędzie chciałem od niego?

                            zwróciłem uwagę na Twój sposób argumentacji i nad nim zapłakałem. tyle.

                            teraz zaś zwracam uwagę na to, że jesteś prawnie niekonsekwentna! Jeśli przed x firma działa jak twierdzisz legalnie, a po x działała juz nielegalnie chociaż sama potwierdzisz, że ani prawo się nie zmieniło ani firmy zasada działania to czym był x według prawa? czy za przestępcze można uznac uprzednie działania? te przed x? zastanów się, skonsultuj.

                            ps. co do blogu - łaski bez. nie chcesz nie zachodź. kiedyś chwaliłaś niektóre treści, a teraz czosnek czujesz? święconą wodę ( to żart). nie musisz z linku jak się nie wiadomo czego boisz. masz się czego bać? nie rób paranoi!
                            • dorota_333 To znaczy JAK? 31.08.12, 12:28
                              O jakiej "prawnej niekonsekwencji" piszesz? Dopóki nie ma wszczęcia postępowania w sprawie i konkretnych zarzutow, to człowiek nie jest "oskarżony", a dopóki nie ma prawomocnego (!) wyroku, to człowiek nie jest przestępcą. O domniemaniu niewinności i legaliźmie coś słyszałeś?

                              Jak miałby brzmieć tekst takiego ostrzeżenia i jak technicznie miałoby zostać upublicznione - bardzo jestem ciekawa.
                              Jak wyobrażasz sobie konsekwencje takiego wystąpienia - myślałeś nad tym?

                              Co do blogu - faktycznie chwaliłam i podobała mi się pewna dyskusja. Ale jest mi wygodniej, że mnie bierzecie za "Ilonę" smile Teraz jaśniej? Dlatego jak nie wkleisz tutaj, to nie przeczytam, niestety.
                              • leny20-4-7 kolejny romantyk na Forum! 31.08.12, 13:03
                                1. Pytanie czy dopalacze były legalnym biznesem zanim Donald wkroczył do akcji i znalazł na nie sposób? zanim obmyslisz "coś" a rebours to zapoznaj się z tym: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję głównego inspektora sanitarnego w sprawie zamknięcia dwóch sklepów z dopalaczami." (źródło) co może skutkować wielomilionowymi odszkodowaniami dla przedsiębiorców prowadzących "biznes na dopalaczach".

                                Legalny biznes był do x? był. Wkroczył premier i ...będa odszkowania. W przypadku pana P. jest to trudniejsze gdyż jego biznes był z założenia przestępczy więc odszkowania nie grożą.


                                Prawomocny wyrok? Dziewczyno o czym tym marzysz ( kolejny romantyk na forum!!! szok). Przypominij sobie 23-letniego Dawida Bratko. Donald Tusk publicznie, bez wyroku sądu powiedział o nim: "będzie siedział", a facet był chyba dopiero po przesłuchaniu...

                                Legalizm, niewinnosc...zachowaj to dla dzieci z Jamajki to pośmieją się.

                                2. Dlaczego dyskutujesz z tym o czym ja nie napisałem!!! Po co?

                                Wskaż gdzie ja domagam się "ostrzeżenia narodu". Czy przed hazardem ostrzegał? Czy przed dopalaczami ostrzegał? Zabawna jest Twoja argumentacja coraz bardziej bo nijak się ma do rzeczywistości Donalda.

                                3. Ilonę? Przecież zarzekałaś się żeś Dorota. a poszukiwanie igły w stogu siana to mówi Ci coś czy żyjesz w swoim świecie? wirus podejrzliwości rozszerza sie nawet wśród najwierniejszych pretorian! oj niedobrze bo zawsze to był znak na przesilenie u cezara. no bo chyba to nie kryptopisizm pospolity?!!!...to w Twoim wypadku byłoby nawet straszniejsze. ( to żarcik nie na miejscu zaznaczam)
                                • glupi_jasio Re: kolejny romantyk na Forum! 31.08.12, 13:23
                                  Leny!

                                  Nie daj sie wkrecac w scenariusz pt. "oredzie premiera", ktory Dorotka usiluje Ci zasugerowac.

                                  ABW dostala do reki dowod w sprawie oszustw Amber Gold 15 maja, a prokuraturze dala znac w 6 tygodni pozniej (patrz post

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,138524977,138555248,korespondencja_BGZ_do_ABW.html )

                                  >>ABW dopiero 28 czerwca zawiadomiła prokuraturę, a więc półtora miesiąca później (choć np. w przypadku tzw. afery marszałkowej, gdzie rzekomo oferowano sprzedaży aneks z weryfikacji WSI śledztwo wszczęte zostało od razu po informacji od służb). Gdańska prokuratura czynności w śledztwie w sprawie Amber Gold zleciła ABW 2 lipca, a więc już po zakonczeniu Euro 2012.<<

                                  Euro, nie euro, sprawa byla ewidentna, nie ma zadnego dobrego wyjasnienia opoznienia sledztwa poza decyzja polityczna, a ABW podlega premierowi.

                                  To opoznienie, to kolejne rzesze oszukanych; ciezkie, stracone pieniadze... by zylo sie lepiej wink

                                  Pytanie tylko - dlaczego opozniali reakcje. Podobno, ze wzlgedu na Euro 2012, ale moze - ze wzgledu na czas potrzebny do wyczyszczenia czesci sladow...
                                  • leny20-4-7 Re: kolejny romantyk na Forum! 31.08.12, 14:52
                                    Jasiu, spokojna Twoja rozczochranasmile akurat na ten temat ma bardzo porządny reszercz bo postawiłem cały cykl na blogu. Nie chce mi sie go juz kontynuowac bo jak wiadomo: państwo zdało egzamin. a winni sami ze swego zbioru wybiorą ofiary.

                                    Czytałeś "Wyrok" Mariusza Zielke? facet zarzeka się, że fikcja, a i tak kilka procesów zdaje sie, że miał.

                                    ps. wejdz na salon.
                                  • przycinek.usa nie 31.08.12, 20:22
                                    och, zaraz, prosze zwolnic troszke. Jaki dowod?

                                    To nie jest dowod - to jest pomowienie.
                                    Zrobilem ten wpis - aby wlasnie na to zwrocic uwage - to wazna sprawa.
                                    Zastanowcie sie chwilke.
                                    Oni opisuja rozne fakty, a potem żądaja scigania karnego!
                                    Ale te stwierdzone fakty nie sa wystarczajace do tego scigania.
                                    czy w ogole zastanowiles sie nad tym pismem?

                                    Po pierwsze bank nie jest strona w postepowaniu, zatem nie ma mozliwosci sprawdzenia, czy dana osoba fizyczna stracila jakies pozwolenie. Od tego jest prokuratura. Jak wiemy prasa rozne rzeczy pisze, czasem nieprawde - wiec wszystko trzeba sprawdzic, a bank nie jest od sprawdzania, ani domyslania sie. Bank moze powiedziec, ze 'nabyl podejrzen po nabyciu wiedzy', ze komus zabrano zezwolenie i prosic o sprawdzenie. Bank nie moze prosic o sciganie. Dlatego autor tego listu powinien wyleciec z pracy. Natychmiast. Pisanie takich pism naraza bank na straty. Po pierwsze klient moze zrezygnowac z uslug - kiedy sie dowie, ze takie pismo wplynelo - a zwykle sie dowie, poniewaz jest to czesc materialu dowodowego i jak dochodzi do rozprawy w sadzie, to klient wtedy "nabywa wiedze" i okazuje sie kto i dlaczego pomawia. Zatem bank traci wtedy depozyty. Przy czym mozna powiedziec, ze bank straci te depozyty NA PEWNO, bez wzgledu na wynik rozprawy i ewentualnie stwierdzona niewinnosc P.

                                    Dlaczego bank pisze pismo do ABW a nie do prokuratury? Czy chodzi o utajnienie pisma?
                                    Bank nie ma formalnie dowodu na to, ze ten czlowiek byl karany, ani tego, ze stracil koncesje.
                                    Jak moze bank obslugujacy obywatela wnioskowac o sciganie z KK?
                                    Jak w ogole moze bank - pomawiac swojego klienta i prosic i sciganie karne?

                                    Przeciez to jest obowiazek prokuratury. Wnioski o sciganie sklada prokurator, a nie bank!
                                    Bank moze pisac o PODEJRZENIU popelnienia przestepstwa w formie oswiadczenia,
                                    Np. Bank moze powiedziec - ze zgodnie z jego wiedza doszlo do przelewow wewnetrznych, wskutek czego srodki wplacane na konta nie byly przeznaczone na zakup zlota. I bank moze informowac o tym, o czym informuje, czyli powiedziec, ze pan P. otrzymal wplaty na konta i przelal pieniadze na kosciol. To jest dopuszczalne. To informacja o PODEJRZENIU sprzeniewierzenia srodkow klientow. Nie jest to jednak ostateczny dowod. Poniewaz P. mogl miec np. zawarta umowe o linie kredytowa z brokerem za granica - gdzie kupowal zloto - a pieniadze trafiajace do BGZ traktowal jak zabezpieczenie. I teoria banku lezy. Bank NIE WIE, czy spolka - bedaca podmiotem z wieloma oddzialami nie dokonuje zakupow tych metali w innym miejscu - za inne srodki. Bank nie moze tego sprawdzic.

                                    Bank NIE POSIADA wiazacego dowodu na to, ze P. nie kupowal zlota. Jak widzimy z informacji prasowych oni kupowali JAKIES zloto. Cos tam mieli - okolo 20 milionow zlotych w zlocie podobno istnialo. BGZ nie mial jasnego ogladu sprawy - zatem po prostu BGZ pomowil P.

                                    Kolejna sprawa - to otwieranie skrytek. Jak BGZ moze uwazac, ze oni nie trzymali tam zlota? Na jakiej podstawie? Przeciez na podstawie tych pism wynika cos wlasnie odwrotnego.
                                    Znowu - bank nie ma dowodu na to, ze P. nie wkladal tam zlota. Bank ma dowod na to, ze P. cos z tymi skrytkami robil - rzadko, bo rzadko - ale cos tam wkladal.

                                    Dlatego takie pismo nie moze byc formalnie podstawa sciagania - musi zostac najpierw sprawdzone. Od tego jest prokurator, a nie ABW. Do ABW wnioski moze kierowac wladza a nie firma prywatna. To jest 21 wiek a nie komuna, gdzie donosy pisali sasiedzi do Milicji.

                                    Wniosek koncowy:
                                    Gdybym mial w BGZ konto firmowe - to po tym "liscie" zrezygnowalbym z uslug.

                                    Ale faktycznie - podane przez bank fakty sa w najwyzszym stopniu alarmujace i Tusk - majac te wiedze - powinien natychmiast sie nad tym zastanowic, zrobic audyt i podjac kroki - w tym wezwac prokurature do natychmiastowego dzialania i zamiast sie wszystkim naokolo tlumaczyc zamknac te firme albo zamrozic im konta.

                                    Kolejna sprawa - jesli Tusk nie byl w stanie wplynac na syna, aby NIE PODEJMOWAL pracy w dwoch miejscach - to co z niego za ojciec? On powinien byl powiedziec 'debilowi' - masz zrezygnowac z pomyslu pracy w tym miejscu i koniec - WYKONAC. I synalek powinien byl posluchac. Poniewaz tak sie nie stalo - wiec opozycja ma sluszne pretensje do premiera.
                                    Premier tolerowal te sytuacje. To jasne.
                                    • przycinek.usa Re: nie 31.08.12, 20:40
                                      Dodam jeszcze, ze gdybym byl na miejscu banku - to faktycznie uznalbym, ze cos powinno sie z tym zrobic - nie moze byc tak, ze osoby zajmujace sie kontrola wewnetrzna nie podejmuja dzialan. Ale nie wolno takiego pisma opierac na 304kpk. Jesli juz - to mozna informowac o podejrzeniu mozliwosci zaistnienia 284KK. I nie wolno prosic o sciganie, tylko prosic o sprawdzenie. Przynajmiej tak mysle. Moze wypowiedza sie nasi liczni bankowcy?
                                    • glupi_jasio Re: nie 31.08.12, 22:25
                                      przycinek.usa napisał:

                                      > och, zaraz, prosze zwolnic troszke. Jaki dowod?

                                      Wiesz, jesli firma reklamuje sie na calego i zbiera fundusze, a przez ROK nie uzupelnia zlota w sejfach, to jest oszustwo. Podobniez - prowadzenie takiej dzialalnosci bez zezwolenia jest chyba karalne.

                                      >
                                      > To nie jest dowod - to jest pomowienie.
                                      > Zrobilem ten wpis - aby wlasnie na to zwrocic uwage - to wazna sprawa.
                                      > Zastanowcie sie chwilke.
                                      > Oni opisuja rozne fakty, a potem żądaja scigania karnego!
                                      > Ale te stwierdzone fakty nie sa wystarczajace do tego scigania.
                                      > czy w ogole zastanowiles sie nad tym pismem?

                                      Tak, moim zdaniem - jest OK.


                                      > Po pierwsze bank nie jest strona w postepowaniu, zatem nie ma mozliwosci sprawdzenia, czy dana osoba fizyczna stracila jakies pozwolenie.

                                      Hm, w Polsce jest tak, ze prowadzenie "przedsiebiorstwa skladowego" wymaga wpisu do rejestru domow skladowych, ktory, jak mi sie zdaje, jest do publicznego wgladu, podobnie, jak KRS.


                                      > Od tego jest prokuratura. Jak wiemy prasa rozne rzeczy pisze, czasem nieprawde - wiec wszystko trzeba sprawdzic, a bank nie jest od sprawdzania, ani domyslania sie.

                                      Bank zostal w sprawe uwiklany, bo doradcy Amber Gold twierdzili, ze BGZ ma zloto klientow w sejfach, a oni wiedzieli, ze tak nie jest. Nie znam na tyle regulacji bankowych, by rozstrzygnac, czy bank, w tej sytuacji, lamal tajemnice bankowa, ale to nie jest w tym najistotniejsze, bo ciekawsze jest, jak to sie stalo, ze wszystkie instytucje panstwowe, wlacznie ze skarbowka (!) byly slepe i gluche na liczne patologie Amber Gold.




                                      > Bank moze powiedziec, ze 'nabyl podejrzen po nabyciu wiedzy', ze komus zabrano zezwolenie i prosic o sprawdzenie. Bank nie moze prosic o sciganie.

                                      Bank nie prosil o sciganie, bank zauwazyl popelnienie przestepstwa.

                                      > Dlaczego bank pisze pismo do ABW a nie do prokuratury?

                                      Ustawa na to pozwala.

                                      > Czy chodzi o utajnienie pisma?
                                      > Bank nie ma formalnie dowodu na to, ze ten czlowiek byl karany, ani tego, ze stracil koncesje.

                                      No nie wiem, wydaje mi sie, ze tak Krajowy Rejestr Karny, jak rejestr domow skladowych, sa publicznie dostepne.

                                      > Jak moze bank obslugujacy obywatela wnioskowac o sciganie z KK?Jak w ogole moze bank - pomawiac swojego klienta i prosic i sciganie karne?
                                      >


                                      Hm, jak facet publicznie twierdzi, ze ma kase (zloto) w banku, na czym opiera swoj biznes, przyjmujac lokaty, a tej kasy tam nie ma, to dla mnie jest oszustwo. Dla Ciebie nie?


                                      > Przeciez to jest obowiazek prokuratury. Wnioski o sciganie sklada prokurator, anie bank!

                                      Zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa moze zlozyc kazdy, a w pewnych sytuacjach - jest to wrecz koniecznosc.

                                      > Bank moze pisac o PODEJRZENIU popelnienia przestepstwa w formie oswiadczenia,
                                      > Np. Bank moze powiedziec - ze zgodnie z jego wiedza doszlo do przelewow wewnetrznych, wskutek czego srodki wplacane na konta nie byly przeznaczone na zakup zl
                                      > ota. I bank moze informowac o tym, o czym informuje, czyli powiedziec, ze pan P
                                      > . otrzymal wplaty na konta i przelal pieniadze na kosciol. To jest dopuszczalne
                                      > . To informacja o PODEJRZENIU sprzeniewierzenia srodkow klientow. Nie jest to j
                                      > ednak ostateczny dowod. Poniewaz P. mogl miec np. zawarta umowe o linie kredyto
                                      > wa z brokerem za granica - gdzie kupowal zloto - a pieniadze trafiajace do BGZ
                                      > traktowal jak zabezpieczenie. I teoria banku lezy. Bank NIE WIE, czy spolka - b
                                      > edaca podmiotem z wieloma oddzialami nie dokonuje zakupow tych metali w innym m
                                      > iejscu - za inne srodki. Bank nie moze tego sprawdzic.
                                      >

                                      > Bank NIE POSIADA wiazacego dowodu na to, ze P. nie kupowal zlota.

                                      Ale ma dowod na prowadzenie dzialalnosci bez zezwolenia i falszywe informowanie klientow o lokowaniu fizycznego zlota w sejfach BGZ. Malo?

                                      Jak widzimy z
                                      > informacji prasowych oni kupowali JAKIES zloto. Cos tam mieli - okolo 20 milio
                                      > now zlotych w zlocie podobno istnialo. BGZ nie mial jasnego ogladu sprawy - zat
                                      > em po prostu BGZ pomowil P.
                                      >
                                      > Kolejna sprawa - to otwieranie skrytek. Jak BGZ moze uwazac, ze oni nie trzymal
                                      > i tam zlota? Na jakiej podstawie?

                                      Na takiej podstawie, ze doradcy AG informowali ludzi, ze za ich kase kupione zostanie zloto, ktore znajdzie sie w sejfie BGZ. A przez rok (do maja 2011 do momentu napisania tego pisma) facet zbieral forse, a nie odwiedzil tych skrytek, czyli nie kupil za te kase zlota, ktore ulokowal w BGZ.


                                      > Dlatego takie pismo nie moze byc formalnie podstawa sciagania - musi zostac najpierw sprawdzone.

                                      Zaraz, zaraz, mylisz pojecia; kazdy moze zawiadomic policje o tym, ze np. widzial przestepstwo. Jesli taki wniosek jest dobrze umotywowany, to policja musi wszczac sprawe.

                                      > Od tego jest prokurator, a nie ABW.

                                      Prokuratura lub policja.

                                      > Do ABW wnioski moze kierowac wladza a nie firma prywatna.

                                      Jesli ABW podpada pod ustawe o policji, to nie masz racji.

                                      >To jest 21 wiek a nie komuna, gdzie donosy pisali sasiedzi do Milicji.

                                      Coz, nie calkiem, jesli widzisz, ze kolega X zarabal siekiera kolege Y, to mozesz to zglosic policji... donos, czy nie, ja tam nie wiem wink



                                      > Wniosek koncowy:

                                      > Gdybym mial w BGZ konto firmowe - to po tym "liscie" zrezygnowalbym z uslug.

                                      To sprawa ciekawa (zakres tajemnicy bankowej), ale odrebna.
                                      s
                                      > Premier tolerowal te sytuacje. To jasne.

                                      Jest smieszniej, gdanskie skarbowka, sady, prokuratura i wladze PO, te firme dopieszczaly. A dla uroku Plichty, mlody Tusk wpakowal sie w koncertowy konflikt interesow, pracujac jednoczesnie dla portu lotniczego i jego klienta... Gros gdanskiego establishmentu, w tym zwiazanego ze szczytami PO, pracowalo nad tym, by ta firma mogla dobrze prosperowac.
                                      • przycinek.usa Re: nie 01.09.12, 02:15
                                        "przez ROK nie uzupelnia zlota w sejfach"

                                        a skad to wiesz?
                                        Bank przeciez nie moze do tego sejfu zagladnac, a poza tym mozna sie tlumaczyc tym, ze czesc zlota trzymal w BGZ a czesc w domu, bo lubi. Albo w doniczce na biurku w firmie. Wolno mu. Wlasnie ten argument dotyczacy zlota jest podwazalny. Tego nie mozna uznac za dowod. To jest niejednoznaczne i jest zasada domniemania niewinnosci.

                                        Pozatym ja nie widze stwierdzenia banku w tym pismie, ze NIE BYLO innych wizyt w skrytkach.
                                        Oni tylko zalaczyli dokument. Tymczasem do tego, zeby byl niepodwazalny dowod tego, ze P. wizytowal w skrytkach 4 razy - to musi byc wyczerpujacy dowod w postaci oswiadczen - zatem prowadzacy uslugi skrytkowe - czyli inny departament banku - powinien oswiadczyc, ze:
                                        a) ten druk jest drukiem scislego zarachowania i nie istnieje zadna inna kopia podpisow.
                                        b) Panstwo P. nie wizytowali w banku poza ta lista przypadkow, ktora zalaczono.
                                        c) swiadkami prawdziwosci powyzszego sa ...... i podpisy tych osob.

                                        I dopiero majac taki zestaw dowodowy bank moze informowac nadzor finansowy panstwa o MOZLIWYCH nieprawidlowosciach w postaci MOZLIWEGO naruszenia 284KK.

                                        Bank moze tez zawiadomic prokurature.
                                        Ale bank nie zawiadamia sluzb specjalnych. To jest kuriozum.
                                        Sluzby specjalne sluza panstwu i nie sluza firmom prywatnym, nawet bankom.


                                        >> czy w ogole zastanowiles sie nad tym pismem?

                                        >Tak, moim zdaniem - jest OK.

                                        NIE. Nie jest OK.


                                        "Hm, w Polsce jest tak, ze prowadzenie "przedsiebiorstwa skladowego" wymaga wpisu do rejestru domow skladowych, ktory, jak mi sie zdaje, jest do publicznego wgladu, podobnie, jak KRS."


                                        Dobrze. Niech bedzie ze jest jakis spis i jest publiczny. Kto podejmuje decyzje arbitralnej oceny, ze nie ma w spisie pomylki? Bank? Policja? Premier? ABW?

                                        Jesli nie widzisz braku w dokumentacji wnioskowej o sciganie, to naprawde nie wiem co wiecej mam powiedziec. Bank nie decyduje o tym, czy ktos jest winny lub nie. O tym decyduja inne organy panstwa. Bank moze jedynie podejrzewac, ze cos jest nie tak i podejmowac suwerenne decyzje o zawiazaniu umowy o prowadzenie rachunku. Moze tez odmowic prowadzenia takiego rachunku, albo moze tez te umowe odwolac. To jest ich prawo.

                                        Bank NIE MOZE oceniac tego, czy ktos jest przestepca i nie moze wnioskowac o sciganie na podstawie 304Kpk. Przeciez to jest kuriozum. Bank nawet nie napisal co wedlug niego jest przestepstwem. Przeczytalem cale to pismo i nie ma w nim NIC, co jasno i konkretnie okresliloby zlamanie prawa. Sa tylko jakies metne supozycje.


                                        "Bank zostal w sprawe uwiklany, bo doradcy Amber Gold twierdzili, ze BGZ ma zloto klientow w sejfach, a oni wiedzieli, ze tak nie jest."


                                        Nie. Bank nie jest w sprawe uwiklany, poniewaz bank nie mial obowiazku audytu firmy Amber Gold.


                                        > Bank nie prosil o sciganie, bank zauwazyl popelnienie przestepstwa.

                                        cytuje pismo:
                                        "dzialajac na podstawie art 304 kpk" - poczatek pisma
                                        nastepnie:
                                        "majac na uwadze opisany powyzej stan faktyczny wnosimy o wszczecie postepowania karnego w niniejszej sprawie."
                                        koniec cytatu.

                                        nastepny cytat:
                                        "art. 304
                                        § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję."

                                        koniec cytatu.
                                        Jesli doszlo do przestepstwa to BANK zlamal prawo, poniewaz NIE zawiadomil policji i NIE zawiadomil prokuratury. W przepisie nie ma zapisu o ABW.
                                        W pismie nie ma przytoczonego art 284 KK i NIE WIADOMO co jest przestepstwem wedlug banku.

                                        Bank przekroczyl swoje kompetencje i na dodatek zadzialal na swoja niekorzysc.

                                        przypominam art 305:
                                        § 3. Postanowienie o wszczęciu śledztwa wydaje prokurator. Postanowienie o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu śledztwa wydaje prokurator albo Policja; postanowienie wydane przez Policję zatwierdza prokurator.

                                        § 4. O wszczęciu, odmowie wszczęcia albo o umorzeniu śledztwa zawiadamia się osobę lub instytucję państwową, samorządową lub społeczną, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, oraz ujawnionego pokrzywdzonego, a o umorzeniu także podejrzanego - z pouczeniem o przysługujących im uprawnieniach.


                                        OK?



                                        "Hm, jak facet publicznie twierdzi, ze ma kase (zloto) w banku, na czym opiera swoj biznes, przyjmujac lokaty, a tej kasy tam nie ma, to dla mnie jest oszustwo. Dla Ciebie nie? "


                                        Nie. Poniewaz w banku moze lezec 1 kilo zlota i technicznie P. mowi prawde.


                                        "Zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa moze zlozyc kazdy, a w pewnych sytuacjach - jest to wrecz koniecznosc."


                                        J/w kazdy ma obowiazek zawiadamiac pod warunkiem, ze przedstawi rzetelne, wiarygodne, jednoznaczne i wyczerpujace dowody przestepstwa. Jesli tych dowodow NIE MA - a widze, ze w tym przypadku bank tych dowodow nie przedstawil - to wtedy sklada sie zawiadomienie o PODEJRZENIU popelnienia przestepstwa i sklada je w prokuraturze, lub na policji.


                                        "Ale ma dowod na prowadzenie dzialalnosci bez zezwolenia i falszywe informowanie klientow o lokowaniu fizycznego zlota w sejfach BGZ. Malo?"


                                        NIE MA DOWODU. Dowod bylby, gdyby bank w trybie pilnym wystapil do odpowiedniej instytucji panstwa o oswiadczenie o stanie faktycznym. I wtedy takie pismo zalaczasz do wniosku i jest dowod niezaprzeczalny, ze nie ma zezwolenia na prowadzenie dzialalnosci.


                                        "Na takiej podstawie, ze doradcy AG informowali ludzi, ze za ich kase kupione zostanie zloto, ktore znajdzie sie w sejfie BGZ. A przez rok (do maja 2011 do momentu napisania tego pisma) facet zbieral forse, a nie odwiedzil tych skrytek, czyli nie kupil za te kase zlota, ktore ulokowal w BGZ."


                                        NIE. Poniewaz on mogl kupic to zloto wczesniej w przewidywaniu jego wzrostu kursu - wsadzic tone zlota do skrytki jednorazowo - a nastepnie sprzedawac to zloto klientom po wyzszej cenie. Jeszcze raz powtorze - kupil zloto wczesniej W PRZEWIDYWANIU WZROSTU CEN.

                                        Bank nie moze udowodnic ze bylo inaczej.

                                        Malo tego - nawet GDYBY bank PODEJRZEWAL, ze przyniesienie do banku tony zlota "na dwa razy" jest niemozliwe - to i tak bank musi UDOWODNIC, ze to jest niemozliwe. 150 kilo zlota mozna bez problemu wsadzic do sejfu na dwa razy.


                                        "Zaraz, zaraz, mylisz pojecia; kazdy moze zawiadomic policje o tym, ze np. widzial przestepstwo. Jesli taki wniosek jest dobrze umotywowany, to policja musi wszczac sprawe."


                                        Pismo napisal inny departament i nie moze byc "swiadkiem w sprawie".
                                        Wniosek nie jest dobrze umotywowany. Sedzie taki material dowodowy wywali za drzwi.


                                        "Jesli ABW podpada pod ustawe o policji, to nie masz racji."


                                        prosze o jakis dowod w ktorym mozna inaczej interpretopwac art 304 kpk.


                                        "Coz, nie calkiem, jesli widzisz, ze kolega X zarabal siekiera kolege Y, to mozesz to zglosic policji... donos, czy nie, ja tam nie wiem"


                                        Na jakiej podstawie prokurator ma odroznic pomowienie o morderstwo od morderstwa, jesli brak innych dowodow, np. ciala. Zapomnij.



                                        "To sprawa ciekawa (zakres tajemnicy bankowej), ale odrebna."

                                        To nie jest odrebna sprawa - to jest podwazanie wiarygodnosci innej instytucji - powodujaca jej likwidacje. Bank zadzialal na szkode Amber Gold. Czyli jesli jakims cudem Amber Gold te pieniadze splaci, to moze nastepnie pozwac do sadu BGZ i zasadzic wielomilionowe odszkodowanie. Gdyby taka sytuacja miala miejsca w USA - to Amber Gold wygralby te sprawe. Zwlaszcza po tym, jak to pismo sie ukazalo publicznie. Gdyby Amber Gold udowodnil kto to pismo dal mediom - i okazaloby sie, ze trafilo ono do mediow z tego departamentu w BGZ - to sprawa jest wygrana z mety.

                                        • przycinek.usa ilosc zlota 02.09.12, 19:52
                                          Z ciekawosci przeliczylem te pieniadze na zloto. Wybralem podawana kilka razy kwote 180 mln zlotych strat ludzi. Ta kwota jest pewnie inna, bo ciagle slysze, ze coraz wiecej ludzi jest poszkodowanych, ale policzylem dla tych 180 mln i rachunek jest bliski 1 tonie zlota.
                                          180mln PLN = 54,38 mln USD po kursie 3.31 = 32139 uncji zlota po cenie $1692 = prawie dokladnie jedna tona zlota. W zwiazku z tym w BGZ powinna byc 1 tona zlota w tych skrytkach.

                                          Zloto ma ciezar wlasciwy 19300 kg/m3 zatem 1 tona objetosciowo to 1/19 m3, czyli kostka o boku 37 cm.
                                        • glupi_jasio Re: nie 02.09.12, 23:33
                                          Czesc,

                                          Napisalem Ci wczoraj dlugasny post, ale mi go zezarlo, wiec wybacz, ze dzis napisze tylko krotko, podsumowujac moje stanowisko.

