robisc
30.01.05, 00:34
Wiecie cos wiecej na ten temat, poza tym ze byla i buszowala w archiwach MSW
pol roku? Znalazlem taki komentarz:
Powrót teczek
Jan Engelgard
Pomimo upływu 15 lat od rozpoczęcia tzw. transformacji problem teczek Tajnych
Współpracowników wraca niczym bumerang. Już sam początek III RP był wielce
zagadkowy. Przez kilka miesięcy na początku 1990 roku tzw. komisja Michnika (w
jej skład prócz redaktora „GW” wchodził m.in. prof. Jerzy Holzer) buszowała w
aktach MSW. Jaki był jej status, co naprawdę robiła i jakie były efekty jej
pracy – nigdy się nie dowiedzieliśmy, bo pomimo kilku prób nigdy nikt tego nie
wyjaśnił. Trudno uwierzyć, że jej celem było „ogólne zapoznanie się z zasobem
archiwalnym”. Przez sześć miesięcy? Dobre żarty. Jest wielce prawdopodobne, że
„komisja” ta miała za zadnie przeanalizowanie, co w archiwach MSW jest
zgromadzone na temat tzw. opozycji demokratycznej, a w szczególności na temat
działaczy KSS KOR. Samo wpuszczenie „komisji” na teren MSW było zapewne
wynikiem tajnych ustaleń w Magdalence. Druga odsłona to „noc teczek” w
wykonaniu Antoniego Macierewicza (1992). Dziwnym trafem na listę trafiła
prawie cała czołówka prawicy (z takimi nazwiskami jak Wiesław Chrzanowski czy
Jan Zamoyski), nie trafili zaś działacze KOR-u i Unii Demokratycznej (potem
UW). Po „nocy teczek” wydawało się, że idea lustracji jest doszczętnie
skompromitowana, ale sprawa wróciła po 1996. I tak jest po dziś dzień.
Nigdy na tych łamach nie podniecaliśmy się zanadto lustracją, wychodząc z
założenia, że to w wielu przypadkach temat zastępczy. Zgodzić się wszak
wypada, że „gra teczkami” wciąż zatruwa nasze życie polityczne i trzeba z tym
skończyć. Dlatego idea ujawnienia w Internecie zasobów wszystkich teczek
Tajnych Współpracowników może być takim przecięciem węzła gordyjskiego. Już
sam fakt, że najostrzej przeciwko temu protestują „Gazeta Wyborcza” i
środowiska UW z okolicami – może wskazywać na to, kto potencjalnie będzie
najbardziej poszkodowany. Tak, będą to ludzie tzw. opozycji demokratycznej,
którzy po 1989 zbudowali nam III RP. Ich koniec może być też końcem III RP w
obecnej zgniłej postaci.
Jan Engelgard
Nr 4 (23.01.2005)
myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=komentarze&parStrona=1&nr=2005012320343