Dodaj do ulubionych

Kto zostanie przyszlym prezydentem USA?

16.12.07, 09:25
Kto prawidlowo przewidzi wynik wyborow prezydenckich w USA?
Osobiscie moja najwieksza sympatie wzbudza Ron Paul. To jest taki
Korwin 'made in USA': Libertarianin, startujacy jako Republikanin.
Uczciwy, prostolinijny facet, zwolennik wolnego rynku, przeciwnik
interwencjonizmu, ktory wszem i wobec krytykuje wojne, chce wycofac
wojska z Iraku, itp. Wypisz wymaluj kandydat wszystkich Amerykanow.
Ron Paul twierdzi, ze nie zna sie na internecie - a jego kampania -
to wlasnie internet. Ron Paul ma - podobnie jak w Polsce UPR -
najwieksze poparcie w sieci. Jego osoba wzbudza tak wielki
entuzjazm sluchaczy, ze udaje mu sie zbierac rekordowe sumy na
kampanie wyborcza. Jest duzo lepszy od Korwina. Nie robi z siebie
debila, nie obraza kobiet, nie robi aluzji do Hitlera i ma szanse.
On chyba naprawde ma szanse.

Tutaj jest strona, gdzie pokazana jest suma zebranych pieniedzy i
ta powieksza sie z kazda minuta:

www.ronpaul2008.com/

Tutaj zas jest strona na ktorej widac preferencje osob zagranica:

www.whowouldtheworldelect.com/
Kazdy moze sobie wejsc i kliknac.
A kogo wy najchetniej widzielibyscie jako przyszlego prezydenta
USA? Hitlery Clinton? Osrame? A moze kogos innego?
Obserwuj wątek
    • polarbeer Ron Paul 16.12.07, 18:07
      Ja mam nawet zamiar zarejestrowac sie jako republikanin (mimo ze nie
      cierpie tych ludzi) zeby glosowac na Ron Paula w przedwyborach.
      Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze to glos sprzeciwu i Ron Paul nadal
      bedzie jedynie dysydentem. (Jak pisalem wczesniej, wolalbym wybory
      gdzie mozna isc i dawac negatywne glosy, ktore bylyby liczone jako
      ujemne
      • polarbeer Ron Paul - 6 mil $ w 24 godz 17.12.07, 15:03
        No prosze, zaskoczenie: Ron Paul ma wieksze poparcie niz sie
        spodziewalem. Ludzie z poza kompani wyborczej zbiereja dla niego
        pieniadze
        • przycinek.usa Re: Ron Paul - 6 mil $ w 24 godz 17.12.07, 19:31
          obserwowalem ten wyscig do samego konca. Ron Paul ma obecnie
          najwiekszy fundusz wyborczy - a pozostali kandydaci musza sie
          pozyczac, bo nikt im nie chce dac pieniedzy.

          Zawsze uwazalem, ze fundusz wyborczy to jest najwazniejsza sprawa.
          Dlatego mysle, ze ten gosc ma szanse. Im wiecej zbierze pieniedzy -
          tym wieksze przekonanie wyborcow - ze to jest powazny kandydat.

          Dla kontrastu - o ile pamietam - nikt nie chcial dawac pieniedzy na
          UPR i Korwina. Wyborcy to zrozumieli i nie glosowali na UPR. I UPR
          mialo poparcie rzedu 1%.

    • polarbeer Hillary 16.12.07, 18:11
      Te wybory sa po to zeby Clintony wrocily
    • felusiak1 Re: Kto zostanie przyszlym prezydentem USA? 16.12.07, 21:37
      przycinek.usa napisał:
      > On (Ronpol) chyba naprawde ma szanse.

      Oczywiście, ze ma szansę. Nawet nie jedna a wiele szans.
      Z tym, że nie ma żadnej, nawet najmniejszej na zostanie prezydentem.
    • merlin69 Re: Kto zostanie przyszlym prezydentem USA? 17.12.07, 23:56


      >A kogo wy najchetniej widzielibyscie jako przyszlego prezydenta
      > USA? Hitlery Clinton? Osrame? A moze kogos innego?


