polubu
27.11.05, 09:34
1.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
wychowanie swoich dzieci wyda 1/2 X zł to znaczy, że to społeczeństwo okradło
swoje dzieci na kwotę
1/2 X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem.
2.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
wychowanie swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy, że okradło swoje dzieci na
kwotę
X zł. Takie społeczeństwo nazywam największym złodziejem. (społeczeństwo
znika z
powierzchni ziemi)
3.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
wychowanie swoich dzieci wyda również X zł to znaczy, że społeczeństwo to
nic
swoim dzieciom nie dało (zwróciło im zaledwie to, co dostało od
poprzedniego
pokolenia) Takie społeczeństwo nazywam `neutralnym'. –zwracam uwagę, że kwota
X jest własnością dzieci i z tych pieniędzy dorośli nie mogą dzieciom
udzielać pomocy.
4.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
wychowanie swoich dzieci wyda 3/2 X zł to znaczy, że pomogło swoim dzieciom
na
kwotę 1/2 X złotych. Tylko takie społeczeństwo może mówić, że pomogło swoim
dzieciom dzieciom.
5.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
wychowanie swoich dzieci wyda 3/4 X zł w tym 1/4 X zł w formie `pomocy'
(caritasy,
orkiestry, fundacje itp.) to takie społeczeństwo okradło swoje dzieci na
kwotę
1/4 X zł. Takiemu społeczeństwu mówię `precz z pomocą a kysz' Taka `pomoc'
jest zwykłym
okradaniem nie pomocą -`podziel się posiłkiem' zaś idiotyzmem
Wniosek: społeczeństwo, które nie zwraca następnemu pokoleniu kosztów
swojego
własnego wychowania jest złodziejem te dzieci okradającym i jak złodziej
powinno być traktowane.
1.a -Jeśli na wychowanie dziecka wydano x zł a to dziecko na wychowanie
swojego
następcy wyda 1/2 x zł to znaczy, że okradło swoje dziecko na kwotę 1/2 x zł.
Takiego
człowieka nazywam złodziejem.
2.a-
3.a.............................................
4.a...................................
5.a-...
Wniosek:, kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku ten
to
dziecko okrada i jak normalny złodziej powinien być
traktowany.
Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy
domu dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia,
która to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 150000 zł a następnie dziecko
to będzie przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy? Polacy! Jak z Wami
gadać by Waszej `inteligencji' nie obrazić? Tu mogą być tylko dwie
możliwości, albo to dziecko nie może zostać przeciętnym pracownikiem, (ale to
może wam ono udowodnić średnimi zarobkami w ciągu całego życia) albo to nie
jest POMOC. Co to, więc jest za kuriozum, co Wy nazywacie POMOCĄ?
To Wasze rozumowanie Polacy potrzebuje pomocy, nie jesteście przecież
nieprzeciętni by przeciętnym pomagać. Zastanówcie się, więc gdzie popełniacie
błąd w swoim rozumowaniu, że dzieciom
pomagacie. Czego można
się przez tyle lat na uczelniach ekonomicznych uczyć skoro podstawowych zasad
ekonomicznych się nie wie? Polacy, kto Was matematyki i uczciwości uczył?
Precz z pomocą socjalną niech żyje normalność! Precz z pomocą rodzinom
wielodzietnym i dzieciom. Żadne zapomogi, zasiłki rodzinne, pajacyki, podziel
się obiadkiem nic z tego w zamian tylko normalność. Rodziny wielodzietne nie
potrzebują waszej pomocy, dziecko waszej pomocy nie potrzebuje to wasze
urojenia, że bez waszej pomocy dzieci poumierają, im wystarczy jak nie
będziecie tych rodzin i tych dzieci okradać! Tylko normalność może nas
uratować. Na początek proste
rozwiązanie-pracujący płacą przez 40 lat po 200 zł ze swojej pensji (średnia
płaca 2500 zł)za swoje dzieciństwo podobnie jak płaci się na swoją emeryturę
a dzieci otrzymują z tych pieniędzy przez 20 lat po 400 zł swojej
przedwstępnej płacy, którą następnie zwracają płacąc przez 40 lat po 200 zł.
Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje Caritasy Orkiestry
pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie więzienia. Łaski dzieciom
nikt nie robi(rodzice przestają bić i zabijać `darmozjadów') a z czasem
prawa wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de
komunizmu! Po co żyć w ułudzie, że dzieci są gorsze od nas i pomocy
potrzebują jak i tak nie możemy im udowodnić, że gorzej od nas będą pracowały
a tylko idiota lepszym pomaga.