Dodaj do ulubionych

Korwin, rzeczywiste poparcie

21.03.15, 15:12
Optymistyczny wariant dla Korwina na te wybory to 5-7%. Tak myslalem dotychczas. Artykuly o kochance potraktowalem jako rezultat walki wewnatrz knp. Jednak teraz patrzac z perspektywy czasu i cyrkow w PKW, ktora pierwsza zarjestrowala Komorowskiego, mimo zlozenia podpisow przez korwinistow tydzien wczesniej, mysle ze moze byc wiecej. Bo po co sie pkw bawi w takie gierki z kandydatem, ktory dostanie te 5%? Do tego przypomnialy mi sie slowa Ziemkiewicza, ktory odmowe startu w wyborach uzasadnial tym, ze mu beda w zyciu osobistym grzebac. Korwin sie nie cofnal to mu pogrzebali.

No i nie ma konkurencji w sprawach gospodarki. Komorowski jest tu niewiarygodny, Duda to socjalista.

www.rp.pl/artykul/1187336.html
Obserwuj wątek
    • saturn5 Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 21.03.15, 19:17
      Dla mnie wlasnie Korwin malo wiarygodny w sprawach gospodarki, patrze na sprawy Polski z drugiej strony Atlantyku a wiec mam tu dystans ale te youtube co poogladalem z Korwinem, wywiady z nim, jego gospodarcze oredzia, to facet jest dla mnie pajacem.
      • klip-klap konkretnie? 21.03.15, 20:56
        • przycinek.usa Re: konkretnie? 22.03.15, 05:47
          Klip, bez przesady, znowy chcesz to walkowac?
          Korwin jest absolutnym przegranym w kazdym wariancie.
          Ten czlowiek jest delikatnie mowiac niezupelnie przytomny.

          Po prostu coraz wiecej ludzi to widzi.
          Korwin jest skonczony. Szkoda na niego glosu oddawac.
          Moze cie zdziwi, ale ja wolalbym glosowac na tego nowego socjaliste.
          • klip-klap Re: konkretnie? 22.03.15, 11:01
            > Korwin jest absolutnym przegranym w kazdym wariancie.

            Bzdura, ale rzeczywiscie moze nie bede tego walkowac. Po prostu gospodarcze poglady Korwina sa znane, wiec jak ktos pisze, ze on bredzi, to pytam gdzie.szczegolnie jesli porownac z innymi kandydatami.

            > Moze cie zdziwi, ale ja wolalbym glosowac na tego nowego socjaliste.

            Nie, nie dziwi mnie. Ten wariant sprzedazy nowego, swiezego, dynamicznego juz widzialem.
            Ludzie nabieraja sie na to od 20 lat w Polsce i gdzie indziej tez. Wizerunek, emocje i pusta nadzieja wygrywaja z rozumem i zimna kalkulacja prawie zawsze.

            I cos humorystycznego
            www.youtube.com/watch?v=ZKoLfyCf3zY
      • auror-a Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 18.05.15, 12:44
        jest on wyrazisty ale nie o to chyba tylko chodzi
    • glupi_jasio dla Korwina, czy dla Ruchu poparcia Korwina? ;) 22.03.15, 20:35
      nie wiem, jakie ma rzeczywiste poparcie, Korwin, ale oprocz straszliwej nieskutecznosci, wynikajacej imho z kabotynstwa, dopuszczanie do wladzy w Polsce ludzi, ktorzy bronia dzialan Putina w sprawie Ukrainy byloby albo gluota, albo sabotazem.

      W sprawie rzekomej "wolnorynkowosci" Korwin jest przereklamowany, imho uprawia dosc prymitywna demagogie pt. zniesmy podatki - bedzie powszechna szczesliwosc.

      Prowadzi to do tak zabawnych sytuacji, jak jego brednie na wiecu wyborczym w eurowyborach - sam slyszalem, jak mowil do tlumu zasluchanych licealistow, ze w Wietnamie nie ma jakiejs tam formy zasilkow, wiec nie ma bezrobocia. Brawa dostal od tych dzieci na garnuszku rodzicow za stawianie za wzor gosopodarczy Wietnamu. I tak wlasnie wyglada poziom merytoryczny Korwina i jego klienteli.

      Nieskutecznosc, pozoranctwo, demagogia, sprzyjanie Putinowi.

      Sorry Klip, nothing personal.


      • klip-klap coz, antysystemowcy z definicji nie maja latwo 22.03.15, 21:27
        > Sorry Klip, nothing personal.

        Ja Cie rozumiem, bez dochodowego i z minimalnym bezrobociem, Twoi polityczni ulubiency skonczyliby wlasnie wsrod tych nielicznych bezrobotnych.

        BTW, w gronie 18-34, poparcie to 10% dla Korwina i 12% dla jego partii. Ale to tylko sondaze. No i 44% dla Komorowskeigo, co patrzac na filmik, ktory wkleilem wyzej, nie dziwi.
      • saturn5 Re: dla Korwina, czy dla Ruchu poparcia Korwina? 23.03.15, 21:00
        glupi_jasio - bardzo trafne podsumowanie Korwina.
      • auror-a Re: dla Korwina, czy dla Ruchu poparcia Korwina? 18.05.15, 12:48

        > Prowadzi to do tak zabawnych sytuacji, jak jego brednie na wiecu wyborczym w eu
        > rowyborach - sam slyszalem, jak mowil do tlumu zasluchanych licealistow, ze w W
        > ietnamie nie ma jakiejs tam formy zasilkow, wiec nie ma bezrobocia.