      ...ja to najchetniej Bloomberga, ale nie chce startowac, szkoda,
      a z aktualnych kandydatow to chyba Edwards, najbardziej niezalezny,
      tylko te klopoty z zona....
      • przycinek.usa Ron Paul zyskuje coraz wieksze poparcie 29.12.07, 22:52
        Tutaj

        www.freemarketnews.com/WorldNews.asp?nid=44956
        wspomniane sa manipulacje prasy i mediow. Paul jest medialnie
        izolowany podobnie jak w Polsce Korwin. Na opisane powyzej
        spotkanie Rona Paula z wyborcami przyszlo okolo 1200 osob, podczas
        gdy na spotkanie z 6 innymi kandydatami w sasiedniej sali przyszlo
        okolo 600 osob. Tam Rona po prostu nie zaproszono.

        Ron zyskuje bo:
        Opiera swoja kampanie na poszanowaniu prawa i konstytucji, na
        nieakceptowaniu nielegalnej imigracji + umacnianiu poludniowej
        granicy + ograniczaniu wydatkow zbrojnych i ograniczanie obciazen
        podatkowych. Dodatkowo wypowiada sie na temat prawa posiadania broni
        i absolutnego niewybaczania lamania prawa, w tym jest silnym
        przeciwnikiem amnestii oraz nabywania obywatelstwa przez
        urodzenie "na terenie USA". Kampanie prowadzi pod haslem rewolucji
        z Ronem Paulem. Jego spoty reklamowe w TV sa niezwykle sugestywne,
        profesjonalne i najwazniejsze - momentami wzruszajace.

        Uwazam, ze Ron Paul jest naprawde groznym kandydatem i jezeli
        utrzyma tempo zyskiwania poparcia - to naprawde moze wygrac te
        cholerne wybory. Ludzie go po prostu kochaja. Oczywiscie tylko Ci,
        ktorzy o nim wiedza. A znajac USA - to niewiele osob na razie o nim
        slyszalo.
        • polarbeer Re: Ron Paul zyskuje coraz wieksze poparcie 30.12.07, 21:20
          Ja sam zmienilem rejestracje zeby byc w stanie glosowac w
          republikankich przedwyborach na Ron Paula.

          Mimo to nadal jestem pewien ze nie ma najmniejszych szans. Gdy
          rozmawiasz z "normalnymi" ludzmi widac od razu jak potezne
          przeszkody ma on do pokonania. Amerykanie sa podzieleni i
          przywiazani do tych podzialow. Ciezko jest ludzi doprowadzic do
          zmiany zdania, szczegolnie na tematy o ktore odbywalo sie tyle wojen
          wczesniej. Gdy media i propaganda tak oglupily ludzi ze po prostu
          wymagaloby to odrzucenie niemalze wszystkiego co jest im drogie.

          Tak na prawede tylko nieliczni chca malego panstwa. Wiekszosc bierze
          cukierki wladzy (programy spoleczne) jako rzecz oczywista. To samo
          roznego rodzaju ograniczen wobec sasiadow. To samo dotyczy aborcji
          (ja np. zostawiam to kobietom, nie panstwu do decydowania
          • przycinek.usa Re: Ron Paul zyskuje coraz wieksze poparcie 31.12.07, 08:10
            Nie martw sie. Akurat na tego goscia beda glosowac. Opieranie
            kampani wyborczej na prawie i konstytucji jest czyms niespotykanym.
            Amerykanie kochaja swoja konstytucje i mysle, ze beda na niego
            glosowac bez wzgledu na zrozumienie. Nawet najglupsi zaglosuja.


            Natomiast ja widze interesujace zjawisko - przemysl nie ma ochoty
            sponsorowac kampanii Republikanow. Przeczytalem artykul w Orange
            County Register (gazeta Republikanow), gdzie pisza, ze agresywna
            antyimigracyjna retoryka kandydatow Republikanow powoduje strach
            wsrod producentow, ze nowy prezydent deportuje im wszystkich
            nielegalnych pracownikow. Duza czesc przemyslu spozywczego opiera
            sie na takich pracownikach i deportacja nielegalnych to po prostu
            dla wielu firm bankructwo. W ubieglym roku (2006) bylo zamieszanie
            w przemysle miesnym i czytalem jedno sprawozdanie finansowe, ze
            nalot ICE na firme zatrudniajaca 600 osob spowodowal straty w
            wysokosci 20 milionow dolarow. Dlatego Huckabee i spolka nie ma
            forsy. Po prostu dotychczasowi "dawcy" - nie chca dawac!

            W tych wyborach Republikanie graja Va Banque. Opieraja swoja
            kampanie wlasnie na antyimigracyjnych nastrojach spolecznych.
            Takie nastroje prezentuje masa ludzi. Tym ludziom wydaje sie, ze
            nielegalni "odbieraja im prace". Im glebiej w 2008 rok, tym gorsza
            sytuacja finansowa ludnosci i wyzsze bezrobocie. Dlatego ta
            strategia moze przyniesc efekty.
    • funkyzyte Edwards jest najpiekniejszy 30.12.07, 07:31
      youtube.com/watch?v=lJpNSJSab04
    • przycinek.usa Re: Kto zostanie przyszlym prezydentem USA? 04.01.08, 06:43
      No, no - jest lepiej jak myslalem. Paul ma 10%.
      Kandydat, liczba glosow, procent wyborcow:

      1. Huckabee 38,656 34%
      2. Romney 28,311 25%
      3. Thompson 15,044 13%
      4. McCain 14,759 13%
      5. Paul 11,216 10%
      6. Giuliani 3,860 4%
      7. Hunter 499 1%
      • bizoon77 Re: Kto zostanie przyszlym prezydentem USA? 04.01.08, 10:07
        jeszcze niedawn myślałem że Hilary po prostu wygra te wybory z założenia ale po wyborach w Iowa wygląda na to że Amerykanie chcą zmian,świeżych ludzi jak Obama
    • szutnik Ron Paul? Nigdy w życiu... 04.01.08, 11:05
      Może i rzeczywiście jest to taki równiacha, jak opisujesz, Przycinek.
      Libertarianin itp.
      Jeden z niewielu kongresmenów, zadających kłopotliwe pytania
      Green'iemu i Bernanke w czasie przesłuchań (chwała mu za to!).
      Obrońca wolnego handlu Złotem i polityczny sympatyk ruchu GATA (Gold
      AntiTrust Action comeetee Bill'a Murphy'ego)
      www.gata.org/aboutOK.

      Ale facet, głoszący konieczność pełnej legalizacji handlu wszelkimi
      narkotykami, w myśl złotej, libertariańskiej wolności (nawet do
      samozabijania się) nie może zostać prezydentem USA!
      Oczywiście RP zapewne nie mówi o tym głośno w czasie obecnej
      kampanii wyborczej, ale jeśli zajdzie na tyle daleko, by
      uczestniczyć w dyskusjach w ogólnokrajowej TV ( czyli być groźnym
      dla tych z numerami 1 na listach startowych), z pewnością zostanie
      mu ten pogląd wyciągnięty i użyty tak, by Go wykończyć!!!

      Na razie RP to kandydat 2go - ligowy, bez szans na uzyskanie
      oficjalnej nominacji Republikanów, nawet jako kandydat na Vice'ka -
      to miejsce jest już zarezerwowane dla kogoś związanego z religijną
      Prawicą z "czerwonych" stanów, bo trzeba dbać o bastion
      Republikanów, nie sądzę, by musieli Go radykalnie wykańczać.


      Ja stawiam na zwycięstwo Demokratów. I nie będę tu odkrywczy:
      Państwo "Billary" wrócą do Władzy, pomimo wysiłków Obamy, by tak nie
      było.
      Oni są po prostu lepiej notowani przez Wielkich.

      Jak sam gdzieś tu wyżej zauważyłeś, Przycinek Przemysł nie chce
      finansować Republikanów. Nie tylko dlatego, że są przeciw
      nielegalnym. Najwięksi zapewne oszacowali z różnych polli i badań
      socjologicznych klęskę Republikanów i stąd ich chęć sponosorowania
      najpewniejszych kandydatów.
      • polarbeer Re: Ron Paul? Nigdy w życiu... 04.01.08, 14:45
        zgadzam sie, ale...

        Jest w tych 10% cos co naprawde sprawilo mi radosc dzisaj rano.
        Dlaczego? W Stanach nie jest tak zle, jezeli facet gloszacy herezje
        anty-opiekunczo-panstwowa dostaje 10% glosow, mimo knebla
        medialnego... i to na zadupiu gdzie chyba internet jest drewniany! W
        jakim innym kraju jest polityk ktory ma odwage mowic publicznie
        o "twardym pieniadzu" i na ekonomie patrzy okiem austriacjej szkoly?
        (“you could be right
        • polarbeer link jeszcze raz 04.01.08, 14:48
          the-moneychanger.com/articles_files/mmm_files/economy/exter.phtml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka