Dodaj do ulubionych

Ku.wa jego mać

20.07.05, 00:26
W zasadzie teraz wypadałoby użyć samych przekleństw, facet, który w czasie
stanu wojennego pojechał do stoczni w Gdańsku gnoić uwięzionych ludzi z
Solidarności
i głosić sojusz z ZSRR po wieczne czasy
chce być senatorem:

Były premier i ostatni I sekretarz PZPR Mieczysław F. Rakowski w nadchodzących
wyborach będzie kandydował na senatora z listy SLD w swoich rodzinnych
stronach - w okręgu bydgoskim (nr 4).

- Jesteśmy zadowoleni, że Mieczysław Rakowski przyjął naszą propozycję
kandydowania na senatora. Jak sam mówi, chciałby pracą w Senacie godnie
zakończyć działalność polityczną. Uważamy, że w parlamencie będzie mógł on
wykorzystać swoje bogate doświadczenie - powiedział przewodniczący
kujawsko-pomorskiej SLD Krystian Łuczak.

Rakowski urodził się przed prawie 79 laty w Kowalewku k. Nakła n. Notecią
(woj. kujawsko-pomorskie), gdzie do dziś mieszka jego rodzina.

Na razie na bydgoskiej liście SLD figuruje tylko jeden kandydat na senatora,
drugi zostanie wyłoniony później.

(PAP)
fakty.interia.pl/news?inf=647727
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Ku.wa jego mać 20.07.05, 02:30
      tak sie wnerwilem, ze jak sie logowalem, to zamiast hasla wpisalem kurw... no
      wiecie. Musialem sie poprawic zaraz bobym sie nie zalogowal.

      Ten skurczybyk chcial nas wieszac na krawacie menda jedna.
      Zadne slowa nie sa w stanie przekazac jaka to jest kreatura.

      Senat powinno sie rozwazac skoro takie mendy maja szanse tam wlesc.
      W USA to my mamy w szafach pare argumentow na takich "politykierow".
      Szkoda, ze nie bylo tego w Polsce wtedy.
      Moze nie ogladalibysmy teraz tego ryja.
      • heimer Re: Ku.wa jego mać 20.07.05, 09:38
        przycinek.usa napisał:

        > Moze nie ogladalibysmy teraz tego ryja.

        smile co tak sie ekscytujesz ?!

        Wyborcy go ocenia.
        W koncu na tym polega demokracja, aby poddawac sie pod ocene spoleczny.
        • viper39 Re: Ku.wa jego mać 20.07.05, 13:37
          heimer napisał:

          > przycinek.usa napisał:
          >
          > > Moze nie ogladalibysmy teraz tego ryja.
          >
          > smile co tak sie ekscytujesz ?!
          >
          > Wyborcy go ocenia.
          > W koncu na tym polega demokracja, aby poddawac sie pod ocene spoleczny.

          no i tego wlasnie trzeba sie bac ze wyborcy go ocenia, tak jak ocenili sld czy
          inna postkomume, dlatego mamy w Polsce to co mamy.
          ramie w ramie z cimoszkiem pojdzie rakowski, dadza sobie renty dozywotnie z
          jaruzelskim sprywatyzuja do wlasnej kieszeni co sie da i bedzie super, a Polak
          bedzie znow madry po szkodzie.

          jak to mowil nasz wiesz "przed szkoda i po szkodzie glupi"
          brawo komuna...
          • heimer Re: Ku.wa jego mać 20.07.05, 13:40
            viper39 napisał:

            > > Wyborcy go ocenia.
            > > W koncu na tym polega demokracja, aby poddawac sie pod ocene spoleczny.
            >
            > no i tego wlasnie trzeba sie bac ze wyborcy go ocenia, tak jak ocenili sld czy
            > inna postkomume, dlatego mamy w Polsce to co mamy.
            > ramie w ramie z cimoszkiem pojdzie rakowski, dadza sobie renty dozywotnie z
            > jaruzelskim sprywatyzuja do wlasnej kieszeni co sie da i bedzie super,

            No coz, takie niebezpieczenstwo oczywiscie istnieje.
            Ale taka jest demokracja. Ludzie wybiaraja kogo chca.
            Chyba nie proponujecie jak za PRL odgornego ustalania list wyborczach?

            Kazdy ma to na co zasluzyl - moze dlatego wlasnie wyjechalem z kraju.
        • franzmaurer Re: Ku.wa jego mać 20.07.05, 20:20
          heimer napisał:

          > Wyborcy go ocenia.
          > W koncu na tym polega demokracja, aby poddawac sie pod ocene spoleczny.

          Demokracja to najgorsze cholestwo - głos największego nierobotnego kmiota ma tu
          takie znaczenie jak głos gościa z 3 fakultetami który tyra na 2.4 etatu...
          Oczywiscie mozna przyjać ze ten kmiot jest w niektórch sprawach mądrzejszy od
          tego z fakultetami - a w sprawach dotyczących sprawiedliwosci społecznej ten
          kmiot jest zazwyczaj prawdziwym ekspertem.

          A patrząc na polactwo, to idę o zakład że Jaruzelski gdyby chciał zostać
          senatorem to też miałby całkiem spore szanse. Jak cała reszta ludzi honoru i
          innych pożytecznych idiotów promowanych przez "Wyborczą" czy "Politykę"
    • robisc troche go obronie 20.07.05, 21:11
      to jego rzad u schylku komuny pozwolil na tworzenie prywatnych spolek i
      wprowadzil ustawe o wolnosci gospodarczej, o ktorej dzis przedsiebiorcy moga
      tylko pomarzyc; byly to czasy kiedy stara kasta urzednikow walila sie w gruzy a
      nowa jeszcze nie powstala;
      • franzmaurer Re: troche go obronie 20.07.05, 22:41
        > to jego rzad u schylku komuny pozwolil na tworzenie prywatnych spolek i
        > wprowadzil ustawe o wolnosci gospodarczej,

        No tak, koleś miał akurat szczęście że to akurat za jego rządów ten system
        kompletnie się posypał; no i wszedł Wilczek ze swoim autorskim projektem, który
        wobec totalnego krachu systemu dało się przeforsować. Równie dobrze mogło się
        to zdarzyć za jakiegoś Babiucha czy innego Messnera ale po prostu się nie
        zdarzyło smile
        • antediluvian Re: troche go obronie 21.07.05, 08:10
          Ciekawe kto zakladal te spolki jak nie SBecy :] Co do demokracji to ustroj
          promujacy rzady ciemnoty tbh..
          • heimer Re: troche go obronie 21.07.05, 08:28
            antediluvian napisał:

            > Ciekawe kto zakladal te spolki jak nie SBecy :] Co do demokracji to ustroj
            > promujacy rzady ciemnoty tbh..

            A zamiast demokracji co proponujesz?

            Monarchie? No tak, ale kto by mial byc krolem?

            Rzady dyktatorskie?
            Oczywiscie to Ty bys musial byc dyktatorem, na moja dyktature bys sie pewnie nie
            zgodzil smile
            • franzmaurer Re: troche go obronie 21.07.05, 11:29
              heimer napisał:
              >> Co do demokracji to ustroj promujacy rzady ciemnoty tbh..

              > A zamiast demokracji co proponujesz?
              > Monarchie? No tak, ale kto by mial byc krolem?

              Czemu akurat monarchię?
              Po prostu "demokrację selektywną" - dla wybranych.
              Prawo głosu mają tylko ci którzy łożą na państwo i nie wiszą w żaden sposób na
              jego garnuszku - coś jak dawno temu w Anglii za czasów "podatku dobrowolnego"
              czy jak to się tam nazywało.

              Komu zależy na państwie - ten po prostu płaci i ma wpływ na to co się dzieje.

              Cwaniaczki na zasiłkach zostają w większosci w ten sposób pozbawieni możliwości
              głosowania ciągle na tych którzy obiecają im pełną michę za nicnierobienie.

              No i horda urzędników pasąca się na niekończącym się strumieniu cudzej kasy też
              zostałaby pozbawiona głosu.
              Urzędnik opłacany przez państwo poglądy może mieć, ale w kieszeni - w pracy
              powinien być zwykłym wyrobnikiem, odwalającym czarną robotę na rzecz tych
              którzy płacą na jego utrzymanie.
              • heimer Re: troche go obronie 21.07.05, 11:44
                franzmaurer napisał:

                > Komu zależy na państwie - ten po prostu płaci i ma wpływ na to co się dzieje.

                To znaczy co placi? Podatki?
                Czyzbys pochwalal podatki?

                Z tego co wiem to kazdy normalny, zdrowy na umysle czlowiek chce placic podatkow
                jak najmniej, najlepiej wcale. I robia to wszyscy od biedakow po milionerow, od
                bieguna poludniowego do polnocnego.
                A im wiecej kto ma pieniedzy tym jest w tym bieglejszy.

                Jesli prawo glosu ma byc zwiazane z placeniem podatkow to chyba mi sie to za
                bardzo nie podoba.

                Ale jest to jakis pomysl, wcale niezly. Fakt.
                • franzmaurer Re: troche go obronie 21.07.05, 14:52
                  heimer napisał:

                  >> Komu zależy na państwie - ten po prostu płaci i ma wpływ na to co się
                  >> dzieje.
                  > To znaczy co placi? Podatki?
                  > Czyzbys pochwalal podatki?

                  - Władza i aparat administracyjny okrojony do niezbędnego minimum, korpus
                  dyplomatyczny
                  - Armia i policja
                  - Sądownictwo

                  Chyba ktoś z Centrum Smitha policzył, że na utrzymanie tego na przyzwoitym
                  poziomie wystarczyłby niezbyt wysoki podatek pogłowny

                  > Jesli prawo glosu ma byc zwiazane z placeniem podatkow to chyba mi sie to za
                  > bardzo nie podoba.

                  Ale na razie masz cały ów motłoch któremu "należy się" za darmo prawo
                  decydowania kto będzie za nich podejmował decyzje - dostajesz armie pasozytów
                  głosujących na lewicowo-wrażliwych kuglarzy.

                  Prawo głosu może być takim samym produktem jak wszystko inne.
                  Opisanym 'płatnym systemie' możesz głosować na Jarugę-Nowacką ale najpierw za
                  to zapłać - te pieniądze w jakimś tam stopniu pójdą wtedy na spłenienie jej
                  obiecanek wyborczych ergo wrócą do ciebie w postaci "darmowej zupy"
                  albo "darmowych biletów dla bezrobotnych".

                  Ludzie którzy muszą zapłacić za daną decyzję podejmują ją w znacznie bardziej
                  racjonalny sposób niż cioły które lezą do urn żeby skreślić 'w imię demokracji'
                  co popadnie bo to "nic nie kosztuje" i nie ponosząc za to żadnej
                  odpowiedzialności.
              • antediluvian Re: troche go obronie 21.07.05, 13:38
                franzmaurer napisał:

                > Po prostu "demokrację selektywną" - dla wybranych.
                > Prawo głosu mają tylko ci którzy łożą na państwo i nie wiszą w żaden sposób
                na
                > jego garnuszku - coś jak dawno temu w Anglii za czasów "podatku dobrowolnego"
                > czy jak to się tam nazywało.
                >
                > Komu zależy na państwie - ten po prostu płaci i ma wpływ na to co się dzieje.
                >
                > Cwaniaczki na zasiłkach zostają w większosci w ten sposób pozbawieni
                możliwości
                >
                > głosowania ciągle na tych którzy obiecają im pełną michę za nicnierobienie.
                >
                > No i horda urzędników pasąca się na niekończącym się strumieniu cudzej kasy
                też
                >
                > zostałaby pozbawiona głosu.
                > Urzędnik opłacany przez państwo poglądy może mieć, ale w kieszeni - w pracy
                > powinien być zwykłym wyrobnikiem, odwalającym czarną robotę na rzecz tych
                > którzy płacą na jego utrzymanie.

                AMEN!
              • bush_w_wodzie Re: troche go obronie 21.07.05, 19:09
                franzmaurer napisał:

                > heimer napisał:
                > >> Co do demokracji to ustroj promujacy rzady ciemnoty tbh..
                >
                > > A zamiast demokracji co proponujesz?
                > > Monarchie? No tak, ale kto by mial byc krolem?
                >
                > Czemu akurat monarchię?
                > Po prostu "demokrację selektywną" - dla wybranych.
                > Prawo głosu mają tylko ci którzy łożą na państwo i nie wiszą w żaden sposób na
                > jego garnuszku - coś jak dawno temu w Anglii za czasów "podatku dobrowolnego"
                > czy jak to się tam nazywało.
                >
                > Komu zależy na państwie - ten po prostu płaci i ma wpływ na to co się dzieje.
                >
                > Cwaniaczki na zasiłkach zostają w większosci w ten sposób pozbawieni możliwości
                >
                > głosowania ciągle na tych którzy obiecają im pełną michę za nicnierobienie.
                >
                > No i horda urzędników pasąca się na niekończącym się strumieniu cudzej kasy też
                >
                > zostałaby pozbawiona głosu.
                > Urzędnik opłacany przez państwo poglądy może mieć, ale w kieszeni - w pracy
                > powinien być zwykłym wyrobnikiem, odwalającym czarną robotę na rzecz tych
                > którzy płacą na jego utrzymanie.



                niestety pomysl z gatunku absurdalnych - cofajacych mysl politczna do czasow
                feudalizmu. posiadanie pieniadza daje tak duzo mozliwosci dzialania i wplywania
                na los innych ze dodatkowe premiowanie majatku wplywem na polityke nie jest ani
                potrzebne ani wskazane

                nb: demokacja parlamentarna jest do pewnego stopnia fasadowa - w istocie na
                przedstawicieli narodu znacznie wiekszy wplyw maja wlasciciele kapitalu niz
                `masa wyborcza'
                • franzmaurer Re: troche go obronie 21.07.05, 20:15
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > niestety pomysl z gatunku absurdalnych - cofajacych mysl politczna do czasow
                  > feudalizmu. posiadanie pieniadza daje tak duzo mozliwosci dzialania i
                  > wplywania na los innych ze dodatkowe premiowanie majatku wplywem na polityke
                  > nie jest ani potrzebne ani wskazane

                  Nie mówię o 'premiowaniu majątku' - mówię o najzwyklejszym wyrzuceniu poza
                  nawias elektoratu największych beneficjentów wszelkich
                  wynalazków "sprawiedliwosci społecznej" - tych którzy kompletnie nic państwu
                  nie dają a jedynie czerpią zyski.

                  Oni: 40-letni "lewi" renciści, matki "samotnie wychowujące" (ale w
                  konkubinacie smile, rotacyjnie lub permanentnie bezro-nierobotni; no i wreszcie
                  urzędnicy - nie mieliby po prostu okazji popierać "samonapędzających" się
                  systemów redystrybucji pieniędzy pochodzących z podatków i składek.

                  Mam za ścianą taką rodzinkę: małżeństwo + 3 dzieci + 2 dziadków.
                  W małżeństwie: ona (wykszt. podstawowe) nigdy nie była w jakiejkolwiek robocie,
                  on od czasu do czasu coś łapie + dorabia fuchami. Dziadek ma sporą emeryturę,
                  babcia rentę 'na kręgosłup i kolana' (choć w ogródku to pieli i sadzi całymi
                  dniami).

                  To jest 7 osób których życie opiera się w głównej mierzez na emeryturze dziadka
                  i rencinie babci.
                  Młodzi funkcjonują w niemal super komfortowym układzie - minimum ambicji i
                  wysiłku + maksimum kombinowania (czekanie na listonosza z 'rodzinnym' +
                  chadzanie do MOPS'u i po 'bezrobocie')

                  I nie ma bola żeby takie kmioty przyssane do cyca państwa zagłosowały za
                  jakimkolwiek systemem w którym ktoś chciałby zweryfikować renty i okroić pomoc
                  społeczną. Oni po prostu się przyzwyczaili tak żyć - na minimum socjalnym ale
                  do maksa żyłując wszelkie dostępne możliwości wynikające ze 'sprawiedliwości
                  społecznej'.
                  I takich ludzi trzeba po prostu wywalić poza nawias 'demokracji' - bo to
                  właśnie oni są motorem tego sprzężenia zwrotnego jakim jest ciągły wzrost
                  wydatków z kasy państwa.
                  • bush_w_wodzie Re: troche go obronie 22.07.05, 14:19
                    rozumiem co masz na mysli wskazujac na mila rodzinke ktora masz za sciana... ale
                    zdziwilbym sie gdyby akurat ta rodzinka glosowala. masz oczywiscie racje ze
                    klientelizm jest zagrozeniem dla dobrego rzadzenia...

                    tylko ze ja bym upatrywal glownych konserwatorow obecnego status quo nie wsrod
                    lumpow tylko wsrod ludzi bogatych (przedsiebiorcow w rodzaju przyslowiowego dr
                    jana) i korporacji zawodowych. paradoksalnie - interwencjonistyczne i drogie
                    panstwo sluzy przede wszsytkim niektorym `przedsiebiorcowm' - a oni w dodatku
                    maja (w przeciwienstwie do wyborcow) srodki by na politykow/urzednikow
                    skutecznie wplywac...


                    pzdr
            • antediluvian Re: troche go obronie 21.07.05, 13:36
              Na kazda bym sie zgodzil, ktora pchnela by ten kraj do przodu uncertain
              • heimer Re: troche go obronie 21.07.05, 13:53
                antediluvian napisał:

                > Na kazda bym sie zgodzil, ktora pchnela by ten kraj do przodu uncertain

                Rozumiem, ze gospodarczo.
                Gospodarka to nie wszystko.
                Na zycie spoleczenstw ma wplyw jeszcze kilka innych obszarow aktywnosci ludzi.

                • antediluvian Re: troche go obronie 21.07.05, 14:08
                  blablabla (bez urazy) wiem o tym jednakze czy tak trudno zrozumiec, ze nie
                  potrafimy sie rzadzic? Wybieramy kandydatow do sejmu co jest potem kazdy widzi
                  a co jest przy nastepnych wyborach.. to samo.. czysty masochizm..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka