Bliska przyszłość

24.02.16, 18:02
To tylko filmik z pogardzanego youtube, ale wydaje mi się że cała narracja jest prawidłowa.
www.youtube.com/watch?v=7Pq-S557XQU.
Znany nam świat prawdopodobnie zupełnie się zmieni w ciągu kilkudziesięciu lat. Jeśli zamiast sztucznej inteligencji zostanie zbudowana również sztuczna świadomość to świat moze być nie do poznania w najbliżyszym czasie a my nie będziemy rozumieć zmian dookoła nas zachodzących tak jak nie rozumieją ich psy czy konie.
Jednak do tego byśmy prawie wszyscy stracili pracę wcale tych sztucznych świadomosci nie trzeba, wystarcza sztuczne inteligencje.
Do czego ich powstanie i rozpowszechnienie waszym zdaniem doprowadzi?
Tego w filmiku nie ma, ale dla mnie wnioski są niepokojące.

W historii ludzkości mieliśmy, niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm. Każdy następny system wydawał się lepszy dla człowieka ale nie dlatego go wprowadzano, nie z pobudek moralnych, tylko dlatego że był systemem efektywniejszym, a przez to w zasadzie wprowadzał się sam.
W najbliższych latach ludzie przestaną być potrzebni. Najefektywniejszym system może być ten bez ludzi, bo nie będzie musiał zajmowac się dbaniem o ich potrzeby.
Naturalne więc wydaje się usunięcie ludzi z przyszłego systemu tak jak usunięto konie.
Moim zdaniem do tego będzie dążył mechanizm zbliżony do ewolucyjnego promujący po prostu najwydajniejsze rozwiązania.
Jedyne co może mu się przeciwstawić to powrót komunizmu, wymuszonego przez ludzi reprezentowanych przez polityków w kontrze do tego wydajniejszego systemu reprezentowanego przez nieliczną grupę posiadaczy którym to ludzie przestaną być niedługo do czegokolwiek potrzebni
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 18:03
      Dziś w gospodarce światowej występuje nietypowy problem - brak popytu.
      Jesteśmy w stanie wyprodukować każdą ilość wszelkiego dobra, ale musi się znaleźć kupiec by to dobro kupić. PKB świtowe wciąz rośnie ale udział płac w PKB maleje.
      m.innpoland.pl/bc2f0682310715ef0e29b49f8bec1526,641,0,0,0.jpg
      Oczywiście kraje w których to następuje szybciej mają większy problem i stają się biedniejsze.
      Maleje również ilość zatrudnionych, przykładowo w USA nawet w okresach wzrostu PKB udział pracujących w społeczeństwie maleje mimo że wzrost zatrudnienia jest jednym z celów banku centralnego (w Polsce bank centralny niestety tego celu nie ma wpisanego)
      galeria.bankier.pl/p/2/1/9f0fd9c3531a0d-645-428-0-0-2680-1780.jpg
      Można sądzić że tak jak szczytem zatrudnienia dla koni był rok 1915 tak szczytem zatrudnienia dla ludzi w rozwiniętych gospodarkach był koniec drugiego tysiąclecia.
      Obecnie gospodarka z tym brakiem popytu próbuje sobie radzić tak jak chcą wielcy właściciele. Pożyczają ludziom pieniądze których oni nie mają i za te pożyczone ludzie kupują te dobra na które by nie było ich stać przez spadajace płace (w stosunku do PKB) i spadajace zatrudnienie.