                                          1) Wbrew temu co piszesz, bank pisze o "uzasadnionym podejrzeniu popelnienia przestepstwa". I ma racje.

                                          2) Rejestr przedsiebiorstw skladowych to rejestr sadowy, czyli, w znaczeniu prawa, prawda. Stan tego rejestru ma status wiazacego dowodu, mozna go probowac obalac, ale dopiero w postepowaniu sadowym. Podobnie - rejestr skazanych.


                                          3) Bank ma nastepujace informacje:

                                          a) stan konta Plichty, wplaty i wyplaty z niego.

                                          b) obietnice publiczne, jakie sklada firma Plichty - "za wplaty klientow kupuje sie fizyczne zloto, ktore jest potem umieszczane w skarbcu BGZ".

                                          c) wglad w kwestie dostepu do sejfow; bank wie, ze Plichta za wplaty nie kupuje zlota, ani nie umieszcza go (przez rok) w sejfach, jak wiazaco obiecuje klientom.

                                          d) bank wie, ze Plichta nie ma zezwolenia na dzialalnosc, jaka prowadzi

                                          e) bank wie, ze Plichta jest wielokrotnie karanym oszustem

                                          f) na podstawie zestawienia tych obserwacji - bank - w sposob uzasadniony - podejrzewa, ze facet ozyna ludzi na dziesiatki, a moze setki milionow zlotych

                                          g) w zasadzie, jak ktos mi obiecuje, ze kupi za moja kase zloto i umiesci je w sejfie, a przez rok tego nie robi, to ja mam pewnosc, ze zostalem oszukany. Jak takich przypadkow jest tysiac, to ta pewnosc jest jeszcze pewniejsza smile Podejrzenie, ze zotalo popelnione przestepstwo - graniczy z pewnoscia. Zatem, nic w tym dziwnego, ze bank decyduje sie na krok radykalny - i zawiadamia organy scigania o tym, co podejrzewa w sposob az nazbyt dobrze uzasadniony.

                                          Jedyny powazny zarzut wobec banku - dlaczego ABW. Podejrzewam, ze zdecydowala skala sprawy.


                                          ALE, co najwazniejsze. To wszystko sa sprawy POBOCZNE wzgledem glownego tematu.

                                          DLACZEGO ABW CZEKALA WIELE TYGODNI Z TYM, by przekazac sprawe prokuraturze.

                                          Odpowiedz lezy na stole. Bo facet byl uznawany za kolege gdanskiej PO, Tuskow, przyjaciela Walesy i Wajdy, pupilka sedziow i prokuratorow.

                                          Ot, tak sie kreca mlyny korupcyjne, faceta, ktory sie oplaca wlasciwym osobom, sie nie rusza.

                                          Pozdrowienia

                                          PS. Piszesz, ze tona zlota ma wymiary 37 cm do potegi trzeciej? Czyli, z grubsza, miesci sie w walizce 75 na 75 na 10 cm? Chyba nie twierdzisz ze mozna, z latwoscia, wniesc tone zlota do sejfu w trakcie czterech wizyt z walizeczka 38 na 38 na 10 cm, po 250 kg kazda? wink

                                          • glupi_jasio PS: BGZ 02.09.12, 23:47
                                            A poza tym - ja mam lepsze pytanie od Twojego - dlaczego facet uzaleznil powodzenie swojego, dosc jawnie i - bezczelnie zaleznego od dyskrecji banku - oszustwa - wlasnie od BGZ, banku tradycyjnie wiazanego z PSL.

                                            I dlaczego BGZ zlozyl donos wlasnie do ABW, sluzby podleglej bezposrednio Tuskowi - wlasnie wtedy, gdy decydowala sie sprawa prywatyzacji Azotow, a mlody Tusk wzial wreszcie kase od Plichty.

                                            Odpowiedz znow lezy na stole. Pomysl o roli Pawlaka w negocjacjach gazowych z Gazpromem i o tym, ze status kondominium oznacza dla Polski nieustanna wojne pacynek niemieckich i rosyjskich.



                                            • przycinek.usa Re: PS: BGZ 03.09.12, 06:26
                                              Wybacz, ale nie widze zadnego zwiazku ze sprawa. To jest calkiem analogiczna sytuacja do naszych dyskusji o katastrofie smolenskiej - z ta roznica, ze role sie odwrocily.

                                              Ty nawet nie probowales mi dowiesc, ze do skrytki w banku ma dostep tylko jedna osoba na raz. Jesli nawet dostep ma wiecej osob, za zgoda wlasciciela skrytki, to nie dowiodles, ze maja wszyscy obowiazek wpisania sie na liste. I wreszcie nie dowiodles, ze ABW ma na ten temat szczegolowa wiedze, poniewaz BGZ nie dal im kopii regulaminu prowadzenia skrytek.
                                              I ja nie widze NIC na ten temat w tym cholernym pismie. Czyli BGZ nie powiedzial, ze w skrytkach NIE ma zlota, a wrecz powiedzial, ze byla mozliwosc schowania tego calego zlota, bo powiedzieli, ze byly 4 skrytki.

                                              Chocbys nie wiem jak mnie przekonywal, to brak dowodow powoduje niemoznosc scigania karnego. To jest po prostu nieuzasadnione. I dlatego ten bank powinien w pierwszej kolejnosci poniesc kare tych dzialan. OK? Bank ponosi wine tego wszystkiego.

                                              Bank zlamal prawo, poniewaz mial podejrzenia, ze jest przestepstwo ciagle, a nie zawiadomil ani policji ani prokuratury. -)

                                              Czy nie przyszlo ci do glowy, ze szef BGZ mogl wspolpracowac z P. za pieniadze?
                                              Powiedzmy, ze mial dole z tego - niech bedzie 5% i departament bezpieczenstwa - czy jak im tam - mial po prostu przykazane wysylac takie pisma do ABW, aby nikt sie tym nie zainteresowal? Moze szef ABW jest stryjem kogos w BGZ? I mial 1% z tych 5%?
                                              I umowili sie, ze beda tego P. kryc, a jakby co - to jeden do drugiego napisze pismo, a drugi wywali je ad acta.

                                              Tak wiec widzisz, ze rzeczywistosc moze byc daleko bardziej skomplikowana od negocjacji gazowych, ktore prawdopodobnie sa sprawa zupelnie odmienna. Co ja mowie - na pewno sa sprawa odmienna.
                                          • przycinek.usa Re: nie 03.09.12, 06:12
                                            My sie nie rozumiemy. Ja nie mowie, ze on nie kantowal - ja mowie, ze bank nie ma na to niepodwazalnych dowodow. A bank w pismie mowi, ze prosi o sciganie karne - tak jakby bank zdecydowal, ze P. lamie prawo. Bank NIE napisal jakie P. lamie prawo. OK?

                                            Naprawde nie widzisz problemu?
                                            Idz sobie na policje i powiedz, ze masz sasiada przestepce i zeby go scigali, bo widziales go z felgami w rece, a sasiad z innej dzielnicy mowil, ze mu ukradli felgi. Zastanow sie jak na to zareaguje policja i czy bedzie taka chetna dzialac.

                                            "DLACZEGO ABW CZEKALA WIELE TYGODNI Z TYM, by przekazac sprawe prokuraturze."

                                            Dlatego czekali, bo bank napisal takie durne pismo.
                                            Bank nie dal im do reki zadnych dowodow. Nie wiem, czy dostrzegasz to, ze dyskusja dotyczy tresci pisma i formy zawiadomienia a nie dotyczy przekretu. Uproszcze to bardziej - JEZELI bank nie podaje dowodow, a jedynie metne okolicznosci, czegos co moze byc przestepstwem, a moze nie byc - to wtedy nie ma pewnosci i nie ma zdecydowania w dzialaniu organow scigania. GDYBY bank powiedzial to inaczej - tak jak napisalem, z oswiadczeniami i innymi dowodami - to wtedy organy scigania mialyby w rece inna kategorie materialu i przypuszczam, ze podjeliby szybkie dzialania. Natomiast teraz, kiedy okazalo sie, ze faktycznie byl przewal, to pretensje ida do premiera, zamiast isc do banku, ktory tak idiotycznie zawiadamial.

                                            Podkreslam, ze to jest pomylenie kompetencji - bo skoro bank powolal sie na 304 KPK, to znaczy, ze chcial, aby o ewentualnym przestepstwie dowiedziala sie albo policja, albo prokuratura. No a pismo zostalo wyslane do ABW - zatem zly adresat.

                                            Jesli wyslesz prosbe o wydanie zgody na budowe domu do instytutu biologii molekularnej w warszawie, to zgadnij, czy ktos to pismo rozpatrzy pozytywnie.



                                            "Piszesz, ze tona zlota ma wymiary 37 cm do potegi trzeciej? Czyli, z grubsz
                                            > a, miesci sie w walizce 75 na 75 na 10 cm? Chyba nie twierdzisz ze mozna, z lat
                                            > woscia, wniesc tone zlota do sejfu w trakcie czterech wizyt z walizeczka 38 na
                                            > 38 na 10 cm, po 250 kg kazda? wink"


                                            Jak to nie mozna? Mozna bez problemu.
                                            Dzielisz tone na 4 razy, wychodzi 8000 uncji na wizyte, czyli 8 duzych sztab. To sa dwa plecaki zlota po 4 sztaby na plecak. Czyli jeden bierze prezes, a drugi plecak trzyma zona. Jaki widzisz problem? Na papierku w banku podpisuje sie jedna osoba, ale wejsc moga dwie. U mnie w lokalnym banku do skrytki moze wejsc wiecej osob, niz podpisane na papierku. Wiec w skrajnym przypadku do banku weszlo 8 osob, kazda miala w plecaku 1 sztabe. A podpisal sie jakis plichta. Mogl. W koncu to jego skrytka. Ja naprawde nie widze problemu z 1 tona zlota. Widze natomiast problemy, kiedy banki w Polsce zaczna sie masowo domyslac, co robia klienci z czasem dostepu do skrytek i co oni tam moga nie wnosic a nastepnie publikuja te informacje w gazecie za pomoca tzw. przecieku kontrolowanego. I oczywiscie jest jeszcze wiekszy problem, kiedy banki zawiadamiaja ABW o tym, ze istnieje jakis obywatel, ktory byl karany i ktory prowadzi dzialalnosc gospodarcza i reklamuje sie w gazetach.
                                            Bo taki wydzwiek ma ten paszkwil z BGZ.


                                            Dzialajac na podstawie art 304 kpk wnosze do ciebie o zmiane zdania.
                                            • glupi_jasio Re: nie 03.09.12, 07:37
                                              przycinek.usa napisał:

                                              > My sie nie rozumiemy. Ja nie mowie, ze on nie kantowal - ja mowie, ze bank nie ma na to niepodwazalnych dowodow.

                                              Bo tez bank go nie skazal i nie probowal skazac.

                                              > A bank w pismie mowi, ze prosi o sciganie karne - tak jakby bank zdecydowal, ze P. lamie prawo.

                                              Nie zdecydowal, a ocenil. Ja Ciebie nie rozumiem, takie oceny, oparte na podanych czarno na bialych przeslankach, sa nie tylko normalne, sa wrecz obowiazkowe na podstawie tresci tego paragrafu 304.


                                              > Bank NIE napisal jakie P. lamie prawo. OK?

                                              Podali paragraf, dotyczacy przywlaszczenia mienia. Bo facet dostaje wplaty, za ktore ma kupic zloto i umiescic w sejfie, a on zlota nie przynosi, tylko przelewa srodki na swoje konta albo rozdaje smile.


                                              > Naprawde nie widzisz problemu?

                                              Nie, jestem wrecz bardzo zaskoczony Twoja argumentacja.

                                              > Idz sobie na policje i powiedz, ze masz sasiada przestepce i zeby go scigali, bo widziales go z felgami w rece, a sasiad z innej dzielnicy mowil, ze mu ukradli felgi.

                                              Taka paralela zupelnie nic mowi o tej konkretnej sprawie.


                                              > "DLACZEGO ABW CZEKALA WIELE TYGODNI Z TYM, by przekazac sprawe prokuraturze."
                                              >
                                              > Dlatego czekali, bo bank napisal takie durne pismo.
                                              >

                                              Bazujac na tym, ze tej firmie prawie wszyscy (sady, skarbowka, prokuratura, gdanskie PO, Michal Tusk) szli na reke - nie sadze, by o to chodzilo. Sprawa jest dla ukladu wladzy paskudna i dlatego czekali.



                                              > Bank nie dal im do reki zadnych dowodow. Nie wiem, czy dostrzegasz to, ze dysku
                                              > sja dotyczy tresci pisma i formy zawiadomienia a nie dotyczy przekretu. Uproszc
                                              > ze to bardziej - JEZELI bank nie podaje dowodow, a jedynie metne okolicznosci,
                                              > czegos co moze byc przestepstwem, a moze nie byc - to wtedy nie ma pewnosci i nie ma zdecydowania w dzialaniu organow scigania. GDYBY bank powiedzial to inaczej - tak jak napisalem, z oswiadczeniami i innymi dowodami - to wtedy organy scigania mialyby w rece inna kategorie materialu i przypuszczam, ze podjeliby szybkie dzialania.


                                              Przepraszam Cie, ale to nie jest dla mnie istotna argumentacja. Biorac pod uwage powage instytucji, jaka jest bank, to zawiadomienie to jest krok jest dramatyczny, ktorego absolutnie nie mozna stawiac na rowni z jakims donosem pana Zdzisia na sasiada. ABW mogla uzyskac wszystkie odpowiedzi na postulowane przez Ciebie pytania w ciagu dnia roboczego.


                                              > Natomiast teraz, kiedy okazalo sie, ze faktycznie byl przewal,
                                              > to pretensje ida do premiera, zamiast isc do banku, ktory tak idiotycznie zawiadamial.
                                              >

                                              Rozwaliles mnie, normalnie smile

                                              Skazany oszust dziala latami lamiac prawo, nie placac podatkow, defraudujac wplaty; sprawy przeciw niemu grzezna w gdanskiej skarbowce i prokuraturze, gdanskie PO mu burlaczy samoloty itp. a Ty masz pretensje do banku, ktory juz tego przekrecania nie zdzierzyl smile

                                              A w tym wszystkim - biedna, bezradna ABW, szesc tygodni rozwazajaca, czy nie mogl tego zlota kupic ukradkiem.

                                              No sorry, ale Twoje stanowisko jest dla mnie nie tylko calkowicie niezrozumiale, ale takze nie do przyjecia.


                                              > Podkreslam, ze to jest pomylenie kompetencji - bo skoro bank powolal sie na 304
                                              > KPK, to znaczy, ze chcial, aby o ewentualnym przestepstwie dowiedziala sie albo policja, albo prokuratura. No a pismo zostalo wyslane do ABW - zatem zly adresat.
                                              >

                                              He he, moze dlatego, ze cos slyszeli o tym, ze prokuratura juz wczesniej leb urywala tej sprawie smile. Ja nie wiem, dlaczego tak dramatycznie zadzialali, a wiem, ze wczesniej panstwo chronilo tego lebka.

