klip-klap
28.01.06, 12:49
Rozumiem, ze porazka to rzecz bolesna, ze sie z PiS nie lubia, ze pisowcy
zajeli im resorty silowe, ale zeby az tak piepszyc ? Przegral wybory i
powinien sie z tym w koncu pogodzic, ale zamiast tego sugeruje zdjecie
Kaczynskiego z fotela prezydenckiego. Zenujace. Po Jurku i pisowcach to ja sie
spodziewam bredni o gospodarce czy szerszej kontroli obywateli, bo to
socjaluchy, ale Tusk wygladal na madrzejszego.
"Czyli co?
- Czyli może dojść do bardzo poważnego kryzysu nie tylko konstytucyjnego. W
tym parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu,
czyli usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby
sobie na złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory,
stawiałby Platformę w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie
posłuszeństwo takim decyzjom."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3134878.html?as=2&ias=5