        nie da się zaprzeczyc w gospodarce funkcjonuje więcej niz tylko to 1 prawo
        • auror-a Re: dla Korwina, czy dla Ruchu poparcia Korwina? 18.05.15, 12:49
          no i oczywiście wyciąganie wzorców z mało rozwiniętych państw czasami nie ma większego sensu w krajach rozwinietych
    • a12avenger2 Po pierwsze, napiszę to, o czym już na tym forum 22.03.15, 23:10
      pisałem kilka razy.
      Po drugie, JKM to wyjątkowa czy wręcz wspaniała postać jak na polską politykę i przepierkę leminżych móżdżków w mainstreamowych mediach. Nawet nie tyle on sam, co jego i pokrewne mu środowisko polityczno-ekonomiczne, vide Michalkiewicz, Ziemkiewicz, Sommer, partia pol. UPR, pismo Najwyższy Czas! i polscy libertarianie, promujący libertariańską myśl ekonomiczną i największe nazwiska tej myśli. Bardzo wiele dobrego oni wszyscy razem i każdy z osobna zrobili dla edukowania młodych Polaków, wchodzących w dojrzałość po '89 r. Również dla mniewink Sam kiedyś byłem zwolennikiem czy wrecz fanem JKM'a i UPR-u. Zresztą, wielu dzisiejszych polityków PiS-u (o dziwo, w PO też, hehe) ze średniego pokolenia (30- i 40-latkowie) zaczynało swoją przygodę z polską polityką właśnie w UPR-ze, tzn. w młodżieżówce tej partii. Mam na myśli tzw. kuce... wink Chyba Bismarck czy Piłsudski (a może obaj?) powiedział, że "kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią"wink Ja sparafrazuję to pisząc, iż "kto w młodości nie był korwinistą, ten na starość będzie cyniczną, sprzedajną szują"... wink
      • a12avenger2 Re: Po pierwsze, napiszę to, o czym już na tym fo 22.03.15, 23:27
        Po trzecie, pomimo powyższego i całej mojej najszczerszej sympatii do samego JKM'a i ludzi z tego środowiska, czasem współpracujących z panem Januszem, a czasem z nim skonfliktowanych, vide Wipler, pomimo przyjemności jaką sprawiają mi ich wypowiedzi, szokujące układowych cyngli czy to z mediów prywatnych, czy to publicznych, to nie mogę, ponieważ już nie potrafię, poważnie traktować Korwin-Mikkego (Heh! Jak ja nie lubię tego tak pisać; Korwina-Mikke wydaje mi się naturalniejsze, choć niby jest błędne, niepoprawne).
        Nie potrafię, ponieważ wiem, że największym wrogiem pana Janusza jest... pan Janusz, czyli on sam. Jego charakterystyka i konfliktowość. Jego zauważalna wada wymowy i, co już niestety również bywa widoczne, jego dojrzały wiek.
        Korwin-Mikke już od dawna jest bardziej happenerem z pogranicza polityki i mediów, niż realnym politykiem. Nigdy nie potrafił zbudować stabilnej partii pol. i środowiska, ponieważ skłócony z kolejnymi swoimi współpracownikami i zastępcami, porzucał kolejne partie, zakładając następne. Z nową grupę współpracowników, z którymi zaraz się skłócał. Co najgorsze, pomimo lat walki i starań o to, o przebicie się przez mainstreamową propagandę i przekroczenie tego 5-proc. progu wyborczego, i wreszcie uzyskania tegoż, znowuż skłócił się z własną partią, która wywalczyła sobie miejsce w europarlamencie, czyli KNP, porzucił tę partię i z takim trudem wypromowaną jej "markę", i wraz z Wiplerem zaczął tworzyć i promować nową partię - KORWiN. Kołując w ten sposób własnych, zagubionych wyborców. I zdezorientowane kuce...wink
        • a12avenger2 Re: Po pierwsze, napiszę to, o czym już na tym fo 22.03.15, 23:57
          Po czwarte, kontynuując wątek z trzeciego podpunktu, żałuję rozbicia czy wręcz rozwalenia KNP (Kongresu Nowej Prawicy) i fatalnego potraktowania ludzi wypromowanych przez tę "markę"; a zwłaszcza już pana Wilka. Nie wiem czy kojarzycie tę postać, ale jest to sprawiający bardzo dobre wrażenie człowiek, prawnik z wykształcenia i praktyki zawodowej, zdroworozsądkowy i racjonalny libertarianin i wolnościowiec. Gość bardzo dobrze się wypowiadał i wpadał w mediach. Przez to bywał często zapraszany do tv i oczywiście występował tam jako korwinista/KNP-owiec. Przez powyższe stał się drugim - poza JKM - ROZPOZNAWALNYM powszechnie politykiem tej partii. Z twarzy i nazwiska. Był typowany jako kandydat tej partii w wyborach samorządowych na urząd prezydenta Warszawy. Była nawet już jakaś uchwała partii o tym. Wydrukowano już plakaty i ulotki. I... i wówczas "wtrącił" się sam pan Janusz, desygnując na kandydata posła Wiplera, hehehe... Posła, nomen omen którego również cenię i lubię, jednak osobę, która niedawno przeskoczyła z PiS-u do KNP i która miała właśnie apogeum problemu ze znanym powszechnie ekscesem i utarczką z policją... Panowie, tak się po prostu nie robi... Nie było ani mądre, ani rentowne wizerunkowo, ani eleganckie i dzentelmeńskie względem pana Wilka. Ten manewr JKM'a wywołał ostry spór o procedury partyjne, o kompetencje władz, o statut partyjny (sprawa aż wylądowała w sądzie, hehe), o zdroworozsądkowość pana Janusza... a następnie konflikt i rozwalenie partii. Samobójcze rozwalenie przez JKM'a. Akurat wtedy, kiedy wszystko dobrze szło, partia miała dobry PR i wizerunek w mediach, a sondaże zwyżkowały...
          Klip, wytłumacz mi to...
          Dziś, po powyższej rozwałce i cyrku z Wiplerem, mamy skłócone ze sobą KNP i KORWiN (nie zapominając o "starej" UPR w tle, hehe), KONTRKANDYDUJĄCYCH ze sobą na urząd prezydenta RP pana Janusza i pana Wilka, a do tego odnoszącego sukcesy medialne Kukiza, który ODWOŁUJE SIĘ DO TOZSAMEGO, antysystemowego elektoratu. Powtarzam - TOŻSAMEGO! Co to w praktyce oznacza? Rozbicie i tak już niszowego elektoratu na... aż żal pisać...
          W PiS i okolicach, czyli - jak to piszecie, hehe - na "socjalistycznej" prawicy, Gowin i Ziobro szybko pojęli, iż narazie nie ma alternatywy dla Jarka i PiS, i że wzajemne zwalczanie się nie ma sensu. Trzeba połączyć się, łącząc elektoraty i jako bonus uzyskując tzw. premię za zgodę. Czyli to, co od kilku lat uzyskuje PO, inkorporując kolejne znane nazwiska polityczne.
          Konkludując, obawiam się, że Janusz Korwin-Mikke doświadcza "sukcesu", który wcześniej osiągnęli i Lepper, i Giertych, i Palikot - sukcesu partii sezonowej...
          • a12avenger2 link - debata: JKM, Kukiz, Wilk, Słomka, inni... 23.03.15, 00:05
            PS. Aby nie było, że jestem wrogiem tego środowiska, ponieważ od lat jestem sympatykiem (choć popierającym PiS i głosującym za tą partią; cóż, realpolitik) - linkuję ok. 2-godzinną debatę "antysytemowych" kandydatów. Są i JKM, i Kukiz, i Wilk, o którym tak pozytywnie pisałem, i wielu innych. Proszę:
            www.youtube.com/watch?v=BQPDD8D55wM
            • klip-klap debaty, przekonywanie, to troche strata czasu 23.03.15, 20:24
              > PS. Aby nie było, że jestem wrogiem tego środowiska, ponieważ od lat jestem sym
              > patykiem (choć popierającym PiS i głosującym za tą partią; cóż, realpolitik) -

              Dosc popularna postawa na forum. W 2005 i 2007 duzo ludzi zwiacych sie liberalami glosowalo na PO i PiS. Jak sie to skonczylo to wiemy. Realpolitik, hehe.

              Ale powod, ze teraz wiele osob zaglosuje na PiS czy PO, a nie Korwina, jest prosty. Nie chodzi tu o Korwina, jego styl, partie, 'pajacowatosc', brak realizmu i inne zarzuty. To sa preteksty. Po prostu wiekszosc co najmniej toleruje obecny ustroj w Polsce i kierunek polityczny. To i glosuja na POPiS, czasem na SLDPSL. Takze w realu, jak kogos dokladnie wypytac, to sie dojdzie do akceptacji ustroju IIIRP i tyle. Od czasu do czasu ludzie ponarzekaja, ale jesli chodzi o dzialania i praktyczne decyzje, to aktywnie lub pasywnie popieraja taka wlasnie Polske.

