Zaskakuje mnie brak na tym zacnym Forum tradycyjnego flejma, jaki towarzyszył nam zwykle o tej porze roku (tak niebezpiecznej dla Polaków

). Brak mi gorących tyrad w obronie Patriotów w szalikach katowanych na ulicach Warszawy przez krwawy reżim Tuska. Brak mi wzruszenia losem małego Bodzia, owego Orlęcia warszawskiego tak dzielnie stającego przeciw uzbrojonym po zęby zastępom.
Jarosław Kaczyński udał się chwilowo na emigrację do Krakowa (pokłosie niegdysiejszej fatalnej decyzji arcybiskupa Dziwisza) i warszawskie demonstracje patriotów pozostały bez opieki medialnej PiSu. I tak nie wiem, co mam myśleć na temat bohaterskiej szarży na squot i palenia tęczy.
No to jak, Panowie, kto demonstrował w tym roku w Warszawie? Patrioci? Czy jacyś inni?