Co planuje Trump oficialnie, a co planuje naprawdę to są dwie różne rzeczy. Dlaczego mu się to NIE UDA? Bo to ekstremalnie trudne w obecnych warunkach, a w zasadzie jego działania tak czy inaczej zrujnują zwykłych obywateli USA jeszcze bardziej.
Dlaczego to co planuje oficjalnie się nie stanie? Bo nie jest to w jego własnym, ani oligarchii interesie. Struktura USA, struktura gospodarcza świata na to nie pozwoli. Dlaczego? Z kilku powodów. Jednym z nich jest to ze deficyt budżetowy to nadwyżka sektora prywatnego, czyli tego sławnego 1%, a w realiach 1% z tego 1% czyli około kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Dzięki temu ze Ameryka jest ustawiona jak jest, oligarchia się bogaci. Wiec nie ma możliwości naprawy pozycji fiskalnej USA bez zubożenia najbogatszych w USA. Jedynym sposobem bez zmiany stanu obecnego jest sprzedawanie/zarabianie na czymś czego Ameryka jeszcze nie sprzedawała i jest to energia.
Zamysł Trumpa ze reszta świata zapłaci za to żeby naprawić pozornie pozycje USA i oni wyskoczą z własnej kasy to zwykła naiwność, bo zwykli nie maja już grosza przy dupie, wszystko jest na kredyt, a oligarchia w innych miejscach na świecie tego nie da, bo nie są idiotami. Jeśli to jest jego plan, to faktycznie oni są monumentalnymi idiotami. A wiemy ze tak nie jest, prawda? Wiec monumentalnymi idiotami są obywatele USA którzy na Trumpa głosowali, w sumie którzy głosują w ogóle gdziekolwiek wierząc w ich iluzje. To jest teatrzyk dla głupców, o tym jak to Trump wódz tego świata nakazuje co mu się podoba bo jego władza jest nieskończona, a Ameryka niezwyciężona . No i taka Ukraina (nie do pomyślenia dla naszych amerykańskich emigrantów wychowanych na Hollywood) mu pokazała środkowy paluszek, podczas kiedy NASZE WLADZE w postaci Dudy namawiały WBREW Polskiej racji stanu aby się poddał decyzji Trumpa (jeszcze niech zamkną Jasionke totalne cymbały

bo polerowanie butów Ameryce to najważniejsze zadanie polityków w Polsce)
Jeśli Europa stanie choć trochę w obronie Ukrainy to ta strategia Trumpa padnie na pysk. Bo Ukraina ma swoje fabryki, amunicje/kasę na rok wojny i milion ludzi w armii która nadal stoi. A Trump ma pomarańczowa gębę i pyskówki i bajeczki dla amerykańskiego elektoratu. Jedyna realna władzą mogą być SANCKCJE NA USD na Ukraine. Ale jak tego użyją to tylko jeszcze bardziej zmusza innych de zejścia z USD jako medium wymiany.
Jedynym sposobem, realnym i szybkim sposobem, jest znalezienie rynku zbytu dla Amerykańskiej energii i poszerzanie rynków zbytu. W zasadzie uważam ze jednym z powodów wojny na Ukrainie była/jest chęć zmuszenia Rosji do sprzedaży na zasadach rynkowych rosyjskiej energii i udziały w tychże amerykańskich korporacji (takiej sprzedaży którą kontroluje kapitał prywatny, nie Rosjanie) To tez daje więcej kontroli na sprzedaż energii do Chin. Dlatego tak ważne jest przeciągniecie lub wysadzenie w powietrze bliskiego wschodu, stad tez spotkanie w Rijadzie....
W sumie deal z surowcami dojdzie i tak do skutku (nie koniecznie teraz, nie koniecznie w tej formie, bo pokój tak czy inaczej w końcu nastąpi) taki pewnie był plan od samego początku, i zgadnijcie....Ameryka udzieli tych gwarancji bezpieczeństwa (w sumie z czasem rozbroją Ukrainę i nie będzie potrzeba) lub zrobią to Europejczycy w zamian za cześć dealu surowcowego.
Pytaniem pozostaje czy Europejczycy byli częścią tego planu od początku, ale amerykanie zdecydowali ze wysadzą ich z siodła czy dopiero teraz skumają o co idzie gra i do niej wejdą na serio. Tak czy inaczej, albo będzie to problem dla USA jak Europa się obudzi, albo USA wraz ze słaba Rosja całkowicie zwasalizują Europe i stanie się ona ofiara w grze....co w zasadzie amerykanie teraz robią, dzieląc kraje, prowadzać ROZMOWY BILATERALNE.
Najciekawsza rzeczą są cicho siedzące Chiny w całym tym europejskim zamieszaniu.......
Bo co jeśli Chiny są tez częścią tej gry....? W zasadzie są na 100% z tym ze nie wiadomo, czy to już podział świata miedzy nimi czy ciąg dalszy rywalizacji
Jeśli to podział, to Polska powinna siedzieć cicho. Jeśli rywalizacja to Polska powinna wraz z Europa jak najszybciej rozmawiać z Chinami.
Jeśli polskie władze myślą ze Ameryka w takim układzie im pomaga, to właśnie zostali żetonem na stole i są przedmiotem rozmów w Rijadzie.
Kilka wykresów poniżej o amerykańskim winning, trendy są podobne w Europie.