robisc
13.11.04, 23:08
Zdaje się, ze mamy kolejną aferę "teczkową". Tym razem padło na osobę
powszechnie uważaną za autorytet, profesora, żołnierza AK, powstańca
warszawskiego. Ciężka sprawa. Z drugiej strony Michalkiewicz chyba jeszcze
nie postradał zmysłów, wysuwająć tak poważne oskarżenia. Odbiło się one juz
głowśnym echem i dzisiaj na łamach Rzepy został zamieszczony protest
inelektualistów. Michalkiewicz gotowy iśc do sądu.
(...)W tym duchu sformułowany został apel o przebaczenie byłym tajnym
współpracownikom UB i SB, oczywiście z okazji 20 rocznicy śmierci ks.
Popiełuszki, bo ksiądz Popiełuszko "zło dobrem zwyciężał". To przebaczenie ma
być bezwarunkowe i bezosobowe, bo nie ma, rzecz prosta, mowy o tym, by dawni
tajni współpracownicy się pokajali, ani nawet - by się przyznali. Nie. Mamy
wyjść naprzeciw ich pragnieniu, by ich nikczemną przeszłość na zawsze okrył
mrok tajemnicy.
Nawet i na to można by ostatecznie się zgodzić, chociaż niewątpliwie cierpi z
tego powodu i "porządek prawny" i przyzwoitość, której resztki skłoniły
Judasza do założenia sobie na szyję powroza. Można by się zgodzić, gdyby
dawni konfidenci SB nie rozpierali się na najgodniejszych miejscach, nie
wpychali się do wszystkich możliwych komitetów honorowych, ani nie próbowali
nikomu mentorować w charakterze autorytetów moralnych. Tymczasem jest akurat
odwrotnie; podejrzewany o dłuuugoletnią współpracę z SB w charakterze tajnego
współpracownika o pseudonimie "Historyk" prof. Jerzy Kłoczowski z niezwykłą
skwapliwością przyjmuje rolę autorytetu moralnego i w takim charakterze
występuje m.in. w Bibliotece Polskiej w Paryżu podczas sesji o wielonarodowym
dziedzictwie Rzeczpospolitej Obojga Narodów i jego znaczeniu dla dzisiejszej
Europy. Jakże mu tu przebaczyć, skoro najwyraźniej nie poczuwa się do żadnej
winy? Nie można przebaczyć już nawet nie dlatego, żeby ktoś nie chciał, tylko
po prostu dlatego, że ani nie ma komu, ani nie ma czego. Jak się okazuje,
można tumanić nie tylko propagandą nienawiści. Również propagandą
pobłażliwości.
Na początku stworzenia świata światło zostało oddzielone od ciemności. Czy
teraz musi być odwrotnie?
perso.club-internet.fr/vkat/gk_fichiers/polemiki.htm
Stanisław Michalkiewicz
Apel inelektualistów
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041113/publicystyka/publicystyka_a_13.html