z cyklu: "rzeczy, o których nie możemy nie wspomnieć, ale zrobimy to tak, żeby za bardzo nie promować tego tematu"
Gazeta poinformowała dziś o tym, że Słowenia zapisała prawo do wody pitnej w swojej konstytucji:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,150682,21009506,slowenia-wpisala-gwarancje-dostepu-do-pitnej-wody-w-swoja-konstytucje.html
Podejrzewam, że jedyny news o tym jest właśnie w formie video-wiadomości (jakże lubianych przez wszystkich, którzy potrafią czytać). W każdym razie nie udało mi się znaleźć żadnego artykułu na ten temat (a już na pewno nie był promowany na stronie głównej).
Inicjatywa Słoweńców to pierwsza odpowiedź na zapędy prezesów wielkich korporacji, którzy najchętniej sprywatyzowaliby wodę i traktowali ją jak kopaliny (do wydobywania których potrzebne byłyby licencje lub przynajmniej prawo własności ziemi).
Oczywiście wszystko pod płaszczykiem "lepszego zarządzania" tym najcenniejszym dobrem oraz troski o dostępność wody dla wszystkich ludzi na świecie.
www.youtube.com/watch?v=-dMA0_cLdeE&t=1m08s
"Jeżeli nadamy wodzie wartość [w znaczeniu konkretną wartość wyrażoną w pieniądzach] to będzie to zachęta aby [w nią] inwestować i troszczyć się o nasze zasoby [wody]."
Mówi to prezes firmy, która (na podstawie przedawnionego zezwolenia!!!) w ciągu kilku ostatnich lat praktycznie wyssała już jeden duży zbiornik wody niedaleko kalifornijskiego Sacramento:
www.anonews.co/nestle-water/
Nestle nie tylko nie przejmuje się problemem suszy, ale wręcz wysyła przekaz (najprawdopodobniej do swoich udziałowców i potencjalnych udziałowców), że gdyby mieli taką możliwość to wyciągnęliby jeszcze większą kasę z suszy w Kalifornii.
naturalsociety.com/nestle-ceo-says-he-would-profit-more-from-CAs-drought-if-he-could/
www.anonews.co/nestle-ceo-water/
Także... brawo Słowenia! (Tymczasem w Polsce: Jezus Chrystus został uznany za króla, a politycy spierają się czy ogłupiać nowe pokolenia będzie łatwiej w systemie 6-3-3 czy 8-4).