Dodaj do ulubionych

dwa pytania

18.12.07, 20:10
Mam do was dwa pytania.

Jakie są, waszym zdaniem, źródła obecnej inflacji?

Czy zmniejszanie stóp procentowych, tak jak to robi Fed, przy obecnej
inflacji jest działaniem wskazanym?

Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie Re: dwa pytania 18.12.07, 23:04
      enemefer napisał:

      > Mam do was dwa pytania.
      >
      > Jakie są, waszym zdaniem, źródła obecnej inflacji?
      >

      w usa czy w polsce?
      zakladam ze w usa.

      podstawowe zrodla sa jak zwykle dwa:

      kosztowe: surowce + produkcja z azji

      oraz

      monetarne: pompowanie kasy na rynek zeby tryby sie nie zatarly wskutek braku
      nalezytego smarowania

      > Czy zmniejszanie stóp procentowych, tak jak to robi Fed,
      > przy obecnej inflacji jest działaniem wskazanym?


      to zalezy czy wazniejszy dla kogos jest w danej chwili poziom cen konsumpcyjnych
      czy raczej globalna stabilnosc gospodarki. fed uznal ze walke inflacje mozna
      odlozyc na jeszcze pozniej - do czasu gdy zazegnane zostanie niebezpieczenstwo
      wywrotki. so far so good. no ale pola manewru juz praktycznie nie ma sad
    • przycinek.usa Re: dwa pytania 19.12.07, 09:48
      inflacja jest dlugoterminowym dostosowaniem rynku i my mamy do
      czynienia z inflacja kosztowa - czyli taka hydra, ktora nie jest
      latwa do opanowania. Moim zdaniem "walka" z inflacja kosztowa jest
      bez sensu. rynek ma sie sam regulowac a skoro drozeja surowce i
      paliwa - to ceny musza isc w gore. wzrost cen natomiast angazuje
      wieksza czesc popytu zagregowanego i spada volumen transakcji w
      stosunku do mozliwego volumenu gdyby ceny byly niezmienne.
      to jest przyczyna obecnego kryzysu: wyzsze ceny = mniej transakcji i
      mniej kupujacych w sklepach. dlatego odpowiedz na drugie pytanie
      jest w zasadzie pozytywna - czyli TAK, obnizka stop jest logiczna
      konsekwencja w takiej sytuacji = NIE WALCZYC Z INFLACJA KOSZTOWA +
      pobudzac rynek aby zwiekszyc popyt zagregowany i utrzymac GDP i
      zatrudnienie.

      Jednak w praktyce regulacja stopy funds jest skomplikowanym
      zagadnieniem. jeden z bankow FED przeprowadzil badanie polegajace na
      analizie wplywu zmiany stopy FUNDS na zmiane GDP w dlugim terminie
      czasu i okazalo sie, ze rynek bardziej reaguje na wzrost stop jak na
      spadek stop. To byla znaczna roznica. Latwiej zarznac rynek wysoka
      stopa procentowa (co sie stalo) - a trudniej rynek pobudzic przez
      obnizki.

      dodatkowo w obecnym kryzysie rynek nie chce reagowac na spadek stopy
      i rentownosc dlugoterminowa obligacji utrzymuje sie. LIBOR tez jest
      wysoko i dlatego mamy te wielka akcje kredytowa ECB.

      to wszystko jest ciekawe i logiczne - bo przeciez o stopie
      procentowej na rynku decyduje masa pieniadza i skoro jestesmy
      swiadkami poczatku skurczu kredytowego - to jasne jest ze stopy nie
      chca same spadac.

      dlatego banki centralne staraja sie obecnie udzielac masowych
      pozyczek w celu utrzymania plynnosci systemu kredytowego i obnizki
      LIBORow - ale w obliczu nieuchronnego skurczu takie dzialanie jest
      nieskuteczne. To jest i bedzie nieskuteczne, bo rynek nie ma
      problemu z plynnoscia, tylko ze straconymi kredytami.
      • bush_w_wodzie Re: dwa pytania 19.12.07, 10:35
        przycinek.usa napisał:

        > inflacja jest dlugoterminowym dostosowaniem rynku i my mamy do
        > czynienia z inflacja kosztowa - czyli taka hydra, ktora nie jest
        > latwa do opanowania. Moim zdaniem "walka" z inflacja kosztowa jest
        > bez sensu. rynek ma sie sam regulowac a skoro drozeja surowce i
        > paliwa - to ceny musza isc w gore. wzrost cen natomiast angazuje
        > wieksza czesc popytu zagregowanego i spada volumen transakcji w
        > stosunku do mozliwego volumenu gdyby ceny byly niezmienne.
        > to jest przyczyna obecnego kryzysu: wyzsze ceny = mniej transakcji i
        > mniej kupujacych w sklepach. dlatego odpowiedz na drugie pytanie
        > jest w zasadzie pozytywna - czyli TAK, obnizka stop jest logiczna
        > konsekwencja w takiej sytuacji = NIE WALCZYC Z INFLACJA KOSZTOWA +
        > pobudzac rynek aby zwiekszyc popyt zagregowany i utrzymac GDP i
        > zatrudnienie.
        >

        ok. to jest niemal keynes w stanie czystym. rozladowywanie kryzysow przez
        dolewanie kasy. widze jednak problem: jesli tak sie dziala od 10 lat to generuje
        nierownowage zewnetrzna i spadek kursu waluty. taka strategia dlugofalowo
        podtrzymuje zachowania i strategie szkodliwe dla gospodarki i powoduje ich
        proliferacje


        > dodatkowo w obecnym kryzysie rynek nie chce reagowac na spadek
        > stopy i rentownosc dlugoterminowa obligacji utrzymuje sie.
        > LIBOR tez jest wysoko i dlatego mamy te wielka akcje kredytowa
        > ECB.
        >
        > to wszystko jest ciekawe i logiczne - bo przeciez o stopie
        > procentowej na rynku decyduje masa pieniadza i skoro jestesmy
        > swiadkami poczatku skurczu kredytowego - to jasne jest ze stopy nie
        > chca same spadac.
        >
        > dlatego banki centralne staraja sie obecnie udzielac masowych
        > pozyczek w celu utrzymania plynnosci systemu kredytowego i obnizki
        > LIBORow - ale w obliczu nieuchronnego skurczu takie dzialanie jest
        > nieskuteczne. To jest i bedzie nieskuteczne, bo rynek nie ma
        > problemu z plynnoscia, tylko ze straconymi kredytami.
        >

        tak wlasnie jest. z niewielka korekta: jesli banki centralne pompuja pieniadz na
        rynek i obnizajac stopy ponizej stopy rynkowej - to efektywnie potaniaja kredyty
        i pozwalaja na ich refinansowanie. no ale banki centralne nie moga skierowac
        pieniedzy wylacznie do podmiotow zagrozonych niewyplacalnoscia - stad w tej
        fazie pieniadz rozlewa sie szerzej generujac dodatkowy impuls do wzrostu cen
        konsumpcyjnych. inaczej mowiac: `producencka' czesc rynku juz zrozumiala ze musi
        byc drozej a konsumencka - dzieki dzialaniom bankow centralnych - jeszcze nie
        wie ze jej nie stac...

        no i pytanie do keynesa za 100 punktow: skad wziely sie zle kredyty i banka na
        rynku nieruchomosci? czy przypadkiem nie wyniknely z zastosowania kuracji
        keynesa przy okazji poprzedniej recesji
        (przedluzonej na nastepnych kilka lat?)
        • przycinek.usa A czy ja powiedzialem ze to dobrze? 19.12.07, 23:07
          Obecny balon cenowy wynika z 2 spraw:
          -cyklu rozwoju rynku (czyli ekspansji kredytowej rynku)
          -niskiej stopy i polityki FED sluzacej kreacji dlugu.


          FED dziala asymetrycznie - w dolku koniunktury sprzeciwia sie
          cyklowi i hamuje spadek poprzez pompowanie pieniedzy w rynek a
          w "gorce" cyklu podwyzsza dynamike wzrostu poprzez pompowanie
          pieniedzy. I to jest bez sensu. To powoduje caly szreg negatywnych
          zjawisk i oczywiscie destabilizuje rynek.

          Mnie interesuje praktyczna strona tego zagadnienia. Obecnie mamy
          szczyt inflacji wynikajacy z dolka stop FED w okresie 2002-2004.
          Mozna z pewnym przyblizeniem powiedziec, ze obecnie mamy reakcje
          szerokiego rynku na tamte decyzje. To daje nam okolo 2-4 lat
          opoznienia czasowego. Wnioskuje, ze skoro TERAZ zaczal sie skurcz
          na rynku (w 2006 stopy zawedrowaly do sufitu) to dolek wynikajacy z
          reakcji rynku bedzie za 1-3 lat. Czyli mamy 'ciekawe' perspektywy.


    • polarbeer zafalszowany podatek 20.12.07, 04:00
      > Jakie są, waszym zdaniem, źródła obecnej inflacji?

      Papierowy pieniadz po to jest zeby byla inflacja. Z tego zyja
      bankowcy, politycy i panstwa opiekuncze
    • felusiak1 Zupełnie nie na temat 20.12.07, 22:58
      Tak patrzę sobie na statystyki i zastanawia mnie o jakiej inflacji mówimy? W
      2005 było tego 3.4%, w zzeszłym roku 3.2% a w tym roku prawdopodobnie bedzie
      mniej. Core inflation oscyluje wokół 2.4%
      na poziomie średniej począwszy od 1996 z wyłaczeniem 2003-2004.
      PPI jest poniżej 1% dla all finished goods.
      Money supply M1 wykazuje tendencję zniżkową. Za ostatnie 12 miesiecy
      -0.5% a za ostatnie 3 miesiace -1.8%.
      Czy aby obawy nie sa na wyrost?
      • polarbeer Nie rozumiem 21.12.07, 16:30
        jak mozna dzisaj nawet wstawiac jakiekolwiek dane z CPI, PPI i
        innych zrodel propagandy na forum takie jak to? Przeciez to wstyd i
        zupelna kompromitacja.

        Tak naiwnych ludzi przeciez tutaj nie ma...

        Nawet jezeli paranoja czasami bierze gore, to przeciez nie sa to
        fobie wyssane z reki. One maja zrodlo w rzeczywistosci: Rzadowe
        statyski USA to fabrykacje. Nikt powaznie tego nie bierze. Nawet
        Bernanke nie probowal tego bronic gdy mo Ron Paul powiedzial to w
        twarz...

        Skoncz Pan
        • felusiak1 Re: Nie rozumiem 21.12.07, 19:16
          To mówisz, ze te statystyki sa niedobre?
          Pewnie masz jakieś lepsze, naprawdę wiarygodne i według nich
          upadek jest przesadzony, inflacja galopujaca i koniec bliski.
          Myślę, że Bernanke nie próbował nawet z Paulem rozmawiać
          a co dopiero bronić. Przecież nikt nie traktuje Paula poważnie.
          PS. Daj mi link do prawdziwych danych.
          • polarbeer Re: Nie rozumiem 21.12.07, 21:41
            "Prawdziwych" danych nie ma od dawna. Wszystko co drukuje rzad jest
            manipulowane w zupelnie jasnym celu: przyciagac inwesorow
            zagranicznych do finansowania deficytu amerykanskiego.

            John Williams website "Shadow Government Statistics" usiluje
            odklamywac propagande. Wielu analitykow cytuje tego faceta jako
            ekperta. Dla mnie wystarczy, ze wiem ze oficjalne dane smierdza. Czy
            Williams ma czy nie ma racji, to sprawa nieistotna. Na swiadomosci,
            ze oficjalne statystyki sa rezultatem swiadomej fabrykacji, opieram
            moje decyzje inwestycyjne. Dzieki temu jestem w stanie spac
            spokojniej w nocy...

            www.shadowstats.com/cgi-bin/sgs?
            • felusiak1 Re: Nie rozumiem 21.12.07, 23:53
              No zobacz, od 1982 roku oszukuja a ci zagraniczni inwestorzy jeszcze do dzisiaj
              nie połapali sie w czym rzecz i pompuja mamonę w kanał.
              Ile głupców na swiecie.
              • polarbeer rozumiem 22.12.07, 17:02
                ...twoja frustracje: to ta sama bezsilnosc ktora pojawia sie w
                dyskusjach o religi miedzy reprezentami innch wyznan. Nie daje sie
                dojsc do porozumienia, gdy fundamentalne zalozenia sa tak rozne od
                siebie...

                Czyli sprowadza sie do do jednego slowa "wiara".
          • polarbeer "koniec bliski." 21.12.07, 22:07
            Ja nie mam pojecia czy koniec tej szarady papierowej jest bliski czy
            daleki. Czy to wszystko padnie tym razem, czy nastepnym. Zakladam ze
            jednak ze te masowe oszustwa sie skoncza w normalna uczciwa
            ksiegowosc kiedys wroci. (Uczciwa ksiegowosc = Gold Standard)

            Swiat sie jednak zmienia i wielu ludzi sie budzi co do rozmiaru
            klamstw... 6 mil dolarow zebranych przez nieznana strone internetowa
            dla kandydatury prezydenckiej Ron Paula w ciagu 24 godzin jest
            dowodem ze jednak "ktos" jego slucha.

            Zgadzam sie jednak z twoja ocena w innym watku ze nie ma szans w
            wyborach.
            • felusiak1 Re: "koniec bliski." 23.12.07, 10:21
              I być może tu pies pogrzebany. Wszak niewydane pieniądze w końcu przejdą na
              własność kandydata. Myślę, ze Paul zakończy karierę kongresmana i uda sie na
              emeryturę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka