Dodaj do ulubionych

Jak kradną bandyci - szkoły.

09.07.25, 22:17
"Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło w maju 2025 roku jeden z największych w historii przetargów na sprzęt komputerowy dla polskich szkół. Wartość zamówienia wynosi 1,41 miliarda złotych

i obejmuje zakup 735 tysięcy urządzeń elektronicznych, które mają trafić do ponad 17 tysięcy placówek oświatowych w roku szkolnym 2025/2026. Co ciekawe, w ostatniej chwili zmieniono zasady przetargu, czym… wykluczono wszystkie polskie firmy. Cały kontrakt będzie finansowany ze środków KPO, zatem ... pożyczymy unijne pieniądze po to, by za chwile je wydać u zagranicznych firm.

Specyfikacja Warunków Zamówienia wymaga od uczestników posiadania jednocześnie dwóch certyfikatów: szwedzkiego TCO Certified oraz amerykańskiego EPEAT. To wymaganie skutecznie wyeliminowało większość firm z rynku, pozostawiając jedynie czterech kwalifikujących się dostawców – wszystkich zagranicznych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej w swoim rozporządzeniu przewidywało alternatywę – posiadanie certyfikatu TCO lub EPEAT. Jednak w zapisach przetargu znalazła się konieczność posiadania obu certyfikatów jednocześnie
...
Co ciekawe, niedługo później NASK ogłosił przetarg na tablety. I tutaj warunki były już „normalne”, nikt nie wymaga dwóch certyfikatów."

nczas.info/2025/07/09/w-ostatniej-chwili-zmienili-zasady-przetargu-pieniadze-z-kpo-trzeba-wydac-u-zagranicznych-firm/


*

To się nazywa korupcja. Ile kasy wzięli od firm nie dowiemy się.
CPK, atom, Odra rozwalone, jednak rząd niemiecki za likwidację konkurencji nie wypłaca gratyfikacji; trzeba je sobie samemu wziąć.

Bandyci biorą: spółki Skarbu Państwa niszczone masywna kradzieżą, pieniądze z podatków znikają, nawet wiceminister sprawiedliwości, bandyta Myrcha, okrada państwo na fałszywe dotacje "na mieszkanie".
Państwo korupcji i kradzieży powstaje a właściwie odtwarza się do stanu z 2015 r.

*

U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto aby Polska wyszła z tego centrum złodziejstwa i korupcji.
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Jak kradną bandyci - szkoły. 09.07.25, 23:01
      Pepciu, warto sprawdzić co się czyta. Te certyfikaty dotyczą sprzętu a nie dostawców. Czyli konkretnych właściwości konkretnego komputera. A w Polsce się komputerów nie robi.
      Do szkół trafi sprzęt z Taiwanu albo z USA (robiony na Tajwanie) albo z Chin. A kto go dostarczy? Pewnie sam producent - przy tych ilościach.

      N.Czas zwiększył sensację bo nie wiedział o co chodzi, pepe odruchowo (pies Pawłowa) dołożył do tego bandytów i wyszło głupio. Jak zwykle.
      • pepe49 Apple nie dał 140 mln. 10.07.25, 15:34
        Zwykle łapówka wynosi 10% wartości kontraktu. 140 mln zł. Ale może być różnie.

        *

        Źródło pierwotne materjału:
        businessinsider.com.pl/gospodarka/gigantyczny-przetarg-na-laptopy-dla-szkol-zaskakujacy-warunek-wykosil-konkurencje/veh2prl

        "Inaczej niż w rozporządzeniu MEN Ministerstwo Cyfryzacji zawęziło możliwość uczestnictwa w przetargu do firm, które mają jednocześnie dwa prywatne certyfikaty: szwedzki i amerykański, nie uwzględniając certyfikatów powszechnie stosowanych w Unii

        Jak podaje zajmujący się obsługą skarżących warunki polskich dostawców, na polu boju zostało tylko pięć firm: Dell, HP, Lenovo, Asus i Acer. Nawet Apple nie spełnił wyśrubowanych wymagań.

        Warunki przetargu obligują do posiadania jednocześnie certyfikatów TCO Certified (Szwecja) oraz EPEAT (USA).
        Apple pewnie nie ma certyfikatu szwedzkiego.
        Ministerstwo Edukacji Narodowej i owszem wpisało do rozporządzenia, do którego referują warunki zamówienia warunek posiadania TCO lub EPEAT, czyli jednego z tych dwóch, ale w zapisach przetargu znalazła się konieczność posiadania obu certyfikatów jednocześnie. To wyeliminowało większość dostawców.

        TCO i EPEAT to prywatne systemy certyfikacyjne, stworzone odpowiednio przez szwedzką fundację TCO Certified oraz amerykańską organizację Green Electronics Council i nie są to certyfikaty akredytowane w rozumieniu przepisów unijnych ani krajowych — napisała w opinii eksperckiej prof. Ewelina Sokołowska z Politechniki Gdańskiej.

        *

        niedługo później, tj. 11 czerwca, przetarg ogłosił NASK. Tu zamówienie jest mniejsze, ale też niemałe. Chodzi o 100 tys. zestawów do zdalnego nauczania, czyli tabletów graficznych przeznaczonych dla szkół zawodowych oraz "instytucji kształcenia ogólnego" w celu nauczania zdalnego. Przetarg organizuje NASK, ale nabywcą jest Ministerstwo Cyfryzacji.

        "Producent tabletu musi posiadać certyfikat ISO 9001 lub równoważny system zarządzania jakością oraz ISO 14001, lub równoważny system zarządzania środowiskiem" — zapisano w warunkach przetargu oprócz punktu o wymogu 10 godzin działania bez podłączenia do ładowarki.

        W jednym przetargu warunki okazały się zadziwiająco wyśrubowane, w drugim "normalne"
        . A chodzi przecież o to, żeby sprzęt spełniał wymagania i nie zepsuł się po miesiącu, był efektywny energetycznie, ale też po zakończeniu żywotności jako odpad nie obciążał środowiska, nie zawierał substancji szkodliwych.

        Krajowa Izba Odwoławcza decyzją z 18 czerwca nie zatrzymała pierwszego z przetargów, w którym na sprzęt dla szkół pójdzie 1,4 mld zł. Sprawa trafi teraz do sądu administracyjnego.

        Skarżący decyzję przetargową postarali się o wspomnianą wyżej opinię ekspercką Eweliny Sokołowskiej, profesor Politechniki Gdańskiej.

        Ta zapisała w niej, że "certyfikaty alternatywne do certyfikatów TCO i EPEAT w szczególności ISO 9001, ISO 14001, ISO 50001, ISO 27001, ISO 45001, stanowią rzetelny, obiektywny i wystarczający dowód zgodności oferowanych urządzeń z wymogami środowiskowymi wynikającymi z przepisów prawa Unii Europejskiej, w tym z zasadą DNSH [nieczynienia poważnych szkód]" i uznała zasady przetargu za "nieproporcjonalne" i "nadmiarowe".

        Skąd zatem wzięła się potrzeba spełniania akurat certyfikacji szwedzkiej i amerykańskiej, a nie uznanych w Unii certyfikatów? Na razie pozostaje to słodką tajemnicą resortu cyfryzacji oraz instytucji, które zajmowały się konsultacją przetargu, czyli Prokuratorii Krajowej oraz ABW."

        *

        Wracają lata do 2015. Naprawdę jakieś wątpliwości?

        *

        U. E. musi zostać zakończona.
        Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
    • dorota_333 Pepe, nie musisz już się męczyć w tej przebrzydłej 10.07.25, 08:59
      ...tęczowej UE. Ktoś chce Cię przygarnąć:

      www.dw.com/pl/rosyjska-wiza-anty-woke-dla-zachodnich-emigrant%C3%B3w/a-73219463
      • pepe49 Rosja ma większą korupcję. 10.07.25, 15:40
        Gdyby ktoś miał wątpliwości. W U. E. korupcja jest duża ale Rosja to champion.

        *

        Tym nie mniej
        U. E. musi zostać rozwiązana.
        Wcześniej opłaca się i warto aby Polska z tego wyszła.
        • zimna-wodka Re: Rosja ma większą korupcję. 10.07.25, 22:40
          p. Ewelina Sokołowska - autorka opinii jest profesorem uczelnianym. Faktycznie to dr hab. Jest specjalistką od ekonomii a konkretniej - finansów.
          Czy pani prof(?) czyli dr hab. od finansów jest kompetentna w sprawie orzekania o certyfikatach służących ocenie technicznych właściwości sprzętu komputerowego? Może i jest. Opinię napisała dokładnie taką jaką sobie życzył ten co płaci i zainkasowała. Bo na pieniądzach czyli finansach się zna.

          PS. Kiedyś chwaliłem się, że działałem jako biegły sądowy. W aktach spraw nieraz widywałem prywatne opinie zamawiane przez strony sporu. Wiem jedno - w tych opiniach zawsze rację ma ten, kto za nie zapłacił.
          PS.2. Nie spotkałem przypadku żeby sąd w ogóle zwracał jakąkolwiek uwagę na takie opinie.
          • pepe49 Re: Rosja ma większą korupcję. 10.07.25, 22:52
            Wiem jedno - w tych o
            > piniach zawsze rację ma ten, kto za nie zapłacił.
            > PS.2. Nie spotkałem przypadku żeby sąd w ogóle zwracał jakąkolwiek uwagę na tak
            > ie opinie.

            Też tak myślę.

            Co nie zmienia tego, że:

            "Inaczej niż w rozporządzeniu MEN Ministerstwo Cyfryzacji zawęziło możliwość uczestnictwa w przetargu do firm, które mają jednocześnie dwa prywatne certyfikaty: szwedzki i amerykański, nie uwzględniając certyfikatów powszechnie stosowanych w Unii


            Podoba mi się takie postępowania.
            U. E. won!
            W praktyce.
            Dobrze!

            Gut.
            • zimna-wodka Re: Rosja ma większą korupcję. 11.07.25, 00:51
              A jakie są certyfikaty powszechnie stosowane w Unii i czy aby to na pewno to samo?
              • pepe49 z artykułu 11.07.25, 18:03
                ISO 9001, ISO 14001, ISO 50001, ISO 27001, ISO 45001

                Odpowiedź jednak brzmi:

                - nie wiem.
                • zimna-wodka Re: z artykułu 11.07.25, 18:46
                  Jak nie wiesz to co pyszczysz? ISO to są systemy ZARZĄDZANIA jakością.
                  TCO i EPEAT to są certyfikaty jakości
                  Pani od finansów może nie widzieć różnicy. Ale tobie podpowiem:
                  ISO oznacza, że firma na odpowiednie procedury żeby zrobić dobry produkt. TCO i EPET oznaczają, że produkt jest dobry. W przypadku ISO certyfikujący ocenia dokumentację nadzoru nad jakością produktu (czyli papiery). Certyfikaty TCO i EPEAT oceniają sam produkt.

                  Jest różnica?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka