Dodaj do ulubionych

Ostatni FOMC w 2012 roku....

08.12.12, 20:17
W dniach 11-12 grudnia ma ostatnie posiedzenie FOMC w roku 2012. Zakłada się brak przedłużenia QE Twist, chociażby z powodu spadającej ilości krótkoterminowych papierów skarbowych w portfolio FED.

Obecnie rynek zakłada dalsze poluzowanie ilościowe i wymianę aktywów poprzez zwiększenie operacji w ramach programu QE3. Spekuluje się wręcz o powiększeniu kwoty.

Jakiekolwiek inny komunikat FOMC, w tym nieogłoszenie zwiększenia QE3 skutkować będzie jak dla mnie wyprzedażą, nie tylko akcji ale i złota,srebra.

Mimo takich przewidywań i wielu rzeczy w cenie rynek złota zachowuje się jak dla mnie źle - dziwne. Ciągle utrzymuje się co prawda powyżej SMA 55 na interwale tygodniowym jednak wraz ze zwiększeniem QE3 spodziewałbym się gwałtownych zwyżek. Przebicie w cenach zamknięcia na interwale tygodniowym 1800 będzie jak dla mnie czytelnym sygnałem dla dalszych zwyżek. W innym przypadku złoto zaczyna tracić swój blask.
Obserwuj wątek
    • bagracz Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 08.12.12, 21:01
      To powinno się znaleźć w wątku Drukowanie raczej.
      Drukują wszyscy bo tego wymaga sytuacja. Twist zastąpią innym drukowaniem. A być może coś nawet dołożą. Chyba nie sądzisz, że nagle wszyscy zaczną kupować UST. Na ile starczy naiwnych klientów Goldmana?
      Co do złota, to patrząc na drzewa nie widzi się lasu. Złoto ma się całkiem nieźle w rzeczywistym świecie finansów. Finansowa fikcja może zmylić tylko tych, którzy zbyt są w nią zapatrzeni. Swoją drogą ciekawe jak wyjdą klienci Goldmana na rekomendacjach tegoż. Przypuszczam, że tak jak zwykle. Mappety tak już mają. Najwyraźniej wiele BC nic sobie nie robi z rekomendacji Goldmana i złoto kupuje. W końcu ma teraz już oficjalnie status bezpiecznego w świecie bankowym. UST jeszcze taki mają? Ale chyba głównie dzięki zakupom FED, prawda? Czyli drukowaniu. Ja tam widzę tutaj ewidentnie trend wzoszący i trend absolutnie opadający bez możliwości nawet stałego zwrotu. I złoto nie jest na krzywej opadającej. Kwestia czasu.
      • forall4a drukowanie jest dobre 21.12.12, 19:19
        mozna raz na jakis czas dodrukowac, tak jak to robi obecnie B.Bernanke w przyszlosci król Ameryki, po prostu chce zyskac wielu uczestnikow rynku ze system szkolny oparty o kredyt jest lepszy niz amerykanski kolonializm kapitalizm. Skoro kasa jest za darmo, to warto zebrac melony glosow dla politykow z partii demokratycznej takich jak Kennedy, Pelosi, Obama. Oto wlasnie chodzilo B.Bernanke i dlatego powiekszyl program skupu o dodtkowe 45 mld - miesiecznie. Powinno sie zemscic wlasnie teraz
    • przycinek.usa Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 09.12.12, 07:51
      zloto slabsze od srebra. Gdyby to byl trend albo kontynuacja wybicia w dol, byloby odwrotnie - tymczasem mamy lag i faktycznie wykres zlota jest slaby. Dlatego uwazam, ze nic sie nie stanie.
      Konsolidacja potrwa jeszcze do konca stycznia. Odjazd w gore od poczatku lutego.
      • jancio_szuwarek Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 10.12.12, 21:38
        Widzę, że bardzo konsekwentnie trzymasz się wersji o lutowym wyrwaniu się metali z kleszczy "grubasów". Sądzisz, że ludzie do lutego "przejrzą na oczki" i pójdą kupować metale, czy też masz jakieś inne obserwacje-teorie lub czynniki, niechybnie wskazujące na luty jako kres konsolidacji ?

        • przycinek.usa proste 12.12.12, 02:50
          FED musi trzymac stopy za morde, bo inaczej odjada w kosmos - i kupuje dlugie obligacje - przez co dlugie obligacje ida w gore (troche), ale rownoczesnie konczy mu sie forsa. Czyli mowiac prosciej FED kupuje za te forse, ktora wydrukowal wczesniej.

          Mechanizm jest taki, ze sprzedaje bondy o krotkiej zapadalnosci i kupuje dlugie terminy. W bilansie na jedno wychodzi. I teraz wlasnie okazalo sie, ze tych krotkoterminowych bondow juz nie ma - a oprocz tego operacja Twist konczy sie w grudniu - wiec sila rzeczy wyjscia sa 2:

          1) przestac kupowac - wtedy dlugiej zapadalnosci bondy sie natychmiast zawala, wzrosna stopy i raty kredytow hipotecznych i tak dalej, co w polaczeniu z podwyzka podatkow od przyszlego roku bedzie mialo istotne znaczenie gospodarcze.

          albo:

          2) wymyslec skad wziasc forse na te bondy i oglosic QE. (Nie moga oglaszac kolejnego twista, bo nie maja krotkich bondow)

          I dla mnie sprawa jest dosyc prosta - oni zaczna kupowac wprost za wydrukowana forse.
          Po prostu FED zadecyduje o podwyzszeniu bilansu i te dlugie terminy wyladuja w bilansie po stronie aktywow. A w pasywach przybedzie papieru i zloto pojdzie w gore.

          Jest tylko taka kwestie KIEDY FED podejmie te decyzje i na jak dlugo wystarczy mu nabojow.
          Zdarzalo sie juz w przeszlosci - ze Treasury przekraczalo limit kredytowy i sprzedawalo wiecej obligacji - bez zgody Kongresu. Wprawdzie bylo to tylko kilkadziesiat miliardow i technicznie nie bylo defaultu - bo zaraz w kongresie limit podnosili, ale w przypadku FED jest prosciej, bo nie musza sie nikomu spowiadac. Nawet jesli jutro nie bedzie decyzji - to w ciagu najblizszych 2-3 miesiecy cos musi byc. Po prostu nie ma forsy i nie bedzie forsy.

          To jest klasyczna pulapka zadluzeniowa i poczatek wejscia w spirale inflacyjno placowa.
          Nie ma takiej mozliwosci, aby zloto i srebro spadlo w srednim terminie. Ja juz nawet nie mowie o dlugim terminie.

          Ale jutro moga probowac zwalac, gdyby FED nie oglosil nowego QE.
          Sytuacja techniczna na rynku jest obecnie dosyc klarowna - jesli nawet na futursach panuje jakas niepewnosc - to w notowaniach producentow jest ewidentny brak wiary w QE.
          Ludzie sobie zapamietali, ze po FOMCu zloto i srebro dostaja w leb i nikt juz w metale nie wierzy. Dlatego sadze, ze jutrzejszy komunikat bedzie zaskakujacy. Ale nie chce zgadywac, bo to nie jest przewidywalne co ten bernankie wykombinuje.

          Najwiekszym niebezpieczenstwem na FOMCu jest ta ich slepa wiara w dolara.
          Oni naprawde wierza wszyscy, ze nic im nie grozi, ze skoro rynek lykal te dolary przez ostatnie 5 lat i nic, to teraz dalej tak bedzie. I oni beda drukowac. Nie ma w nich strachu i respektu przed rynkiem. Ci ludzie nie znaja inflacji i nie boja sie inflacji.

          Analitycy jako grupa zawodowa mysli dokladnie tak samo.
          Nikt nie ma respektu przed inflacja. Panuje wszechobecne przekonanie, ze w gospodarce swiatowej nie moze dojsc do hiperinflacyjnego wydarzenia o skali katastrofy.
          I ja uwazam dokladnie odwrotnie. Jak dotad sprawdza sie tym analitykom i FED-owi.

          A ja sobie kupilem akcje kopalni w poniedzialek. Tym razem bez zahamowan, glownie male spolki i srednie. Zadne tam zabawy w ciuciubabke z dow jonesem, tylko same kopalnie. Zostawilem sobie tylko maly margines na wypadek, gdyby jednak po FOMCu spadlo - to wtedy dokupie. A jak nie spadnie to kupuje na calego juz jutro. Zadnego dalszego czekania.
          Tu sa spolki kopalniane przynoszace zyski z P/E 4 albo spolki startupy z zasobami 30-krotnie wiekszej wartosci od kapitalizacji i nie kupowac tych spolek jest idiotyzmem. Zwlaszcza po ciaglych spadkach na w tym sektorze i cenach z dolkow 2008.

          To sa w wiekszosci przypadkow kandydaci na przebitke od 8 do 17 razy.
          Jak tu nie kupowac? Ludzie ktorzy to teraz sprzedaja sa idiotami. To jest najwieksza okazja jaka ja widzialem w zyciu na gieldzie. Kupowac tuz przed wybuchem inflacji spolki, ktore sa niedowartosciowane nawet przy obecnych cenach metali. FOMC lub nie - to sa okazje nie z tej ziemi.
          • stoje_i_patrze spolki 12.12.12, 21:41
            Cześć,
            podaj trochę nazw spółek z podzialem na srednie i te startupy.
            Broń Boże nie traktuję tego jako copy paste handlu czy jakiegoś rozliczania. Feel free by podac wiecej niz te w ktore zainwestowales lub nawet mix. Po prostu jestem ciekaw i tyle.

            Co do FOMC to ja sie z Tobą kompletnie nie zgadzam tj z Twoją oceną. Mi bliżej analitykom.
            • przycinek.usa Re: spolki 13.12.12, 02:05
              > Co do FOMC to ja sie z Tobą kompletnie nie zgadzam tj z Twoją oceną. Mi bliżej
              > analitykom.

              No z czym sie nie zgadzasz? Oglosili QE, nie?
              A co ja mowilem?
          • jancio_szuwarek Re: proste 17.12.12, 15:20
            > Ludzie sobie zapamietali, ze po FOMCu zloto i srebro dostaja w leb i nikt juz w
            > metale nie wierzy. Dlatego sadze, ze jutrzejszy komunikat bedzie zaskakujacy.
            > Ale nie chce zgadywac, bo to nie jest przewidywalne co ten bernankie wykombinuj
            > e.

            - też taką miałem nadzieję i przytuliłem trochę metalu po dobrej cenie smile
            to chyba nowa reguła: po FOMCU złoto i srebro w łeb !!! czyli pora na zakupy smile
    • przycinek.usa Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 12.12.12, 02:58
      > Zakłada się brak przedłużenia QE Twist

      Twist to nie bylo QE. Przynajmiej technicznie.

      > Jakiekolwiek inny komunikat FOMC, w tym nieogłoszenie zwiększenia QE3 skutkować będzie jak dla mnie wyprzedażą, nie tylko akcji ale i złota,srebra.


      No tak, ceny zlota i srebra pomknal w dol tak, ze kopalnie stanieja ponizej wartosci gotowki w kasie. He he he he. Marzenie.

      To juz nawet zerohedge ostatnio zwrocil uwage na to, ze sa spolki na gieldzie ktorych wartosc EV jest negatywna. -)
      I co ciekawe maja forse i zyski. -)
      Tylko brac.
      Tak wlasnie wygla rynek na ktorym dominuje insider trading, spoldzielczosc i manipulacje.
      Jak spolka ma 100 milionow dolarow i koszty na poziomie 2 milionow to nawet jak nie ma zysku, to wystarczy aby nie bylo strat i nie spadnie ponizej 80 milionow kapitalizacji - to jest nierealne.

      Spadek zlota i srebra moze nawet i jest mozliwy (minimalnie) ale ja nie widze mozliwosci kontynuacji spadkow kopalni. Poniewaz jestesmy w takim punkcie na wykresach, ze ponizej ktos zacznie je zamykac i kopalnie znikna. I kto wtedy bedzie wydobywal to cale zloto i srebro?


      A czy wiesz kolego, ze calego zlota w rezerwach (wszystkich) jest tylko o 60% wiecej niz wydobytego?

      Chocby sie wszyscy wsciekli i wydobyli jutro reszte zlota, ktore do tej poryz zostalo odkryte - to nie uda sie calego zlota podwoic. To tak na marginesie.

      Jak to zloto w koncu ruszy - to gielda w dol, kopalnie w gore i bezrobocie w gore.
      • kurt76 Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 12.12.12, 11:30
        Podasz symbole, w ktore inwestujesz?
        Dzieki smile
        • przycinek.usa Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 13.12.12, 02:55
          Prawde mowiac wolalbym nie. Z roznych powodow. Ale podpowiem. To sa spolki Kanadyjskie notowane glownie na TSE i TSX ale rowniez na NYSE.

          A co do niedowartosciowania - to jednym z tych podanych przez ZH symboli byl CECO.
          to sobie popatrzcie na to. Prawie 400 milionow gotowki i lekko ponad 200 kapitalizacji - zero dlugu - tylko brac, zamknac firme, wyplacic forse i wywalic wszystkich pracownikow. Zysk prawie 100% bez ryzyka. Sa tacy, ktorzy tak robia.

          A wsrod kopalni sa firmy, ktore maja dynamike zysku, PE 4 i cholera nikt ich nie chce - maja trendy spadkowe i co ciekawe jedna spolka, ktora zaczalem dzisiaj kupowac spadla. Spolka jest notowana na NYSE, ma siedzibe w Kanadzie, wydobywa zloto, ma kapitalizacje 100 milionow i spadla po FOMCu !

          Jak na razie poprawila wyniki 3 krotnie w ciagu roku, obnizaja koszty produkcji, a na gieldzie cena spada caly czas od 2 lat. To sa nieprawdopodobne historie. Mieli nawet road show w grudniu. Mowili o tym, ze za rok beda miec 4 razy lepsze zyski jak teraz. No kurcze i taka spolka spada? Przeciez to jest chore.

          Czasem mam wrazenie, ze analitycy patrza na inna gielde od tej, ktora widze ja.
          Wszyscy tylko gadaja o jakis szmatach, producentach gaci, albo przelomie technologicznym w produkcji koszulek elastycznych i walcza frajerzy o akcje z P/E 70 albo 100.

          W innym przypadku z kolei jest hype, bo kupuja akcje jakis spolek od telekomunikacji i tez jest PE 100 albo nawet i 150. A RIMM jak lecialo w dol to bez konca i mowili juz o tym, ze spadnie do zera. Po 6 dolcow za akcje debile sprzedawaly. To teraz kosztuje 14...

          A wystarczy lekko poszukac, nawet nie trzeba sie zbytnio wysilac i mozna kupic startup - kopalnie srebra z rezerwami o wartosci prawie 3 miliardow dolarow a wycenie EV ... 18 milionow. He he he.

          To sa po prostu takie paradoksy, jakich jeszcze nie widzialem choc na tej gieldzie siedze juz prawie 30 lat.
    • szczurek.polny 1999 na Wielkanoc 12.12.12, 20:13
      No i jest to co jest.
      Jak już było wiadomo co z tym FEDem, zaczepiłem w robocie jednego gościa co się niby tym złotem w Firmie zajmuje i pytam go: Leon, jak to teraz z tym złotem będzie?
      I Leon powiedział: a bo ja wiem??? Z jednej strony non-commercials, czyli spekulanty, zamykają długie pozycje na papierowym złocie. Czyli niby powinno iść w dół. Z drugiej strony jest jakiś ruch na fizycznym: ETFy podobno trochę kupują, Brazylia kupiła 17 ton, Korea Południowa 14 ton, drobnica też kupuje, bo Golden Eagle'y idą jak nigdy. No więc raczej nie spadnie. I teraz jeszcze ten FED.
      I na mój nos, mówi Leon (a nos to on ma wielgaśny, jak wszyscy z jego narodu), to na tą waszą Wielkanoc to podejdzie bliziutko pod 2000 USD, ale nie dojdzie i nie przekroczy. Bo, ciągnie dalej Leon, 2000 to by już panika była, a tam zbyt potężne siły pilnują, żeby jednak paniki nie było.
      I tyle się dowiedziałem.
    • szutnik Re: Ostatni FOMC w 2012 roku.... 12.12.12, 21:31
      Nie słuchałem Bena. Niczego też po nim specjalnego nie oczekiwałem. Przy takim wykupieniu rynków europejskich (DAX czy CAC40 dzienny RSI powyżej 70) byłbym bardzo zdziwiony, gdyby cos jeszcze pociągnęlo rynek do góry. FED musiałby odpalic prawdziwą racę, by reakcja dalej była na wzrosty.

      Najgorsze jest to, że wg metody czasowych punktów zwrotnych, ktorej używam, jesli w tym tygodniu wypada szczyt (a chyba wypadnie na tygodniowych i dziennych), to styczeń bedzie bardzo nieciekawy na rynkach akcji i mało interesujący na rynakch złota i srebra.
      Pewnie fundusze do konca grudnia jakoś jeszcze rynki potrzymają tak, by dużych spadków nie było, ale w styczniu już krępować sie nie będą.

      Luty 2013? To jest jeden z moich punktów czasowych, gdzieś w okolicach połowy. Drugi to początek marca.
      Gdzieś tam to powinno się rozstrzygnąć.
      VIX jest zdecydowanie za wysoko - potrzebujemy go w okolicach 30 pkt, by zakończyć spadki. Rynki się nie boją i to jest problem.

      Zloto prawdopodobnie musi zejść do swojej średnie 200 sesyjnej, znajdującej się zarazem na 50% zniesieniu tegorocznych wzrostów (okolice 1665 USD/oz) a istnieje spora szansa, ze spadnie do 61,8% zniesienia (okolice 1630) i dopiero na linii szczytów konsolidacji maj - sierpień '12 bedzie szukać dna.
    • stoje_i_patrze I po FOMC - 120 mld dolców miesięcznie 12.12.12, 22:45
      I po FOMC - 120 mld dolców miesięcznie
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/12/i-po-fomc-120-mld-dolcow-miesiecznie.html
    • szczurek.polny Kucharz Roku - Yeah Bunny! 13.12.12, 23:42
      SiP - tu ci to napiszę, a nie na blogu. Zrób z tym co chcesz - nic, skopiuj/wklej albo usuń. Ja sobie żadnych materialnych praw autorskich nie roszczę.

      Kucharz Roku. Jebany. (Yeah Bunny!). Niezły jest. Naprawdę. Kurka, naprawdę dobry jest. Lepszy niż my wszyscy, no przynajmniej większość z nas. Yeah Bunny.

      Jeszcze jestem w szoku, ale nie chce mi wyjść inaczej. No kurka wodna!

      Powiedz mi SiP, czy jak tą ustawę klepnie Senat i podpisze prezydent przed Sylwestrem, to będzie można jeszcze przykuć kawałek grosza 31 grudnia o 11:00 na kilkusekundowym spadku EURPLN? Nie? A ja ci mówię, że pewnie będzie można.

      Zakładam, że w niektórych gazetach wciąż piszą prawdę, a opieram się na tym, co napisali tu: www.bankier.pl/wiadomosc/Sejm-znowelizowal-ustawe-o-liczeniu-dlugu-publicznego-2700609.html . Jeśli jednak nie napisali prawdy, to całe to moje gadanie poniżej nie ma sensu.

      Patrz - na czym polega ta cała nowelizacja? Rostowski zmienił metodę wyliczania relacji długu do PKB na koniec roku? Tak się na pierwszy rzut oka wydaje. Ale to nie jest prawda. Metoda wyliczania relacji długu do PKB pozostaje taka sama - przy użyciu kursu NBP z ostatniego dnia roboczego roku. Nowelizacja polega na czym innym. Otóż zgodnie z przyjętą nowelą progi ostrożnościowe "nie odpalają" w określonych przypadkach.

      Łatwiej chyba będzie na przykładzie. Bierzemy "starą metodę", liczymy dług stosując kurs z 31 grudnia, dzielimy przez PKB i wychodzi nam na ten przykład 55,1%. Zgodnie z ustawą sprzed noweli "odpala" nam to drugi próg ostrożnościowy ze wszystkimi tego przykrymi konsekwencjami.

      Ale po noweli nie koniecznie. Po noweli liczymy dług powtórnie - tym razem przy zastosowaniu kurs średniorocznego. I jeśli wyszło nam 54,95%, to drugi próg ostrożnościowy warunkowo "nie odpala", mimo że oficjalna relacja długu do PKB wynosi 55,1%.

      Tak więc skubaniec efektywnie zabudował w ustawie mechanizm, że do "odpalenia" progu brany jest niższy (bardziej korzystny dla PLN) z dwóch kursów: średniorocznego i z ostatniego dnia roboczego roku. Yeah Bunny!

      I teraz sobie spójrz na wykres EURPLN od 1 stycznia YTD. Tak mniej więcej, pi razy drzwi, wychodzi mi średnioroczny kurs EURPLN koło 4,20. Kto chce niech sobie policzy.

      A póki co mamy 4,09. Czyli niższą z dwóch wartości jest jak do tej pory wartość bieżąca. I wiele wskazuje na to, że na razie, w 2012 roku, średnia wartość roczna nie będzie miała jeszcze zastosowania!

      Jeśli kurs EURPLN w Sylwestra nie będzie przekraczał 4,20 to do obliczenia długu i stosunku długu do PKB użyty zostanie kurs z ostatniego dnia roboczego roku, tak jak to do tej pory było. I tak jak to do tej pory było, Kucharzowi będzie się "opłacało" na kilka sekund bujnąć złotówką o parę groszy, żeby "zbić" dług!

      I zrobi to w pełnym słońcu, o 11:00, a publika będzie stała i się gapiła z rozdziawionymi gębami.
      Jebany czarodziej.
      • stoje_i_patrze Re: Kucharz Roku - Yeah Bunny! 14.12.12, 00:21

        O samym temacie pisałem 12 grudnia:
        stojeipatrze.blogspot.com/2012/12/kucharz-roku-w-rewelacyjnej-formie.html
        Z kolei jak rozumiem Tobie chodzi o fakt, że w tym roku jeszcze po staremu.
        Senat sie zbiera:
        19, 20 i 21 grudnia 2012 r.

        Potem musi to trafić jeszcze do Prezydenta ale nie wiem po ilu dniach wchodzi. Jak dla mnie to nie w 2012 roku a w 2013 wejdzie bo nie zdarza. Tak czy siak stawiam na to że w tym roku będą cisnąc w dół.
        • stoje_i_patrze Re: Kucharz Roku - Yeah Bunny! 14.12.12, 00:34
          Zakładając kurs eurpln taki sam do końca roku jak dzisiaj otrzymujemy średnioroczny 4,186038
        • szczurek.polny Re: Kucharz Roku - Yeah Bunny! 14.12.12, 07:54
          Tak, ten rok raczej jeszcze po staremu. Ale nie dlatego, że Senat/prezydent/drukarnia Dziennika Ustaw zdążą/nie zdążą.

          Dlatego, że Rostowski sobie zrobił tak, że w praktyce może WYBRAĆ z dwóch kursów (średnioroczny i na koniec roku) ten, który mu bardziej odpowiada.

          A póki co wygląda na to, że ten na koniec roku będzie niższy niż średnioroczny. Więc Rostowski najprawdopodobniej użyje tego na koniec roku. A więc będzie miał motywację, żeby go tradycyjnie o parę groszy jeszcze bardziej naciągnąć.

          I będzie to o tyle łatwiejsze, że większość publiczności będzie myślała, że żadnego naciągania w tym roku nie będzie, bo Rostowski zmienił reguły liczenia długu i żadne naciąganie już nie ma sensu. A to po prostu nie jest prawda.

          Cała ta ustawa to ściema, żeby drobne masy nie przeszkadzały Vincentowi i Markowi zrobić z kursem tego, co oni tradycyjnie chcą zrobić. Będziesz miał artykuły we wszystkich gazetach, że w tym roku "spekulanci nie zagrają już przeciw złotemu na koniec roku" i "w tym roku nie pożywią się kosztem Ministerstwa Finansów". A przecież będzie jak najbardziej okazja, żeby się tradycyjnie "pożywić".

          Na tym cały myk polega - ustawa nie zmienia nic, poza robieniem wielkiej ściemy na 31 grudnia.
    • stoje_i_patrze Ruszyło dolarowe tsunami z FED. Jak dla mnie przed 10.01.13, 22:10
      Ruszyło dolarowe tsunami z FED. Jak dla mnie przedobrzą.
      stojeipatrze.blogspot.com/2013/01/ruszyo-dolarowe-tsunami-z-fed-jak-dla.html
      • stoje_i_patrze FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na rynkach 12.01.13, 21:07
        FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na rynkach
        stojeipatrze.blogspot.com/2013/01/fed-ma-narzedzia-by-ograniczyc-pynnosc.html
        • bagracz Re: FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na ry 13.01.13, 00:21
          Narzędzia ma. Ale czy może ich użyć? Czy może użyć raczej tylko samych zapowiedzi możliwości ich użycia?
          Trzeba by chyba się zastanowić, czy bardziej akceptowalne politycznie jest stopniowe wychodzenie z zadłużenia poprzez inflacyjny dodruk czy poprzez zwykłe bankructwo.
          Ja nie mam żadnych wątpliwości, że został tylko dodruk. Chyba, że ktoś mi wskaże inne realne możliwości.
          • jack79 Re: FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na ry 13.01.13, 16:27
            gdzie się nie obrócić to bagracz atakuje FIAT smile

            co by nie mówić FED nigdy w historii nie miał tylu narzędzi by walczyć z inflacją
            przecież stopy były zawsze wyższe a FED miał niski w porównaniu z obecnym bilans
            nawet jak fałszują trochę tą inflację to naprawdę nazbierali tyle amunicji że mogą ją zdmuchnąć w moment

            to że zaszkodziłoby to całej gospodarce to prawda
            ale to nie zmienia faktu że FED ma tyle możliwości by walczyć z inflacją jak nigdy wcześniej i tylko pytanie czy zechce tych możliwości w razie czego użyć
            • bagracz Re: FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na ry 13.01.13, 20:24
              No to ja nie wiem, jak ja mam to wszystko interpretować.
              Widać nic z tego nie rozumiem, bo jak dla mnie, to każdy rząd, który wywołuje inflację ma w cholerę narzędzi by jej zapobiec. Może np. przestać drukować a pieniądze z podatków palić. I zdusi inflację bez problemu.
              Co to w ogóle za nowy medialny koń. Mają narzędzia. I to jeszcze więcej niż kiedykolwiek.
              Aż chciałoby się zapytać. No i co z tego wynika, że mają? Że inflacji nie będzie bo sobie, ot tak, mogą przerwać w każdej chwili drukowanie? Czy też drukować będą jeszcze więcej ale mają narzędzia więc sobie mogą na to pozwolić?
              Mam takie dziwne wrażenie, że ktoś chce zrobić ludzi w konia. Właśnie dlatego, że przewiduje nadejście dużej inflacji. Trzeba ludzi postraszyć. Żeby za szybko nie odeszli od dolara.
              Ale ludzie to nie państwa. Nie można ich wystraszyć inwazją czy bombardowaniem.
              Tutaj trzeba zupełnie innych środków. Tutaj wystarczy tylko odpowiednia medialna kampania i parę demonstracji siły na giełdach. Tanio i skutecznie. FED ma narzędzia! Oczywiście, że ma. Ale nie takie o jakich tutaj piszą.
              Jak dla mnie, te niby narzędzia, brzmi śmiesznie. Ten minister od propagandy Saddama Husajna mi się przypomina od razu. Znaczy blisko końca chyba.
              Ale dla większości brzmi to jak głos Boga niemalże. Bo zechcą albo nie zechcą. Jak Bóg (znaczy FED) zechce to nie będzie inflacji a jak nie zechce to będzie.
              Dlatego dolar nie jest zagrożony dopóki większość nie dojdzie do wniosku, że król jest nagi. Dopóki większość nie przestanie traktować FED jako geniuszy zdolnych dokonywać dowolnych cudów w ekonomii. Myślę, że w końcu tak się stanie. Ale to odczarowanie, będzie jeszcze drogo kosztować tych, którzy odczarować się dobrowolnie nie chcą.
              Ja mam pewność, że to nie jest kwestia czy FED chce czy nie chce. Tylko czy może czy nie może. Bo narzędzia, których nie można użyć są zupełnie bezużyteczne. Podobnie jak narzędzia, które nic nie mogą naprawić, a co najwyżej zmienić formę katastrofy. Z powolnej na błyskawiczną. To są bezużyteczne narzędzia w sferze realnej. Natomiast są świetną bronią w rozgrywce psychologicznej. Dopóty, dopóki realia nie zweryfikują brutalnie tych medialnych bzdur. Tak jak podczas wojny w Iraku.
              • jack79 Re: FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na ry 13.01.13, 20:40
                > No to ja nie wiem, jak ja mam to wszystko interpretować.
                > Widać nic z tego nie rozumiem, bo jak dla mnie, to każdy rząd, który wywołuje i
                > nflację ma w cholerę narzędzi by jej zapobiec. Może np. przestać drukować a pie
                > niądze z podatków palić. I zdusi inflację bez problemu.
                > Co to w ogóle za nowy medialny koń. Mają narzędzia. I to jeszcze więcej niż kie
                > dykolwiek.
                > Aż chciałoby się zapytać. No i co z tego wynika, że mają? Że inflacji nie będzi
                > e bo sobie, ot tak, mogą przerwać w każdej chwili drukowanie? Czy też drukować
                > będą jeszcze więcej ale mają narzędzia więc sobie mogą na to pozwolić?

                nikt nie wie co będzie
                ale kiedyś np. jak inflacja była 10% i stopy wynosiły 10% i bilans FED był niski (nie móię że dokładnie tak było to tylko przykład) to nie mieli narzędzi bo stopy (w porównaniu do obecnych) były wysoko
                a oni nie mieli czym jej gasić inflacji bo nie mieli amunicji (stopy wysoko, niski bilans)
                a teraz mają, to tylko stwierdzenie faktu, a nie ogłoszenie tego "wiem co będzie dalej"

                > Jak dla mnie, te niby narzędzia, brzmi śmiesznie. Ten minister od propagandy Sa
                > ddama Husajna mi się przypomina od razu. Znaczy blisko końca chyba.

                FED ma narzędzia, jest uzbrojony jak nigdy, to jest niezaprzeczalny FAKT
                to raczej mówienie że FED nic nie będzie mógł zrobić jest propagandą
                to bardzie jak w sytuacji w której saddam ma 1000 głowic atomowych i rakiet do nich a propaganda mówi że nie będzie miał jak się obronić smile

                > Ja mam pewność, że to nie jest kwestia czy FED chce czy nie chce. Tylko czy moż
                > e czy nie może. Bo narzędzia, których nie można użyć są zupełnie bezużyteczne.

                może, pytanie tylko czy będzie chciał
                co jest dla nich ważne
                czy ważne jest utrzymanie dolara, czy moze ważniejsze inflacyjne pozbycie się długów?
                nie wiemy, wiadomo tylko że mają narzędzia by zdusić inflację, ale też mogą pozwolić jej wybuchnąć
                nikt nie mówi że jej nie będzie!
                • bagracz Re: FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na ry 13.01.13, 21:23
                  jack79 napisał:

                  > nikt nie mówi że jej nie będzie!

                  No to ja mówię, że będzie. Bo wszyscy do niej dążą. Z FED-em na czele. Bo leży to w ich interesie i w dupie mają interesy tych co trzymają dolary. Bo tylko dzięki dodrukowi mogą jeszcze egzystować. Bo bez dodruku to się szybciutko zawali. Bo tak działa Keynesizm. Bo nie ma nic za darmo. I w końcu trzeba zapłacić rachunki. A hegemon rachunków płacić nie zamierza i płacił nie będzie. Chce by zapłacili je inni. W tej czy innej formie. A podatek inflacyjny jest w tym względzie idealnym rozwiązaniem.
                  Cała reszta to tylko prymitywna ściema.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka