Dodaj do ulubionych

Jak dziala PARP

03.11.05, 04:37
"Poprzednie rządy, a zwłaszcza lewica w ostatnich czterech latach, oficjalnie
głosiły wiele frazesów o wsparciu rozwoju rodzimych firm. Szumnie ogłaszano
różne programy, które miała realizować Państwowa Agencja Rozwoju
Przedsiębiorczości. Chodziło tu np. o osławioną promocję eksportu. Firmom
obiecywano zwrot części kosztów uczestnictwa w targach i wystawach, a po
wejściu Polski do Unii Europejskiej tych funduszy miało być jeszcze więcej, bo
przecież nasz biznes miała hojnie wesprzeć Bruksela. To teoria. A jak wygląda
praktyka?
- Dotacje są mizerne, bo na poziomie 2-2,5 tys. zł, a w dodatku szalenie
ciężko je otrzymać, bo PARP odrzuca wnioski pod byle pretekstem: a to brak
przecinka, a to pieczątka niewyraźna - mówi Kazimierz Klepaczewski, prezydent
Polskiej Izby Branży Skórzanej w Radomiu. - Często mamy skargi od firm na
takie postępowanie. Tym bardziej że wypełnienie wniosku zajmuje tak dużo czasu
i kosztuje tyle, że często wręcz nie opłaca się występować o dotacje.
O tym, że nie są to zarzuty bezpodstawne, świadczy dyskusja podczas jednego z
seminariów w trakcie ostatnich jesiennych targów branży skórzanej i
dziewiarskiej w Poznaniu. Firmy otwarcie mówiły tam przy przedstawicielach
rządu i PARP o praktykach agencji.
- Reklamowana na szeroką skalę pomoc publiczna dla przedsiębiorców w formie
dotacji zarówno z funduszów przedakcesyjnych, takich jak PHARE, jak i
funduszów akcesyjnych jest w zasadzie tylko pomocą czysto teoretyczną - mówił
w Poznaniu Stanisław Kosela, prezes firmy Axel. Wspierali go właściciele
innych firm. Skarżyli się, że PARP przyznaje dotacje przypadkowo, nie
analizując dokładnie wniosków.
I zmian na lepsze nie widać. Tymczasem PARP jest utrzymywana z pieniędzy
podatników po to, aby wspierać rodzimy przemysł. Tego jednak nie robi.
Kazimierz Klepaczewski podejrzewa, że tak naprawdę może chodzić o to, by
Bruksela miała kolejny argument na poparcie tezy, iż Polacy nie umieją
wykorzystać funduszy unijnych. No bo przecież PARP ma dla nich pieniądze, a
oni nie chcą, czy raczej nie potrafią, ich wziąć. Agencja powinna działać
zdecydowanie aktywniej, bo inaczej jej utrzymywanie nie ma większego sensu,
skoro firmy skarżą się, że wręcz przeszkadza im w działalności."


"Państwo nie tylko nie promuje eksportu, ale jeszcze prowadzi politykę
zagraniczną, która szkodzi naszym interesom. Bo jakoś nie widać tych kokosów,
które robimy w zamian za zaangażowanie się na Ukrainie i Białorusi, nawet na
tym tracimy, bo pogarszamy sobie stosunki z Rosją. Co ciekawe, nawet mimo
oficjalnie chłodnych stosunków na linii Warszawa - Moskwa przedsiębiorcy
próbują się sami dogadywać.
- Rosjanom podobają się nasze produkty, chcieliby z nami handlować, ale
wszystko rozbija się o brak w Moskwie polskiego przedstawicielstwa handlowego
z prawdziwego zdarzenia - podkreśla K. Klepaczewski. - Od urzędników
słyszeliśmy, żeby zrobiły to same firmy. Tylko jak, skoro w naszym sektorze
dominuje mały i średni biznes, który nie ma na to pieniędzy.
Kraje zachodnie takich wątpliwości nie mają, a nasza dyplomacja i rząd sprawę
bagatelizują."


www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20051103&id=my11.txt
Obserwuj wątek
    • robisc Re: Jak dziala PARP 03.11.05, 06:22
      potwierdzam zarzuty pod adresem PARP na podstawie rozmow z klientami; jednym z
      pierwszych zadan nowego rzadu powinno byc sprawdzenie, jak rozdzielana jest
      pomoc unijna; zdecydowanie lepiej radzi sobie ARMiR opanopwana przez ludzi PSL;
      jest szansa, ze w przypadku, gdyby PSL poparlo rzad Marcinkiewicza akurat tej, w
      sumie nienajgozrej dzialajacej agencji, pozwola pracowac dalej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka