Dodaj do ulubionych

o energii - ciekawostki

22.05.05, 07:31
ostatnio sobie czytam o roznych nowosciach i tylko wspomne pare:

metoda wytwarzania energi w oparciu o tzw. direct coversion
czyli "Direct Energy Conversion Device" (DEC)

Jest sobie antena ("Rectenna") - a wlasciwie array - czyli uklad, w nich
indukujemy promieniowanie mikrofalowe a to zamieniane jest na prad zmienny
prostowany diodami classical albo "quantum diode" - cokolwiek to oznacza...

sprawnosc... 60 - 90% !!!

Dla porownania - solar daje ok. 10% !


ale to nie wszystko!
Otoz okazuje sie, ze te wynalazki kieruja nas w strone tzw silnika
magnetyczno jonowego, (tlumaczenie moje i cholera wie jak to przetlumaczyc)

"magnetohydrodynamic slipstream accelerators"

"directed energy airspikes" (DEAS)

"Ion-Breeze" thruster

micro-wave energized aircrafts

Microwave Helicopter Project

Microwave powered aerospace vehicles

free-space microwave power transmission

i wiele innych - po prostu niesamowite!!!
POLECAM!
Obserwuj wątek
    • franzmaurer Re: o energii - ciekawostki 22.05.05, 15:16
      > micro-wave energized aircrafts
      > Microwave Helicopter Project
      > Microwave powered aerospace vehicles

      Dorwałeś się do przeglądania wydatków Pentagonu wink?
    • vico1 Re: o energii - ciekawostki 22.05.05, 16:08
      Latwe do przetlumaczenia:

      > "magnetohydrodynamic slipstream accelerators"

      Oplywowe slipy z magnetycznym zamkiem blyskawicznym smile

      • franzmaurer Re: o energii - ciekawostki 22.05.05, 17:23

        >> "magnetohydrodynamic slipstream accelerators"
        > Oplywowe slipy z magnetycznym zamkiem blyskawicznym smile

        Polemizowałbym smile
        W tych slipach chyba bardziej chodzi o jakiś akcelerator jądrowy niż suwak
    • vice_versa Wkleisz linki? 22.05.05, 18:51
      Mógłbyś, przycinku, wkleić jakieś ciekawsze linki do tych artykułów które
      czytałeś? To ciekawe, ale podrzuć coś co się da przeczytać.
    • nonno1 Re: Energii się nie wytwarza 23.05.05, 09:07
      To sprzeczne z prawem zachowania: Energia nie ginie, ani nie powstaje z niczego.

      Możemy co najwyżej przekształcać ją z jednej postaci (np. mało dla nas
      uzytecznej) do innej (bardziej uzytecznej).

      Z Twoich wypisków niesposób zrozumieć np. co jest źródłem energii w DEC, antena
      musi skądeś ją pobierać.

      Dalej terminy wyrawne z kontekstu, więc trudno powiedzieć o co chodzi.
    • bush_w_wodzie Re: o energii - ciekawostki 23.05.05, 20:45
      rozumiem ze chodzi o sposob przesylania energii - za pomoca mikrofal - a nie o
      sposob uzykania energii. naturalne tlo mikrofalowe jest zbyt male by sie je dalo
      do czegokolwiek wykorzystac (oprocz zasluzenia na nagrode nobla)
      • przycinek.usa odpowiadam 24.05.05, 04:24
        linkow nie wkleje teraz, bo musialbym troche sie napracowac, a nie mam czasu.
        Natomiast wkleilem te hasla, poniewaz dzieki nim mozecie sobie sami pogrzebac w
        internecie.

        Co do komentarza "nono" - to nie wiem o co chodzi?

        Przeciez promieniowanie mikrofalowe to wiekszosc promieniowania gwiezdnego.
        Ale to jest nieistotne. Istotny jest przesyl! Juz od dawna mysli sie o
        silowniach np. na Ksiezycu!

        Prowadzi sie badania nad produkcja energii poza ukladem planetarnym i
        przesylanie na powierzchnie ziemi za pomoca systemow nadawczo odbiorczych.

        I okazuje sie obecnie, ze uklady typu "rectenna array" sa niezwykle skuteczne -
        a co najwazniejsze proste i tanie w konstrukcji!

        Obecne straty przesylu energii w sieciach przemyslowych wynosza okolo 10% z
        odchylka +/- 5% w zaleznosci od dystansu i napiecia. Po "drucie"! -))

        Tutaj moglibysmy postawic silownie na orbicie i uklad antenowy pod Warszawa -
        co daloby podobne straty energii i duzo wieksza efektywnosc jej produkcji -
        prosto ze Slonca!

        Widze, ze nikogo nie interesuja tutaj takie rzeczy, a powinny.
        Za pare dni wpadne to sie jeszcze dopisze.

        Sluchajcie, to moga byc przelomowe lata w walce z problemami energetycznymi na
        Ziemi!


        Tylko trzeba czasem otworzyc oczeta!!!






    • przycinek.usa ciekawy artykul w gazecie 13.08.05, 02:56
      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2863766.html
      szkoda, ze sie panowie z Gazety nie pofatygowali na nasze forum, bo przeglad
      informacji zostalby (zapewne) poszerzony.

      najlepsze fragmenty to oczywiscie te obliczeniowe.
      ciekawe skad te cyfry.
      mnie interesuja zrodla.
      • przycinek.usa a tu jeden pan reklamuje hydrino 13.08.05, 02:58
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=27626451
        i

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=27626772

        ladne kwiatki!
    • przycinek.usa przy okazji przypominam spinotronike: 13.08.05, 02:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21926038&a=21926038
    • przycinek.usa cross reference do chlodzenia prockow: 13.08.05, 03:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=27675706
      • viper39 Re: cross reference do chlodzenia prockow: 14.08.05, 22:26
        przycinek.usa napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=27675706


        jedno co moge dodac to wkurza mnie to ze niektore technologie istnieja juz po
        40-50 lat!!!!!! i jakos ktos sobie decyduje aby nic z tym nie robic.

        tak jak nie chca uzywac tryt i deuter jako paliwa do elektrowni a tryt i
        deuter jest o wiele lepszym paliwem niz taki uran!!!! no i jedna zaleta o
        wiele bardziej bezpiecznym niz uran
        ponizej artykul ktory znalazlem

        Prąd z wody
        Tygodnik "Wprost", Nr 1179 (10 lipca 2005)
        Koniec kłopotów z energią na tysiąc lat?
        Jan Stradowski

        www.wprost.pl/ar/?O=78264&C=57
        malo tego amerykanie wybudowali elektrownie na tor, elektrownia taka dziala 35-
        40 lat i trzeba robic nowe odwierty i uzywac innego miejsca w ziemi jako
        paliwo, elektrownie calkowicie bezpieczne!!!
        szlag mnie trafia jak o tym mysle

        a teraz o energii slonecznej... tak nadal jest do dupy to co mamy, ale
        technologia nie zmienila sie od prawie 20 lat!!!! a przeciez sa to niezle
        mozliwosci...

        co do mikrofal, to jest jedna wada, narazie jest to strasznie drogie i dlatego
        nie oplacalne

        ale np paliwo wodorowe oplacac sie zaczelo jak ropa wskoczyla na 45$/za
        barylke, wiec moze to bedzie przyszlosc, najlepsze osiagniecia i bez szkody dla
        srodowiska ma sie "wyciagajac" wodor z gazu ziemnego ktorego w USA i Kanadzie
        oraz na calym swiecie jest pod dostatkiem, ale mozna to i robic z wegla, w
        ktory i Polska jest bogata.
        • przycinek.usa Nie. Mikrofale sa za darmo. To jest TANIE. 14.08.05, 22:55
          "co do mikrofal, to jest jedna wada, narazie jest to strasznie drogie i dlatego
          nie oplacalne."

          To cos nowego!
          Zaraz, dlaczego technologia produkcji rectenna jest droga?
          Ja uwazam, ze wrecz odwrotnie.
          Jest najtansza. Najtansze rozwiazanie na swiecie!
          Darmowy prad!

          To wychodzi dopiero przy wykorzystaniu efektu skali produkcji.

          Poczytaj:

          www.nasatech.com/Briefs/Aug00/NPO20641.html
          52%-53% skutecznosci!!!!

          Toz to rewelacja!
          Pierwsze solary mialy 1% skutecznosci.

          www.nrel.gov/ncpv_prm/pdfs/papers/54.pdf
          "The results show that these arrays can operate at very high conversion
          efficiencies, > 50%, limited only by saturation of the Schottky diodes. Because
          the results were obtained using inexpensive, COTS Schottky diodes, we expect
          much higher efficiencies (>85%) could be demonstrated with higher quality diodes."


          Uwazam, ze docelowo bedzie silownia na Ksiezycu i transponder mikrofalowy z
          polem odbiorczym np. na Sacharze.


          Jezeli pan Andrzej Holdys ma racje, cytujac prof. George Crabtree: "W godzinę
          nasza planeta otrzymuje z kosmosu tyle energii, ile ludzkość zużywa w rok -
          Gdybyśmy tylko umieli z niej wydajnie czerpać."


          To wyszloby, ze taka ksiezycowa silownia moglaby nam zapewnic prad na calkiem
          wystarczajacym poziomie. To wynika z obliczenia stosunku powierzchni czynnej
          Ksiezyca.

          To jest czysty prad!
          Takie pole rectenowe nie zabrudzi sie, bo jest w prozni, nie zniszczy, bo
          ksiezyc jest zwrocony do ziemi zawsze te sama strona i NIE wiruje. Rozwiazanie
          problemu sledzenia katowego slonca jest banalne, a promieniowanie moze padac pod
          dowolnym katem bez utraty sily wiazki! Spadek efektywnosci wykorzystania
          powierzchni przy innym kacie padania mozna zrekompensowac powiekszeniem
          powierzchni czynnej albo zastosowac szerokokatne dipole w rectennie.

          Czy to nie genialne?


          Czy jest tu jakis fizyk?



          • bush_w_wodzie to jest piekielnie drogie 14.08.05, 23:56
            1. musisz zbudowac silownie na ksiezycu - dokonujaca konwersji energii slonca
            (glownie pasmo widzialne i podczerwien) na mikrofale

            2. musisz przeslac mikrofale na ziemie - a tu moga byc problemy z kolimacja wiazki

            3. musisz zapewnic bezawaryjne sterowanie - bo jak ci sie wiazka omsknie to
            zagotujesz ludziom organizmy np w nyc ub frisco

            ----

            pomijajac koszta - punkt 3 wrecz narzuca mysl o zastosowananiach militarnych

            uwazam ze jesli nastapi przesylanie energii za pomoca mikrofal to w kierunku
            ziemia -> orbita/ksiezyc a nie na odwrot


            zrodla energii? na kilkadziesiat lat starczy ropa/wegiel/gaz/uran

            solar power - przewrotnie uwazam ze ma przyszlosc ale _na_ziemii_ i ze bedzie
            zrodlem bardzo taniej energii ale dzieki biotechnologii -> np bakteriom
            fotosyntetyzujacym wodor

            a w ciagu 100 lat ktore mamy nauczymy sie robic fuzje termojadrowa - a tu ilosci
            energii sa wrecz niespozyte - choc podejrzewam ze same silownie beda bardzo
            drogie w budowie
            • przycinek.usa Re: to jest piekielnie drogie 15.08.05, 03:53
              > 1. musisz zbudowac silownie na ksiezycu - dokonujaca konwersji energii slonca
              > (glownie pasmo widzialne i podczerwien) na mikrofale


              - dobra, zgadzam sie, ze to jest drogie. Jednak JESZCZE DROZSZE jest wyslanie
              tam urzadzen do konwersji fotoelektrycznej.


              "2. musisz przeslac mikrofale na ziemie - a tu moga byc problemy z kolimacja wiazki"


              Aaaa tu cie mam! Ha! Nie bedzie zadnego problemu. To jest akurat zupelnie latwe
              w przypadku promieniowania mikrofalowego. Mozesz kolimowac wiazke na wiele
              sposobow. Mozesz zrobic wieloelementowy nadajnik waskokatny. To sie chyba
              nazywalo antena typu Yagi. W przypadku mikrofal bedzie po prostu mniejsze.
              Druga sprawa to soczewka magnetyczna. Albo uklad. Banalne.
              Temat zamkniety. Zreszta Sahara jest duza. -)))



              > 3. musisz zapewnic bezawaryjne sterowanie - bo jak ci sie wiazka omsknie to
              > zagotujesz ludziom organizmy np w nyc ub frisco


              No tak... Wiesz, ale to jest tylko drobny problem techniczny:
              Wystarczy ujemne sprzezenie zwrotne. Wiazka "zjedzie" z obszaru pola docelowego
              i nadajnik otrzymuje komende wylaczenia. Banalne. Nikogo nie usmazymy.



              > zrodla energii? na kilkadziesiat lat starczy ropa/wegiel/gaz/uran

              Ja jednak upieram sie przy mikrofalach. Bedzie silownia na ksiecycu.
              Moge sie zalozyc. Lepszego miejsca nie ma. To jest super czyste srodowisko
              prozniowe z zerowym wspolczynnikiem ryzyka ze strony terorystow.
              Ciezarowka ani samolot do ksiezyca nie doleci.


              Beda silownie mikrofalowe. Na mur beton.
              Nie bez powodu zaczynaja mowic o produkcji rectenn.

              A jak juz tego naprodukuja duzo, to zacznie sie gadanie o wysylce na ksiezyc.
              Temat sam sie rozwinie.





              • bush_w_wodzie Re: to jest piekielnie drogie 15.08.05, 15:54
                przycinek.usa napisał:

                > > 1. musisz zbudowac silownie na ksiezycu - dokonujaca konwersji energii sl
                > onca
                > > (glownie pasmo widzialne i podczerwien) na mikrofale
                >
                >
                > - dobra, zgadzam sie, ze to jest drogie. Jednak JESZCZE DROZSZE jest wyslanie
                > tam urzadzen do konwersji fotoelektrycznej.
                >


                1) na razie bez urzadze do konwersji foto-el nie wytworzysz mikrofal

                2) pod slowami `piekielnie drogie' rozumiem to ze jest to praktycznie
                niemozliwe. kwestie wyprodukowania calej aparatury przeslania tej ogromnej masy
                na ksiezyc i automatycznego montazu to czyste sf


                >
                > "2. musisz przeslac mikrofale na ziemie - a tu moga byc problemy z kolimacja wi
                > azki"
                >
                >
                > Aaaa tu cie mam! Ha! Nie bedzie zadnego problemu. To jest akurat zupelnie latwe
                > w przypadku promieniowania mikrofalowego. Mozesz kolimowac wiazke na wiele
                > sposobow. Mozesz zrobic wieloelementowy nadajnik waskokatny. To sie chyba
                > nazywalo antena typu Yagi. W przypadku mikrofal bedzie po prostu mniejsze.
                > Druga sprawa to soczewka magnetyczna. Albo uklad. Banalne.