              To mi przypomnialo tekst jednego z moich ulubionych liberalow. Troszke w temacie.
              liberalis.pl/2007/12/29/friedrich-a-hayek-dlaczego-nie-jestem-konserwatysta/
              • glupi_jasio Re: debaty, przekonywanie, to troche strata czasu 24.03.15, 21:27
                Klip, Ty nie teoretyzuje smiesznie o tym, dlaczego dla kogos Korwin jest parodia polityka, Ty mi po prostu napisz z kim europosel Korwin idzie w te polityczne boje, czy zdolal zbudowac jakikolwiek zespol (zespolik chociaz?) sprawdzonych, kompetentnych. rzetelnych ludzi, czy, jak cos wygra, to bedzie organizowal jakis szybki casting na panstwowcow/liberalow.

                • klip-klap Re: debaty, przekonywanie, to troche strata czasu 24.03.15, 23:02
                  Nie teoretyzowalem, to kwestia obserwacji i rozmow, z ktorych sie przebija co najmniej tolerancja obecnej RP. Dlaczegoby nie, w koncu centrowcow jest duzo.

                  Ale co wygra? Prezydenckie? Nie zartuj. Wielkim sukcesem byliby wejscie do drugiej tury. Sukcesem okolice 10%, co daje dobry start do parlamentarnych. Celem jest bycie jezyczkiem u wagi. Jezyczkiem prawdziwie liberalnym, co bysmy nie mieli znowu 8 straconych lat czy to PO czy PiS. Do tego nie trzeba gabinetu cieni, choc nie sadze by byl z tym problem. Gabinet cieni to powinien miec pis jak chce byc powazna ' opozycja'. Ostatnio mieli Gilowska z lapanki, hehe.
                  • glupi_jasio Re: debaty, przekonywanie, to troche strata czasu 24.03.15, 23:19
                    klip-klap napisał:

                    > Nie teoretyzowalem, to kwestia obserwacji i rozmow, z ktorych sie przebija co najmniej tolerancja obecnej RP.

                    Powiem tak: narzekanie na wysokie podatki jest absolutnie bezpieczna i komfortowa taktyka - taktyka oportunistyczna, w istocie, bo nikt nie lubi placic podatkow, nawet urzednicy skarbowi.

                    Realna, konkrenta opozycja wobec ukladowi wladzy jest znacznie bardziej kosztowna i wymagajaca. Nie wiem, z kim rozmawiales, za to nie moge reczyc, ale w srodowiskach prawicowych jest bardzo silny sprzeciw wobec stanu panstwa i obecnego ukladu wladzy. Tylko niekoniecznie zawsze i wszedzie artykulowany.


                    > Dlaczegoby nie, w koncu centrowcow jest duzo.

                    To, czego korwinisci nie ogarniaja, jakos, to kwestia podstawowa, jaka jest suwerenne, nieskorumpowane panstwo, jako warunek konieczny pozostalych wewnetrznych wolnosci.


                    > Ale co wygra? Prezydenckie? Nie zartuj. Wielkim sukcesem byliby wejscie do drug
                    > iej tury. Sukcesem okolice 10%, co daje dobry start do parlamentarnych. Celem j
                    > est bycie jezyczkiem u wagi. Jezyczkiem prawdziwie liberalnym, co bysmy nie mie
                    > li znowu 8 straconych lat czy to PO czy PiS. Do tego nie trzeba gabinetu cieni
                    > , choc nie sadze by byl z tym problem. Gabinet cieni to powinien miec pis jak c
                    > hce byc powazna ' opozycja'. Ostatnio mieli Gilowska z lapanki, hehe.



                    Ja o prezydenckich przeciez nie pisze, wiem, ze to tylko kwestia promocji i zabawy. Pytam, czy facet, ktory przez 25 lat nie byl w stanie zbudowac zespolu, nawet na poziomie zabawy w wybory, powinien byc jezyczkiem u jakiejkolwiek panstwowej wagi. Skoro nie potrafi pracowac z ludzmi, to mu podstawia swoich, w najlepszym razie wypromuje jakich amatorow, z ktorymi sie znow pokloci. Sorry, ten gosc jako polityk jest na tyle niepowazny, ze jest raczej koniem trojanskim systemu, niz realna opozycja; lubolem go jako zabawnego publicyste, ale i tu ma za soba swoje najlepsze lata. No ale dochrapal sie wreszcie europensji i euroemerytury, niech mu na antysystemowe zdrowie bedzie wink

                    • klip-klap Re: debaty, przekonywanie, to troche strata czasu 25.03.15, 21:12
                      glupi_jasio napisał:

                      > klip-klap napisał:
                      >
                      > > Nie teoretyzowalem, to kwestia obserwacji i rozmow, z ktorych sie przebij
                      > a co najmniej tolerancja obecnej RP.
                      >
                      > Powiem tak: narzekanie na wysokie podatki jest absolutnie bezpieczna i komforto
                      > wa taktyka - taktyka oportunistyczna, w istocie, bo nikt nie lubi placic podatk
                      > ow, nawet urzednicy skarbowi.

                      No i? W przeciwienstwie do Twoich ulubiencow z sejmu, korwiniscie nie glosuja za podwyzszaniem podatkow. Wiec nie konczy sie tylko na narzekaniu, tak jak to jest z centro-socjalistami z pisu czy po. To samo dotyczy np. kary smierci.

                      > Realna, konkrenta opozycja wobec ukladowi wladzy jest znacznie bardziej kosztow
                      > na i wymagajaca. Nie wiem, z kim rozmawiales, za to nie moge reczyc, ale w srod
                      > owiskach prawicowych jest bardzo silny sprzeciw wobec stanu panstwa i obecnego
                      > ukladu wladzy. Tylko niekoniecznie zawsze i wszedzie artykulowany.

                      Rozmawialem z normalnymi, przecietnymi wyborcami. Co to wlasnie narzekaja werbalnie, ale jak przyjdzie co do czego to wlansie jedyny wybor jaki robia to Komorowski albo Duda. Bo tak jest realistycznie. To i potem maja realistyczne rzadu. Banalne nie? Wybierasz przecietnosc dostajesz przecietnosc.

                      > > Dlaczegoby nie, w koncu centrowcow jest duzo.
                      >
                      > To, czego korwinisci nie ogarniaja, jakos, to kwestia podstawowa, jaka jest suw
                      > erenne, nieskorumpowane panstwo, jako warunek konieczny pozostalych wewnetrznyc
                      > h wolnosci.

                      Ogarniaja, nie boj sie. Jakby nie ogarnial, to by nie byli przeciwni UE i nie zalecali wstrzemiezliwej polityki wobec Rosji. Moze roznica z PiSem wynika z tego, ze dla korwinistow liczy sie Polska, a dla pisowcow panstwo polskie? Dla korwinistow mieszkancy a dla pisowcow silne urzedy?
                      >
                      > Ja o prezydenckich przeciez nie pisze, wiem, ze to tylko kwestia promocji i zab
                      > awy. Pytam, czy facet, ktory przez 25 lat nie byl w stanie zbudowac zespolu, na
                      > wet na poziomie zabawy w wybory, (..)

                      Wiem, wiem, juz to czytalem.
                      Obaj wiemy jak zaglosujemy, czyz nie?
                      Dla liberala wybor jest jeden, centrowcy i socjalisci maja wybor wiekszy.
                      • glupi_jasio Re: debaty, przekonywanie, to troche strata czasu 26.03.15, 23:35
                        klip-klap napisał:

                        > glupi_jasio napisał:
                        >
                        > > klip-klap napisał:
                        > >
                        > > > Nie teoretyzowalem, to kwestia obserwacji i rozmow, z ktorych sie p
                        > rzebij
                        > > a co najmniej tolerancja obecnej RP.
                        > >
                        > > Powiem tak: narzekanie na wysokie podatki jest absolutnie bezpieczna i ko
                        > mforto
                        > > wa taktyka - taktyka oportunistyczna, w istocie, bo nikt nie lubi placic
                        > podatk
                        > > ow, nawet urzednicy skarbowi.
                        >
                        > No i? W przeciwienstwie do Twoich ulubiencow z sejmu, korwiniscie nie glosuja za podwyzszaniem podatkow.


                        To dosc latwe, jak ktos w ogole nie moze glosowac.

                        Ale i to nie jest calkiem prawda, jesli uwzglednic niegdysiejszych korwinstow, dzis (a raczej nie od dzis) w szeregach PO.

                        No bo i sama PO tez sie mienila niegdys partia liberalna, czy mozna sie dziwic dawnym korwinistom, ze sie do niej przytulili? wink

                        Do czego zmierzam? Otoz do jednego tylko: ze nie ma dobrej, skutecznej polityki bez charakteru, wiarygodnosci i sprawdzownych ludzi.

                        Korwin Mikke ma calkiem ciekawy intelekt, ale nie ma niczego poza tym.

                        Werbalnych, populistycznych pseudoliberalow to ja juz kiedys widzialem, drugi raz juz takiej szmiry nie kupie. Wolnosc ludzka to przede wszystkim sprawiedliwe i rowne prawo oraz wolna od korupcji administracja.

                        Mozna miec formalnie niskie podatki i faktyczny zamordyzm, ale do tego, by to zrozumiec, trzeba miec nieco szerszy, niz neomarksistowski swiatopoglad wink


                        > Wiec nie konczy sie tylko na narzekaniu, tak jak to jest z centro-socjalistami z pisu czy po. To samo dotyczy np. kary smierci.




                        > Wiem, wiem, juz to czytalem.
                        > Obaj wiemy jak zaglosujemy, czyz nie?
                        > Dla liberala wybor jest jeden, centrowcy i socjalisci maja wybor wiekszy.

                        He, he, a wiec liberalowie nie maja politycznego wyboru? wink

                        I maja swoja liberalna, srodowiskowa, dyscypline? wink

                        Dajze spokoj Klip, w Polsce wolnosc (to znaczy jej ulomki) od kilku wiekow wynika tylko i wylacznie z polskiej organizacji wokol polskiego interesu.

                        Jak w Polsce nie potrafisz walczyc o swoja wolnosc w wymiarze podstawowym, to bedziesz placic haracz tej czy innej mafii.

                        Liberalowie Korwin-Mikkego to by tak o wolnosc walczyli, by sobie bucikow nie pobudzic.

                        Ale i tak czuje odrobine sympatii do korwinistow, mimo naiwnosci i nieudolnosci, w przeciwienstwie od zaklamanych niby-liberalow z PO, sluzacych wylacznie do ostentacyjnego drenowania panstwa, kolonizacji autochtonow przez eurokracje i kierowania strumienia eurokasy z powrotem do koncernow zza zachodniej granicy.

                        Cele macie szlachetne, tylko nic zrobic nie potraficie i dosc latwo Wam przychodzi laczenie wolnosci z kasa, ale poza tym jest nawet niezle wink







                        • klip-klap liberal nie ma alternatywy 27.03.15, 17:02
                          glupi_jasio napisał:

                          > To dosc latwe, jak ktos w ogole nie moze glosowac.
                          >
                          > Ale i to nie jest calkiem prawda, jesli uwzglednic niegdysiejszych korwinstow,
                          > dzis (a raczej nie od dzis) w szeregach PO.
                          >
                          > No bo i sama PO tez sie mienila niegdys partia liberalna, czy mozna sie dziwic
                          > dawnym korwinistom, ze sie do niej przytulili? wink

                          Znudzilo sie mieczakom praca na sukces. Ale niektoryz jak Wipler sie nawrocili wink.

                          > Do czego zmierzam? Otoz do jednego tylko: ze nie ma dobrej, skutecznej polityki
                          > bez charakteru, wiarygodnosci i sprawdzownych ludzi.
                          >
                          > Korwin Mikke ma calkiem ciekawy intelekt, ale nie ma niczego poza tym.

                          Nie rozumiem, czego jeszcze bys chcial. Czy widziales kiedys Tuska czy Kaczynskiego serio traktujacych zwizkowcow? Albo przynajmniej nie bojacych sie stanac 10cm i rozmawiac z niezadowolonymi ludzmi? Pewnie nie, bo ochrona im nie pozwala. Polityka popisu to polityka strzeznego osiedla. No i skutecznosci....w dorywaniu sie do stolkow. W tym sa o wiele lepsi od Korwina. Taki tam przyklad nizej.
                          www.youtube.com/watch?v=jNCVj0i3GJs
                          > Werbalnych, populistycznych pseudoliberalow to ja juz kiedys widzialem, drugi r
                          > az juz takiej szmiry nie kupie. Wolnosc ludzka to przede wszystkim sprawiedliwe
                          > i rowne prawo oraz wolna od korupcji administracja.

                          Jest Korwin i jest Wipler. Nie przypominam sobie by ktorys z nich glosowal za podniesieniem podatkow. Gdyby byli werbalni to by od dawna siedzieli w PO i zbierali frukta. Lacznie ze mna, hehe, bo pamietam jak w pol-zartach w 2005 mowilem kumplom, ze jak ktos karierowicz to powinien wstapic do PO albo do PiS.

                          > > Dla liberala wybor jest jeden, centrowcy i socjalisci maja wybor wiekszy.
                          >
                          > He, he, a wiec liberalowie nie maja politycznego wyboru? wink
                          >
                          > I maja swoja liberalna, srodowiskowa, dyscypline? wink

                          Nie maja, ale maja rozum i dobra pamiec. PO mowilo, ze jest liberalne, ale wiemy ze to tylko arogancka partia wladzy.

                          Takie PiS i SLD mialy retoryke socjalna, ale obnizaly czasem podatki. Problem z glosowaniem na te dwie ostatnie partie jest taki, ze oni zwyczajnie klamali przed wyborami, po wyborach robiac co innego. Wiec jak im tu zaufac? Cholera wie co zrobia, o czym klamia przed wyborami.

                          Zostaje KORWIN z dwoma najbardziej rozpoznywalnymi liderami. Reszta, jak KNP, UPR samotnie nie maja sily przebicia. Nie ma alternatywy. Jesli wolnorynkowiec twierdi inaczej, to jest tylko takim wolnorynkowcem werbalnym, co to lubi glosowac na tych, ktorzy beda miec wiekszosc. Dla centrowcow i lewicy wybor jest lepszy.

                          > Dajze spokoj Klip, w Polsce wolnosc (to znaczy jej ulomki) od kilku wiekow wyni
                          > ka tylko i wylacznie z polskiej organizacji wokol polskiego interesu.
                          >
                          > Jak w Polsce nie potrafisz walczyc o swoja wolnosc w wymiarze podstawowym, to b
                          > edziesz placic haracz tej czy innej mafii.

                          Co to jest wolnosc w wymiarze podstawowym? Masz na mysli niepodlegle silne panstwo? Dzieki PO, PiS, SLD i PSL, partiom prounijnym nie mamy czegos takiego. Teraz tez jestesmy jaks marionetka amerykansko-niemiecka.

                          > Cele macie szlachetne, tylko nic zrobic nie potraficie i dosc latwo Wam przycho
                          > dzi laczenie wolnosci z kasa, ale poza tym jest nawet niezle wink

                          To raczej chybiony zarzut z ta kasa. Liberalowie nie nakazuja jak zyc, i czy religia powinna byc w szkole. Mnie te sprawy nie interesuja. Liberalizm zapewnia najszersze mozliwosci poprzez minimalne zakazy. Jak chcesz to sobie zaloz komune, zostan mnichem czy rozpocznij start-upa, czy zostan miliarderem wink. Wyslij dzieci do szkoly wyznaniowej czy masonskiej, albo wcale.
                          Ze Ci sie wszystko kojarzy z pieniedzmi, to chyba mowi cos o Tobie a nie o liberalizmie.
    • sl.wwk Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 23.03.15, 07:47
      W parlamentarnych żeby zgarnął te 15%. To będzie git.
      • auror-a Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 18.05.15, 12:53
        sl.wwk napisał(a):

        > W parlamentarnych żeby zgarnął te 15%. To będzie git.

        JK na bazie panującej mody może osiągnąć lepsze wyniki ale taki stabilny poziom poparcia ma na poziomie nie większym niż 5 % (do większości ludzi ze swoimi tezami jest bardzo daleko)
    • a12avenger2 No i po JKM'ie; Duda (szef Solidarności, nie 16.04.15, 19:11
      kandydat w wyborach prezydenckich) zapowiada, że da mu w pysk, jak go spotka. Za wypowiedz JKM'a o strzelaniu do górników.
      Przypominam, że JKM to cherlawy gentleman po 70-tce, natomiast Piotr Duda to postawny, umięśniony facet, były komandos.
      JKM padnie na glebę jak nic...
      • klip-klap Duda w zeby kulki nie zlapie ;) 18.04.15, 14:14
        Duda to typowy zwiazkowy cwaniaczek.

        "W odpowiedzi może dostać pozdrowienie od Wielkiego Wyrównywacza Szans - śp. Samuela Colta" - napisał do szefa "Solidarności" Janusz Korwin-Mikke.
        wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Duda-jak-go-spotkam-dostanie-w-pysk-Jest-odpowiedz-Korwin-Mikkego,wid,17456358,wiadomosc.html?ticaid=114b5e&_ticrsn=5
        • a12avenger2 Re: Duda w zeby kulki nie zlapie ;) 21.04.15, 20:02
          JKM to prawdziwy gentleman i człowiek honoru (nie mylić z michnikowo-kiszczakowym "człowiekiem honoru"), zatem nie wyciągnie gnata zza pazuchy, lecz honorowo przyjmie pozycję bokserską i stanie do walki... i dostanie wciry;-P
    • oka_blysk snipers in Kiev had also been trained in Poland 19.04.15, 18:07
      Korwin w mediach:
      www.presstv.com/Detail/2015/04/19/406980/US-Poland-behind-Maidan-unrest-MEP
    • kat_inka Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 20.04.15, 01:34
      Czy ktoś Korwinowi kazał robić jakiejś babie dziecko akurat przed wyborami? Może podziękować tylko sobie. Media piszą, bo mają temat. Gdyby jakikolwiek inny kandydat dopuścił się zdrady małżeńskiej, jestem pewna, że zamieszanie byłoby większe. Korwinowi więcej się wybacza, traktuje się go pobłażliwiej.

    • posplaisko Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 20.04.15, 16:37
      Problem Korwina leży w tym, że opowiada on o świecie w którym każdy bierze sam za siebie odpowiedzialność. I byłoby pięknie gdyby było to możliwe z dnia na dzień.
      Niestety zostaliśmy wychowani w takim a nie innym społeczeństwie.
      Homo sovieticus to nie jakiś mit to nasi rodzice. To co najmniej 30% społeczeństwa które jest aktywne zawodowo. Co z tymi ludźmi których nikt nie nauczył, że muszą sami za siebie odpowiadać.
      Dla mnie kluczowe w tym momencie jest przywrócenie podmiotowości obywatelowi. Tylko jeśli odzyska lub zyska on wiarę w to, że jego wybory mają sens możemy jako społeczeństwo się zmieniać..
      Dlatego dużo sensowniejszy dla mnie jest w tym momencie Kukiz.
      • klip-klap Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 21.04.15, 18:34
        To nie problem Korwina tylko wyborcow wink.

        Kukiz jest ok, poza tym, ze nie bardzo zna sie na polityce i tym jak funkcjonuje, a jak powinno funkcjonowac panstwo. Krotko mowiac nie ma dobrej wizji.
        • a12avenger2 Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 21.04.15, 19:58
          Natomiast Korwin WIE, proponując opcję ZEROWĄ, czyli w praktyce likwidując wszystko w Polsce z dnia na dzień, tzn. większość instytucji państwowych i urzędów? Przecież następnego dnia zacznie się "walka o ogień"...
          • oka_blysk Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 22.04.15, 22:32
            Mnie w ogóle nie leży idea wycofania się państwa z przestrzeni publicznej maksymalnie tak jak to jest tylko możliwe.

            Jak państwo wycofa się i zostanie jakaś niezagospodarowana przestrzeń, to szybko znajdzie się ktoś kto ten obszar zagospodaruje i zacznie wykorzystywać go dla własnych celów. Pustka, czy chaos sam się nie zbalansuje i nie będzie niewidzialnej ręki, która zachowa optymalną równowagę korzystną dla obywatela.
            A konkretnie: Instytucje finansowe w USA. Została niezagospodarowana przestrzeń i instytucje finansowe wykorzystały je na własną korzyść. Oczywiście można powiedzieć "Drogie instytucje, przecież zarządzałyście tą przestrzenią, to teraz ponieście tego konsekwencje", ale dziwnym trafem instytucje te napędziły wszystkim takiego stracha (dzięki władzy, którą poprzez wycofanie się państwa posiadły), że zmusiły WSZYSTKICH do płacenia ich długów i to także obywateli do 3 pokolenia wprzód (Polacy też, bo bez dolara żyć się nie da, więc i my też się do tego bajzlu dołożymy).

            Więc można kreatywnie wymieniać: Instytucje finansowe, służba zdrowia, szeroko rozumiane security, ochrona środowiska itp.
            Wcale te obszary/strefy nie muszą między sobą walczyć. Ba!, mogą między sobą współpracować, aby unikać możliwych konfliktów (swoich) interesów i wspólnie maksymalizować swoje cele. Nic nie trzeba robić, wystarczy, aby Państwo stało z boku i nie ingerowało.
          • klip-klap deregulacja 23.04.15, 09:52
            Nie zerowa, jesli juz pytasz o szczegoly.

            Generalnie ludzie przeceniaja role urzednikow, regulacji i politykow. Swiat sie bez nich nie zawali, tylko trzeba bedzie troche pomyslec samemu, a nie narzekac.
    • szutnik Korwin? Bez jaj, Drodzy Państwo... 23.04.15, 09:51
      OK, spróbuję spojrzeć na Korwina poważnie.
      Ale czy to możliwe? Czy można poważnie traktować faceta, który niby głosi jakąś Ideologię (mniejsza o jej spójność i sensowność ekonomiczną, choć Korwinizm jest dla mnie mieszanką paru sensownych postulatów ekonomicznych ze zwykłą ekonodemagogią) ale po latach czekania na aucie, dokladnie w chwili, gdy dostaje ostatnią szansę na to, by to, co wyznaje zacząć wprowadzać w czyn, wykonuje serię strzałów w stopę, po której te szanse spadają do 0?

      Korwin jest dla mnie jak kumpel z pracy, zapraszający kolegów na piwo i obiecujący, że jak z nim pójdą, to wszystkim stawia po kilka kolejek. Wszyscy zbierają sie u niego na wyjście, po czym okazuje się, że:
      a)za pierwszym razem nie ma pieniędzy
      b) za drugim razem wychodzą, ale knajpa już zamknięta,
      c) za trzecim razem jest w niej remanent,
      d) za czwartym wyjściem stwierdzają, że knajpa się przebranżowiła na sklep odzieżowy.

      Ile razy można na dać kredyt zaufania komuś takiemu?
      Politykę robi się po to, by wprowadzać w czyn wyznawane wartości, przynajmniej tak robią wszyscy, napędzani jakąś ideologią.
      Jeśli to nie jest celem Korwina, a sądząc z realnych działań, nie jest, to co nim jest? Zdobycie władzy dla władzy? Kolejny kandydat "kratokrata"? (Wiem, to masło maślane, chodzi o "władzę dla samej władzy")
      Mam mu dać spokojną funkcję "żyrandola",by dociągnął do emerytury politycznej? A dlaczego? Przecież to Bronek II, taki Wujek - Pierdoła, tylko bardziej kolorowy i błyskotliwy niż Bronek I.
      Pewnie z Korwinem u władzy byloby ciekawiej i weselej, niż z Bronkiem, ale czy to ma być główne kryterium wyboru?
      A już zupełnie nie akceptuję jego naiwnego Putinizmu, opartego na wierze, że każdy kto opowiada konserwatywne frazesy i kogo Zachód nie lubi, to zaraz musi być porządny gość.
      Najwyraźniej Korwin nie odrobił zadania domowego z tematów: "Wioski Potiomkinowskie" i "Wielkorosyjski Imperializm" i kupuje z dobrodziejstwem inwentarza bajki, opowiadane przez WWP, biorąc je za jedyną prawdę i nie dopuszczając nawet myśli że WWP moż zwyczajnie łgać na użytek bieżącej sytuacji...
      • klip-klap Re: Korwin? Bez jaj, Drodzy Państwo... 23.04.15, 09:54
        Wydaje mi sie, ze nie rozumiesz czego Korwin i jego zwolennicy chca.
        Ale to oczywiscie nie problem, bo masz 'realistow' Komorowskiego i Dude. Powodzenia!
      • dorota_333 Władza? Niekoniecznie. W polityce wystarczy być 24.04.15, 09:52
        Przekonanie, że politykę robi się dla zdobycia lub utrzymania władzy (czyli definicja klasyczna) nie przystaje już do naszych celebryckich czasów. I Korwin jest tego przykładem.

        Facet jest w polityce od dwudziestu kilku lat (chyba), zawsze z podobnym kilkuprocentowym poparciem. I z tym samym zestawem haseł inspirowanych liberalizmem i darwinizmem społecznym (samo to połączenie wywraca żołądek).

        Jego jedyną racją bytu jest hucpa i robienie spektaklu. Jak się uda zrobić skandal, to jeszcze lepiej. Wrogimi wypowiedziami pracowicie niszczy swoją zdolność koalicyjną, żeby przypadkiem nie znaleźć się u władzy.

        Można z tego dobrze żyć, a przede wszystkim można zaspokajać swoją histeryczną potrzebę teatralności. Korwin jest temat najwdzięczniejszym dla psychiatry.

        Nie napiszę, że jest psychopatą, bo mi to Przycinek znowu wytnie smile
        Korwin jest, hm.... ekscentrykiem. Jak ktoś go uważa za polityka, to nie zrozumiał żartu, najwyraźniej.

        PS. Mam wrażenie, że samo trwanie w polityce tak, żeby nie znaleźć się u władzy dotyczy nie tylko JKM, ale to inny temat.
        • klip-klap Gardze takimi 'politykami' 24.04.15, 18:54
          dorota_333 napisała:

          > Przekonanie, że politykę robi się dla zdobycia lub utrzymania władzy (czyli def
          > inicja klasyczna) nie przystaje już do naszych celebryckich czasów. I Korwin je
          > st tego przykładem.

          Polityka dla wladzy? No to chyba definicja Tuska, ktory wlasnie po to uprawia polityke, no i jego kolegi Kaczynskiego, ktorego plany ograniczaja sie do zdobycia wladzy a potem to jakos bedzie.
          Typowa choroba demokracji, czyli brak wizji i ciag na kase czy wladze. Dla mnie warte tylko pogardy.

          Na reszte nie odpowiadam, bo to juz czytalem i odpowiadalem. Emocje ponad wszystko, czego najlepszym przykladem jest tez post szutnik powyzej.
          • dorota_333 Re: Gardze takimi 'politykami' 25.04.15, 20:01
            Przeceniasz i Tuska i Kaczyńskiego.
            Ale i ja się machnęłam: to nie Arystoteles a Max Weber:
            "Za podstawę nowożytnych definicji polityki uchodzą teorie Maksa Webera, twierdzącego, że polityka to dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy, czy to między państwami, czy też w obrębie państwa, między grupami ludzi, jakie to państwo tworzą[3]. I uściślającego wcześniejsze definicje konstatacją, iż istotną właściwością polityki jest "odwoływanie się do przemocy", bo w sferze stosunków politycznych "groźba przemocy i, ewentualnie, jej zastosowanie jest jednak swoistym środkiem, a zawsze ultima ratio, gdy inne środki zawiodą""
            pl.wikipedia.org/wiki/Polityka

            > Typowa choroba demokracji, czyli brak wizji i ciag na kase czy wladze.
            Nie wiem, czy tylko demokracji. Ona zresztą jako jedyny ustrój ma szanse jakoś to korygować.
            • klip-klap a myslalem, ze cytujesz 'klasyke' powska, hehe 26.04.15, 18:21
              ..to wtedy oczywiscie to jest definicja poparta praktyka rzadow PO-PSL. Zgoda.

              Ja myslalem bardziej o definicji Arystotelesa.A ten Arystotles ponad 2tys. lat temu stworzyl bardzo dobra definicje. Inne definicje nie za bardzo maja sens i odwoluja sie do technikalii, jak ta Webera.

              Albo inaczej: celem polityka jest sluzyc a nie rzadzic i walczyc o wladze. Te ostatnie to politykowanie.

              > Nie wiem, czy tylko demokracji. Ona zresztą jako jedyny ustrój ma szanse jakoś
              > to korygować.

              Nieprawda, powtarzasz jakies bajki, ktore wmawiaja funcjonariusze ustroju demokratycznego na WOSie. Proponuje chwile wlasnej refleksji na ten temat.
              • dorota_333 to klasyka uniwersalna 27.04.15, 12:31
                jeśli można tak rzec.

                > Albo inaczej: celem polityka jest sluzyc a nie rzadzic i walczyc o wladze.

                To jest tak idealistyczne podejście, że można je rozumieć jako postulat raczej niż stwierdzenie stanu faktycznego. Bardziej punkt docelowy niż definicja.

                Ujęcie weberowskie podoba mi się bardziej nawet przez te "technikalia" niż ewidentny realizm. Pokazuje praktykę i sposoby jej uprawiania. Ale, jak widzę, gusta są różne: niektórzy lubią opisywać świat postulatywnie bardziej niż realistycznie.

                > Nieprawda, powtarzasz jakies bajki, ktore wmawiaja funcjonariusze ustroju demok
                > ratycznego na WOSie. Proponuje chwile wlasnej refleksji na ten temat.
                Demokracja to temat odrębny, ale nietrafnie podejrzewasz mnie o refleksję na poziomie WoŚ. Na pierwszych latach prawa trochę tej refleksji jest.

                Podpowiedź co do demokracji: uwagi Francisa Galtona dotyczące szacowania wagi byka przez tłum gapiów na jarmarku.
          • glupi_jasio Re: Gardze takimi 'politykami' 26.04.15, 20:57
            klip-klap napisał:

            > dorota_333 napisała:
            >
            > > Przekonanie, że politykę robi się dla zdobycia lub utrzymania władzy (czy
            > li def
            > > inicja klasyczna) nie przystaje już do naszych celebryckich czasów. I Kor
            > win je
            > > st tego przykładem.
            >
            > Polityka dla wladzy? No to chyba definicja Tuska, ktory wlasnie po to uprawia p
            > olityke, no i jego kolegi Kaczynskiego, ktorego plany ograniczaja sie do zdobyc
            > ia wladzy a potem to jakos bedzie.



            Kto, jak kto, ale Kaczynski, jako jedyny w III RP u wladzy robil to, co zapowiadal.

            Czyli: wydal prawdziwa wojne zewnetrznym wplywom w Polsce, postkomunistycznemu ukladowi i korupcji.

            Cos, czego papiorkowi celebryci polityczni z Ruchu Korwina, ani oportunistyczni karierowicze z Platformy raczej nie ogarna, a na pewno nie powtorza.

            A co do Arystotelesa, to jego najzdolniejszym uczniem politycznym byl Aleksander Macedonski. Sluga unizony ludow hellenskich i zhellenizowanych smile))

            Owszem, dobra polityka musi sluzyc wspolnocie, ktora polityk reprezentuje, ale musi sluzyc REALNIE, a realna polityka oznacza prawdziwa odpowiedzialnosc za ludzi i zdolnosc realnego dzialania. Korwin jest zaprzeczeniem. To polityczny pop-filozof i celebryta, imho dziala wylacznie na rzecz swojego ego i swojej dobrej zabawy.





      • saturn5 Re: Korwin? Bez jaj, Drodzy Państwo... 25.04.15, 20:59

        > A już zupełnie nie akceptuję jego naiwnego Putinizmu, opartego na wierze, że ka
        > żdy kto opowiada konserwatywne frazesy i kogo Zachód nie lubi, to zaraz musi by
        > ć porządny gość.

        Dokladnie, trafna analiza. Tego Korowna nawet da sie lubic i mozna byc zauroczonym jego ekonomicznymi wywodami a nagle palnie cos takiego jak z tym 'putynizmem' i czlowiekowi zbiera sie na mdlosci.
    • zula1213 Re: Korwin, rzeczywiste poparcie 24.04.15, 00:34
      www.youtube.com/watch?v=1NW5rsumauc
    • klip-klap Sondaze cd 24.04.15, 19:12
      interesujace, ze JKM w sondazach dostaje mniej niz partia KORWIN. Latwiej mi uwierzyc w odwrotna zaleznosc. W kazdym razie 10% w prezydenckich mozna spokojnie osiagnac.

      Ciekawy bedzie wynik Kukiza. Jesli mialbym wybierac miedzy Komorowskim i Kukizem to wybieram tego drugiego. Jesli Duda vs Kukiz, to tez wole kogos spoza establishmentu a nie Dude, ktorego nawet wyborcza lubi.
    • glupi_jasio Korwin - maskotka systemu :( 26.04.15, 20:37
      Korwin u Wojewodzkiego, Korwin w Trojce o obronnosci kraju, Korwin odgraza sie, ze bedzie strzelac do polskich gornikow, Korwin liberalny wobec zielonych wilczkow Putina.

      Dac sobie spokoj z tym celebryta, on sie po prostu bawi tym prowokowaniem, natomiast zadnej substancji nie niesie, do rzeczywistej wladzy, czy odpowiedzialnosci sie nie nadawal i nie nadaje. Propozycja dla nastolatkow sad
      • klip-klap taka gazeta.pl ma inne maskotki, hangouty itd. 27.04.15, 19:42
        Moze cos o sondazach jak w temacie?


        > Dac sobie spokoj z tym celebryta, on sie po prostu bawi tym prowokowaniem, nato
        > miast zadnej substancji nie niesie, do rzeczywistej wladzy, czy odpowiedzialnos
        > ci sie nie nadawal i nie nadaje. Propozycja dla nastolatkow sad

        Oczywiscie mozemy pooceniac kandydatow ze wzgledu na to co mowia i robia, ale obawiam sie, ze Twoi ulubieni kandydaci POPiSU po prostu belkocza. Teraz na przyklad wisi na gazecie to:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,144685,17803742,Co_z_wysylaniem_broni_na_Ukraine_.html#MT
        Moze o to chodzi by wybrac najlepszego belkota, co wali ogolnikami jak Komorowski albo Duda?
    • klip-klap 3.2% 11.05.15, 20:16
      To slaby wynik. Wiem, ze wiecej niz w 2010, ale ciagle slabiutko. Szczegolnie, ze przeciwnikami byli bezbarwni Komorowski i Duda oraz chaotyczny Kukiz.

      Teraz glowna przewaga Korwina sa struktury, jesli beda ciezko pracowac, to moze dostana sie do sejmu, bo mimo wszsytko to najsilniejsza partia antysystemowa. Do momentu gdy Kukiz sie rozkreci.
      • glupi_jasio Re: 3.2% 12.05.15, 13:57
        klip-klap napisał:

        > To slaby wynik.

        Uzyskany w jeszcze gorszym stylu sad

        Moim zdaniem Korwin wlasnie sie skonczyl, liberalna prawica musi znalezc nowego lidera, z tym bedzie podzielona, sklocona, slaba i tragikomiczna.
        • fidziaczek Re: 3.2% 12.05.15, 14:10
          Korwin w tym co gada bardzo często ma rację i wielu to zauważa, ale:
          - zakładając partię KORWIN okazał się bezczelny i arogancki
          - okazał się też śmieszny i żałosny
          bi.gazeta.pl/im/60/d1/10/z17635680V,Air-KorWin-One-wyladowal-w-Lipkach-Wielkich.jpg
          On proponował wyborcom partie bardziej "wodzowską" niż jakakolwiek wcześniej w historii, a jak się okazało wyborcy w tej chwili mają preferencje dokładnie przeciwne.
          • glupi_jasio Re: 3.2% 12.05.15, 14:22
            fidziaczek napisał:

            > Korwin w tym co gada bardzo często ma rację i wielu to zauważa, ale:
            > - zakładając partię KORWIN okazał się bezczelny i arogancki
            > - okazał się też śmieszny i żałosny


            > On proponował wyborcom partie bardziej "wodzowską" niż jakakolwiek wcześniej w
            > historii, a jak się okazało wyborcy w tej chwili mają preferencje dokładnie przeciwne.

            Mnie bardzo negatywnie uderzylo jego stanowisko w sprawie konfliktu na Ukrainie, wg ktorego te wojne wydaly Rosji wiadome sily z USA. Niestety, to jest "trzeci blad plakarza", albo moze i piaty wink To odnosnie spraw merytorycznych.

            Odnosnie stylu: mial ponoc umowe z Kukizem, ze wspolnie beda walczyc o JOWy. Co sadzic o facecie, ktory zawiera taka umowe, a potem na finalnej debacie wyciaga przygotowane tablice, by uderzyc partnera wlasnie w ten punkt? To to jawna demonstracja cynizmu i niewiarygodnosci, mnie takie rzeczy raza i odstreczaja.





            • fidziaczek Re: 3.2% 12.05.15, 14:33
              > Mnie bardzo negatywnie uderzylo jego stanowisko w sprawie konfliktu na Ukrainie
              > , wg ktorego te wojne wydaly Rosji wiadome sily z USA. Niestety, to jest "trze
              > ci blad plakarza", albo moze i piaty wink To odnosnie spraw merytorycznych.

              www.youtube.com/watch?v=rXkzI6i84cc
              Obejrzyj od 49 minuty to się zagotujesz smile

              Mi się podoba fragment gdy on mówi jak sytuacja wygląda z punktu widzenia Rosjan.
              Uważam że to co powiedział to najprawdziwsza prawda, tylko że u nas nikt nie ma zamiaru patrzeć na sytuacje tak jak ją widza rosjanie.
              Moze i słusznie bo rosjanie pewnie nie zwracają uwagi na to jak my to wszystko widzimy
              • glupi_jasio Re: 3.2% 12.05.15, 14:43
                fidziaczek napisał:

                > Mi się podoba fragment gdy on mówi jak sytuacja wygląda z punktu widzenia Rosjan.
                > Uważam że to co powiedział to najprawdziwsza prawda, tylko że u nas nikt nie ma
                > zamiaru patrzeć na sytuacje tak jak ją widza rosjanie.
                > Moze i słusznie bo rosjanie pewnie nie zwracają uwagi na to jak my to wszystko
                > widzimy

                Rosjanie, calkiem obiektywnie, daja sobie prawo do dominowania innych ludow, narodow, to niedopuszczalne, a kto w Polsce chce ksztaltowac polityke Polski patrzac na nia z rosyjskiego punktu widzenia, jest zagrozeniem dla bezpieczenstwa Polski...

                • fidziaczek Re: 3.2% 12.05.15, 14:51
                  Za szybko odpowiedziałeś by obejrzeć dokładnie uncertain

                  > rodow, to niedopuszczalne, a kto w Polsce chce ksztaltowac polityke Polski patr
                  > zac na nia z rosyjskiego punktu widzenia, jest zagrozeniem dla bezpieczenstwa P
                  > olski...

                  Emocje przez Ciebie przemawiają.
                  Rozsądek powie, że jeśli zrozumiesz punkt widzenia przeciwnika masz większą szansę go pokonać bo jesteś w stanie zgadnąc co zamierza zrobić.
                  Masz też wieksze szanse na zawarcie z nim pokoju jesli wiesz czego on się boi.
                  Jaki by nie był Twój cel rozumienie drugiej strony i umiejętnosc zobaczenia świata tak jak on go widzi zawsze zwiększa Twoje szanse na sukces.

                  "Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite." - Sun Tzu
                  • glupi_jasio Re: 3.2% 12.05.15, 15:05
                    fidziaczek napisał:

                    > Za szybko odpowiedziałeś by obejrzeć dokładnie uncertain

                    Nie obejrzalem, moja odpowiedz wynika z dosc dlugotrwalego sledzenia wypowiedzi Korwina w sprawie Rosji / Ukrainy oraz - bezposrednio - do Twojej tezy o patrzeniu na sprawy z punktu widzenia Rosji. To elementarz relacji spolecznych i politycznych, ze w relacjach wystepuja czesto sprzecznosci interesow, swiatopogladow, co powoduje, ze i punkty widzenia sa fundamentalnie sprzeczne. Dlatego w polityce nie wolno kierowac sie cudzym punktem widzenia.


                    > > rodow, to niedopuszczalne, a kto w Polsce chce ksztaltowac polityke Polski patrzac na nia z rosyjskiego punktu widzenia, jest zagrozeniem dla bezpieczenstwa Polski...
                    >


                    > Emocje przez Ciebie przemawiają.
                    > Rozsądek powie, że jeśli zrozumiesz punkt widzenia przeciwnika masz większą sza
                    > nsę go pokonać bo jesteś w stanie zgadnąc co zamierza zrobić.
                    > Masz też wieksze szanse na zawarcie z nim pokoju jesli wiesz czego on się boi.
                    > Jaki by nie był Twój cel rozumienie drugiej strony i umiejętnosc zobaczenia świ
                    > ata tak jak on go widzi zawsze zwiększa Twoje szanse na sukces.
                    >
                    > "Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia
                    > i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite." - Sun Tzu


                    Nie pisalem o "poznaniu", czy "zrozumieniu", tylko o ukladaniu polityki pod cudzy interes, to zasadnicza roznica.

                    • fidziaczek Re: 3.2% 12.05.15, 15:07
                      Obejrzyj,
                      to co powie o Krymie Cie zdenerwuje
                      to co o USA pewnie rozśmieszy,
                      ale to co powie o Rosji, jak oni to widza może dać do myślenia
                    • fidziaczek Re: 3.2% 12.05.15, 15:14
                      No i jeszcze Kukiz w temacie Ukrainy

                      www.youtube.com/watch?v=a5aMobIuVRw
                      www.youtube.com/watch?v=PhjsDAi7v6c
                      Na pewno jest madrzejszy od tych co go pytają i podejrzewam że od PO i PIS też jest mądrzejszy, albo nie mądrzejszy tylko niezależny od cioci z niemiec i wujka z USA smile
          • klip-klap Madrosc po nt 12.05.15, 19:29

        • klip-klap slabo, ale jeszcze nie koniec 12.05.15, 19:26
          Coz, procentowo to maly progres, wrecz zalosny.
          Nie znam szczegolow, ale wyglada na to, ze ktos mu wyciagnal kochanke i tym samym podzielil KNP, co oczywiscie nie wygladalo dobrze.

          Sama kampania byla dobra. Przeciez postulaty ma o wiele lepsze od Kukiza, ktory wali tylko JOWami i tym, ze jest przeciw POPiSowi. A moze te kilka postulatow Korwina jest zbyt skomplikowane dla wyborcow? Sytuacja bedzie ciekawa na jesien, o ile znow nie podziela sie na nastepne partie. Licze na wplyw Wiplera.

          Zobaczymy co Kukiz przygotuje na jesien. Ostatecznie to dobry znak, ze dostal az tyle glosow.
          Problemem moze byc brak substancjalnego i spojnego programu. Brak profesjonalnych politykow wokol niego to akurat bylaby zaleta, patrzac na 'profesjonalizm' polskiego establishmentu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka