Dodaj do ulubionych

Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli..

12.03.05, 19:47
Nie mam na ten temat jeszcze sprecyzowanego pogladu, ale mam kilka mysli.
Uwazam, ze kryzys finansow rzadu federalnego w USA najbardziej uderzy po
kieszeni Angoli.

Wtedy Anglia bedzie tym panstwem, ktore najszybciej zacznie szukac
oszczednosci budzetowych i zacznie sie ciecie wydatkow unijnych.
Anglia pomimo wynegocjowanego rabatu, traci pieniadze na wplatach do unii rok
w rok. Nie sa to jakies oszolamiajace kwoty pieniedzy, ale zawsze kilka
miliardow funtow, ktore moznaby zaoszczedzic. (wielkosc budzetu to okolo 400
miliardow funtow)

Jest duzo zblizajacych sie wydarzen, ktore postawia Anglie przed trudnym
wyborem: zostac z unia albo wyjsc. Poniewaz konstytucja europejska bedzie dla
nich najwiekszym kolkiem w gardle, wiec najprawdopodobniej skonczy sie to na
pozostaniu jedynie czlonkiem wspolnego rynku.

Oszczednosci i mozliwy spadek PKB beda wywierac w Angli presje na oderwanie
sie od wspolnej polityki rolnej. Anglia jest panstwem sprowadzajacym duza
ilosc zywnosci a polityka rolna UE powoduje zawyzanie cen na rynku
wewnetrznym co powoduje podniesienie kosztu utrzymania przecietnej 4 osobowej
rodziny w UK o ok. 940 funtow rocznie. (Za OECD)

Dodatkowo nadchodzi dla Anglikow podjecie decyzji o zastapieniu funta przez
Euro. To bedzie bolesne doswiadczenie i mozliwe, ze Anglicy nie beda w tej
sprawie tak optymistyczni jak obywatele Francji czy niemiec.

Uwaza sie potocznie, (przynajmiej tutaj) ze wejscie Angli do wspolnoty
walutowej zmieni negatywnie atrakcyjnosc inwestycyjna i mozliwe, ze spadna
przez to inwestycje zagraniczne w Angli. Jest to jednak o tyle niepewne, ze
nadplynnosc w funduszach inwestycyjnych jest tak olbrzymia, ze nie bedzie to
zachodzilo w sposob gwaltowny. Takie teraz czasy nastaly, ze inwestuje sie
nawet w Korei Polnocnej.-))




Obserwuj wątek
    • klip-klap a Holendrzy... 12.03.05, 20:47



      Robert Sołtyk, Bruksela 11-03-2005, ostatnia aktualizacja 11-03-2005 17:20

      "Zaledwie 40 proc. Holendrów chce głosować w referendum 1 czerwca w sprawie
      eurokonstytucji, a z nich większość powie "nie" - te wyniki przemilczanych w
      Holandii sondaży nagłośnił wczoraj londyński "The Times".

      Pochodzący z 14 lutego sondaż wykonany przez jeden z najbardziej prestiżowych
      ośrodków badawczych w Holandii Maurice de Hont'a stwierdza, że 42 proc. z tych,
      którzy deklarują, iż pójdą głosować, sprzeciwi się konstytucji (wzrost o 2
      proc.), a 29 proc. powie "tak" (plus 1 proc.). Reszta chce głosować, ale nie wie
      jak.

      Dla 71 proc. badanych liczyć się będą w głosowaniu inne sprawy niż sama
      konstytucja - zwłaszcza stosunek do startu negocjacji UE z Turcją oraz do euro.
      Holendrzy od morderstwa dokonanego przez muzułmańskiego fanatyka na
      kontrowersyjnym reżyserze Theo van Goghu panicznie boją się zalewu przez islam.
      Euro obwiniają z kolei o wzrost cen i woleliby wrócić do guldenów.

      Holenderskie referendum 1 czerwca nie ma wagi wiążącej - o przyjęciu konstytucji
      zdecyduje parlament. Ewentualne zwycięstwo "nie" praktycznie uniemożliwi jednak
      deputowanym przyjęcie konstytucji. Komisja Europejska jest zaniepokojona
      wynikami sondaży w Holandii. Liczy jednak, iż rząd w Hadze przeprowadzi do
      referendum kampanię wyjaśniającą. Poza tym 12 maja konstytucję ma przyjąć
      niemiecki Bundestag, a 29 w referendum głosować będą Francuzi. Jeśli w Berlinie
      i Paryżu zwycięży "tak", to politycy w Hadze i eurokraci w Brukseli wierzą, że
      pragmatyczni Holendrzy, choć bez entuzjazmu, konstytucję jednak poprą."
      • przycinek.usa Re: a Holendrzy... 12.03.05, 20:57
        Holendrzy zawsze byli bardzo trzezwym narodem. Pamietam, jak jezdzili za komuny
        taksowkami w Polsce, bo koszt taksowki byl nizszy jak cena ich biletu
        autobusowego. I oczywiscie dzwoniac po taksowke wybierali zawsze mercedesy, he
        he he. Pamietam jak mnie pytali, "jak sie u was mowi, zeby przyjechal mercedes?"



        • wislok1 Co zdaniem Niemców oznacza NL ? 12.03.05, 22:23
          NL - to to samoco PL na autach
    • abakumow Re: Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli.. 14.03.05, 20:04
      To wszystko takie mądre...Tylko dlaczego Autor tych słów popełnia notorycznie
      błąd i piszę "Angli" zamiast "Anglii"wink)
      • przycinek.usa Re: Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli.. 14.03.05, 21:01
        Bardzo przepraszam za bledy.
    • t3rro Re: Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli.. 14.03.05, 20:32
      heh jakbyscie ogladali "Tak, Panie Ministrze" na BBC odcinek o EU to byscie o
      tym wiedzieli smile
      • robisc Re: Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli.. 14.03.05, 21:04
        t3rro napisał:

        > heh jakbyscie ogladali "Tak, Panie Ministrze" na BBC odcinek o EU to byscie o
        > tym wiedzieli smile

        uwielbiam ten serial - angielski humor najwyzszych lotow; o ktorej leci?
        • t3rro Re: Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli.. 14.03.05, 21:58
          BBC Prime - Czwartek wieczorem niestety dokladnej godziny nie pamietam. Nie
          pamietam tez czy serial ten ma polskie napisy czy nie. Zycze milego ogladania -
          dla mnie osobiscie jest to najlepszy serial komediowy- choc nazywanie go
          komediowym to obraza.
    • viper39 Re: Rozpad Unii rozpocznie sie od Angli.. 14.03.05, 22:33
      przycinek.usa napisał:

      > Nie mam na ten temat jeszcze sprecyzowanego pogladu, ale mam kilka mysli.
      > Uwazam, ze kryzys finansow rzadu federalnego w USA najbardziej uderzy po
      > kieszeni Angoli.

      uderza ich cos co poruszyles ponizej, unijne ceny zywnosci, nie uwazam aby
      nastapil jakis radykalny kryzys finansowy w USA (oprocz juz istniejacego)

      >
      > Wtedy Anglia bedzie tym panstwem, ktore najszybciej zacznie szukac
      > oszczednosci budzetowych i zacznie sie ciecie wydatkow unijnych.
      > Anglia pomimo wynegocjowanego rabatu, traci pieniadze na wplatach do unii rok
      > w rok. Nie sa to jakies oszolamiajace kwoty pieniedzy, ale zawsze kilka
      > miliardow funtow, ktore moznaby zaoszczedzic. (wielkosc budzetu to okolo 400
      > miliardow funtow)

      anglicy juz szukaja oszczednosci, ale masz racje ciecia wydatkow unijnych
      pewnie nastapia juz niedlugo, a wtedy pojdzie jak po masle
      rabat wynegocjowany przez anglikow jest malutki bo nie przynosi jakis wielkich
      korzysci, ktos kiedys wyliczal ze jest to cos kolo miliarda funtow, co niby
      jest suma duza ale nie robiaca znacznej roznicy, ale zawsze to cos...

      >
      > Jest duzo zblizajacych sie wydarzen, ktore postawia Anglie przed trudnym
      > wyborem: zostac z unia albo wyjsc. Poniewaz konstytucja europejska bedzie dla
      > nich najwiekszym kolkiem w gardle, wiec najprawdopodobniej skonczy sie to na
      > pozostaniu jedynie czlonkiem wspolnego rynku.

      nie mysle ze anglia bedzie w trudniejszej sytuacji niz jest, francuzi i niemcy
      niby sie chca z nimi ulozyc ale w plecy noze wbijaja za to ze stoi w szeregu z
      amerykanami, anglicy licza na to ze konstytucja nie przejdzie, duzo ludzi jest
      przeciw konstytucji, bylo w bbc pare programow wyjasniajacych konstytucje, i co
      ona moze spowodowac dla anglii. i to uwazam za dobre bo malo ludziom chce sie
      tego gniota czytac.

      >
      > Oszczednosci i mozliwy spadek PKB beda wywierac w Angli presje na oderwanie
      > sie od wspolnej polityki rolnej. Anglia jest panstwem sprowadzajacym duza
      > ilosc zywnosci a polityka rolna UE powoduje zawyzanie cen na rynku
      > wewnetrznym co powoduje podniesienie kosztu utrzymania przecietnej 4 osobowej
      > rodziny w UK o ok. 940 funtow rocznie. (Za OECD)

      polityka rolna unii sprzyja tylko paru panstwom w EU przedewszystkim francuzom
      niemcom wlochom i w mniejszej czesci hiszpanom, anglicy juz dawno sie buntuja
      przciwko tej polityce wiec nie zdziwilbym sie gdyby w niedlugim czasie chcieli
      skonczyc z w sumie mafijnymi ukladami rolnikow w EU, zywnosc w anglii jest
      strasznie droga, a polityka unijna gwarantuje tylko coraz drozsze zarcie, wiec
      tu bedzie juz niedlugo dosc ostra walka, i gdyby Polska byla madra skumala by
      sie z sasiadami (Czechy Slowacja i Wegry) i poparlaby Anglie w tej dziedzinie,
      co doprowadziloby do zmniejszenia wplywow rolnikow wielkiej czorki ktora
      wspomnialem wyzej na EU. tak sie jednak nie stanie i Anglia w tej bitwie bedzie
      osamotniona, mysle ze jednak francuzi i niemcy ustapia Anglikom aby ich
      calkowicie nie stracic.

      >
      > Dodatkowo nadchodzi dla Anglikow podjecie decyzji o zastapieniu funta przez
      > Euro. To bedzie bolesne doswiadczenie i mozliwe, ze Anglicy nie beda w tej
      > sprawie tak optymistyczni jak obywatele Francji czy niemiec.

      zastapienie funta przez euro nie nastapi szybko jesli nastapi wogole, anglicy
      do swojej waluty sa przywiazani dosc mocno, uwazaja ze dzialania francuzow i
      niemcow oslabiaja euro, i sa wogole przeciwni temu, wiec mysle ze to jest
      raczej daleka przyszlosc jesli wogole to nastapi.

      anglicy tez zauwazaja zbiurokratyzowanie unii i nie zgadzaja sie z wydawaniem
      niepotrzebnie kasy, poniewaz mala ilosc anglikow pracuje w "maszynie
      biurokratycznej" to dlatego jest ona bardzo krytykowana,

    • klip-klap uniokonstytucja w koszu 17.03.05, 20:59
      Tak mozna skomentowac te dane. Co prawda, tak jak napisal na FUE RdM, oni to
      robia dlatego,ze uniobubel jest za malo socjalny,ale zawsze to Nie.

      " afp, wj 17-03-2005, ostatnia aktualizacja 17-03-2005 20:28

      Po raz pierwszy liczba przeciwników konstytucji europejskiej przeważyła liczbę
      jej zwolenników. Według sondażu przeprowadzonego przez gazetę "Le Parisien",
      gdyby już dziś przeprowadzić we Francji referendum w sprawie przyjęcia
      konstytucji, 51 proc. obywateli zagłosowałoby przeciwko, a tylko 49 proc. za.

      Zwolennicy "nie" podnoszą argumenty niezwiązane z samym traktatem
      konstytucyjnym. Na prawicy szczególnie silny jest sprzeciw wobec przyjęcia do UE
      Turcji, za czym kryje się strach przed "zalaniem Europy przez islam". By te
      obawy rozproszyć, prezydent Chirac dokonał modyfikacji konstytucji francuskiej i
      po przyjęciu do UE Chorwacji wszystkie kolejne fale rozszerzenia Unii będą we
      Francji poddane pod referendum. Odnosić się to będzie ewentualnie także do
      Ukrainy, o ile prezydentowi Juszczence uda się z pomocą Polski przełamać opór
      Brukseli i rozpocząć w 2007 r. rozmowy wiodące do członkostwa. Na lewicy
      dominują hasła obrony praw pracowniczych, zwłaszcza 35-godzinnego tygodnia
      pracy, standardów socjalnych, emerytur czy systemu zdrowotnego."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka