pepe49
14.12.24, 11:37
W Norwegji załamała się produkcja energji elektrycznej. Ponieważ przestało wiać.
"Postawili głównie na tzw. zieloną energię, a że od kilku dni praktycznie nie wieje, to ceny energii elektrycznej osiągnęły rekordowy poziom 13,16 koron norweskich za kilowatogodzinę – najwyższy od 2009 roku i dwadzieścia razy wyższy niż tydzień wcześniej."
Norwegja nie będzie więc sprzedawać prądu do państw podległych U. E. i UK.
"Rządząca Partia Pracy rozważa radykalne kroki – całkowite wyłączenie interkonektorów z Danią po wygaśnięciu umowy w 2026 roku. Koalicyjna Partia Centrum idzie jeszcze dalej, postulując renegocjację umów również z Wielką Brytanią i Niemcami."
U. E. się odgraża.
" Unijny ambasador w Oslo wprost ostrzega, że takie posunięcie może poważnie zaszkodzić relacjom z UE."
Ale i w U. E. jest podobnie.
"Eksperci obserwują podobne zjawiska w sąsiedniej Szwecji"
nczas.info/2024/12/14/szokujace-ceny-pradu-minister-mowi-o-sytuacji-absolutnie-fatalnej/
*
W zeszłym roku załamanie nastąpiło w Finlandji. W Polsce pierwsze załamanie nastąpi prawdopodobnie za 2-3 lata. Całkowite mniej więcej od 2040 r., po zakończeniu kopalnictwa węglowego i produkcji prądu z węgla.
*
U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.