                                              A co najwazniejsze - bank, co prawda Skarb Panstwa jest mniejszosciowym udzialowcem BGZ, ale jest to firma prywatna, jak cos przeskrobali z tym zawiadomieniem (co uwazam za absurdalna supozycje), to jest ich problem.

                                              Mnie interesuje to, dlaczego organa panstwa blokowaly i opoznialy dzialania przeciw dosc ewidentnym oszustwom Plichty et consortes, poniewaz panstwo, ktore tak dziala, jest skorumpowane. W szczegolnosci, mam na mysli skandaliczna pasywnosc ABW. Jesli ABW nie byla wlasciwa instytucja, by odebrac pismo, powinna niezwlocznie przekazac go prokuraturze. Kropka.



                                              >
                                              > "Piszesz, ze tona zlota ma wymiary 37 cm do potegi trzeciej? Czyli, z grubsz
                                              > > a, miesci sie w walizce 75 na 75 na 10 cm? Chyba nie twierdzisz ze mozna,
                                              > z lat
                                              > > woscia, wniesc tone zlota do sejfu w trakcie czterech wizyt z walizeczka
                                              > 38 na 38 na 10 cm, po 250 kg kazda? wink"
                                              >
                                              >
                                              > Jak to nie mozna? Mozna bez problemu.
                                              > Dzielisz tone na 4 razy, wychodzi 8000 uncji na wizyte, czyli 8 duzych sztab. To sa dwa plecaki zlota po 4 sztaby na plecak.

                                              Plecak z udziwigiem 125 kg?

                                              Przepraszam, czy Ty sobie ze mnie jaja robisz? wink



                                              > Czyli jeden bierze prezes, a drugi plecak trzyma zona. Jaki widzisz problem?


                                              smile


                                              > Na papierku w banku podpisuje sie jedna osoba, ale wejsc moga dwie. U mnie w lokalnym banku do skrytki moze wejsc
                                              > wiecej osob, niz podpisane na papierku. Wiec w skrajnym przypadku do banku weszlo 8 osob, kazda miala w plecaku 1 sztabe. A podpisal sie jakis plichta. Mogl.

                                              Pomijajac to, ze watpie, by wpuszczano do skarbca goscia z 8 tragarzami, to bank wiedzial rowniez, ze przez rok facet bral kase od klientow, a zlota nie donosil w tych plecakach, z tymi tragarzami wink


                                              > W koncu to jego skrytka. Ja naprawde nie widze problemu z 1 tona zlota. Widze natomiast problemy, kiedy banki w Polsce zaczna sie masowo domyslac, co robia klienci z czasem dostepu do skrytek i co oni tam moga nie wnosic a nastepnie publikuja te informacje w gazecie za pomoca tzw. przecieku kontrolowanego.

                                              Nie wiadomo, kto jest zrodlem publikacji. Publikacja pojawila sie po tym, jak doszlo do publicznego skandalu.


                                              > I oczywiscie jest jeszcze wiekszy problem, kiedy banki zawiadamiaja ABW o tym, ze istnieje jakis obywatel, ktory byl karany i ktory prowadzi dzialalnosc gospodarcza i reklamuje sie w gazetach.


                                              Bank dokonal analizy, z ktorej mu wyszlo grube i jawne oszustwo. Banki sa wrecz zobowiazane prawem, by przeciwdzialac praniu brudnej kasy. To, czy to dobrze, czy zle, to inna sprawa, odrebna od sprawy glownej, to jest od tego, ze panstwo blokowalo i opoznialo postepowanie w sprawie tego przekretu.


                                              > Bo taki wydzwiek ma ten paszkwil z BGZ.

                                              Slowo paszkwil ma zupelnie inne znaczenie, niz to, ktorego tu uzyles. To nie jest paszkwil, jesli juz - to jest donos. Donos zasadny, jak widac.


                                              > Dzialajac na podstawie art 304 kpk wnosze do ciebie o zmiane zdania.

                                              Na szczescie nie jestem organem panstwowym, wiec paragraf sie nie stosuje wink

                                              Pozrowienia
                                              • przycinek.usa Re: nie 03.09.12, 08:53
                                                "Bo tez bank go nie skazal i nie probowal skazac."

                                                Bank poprosil o wszecie postepowania karnego!


                                                "Ja Ciebie nie rozumiem, takie oceny, oparte na podanych czarno na bialych przeslankach, sa nie tylko normalne, sa wrecz obowiazkowe na podstawie tresci tego paragrafu 304."


                                                To ja zaraz wytlumacze jeszcze raz nizej.


                                                "Podali paragraf, dotyczacy przywlaszczenia mienia. Bo facet dostaje wplaty, za ktore ma kupic zloto i umiescic w sejfie, a on zlota nie przynosi, tylko przelewa srodki na swoje konta albo rozdaje"


                                                Nie. To sa spekulacje. Twoje wyopbrazenia o tym co on robi. On mogl ksiedzu dac pozyczke na 60% rocznie - bez zabezpieczenia. Facet nie dostaje pieniedzy, tylko firma. Amber Gold.
                                                Bank podal paragraf od prania brudnych pieniedzy, a zamiescili litanie zali, ze znaja jakiegos faceta, o ktorym slyszeli ze jest karany, wplacaja mu ludzie pieniadze, ktore on przekazuje na kosciol, a przy okazji nabyli wiedze, ze on sie reklamuje. Otworzyl u nich 6 sejfow (to pismo jest tak niewyrazne, ze za pierwszym razem wydawalo mi sie, ze pisalo cyfra 4. A to bylo 6.) Zatem spokojnie mogl tam zmiescic tone zlota. CO DOWODZI, ZE PLANOWAL TAM WKLADAC CALE ZLOTO. CO DOWODZI INTENCJI ze mial zamiar kupowac duzo zlota. A moze tam zloto bylo? A moze nadal jest? A kto to wie? Rewizja byla? Kazali skrytki otwierac? nie? Czy bank tam zagladal? Hmm.


                                                "Nie, jestem wrecz bardzo zaskoczony Twoja argumentacja."
                                                "Taka paralela zupelnie nic mowi o tej konkretnej sprawie."


                                                Jak to nie?
                                                Znasz jakiegos typa, ktory jest recydywista, bo byl karany, ale nie masz o tym wiedzy bezposredniej, tylko powiedzial ci sasiad, zatem wiesz, ze typ jest zly, a wiec myslisz, ze jak typ niesie felgi, to musza byc kradzione. I tutaj na dwoje babka wrozyla - one MOGA byc kradzione, ale mozliwe, ze nie sa kradzione. I mozesz pojsc na policje i na podstawie jakis swoich wyimaginowanych spostrzezen zawiadomic policje, ze typ ma kradzione felgi, ale nie wynika z tego absolutnie, ze one te felgi ukradl, a ponadto nie jestes specjalista od felg i skad wiesz, ze to sa te konkretne i skradzione? I jesli nie masz absolutnie przekonywujacych dowodow, ze on je ukradl, to policja nic nie zrobi. Oni nawet notatki z tego nie zrobia, bo nie ma dowodow.

                                                I to jest obecnie stan sprawy z tego pisma.

                                                ALE, GDYBY na tych kradzionych felgach byly charakterystyczne znaki, np. nalepki Michelina, albo nietypowe plamy po farbie, albo jedno i drugie. I powiedzialbys tam na policji, ze ty bedac swiadomym i sprawnym na umysle widziales osobiscie tego typa z felgami z nalepkami michelina i plamami farby takimi jak te, ktore ukradli znajomemu - to wtedy policja owszem wezmie sie za sprawe i zgarna tego typa i beda szukac felg.


                                                A co sie stalo w tym BGZ? Ano napisali, ze na podstawie artykulu kpk 304, czyli obowiazek zawiadamiania Inspektoratu Lesnego o stanie drzewostanu, zawiadamiamy o przestepstwe dotyczacym art 299KK czyli artykulu o wygladzie spiewaka operowego po 6 piwach.
                                                W uzasadnieniu informujemy, ze pan kowalski z Dabrowy Podlaskiej zamieszcza w internecie anonse matrymonialne, w poszukiwaniu mlodych dzierlatek w celu zbierania posagow.
                                                A ma sie tak ze sprawa, jak pan urzednik, autor pisma z BGZ ma sie do stanu zaawansowania broni rakietowej prezydenta Komorowskiego.



                                                "GDYBY bank powiedzial to inaczej - tak jak napisalem, z oswiadczeniami i innymi dowodami - to wtedy organy scigania mialyby w rece inna kategorie materialu i przypuszczam, ze podjeliby szybkie dzialania.

                                                > Przepraszam Cie, ale to nie jest dla mnie istotna argumentacja"


                                                No wybacz, ale to jest kwestia zasadniczej wagi. Jak wchodzisz na sale sadowa - gdzie jest rozprawa, to jak sie sad pyta swiadka kogo widzial na miejscu zbrodni - to swiadek ma obowiazek powiedziec i wskazac winnego. Dokladnie tak i bez watpliwosci. I nawet to nie dowodzi ostatecznie winy, bo czesto sie zdarza, ze swiadkowie piepsza. Szkoda, ze sobie nie zapisalem nazwizka tego autora tego pisma - bo zamazali, ale dopiero po pewnym czasie. Pamietam, ze jeszcze wczoraj mozna bylo to odczytac.


                                                "A w tym wszystkim - biedna, bezradna ABW, szesc tygodni rozwazajaca, czy nie mogl tego zlota kupic ukradkiem.

                                                No sorry, ale Twoje stanowisko jest dla mnie nie tylko calkowicie niezrozumiale, ale takze nie do przyjecia."


                                                ha ha ha. Tak, masz racje, tak faktycznie moglo byc. Nie zapominaj jednak, ze w sprawach, w ktorych wskazujesz na kogos palcem, ze kradnie - to musisz miec cos wiecej, niz tylko stanowisko w banku w dziale bezpieczenstwa banku. To o czym mowie dotyczy banku, ktory najwyrazniej nie zna prawa, pisze pisma w sposob niewlasciwy a przy okazji naraza sie na rozne konsekwencje.


                                                "He he, moze dlatego, ze cos slyszeli o tym, ze prokuratura juz wczesniej leb urywala tej sprawie smile. Ja nie wiem, dlaczego tak dramatycznie zadzialali, a wiem, ze wczesniej panstwo chronilo tego lebka."


                                                Zartujesz, prawda? Cos slyszeli? He he he. Jesli cos slyszeli, to co ich to obchodzi? Pisze sie pismo do prokuratury i konczy sprawe. Jesli prokuratura nic nie zrobi - to trudno. W miedzy czasie zarabia sie na odsetkach. Nie pojmuje tego, ze Polacy interesuja sie rzeczami, ktore ich nie powinny interesowac. Co bank interesuje to - ze prokuratura cos zrobila, lub nie zrobila? To jest interes, a nie studia teologiczne. W interesie banku jest trzymanie pieniedzy i ochrona wlasnej dupy. Jesli bank trzyma forse Saddama Husajna - to ma prawo ja trzymac tak dlugo - jak mu wladza pozwala. A droga do informowania wladzy jest poprzez prokurature. Piszesz pismo do prokuratury - a wszelkie inne czynnosci sa objawem nadgorliwosci, na ktorej bank traci pieniadze. Taka nadgorliwosc jest wskazana tylko w sytuacji, kiedy twoj wlasny szef stoi ci nad glowa i kaze pisac. W zadnym innym wypadku takie postawy nie sa dobrze przyjete w biznesie. To jest najprostrza metoda do utraty pracy.
                                                Zapamietaj to sobie na przyszlosc, jakbys kiedys byl po takiej stronie barykady.


                                                "bank, co prawda Skarb Panstwa jest mniejszosciowym udzialowcem BGZ, ale jest to firma prywatna, jak cos przeskrobali z tym zawiadomieniem (co uwazam za absurdalna supozycje), to jest ich problem."


                                                Zasada numer 1 w prowadzeniu KAZDEJ dzialalnosci jest miec na wszystko paper trail.
                                                Czyli wszystko na pismie. Jesli oni "cos slyszeli" - to powinni uzyskac to na pismie. Jesli tego NIE BYLO na pismie, to nalezy postepowac tak, jakby sie nie wydarzylo. I dalej slac pisma do prokuratury. A moze ten typek dzwonil telefonem do prokuratury? W takiej sytuacji bank zawsze dysponuje nagraniami rozmowy - bo to jest standardowa procedura nagrywac wszystkie rozmowy i potem PISZE SIE o tym w pismie, ze w dniu tym i tym, zawiadomiono prokurature ustnie, z takim i takim wynikiem rozmowy, wskutek czego zawiadamia sie niniejszym ABW.

                                                I sprawa at 304 KK NIE ISTNIEJE. A tak - masz prawo, ktore bank lekcewazy i zamiast zawiadamiac prokurature lub policje, to oni pisza listy milosne do ABW.

                                                Jeszcze raz powtorze - bank to zle rozegral. Zrobili to tak, ze ABW sprawe olala.
                                                A przy okazji dali temu mlodemu z Amber Gold narzedzia do pozwania BGZ do sadu.
                                                I ja podejrzewam, ze on to zrobi. Mlody nie wyglada na takiego ze skrupulami - wiec juz widze oczami duszy wielki pozew w sadzie i artykuly prasowe - jak to mlody biznesman pozywa panstwa za szkody. A wszystko przez jedno glupie pismo z jednego durnego departamentu w banku. I gazety.
                                                • glupi_jasio Re: nie 03.09.12, 22:26
                                                  przycinek.usa napisał:

                                                  > "Bo tez bank go nie skazal i nie probowal skazac."
                                                  >
                                                  > Bank poprosil o wszecie postepowania karnego!
                                                  >

                                                  Prosic kazdy moze i niczego specjalnego to nie oznacza, choc zgadzam sie, ze ta prosba wskazuje na to, ze bank bardzo sie meczyl stanowiac - swego rodzaju - rekojmie dla calkowicie bezczelnego oszustwa, dokonywanego w oparciu o jego zasoby i dobre imie smile


                                                  >
                                                  > "Ja Ciebie nie rozumiem, takie oceny, oparte na podanych czarno na bialych prze slankach, sa nie tylko normalne, sa wrecz obowiazkowe na podstawie tresci tego paragrafu 304."
                                                  >
                                                  >
                                                  > To ja zaraz wytlumacze jeszcze raz nizej.
                                                  >
                                                  >
                                                  > "Podali paragraf, dotyczacy przywlaszczenia mienia. Bo facet dostaje wplaty, za ktore ma kupic zloto i umiescic w sejfie, a on zlota nie przynosi, tylko przelewa srodki na swoje konta albo rozdaje"
                                                  >
                                                  >
                                                  > Nie. To sa spekulacje. Twoje wyopbrazenia o tym co on robi.

                                                  Tutaj tak, ale to nie ja to pismo pisalem, tylko ktos z banku, na pewno za zgoda zarzadu. Ktos, kto na pewno nie napisal wszystkiego, co wiedzial. Ale napisal do ABW, ktora miala wszystkie instrumenty, by ich przetrzepac na dziesiata strone. Wobec powyzszego, to co ja podejrzewam nie ma znaczenia, ale to co, bank wiedzial - ma. To jest bank podleglu Holendrom, w ktorzy na pewno nie sa idiotami, ktorzy robia sobie klopty bez dobrych powodow.

