przycinek.usa
26.01.18, 06:28
Zastanowcie sie w wolnej chwili, czy chcielibyscie plynac statkiem, ktorym kieruje kapitan idiota?
Takie rzeczy sie zdarzaja. Najlepszym przykladem jest oczywiscie Concordia – ale sa tez mniej znane przyklady – jak np. El Faro – gdzie zgineli Polacy. Analiza nagran czarnej skrzynki pokazala, że zaloga i pierwszy oficer chcieli zmienic kurs i uciec, a kapitan nie przejmowal się aż do momentu, kiedy było za pozno. Wszyscy zgineli.
Oczywiscie nie wszyscy Polacy sa dotknieci tymi tragediami – statystycznie rzecz biorac – te katastrofy nie mialy zadnego przelozenia na Polske – i dobrze. Tamci idioci nie mieli wplywu na Polske. Niestety sa jednak inni idioci, ktorzy taki wplyw maja. Co wiecej – maja wplyw na caly swiat.
Co powiecie na sytuacje – w której okazuje się, że bankami centralnymi rządzą idioci?
Wedlug mnie dowodem na to jest dzisiejsza wypowiedz szefa banku centralnego Mario Draghi. Cytuje (za Financial Times):
“Some of the recent volatility, Mr Draghi continued, had been caused by “the use of language . . . that doesn’t reflect the terms of reference we have agreed”.”
Co oznacza – w bardzo swobodnym tlumaczeniu – ze spadek dolara jest spowodowany … wypowiedziami (!) oraz, że “nie tak się umawialismy”. Dalej z konferencji prasowej ECB wynika, że polityka niskich stop w Eurozonie bedzie kontynuowana. Co wiecej – zostało powiedziane, że są małe szanse na podwyzke stop procentowych.
Wprawdzie kurs dolara nie jest wskazany wprost – Draghi lawiruje, mowi o „zmiennosci” – ale jest jasne, że chodzi mu o kurs i o to, że ten kurs cały czas spada. To jest jasne jak slonce i oczywiste dla wszystkich. Na pierwszy rzut oka ta wypowiedz nie wyglada bardzo zle, ale z merytorycznego punktu widzenia jest jednak dowodem na calkowita bezmyslnosc ekonomisty. Po pierwsze wynika z niej, że on zupełnie nie rozumie, dlaczego dolar spada.
Nie rozumie też, dlaczego Euro się umacnia. ECB podejmuje decyzje na podstawie blednych przeslanek. ECB wierzy, że niskie stopy w Europie dzialaja oslabiajaco na Euro i dzialaja umacniajaco na dolara. ECB ewidentnie chce miec slabsze Euro. ECB ujawnia, że jest umowa z USA w ktorej obie strony mialy nie komentowac kursow. I wedlug ECB USA te umowe lamie I dlatego mamy taki problem. Ta czesc wypowiedzi – w ktorej on mowi o tym, że “terms of reference we have agreed” – świadczy o tym, że spadek dolara jest niezgodny z ta umowa. ECB sugeruje wiec, że kursy są sterowane i ustalane umownie, a nie rynkowo! ECB posrednio wyraza niezadowolenie ze spadku dolara i tlumaczy ten spadek wypowiedziami sekretarza skarbu USA Stevena Mnuchina.
Z merytorycznego punktu widzenia taka wypowiedz ECB jest KOMPROMITACJA.
Dlaczego?
Pomijajac juz nawet kwestie nierynkownosci takich wierzen, fakt, że ECB mówi, że jakaś obecna ustna umowa ustala relacje USD/EUR – to jest po prostu brednia! Czy oni w to naprawde wierza? Chyba tak, bo inaczej po co mowiliby to publicznie?
Co wiecej – to oswiadczenie ECB o kontynuacji polityki niskich stop poteguje spadek dolara w relacji do Euro. To wlasnie z tej czesci wynika calkowite niezrozumienie powodow dla ktorych ten dolar leci. To jest to kompromitacja, bo NIE Z TEGO POWODU dolar spada.
Najlepiej porownac to do dzialania kapitana statku El Faro – sztorm sie nasila – to jedziemy dalej w tym samym kierunku! Im wiecej wiatru – tym dalej w sztorm! Czy kapitan myśli, że jak wjedzie w sztorm, to wiatr ustanie?
Czemu ci ludzie sa tacy glupi?
To jest akurat bardzo proste. To sa ekonomisci. Wyksztalceni w dawnych czasach, kiedy stopy procentowe byly na znacznie wyzszych poziomach. Oni zarowno w FOMC jak i w ECB mysla dokladnie tak samo. Sa starzy, uparci i glupi. Oni nie siedza przed notowaniami, nie ryzykuja wlasnych pieniedzy i nie decyduja o tym, gdzie zainwestowac miliardy dolarow i ktore obligacje kupic.
Oni wszyscy wierza w stare teorie, w ktorych dyferencjal pomiedzy stopa procentowa powodowal przeplyw pieniezny umacniający walutę, w kraju, gdzie stopy były wyzsze.
Tymczasem jest ODWROTNIE. Kapitał NIE płynie tam, gdzie stopy są wyzsze! Kapital plynie w kierunku obszarow o najnizszym ryzyku! Jesli ECB trzyma stopy na tym samym poziomie, w sytuacji, gdy FOMC wprowadza niepewność i zacieśnia politykę monetarną – to jest całkowicie oczywiste, że obligacje UST są sprzedawane, dolary wymieniana na Euro = EURO sie umacnia, a dolar leci na pysk.
Jesli ktokolwiek ma jeszcze watpliwosci – to przesledzmy sytuacje – w ktorej bank decyduje sie kupowac obligacje.
Bank patrzy na 3 rzeczy – po pierwsze na ryzyko kursowe i koszty swapu dolarowego, zeby transakcje zabezpieczyc.
Nastepnie porownuje to z oferowanym procentem, czyli aktualna rentownoscia. I w koncu zastanawia sie nad tym, czy rentowność może ulec zmianie i jak wyglada prawdopodobienstwo rozkladu cen w przyszlosci. Po prostu czy te obligacje spadna i o ile?
Co w takiej sytuacji mysli bank?
Bank mysli tak – hmm, FOMC będzie podnosił stopy, więc dolar MUSI się umacniac. (czyli to samo co mysli Draghi I FOMC) ALE koszt swapow jest wysoki i stopa rentownosci jest nieciekawa. Taka sytuacja powoduje, że opłacalność inwestycji jest trudna do oceny i banki sie wahaja, zatem ceny zaczynaja skakac i sa aukcje na ktorych brakuje kupujacych zza granicy oraz takie aukcje, w ktorych panuje ogromna nadsubskrybcja.
Rownoczesnie mamy komunikaty – takie jak ten z Bloomberga, że Chiny nie będą kupowac obligacji. To jest wszystko wielkie ryzyko i banki po prostu boja sie inwestowac. To powoduje, że cześć uczestników wstrzymuje zakupy. Jesli banki NIE KUPUJA obligacji to przeplyw pieniedzy NIE nastepuje i wtedy dolar sie OSLABIA poniewaz mamy deficyt wymiany handlowej. Wystawiajacy swapy nie sa glupcami, widza co sie swieci i kaza placic wiecej za ryzyko = zatem sam wzrost stop pociaga za soba wzrost kosztu zabezpieczen kursowych. Wtedy cena waluty zależy od relacji tych kosztow. Od jednego i drugiego. Od stopy procentowej oraz od kosztu swapow. Najnizszy koszt swapow jest wtedy, kiedy wszyscy drukuja! Gdyby FOMC wyszedł i powiedział, że teraz będzie QE, to cena swapow spadnie i dolar sie umocni. Ale FOMC mowi odwrotnie – ze teraz zaciesniamy polityke monetarna. I co sie dzieje? Sa drogie swapy. Spada kupno obligacji, spada dolar. Proste?
Zatem entuzjazm ekonomistow bankowych w czasie konferencji prasowej FOMC jest niczym nie uzasadniony.
Wszyscy klaskaja i cieszą się, że FOMC zacieśnia, dolar potem idzie do gory przez kilka godzin, a potem ci sami ekonomisci NIE KUPUJA obligacji, bo im sie nie oplaca.
I wszyscy potem mówią, że oczywiście dolar musi sie umocnic, kiedys tam w przyszlosci, ale nie wiadomo dokładnie, kiedy. A najwieksi z tych ekonomistów (ECB) mówią, że dolar spada, bo jakiś facet coś tam powiedział.
Przeciez tego nie da sie sluchac!
I dlatego ta konferencja prasowa jest kompletna I calkowita kompromitacja ECB.
Świadczy o tym, że ECB swoja polityka UMACNIA Euro i na dodatek zupelnie tego nie rozumie.
Tymczasem FOMC może i rozumie, że osłabia dolara, ale najwyrazniej zupelnie sie tym nie przejmuje. A na pewno nie widzi tego, że obecne podnoszenie stop jest po prostu niebezpieczne dla rynku.
I zaciesnianie tez nie jest normalne, bo podnosi koszt obslugi dlugu. Jak FOMC tak pociagnie jeszcze kilka miesiecy, to te obligacje naprawde poleca dalej w dol.
Obserwuje wiec znaczace wahania kursowe na zlocie i dolarze, poniewaz politycy zaczynaja otwierac pyski i zarowno jeden jak i drugi próbuje udowodnić, że kursy ustalają politycy. Tymczasem rynek sam z siebie w powolny i spokojny sposób udowadnia wszystkim, gdzie ich miejsce. Dlatego dolar slabnie. I bedzie dalej slabl.
Umocnienie dolara w swietle obecnej polityki FOMCu jest po prostu niemozliwe.
Dolar owszem moglby sie umocnic. Ale najpierw politycy musieliby zrozumieć, że swapy będą tanie tylko wtedy, kiedy FOMC zrobi w tyl zwrot. Do tego jednak – oni najpierw musieliby zmienic sposob myslenia. A to jest NIEMOZLIWE.
Dlatego obecny „wolny rynek” – ta