                1) nie tak szybko. odleglosc ziemia ksiezyc jest duza wiec potrzebujesz precyzji
                2) jesli chcesz skolimowac sygnal dla celow informacyjnych - to jest betka - bo
                np straty 1% cie ani ziebia ani grzeja. jesli chcesz przesylac terawaty energii
                to nie mozesz sobie pozwolic na taki luksus
                3) do tego moze dojsc do roznych ugiec i odbic przy przechodzneiu przez
                megnetosfere jonosfere i atmosfere


                > Temat zamkniety. Zreszta Sahara jest duza. -)))

                temat pozostaje otwarty smile


                >
                >
                > > 3. musisz zapewnic bezawaryjne sterowanie - bo jak ci sie wiazka omsknie
                > to
                > > zagotujesz ludziom organizmy np w nyc ub frisco
                >
                >
                > No tak... Wiesz, ale to jest tylko drobny problem techniczny:
                > Wystarczy ujemne sprzezenie zwrotne. Wiazka "zjedzie" z obszaru pola docelowego
                > i nadajnik otrzymuje komende wylaczenia. Banalne. Nikogo nie usmazymy.
                >

                chyba ze nadajnik sie zepsuje i komendy nie poslucha


                >
                >
                > > zrodla energii? na kilkadziesiat lat starczy ropa/wegiel/gaz/uran
                >
                > Ja jednak upieram sie przy mikrofalach. Bedzie silownia na ksiecycu.
                > Moge sie zalozyc.

                do kiedy i o ile? smile

                > Lepszego miejsca nie ma. To jest super czyste srodowisko
                > prozniowe z zerowym wspolczynnikiem ryzyka ze strony terorystow.
                > Ciezarowka ani samolot do ksiezyca nie doleci.
                >
                >
                > Beda silownie mikrofalowe. Na mur beton.
                > Nie bez powodu zaczynaja mowic o produkcji rectenn.
                >
                > A jak juz tego naprodukuja duzo, to zacznie sie gadanie o wysylce na ksiezyc.
                > Temat sam sie rozwinie.
                >


                nie inwestowalbym w to ale temat do dyskusji jest fajny

                • przycinek.usa Re: to jest piekielnie drogie 15.08.05, 17:55
                  1) na razie bez urzadzen do konwersji foto-el nie wytworzysz mikrofal

                  celna uwaga.
                  Jednak sprawnosci nadajnikow sa wieksze.
                  To akurat mamy opanowane do perfekcji.
                  I nadajnik jest jeden. Moze dwa i masa tegoz bedzie pomijalna w stosunku do masy
                  elementow przeksztalcajacych mikrofale na prad.


                  2) kwestie wyprodukowania calej aparatury przeslania tej ogromnej masy
                  > na ksiezyc i automatycznego montazu to czyste sf


                  No i znowu nie zgadzam sie. Przeciez to jest tylko problem techniczny.
                  Teraz mamy ograniczenia wynikajace z braku odpowiednich srodkow transportu, ale
                  nie jest powiedziane, ze takie braki beda wiecznie. Ale faktycznie budowa takiej
                  silowni to spore wyzwanie.



                  Sluchaj, moglbym sie zalozyc, ale co bedzie, jezeli projekt wypali po naszej
                  smierci? Czy taki zaklad ma sens? Chyba ze jestes mlody.
          • viper39 Re: Nie. Mikrofale sa za darmo. To jest TANIE. 15.08.05, 00:26
            przycinek.usa napisał:

            > "co do mikrofal, to jest jedna wada, narazie jest to strasznie drogie i
            dlatego
            > nie oplacalne."
            >
            > To cos nowego!
            > Zaraz, dlaczego technologia produkcji rectenna jest droga?
            > Ja uwazam, ze wrecz odwrotnie.
            > Jest najtansza. Najtansze rozwiazanie na swiecie!
            > Darmowy prad!

            tak ale... to wszystko co ma byc wybudowane aby to moglo sie stac jest
            cholernie drogie

            >
            > To wychodzi dopiero przy wykorzystaniu efektu skali produkcji.
            >
            > Poczytaj:
            >
            > www.nasatech.com/Briefs/Aug00/NPO20641.html
            > 52%-53% skutecznosci!!!!
            >
            > Toz to rewelacja!
            > Pierwsze solary mialy 1% skutecznosci.

            tak ale dosc droga narazie oczywiscie rewelacja

            >
            > www.nrel.gov/ncpv_prm/pdfs/papers/54.pdf
            > "The results show that these arrays can operate at very high conversion
            > efficiencies, > 50%, limited only by saturation of the Schottky diodes. Bec
            > ause
            > the results were obtained using inexpensive, COTS Schottky diodes, we expect
            > much higher efficiencies (>85%) could be demonstrated with higher quality d
            > iodes."
            >
            >
            > Uwazam, ze docelowo bedzie silownia na Ksiezycu i transponder mikrofalowy z
            > polem odbiorczym np. na Sacharze.

            taaa... same tanie rzeczy....


            > Jezeli pan Andrzej Holdys ma racje, cytujac prof. George Crabtree: "W godzinę
            > nasza planeta otrzymuje z kosmosu tyle energii, ile ludzkość zużywa w rok -
            > Gdybyśmy tylko umieli z niej wydajnie czerpać."

            tak ma racje, caly problem w tym ze ma racje do konca, "gdybysmy tylko umieli z
            tego wydajnie czerpac", mam nadzieje ze to juz niedlugo (jesli odpowiednie
            srodki na to zostana przeznaczone oczywiscie) bedzie realnoscia


            > To wyszloby, ze taka ksiezycowa silownia moglaby nam zapewnic prad na calkiem
            > wystarczajacym poziomie. To wynika z obliczenia stosunku powierzchni czynnej
            > Ksiezyca.

            jak powiedzialem $$$$$$$$ i jeszcze raz $$$$$$$$$

            >
            > To jest czysty prad!
            > Takie pole rectenowe nie zabrudzi sie, bo jest w prozni, nie zniszczy, bo
            > ksiezyc jest zwrocony do ziemi zawsze te sama strona i NIE wiruje.

            no nie do konca prawda, skupiona wiazka mikrofal jest dosc niebezpieczna dla
            ludzi, oraz wszystkiego co zywe, poza tym mikrofale moga wprowadzac blad np w
            siec satelitarna itd... ale to wszystko jest do rozwiazania...

            > Rozwiazanie
            > problemu sledzenia katowego slonca jest banalne, a promieniowanie moze padac
            pod
            > dowolnym katem bez utraty sily wiazki! Spadek efektywnosci wykorzystania
            > powierzchni przy innym kacie padania mozna zrekompensowac powiekszeniem
            > powierzchni czynnej albo zastosowac szerokokatne dipole w rectennie.
            >
            > Czy to nie genialne?

            jest, jest tez znane od ponad 40 lat.... jako zjawisko oczywiscie

            >
            >
            > Czy jest tu jakis fizyk?

            ja jestem tez fizykiem, choc niestety nie praktykujacym od 10 lat... brrrrrr
            jaka szkoda
            • przycinek.usa taka mala ciekawostka 02.09.05, 04:19
              Znalazlem po polsku w Gazecie i od razu wklejam:

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2893770.html
              3 mln działek na Księżycu
              Kinga Graczyk 31-08-2005, ostatnia aktualizacja 01-09-2005 10:01

              Nieoczekiwana przeszkoda w podboju Srebrnego Globu! Ponad 3 mln ludzi na całym
              świecie kupiło sobie działki na Księżycu. W efekcie NASA może nie znaleźć
              miejsca na budowę tam placówki badawczej

              Amerykańska Agencja Kosmiczna od dawna nosi się z zamiarem wybudowania na
              Srebrnym Globie osiedla dla ludzi. Potrzeba miejsca, w którym będzie dość
              minerałów do wyprodukowania sztucznej atmosfery i wody. Niezbędne są również
              złoża gazu, który w procesie spalania przetwarzany będzie na elektryczność.

              Ale plany NASA mogą spalić na panewce nie tylko z powodu trudności technicznych.
              Okazuje się, że Srebrny Glob został... wyprzedany! Aż 3,4 mln osób z całego
              świata jest już właścicielami księżycowych działek.

              Jak do tego doszło? Według prawa międzynarodowego wszystko, co znajduje się
              powyżej 100 km nad ziemią, jest niczyje, nie ma właściciela. Ta zasada dotyczy
              także Księżyca. Sprytny Amerykanin Dennis Hope znalazł jednak lukę w prawie,
              dzięki której zbił majątek, handlując... właśnie ziemią niczyją. Prawo mówi też
              bowiem, że jeśli jest gdzieś ziemia, która nigdy do nikogo nie należała,
              wystarczy zgłosić swoje roszczenie do niej. Należy je zaadresować od władz
              lokalnych. W przypadku Hope'a były to Stany Zjednoczone, a dokładnie hrabstwo
              San Francisco. Hope uzyskał pozytywną decyzję urzędnika i tym sposobem stał się
              właścicielem całego gruntu na Księżycu.

              Droga do fortuny stanęła otworem. Hope założył Lunar Embassy (Ambasadę
              Księżycową) i rozpoczął sprzedaż ziemi na Srebrnym Globie. Na działkę o
              powierzchni 1777,58 akrów mógł pozwolić sobie niemal każdy. Kosztuje ona bowiem
              15,99 dol. Do tego dochodzi 1,16 dol. podatku oraz 10 dol. kosztów
              manipulacyjnych. Łącznie, razem z kosztami przesyłki, na swój kawałek nieba
              trzeba wyłożyć niespełna 30 dol.

              Lunar Embassy przewidziała także plany ekspansji na Księżycu. Każdy z
              właścicieli działek został poinformowany o swoich prawach w przypadku wkroczenia
              na jego ziemię np. specjalistów z NASA. Można zażądać od nich czynszu, a w
              przypadku odmowy - pozwać do sądu za naruszenie prywatnej własności!

              Prezydent USA George W. Bush zapowiedział na 2018 rok triumfalny powrót
              człowieka na Księżyc. NASA dysponuje budżetem w wysokości 17 mld dol. Czy jednak
              wystarczy to na budowę bazę i płacenie czynszu właścicielom działek?
    • przycinek.usa prosze. Juz sie wzieli za ten temat: 14.08.05, 23:06
      Flexible Integrated Power Pack

      Performer: ITN Energy Systems
      Dr. Bruce Lanning
      Phone: 303-285-5131
      Email: blanning@itnes.com

      Collaborators:
      National Institute of Standards and Technology, University of Colorado


      www.darpa.mil/dso/trans/energy/pa_itnes.html
    • przycinek.usa Solar Tower. 14.08.05, 23:14
      To jest stara koncepcja i chyba wybudowali juz raz taka silownie, bo czytalem,
      tylko nie pamietam gdzie.

      Polega to na tym, ze masa powietrza jest podgrzewana na duzej powierzchni i
      powoduje pionowy ruch gazow, ktory mozna wykorzystac do produkcji energii.

      www.wentworth.nsw.gov.au/solartower/
      • viper39 Re: Solar Tower. 15.08.05, 00:33
        przycinek.usa napisał:

        > To jest stara koncepcja i chyba wybudowali juz raz taka silownie, bo czytalem,
        > tylko nie pamietam gdzie.
        >
        > Polega to na tym, ze masa powietrza jest podgrzewana na duzej powierzchni i
        > powoduje pionowy ruch gazow, ktory mozna wykorzystac do produkcji energii.
        >
        > www.wentworth.nsw.gov.au/solartower/


        to ponizej to tez niezla maszynka polecam lekture
        www.stardrivedevice.com/
        nic spadam pobiegac bo chyba juz nie jest tak goraco... ufffff juz mam dosc
        upalow
        • przycinek.usa Re: Solar Tower. 15.08.05, 04:02
          "to produce a very-high DC rotor voltage"

          He he he he. UFO za 26 dolarow. Dobre. Sluchaj, nie zebym nie wierzyl w ladne
          bajki, ale juz na pierwszy rzut oka pachnie blaga.


          Podejrzewam, ze zawartosc tej strony jest tak napisana, aby rozstac sie z $26
          dolarami i nie moc potem zrobic stop payment na karcie. "as is" i no complains.
          he he he.
          • przycinek.usa tutaj znalazlem jeden opis 15.08.05, 04:13
            I ten opis mowi mi, ze panowie bzdury opowiadaja. Ale osobiscie przyznaje sie
            bez bicia, ze nie rozumiem do konca na jakiej zasadzie to dziala.
            Jezeli potrafilbys mi w skrocie wytlumaczyc po co jest ten rotor, to bylbym
            wdzieczny. Bo pole magnetyczne ma za zadanie rozpedzac te elektrony, nie?
            A elektrony sa wyrzucane przez rotor tak?
            Wez mi to Viper wyjasnij jak czlowiek, bo takie niejasne opisy mnie wnerwiaja.
            Najlepiej jakby gdzies byl jakie sprosty schematyczny rysunek. No ale wtedy nikt
            byc ksiazki nie kupil, bo zrozumialby zasade dzialania przed wydaniem 26 dolcow.
            Co za mendy.

            www.americanantigravity.com/tomion.html
            Jednak ten ponizszy fragment przekonuje mnie, ze panowie piepsza, bo to jest
            sprzeczne z rownaniami teori wzglednosci, co ugruntowalem sobie swojego czasu w
            oparciu o wyklady pana Resnicka. Bo nie ma czegos takiego jak obserwacja
            subiektywnej predkosci wiekszej jak swiatlo obserwowanej lokalnie.
            To jakas paranoja. Chyba nawet wiernie oddalem to piepszenie w tlumaczeniu. Prawda?


            "As the inventor discusses in his book StarDrive Engineering, the EDF Generator
            would theoretically be capable of traveling faster-than-light "locally" - from
            the subjective point of view of onboard instrumentation or crew. The reason why
            this capability is virtually certain is that a StarDrive vessel would be free to
            accelerate far beyond the impulse velocity of its reactionless field envelope
            current - unlike any form of rocket, which is strictly limited to a top speed
            which must always be less than or equal to twice its reaction-based exhaust
            velocity. Therefore, it becomes possible for such a vessel to generate a local
            Kerr metric space warp, by asymptotically approaching the speed of light to
            within an arbitrarily small increment."
            • heimer Re: tutaj znalazlem jeden opis 02.09.05, 12:59
              przycinek.usa napisał:

              > Bo nie ma czegos takiego jak obserwacja subiektywnej predkosci wiekszej jak
              > swiatlo obserwowanej lokalnie.

              Oczywiscie, ze sa.
              Juz za moich czasow stwierdzano predkosci wieksze od predkosci swiatla.
              Byly to specyficzne predkosci zwane predkosciami fazowymi.
              Co teraz dzieje sie w fizyke to juz nie wiem.
              • przycinek.usa Re: tutaj znalazlem jeden opis 03.09.05, 21:43
                pierwsze slysze. jakis link?
                • heimer Re: tutaj znalazlem jeden opis 04.09.05, 08:46
                  przycinek.usa napisał:

                  > pierwsze slysze. jakis link?

                  przecinek, sorry - to bylo dziesiatki lat temu, jak jeszcze bylem na studiach.
                  Wtedy jeszcze internetu nie bylo smile

                  Jedyne co pamietam, to to ze fotony poruszajace sie z predkoscia fazowa wieksza
                  od predkosci swiatla nie mogly przenosic informacji.
                  • heimer Re: tutaj znalazlem jeden opis 04.09.05, 09:02
                    heimer napisał:

                    > przycinek.usa napisał:
                    >
                    > > pierwsze slysze. jakis link?

                    Cos znalazlem:

                    "Prędkość nadświetlną mogą osiągać obiekty nie przenoszące informacji ani
                    energii i nie zaprzecza to szczególnej teorii względności: cień, prędkość fazowa
                    fali. Np. Prędkość fazowa światła w szkle jest wieksza od prędkości światła w
                    próżni."

                    pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_nad%C5%9Bwietlna
                    • przycinek.usa Re: tutaj znalazlem jeden opis 04.09.05, 19:53
                      to sa jakies teoretyczne rozwazania.

                      • heimer Re: tutaj znalazlem jeden opis 04.09.05, 20:13
                        przycinek.usa napisał:

                        > to sa jakies teoretyczne rozwazania.

                        Nie. To zostale potwierdzone doswiadczalnie.
                        Ale jak mowie to juz stare czasy.
                        Jak teraz wypowiada sie fizyka na ten temat, to nie wiem.

                        Ostatnio slyszalem, ze przenoszeniu informacji na odleglosc bez wykorzystania
                        nosnika. W jednym miejscu wiazka swiatla znika, a pojawia sie w innym miejscu
                        przestrzeni i zawiera nadal te informacje.
                        Jak na Star Treku.

                        To bylo opisane takze w Wyborczej. Zrobil to jakis australijczyk.


        • przycinek.usa pytanie 15.08.05, 04:44
          sluchaj, czy to sie przypadkiem nie opiera na elektronach swobodnych
          znajdujacych sie POZA pojazdem? To akurat oznaczaloby wzrost efektywnosci
          dzialania wraz ze wzrostem predkosci wzglednej pomiedzy tymi elektronami a polem.
          Zupelnie jak w silniku odrzutowym.

          Czy ktos pomyslal o czastkach alfa?

          To co te debile zrobia?
          Zastosuja filter magnetyczny?
          Przeciez to nie ma prawa dzialac!
          Masa spoczynkowa czastek alfa jest wielokrotnie wieksza jak tych elektronow i
          jak oni znajda milion elektronow na cm3 to wystarczy tysiac czastek alfa aby to
          zahamowac. A te drugie, no protony, to co, nic? Myslal kto o tym?
          Co za wnerwiajace urzadzenie!

    • heimer Re: o energii - ciekawostki 02.09.05, 13:19
      Tak tu dyskutujecie z wielka werwa o tak skompilkowanych rzeczach.
      I to tak jakbyscie sie na tym dobrze znali.

      To moze prosciutkie pytanie z fizyki, z dnia codziennego.

      Przed pojsciem do pracy masz zrobic sobie herbate.
      Masz niewiele czasu ( powiedzmy n minut ) aby wystygla.
      Jak powinienes postapic aby herbata bardziej wystagla w tym czasie:

      1) Poczekac n minut, poslodzic herbate i wypic,
      2) Poslodzic herbate, poczekac n minut i wypic.

      No i? Kiedy herbata bedzie chlodniejsza?
      • viper39 Re: o energii - ciekawostki 02.09.05, 15:49
        heimer napisał:

        > Tak tu dyskutujecie z wielka werwa o tak skompilkowanych rzeczach.
        > I to tak jakbyscie sie na tym dobrze znali.
        >
        > To moze prosciutkie pytanie z fizyki, z dnia codziennego.
        >
        > Przed pojsciem do pracy masz zrobic sobie herbate.
        > Masz niewiele czasu ( powiedzmy n minut ) aby wystygla.
        > Jak powinienes postapic aby herbata bardziej wystagla w tym czasie:
        >
        > 1) Poczekac n minut, poslodzic herbate i wypic,
        > 2) Poslodzic herbate, poczekac n minut i wypic.
        >
        > No i? Kiedy herbata bedzie chlodniejsza?

        facet zadales to pytanie zle....
        po pierwsze cukier sie sam nie rozpusci wiec trzeba lyzeczka pomerdac jak
        merdasz to nastepnuje chlodzenie

        jak wrzucisz cukier to plyn jest zupelnie inna substancja, sam wiesz chyba ze
        np. glycol jest na podstawie cukru i obniza temp zamarzania (nie powiem wam jak
        to dziala na wysokie temp. aby nie popsuc zabawy) a wiec zmienia zwykla wode w
        plyn o zupelnie innych wlasnosciach

        aby byla herbata chlodniejsza wystarczy wrzucic kostke lodu.
        a teraz poczytaj to co znalazles gdzies tam raz jeszcze i zadaj to pytanie
        poprawnie
        • heimer Re: o energii - ciekawostki 02.09.05, 15:53
          viper39 napisał:

          > aby byla herbata chlodniejsza wystarczy wrzucic kostke lodu.

          No ok. Czyli nie wiesz.
        • heimer Re: o energii - ciekawostki 03.09.05, 09:49
          viper39 napisał:

          Myslalem, ze ktos inny to skomentuje.
          Ale poniewaz nikt nie sprobowal to musze oczywiscie kilka spraw sprostowac, aby
          osoby nie pamietajace lekcji z fizyki nie przyswoily sobie blednych pogladow.

          > po pierwsze cukier sie sam nie rozpusci ...

          Oczywista bzdura.
          Cukier naturalnie rozpuszcza sie bez mieszania.
          To tylko kwestia czasu.
          Mieszanie przyspiesza tylko ten proces.

          > jak wrzucisz cukier to plyn jest zupelnie inna substancja, ...

          Hmmmm.... brakuje wiedzy nie tylko z fizyki, ale rowniez z chemii.

          Substancja w sensie chemicznym to zwiazek chemiczny
          (pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_chemiczna)
          "Związek chemiczny to zbiór atomów, które są trwale połączone wiązaniami
          chemicznymi."
          Oczywiste jest, ze poslodzona herbata to nie substancja/zwiazkiem chemicznym ale
          mieszanina, zwana rozworem. To znaczy czasteczki cukrow, nie tworza wiazan
          chemicznych z czasteczkami wody. Tylko w okreslonym stezeniu wspolistnieja obok
          siebie.
          • viper39 Re: o energii - ciekawostki 03.09.05, 14:49
            po pierwsze heimer gdybys uwaznie przeczytal moj poprzedni post mialbys
            odpowiedz, ale poniewaz jestes gamon nie wiesz o czym mowie,
            a podpowiedz to "glycol"

            heimer napisał:

            > viper39 napisał:
            >
            > Myslalem, ze ktos inny to skomentuje.
            > Ale poniewaz nikt nie sprobowal to musze oczywiscie kilka spraw sprostowac,
            aby
            > osoby nie pamietajace lekcji z fizyki nie przyswoily sobie blednych pogladow.
            >
            > > po pierwsze cukier sie sam nie rozpusci ...
            >
            > Oczywista bzdura.
            > Cukier naturalnie rozpuszcza sie bez mieszania.
            > To tylko kwestia czasu.
            > Mieszanie przyspiesza tylko ten proces.

            cukier rozpuszcza sie do pewnego momentu, ten moment to jest okreslony przez
            stezenie cukru w cieszy (woda), pozostawiajac cukier nie wymieszany w herbacie
            na dole bedziesz mial slodka u gory gorzka herbate, proponuje ci heimer zrobic
            ten experyment w domu, mieszanie przyspiesza proces bo nasycona cisze z dolu
            miesza sie z nienasycona ciesza z gory i tak nastepnuje dalsze rozpuszczanie
            cukru, nie popisales sie ani z fizyki ani z chemii ale tez i ze zdrowego
            rozsadku i obserwacji

            >
            > > jak wrzucisz cukier to plyn jest zupelnie inna substancja, ...
            >
            > Hmmmm.... brakuje wiedzy nie tylko z fizyki, ale rowniez z chemii.
            >
            > Substancja w sensie chemicznym to zwiazek chemiczny
            > (pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_chemiczna)
            > "Związek chemiczny to zbiór atomów, które są trwale połączone wiązaniami
            > chemicznymi."

            tak masz racje zle uzylem wyrazu jesli chodzi o poprawnosc w dziedzinie fizyki
            i chemii, powinno byc roztwor, choc w mowie powszechnej mozna uzyc i jednego i
            drugiego slowa na okreslenie tego zjawiska, cos szwankuje tez u ciebie polski
            heimer....

            > Oczywiste jest, ze poslodzona herbata to nie substancja/zwiazkiem chemicznym
            ale
            > mieszanina, zwana rozworem. To znaczy czasteczki cukrow, nie tworza wiazan
            > chemicznych z czasteczkami wody. Tylko w okreslonym stezeniu wspolistnieja
            obok
            > siebie.

            to co napisales to jest kompletna bzdura, czy ty wiesz co to cukier?
            no to popatrzymy co znaczy "cukier" w twojej cytowanej wikipedii.
            Pojęcie cukier może mieć wiele znaczeń. Pierwotnie pod tym pojęciem kryła się
            dość konkretna substancja będąca środkiem spożywczym. Później okazało się, że
            ten sam cukier może być produkowany z różnych surowców, a z czasem utworzono od
            tego cukru grupę związków chemicznych zwanych cukrami, czyli węglowodanami, po
            czy okazało się, i tych węglowodanów jest znacznie więcej niż sądzono, a
            niektóre z nich zupełnie nie przypominają cukru w pierwotnym znaczeniu.
            Powstało również kilka innych określeń zawierających w nazwie słowo cukier,
            które utworzono dla zupełnie innych rzeczy, spełniającycych jednak niektóre
            kryteria podobieństwa do cukru spożywczego. Dlatego powstała ta strona
            ujednoznaczniająca.

            Cukier to związek chemiczny, patrz: węglowodan.
            Węglowodany to organiczne związki chemiczne powstałe z atomów węgla, wodoru i
            tlenu. Tradycyjnym wzorem ogólnym węglowodanów jest CnH2mOm, choć wiele ważnych
            węglowodanów, takich jak deoksyryboza, nie spełnia tego wzoru.

            reszty nie chce mi sie tlumaczyc bo i tak nie zrozumiesz...

            heimer nie szukaj drogi aby w jakis sposob mi przywalic bo za cienki jestes
            bolek i osmieszasz sie dosc mocno. radze duzo czytac i uwaznie forumolowac to
            co chcesz powiedziec jak wspomnialem wyzej robisz z siebie durnia i to nie
            tylko w dziedzinie chemii i fizyki....
            • heimer Re: o energii - ciekawostki 03.09.05, 17:09
              viper39 napisał:

              > > Oczywista bzdura.
              > > Cukier naturalnie rozpuszcza sie bez mieszania.
              > > To tylko kwestia czasu.
              > > Mieszanie przyspiesza tylko ten proces.
              >
              > cukier rozpuszcza sie do pewnego momentu, .....

              Ooooo..... rozpuszcza sie?
              Wczesniej bylo, ze sie nie rozpuszcza.

              > mieszanie przyspiesza proces ....

              A co ja powiedzialem?

              > tak masz racje zle uzylem wyrazu jesli chodzi o poprawnosc w dziedzinie fizyki
              > i chemii, powinno byc roztwor, choc w mowie powszechnej...

              Hmmmm... myslalem, ze mowimy o fizyce czyli nauce scislej a nie o literaturze.
              A nauki scisle uzywaja okreslonych pojec o scisle zdefiniowanych znaczeniach.


              > ,,cos szwankuje tez u ciebie polski heimer....

              Patrz wyzej.


              > to co napisales to jest kompletna bzdura, czy ty wiesz co to cukier?
              > no to popatrzymy co znaczy "cukier" w twojej cytowanej wikipedii.
              > Pojęcie cukier może mieć wiele znaczeń. Pierwotnie pod tym pojęciem kryła się
              > dość konkretna substancja będąca środkiem spożywczym. Później okazało się, że
              > ten sam cukier może być produkowany z różnych surowców, a z czasem utworzono
              > od tego cukru grupę związków chemicznych zwanych cukrami, czyli węglowodanami,
              > po czy okazało się, i tych węglowodanów jest znacznie więcej niż sądzono, a
              > niektóre z nich zupełnie nie przypominają cukru w pierwotnym znaczeniu.
              > Powstało również kilka innych określeń zawierających w nazwie słowo cukier,
              > które utworzono dla zupełnie innych rzeczy, spełniającycych jednak niektóre
              > kryteria podobieństwa do cukru spożywczego. Dlatego powstała ta strona
              > ujednoznaczniająca.
              >
              > Cukier to związek chemiczny, patrz: węglowodan.
              > Węglowodany to organiczne związki chemiczne powstałe z atomów węgla, wodoru i
              > tlenu. Tradycyjnym wzorem ogólnym węglowodanów jest CnH2mOm, choć wiele
              > ważnych węglowodanów, takich jak deoksyryboza, nie spełnia tego wzoru.

              A ktora czesc mojej wypowiedzi teraz podwazyles?
              Czy ja gdziekolwiek dyskutowalem o naturze cukru?
              Myslisz, ze slowotokiem zatrzesz zle wrazenie?

              > heimer nie szukaj drogi aby w jakis sposob mi przywalic bo za cienki jestes
              > bolek i osmieszasz sie dosc mocno.

              Sam sie osmieszach piszac bzdury.
              Ale taki jest demokracja. Masz prawo gadac bez sensu.

              > radze duzo czytac i uwaznie forumolowac to co chcesz powiedziec jak
              > wspomnialem wyzej robisz z siebie durnia i to nie
              > tylko w dziedzinie chemii i fizyki....

              Wez to do siebie smile
              Pasuje jak ulal.
              • viper39 Re: o energii - ciekawostki 03.09.05, 21:59
                heimer napisał:

                > > tak masz racje zle uzylem wyrazu jesli chodzi o poprawnosc w dziedzinie f
                > izyki
                > > i chemii, powinno byc roztwor, choc w mowie powszechnej...
                >
                > Hmmmm... myslalem, ze mowimy o fizyce czyli nauce scislej a nie o literaturze.
                > A nauki scisle uzywaja okreslonych pojec o scisle zdefiniowanych znaczeniach.

                co czytac nie umiesz? sprawdz oba znaczenia bo masz problemy z jez. polskim,
                oba moga byc uzyte, jedno jest bardzo dokladne od drugiego
                to tak jak bys powiedzial przyjechalem samochodem albo przyjechalem samochodem
                marki syrena zrozumial?

                >
                > > ,,cos szwankuje tez u ciebie polski heimer....
                >
                > Patrz wyzej.

                ta patrz

                > > to co napisales to jest kompletna bzdura, czy ty wiesz co to cukier?
                > > no to popatrzymy co znaczy "cukier" w twojej cytowanej wikipedii.
                > > Pojęcie cukier może mieć wiele znaczeń. Pierwotnie pod tym pojęciem kryła
                > się
                > > dość konkretna substancja będąca środkiem spożywczym. Później okazało się
                > , że
                > > ten sam cukier może być produkowany z różnych surowców, a z czasem utworz
                > ono
                > > od tego cukru grupę związków chemicznych zwanych cukrami, czyli węglowoda
                > nami,
                > > po czy okazało się, i tych węglowodanów jest znacznie więcej niż sądzono,
                > a
                > > niektóre z nich zupełnie nie przypominają cukru w pierwotnym znaczeniu.
                > > Powstało również kilka innych określeń zawierających w nazwie słowo cukie
                > r,
                > > które utworzono dla zupełnie innych rzeczy, spełniającycych jednak niektó
                > re
                > > kryteria podobieństwa do cukru spożywczego. Dlatego powstała ta strona
                > > ujednoznaczniająca.
                > >
                > > Cukier to związek chemiczny, patrz: węglowodan.
                > > Węglowodany to organiczne związki chemiczne powstałe z atomów węgla, wodo
                > ru i
                > > tlenu. Tradycyjnym wzorem ogólnym węglowodanów jest CnH2mOm, choć wiele
                > > ważnych węglowodanów, takich jak deoksyryboza, nie spełnia tego wzoru.
                >
                > A ktora czesc mojej wypowiedzi teraz podwazyles?
                > Czy ja gdziekolwiek dyskutowalem o naturze cukru?
                > Myslisz, ze slowotokiem zatrzesz zle wrazenie?

                patrz ponizej (prawie caly post) napisales ze cukier nie jest zwiazkiem
                chemicznym, wyszedles na kompletnego idiote w tym momencie,
                w twoim poscie dyskutowales o naturze cukru (rozpuszczalnosc i wplyw na wode),
                przeczytaj uwaznie to co zacytowalem
                to nie slowotok probuje gamoniowi takiemu jak ty wytlumaczyc cos ale nie
                rozumiesz, i nie zrozumiesz pewnie.


                "• Re: o energii - ciekawostki
                heimer 03.09.2005 09:49 + odpowiedz

                "viper39 napisał:
                <...>
                > jak wrzucisz cukier to plyn jest zupelnie inna substancja, ...

                Hmmmm.... brakuje wiedzy nie tylko z fizyki, ale rowniez z chemii.

                Substancja w sensie chemicznym to zwiazek chemiczny
                (pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_chemiczna)
                "Związek chemiczny to zbiór atomów, które są trwale połączone wiązaniami
                chemicznymi."
                Oczywiste jest, ze poslodzona herbata to nie substancja/zwiazkiem chemicznym ale
                mieszanina, zwana rozworem. To znaczy czasteczki cukrow, nie tworza wiazan
                chemicznych z czasteczkami wody. Tylko w okreslonym stezeniu wspolistnieja obok
                siebie."

                jak powiedzialem wczesniej gdybys byl otrzaskany w chemii i fizyce wiedzialbys
                o czym mowie, cukier zmienia charakterystyke cieczy (woda z cukrem) zmienia
                temperature wrzenia i zamarzania (obie wlasnosci fizyczne po zmianie chemicznej)
                itd itd...
                poza tym oddawanie ciepla i pobieranie ciepla w zwiazku z powyzszym tez sie
                zmienia.
                eee nie wazne... nie chce mi sie tu pisac na ten temat bo jak mysle ze jakis
                pomocnik eriki mi tu bedzie odpisywal to mi sie na wymioty zbiera.

                heimer ja wiem dlaczego sie czepiasz mojego postu, nie mozesz scierpiec ze ja
                kiedys powiedzialem glosno o tym jak ty sie zaprzedales steibachowej, to sie
                nie zmienilo, nadal tak mysle a to ze piszesz te placzace posty o niedobrej
                ameryce jest tylko potwierdzeniem tego.
                popatrz na swoj nick.... on duzo mowi.

                > > heimer nie szukaj drogi aby w jakis sposob mi przywalic bo za cienki jest
                > es
                > > bolek i osmieszasz sie dosc mocno.
                >
                > Sam sie osmieszach piszac bzdury.
                > Ale taki jest demokracja. Masz prawo gadac bez sensu.

                ta heimer, mozesz pisac bzdury dzieki demokracji, to mozna w wiekszosci twoich
                postwo wyczytac
                • heimer Re: o energii - ciekawostki 04.09.05, 08:44
                  viper39 napisał:


                  > > A ktora czesc mojej wypowiedzi teraz podwazyles?
                  > > Czy ja gdziekolwiek dyskutowalem o naturze cukru?
                  > > Myslisz, ze slowotokiem zatrzesz zle wrazenie?
                  >
                  > patrz ponizej (prawie caly post) napisales ze cukier nie jest zwiazkiem
                  > chemicznym, ...

                  A mozesz zacytowac moje slowa, w ktorych powiedzialem ze cukier nie jest
                  zwiazkiem chemicznym?
                  Ja tylko stwierdzilem, ze poslodzona herbata nie staje sie (nowym) zwiazkiem
                  chemicznym, bo jest jest mieszaniana dwoch zwiazkow.


                  > wyszedles na kompletnego idiote w tym momencie,

                  i kto to mowi, he he he......


                  > eee nie wazne... nie chce mi sie tu pisac na ten temat bo jak mysle ze jakis
                  > pomocnik eriki mi tu bedzie odpisywal to mi sie na wymioty zbiera.
                  >
                  > heimer ja wiem dlaczego sie czepiasz mojego postu, nie mozesz scierpiec ze ja
                  > kiedys powiedzialem glosno o tym jak ty sie zaprzedales steibachowej, to sie
                  > nie zmienilo, nadal tak mysle a to ze piszesz te placzace posty o niedobrej
                  > ameryce jest tylko potwierdzeniem tego.
                  > popatrz na swoj nick.... on duzo mowi.

                  ROTL ROTFL ........ he ehhe ehheheehhehehehehehehe

                  A u was bija murzynow.
                  Jak sie nie ma wiedzy, to najlepiej zaczac wyzywac.
                  Rzucac klamstwami, bredniami - i tak przeciez nikt nie sprawdzi.
                  Powinni cie powolac do komisji orlenowskiej, z giertychem byscie tworzyli
                  swietny tandem.

                  Swoja arogancja, agresja i chamstwem nie pokryjesz luk w swoim wyksztalceniu.
                  A twoje zachowanie wskazuje na problemy z osobowoscia i zanizonym poczuciem
                  wlasnej wartosci.

                  Tacy tez bywaja. Przezyjemy to.
                  • viper39 Re: o energii - ciekawostki 04.09.05, 14:58
                    heimer napisał:

                    > A u was bija murzynow.

                    no i co z tego? wszedzie kogos bija, u was bija turkow, polakow, zydow, itd.. a
                    co mnie to obchodzi? taki to juz narod

                    > Jak sie nie ma wiedzy, to najlepiej zaczac wyzywac.
                    > Rzucac klamstwami, bredniami - i tak przeciez nikt nie sprawdzi.

                    w ktorym momencie cie wyzwalem tym ze powiedzialem kiedys i teraz o tobie
                    prawde sprzedawczyku? to nie sa brednie te programy istnieja w niemczech aby
                    infiltrowac polska prase, fora publiczne, sledzic opinie, itd...

                    > Powinni cie powolac do komisji orlenowskiej, z giertychem byscie tworzyli
                    > swietny tandem.

                    napewno, byloby ciekawie z aferzysci trzesli by portkami, jak widze
                    komunistyczne afery tez sie tobie podobaja, no no swietnie widac jaki z ciebie
                    czlowiek

                    >
                    > Swoja arogancja, agresja i chamstwem nie pokryjesz luk w swoim wyksztalceniu.

                    wcale nie musze nic pokrywac, mam sie dobrze wiem to co potrzebuje a jak czegos
                    nie wiem to poszukam sobie to co mi potrzebne, ty jak widac nie mozesz przezyc
                    tego ze jestes miernota i szukasz zaczepki aby sobie porozrabiac.
                    problem w tym ze tu porozrabiac moga tylko miernoty, bo nie mozna takiego
                    pociagnac za ucho....

                    > A twoje zachowanie wskazuje na problemy z osobowoscia i zanizonym poczuciem
                    > wlasnej wartosci.

                    ta... mam problemy bo nie zostalem nowoczesnym volksdeuche-m tak jak ty

                    > Tacy tez bywaja. Przezyjemy to.

                    byc moze, z tym ze nie napewno, polakow tam bija zanim sie wytlumaczysz mozesz
                    dostac grzmoty... co byloby ironia losu....
                    • heimer Re: o energii - ciekawostki 04.09.05, 15:58
                      Nie bede sie odnosil do twoich klamstw i insynuacji.
                      Wychowywalismy sie w innym srodowisku.
                      W mojej rodzinie od pokolen szanowano kulture i dobre obyczaje.
                      Nie bede sie znizal do twojego poziomu. Byla by to dla mnie ujma.

                      Ja skonczylem fizyke. Zajmuje sie informatyka.
                      Nie jestem psychiatra. Nie moge ci pomoc.
                    • heimer Re: o energii - ciekawostki 04.09.05, 17:00
                      viper39 napisał:

                      > heimer napisał:
                      >
                      > > A u was bija murzynow.
                      >
                      > no i co z tego? wszedzie kogos bija, u was bija turkow, polakow, zydow,
                      > itd.. aco mnie to obchodzi?

                      rotfl, ha ha ha...... Bystry to ty nie jestes.

                      Niech to ktos inny mu wytlumaczy bo ja nawet nie mam sily ze smiechu.
      • przycinek.usa Re: o energii - ciekawostki 02.09.05, 17:11
        "Przed pojsciem do pracy masz zrobic sobie herbate.
        Masz niewiele czasu ( powiedzmy n minut ) aby wystygla.
        Jak powinienes postapic aby herbata bardziej wystagla w tym czasie:

        1) Poczekac n minut, poslodzic herbate i wypic,
        2) Poslodzic herbate, poczekac n minut i wypic.

        No i? Kiedy herbata bedzie chlodniejsza?"


        W wariancie pierwszym herbata bedzie chlodniejsza.

        • heimer Re: o energii - ciekawostki 02.09.05, 17:13
          przycinek.usa napisał:

          > 1) Poczekac n minut, poslodzic herbate i wypic,
          > 2) Poslodzic herbate, poczekac n minut i wypic.
          >
          > No i? Kiedy herbata bedzie chlodniejsza?"
          >
          > W wariancie pierwszym herbata bedzie chlodniejsza.
          >

          Slusznie. Bravo.
          Jakies uzasadnienie?
          • przycinek.usa Re: o energii - ciekawostki 03.09.05, 19:02
            prosta sprawa. herbata stygnie, bo jest wymiana ciepla z otoczeniem.
            jest prawo, ktore mowi, ze ten proces jest wprost proporcjonalny do roznicy
            temperatur i dodatkowo nastepuje utrata ciepla wskutek parowania na powierzchni,
            gdzie jest najgorecej. Jak zamieszamy herbate, to temperatura ulega wyrownaniu,
            co zmniejsza intensywnosc parowania i odbior ciepla.

            Kolejny proces, to zmiana stanu skupienia cukru. Jak wsypiemy cukier, to on
            odbiera czesc ciepla od herbaty i to powoduje, ze nastepuje czesciowe
            ochlodzenie i spada predkosc wymiany ciepla z otoczeniem.

            Dlatego najlepiej pozwolic najpierw herbacie oddac cieplo wtedy, kiedy ta
            predkosc jest najwieksza, a dopiero po chwili, kiedy intensywnosc wymiany spada
            wskutek schladzania, dosypac cukru i zamieszac.
            • heimer Re: o energii - ciekawostki 03.09.05, 19:06
              przycinek.usa napisał:

              > prosta sprawa. herbata stygnie, bo jest wymiana ciepla z otoczeniem.
              > jest prawo, ktore mowi, ze ten proces jest wprost proporcjonalny do roznicy
              > temperatur ....

              To jest kwint esencja. Dokladnie o to chodzilo.
              Nic dodac. nic ujac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka