dorota_333
25.03.24, 09:27
...a tak różne wydarzenia.
Kiedyś: pozwolono rakiecie przelecieć kilkaset km nad terytorium Polski, potem całkowita blokada informacyjna, brak skutecznego poszukiwania, oskarżenia MON wobec wysokich oficerów (kłamliwe). W końcu zguba znaleziona przypadkowo przez osobę cywilną.
Teraz: wyprzedzające przygotowanie do incydentu (wiedziano o starcie rosyjskich samolotów przenoszących), rakieta śledzona w trakcie całego przelotu (poderwane myśliwce do ew. zestrzelenia), informacja w mediach natychmiastowa, całkowita transparentność informacyjna.
Bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej bardzo mocno się poprawiło ostatnio. Duzy plus dla obecnego MON.