      Oczywiście to moze podziałac tylko jakiś czas. Już mielismy krach w 2008 roku spowodowany zadłużeniem a teraz na nowo rozkręcono spiralę zadłużenia i jest ono wieksze niż wtedy, róznica tylko taka że stopy procentowe są bardzo nisko i na razie dzięki temu (dzieki niskim odsetkom od długu) do kolejnego krachu na razie nie doszło.
      "Wielcy właściciele" niejako zjadają swój ogon ale w pogoni za zyskiem mają w nosie to że bezrobocie w niektórych krajach wynosi już ponad 20% więc dalej bawimy się w kredyt zamiast wyższych zarobków. Prędzej czy później tyo się wywróci wraz z dalej spadającym zatrudnieniem.
      Alternatywnym rozwiązaniem do tego rozwiązania kredytowego (krótkoterminowego, ale będącego obecnie na topie) jest komunizm. Oto jego raczkujące przykłady
      forsal.pl/artykuly/903428,finlanda-wyplaci-euro-finlandia-wyplaci-800-euro-bezwarunkowy-dochod-podstawowy.html
      forsal.pl/artykuly/920427,dochod-gwarantowany-szwajcaria-referendum.html
      Tak w ogóle ten komunizm byłby już teraz górą, ale przez nie bardzo udany eksperyment przeprowadzony w zsrr dorobiono komunizmowi i marksowi w wiekszości niesłusznie krzywą gębę i jest on skompromitowany w taki sam sposób jak III rzesza skompromitowała swastykę będącą wczesniej czymś w rodzaju amuletu szczęścia wywołującego tylko pozytywne skojarzenia. Dziś ludzie wolą wierzyć że problemy gospodarcze wynikają z tego że ludzie za mało pracują i oszczędzają a za dużo wydają choć jest dokładnie odwrotnie.
      Problemem z tym komunistycznym rozwiązaniem jest to że wymagałby on raczej światowej kooperacji między wszystkimi krajami. Wprowadzenie dochodu gwarantowanego w szwajcarii a nie wprowadzenie go w austrii spowoduje też różne dziwne napięcia i problemy które też mogą się skończyć ciezkim kryzysem gospodarczym.
      Wątpię by taka kooperacja między krajami i za zgodą Wielkich Właścicieli się udała, ale jeśli tak to dobrze.
      Jeśli się nie iuda to już za kilkadziesiąt lat ludzie będa tym czym sa dziś konie, hodowanii w zasadzie tylko po to by wielcy właściciele mogli nabywac na aukcjach najlepsze sztuki. Odpowiednio krzyzowani dla uzyskania odpowiednich "pięknych" cech fizycznych.
      Myśle też że w przyszłosci najbardziej pewnym zawodem jest zawód podobno najstarszy czyli prostytucja. Skonstruowanie kobiety czy mężczyzny którzy będą w stanie zastąpić dzisiejsze oryginały może być trudniejsze niż stworzenie sztucznej świadomości.
      Tak więc wiecie w jakim kierunku kształcić dzieci. Jeśli dziecko przejawia odpowiednie cechy może też być kształcone na sutenera, to takie można powiedzieć, umysłowe, kierownicze stanowisko, w odróżnieniu od fizycznego zajęcia jakim jest prostytucja. Nie można być jednak pewnym że tej branży akurat nie przejmą jakieś wychodzace z obiegu policyjne terminatory.
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 18:16
      Wklejając tutaj ten tekst oczywiscie licze na komentarze, ale proszę by komentować dopiero po uważnym, najlepiej dwukrotnym obejrzeniu filmiku zawartego w pierwszym poście.
      Własciwie nie nalezy czytac moich wypocin zanim się tego filmiku nie obejrzy
      • oka_blysk Cyberpunk 26.02.16, 12:13
        Oczywiście, że odpowiedzi jasnej nie dam, ale to co mi przyszło od razu na myśl:

        1) Społeczeństwo 20/80
        Temat był modny w latach '70. Chodzi o to, że 20% społeczeństwa będzie w stanie wyprodukować wszystko niezbędne dla funkcjonowała całej ludności. Temat przedostał się także do kultury masowej i powstały książki (Kurt Vonnegut "Pianola"), filmy (ostatnio był jakiś z tytułem na "E..."), cały cyberpunk powstał na tym z takimi grami jak DeusEX, BioShock.

        Te ostatnie mówią raczej o buncie wyzyskiwanej klasy niższej przeciwko władcom kapitału (np. przeciw korporacjom), ale nawet jak przyjmiemy założenie, że dochód będzie rozdysponowany sprawiedliwie i ludzie będą mieli zapewnione swoje podstawowe potrzeby, to i tak ludzie się zbuntują. Zawsze tak jest, że jak już zapewnimy swoje podstawowe potrzeby, to zaczynamy szukać czegoś więcej. Może po prostu zaczniemy więcej czasu spędzać na rozrywce - pole do popisu jest duże: filmy, podróże, gry komputerowe - ale może raczej zaczną się tworzyć oddolne grupy chcące zmienić istniejący porządek na inny. Zrobi się walka o władzę pomiędzy tymi, co władzę posiadają a tymi, którzy uważają, że można inaczej i którzy nie będą chcieli być uprzedmiotowieni. Jak ma się pełny brzuch i dużo wolnego czasu, to łatwo różne rewolucyjne tezy głosić.
        TYLKO, że ta ww. wizja buntu ma uzasadnienie w naszej zachodniej kulturze. Dla Azjatów przeprowadzenie buntu tylko po to, aby sięgnąć po władzę wcale nie jest atrakcyjne. Kulturalnie różnice są ogromne i to co na zachodzie uwypuklamy, tj. indywidualizm, prawa jednostki itp. w ogóle nie ma wartości w społeczeństwach wschodnich (Japonia, Korea, Chiny). Tam wartością nadrzędną jest grupa/społeczność jako całość - nawet kosztem jednostki. Zupełnie inne uwarunkowania społeczno-kulturowe. A co powiemy o Indiach? Temat mi nieco obcy, ale czy nie dałoby się wytłumaczyć mojego obecnego statusu tym, że cykl życia to krąg? Będę teraz dobrym obywatelem, to w kolejnym wcieleniu będę należał do kasty wyższej, a w kolejnym kroku osiągnę Nirwanę? W takim przypadku bunt także jest bezsensowny.
        (Idea dochodu minimalnego jak żywo przypomina mi wizję "żelaznej miski ryżu" Mao Zedonga, a to była jedna z większych pomyłek - mimo, że idea szczytna).

        2) Sztuczna inteligencja
        Ale robi się ciekawiej jak dochodzimy do sztucznej inteligencji i pojęcia świadomości. Czym jest świadomość, od kiedy się zaczyna, czy można twierdzić, że świadomość biologiczna (np. delfiny) ma większą wartość niż świadomość elektroniczna (komputery)? Temat też był przewałkowany w science-fiction z naszym Stanisławem Lemem na czele, który ostatecznie (chyba) stwierdził, że nie ma znaczenia czym się myśli, tj. "elektrycznym mózgiem, czy kisielem" (chyba jakoś tak ten cytat szedł). Dochodzimy więc do pytania, czy ludzie zawsze muszą być na szczycie piramidy? Nie, nie muszą. Bez problemu sobie wyobrażamy istoty pozaziemskie inteligentniejsze od nas, więc dlaczego te istoty nie miałby być robotami? Ups...
        To zagadnienie na przyszłość, ale już teraz mamy konkretne przykłady w jaki sposób nasze życie/osobowość ulega informatyzacji: sporo z nas korzysta z poczty, komunikatorów, autoresponderów, pamięci zewnętrznych (np. w chmurach), numery telefonów komórkowych. Dla każdego z nas indywidualnie to tylko narzędzia, ale dla osób z którymi się kontaktujemy są to elementy naszej osobowości. Naprawdę nie interesuje go to, czy sami napisaliśmy tego maila, czy wysłał go nasz autoresponder - komunikat wyszedł od naszej osobowości (w tym przypadku naszej elektronicznej osobowości). W świecie odbiorcy funkcjonujemy wraz z tym elektronicznym dodatkiem jako pewna zamknięta całość. Patrzę po sobie i jakbym ja stracił dostęp do swojego numeru komórkowego, komunikatorów, dysków zewnętrznych itp, itd. to część mojej osobowości by też zginęła. Z pewnością próbowałbym to wszystko odtworzyć, ale samo to, że musiałbym się posługiwać innym nickiem na tym forum sprawiałoby, że byłbym inną osobą, miałbym inną swoją historię na instagramie (nie posiadam, no ale jako przykład), straciłbym być może swoją historię kredytową w systemie bankowym - i znów jakaś część mojej osobowości ginie i zmienia mój sposób fizycznego życia.
        To przesunięcie naszej osobowości w świat cyfrowy odbywa się po woli, ale następuje i niektórym idzie to łatwiej niż innym. Mam tu konkretnie znów na myśli różnice społeczno-kulturowe, a konkretnie Koreańczyków. Oni są o wiele mocniej przesunięci w wirtualny świat niż my, ale to osobny temat... po prostu wydaje się, że Azjaci (Korea, Japonia, Chiny) są lepiej przystosowani (kod kulturowy) do poruszania się we współczesnym świecie informatycznym niż Europejczycy.
    • oka_blysk Tesla 26.02.16, 13:26
      Wątek dotyczy spraw filozoficzno-egzystencjalnych a ja tu teraz zaczynam dyskutować teraz o budowie żelazka wink
      Ale temat jest ciekawy i nie ma na forum obecnie osobnego wątku o postępie technologicznym.

      ---------------------------------
      A konkretnie chodzi mi o samochody elektryczne (EV). Ostatnio w Bloombergu pojawił się artykuł o nich ( Tekst linka ). W artykule jest mowa o tym, że w ciągu najbliższych 10 lat upowszechnienie EV (i tym samym zmniejszenie popyty na olej) doprowadzi do kolejnego kryzysu naftowego podobnego do tego, który mamy obecnie (nadprodukcja).

      Nie chcę powtarzać tego, co jest w artykule napisane, bo mnie przyszło na myśl zupełnie co innego:
      - Kto najbardziej na tym postępie skorzysta?
      Wyszło mi, że Europa, Japonia (i w niepełnym stopniu USA).

      Wstęp:
      Skutery elektryczne do poruszania się po mieście już istnieją (są w pełni funkcjonalne, nie jest to także żadna kosmiczna technologia) i to tylko kwestia przyzwyczajenia użytkowników, żeby się w pełni przesiedli na nie. Kwestia przyzwyczajenia, kwestia prawa miejskiego i już problem spalinowych skuterów w miastach jest rozwiązany (czyli ich nie ma). To na co czekamy, to na samochody elektryczne. Jak na razie cena i zasięg tych samochodów pozostawia wiele do życzenia, ale już za kilka miesięcy pojawią się samochody (nie tylko Tesla) o zasięgu do 300 km w cenie do 90.000-120.000 PLN (nowe auto). To jest kwestia miesięcy a nie lat, a za kilka lat cena będzie jeszcze niższa. To, że EV się przyjmą stawiam jako pewną sprawę. Dużo firm uparcie rozwija tę technologię. Na początku było to traktowane jako próba - po prostu próba, ale coraz więcej firm konsekwentnie wkłada w to coraz więcej pieniędzy i powstają coraz to nowe rozwiązania - wszystko ukierunkowane na rozwój tej dziedziny.

      Teraz kilka uwarunkowań, które IMHO wskazują na to, że na tej rewolucji skorzysta najbardziej Europa:

      1) Zasięg - 300 km
      Ograniczony zasięg EV z automatu wypycha kraje, w których są do pokonania duże odległości.
      - Europa: W Europie odległość 300 km jest w zupełności wystarczająca aby przejechać od jednego miejsca zatankowania do kolejnego.
      - Inne kr: Kraje o ogromnych obszarach niezamieszkanych absolutnie odpadają.

      2) Sieć dróg
      Samochód elektryczny jeszcze długo nie zastąpi samochodu terenowego. Kraj musi więc mieć dobrą sieć dróg.
      - Europa: Nie ma problemu z dobrymi drogami.
      - Inne kr: Słaba sieć dróg uniemożliwia rozwój EV.

      3) Tankowanie - ładowanie
      Samochód elektryczny jak sama nazwa wskazuje jest tankowany/ładowany prądem, więc musi zostać zapewniona sieć ładowania / "stacje benzynowe" dla EV.
      - Europa: W Europie sieci energoelektryczne docierają wszędzie - problemu nie ma.
      - Inne kr: Łatwo można przewieźć kanister benzyny, ale już kanistra prądu nie da się.

      4) Ekologia - produkcja prądu
      Samochód jest na prąd, ale ten prąd trzeba gdzieś wyprodukować. Stąd też opinie, że to żadne ekologiczne rozwiązanie - mydlenie oczu. Tak, ale:
      (a) prąd można wyprodukować np. w elektrowniach wodnych - czyli w ten sposób można mieć samochód na np. wodę, wiatr, atom,
      (b) nie tylko jest ważne, że się puszcza "dymek", ważne jest także gdzie się ten "dymek" puszcza - czym innym jest puszczenie dymu kominem z elektrowni, a czym innym stanie godzinę w korku w centrum Warszawy (w towarzystwie dieseli).

      5) Ekologia - bateria
      I opnie, że baterie są wyjątkowo nieprzyjazne dla środowiska naturalnego. Tak, to prawda, ale to jest raczej kwestia zapewnienia prawidłowego recyclingu. Baterie w zasadzie w nieskończoność można recyclingować. Najważniejszym jest więc zorganizowanie sprawnego i kompletnego systemu recyclingu.
      - Europa: Nie ma problemu z recyclingiem baterii - tj. zapewnienie, aby był on prawidłowo realizowany.
      - Inne kr: Jest problem z recyclingiem

      6) Klimat - baterie
      Baterie kiepsko sobie radzą przy ekstremalnych temperaturach. Jak gorąco - wiadomo. Jak zimno - to tracą około 30% pojemności.
      - Europa: Klimat umiarkowany (oceaniczny) - problemu nie ma.
      - Inne kr: Klimat nie sprzyja wykorzystaniu akumulatorów.

      7) Cena EV
      Przez długi okres samochody EV będą droższe, ale efekt skali spowoduje obniżenie niektórych kosztów np. serwisowania, innych usług dodatkowych.
      - Europa: Może powstać masa krytyczna EV umożliwiająca spadek kosztów serwisu itp.
      - Inne kr: Samochody EV ze względu na cenę nie upowszechnią się i tym samym usługi serwisowe pozostaną także drogie.

      ====================
      Jeżeli tak by było, to najbogatsi będą jeszcze bogatsi.
      Polska byłaby w zasadzie już ostatnim krajem w Europie, gdzie EV mogą się upowszechnić - Białoruś ma już za ciężkie zimy (mrozy, śnieg).
      • xystos Re: Tesla 05.03.16, 11:11
        m.welt.de/wirtschaft/article152959330/So-teuer-kaeme-Europa-die-Abschaffung-des-Schengenraums.html?wtmc=newsletter.wasdieweltbewegt.newsteaser...standardteaser&r=6456966650577&lid=496657&pm_ln=452749

        ..noo i warto bylo tak sie spalac ?
        pudrowac trupa by wygladal jak zywy ?
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 25.03.16, 17:10
      Tak na dziś dzień wygląda wczesny prototyp terminatora
      www.youtube.com/watch?v=rVlhMGQgDkY

      A tak wygląda sztuczna inteligencja pozbawiona politycznej poprawności smile
      pclab.pl/news69032.html
      • majka_monacka Re: Bliska przyszłość 30.12.16, 15:50
        fidziaczek napisał:
        >
        > A tak wygląda sztuczna inteligencja pozbawiona politycznej poprawności smile
        > pclab.pl/news69032.html

        To jest chatboot uczący się od rozmówców. On nie ma samoświadomości a więc nie ma własnych wartości, tylko uczy się tego, co mu sie podtyka. Microsoft nie przewidział debilizmu ludzi chatujacych w internecie.
        W ostatniej polityce jest świetny artykuł o rozczarowaniu internetem. Wydawało się, ze wolna wymiana informacji i opinii podniesie poziom społeczeństwa. że głosy specjalistów dotrą do szerokiej rzeszy słabiej wykształconych i zapobiegną szerzeniu się ciemnoty. że szlachetni ludzie naucza jak być tolerancyjnym i jak kochać innych. Ośmieszą uzdrowiciela z Filipin przeciwstawiając mu rezultaty naukowej medycyny opartej na dowodach.

        Poszło w przeciwnym kierunku.
        Szerzy sie hajt i głupota. A oferty uzdrowicieli cieszą sie wielkim powodzeniem u pseudowykształconych ludzi "cywilizacji" zachodniej. Podobnie jak strach przed szczepionkami, GMO, terrorystami, czarnymi, LGBT, inaczej wierzącymi i.t.p. oraz wiarą w suplementy diety, horoskopy, zabobony, cuda itp.

        Moze sztuczna inteligencja mająca własną świadomość i budujaca własny model świata będzie wolna od tego chłamu?
    • cojestdoktorku Re: Bliska przyszłość 15.09.16, 15:21
      pclab.pl/news71263.html

      www.youtube.com/watch?v=7K5JaNGW4jw

      koniec tego świata jest bliski
    • nataliabi87 Re: Bliska przyszłość 24.09.16, 21:43
      O przyszłości powinniśmy wszyscy myśleć, o przyszłości naszej gospodarki.
      Zapraszam na stronę fundacji Pomyśl o przyszłości

      pomysloprzyszlosci.org
    • polski_demokrata Re: Bliska przyszłość 19.10.16, 21:02
      W pełni podzielam opinię autora wątku. smile
    • zimna-wodka Re: Bliska przyszłość 20.10.16, 00:52
      Konie były rodzajem biologicznych narzędzi , które były używane przez ludzi. W miarą postępu pewne narzędzia wychodzą z użycia i są zastępowane lepszymi, bardziej efektywnymi. To naturale.
      Jak piszesz, że ludzie przestaną być potrzebni to najpierw pomyśl KOMU? KTO ma ich wyeliminować i PO CO?
      • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 20.10.16, 10:43
        > Konie były rodzajem biologicznych narzędzi , które były używane przez ludzi. W
        > miarą postępu pewne narzędzia wychodzą z użycia i są zastępowane lepszymi, bard
        > ziej efektywnymi. To naturale.

        Ręce,nogi, oczy, inteligencja to wszystko narzędzia z których korzysta Twoja świadomość a więc Ty.
        Konie były lepsze od nóg więc ich używaliśmy, pojawiło się narzędzie lepiej zastępujące nogi - samochody, więc ono stało się popularne.
        Ogólnie nasze ręce i nogi udaje nam się od dawna coraz lepiej zastępować lepszymi narzędziami, więc człowiek ucieka w zawody wymagające narzędzia którego zastępować do tej pory nie potrafiliśmy - inteligencję. Inteligencja to też tylko narzędzie jak ręce czy nogi.
        Pierwsi pod topór idą kierowcy. Ich inteligencja i oczy zostana zastąpione przez radary i algorytmy komputerowe.
        Z czasem w każdym bez wyjątku zawodzie te coraz lepsze algorytmy będą lepsze niż ludzka inteligencja i inne narzędzia które człowiek jest naturalnie wyposażony.
        Nie uciekniemy na nowe miejsca pracy których dziś jeszcze nie ma, bo każda nowa profesja zostanie zajęta przez te komputerowe inteligencje które już będą lepsze od naszej.
        Po prostu nadchodzi czas w którym umiemy zastąpić nie tylko pracę mięśni, ale też pracę mózgu.

        > Jak piszesz, że ludzie przestaną być potrzebni to najpierw pomyśl KOMU? KTO ma
        > ich wyeliminować i PO CO?

        Od dawna z tego samego powodu - dla cięcia kosztów,wzrostu jakości i wydajności pracy
        Ludzie cały czas są eliminowani. Każda innowacja zmniejszając ilosc roboczogodzin potrzebnych do wytworzenia produktu czy usługi jest taką eliminacją tyle że częściową.
        Nadejdzie moment w którym można wyeliminować człowieka całkowicie w każdej możliwej do wyobrażenia profesji.
        tech.wp.pl/oto-hadrian-x-robot-ktory-stawia-dom-w-dwa-dni-uklada-tysiac-cegiel-na-godzine-6034813091525249a
        • xystos Re: Bliska przyszłość 22.10.16, 10:44
          jalopnik.com/electric-cars-could-send-oil-companies-into-death-spir-1787946878?utm_campaign=socialflow_gizmodo_facebook&utm_source=gizmodo_facebook&utm_medium=socialflow

          czyste źródło energi już jest dopracowane,teraz trzeba wymyslić
          szybko rozmnażającą sie bakterie
          żywiącą się ropą naftową I jej
          pochodnymi
    • xystos Re: Bliska przyszłość 20.10.16, 09:17
      pocieszającym jest że tylko
      bliższa przyszlość,tej dalszej
      już niema.

      mam nadzieję że sztuczna
      inteligęcja oszczędzi konie
      psy I wilki ..I całą faunę I flore

      człowiek zasłużył sobie na
      całkowite wymarcie.
    • nataliaks1999 Re: Bliska przyszłość 07.11.16, 12:59
      każdy myśli o przyszłości, ale jak nic się nie zmieni to lepiej nie będzie.
      Widziałam propozycje zmian na jednej ze stron dla Polski i wpełni się z nimi zgadzam. Tylko jak to wdrożyć? Bo samo to sie nic nie stanie ......

      www.pomysloprzyszlosci.org
    • nataliaks1999 Re: Bliska przyszłość 11.12.16, 22:32
      Jak mówimy o przyszłości to jest bardzo fajna strona, która pokazuje co trzeba zmienić, aby ta przyszłość była lepsza.

      www.pomysloprzyszlosci.org
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 30.12.16, 11:36
      "Naukowcy oszacowali bowiem, że 47% miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych obciążonych jest ryzykiem tego, że w przyszłości staną się zbędne, ponieważ ludzi zastąpią maszyny. Co więcej, naukowcy wyliczyli, że jeśli tempo badań nad robotami i oprogramowaniem się nie zmieni, może to wszystko nastąpić już za 20 lat."

      windows7forum.pl/47-miejsc-pracy-zagrozonych-przez-komputery-i-roboty-36402-t

      W ciągu 20 lat w USA zniknie połowa miejsc pracy, większość z nas dożyje albo ogromnej zadymy, albo komunizmu z dochodem gwarantowanym
    • majka_monacka Re: Bliska przyszłość 30.12.16, 15:29
      fidziaczek napisał:

      > W najbliższych latach ludzie przestaną być potrzebni.
      > Najefektywniejszym system może być ten bez ludzi,
      > bo nie będzie musiał zajmować się dbaniem o ich potrzeby.
      > Naturalne więc wydaje się usunięcie ludzi z przyszłego
      > systemu tak jak usunięto konie.
      ...
      Ja proponuje najpierw usunąć polityków. I zastąpić ich sztuczną inteligencją. Na wszelki wypadek bez nadmiernej świadomości, żeby nie brała łapówek.
    • chywomod Posiadacze to nie ludzie??? 30.12.16, 16:38
      fidziaczek napisał:

      > rezentowanego przez nieliczną grupę posiadaczy którym to ludzie przestaną być n
      > iedługo do czegokolwiek potrzebni

      Posiadacze to nie ludzie???
      • fidziaczek Re: Posiadacze to nie ludzie??? 30.12.16, 18:43
        No nie, oni mają niebieską krew, to nadludzie wśród nadludzi
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 08.01.17, 16:54
      www.benchmark.pl/aktualnosci/alphago-sztuczna-inteligencja-znow-wygrywa.html

      " Liczni gracze wyrażali ekscytację na myśl o możliwości poznania nowych ruchów i strategii, których skuteczność została potwierdzona w tak pięknym stylu. "

      Sztuczna inteligencja "wymyśliła" nowe ruchy i strategie których ludzie wczesniej nie znali.
      • majka_monacka Re: Bliska przyszłość 09.01.17, 14:11
        fidziaczek napisał:

        > Sztuczna inteligencja "wymyśliła" nowe ruchy i strategie
        > których ludzie wczesniej nie znali.

        Dobrze, ze postawiłeś cudzysłów, bo ona nie wymyśliła, lecz raczej "wypróbowała"...
        • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 09.01.17, 19:57
          "Wypróbowała" to chyba przegięcie w drugą stronę, w kazdym razie tu na tym forum pozwalam sobie na luźniejszą interpretację niż na forum Nauka. smile
          Dziwię się że na tym forum można spotkać majkę_monacką, ona o wiele bardziej pasuje do "nauki", na "polityce" za dużo wolnej amerykanki i dzikiego zachodu
Pełna wersja