                                                  Hint - ponoc KNF wskazywal na nielegalnosc tego biznesu (wrecz ordynarna) juz w roku 2009. A prokuratura leb temu urywala, wbrew ewidentnym przejawom lamania prawa przez te firme. Wobec powyzszego, dzialanie BGZ nalezy uznac za czubek skandalu, a nie jego podstawe.

                                                  Zdajesz sie nie rozumiec tego, sprawa ciagnela sie latami, oszustwo bylo dla finansistow ewidentne, a fakt, ze napisali do ABW oznacza, ze wyczerpali wszelkie inne, legalne sposoby eliminowania ewidentnego oszusta. W szczegolnosci, sady, prokuratura i skarbowka arbitralnie odmawialy scigania ewidentnego oszusta.

                                                  Nie wiem, jak jest w USA, ale w Polsce taka sytuacja oznacza KORUPCJE i to w mafijnej odmiania. Korupcje, ktorej ktos w koncu mial dosc. I bardzo dobrze.

                                                  Gdyby BGZ byl "samotnym szeryfem" mialbys racje. Ale ta sprawa byla dla sektora finansowego dowodem arogancji prymatu polityki nad prawem oraz korupcji panstwa juz od 2009. Wiec racji nie masz...

                                                  Podejrzewam, ze to pismo od BGZ wrzucila do przestrzeni publicznej jakas frakcja, z jednego z dwu powodow:

                                                  -by sie ogryzc bankowi ("nie robcie nam takich klopotow, bo stracicie zaufanie klientow" wink )

                                                  lub

                                                  -by do konca rozegrac skorumpowane towrzycho z PO i zastapic go nowym, skorumpowanym (bardziej, lub mniej wink ) towarzychem.

                                                  Na pewno - tego pisma nie wypchnal do prasy bank smile

                                                  A teraz pointa, o ABW, ktora rzekomo zlekcewazyla sprawe (Twoja linia) wobec slabosci dowodow:

                                                  znetu.salon24.pl/445073,blad-tuska-wiedzial-o-aferze-amber-gold-juz-od-24-maja
                                                  www.wipler.pl/2012/09/premier-wiedzial-o-sprawie-amber-gold-od-24-maja-2012/
                                                  Jak widzisz, ABW poinformowala Tuska po kilku dniach. Prokuratura musiala czekac szesc tygodni, podczas ktorych firmy Plichty ozynaly szczesliwie klientow.

                                                  Pozdrowka smile
                                                  • przycinek.usa nie bylbym tego pewny. 04.09.12, 07:53
                                                    "Tutaj tak, ale to nie ja to pismo pisalem, tylko ktos z banku, na pewno za zgoda zarzadu."

                                                    Ja nie jestem pewny. W bankach takie sprawy ida automatem. Sa do tego procedury wewnetrzne. I np. u nas jak ida duze przelewy, albo wyplaty/wplaty gotowkowe to banki maja dobudowany system raportowania do wladz. Nie wiem dokladnie gdzie to idzie, ale chyba nawet bezposrednio do bazy danych w FBI. Pracownicy w bankach strasznie nie lubia duzych wplat/wyplat - narzekaja na to - poniewaz maja wiecej roboty. Jak wplacasz pare tysiecy, to nic sie nie dzieje, ale jak wplacasz wiecej jak dyche, to trwa to prawie pol godziny, bo tyle trwa wypelnianie rubryk w komputerze. Ale nie da sie tego ominac, bo tak juz jest. I stoisz w banku jak cep - pomimo tego, ze sa osobne stanowiska dla obslugi firm. Z reguly firmy unikaja transakcji gotowkowych - ale sa takie sytuacje, ze sie nie da tego uniknac. Dlatego pelno firm ma jednak takie wplaty i dziwne transakcje, a oni musza pisac te raporty - choc to sa wszystko uczciwe transakcje. I potem wladza ma z tym problem, bo trudno im jest wylapac przetepstwa w takim obszernym materiale.

                                                    Podejrzewam, ze u was jest tak samo - przy podejrzeniu nielegalnej aktywnosci idzie zawiadomienie do takiego departamentu i oni automatem produkuja pisma. Dlatego przy tym nie mysla - i wysylaja brednie - tak jak w tym przypadku. Mozliwe, ze ABW dostaje takich zawiadomien tysiace i sa przeladowani. W kazdym banku masz konta tysiecy firm i zwykle leca wplaty i wyplaty czasem po kilkadziesiat milionow zlotych tygodniowo. Masz i gotowke i przelewy i polap sie w tym. To jak na takim pismie napisali, ze tam jest wyplata na niecale 2 miliony, to nikomu nie przyszlo do glowy - ze to moze byc lacznie oszustwo na kilkaset milionow. I tu sie pojawia pytanie - dlaczego bank tak spiepszyl to zawiadomienie?

                                                    To jest kolejna przyczyna, dla ktorej ja bym na ten bank popatrzyl dokladniej. Moze oni to celowo zrobili? Moze tam sie cos dzieje w tym banku - moze ktos chcial sprawe ujawnic, a ktos inny tuszowal? Moze to pismo poszlo specjalnie w takiej formie? Dali jakiemus idiocie do napisania i potem zatwierdzili ustnie?

                                                    Zastanow sie - ABW w momencie, kiedy dostali to pismo - to musieliby byc naprawde obdarzeni wielka doza dobrej woli, aby temu nadac bieg z kopyta. Przeciez jeszcze wtedy nie bylo afery, nie? Czy juz byla? Kiedy to sie wlasciwie zaczelo jawnie sypac?

                                                    Dlatego ja sie nie moge z toba zgodzic, ze "a fakt, ze napisali do ABW oznacza, ze wyczerpali wszelkie inne, legalne sposoby eliminowania ewidentnego oszusta."

                                                    Nie jestem przekonany. Mnie sie to wszystko nie podoba - cala ta sprawa smierdzi na mile.
                                                    Zaden prawnik nie zatwierdzilby takiej korespondencji. To jest POZOROWANIE czynnosci prawnych. Pomysl o tym tak - gdybys TY byl w takim banku i chcial na pewno doprowadzic wreszcie do tego, zeby wladza sie tym zajela - to napisalbys pismo z cross referencja do prokuratury i ABW. To jest jedyna rozsadna rzecz, jaka mozna zrobic, aby miec na 100% kryta dupe. A oni tego NIE ZROBILI. OK?

                                                    Ja nie przyjmuje do wiadomosci argumentacji, ze bank zawiadamial prokurature, poniewaz nie przedstawiles dowodow. Zatem bank NIE zawiadomil prokuratury.


                                                    "Zdajesz sie nie rozumiec tego, sprawa ciagnela sie latami, oszustwo bylo dla finansistow ewidentne, a fakt, ze napisali do ABW oznacza, ze wyczerpali wszelkie inne, legalne sposoby eliminowania ewidentnego oszusta. W szczegolnosci, sady, prokuratura i skarbowka arbitralnie odmawialy scigania ewidentnego oszusta."


                                                    Przyznaje, ze nie sledzilem wiadomosci na ten temat - zatem faktycznie nie wiem, ze prokuratura zajmowala sie tym wczesniej. W tej sytuacji nie wiem, czy bank powinien nadal zawiadamiac ABW. Mysle, ze powinien posylac pisma do prokuratury regularnie. Gdyby bank mial podkladke, ze wyslal np. 5 zawiadomien, a prokuratura nic - to wtedy moglibysmy przynajmiej pozegnac Seremeta. A tak, to jest klops, bo nikt nie jest za to odpowiedzialny - popatrz - ABW nie jest za to odpowiedzialne - oni zawiadomili plemiela i sa czysci. A Tusku jest nie do ruszenia - jak slusznie napisal kiedys Szczurek-Polny - to byla bardzo dobra opinia.

                                                    Jakby na to nie popatrzec - to bank jest w solidnych klopotach. To byl wielki blad nie zawiadamiac prokuratury. Ani policji. Spoleczenstow tez na tym traci, bo raz ze forse im swisneli - to nikt za to jeszcze nie beknal. I wyglada na to - ze nikt nie beknie. (Oprocz P.)


                                                    Sluchaj, co my bedziemu tutaj piepszyc - w tym panstwie macie rozklad spoleczny na wszystkich frontach - cala wladza sie sypie - nie ma nadzoru nad niczym - nawet autostrad nie potraficie wyegzekwowac ani forsy dla podwykonawcow. To panstwo lezy - Polska lezy - okradaja was i morduja, a spoleczenstwo jest tak glupie, ze sa ludzie, ktorym sie wydaje, ze jak zrobia dowcip z papieza, to jest fajnie. To jest nie do wiary.

                                                  • przycinek.usa ABW sie jednak wykazalo 04.09.12, 08:06
                                                    OK. Nie ustosunkowalem sie wczesniej do tej daty 24 maja. Wyglada na to, ze ABW faktycznie zareagowalo dosyc szybko. Masz wiec racje, ze to podzialalo. Hmm. I dzieki tej informacji z linku, ktory podales - faktycznie widac, ze afera sie zrobila dopiero w lipcu. Czyli bank poslal im to pismo w zasadzie w ostatniej chwili. No chyba, ze bank to wszystko rozpetal - co tez jest mozliwe.

                                                    Sluchaj, a moze to bylo tak, ze ktos postanowil podlozyc mine koalicji i wykreowali to pismo w BGZ dla ABW specjalnie?

                                                    Dlatego - bo np. koalicja kontroluje Seremeta i zamiast tego - poslali to do ABW, gdzie wiedzieli, ze z tego wyniknie afera? To jest jednak z mojej strony spekulacja, ktora nie jest poparta zadna wiedza - to po prostu pomysl na zracjonalizowanie tego pisma. Mnie sie w glowie nie miesci ta cala afera, ten caly bank, z tym durnym pismem. To jest tak nieprawdopodobne, ze nie moge uwierzyc w zadne proste wyjasnienie - a skomplikowane nie przychodza mi do glowy.
                                                  • glupi_jasio Re: ABW sie jednak wykazalo 04.09.12, 12:11

                                                    Przepraszam za zdawkowa odpowiedz, ale nie mam duzo czasu.

                                                    Jak dam rade, to wroce do sprawy rozwazan o banku, teraz luzne, ogolniejsze refleksje.

                                                    Otoz, moim zdaniem sprawa wyglada tak, ze do tego goscia nadzor bankowy nie mogl sie dobrac calymi latami. Facet nie placil podatkow (przez dosc dlugi czas), nie mial pozwolenia na handel zlotem, nie mial pozwolenia na prowadzenie przedsiebiorstwa skladowego. Aha, no i byl KILKAKROTNIE karany za oszustwa - z wyrokami W ZAWIESZENIU. KILKOMA. I - dlugo - latami - nikt mu nie mogl nic zrobic smile

                                                    To wszystko dzieje sie w kraju, w ktorym inspektorzy chodza po piekarniach i groza karami i zakazami za wypiekanie pieczywa w ksztalcie obwarzanka krakowskiego - bo ten ksztalt jest zastrzezony i broniony prawem unijnym smile

                                                    Jak wyprodukujesz obwarzanek o zlej wadze, albo innym smaku - a podobny do krakowskiego - to Cie panstwo zaraz dopadnie. A jak robisz jawny przekret finansowy na setki milionow, to mozesz smiac sie z prawa i nadzoru bankowego, a i media Cie nie rusza smile

                                                    Otoz, ja mysle, ze to nie calkiem tak prosto jest. Jakby obywatel Glupi Jasio, nigdy nie karany, sprobowal zrobic taki biznes jak Plichta, w taki sposob, jak on, to by siedzial po pierwszej wplacie na konto smile Jedynym logiczny, wytlumaczeniem jest to, ze Plichta dzialal na rzecz kogos na tyle mocnego, ze mogl sobie gwizdac nawet na Nadzor Bankowy, mogl zapedzac gdanska PO do burlaczenia, mial pewnosc, ze go nie rusza prokuratura i media.

                                                    Taki poziom zabezpieczenia w Polsce, moim zdaniem, oferowac moze tylko mafia, lub bezpieka. Przy czym - piszac "mafia" - mam na mysli stara lub ruska bezpieke w nowej roli lub w przebraniu wink

                                                    Piszac "bezpieka" mam na mysli jakas frakcje sluzb. Polskich, albo zagranicznych. Moze koledzy Petelickiego i/lub Czempinskiego? Moze Plichta to hitman CIA? wink

                                                    Takie rozwazania sa bardzo ryzykowne intelektualnie, wiec je tu przerywam i jeszcze skomentuje tekst Michalkiewicza sprzed 3 tygodni, takze tropiacy udzial "razwiedki" w tej sprawie:

                                                    www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2585
                                                    W tym tekscie Michalkiewicz sugeruje, ze ABW rozrabialo Plichte, jako mocniejsza frakcja razwiedki - slabsza.

                                                    Ja sie z tym nie zgadzam, bo facet byl wlasnie chroniony przez rzadzacy uklad, a skandal zwiazany z ta sprawa, uderza w ten uklad. No, chyba, ze sie Tuskowi ABW zbuntowalo... a w takim wypadku, jego dni sa policzone. Zalozmy jednak, ze to nie jest jawny bunt ABW, tylko np. operacja prowadzona przez frakcje pro-amerykanska albo pro-rosyjskasluzb przeciw frakcji niemieckiej. Albo niemieckiej przeciw posowieckiej wink Fantazjujac dalej, moze korelacja czasowa miedzy wplynieciem pisma do ABW, a smiercia Petelickiego nie jest przypadkowa.

                                                    I w ten sposob wracamy do sprawy pisma z banku do ABW. Po co to bylo? Moze po to, by Tusk sie nie mogl sie z tego tanio wykpic? Paskudne przypuszczenie, nie? Ze wszystko dziala, jak zawsze, jest slup, jest zaplecze, jest duza kasa, sa bezradne i pasywne sluzby, prokuratury, skarbowka, przyjazne sady, milczace media, a tu ktos podklada swinie i skandal, zamiast konczyc sie po rutynowych dzialaniach i jakims samobojstwie, rozlewa sie coraz szerzej? Moze oni, z tego banku, napisali do ABW, bo ABW ich o to poprosila? He, he, he...
                                • dorota_333 Re: kolejny romantyk na Forum! 31.08.12, 13:50
                                  Leny, sam sobie przeczysz: cytujesz, że WSA uchylił decyzję i otwiera to drogę do odszkodowania sklepom z dopalaczami. To teraz wyobraź sobie, że premier (czy ktokolwiek z jego otoczenia, czy jakikolwiek wysoki urzędnik państwowy) "ostrzega" ludzi publicznie przed AG. Ludzie zaczynają wypłacać pieniądze, skutkuje to utratą płynności firmy itd. itd...

                                  Nie mielibyśmy teraz oskarżonego Marcina P siedzącego w areszcie. ale "pokrzywdzonego" biznesmena Plichtę, który skarży państwo o setki milionów za "zniszczenie" swojej firmy. Co więcej - on te pieniądze miałby szanse wysądzić. Dlatego argument opozycji "premier wiedział nie powiedział" jest debilizmem w formie czystej.

                                  Leny - zaniechania i nieprawidłowe działanie konkretnych organów są bezdyskusyjne. Choćby tej pani prokurator z Gdańska-Wrzeszcza. Ale przypisywać to "kryszy" - to zabieg czysto polityczny. "Krysza" zapewne była, ale raczej czysto przestępcza. P. był po prostu słupem mafijnym, tak to wygląda.
                                  • leny20-4-7 Re: kolejny romantyk na Forum! 31.08.12, 14:59
                                    Doroto, bynajmniej!

                                    Tutaj sprawa jest jasna jak słonce nad Kaszubami albo Peru. Osoba skazana prawomocnymi wyrokami nie może prowadzić ani brać udziału w pewnych przedsięwzięciach gospodarczych. Z założenia wszystko co robi jest sprzeczne z prawem. Przykład jak z książki do prawa, które przypominam Tobie ukończyłaś!

                                    Z drugiej strony mamy Króla dopalaczy, który poszedł pod nóż bo taka była wola ( nie dyskutuję jaka bo i po co stary kotlet odgrzewac) i dziś już wiadomo, że kruczki ktorych użyto były za grubymi nicmi szyte...do tego ten ziobrysta w Tusku, który wyszedl z niego na mównicy sejmowej i "będzie siedział" zanim podejrzanego doprowadzono na komisariat czy prokuratury!!!

                                    Jak widzisz to nie ja przeczę sobie...tylko Tusk.

                                    ps. co ciekawe z wieloma spostrzeżeniami Twoimi zgadzam się, milcząco, ale chciałem żebyś wiedziała. zresztą to widać, z którymi bo dyskutuję/podważam akurat te, a nie inne. Kończę bo nie chce mi się piany bic. pracuję nad nowym wpisem na 1 września z Radosławem Sikorskim w roli głównej. Już dziś Ciebie zapraszam na blogaskasmile
                                    • przycinek.usa Re: kolejny romantyk na Forum! 04.09.12, 08:14
                                      Dorota ukonczyla prawo? A gdzie to zeznala? Wracajac do tematu biznesu z karalnoscia - to przeciez jest instytucja slupa i nowoczesne wynalazki, zwane bronia palna, aby slupy kontrolowac, to jaki problem zalozyc firme na kolege, znajomego, rodzine, itp?
                                      Jak chcesz powstrzymac przestepce od prowadzenia dzialalnosci gospodarczej?
                                      Nie ma szans. To jest tak, jak banowanie na forum. -)
                                  • przycinek.usa ostrzec nie musial - ale mogl to przerwac 04.09.12, 08:25
                                    po namysle skasowalem swoj wczesniejszy komentarz - to jest za powazna sprawa na robienie sobie uszczypliwosci. Przede wszystkim nalezalo w trybie natychmiastowym te sprawe zbadac. Nie w 2 miesiace - ale w kilka dni. Posadzic nawet 100 audytorow i zablokowac konta na czas audytu. Majac oglad szkod - nalezalo te firme po prostu zamknac, a szefa posadzic. Wprawdzie prowadze z Jaskiem rozbudowana dyskusje na temat tego, czy to pismo z BGZ bylo "be", czy nie - to jednak faktycznie - jesli dodac 2+2 - to ten jegomosc kradl forse ludziom na potege. Partia rzadzaca powinna sie taka sprawa zajac i to przerwac. Nie mozna odpowiadac za to, ze przestepcy istnieja, ale mozna takie przestepstwo przerwac, a nie doprowadzic do tego, ze ta piramida sama sie zawala po 3 miesiacach bezczynnosci rzadu, ktory ma na ten temat wiedze lepsza od wszystkich obywateli w kraju.

                                    Podstawa do zamkniecia tej firmy byly wlasnie te fakty, ktore opisal BGZ.
                                    Sprawdzenie, czy tam jest zloto w tych skrytkach, to chyba nie jest sprawa nie do zrobienia dla prokuratury w demokratycznym panstwie? Prawda? Te skrytki moznaby zrewidowac i wykryc, ze zlota nie ma. To jest prosta sprawa i wystarczy do tego 2 godziny. I wtedy majac te umowy z klientami - mozna w latwy sposob wykombinowac, ze skoro zlota nie ma - to gosc musial te forse ukrasc.
                                    • dorota_333 Re: ostrzec nie musial - ale mogl to przerwac 04.09.12, 16:52
                                      Racja.
                          • przycinek.usa Re: A niby JAK premier miał "ostrzec naród"?? 31.08.12, 19:43
                            "Wolę nie wchodzić na Twojego bloga i domyślasz się, dlaczego"

                            troche mnie to zaskoczylo.
                        • glupi_jasio Re: Wolo masz konkurencję!!! 31.08.12, 11:45

                          Tuski dwa (et consortes) siedza w sprawie Amber Gold / OLT po uszy, tak od strony panstwowej, jak od strony osobistych wyborow.

                          Od strony osobistych wyborow - mlody Tusk, promowany przez kolegow partyjnych tatusia - pracuje dla gdanskiego lotniska, za spora kase, mimo, ze na tematyce sie nie zna. Jednoczesnie bierze kase od OLT, czyli pozostaje w klasycznym konflikcie interesow, moze nawet lamie prawo.

                          Ba, mlody Tusk, zatudnia sie u wielokrotnie karanego oszusta, ktory wyludza ciezkie seteki milionow, tak od klientow, jak od bankow. W firmie, ktora cieszy sie szczegolnymi przywilejami gdanskiej skarbowki, prokuratury, przy pasywnej postawie nadzoru bankowego, ABW itp.

                          Stary Tusk wie, co najmniej, od maja (link Przycinka do artykulu z Niezaleznej), ze sprawa mocno smierdzi. Ale nie robi nic, by ratowac ludzi przed oszustwami, czy wsadzic pana, co zatrudnia jego synka w oszukanczej firmie. Za to Tusk ostrzega syna smile))

                          Cala sprawa pokazuje, typowe dla Tuskow "nic nie moge, poza braniem kasy", nepotyzm i korupcje PO, ze szczegolnym uwzglednieniem tej gdanskiej.

                          Jesli taki oszust Plichta, z latwoscia, moze wodzic za nos panstwo Tuska przez lata, korumpujac nawet syna premiera, oszukujac na setki milionow, lamiac wszelkie zasady, ktorym musial podlegac tego rodzaju biznes, to co to oznacza dla oceny zasad dzialania tego panstwa pod tymi rzadami?

                          A w tle - widoczne uklady rodzinno - partyjne Tuskow / PO z tym szemranym biznesem.

                          Coz, to jest szambo, w ktorym gdanska PO siedzi po szyje. I sie zanurza dalej, ciagnac reszte partii swoim sprzeciwem wobec powierzenia sprawy komisji sledzczej.

                          Jesli ktos jeszcze mial watpliwosci, ze Tusk to cwana marionetka, albo skorumpowany oszust, to chyba je stracil ostatecznie.

                          • leny20-4-7 Koncepcja dnia czyli w co gra PO 31.08.12, 11:49
                            "Swoją drogą, koncepcja że Prokuratura pod nadzorem prokuratora Generalnego będzie badać, czy przez ostatnie 3 lata Prokuratura pod nadzorem Prokuratora Generalnego dobrze działała, jest niezwykle obiecująca intelektualnie."

                            To trochę wzbogaci Twój przekaz o element czarnego humoru.
                            • glupi_jasio Re: Koncepcja dnia czyli w co gra PO 31.08.12, 11:55
                              leny20-4-7 napisał:

                              > "Swoją drogą, koncepcja że Prokuratura pod nadzorem prokuratora Generalnego będzie badać, czy przez ostatnie 3 lata Prokuratura pod nadzorem Prokuratora Generalnego dobrze działała, jest niezwykle obiecująca intelektualnie."
                              >

                              Czuje, ze najbardziej winny okaze sie UOKiK, co prawda, w sprawie, w ktorej lamane byly podstawowe regulacje skarbowo-finansowe, prokuratorskie, w ktorej sluzby skarbowe i specjalne byly slepe i gluche, ale prezes UKOiK to chyba ostatnie stanowisko tej rangi, jeszcze nie obsadzone czlowiekiem PO, lub od niej zaleznym smile

                              Dobrze tez, jak Seremetowi sie dostanie, bedzie grzeczniejszy...

                              Mafia, panie, jak to mafia, wzmocnila sie na tyle, ze na bezczela juz idzie.


                              > To trochę wzbogaci Twój przekaz o element czarnego humoru.

                              Oj tam, walki buldogow pod dywanem, sa - same w sobie, wystarczajaco zabawne. I wystarczajaco czarne, bo to sa takie momenty, migawki, gdy na chwile, obywatelom pokazuje sie, jak naprawde wygladaja mechanizmy prawa i wladzy w tym panstwie...
                              • leny20-4-7 Re: Koncepcja dnia czyli w co gra PO 31.08.12, 12:03
                                odnośnie walk buldogów to spodobać Ci się może ten kawałek: njusacz.blogspot.com/2012/08/gdzie-jest-kaczynski-20.html

                                "mnie to lotto" z ta Aferą na poważnie to mówię. władza absolutna deprawuje absolutnie...tego przejaw mamy w tej chwili w trakcie rządów egzotycznej koalicji KRUSowców z "liberałami".
                  • nowy-kadi Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 14:38
                    Prezydent to nie plemiel Dorota. Hola hola. Juz w trakcie afery pare osobz zrezygnowalo ze stanowis, paru osobom sporo sie w zyciu „pzomienialo”
                    online.wsj.com/article/SB10001424052748703727804576011451297639480.html
                    Sam madoff nie wyjdzie z wiezienia na Kurkowej czy w Braniewie ( gdzie powinien pojs siedziec jako recydywa Marcin) za 3 lata i nie wyjedzie na Karaiby zyc spokojnie za cudze.
                    A tak na serio to myslisz ze co, ze Tusku jest na stanowiski z powidu swego patriotyzmu?? Partioci polscy Dorota sa dzis wykopywani spod ziemi, przy budowie warszawskiego metra.
                    Tusk prawdopodobnie taki glupi nie jest, zeby krecic swoje lody z Marcinem Plichta. Watpie, czy kiedys sie w ogole dowiemy jak , z kim i co krecil.
                    • dorota_333 Jeżeli kręci, to nie tak ordynarnie 31.08.12, 20:34
                      Rozwala mnie idiotyzm ludzi, którzy wierzą, że premier - mając coś wspólnego z AG - pozwoliłby swojemu synowi schałturzyć 5 tys. miesięcznie (+VAT) i naprowadzić na swój trop.

                      > A tak na serio to myslisz ze co, ze Tusku jest na stanowiski z powidu swego pat
                      > riotyzmu??
                      Nie, jest na stanowisku, bo tak rozstrzygnęły pięcioprzymiotnikowe, powszechne wybory. Dla wielu (trudno powiedzieć, jak wielu), jest na stanowisku, bo nie jest Jarosławem.
                      Jarosław jakoś nie potrafi wyciągnąć z tego wniosków - dlatego zestarzeje się w opozycji.
                    • przycinek.usa Re: Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 20:46
                      Nie wiesz co mysli Dorota, moze ona mysli, ze on jest glupi, ale nam sie nie przyzna. -)
                      W kazdym razie plemiel wielki jest i koniec, chocbys dowiodl, ze kradnie, klamie, morduje i jest z pochodzenia niemieckim Zydem. -)
                      • dorota_333 Re: Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 21:02
                        Pewnie, że jest niemieckim Żydem, przecież miał dziadka w Wehrmachcie.

                        Przycinku, wczoraj w czasie debaty sejmowej zobaczyłam to, co zwykle: ten facet ma na wszystko perfekcyjną odpowiedź, jest absolutnie sprawny medialnie. I naprawdę inteligentny; rozgrywał tych skretyniałych posłów, jak dzieci.

                        Czy to się przekłada na jakość rządów PO - to już całkiem inny temat....
                        • przycinek.usa Re: Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 21:42
                          Jest premierem, wiec chyba jakos sobie radzi. Zreszta widok zewnetrzny tych wydarzen jest odmienny od wewnetrznego. W Polsce panuje wielkie oburzenie i nadymanie - a tymczasem prawdziwym ogladem sytuacji dysponuje nikt inny tylko pani Monika Olejnik. Niekompetencja. Glupota. Nieodpowiedzialnosc i tak dalej. Zagadanie tego wszystkiego z trybuny sejmowej musi byc mistrzostwem swiata, wiec jesli tak odbierasz Tuska, to mozliwe, ze jest on mistrzem swiata w gadaniu. Daj mi znac, jak tego urzedasa z BGZ wywala z pracy. Bo jak Tuska wywala, to sam przeczytam w gazecie.
                      • glupi_jasio Re: Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 21:38
                        Wielki Tusk - relacja z debaty z drugiej strony wink

                        notatnikmieszczucha.salon24.pl/444368,perypetie-kapitana-tuska
                        Jeden z fragmentow:

                        >>
                        Ośmieszał się na całego minister finansów, Jacek Rostowski, który rżnął głupa, gdy go pytali o proste rzeczy: nie wiadomo w sumie, jak to się stało, skoro nie przez "zapomnienie" (zob. też ostatnie numery "Dziennika Gazeta Prawna"), że przez trzy lata minister finansów, i to jeszcze pośpieszany, dźgany przez NIK, nie jest w stanie wydać rozporządzenia, bez którego Generalny Inspektor Informacji Finansowej pozostaje papierowym żołnierzykiem w walce z praniem brudnych pieniędzy? No, skoro nie przez "zapomnienie", to znaczy, że specjalnie minister utrzymuje taka lukę prawną, żeby parabanki mogły sobie spokojnie biznesy kręcić?

                        Ośmieszał się minister Rostowski, gdy błędami urzędniczymi nazywał to, co się działo gdańskiej skarbówce: przez ponad dwa lata Amber Gold nie składało deklaracji CIT i VAT i ignorowało wezwania, aż dopiero w lutym 2012 r., spólka wpłaciła na konto skarbówki ... 12,2 mln zł. I co? I nic! Urzędnicy fiskusa zgłupieli chyba? Nie wiedzieli, co z tym zrobić? A może to u nich normalen, skoro nic z tym nie rozbili, nie podejmowali żadnej kontroli, a nawet nie żądali sprawozdania finansowego? Acha, przypominam, to są tylko takie "błędy urzędników", paru drobnych śrubek w tej machinie, a machina jest w porządku!
                        <<

                        Prawdopodobnie, przez ostatnie trzy miesiace otoczenie Tuska nic innego nie robilo, oprocz przygotowywania go na te rozgrywke. A, bez watpienia, ten facet ma bajer, glownie bajer zreszta.

                        Argumenty, ktorymi zawsze broni sie Tusk w takich razach, sa oklepane do bolu: "nic nie moge, to inni, nie mialem wplywu, nie moglem sie wtracac". Tyle tylko, ze tu sprawa jest grubsza, bo gwaltowna indolencja ogarnela liczne sluzby rzadowe NA RAZ, wlacznie z zaniechaniami Rostowskiego i jego aparatu oraz ABW oraz z kordialnymi relacjami gdanskiej PO z wielokrotnie karanym oszustem.

                        No i, niestety, jest w tej sprawie smaczek, w postaci syna Tuska, ktory, jak ojciec, latwo wchodzi w uklady, z ktorych mozna skorzystac, nie zadajac zbednych pytan i nie mnozac zbednych watpliwosci, a potem, tak samo, usiluje brac na litosc.

                        Tusk mogl pogrywac erystyka w debacie, z ta "elastycznoscia", w demagogii jest sprawny (zreszta, organizacja debaty wykluczala skuteczne docisniecie go), ale nie przekonal nawet Moniki Olejnik... Golym okiem widac, ze aparat panstwowy i ludzie PO, z synem Tuska wlacznie, dali sie, z latwoscia, uwiklac w jakis bezczelny mafijny biznes. Dlaczego sie dali tak latwo uwiklac? Bo sa tacy, jak sa... jak ktos placi, to nadskakuja, nie zadaja pytan i "pomagaja".

                        Sam Tusk, zapewne, nie orientowal sie za dobrze, co sie dzieje, bo on sie w ogole slabo orientuje; jest jedynie marionetkowym reprezentantem od gadania pewnej grupy ludzi. No i czesc tej grupy wlazla w afere jak w maslo, ze wzgledow opisanych powyzej. A bez tych kumpli, nie byloby Tuska, a bez Tuska - tych kumpli przy wladzy. Wiec nie uda sie Tuskowi odciac od tej sprawy, tak, jak nie uda sie pozbyc odpowiedzialnosci za dzialania sluzb panstwowych przed i po Smolensku. Tusk sie konczy.
                        • przycinek.usa Re: Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 21:49
                          No wlasnie. Zal, ze za chwile czesc forumowiczow straci mistrza retoryki. -)
                          Taki sprawny intelektualnie, he he he, a taki glupi. Plemiel, he he he.

                          I co ciekawe - takie sukcesy odnosil, tyle spraw udalo mu sie zatuszowac, zabili 96 osob i nikt mu nie podskoczyl, a tu masz - jakis biedny zagubiony biznesman ukradl emerytom troche forsy i masz wielka medialna awanture, w ktorej nie tylko synus straci prace, ale i tatus debila. He he he. To jest naprawde mistrzostwo swiata. Przeciez on jest genialny.
                          • glupi_jasio Re: Dorota mysli ze Tusk nie kreci lodow ? 31.08.12, 22:31
                            przycinek.usa napisał:

                            > ukradl emerytom troche forsy i masz wielka medialna awanture, w ktorej nie tylko synus straci prace, ale i tatus debila. He he he. To jest naprawde mistrzostwo swiata. Przeciez on jest genialny.

                            Wiesz, on jest tam, gdzie jest bo sie umie podporzadkowac tym, ktorych uznal za silnych. Okolice Smolenska mu uszly (czasowo) plazem, bo nikt z silnych nie mial interesu w tym, by sprawe drazyc; taki to byl moment historyczny, oczywiscie, bardzo precyzyjnie wybrany. USA BARDZO wtedy potrzebowaly bardzo traktatu nuklearnego z Rosja i mialy w planie uporzadkowanie kwestii Al Kaidy i "terroryzmu islamskiego" oraz dostaw rakiet do Iranu

                            No ale czasy sie zmieniaja, ktoras silna reka przestala lubic Tuska, a przy jego mentalnosci i stylu, pokazac jego mialkosc nie jest zbyt trudnym. On, zwyczajnie, byl do tej pory bardzo mocno chroniony i wspierany przez wszystkie silne rece, natomiast on i jego ludzie nie sa profesjonalistami i bez kryszy nie istnieja.

    • nowy-kadi Nie Adamowicz tylko Budyn 30.08.12, 02:21
      Tak go zwa w trojmiesce, niektorzy nawet nie wiedza, ze Bydyn sie nazywa tak naprawde Adamowicz!
      A co do stoczni to coz dziwnego? Szydlo wyszlo z worka, wola Leninna bo tam w przeszlosci przecie sa korzenie ich partii, filozofii, myslenia. Oczywiscie nei te szczytne, utopijne, ale te ze "teraz ku...wa my", ze trzeba rwac ile sie da i spie..lac jak najdalej, a ludowi chu..j w dupe.
      Pozdr i wybaczcie te lacine ale inaczej sie nie dalo.
    • nowy-kadi Tu widac slabosc panstwa 30.08.12, 18:19
      Oraz to ze MSZ kieruje zwykly, mialki idiota.
      Amerykanie juz mieli by obydwu petentow u siebie w konsulaciem jednemu lano by na morde wode przez recznik a drugiemu wyrywano by jajca rozpalonymi obcegami.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12394418,Polka_byla_napastowana_w_Gruzji__Wstrzymano_jej_poszukiwania.html
      • nowy-kadi Twitterkowy "minister" promuje ksiazke zony,zmiast 30.08.12, 18:24
        ratowac zycie obywatelki swego kraju:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12385732,Sikorski_reklamuje_ksiazke_zony_na_Twitterze__Internauci.html?v=1&pId=18860631&send-a=1
        • kurt76 Re: Twitterkowy "minister" promuje ksiazke zony,z 30.08.12, 21:40
          Kiedys odwiedzilem ten konsulat, ogolony na Kaukazie przez muskularnych panow z kalachem z kasy, z prosba o pomoc w powrocie do kraju..... co tu duzo mowic, zostalem olany, nawet za prog nie wpuscili... moze sie bali, bo wlasnie rozpoczela sie II wojna czeczenska smile
    • glupi_jasio Re: co mnie dziwi 30.08.12, 22:47
      Hm, ciekawy watek, przeczytalem z przyjemnoscia rozne stanowiska, okrelalajace typowy rozklad stosunku do dziadostwa, doskonale tlumaczacy to dlaczego i gdzie Polska jest...

      W kwestii meritum, zgadzam sie z Przycinkiem w 100%, wlacznie z kwestia oderzniecia Lenina. Jestem za tym, by tepic jakiekolwiek pozostalosci po komunie, oczywiscie, takze te symboliczne. Rozumujac jak ten [...... ..............] Adamowicz, powinno sie zachowac sfastyke na Reichstagu itp. Dobrze, ze ktos to zrobil, a kontekst polityczny mnie srednio interesuje; natomiast interesuje mnie Adamowicz, zwlaszcza w kontekscie rozwazan o Amber Gold.

      Ale ten przeglad postaw jest wysmienity...

      Pozwole sobie na male podsumowanie, oczywiscie z mojej perspektywy smile

      Wiec takie znalazlem postawy:

      1) Emigranci. Patrzac na Polske z zewnatrz, z perspektywy powaznej, solidnej cywilizacji - nie rozumiecie, skad w Polakach taka tolerancja do dziadostwa. A odpowiedz lezy, przeciez, na tacy. Tolerancja dla dziadostwa to psychologiczna koniecznosc, wobec jego rozpowszechnienia. Jakbyscie wiedzieli te wszytkie dziadostwa, ktore widza tubylcy, to byscie drodzy Kadi i Przycinku chodzili nieustannie struci, wsciekli i niezadowoleni, zwlaszcza, ze to dziadostwo, ktore Was irytuje z odleglosci, jest dokonywane z naszej kasy i na nasza szkode. I to prowadzi do wytlumaczenia trgo, skad sie biora dwie pozostale, glowne postawy 2), 2a) Przystosowani do dziadostwa i/lub 2b) kibole 3) Kontestatorzy na dobrowolnej emigracji wewnetrznej.

      Postawa 2a). To ludzie, ktorzy nie lubia sie kopac z koniem. Nauczeni latami zycia w tym kraju, ida na kompromis z dziadostwem, dopoki dziadostwo im sie nie wetnie bezposrednio. To zwykle sa bardzo porzadni ludzie, zapracowani, nie chcacy sie dodatkowo zatruwac. Jak czasem jakis problem przebije sie przez kokon codziennych obowiazkow i przyjemnosci, to taki problem jest nieprzyjemny. Wobec powyzszego, "przystosowani" nie lubia problemow. Najchetniej ich nie dostrzegaja, dopoki sami nie oberwa (jak oberwa, to moga, nawet, stac sie pisowcami wink ). Jak juz problem jest tak gruby, ze nie sposob go nie dostrzec, to najwygodniejszym rozwiazaniem jest przelknac, w zasadzie, dowolnie bzdurna oficjalke, rozpowszechniana przez solidarne z Partia, w ogromnej wiekszosci, komunikatory, zamieszkale, zreszta, przez innych przystosowanych, pod scislym nadzorem kiboli i szefow tego systemu.
      Po przelknieciu takiej "pigulki Murti Binga" problem blaknie i mozna wrocic do rownego rytmu wytyczanego przez kolejne sezony ulubionego serialu, lub kolejne odslony ulubionego hobby, lub tez omijanie licznych zyciowych i biurowych raf.

      Postawa 2b) - kibole. Osoby - albo bezposrednio zwiazane z systemem, czerpiace z niego korzysci, albo emocjonalnie niewyzyte, potrzebujace do szczescia potrzeby wyzszosci nad jakas grupa spoleczna. To drugie, prawdopodobnie, wynika z niedawnego awansu spolecznego i potrzeby odciecia sie od - niezbyt wyglednych korzeni, lub ze stadnego charakteru. Sa takie osoby, dla ktorych spoleczny konformizm to raison d'etre. Taki instynkt sluzenia moznym, posluszenstwa srodowiskom, ktore sa utozsamiane z sukcesem materialnym, czy daja szanse na awans spoleczny. Kibole sa podstawowym zapleczem PO i aktywnie zaganiaja "przystosowanych", utrzymujac ich w poczuciu dobrostanu.

      Tu robie przerwe, grupe 3) - alienujacych sie kontestatorow - omowie pozniej.

    • przycinek.usa korespondencja BGZ do ABW 31.08.12, 06:18
      niezalezna.pl/32376-ujawniamy-nowe-dokumenty-ws-amber-gold
      tak, to jest kolejna sprawa, ktora mnie wielce dziwi.
      Ciekawe co o tym sadza forumowicze?
      Czy gdybyscie pracowali w banku, w dziale kontroli, albo obojetnie gdzie - to czy napisalibyscie takie pismo?

      zwroccie uwage na to jak motywuje to pismo pracownik banku:
      polskieustawy.com/norms.php?actid=105&norm=304&lang=48
    • przycinek.usa prezydent pisze na Twitterze 31.08.12, 06:51
      "Jak podawała niezalezna.pl - prezydent Gdańska Paweł Adamowicz dalej broni swojej decyzji o zawieszeniu komunistycznego napisu - "(...) 32 lata temu nikomu nie przeszkadzał napis" - napisał Adamowicz na Twitterze."


      I co mnie dziwi?
      2 rzeczy:
      raz, ze pisze na Twitterze, a dwa, ze mowi nieprawde.
      • leny20-4-7 śmietnik 31.08.12, 08:28
        To wszystko "małe" w kontekście mikro. Tacy..."mali" ludzie się zdarzają pod każdą szerokością czy gwiazdą. Mnie dziwi ( w skali makro) to, że tę ewidentną "małość" wielu toleruje w myśl...to "mały ale nasz skurczybyk". Wspólnota jest zatem niesamowicie podzielona lub zagubiona skoro brakuje wspólnego głosu w tak jednoznacznej i jasnej moralnie kwestii jak miejsce symboliki bolszewickiej/komunistycznej w przestrzeni publicznej wolnej Polski.

        Z mojego punktu widzenia jest ona na śmietniku czy to historii czy sensu stricto.


        • przycinek.usa Re: śmietnik 31.08.12, 08:49
          Przypadkiem ogladalem fragment jednego glupiego filmu sensacyjnego w ktorym zolnierz brytyjski przyjechal wlasnie do domu z Afagnistanu. I jest scena, w ktorej ten komandos patrzy sie na siebie w lustrze i pluje na to lustro prosto samemu sobie.

          Taki czlowiek - po tej calej awanturze i tym komentarzu na twiterze to on wlasnie jest takim kandydatem do wstydu przed samym soba. Za te wszystkie sprawy - za kilka lat - powinien pluc na swoj wlasny wizerunek. Taki to jest wstyd.
          • leny20-4-7 wykonywałem tylko rozkazy. 31.08.12, 09:19
            Naprawę myślisz, że tego typu człowiek może mieć z tego co teraz robi wyrzuty sumienia?

            Spójrz po wpisach na Forum! Skoro bardzo łebscy faceci zamiast go wprost potępić skupiają się na jakimś folklorze bo to czy tamto, to co ma sobie myśleć taki "mały człowieczek" postawiony na stołku? Jak dla mnie on może nawet czuć dumę, że dobrze wypełnia swoje obowiązki! Że ci, którzy go wynieśli na świecznik muszą być zadowoleni bo on przecież tępi warcholstwo i anarchię. Walczy z frustratami i epigonami postępu, a za co medal, a nie wyrzuty sumienia!!!

            Najsmutniejsze jest to, że możliwą linią jego obrony będzie taka sama jak tych, którzy w Norymbergi wzruszali ramionami mówiąc: "wykonywałem tylko rozkazy".

            Pytanie, które powinieneś postawić brzmieć powinno tak: czy dzisiejsi klakierzy, którzy mu rezonują w myśl plemiennej, nomen omen, solidarności będą wstydzili się za to basowanie takim "małym" człowieczkom i ich zachowaniom czy na koniec dnia też wzruszą ramionami mówiąc no co "pijany przecież byłem"...pijany miłością, nienawiścią, zawiścią, zazdrością, itp, itd.

            ps. z Ciebie widzę, że też romantyk! Jejku co za Forum!!!smile


            • leny20-4-7 68 tysięcy złotych. 31.08.12, 10:49
              tyle kosztowały miasto Gdańsk litery "Stocznia Gdańska im. Lenina" oraz metalowy Order Sztandaru Pracy, które staraniem "małego" człowieka wróciły na bramę stocznia w połowie maja br.

              "Fajna" fakturka, prawda. Ja bez kozery zrobiłbym to za 50K brutto i myślę, że spora górka z tego by została.

              • przycinek.usa Re: 68 tysięcy złotych. 31.08.12, 20:44
                a OK, to znaczy, ze te kwote moznaby w zasadzie potracic mu z pensji.
                Swietnie - czy ktos to proponowal? Rozlozyc mu to na raty i niechc splaca.
                A jak sie nie zgodzi, to skierowac sprawe do prokuratury - poniewaz to jest niegospodarnosc.
                To jest zreszta cale mnostwo mozliwosci - uwazam, ze powinno sie tego typa scigac za to personalnie. Miasta nie maja pieniedzy na remonty, a on wywala taka kwote na taki cel?
                Gdyby Solidarnosc skierowala pisma do prokuratury - to bylby z tego taki zysk, ze przynajmiej bylaby szansa sie dowiedziec kto to wymyslil i dlaczego?
                • leny20-4-7 Re: 68 tysięcy złotych. 03.09.12, 17:45
                  do tego potrzebne jest kohones, wiara w instytucję prawa i sprawiedliwości. do tego potrzeba też wsparcia experta zewnętrznego (prawo, administracja, ekonomia), IDEI. Ludzie ponownie musza uwierzyć, że to oni są suwerenem, a nie jakiś "mały" człowieczek w teczce przyniesiony i wyniesiony do wysokich godności! będzie pomiatał każdym w ramach swych prerogatyw.

                  ale to romantyzm. ludzie chca przeżyć, nie stracić pracy, nie miec kontroli skarbówki/służb. chca nie tyle cieplej wody w kranie co cichego i spokojnego życia.

    • przycinek.usa szczyt zdziwienia - Olejnik za komisja sledcza 31.08.12, 08:44
      Niech to wiec bedzie taka seria zdziwien. Chyba codziennie mnie cos w Polsce dziwi, ale to - jest juz szczytem zdziwienia. Jak mam nie wierzyc w spiski, skoro Pani Olejnik popiera powstanie komisji sejmowej w/s Amber Gold? To jest NIESLYCHANE z dwoch powodow. Po pierwsze po raz pierwszy w zyciu zgadzam sie z pania Monika Olejnik. I to calkowicie bez zastrzezen i w calosci zaprezentowanego materialu. Ale to nie koniec zdziwienia. Otoz swojego czasu uslyszalem taka opinie, ze Stokrotka nie byla TW. O nie. Stokrotka byla wyspecjalizowanym oficerem sluzby bezpieczenstwa. Ja nie mam watpliwosci, ze to jest babka ostra jak zyleta. Ona juz wie czym sie specjalizuje ABW. "Czym się bowiem zajmuje ABW? Wyspecjalizowała się w podsłuchach." To nie jest przypadek, ze powstal taki tekst. Zatem czytam i czytam i nie wierze wlasnym oczom.


      wyborcza.pl/1,75968,12393577,Zbrodnia_i_kara.html
      cytuje:

      "Żadne dziecko nie uwierzy w naiwność prokuratury gdańskiej. Dlatego potrzebna jest komisja śledcza, bo okazuje się, że ani RP Kaczyńskiego, ani RP Tuska nie sprawdzają się."

      celowo odwrocilem kolejnosc zdan:

      "Wczorajsza debata była przerażająca. Okazuje się, że jest wiele instytucji, które są bezradne i głupie. Premier Donald Tusk, który jeszcze niedawno zapewniał nas, że państwo jest sprawne, sam powiedział, że Urząd Ochrony Konsumentów i Klientów nie sprawdził się. UOKiK powinien się zaciekawić reklamami, które wdzierały się codziennie do naszych domów.

      Urzędnicy UOKiK zbagatelizowali przestrogi Komisji Nadzoru Finansowego. Okazuje się, że sprawne były tylko dwie instytucje: KNF i Ministerstwo Gospodarki.

      Premier ma zastrzeżenia do UOKiK, do ABW. Stwierdził, że zbyt późno został poinformowany przez ABW o całej sprawie. Na miejscu szefów tych instytucji podałabym się do dymisji. Czym się bowiem zajmuje ABW? Wyspecjalizowała się w podsłuchach.

      Prokurator generalny nie dostaje ważnego pisma od szefa KNF w sprawie Amber Gold i prokuratury, która umarza śledztwo, bo okazuje się, że ma cenzora, który selekcjonuje mu listy. Może urzędnicy powinni posługiwać się telefonem? A może droga e-mailowa w dwudziestym pierwszym wieku byłaby łatwiejsza? Może dyrektor z Gdańska, który jest osobistym selekcjonerem listów pana prokuratora generalnego, nie miałby wglądu do jego prywatnego maila?"
      • glupi_jasio Re: szczyt zdziwienia - Olejnik za komisja sledcz 31.08.12, 12:06
        Tusku ma konkurencje, "najciekawsza" frakcja naszych pseudoelitek, ciazy w kierunku Komorowskiego i Palikota. Poza tym, oni juz wiedza, ze ten okret dopiero zaczal tonac.

        A poza tym, tonie tez TVN, Agora przedzie coraz slabiej. Trzeba sie zaczac asekurowac...
    • leny20-4-7 ufff. zdecydowana akcja policji! 03.09.12, 18:05
      Policja odebrała od działaczy "S" odpiłowane przez nich kilka dni temu znad bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej metalowe elementy: napis "im. Lenina" oraz Order Sztandaru Pracy. Związkowcy przechowywali je w sali BHP. Części bramy stoczni wrócą do właściciela - miasta Gdańsk.
    • leny20-4-7 80 milionów 04.09.12, 00:17
      Jak powiedział z tydzień temu opluwany p. Wałęsa: "historia nie jest przyszłościowa". ja dodam, że właśnie dlatego ciągle się powtarza bo ludzie nie uczą się na błędach i... "Lenin wiecznie żywy".

      Przeczytałem właśnie to i tak mnie naszło to co powyżej: www.rp.pl/artykul/628874,930059-A-jednak-mozna.html

      "Kiedyś było prościej. Zrobiliście, kolego, film, ale rozumiecie, do kin on nie trafi. I koniec dyskusji. Teraz film zabija się milczeniem.

      Dlatego tak się cieszę, że polskim kandydatem do Oscara jest „80 milionów”. Już co prawda posypały się głosy, że na podbój Ameryki wysyłamy „filmik, a nie dzieło”, ale chciałbym wiedzieć, która to produkcja ostatnimi czasy okazała się arcydziełem? Świetnie zagrany, trzymający w napięciu, opowiadający o dramatycznych momentach polskiej historii film, z którego małolaty nie będą uciekać jak ze zramolałej opowiastki o styropianie - to mało?

      „80 milionów” okazało się kasowym sukcesem, co cieszy tym bardziej, że kilka nie mniej wartościowych filmów przepadło. Dwa lata temu mignęła przez ekrany całkowicie przemilczana przez media „Mała matura 1947” Janusza Majewskiego. Wspaniała, ciepła opowieść o młodych chłopakach z krakowskiego gimnazjum, którzy wkraczają w dorosłość tuż przed stalinowską nocą, choć już widzą pierwsze ofiary nadciągającego dramatu, nie znalazła uznania u krytyków.

      Tak, to możliwe, że gdyby film ten opowiadał o szesnastolatkach francuskich, holenderskich czy niemieckich, wytknąłbym mu braki w dramaturgii lub znalazłbym niekonsekwencje w fabule. Ale nie potrafię, bo wciąż, po dobrych kilku dniach od obejrzenia go na DVD, jestem pod jego wielkim wrażeniem. Nie ja jeden - swego czasu ciepło pisał o nim Piotr Zaremba, kilka dni temu przegadałem na jego temat pół wieczoru z Robertem Górskim. To właśnie on wyznał mi, że chciał kiedyś podejść do reżysera, by mu za ten film podziękować, ale zrobiło mu się głupio. Panie Januszu, w takim razie jest nas dwóch.

      Nie wiem, dlaczego takie filmy jak „Mała matura 1947” czy jeden z najlepszych filmów ostatniej dekady „Tam i z powrotem” (jak zwykle genialni Gajos i Frycz) przemykają przez kina niezauważone. Dwa, góra trzy weekendy, kilka seansów, zero reklamy. Bo co, młodzi nie chcą oglądać? Czyżby? Mój mocno imprezowy przyjaciel zrobił niegdyś swym znajomym niespodziankę. Przerwał przyjęcie w połowie, kazał im obejrzeć właśnie „Tam i z powrotem”, wyryczeć się, a później wrócić do imprezy.

      Towarzystwo oniemiało. Jak i ja teraz, po „Małej maturze”.
      • leny20-4-7 to kogoś jest w stanie zdziwic? 04.09.12, 00:36
        31 sierpnia 2012 roku, w kościele trwała msza za „Solidarność”, wewnątrz starzy przyjaciele, obok jeden z najmłodszych w Sierpniu 1980 – Rysiek Majdzik.

        Naraz pod kościołem gromadzi się grupka wystylizowanych młodzieńców – fantazyjnie przycięte bródki, obcisłe spodnie w różnych kolorach tęczy, kwiatowe tatuaże na bicepsach, kapelusiki. Ustawiają lektykę i siada na niej człowiek przebrany za katolickiego papieża. Na głowie ma nakrycie przypominające tiarę, a na niej wizerunek penisa.

        Jego towarzysze rechoczą i rozglądając się po twarzach gromadzących się wokół nich ludzi , lewą ręką, wykonują parodie znaku krzyża, coś na kształt odganiania natrętnego owada połączonego z nerwowym drapaniem się zapchlonych szympansów.

        Osłupiali patrzymy jak zapalają pochodnie i ruszają przez krakowski rynek, tuż przed oficjalnym pochodem małopolskiej „Solidarności”.

        Tak w Krakowie uczczono trzydziestą drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych.
        Tak to się wszystko zmienia – a my stoimy i szczęki opadają nam ze zdziwienia.

        za: wgadowski.salon24.pl/445119,kiedy-opadaja-szczeki
        • przycinek.usa zaraz, zaraz, CO?! 04.09.12, 07:18
          Ale ci ludzie sa glupi - to jest nie do wiary. I jak to mozna tolerowac?

          Ale zerknalem na link - a tam w srodku to:
          "Półtora roku temu do „Superwizjera” TVN zgłosił się informator, który dowodził tego, że firma „Amber Gold” jest finansową piramidą, a Marcin Plichta karanym indywiduum – programu nie dało się zrobić – zadziałał „bezpiecznik”."

          I jak tak mozna?

          Ja sie zgadzam z tym autorem - "Chcę jedynie, po raz kolejny, uświadomić szanownej publiczności medialnej, że polskie media pełnią jedynie funkcję pokładowej orkiestry na „Titanicu”. Do końca nie będziecie czuć powagi sytuacji."


          Faktycznie - jak mowi wolo - Polska tonie.

    • przycinek.usa jeszcze Katarzyna P. chodzi wolna? 04.09.12, 07:23
      To jest NIE DO WIARY. Taka afera, a nikt jej nawet nie przesluchal? Rany boskie....

      praca.wp.pl/title,Katarzyna-Plichta-zarobila-33mln-zlotych-na-zlecenie,wid,14886890,wiadomosc.html
      Sluchajcie, to wasze panstwo nie jest normalne. W innych panstwach tak nie ma. Gdyby to porownywac do innych bananowych republik, to nie sadze, aby znalazl sie precedens.

      To jest cos nieprawdopodobnego.
      • glupi_jasio Re: jeszcze Katarzyna P. chodzi wolna? 04.09.12, 12:19
        Kawal czasu temu widzialem taki jeden film, do dzis pamietam te scenke...

        www.youtube.com/watch?v=HZbg5AdlO70

    • przycinek.usa czy was nie dziwi to ze ludzie ida z tym do Sejmu? 04.09.12, 19:41
      niezalezna.pl/32532-szczerski-raport-ujawni-nowe-watki-afery
      Wiec mnie to dziwi.
      Miala byc komisja i jest figa.
      A poslowie, ktorzy sie tym zajmuja otrzymuja informacje od spoleczenstwa - w taki sposob, jakby to spoleczenstwo nie moglo sie doczekac na dzialanie wladzy. To jest w najwyzszym stopniu dziwne. Nad tym nie mozna przejsc do porzadku dziennego - przeciez to jest niewiarygodne - ze partia mniejszosciowa, bedaca akurat w opozycji podejmuje dzialania, ktore wyreczaja panstwa w wyjasnianiu afery. Caly aparat sprawiedliwosci milczy, podejrzani chodza po ulicach, a informacje o przestepstwie plyna szerokim strumieniem do kilku poslow PiS.

      Przeciez to jest nienormalne!
      To cale panstwo jest sparalizowane.
      Co tam sie dzieje? Nie do wiary!
      • przycinek.usa czemu to tak wyglada? 04.09.12, 19:52
        nie moge wprost uwierzyc, ze premier wykreca sie od jasnej i uczciwej odpowiedzi o te sprawe.

        niezalezna.pl/32534-czy-bondaryk-pograzy-tuska
        Jak mozna w sejmie powiedziec, ze sie o tym wie tylko z prasy? Przeciez to klamstwo.
        Czy on mysli, ze spoleczesntwo jest tak glupie, ze uwierzy w to, ze on nie czyta tych notatek?
        Trzeba byc prawdziwym idiota, aby wierzyc, ze Tusk mowi prawde. Z drugiej strony - jesli Tusk mysli, ze takie klamstwa mozna walic z trybuny i nic, to on sie moze naprawde zdziwic.

        Ja jeszcze rozumialbym stan wyzszej koniecznosci - nawet jestem w stanie zrozumiec argumentacje, jak mowil raz w sejmie o Rosji i wojnie. No OK. Ale w tym przypadku to jest prosty przewal - wiec po co klamac? Jaki w tym jest cel? Jaka korzysc? Jesli ktos klamie w tej sprawie, to chyba tylko dlatego, ze jest patologicznym klamca. Bo innego wyjasnienia nie widze. Nawet gdyby oni byli wspolodpowiedzialni i faktycznie kryli te cala sprawe za pieniadze, to jak w kazdym interesie nadchodzi taki moment, ze sie to wszystko odcina i zapomina. Skoro sie sprawa rypla - to trzeba bylo natychmiast zmienic front i scigac winnych.
        A on wychodzi na ambone i mowi, ze o niczym nie wie! Nie do wiary....
        • przycinek.usa Re: czemu to tak wyglada? 04.09.12, 19:58
          niezalezna.pl/32530-prokurator-zajmie-sie-tuskiem
          to sie wiaze
    • przycinek.usa zmielili liste 750 tys podpisow o JOW 04.09.12, 19:56
      Mysle sobie tak - jak spoleczenstwo moze przechodzic obojetnie wobec takich wydarzen?
      Mialy byc JOW. Mialy byc zmiany. I co? No wlasnie....
      Rozumiem jeszcze - ze obietnica zostala zlamana, ale usuwanie list - to juz jest przesada.
      To jest prawdziwy policzek dla tych wszystkich obywateli. Prawie tak zle, jak zawieszanie im. Lenina na bramie stoczni.

      niezalezna.pl/32524-platforma-zmielila-750-tys-obywateli
      "jesienią 2004 politycy obozu, który dzisiaj praktycznie niepodzielnie rządzi Polską, podjęli akcję ustrojową, którą ogłosili jako „jeden z największych projektów przeprowadzonych na polskiej scenie politycznej”.

      - Na czele akcji stanął obecny premier – wówczas jedynie wicemarszałek Sejmu. Powołano 2,5 tysiąca pełnomocników gminnych, 379 pełnomocników powiatowych i 41 pełnomocników okręgowych. Uruchomiono ok. 1000 stałych punktów zbierania podpisów. Po 3 miesiącach zebrano ponad 750 tysięcy podpisów i triumfalnie, w spektakularnej procesji wniesiono do Sejmu. Jednym z głównych postulatów było wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych. Co się stało z listami podpisów? Ten „największy projekt przeprowadzony na polskiej scenie politycznej” okazał się gigantycznym oszustwem – tłumaczy Paweł Kukiz.

      Zebrane podpisy trafiły do sejmowej niszczarki, a następnie zostały spalone."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka