Dodaj do ulubionych

Dlaczego PO się awanturuje o umowę o UE?

18.03.08, 00:11
Po co ta awantura? Dopiski PiSu nie mają znaczenia prawnego, bo prawo UE i tak
stoi zawsze nad prawem polskim. To po się kłócą? Chcą zrobić nowe wybory i
wywalić PSL z koalicji?
Chyba jedyne racjonalne wyjaśnienie.
Ale: czy może jednak dopiski PiSu mają jakieś znaczenie prawne? Trzeba
pamiętać, że szefowie PO to fanatycy UE. Jeżeli cokolwiek hamowałoby
likwidację państwa polskiego na rzecz stworzenia państwa UE, dostaliby
wścieklizny. A coś takiego zdają się dostawać.
Więc: wariant z PSL-em czy fanatyczna obrona interesów UE?
A może po prostu chcą przyłożyć PiSowcom, ze szczerej nienawiści?
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie nie wiem jak tusk... 18.03.08, 00:32
      ...ale ja - przecietny zwolennik po
      zwolennik integracji europejskiej
      zwolennik prostych a nie pokretnych rozwiazan i przejrzystosci w polityce -
      uwazam ze:

      -nie ma zadnych powodow by psuc prawo i zacierac istotne rozstrzygniecia
      pozornymi nic-nieznaczacymi zapisami ktore maja wylacznie za zadanie stworzyc
      pozory i zalagodzic konflikty miedzyfrakcyjne w partii opozcyjnej. to bylaby zla
      praktyka i nie nalezy jej popierac

      -z drugiej strony polaczony potencjal blokowania braci kaczynskich de facto
      uniemozliwia podjecie jakichkolwiek znaczacych ustaw reformujacych panstwo. rzad
      tuska ma wiec do wyboru biernosc lub konfrontcje z bracmi kaczynskimi. biernosc
      odpada. pozostaja wiec konfrontacje. a jesli sie konfrontowac - to na takim polu
      na ktorym szanse zwyciestwa sa mozliwie najwieksze. a takie wlasnie mozliwosci
      zwycieskij konfrontacji stworzyli po bracia kaczynscy i o rydzyk. to jest
      okolicznosc wtorna wzgledem pierwszej - ale takze istotna.
      niewykluczone ze w imie obnizenia potencjalu blokujacego braci kaczynskich
      oplacalne byloby nawet podjecia ryzyka przyspieszonych wyborow. ale do tego musi
      byc bardzo dobry powod

      -po trzecie wreszcie: gierki i kretactwa rydzyka i kaczynskich uwlaczaja mojemu
      poczuciu estetyki i przyzwoitosci. niewatpliwie to z pewnoscia bardzo
      subiektywny i emocjonalny osad - ale kretacka postawa kaczyskich wzgledem
      traktatu nie moze zostac nagrodzona
      • pepe49 nie wiem jak 18.03.08, 18:09
        kretacka postawa kaczyskich wzgledem
        > traktatu nie moze zostac nagrodzona
        >

        Niby tak. Ale .. wzywają do pośpiechu, bo "Europa" cała patrzy. I
        zamiast przegłosować konstytucję UE z nieważnymi dopiskami,
        zwlekają. Chyba, że rzeczywiście chcą odebrać trochę głosów PiSowi.
        Bo teoretycznie będzie PiS muisał zagłosować za. Skoro bowiem
        powiedział A niech powie i B.
        Ale czy powie?

        Wyborcy PiSu UE przeważnie akceptują, ale chyba bez przesady. Jeżeli
        PiS zaangażuje się w bezwarunkowe poparcie dla konstytucji UE (którą
        jego rząd poparł) może stracić część swoich wyborców. Nowych na
        pewno nie zyska.

        Ja, w każdym razie, deklaruję, że na pewno nie zagłosuję w wyborach
        prezydenckich na pana L.K. Ponieważ poparł konstytucję UE, i tylko
        dlatego.
        Z pewnością będę żałował, tak jak wtedy, gdy nie zagłosowałem na p.
        Wałęsę ale coś za coś. Jakaś kara za "popieranie lewej nogi" musi
        być. Niech jeździ po "Europie" i po "świecie" i zbiera pieniądze za
        wykłady. Ale nie jako urzędujący prezydent.

        A propos:
        wyrażenie poglądu "> zwolennik integracji europejskiej"
        oznacza "przeciwnik państwa polskiego".
        Z tym się trzeba pogodzić.

        I zadać sobie pytanie "jak daleko jestem skłonny się zaangażować w
        obronę tego co popieram, i w akcję przeciw temu, co zwalczam".


        • polarbeer Re: nie wiem jak 18.03.08, 18:41
          >>>
          wyrażenie poglądu "> zwolennik integracji europejskiej"
          oznacza "przeciwnik państwa polskiego".
          Z tym się trzeba pogodzić. <<<

          Tylko wowczas gdy ida w odwrotnych kierunkach. Jesli ida w tym samym to jedno
          drugiemu nie przeszkadza. Nawet ma ogolnie dobroczynny wplyw na jakosc zycia w
          Polsce. Ludzkosc wyrasta z narodow, dlatego laczy sie w ponadnarodowe struktury.
          Nie jest to tylko odgorne, to widac na ulicach
          • pepe49 nic 19.03.08, 22:50
            Ludzkosc wyrasta z narodow, dlatego laczy sie w ponadnarodowe
            struktury
            > .
            > Nie jest to tylko odgorne, to widac na ulicach
            • polarbeer Re: nic 20.03.08, 00:00
              >>>Przez dwa lata rządów jego partji czułem się dobrze w Polsce,
              wiedziałem że rząd mojego państwa broni go, czyli i mnie. Teraz jest
              na odwrót. Wróciło co było. Cudze państwo.
              Staram się je bojkotować. Nie będę szedł do lasu z automatem. Jestem
              wygodny.<<<

              Po to jest ta zabawa "w demokracje"
              • pepe49 zmiany zdania 20.03.08, 10:01
                ci ktorzy glosowali przeciwko niemu chcieli
                > mieszkac w "swoim panstwie" (moze troche wiekszym), hehe...
                >
                > Co zas "gorsetu" czy "narodowej skory"
                • polarbeer Re: zmiany zdania 20.03.08, 19:58
                  Pewnie czytales moje stekanie tutaj na forum na temat systemu finansowgo jaki
                  zostawil po sobie nasi "swiatowi" dziadkowie
                  • pepe49 wygoda 21.03.08, 09:43
                    Ja się raczej troszczę o siebie, o swoje środowisko naturalne.Bo tak lubię.
                    Polskość jako zbiór czy twór kulturowy nie jest dla mnie do objęcia. Jak dla
                    ryby morze?
                    > Pewnie czytales moje stekanie tutaj na forum na temat systemu finansowgo jaki
                    > zostawil po sobie nasi "swiatowi" dziadkowie
        • bush_w_wodzie Re: nie wiem jak 18.03.08, 22:30
          pepe49 napisał:

          > kretacka postawa kaczyskich wzgledem
          > > traktatu nie moze zostac nagrodzona
          > >
          >
          > Niby tak. Ale .. wzywają do pośpiechu, bo "Europa" cała patrzy.


          ja bym sie tam nie spieszyl... choc znajac kaczynskich - moze to dobrze ze
          zaczeto dyskutowac kwestie ratyfikacji w wyprzedzeniem?


          > I zamiast przegłosować konstytucję UE z nieważnymi dopiskami,
          > zwlekają. Chyba, że rzeczywiście chcą odebrać trochę głosów PiSowi.
          > Bo teoretycznie będzie PiS muisał zagłosować za. Skoro bowiem
          > powiedział A niech powie i B.
          > Ale czy powie?
          >


          dobre pytanie. uwazam ze pis powie glownie nie a czesciowo tak... i w sumie
          ustawa przejdzie. a jesli pis powie `nie' to dosyc szybko zniknie ze sceny
          politycznej jako partia kompletnie niewiarygodna



          > Wyborcy PiSu UE przeważnie akceptują, ale chyba bez przesady. Jeżeli
          > PiS zaangażuje się w bezwarunkowe poparcie dla konstytucji UE (którą
          > jego rząd poparł) może stracić część swoich wyborców. Nowych na
          > pewno nie zyska.
          >

          wyglada na to ze cokolwiek pis teraz zrobi - to straci czesc popularnosci. ale
          oprocz popularnosci jest jeszcze cos wazniejszego i bardziej wartosciowego co
          pis moze stracic



          > Ja, w każdym razie, deklaruję, że na pewno nie zagłosuję w wyborach
          > prezydenckich na pana L.K. Ponieważ poparł konstytucję UE, i tylko
          > dlatego.
          > Z pewnością będę żałował, tak jak wtedy, gdy nie zagłosowałem na p.
          > Wałęsę ale coś za coś. Jakaś kara za "popieranie lewej nogi" musi
          > być. Niech jeździ po "Europie" i po "świecie" i zbiera pieniądze za
          > wykłady. Ale nie jako urzędujący prezydent.
          >

          akurat lk nie bede zalowal. z przydentem mozna sie nie zgadzac i to jest ok. ale
          po co komu tak smieszny i nieudolny prezydent???


          > A propos:
          > wyrażenie poglądu "> zwolennik integracji europejskiej"
          > oznacza "przeciwnik państwa polskiego".
          > Z tym się trzeba pogodzić.
          >


          a priori wspolnoty nie sa wrogami podmiotow. wrecz przeciwnie. w dobrze
          skonstruowanym ukladzie relacji wspolnota przynosi korzysci jej uczestnikom
          (choc oczywiscie sa i pewne koszty)

          uwazam ze czlonkostwo w ue polsce sluzy. i ja sie ciesze widzac polske coraz
          bezpieczniejsza i zamozniejsza. oczywiscie - wchodzac w jakakolwiek wspolnote
          czyms ryzykujemy. tylko ze pozostajac poza wspolnota rowniez ryzykujemy... i to
          prawdopodobnie duzo wiecej

          swiat wszedl w epoke wielkich blokow. to skutek rozwoju technologii i
          powiekszenia populacji. tak jak bilans zjednoczenia polan i wislan oraz chrztu
          polski (z niemiec!) jest dobry - tak nie widac na razie niczego naprawde zlego w
          integracji europejskiej. ale zgoda - jakies ryzyko istnieje.

          i odpowiadajac na twoj zarzut - nie nie jestem wrogiem panstwa polskiego ani tym
          bardziej polakow lub narodu polskiego. wrecz przeciwnie. tyle tylko ze mam inna
          niz ty wizje polskiej przyszlosci


          > I zadać sobie pytanie "jak daleko jestem skłonny się zaangażować w
          > obronę tego co popieram, i w akcję przeciw temu, co zwalczam".

          oczywiscie bez porownania blizej mi do mojej rodzimej kultury i do moich rodakow
          niz do dobra ponadnarodowych lub cudzoziemskich struktur organizacyjnych. ale w
          ostatcznym rozrachunku liczy sie dobro ludzi i bogactwo kultury - a nie
          uprawnienia naszej swojskiej struktury biurokratycznej
          • pepe49 jak 19.03.08, 22:36
            > ja bym sie tam nie spieszyl... choc znajac kaczynskich - moze to
            dobrze ze
            > zaczeto dyskutowac kwestie ratyfikacji w wyprzedzeniem?

            PO mogło zgodzić się od razu. PiS straciłby rozpęd na starcie. Ale:
            czy mógłby wtedy postawić nowe warunki? Jakieś. Nie wyobrażam sobie
            jakie, ale mógłby. Czy by postawił, pociągnął grę? Wciągając PO w
            kompromitującą i nużącą publicznośc (elektorat) szarpaninę?

            Ciekawe. Popatrzeć z dystansu, zadać pytanie qui bono.. O jaki
            elektorat walczą obie główne partje? Nic nie rozmawiamy o
            urzędnikach. Jak zareagują urzędnicy?

            Polscy urzędnicy, póki co, nie są fanatykami UE. Korzyść korzyścią,
            ale za rządów PiSu byli pod opieką. Jest ich (z rodzinami) sporo. Co
            zrobią?



            uwazam ze pis powie glownie nie a czesciowo tak... i w sumie
            > ustawa przejdzie. a jesli pis powie `nie' to dosyc szybko zniknie
            ze sceny
            > politycznej jako partia kompletnie niewiarygodna
            >

            Siła ueckiej propagandy. Można by przypuszczać, że PiS poszedł na
            wybory jesienią, bo stał przed identycznym dylematem - nie mógł
            ryzykować starcia z wytresowanym przez uepropagandę elektoratem, a
            nie chciał ryzykować utraty elektoratu patryjotycznego.
            Tamto rozwiązanie było chyba dla PiS w efekcie takie sobie.
            Czy dzisiaj zaryzykuje?

            > wyglada na to ze cokolwiek pis teraz zrobi - to straci czesc
            popularnosci. ale
            > oprocz popularnosci jest jeszcze cos wazniejszego i bardziej
            wartosciowego co
            > pis moze stracic

            Doprawdy, co? Możemy myśleć o różnych zupełnie rzeczach.

            > po co komu tak smieszny i nieudolny prezydent???

            Och, to chyba wpływ uepropagandy. Pp Putin i Mjedwiedjew to też
            takie k....ple, a jakoś nikt z nich się nie śmieje. Chociaż są
            patryjotami i socjalistami toczka w toczkę jak pan L.K.


            > a priori wspolnoty nie sa wrogami podmiotow. wrecz przeciwnie. w
            dobrze
            > skonstruowanym ukladzie relacji wspolnota przynosi korzysci jej
            uczestnikom
            > (choc oczywiscie sa i pewne koszty)

            Wspólnoty odchodzą do historji, tworzy się państwo. Wypiera swoich
            uczestników, zajmuje ich miejsce.

            > uwazam ze czlonkostwo w ue polsce sluzy. i ja sie ciesze widzac
            polske coraz
            > bezpieczniejsza i zamozniejsza.
            Polskę bezpieczniejszą i zamożniejszą - raczej nie. Polska jako
            panstwo znika. Czy Polacy? Wracamy do dyskusji o zyskach i kosztach.
            Zdania swoje znamy. Może w dłuższym okresie? A może nie.
            Nie wiem.
            Jednak nie tu leży ciężar dyskusji, nie w gospodarce, minmo
            wszystko, wydaje mi się.

            oczywiscie - wchodzac w jakakolwiek wspolnote
            > czyms ryzykujemy. tylko ze pozostajac poza wspolnota rowniez
            ryzykujemy... i to
            > prawdopodobnie duzo wiecej

            To prawda. Ja uważam, że takie ryzyko należy podjąć. Ba, nie widzę
            alternatywy dla takiego postępowania.
            Czyli postępuję niepolitycznie, podobnie jak przeciętny uek. Dla
            państwa polskiego nie ma alternatywy (uek nie widzi alternatywy dla
            UE). Każdy inny wariant jest dla mnie nierozważalny.
            Na dzisiaj są dwa zagrożenia:
            1 państwo polskie już jest wchłaniane przez UE.
            2 Rosja agresywnie stara się wchłonąć bezpośrednich sąsiadów.
            Wolni ludzie nie mają łatwo.

            > swiat wszedl w epoke wielkich blokow. to skutek rozwoju
            technologii i
            > powiekszenia populacji.

            Jest to epoka cykliczna. W czasach Aleksandra Macedońskiego Persja
            stała się takim wielkim blokiem sama w sobie, w czasach Rzymu świat
            podzielił się na kilka kawałków i t. d.
            Przyczyny być może tożsame.
            Jednak nie żyjemy w epoce unikalnej pod względem politycznym.


            tak jak bilans zjednoczenia polan i wislan oraz chrztu
            > polski (z niemiec!) jest dobry - tak nie widac na razie niczego
            naprawde zlego
            > w
            > integracji europejskiej. ale zgoda - jakies ryzyko istnieje.

            Uważam, że jest to ryzyko wojny narodowowyzwoleńczej. I to nawet nie
            ryzyko; ja traktuję wybuch takiej wojny jako pewnik. Oczywiście się
            różnimy w ocenie.

            nie nie jestem wrogiem panstwa polskiego ani ty
            > m
            > bardziej polakow lub narodu polskiego. wrecz przeciwnie. tyle
            tylko ze mam inna
            > niz ty wizje polskiej przyszlosci

            Zdaję sobie z tego sprawę. Ubolewam.


            w
            > ostatcznym rozrachunku liczy sie dobro ludzi i bogactwo kultury -
            a nie
            > uprawnienia naszej swojskiej struktury biurokratycznej

            Oczywiście. Ta struktura ma pomagać, nie ciążyć bezproduktywnie.




      • klip-klap zlosliwe pytanie 20.03.08, 10:56
        > -z drugiej strony polaczony potencjal blokowania braci kaczynskich de facto
        > uniemozliwia podjecie jakichkolwiek znaczacych ustaw reformujacych panstwo.

        Jakich ustaw ?
        • bush_w_wodzie dobre pytanie 20.03.08, 11:10
          klip-klap napisał:

          > > -z drugiej strony polaczony potencjal blokowania braci kaczynskich de fac
          > to
          > > uniemozliwia podjecie jakichkolwiek znaczacych ustaw
          > reformujacych panstwo.
          >
          > Jakich ustaw ?
          >

          jakichkolwiek istotnych ustaw niestety. np reformujacych sluzbe zdrowia lub
          zmieniajacych zasady dzialania mediow publicznych. lub wprowadzajacych podatek
          liniowy. kazda z takich reform to pewne veto i awantura. jak widac na zalaczonym
          przykladzie ustawy ktorej przyjecie winno byc zupelnie oczywiste
          • klip-klap Re: dobre pytanie 20.03.08, 11:19
            > jakichkolwiek istotnych ustaw niestety. np reformujacych sluzbe zdrowia lub
            > zmieniajacych zasady dzialania mediow publicznych. lub wprowadzajacych podatek
            > liniowy. kazda z takich reform to pewne veto i awantura. jak widac na zalaczony
            > m
            > przykladzie ustawy ktorej przyjecie winno byc zupelnie oczywiste

            Tych ustaw i tak na razie nie ma. Sa za to niepokojace zapowiedzi premiera o
            podwyzszeniu skladki zdrowotnej. Niepokojace, bo nie wpisuja sie w zaden
            wiekszy, konsekwentny plan.
            • bush_w_wodzie Re: dobre pytanie 20.03.08, 11:29
              klip-klap napisał:

              > > jakichkolwiek istotnych ustaw niestety. np reformujacych sluzbe zdrowia l
              > ub
              > > zmieniajacych zasady dzialania mediow publicznych. lub wprowadzajacych po
              > datek
              > > liniowy. kazda z takich reform to pewne veto i awantura. jak widac na zal
              > aczony
              > > m
              > > przykladzie ustawy ktorej przyjecie winno byc zupelnie oczywiste
              >
              > Tych ustaw i tak na razie nie ma.


              klip. pomysl spokojnie. czy proba forsowana takich ustaw teraz nie rownalaby sie
              ich spaleniu? jesli chce sie zrobic wazna reforme to trzeba koniecznie ja bardzo
              starannie przygotowac: zarowno od strony merytorycznych zapisow jak i zaplecza
              politycznego

              doprawdy nie rozumiem co proponujesz. przygotowac ustawy na chybcika - rzucic do
              parlamentu - dac pole do popisu jarkowi - i przegrac glosowanie nad vetem
              prezydenta? taki jest twoj pomysl na reformowanie panstwa?



              > Sa za to niepokojace zapowiedzi premiera o
              > podwyzszeniu skladki zdrowotnej. Niepokojace, bo nie wpisuja
              > sie w zaden wiekszy, konsekwentny plan.

              wyraznie widac ze po chce rozwoju prywatnej sluzby zdrowia prywatnych
              ubezepieczen medycznych i wspolplacenia za opieke zdrowotna. tylko jak to zrobic
              w obecnym ukladzie sil?
              • pepe49 Re: dobre pytanie 20.03.08, 12:52
                tylko jak to zrobi
                > c
                > w obecnym ukladzie sil?

                Brać przykład z PiS, który pracował w gorszym układzie sił a praktycznie
                wszystko co chciał, przeprowadzał.
                PO jest rozpaczliwie nieskuteczne. Albo tylko tak wygląda.
                • bush_w_wodzie Re: dobre pytanie 20.03.08, 14:36
                  pepe49 napisał:

                  > tylko jak to zrobi
                  > > c
                  > > w obecnym ukladzie sil?
                  >
                  > Brać przykład z PiS, który pracował w gorszym układzie sił
                  > a praktycznie wszystko co chciał, przeprowadzał.

                  toz sytuacja pis i po jest drastycznie rozna.

                  pis mial swojego prezydenta i koalicje wiekszosciowa wiec odpadala kwestia veta

                  w dodatku po poparla kilka kluczowych dla pisu projektow.
                  na rewanz raczej nie mozna liczyc

                  > PO jest rozpaczliwie nieskuteczne. Albo tylko tak wygląda.


                  he he he. dopiero sie o tym przekonamy. nie zawsze skuteczny jest ten co duzo
                  krzyczy i robi duzo szumu
              • klip-klap ilosc i jakosc 20.03.08, 13:40
                Zgadzam sie z tym, co nizej napisal pepe, choc czekam spokojnie na pierwszy
                budzet, tak dla upewnienia sie. Daje ten rok Platformie, niech sie wykaza
                politycznym sprytem.
                Ale gdy tak sobie spokojnie czekam, to tez obserwuje to, co rzad robi lub
                zapowiada. Niestety zapowiedzi sa coraz bardziej pesymistyczne dla liberalow i
                moj sceptycyzm narasta. Z ostatnich wypowiedzi premiera nie widac zeby ten rzad
                chcial np. wspolplacenia za opieke zdrowotna.
                Mysle, ze pierwszy rok rzadow, to wsytarczajacy okres zeby wprowadzic
                przynajmniej jedna wazna reforme. Juz sie nawet nie czepiam, co POwcy robili
                wczesniej wzgledem przygotowania reform. Niech teraz pokaza na co ich stac,
                przeciez nie chca byc gorsi od PiSu...
                • bush_w_wodzie Re: ilosc i jakosc 20.03.08, 14:49
                  klip-klap napisał:

                  > Zgadzam sie z tym, co nizej napisal pepe, choc czekam spokojnie na pierwszy
                  > budzet, tak dla upewnienia sie. Daje ten rok Platformie, niech sie wykaza
                  > politycznym sprytem.


                  budzet to faktycznie znaczacy test bo do jego przyjecia wystarczy koalicja
                  wiekszosciowa


                  > Ale gdy tak sobie spokojnie czekam, to tez obserwuje to, co rzad robi lub
                  > zapowiada. Niestety zapowiedzi sa coraz bardziej pesymistyczne dla liberalow i
                  > moj sceptycyzm narasta. Z ostatnich wypowiedzi premiera nie widac zeby ten rzad
                  > chcial np. wspolplacenia za opieke zdrowotna.
                  > Mysle, ze pierwszy rok rzadow, to wsytarczajacy okres zeby wprowadzic
                  > przynajmniej jedna wazna reforme. Juz sie nawet nie czepiam, co POwcy robili
                  > wczesniej wzgledem przygotowania reform.


                  juz o tym rozmawialismy. wypracowanie reform firmy bez insider knowledge jest
                  niemozliwe


                  > Niech teraz pokaza na co ich stac,
                  > przeciez nie chca byc gorsi od PiSu...


                  problem z pisem polega na tym ze szalenie obnizyl standardy. teraz po nawet
                  gdyby nic nie robilo jest o wiele lepsze od pisu. mam nadzieje ze ta sytuacja
                  ich nie zdemoralizuje

                  podssumowujac: na razie nie widze zadnych negatywnych skutkow rzadow po.
                  pozytywy na razie sa widoczne glownie na tle rzadow pisu a to rzeczywiscie
                  byloby za malo. mam wiec nadzieje na bardziej zdecydowane dzialania - choc zdaje
                  sobie sprawe ze jesli nie chce sie spalic dobrych projektow to nie wolno ich
                  glosowac przedwczesnie - bez zbudowania dla nich solidnego politycznego zaplecza
              • klip-klap ustawy 20.03.08, 13:48
                bush_w_wodzie napisał:


                > klip. pomysl spokojnie. czy proba forsowana takich ustaw teraz nie rownalaby si
                > e
                > ich spaleniu?

                Prywatyzacja sluzby zdrowia bylaby trudna, czesciowa prywatyzacja troche mniej.
                Ale przeciez PO moze ulatwiac zycie w innych dziedzinach: upraszczac podatki,
                prawo, likwidowac martwe przepisy, ulatwiac prowadzenie dzialalnosci
                gospodarczej(ustawa VATowska i inne), znosic zbedne formalnosci. To tez jest
                liberalizacja i to taka, ktora nie powinna napotkac sprzeciwu pozostalych partii.
                Zaslanianie sie sprzeciwami urzednikow MInFin nie przekonuje mnie, ze PO tego
                nie moze.
    • krzysztofsf Dobry i zly policjant - gra pod publike 31.03.08, 21:46
      Niestety, coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze PIS gra jedynie role "dyzurnego eurosceptyka" zeby przejmowac glosy eurosceptyczne.
      PO prawdopodobnie zakonczy kadencje wprowadzeniem euro i przekaze paleczke "oburzonemu pisowi". ktory przez nastepna kadencje poprowadzi rozgoryczony konsekwencjami euro lud.



      Tak naprawde szykuje sie nam system dwupartyjny ze zmianami warty co wybory, oraz dwoma czy trzema przystawkami umozliwiajacymi budowe rzadu, jesli glowna partia dyzurna nie bedzie miala wiekszosci parlamentarnej,
      • bush_w_wodzie Re: Dobry i zly policjant - gra pod publike 31.03.08, 22:20
        krzysztofsf napisał:

        > Niestety, coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze PIS gra jedynie role
        > "dyzurnego eurosceptyka" zeby przejmowac glosy eurosceptyczne.


        bingo!

        > PO prawdopodobnie zakonczy kadencje wprowadzeniem euro i przekaze paleczke "obu
        > rzonemu pisowi". ktory przez nastepna kadencje poprowadzi
        > rozgoryczony konsekwencjami euro lud.
        >


        tu sie nie zgadzam

        lud torunski juz wyczul ze na tego konia nie warto stawiac. zuzyl sie i nie
        widzi przeszkod



        >
        > Tak naprawde szykuje sie nam system dwupartyjny ze zmianami warty co wybory, or
        > az dwoma czy trzema przystawkami umozliwiajacymi budowe rzadu, jesli glowna par
        > tia dyzurna nie bedzie miala wiekszosci parlamentarnej,
        >


        masz odwage formulujac tak dalekosieza prognoze w takiej materii. w polskiej
        polityce 3 lata to wiecznosc. jesli erozja wiarygodnosci pisu i autorytetu jego
        dualnego kierownictwa bedzie dalej postepowac w tym tempie to madrzej byloby
        chyba obstawiac giertycha leppera rokite i marcinkiewicza

        z kolei - jesli dojdzie do powaznej recesji - to moze sie okazac ze w platformie
        jest mnostwo buldogow ktore ta partie zatopia duzo skuteczniej od ojca tadeusza
        - a lud sie od niej calkiem odwroci
    • pepe49 Po co PO robiło awanturę 06.04.08, 11:54
      PO walczyło o utrzymanie swojego elektoratu, podgrzewając nastroje twierdzeniem,
      że PiS jest "przeciwko Europie".
      Tymczasem PiS nie miało oporów przed poparciem konstytucji UE. Ozdobniki
      proponowane przez PiS są z punktu widzenia prawnego nieważne.
      O tym nawet mówił pan Olejniczak, szef partji komunistycznej, fanatycznie
      proueckiej, w czasie jednej z dyskusji publicznych.

      Rząd niemiecki zainterweniował, awantura zgasła jednego dnia.
      Przypomnienie: w ciągu dwóch lat rządów PiS takie awantury wybuchały co tydzień.
      Były równie pozbawione sensu.
      Jednak swoją rolę - zdobycia elektoratu dla PO - spełniły.

      Tymczasem PO w swoją awanturę zaangażowało się na tyle, że po poleceniu pani
      Anieli Merkel aby konstytucję podpisać szybko, musiało rzecz wyciszyć żeby
      zachować twarz.
      Czasu było mało.
      Cena:
      "PO dogadało się z PiS w kwestii traktatu. Jednym z elementów umowy są
      stanowiska marszałków województw dla polityków PiS. Już wiadomo, że w Lublinie
      będzie to Andrzej Pruszkowski."

      Za: "Idź pod prąd" 1 04 08.
      www.podprad.knp.lublin.pl/index-1.php?idg=517
      Można by myśleć, że p. Jarosław K. od początku przewidywał taki obrót sprawy.
      Wiedział, że nic nie załatwi dla państwa, ale będzie mógł coś załatwić dla PiS.
      Myślę jednak, że stracił. Głosy zwolenników niepodległości. Ciekawe jak wiele?
      Plotki o zakładaniu partji przez O. Rydzyka, puszczane przez niemiecką prasę w
      Polsce, wniosły do takich rozważań nowy element.
      Całkowicie niesprawdzalny.
      • klip-klap niezla szopka 07.04.08, 14:31
        Jednym slowem przyjecie traktatu bylo przesadzone i POPiS zrobil szopke dla
        naiwnych.
        Z tymi marszalkami to niezla bezczelnosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka