krzyd
15.11.05, 21:11
Czytam Wasze posty i rozumiem, że dla większości z Was ekonomia i gospodarka
w zasadzie niezależna jest od szaleństw politycznych. Od tego, że szefem
superpolicji (to już dziewiąta formacja w Polsce, która może używać przemocy,
podsłuchów, przeszukiwań i prowokacji!!!) do zwalczania korupcji zostaje
facet, który chwali się publicznie, że korupcją zajmuje się i ją zwalcza od
15. roku zycia. Horror. Normalny pietnastolatek spędza czas na boisku lub w
sali gimnastycznej (zdegenerowany ćpa w kącie klatki schodowej), przeżywa
pierwsze burze hormonalne, czyta Chandlera i Ludluma a nawet Sienkiewicza,
szuka lasek na dyskotekach.
Ale nie walczy z korupcją!!!
Niezależna jest też ekonomia i gospodarka – jak domyślam się, kiedy czytam
Wasze wypowiedzi – od tego czy wpłypa na decyzje rządu dużego państwa mają
katoliccy ekstremiści wspierający Braci Mniejszych. Czyli na przykład blokada
dla zapłodnień pozaustrojowych jest nieistotna z punktu widzenia procesów
gospodarczych. Niebawem przewiduje dyskusję – bo „Warto porozmawiać” – nad
dopuszczalnością etyczną transfuzji. Wszak Biblia nic o przetaczaniu krwi nie
mówi, natomiast wiele razy podkreśla fundamentalną zasadę „krew z mojej krwi,
kość z mojej kości”.
Likwidacja pełnomocnika do sprawa równouprawnienia jawi się, jako zagadnienie
z punktu widzenia funkcjonowania państwa, zupełnie nieznaczącym wydarzeniem.
Wszak rodzina ma mieć autonomię i jeśli szanowny mąż nie katuje swojej żony i
swoich dzieci publicznie – wara państwo od niego.
Powiem Wam, Moi Drodzy, do dopiero początek. Zapowiedź. Ta druga Polska
okopuje się coraz silniej i jeśli sądzicie, że Was – uczenie i błyskotliwie
dyskutujących o wzmacniającym się dolarze, zmianie dolarowego szefa, o
szansach globalizacji i staczających się na dno socjalizmu Niemcach,
Francuzach czy Szwedach – otóż że Was ta druga moherowa Polska nie dopadnie i
nie zdepcze – to się bardzo, bardzo mylicie.
Możecie mnie, dla odreagowania, nazwać – jak to już tu bywało – czerwonym
jehowitą i antypatriotą. Ale to nic nie pomoże, zaklęcia nie działają na
rzeczywistość.
Pozdrowienia